Dodaj do ulubionych

Relacje z ex a dzieci w tle

10.08.09, 16:55
Krótko - to ja odszedłem, dzieci zostały z nią. Stosunki z ex się
nie układają.
Jak ułożyć sobie relacje z ex żoną ? Jak wam to się udało udaje w
pierwszych miesiącach po rozwodzie ? Czy i jak pytać własne dzieci
co słychać u ich mamy. Jak radzicie sobie z własnymi emocjami w
kontaktach z dziecmi (pytanie raczej do panów) i jak udaje się wam
nie skazić własnych dzieciaków własnymi emocjami ? Co gdy każda myśl
o byłej/byłem ścina wam krew w żyłach a dzieciaki głupie nie są i
widzą po was co się dzieje. Mówić im o własnych odczuciach (moje
dzieciaki to nastolatki) wobec ex-a (niekoniecznie negatywnych) czy
też ugryźć się w język i milczeć ? Jednym słowem z której strony
ugryżć ten temat?
Obserwuj wątek
    • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 10.08.09, 18:58
      Nie, dzieci nie nalezy pytać co u mamy.

      jesli z jakiegoś istotnego powodu potzrebujesz wiedziec - to pytaj
      ex.
      rozumiem, ze chodzi Ci głownie o pytanie czy nie tzreba jej w czyms
      pomóc

      na całą reszta spuść raczej zaslonę zaciemnienia - im mniej wiesz
      tym mnie Cie to będzie napinac

      skoro się rozwiodłeś to oczywiste jest, ze nie z powodu milości
      więc - uważam, ze skoro to nastolatki - to w ogolnych slowach możesz
      i nawet powinienes powiedziec, ze pzrestałes ich mamę kochać i że
      było Wam zbyt trudno nadal razem życ/mieszkac

      wszystko inne jest sprawą Twoją i Twojej byłej żony.
      Dzieci nie potrzebuja o tym NICZEGO wiedziec.

      one mają nadal ojca i matke - których chcą kochać.
      i na dodatek mają do tego niezbywalne prawo
      kropka

      a relacje w pierwszych miesiącach po rozwodzie najlepiej ułożyc z ex
      według zasady - im mniej tym lepiej..
      z czasem , gdy emocje opadają , można - zgodnie z tym jak sie sprawy
      potoczą - je jakoś budować


      w sprawie emocji możesz jeszcze dzieciom pomóc oswoic sytuacje
      mówiąc im, ze w czasie rozwodu ludziom jest najczęsciej trudno i to
      sie odbija na tym jak wobec siebie ludzie sie zachowują..

      zwierzenia o tym co czujesz wobec ex - zarezerwuj dla przyjaciela
      czy kogos doroslego
      pomyśl czy Ty chcialbyś poznawac tajemnice swoich rodziców...i jakie
      by to mialo konsekwencje

      powodzenia
      • undeadly Re: Relacje z ex a dzieci w tle 10.08.09, 20:24
        Dzięki, niby truizmy ale trzeba kogoś z boku kto powie co się tak
        stopujesz człowieku. Pozostają relacje z ex ale tu nie wierzę w
        poprawę, w tej chwili robię za czarnego luda, po cześci zasłużenie
        po częsci nie,jakoś nie wierzę w dobroczynną moc czasu.
        Po wyprowadzce z domu podejmowałem próby kontaktu, (przyznaję
        stopowało mnie to w kontaktach z dziećmi) niestety była to
        autostrada jednokierunkowa i mojej ex udało się ugotować mnie na
        wolnym ogniu. Pewnie nakładało się to, że we mnie uczucia jeszcze
        nie wygasły do ex. Miałem cierpieć (czy było to zaplanowane czy nie)
        to i cierpiałem
        • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 10.08.09, 22:06
          wiesz co..
          no nie wiem..
          do niedawna jeszcze upieralabym sie przy tym, ze od mojego
          zachowania zalezy w znacznym stponiu zachowanie innych

          ale tak czesto spotykam sie tu z twierdzeniem wręcz pzreciwnym - że
          już sama nie wiem

          ale mimo wszystko prawdą obietywnie mierzalną jest, ze zmiana
          jednego elementu systemu ma wpływ na zmianę innych elementów tegoż
          systemu..

          więc może jedynie uzywałes niewłaściwych narzędzi?
          bo wiesz... nawet na jednokierunkowej drodze - jesli ludzie chcą -
          moga sie wymijać i jeździc w dwóch kierunkach

          wiem to na pewno smile

          tylko żeby im sie chciało chcieć..

          • undeadly Re: Relacje z ex a dzieci w tle 11.08.09, 12:07
            Narzędzi nie mamy zbyt wiele możemy próbować rozmawiać lub milczeć
            Rozmowa wobec faktu rozstania jest oczywiscie trudna no bo skoro
            dogadałem będąc w małzeństwie to niby czemu ma się to udać po
            rozstaniu i rozwodzie. A milczenie ? Zawiera w sobie podstawową
            wadę, że nie przybliża do rozwiązania problemu jakim jest ułożenie
            relacji z ex. Trochę smiać mi się chciało gdy uswiadomniłem sobie,
            że ułożenie relacji z ex jest osiagnięciem stanu wzajemnego
            partnerstwa to co nie udało się w małżeństwie trzeba ponownie
            próbować osiągnąć po rozwodzie.
            • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 11.08.09, 17:41
              no prosze do jakich ładnych wniosków doszedłeś smile

              a poważnie...to jakie masz problemy?

              mój naprawdę przesympatyczny ex, z którym rozstaliśmy sie niebywale
              w białych rękawiczkach - sie nie odzywa do mnie.. po próżnicy

              lekko mnie to irytowalo swego czasu - ale po kilku próbach kiedy
              okzało sie, ze proszony o pomoc w jakichś okolodziecięcych sprawch
              i/lub technicznych - podejmuje dzialania bez gadania - odpuściłam
              sobie

              bo co my mamy jeszcze do gadania?

              jak chcę żeby coś załatwil po męsku z ojcowskiego piedestału - to
              mówię

              i ok

              wiem, ze w razie czego - w ograniczonym zakresie bo to w końcu ex -
              mogę na niego liczyć

              i to tyle..

              a Ty PO CO? potrzebujesz sie dogadywac z ex?
              tak pytam z ciekawości...
              • undeadly Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 00:02
                Masz problem źródła szukaj w sobie.
                Nie potrafię wyzbyć się myslenia o dzieciach i mojej ex jako o
                jedności. Dzieci i ona to całość w moich oczach. Jak wczesniej
                pisałem tempo wygasania uczuć po obydwu stronach nie jest niestety
                równomierne (tzn mnie trzyma dłużej) a każde spotkanie czy rozmowa,
                nawet przez internet z dziecmi, podnosi poziom tęsknoty we krwii i
                tu zaczyna się moja pętla. Spotykam dzieciaki myslę o ex a one
                głupie nie są widzą co się we mnie gotuje (napewno najstarsze).
                Unikam kontaktów, nie daję głosu.... to dalej jest projekcja
                problemu dorosłego na dzieci. Męczy mnie to ale przecież nie zacznę
                rozmowy dzieciakami jak z dorosłymi: kochane dzieci mam problem z
                wygaśnięciem uczuć do waszej mamy. To moje gniewy i frustracje nie
                ma sensu by stały się udziałem moich dzieciaków. Pozostaje ex -
                niczego od dziewczyny nie chcę nie ma mowy o odgrzewaniu kotleta ( w
                końcu był rozwód), niech uważa mnie za kogo mnie uważa(wstaw tu
                negatyne posty dziewczyn z forum o ich byłych)
                ale mogłaby porozmawiać (oczywiście na tematy "neutralne" czyli nie
                dotyczące wzajemnych żalów) z własnej inicjatywy.
                • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 00:55
                  wiesz..
                  spójrz na to tak - gdyby mogła to peweni by porozmawiała..

                  miłoście, pzrywiązania umieraja w różnym tempie, różnej dynamice i w
                  różnym wszystkim innym

                  wiem NA PEWNO, ze niektórym jest łatwiej odejśc zatrzaskując drzwi..
                  bo trzymanie otwartych jest zbyt bolesne i MOZE wg. nich prowadzic
                  do nieoczekiwanych i niepożądanych zachowań, zmian

                  nie tak dawno pewena kobieta, ktora boryka sie z rozpadającym sie
                  małżeństwem powiedziala mi "moj mąż gdy przychodzi do dzieci nie
                  patrzy na mnie
                  bo gdyby raz spojrzał - to już by nie potrafił odejść"..

                  może sie myli.. a może nie...

                  pisze to nie po to żeby Ci robić jakiekolwiek nadzieje - bo zuplnie
                  byloby to nieuprawnione w braku znajomości jakichkolwiek faktów z
                  twojego życia - ale po to żeby Ci na pzrykładzie pokazac jak
                  ludziska różne reagują...

                  zresztą z pierwszej ręki też wiem, ze rozmawianie, spotykanie - może
                  być ZBYT trudne..
                  nawet jeśli z naszej perspektywy zachowanie tamtej strony na to nie
                  wskazuje..

                  z uczcuiami do ex słusznie nie lecisz do młodych

                  a jedyne co mogę Ci zasugerować to wdrożenie jakiegoś sprawnego
                  programu uwalniania sie od milości do ex.. czy co to tam jest..





                  • undeadly Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 04:14
                    W moim przypadku jest coś z tego o czym mówiła twoja znajoma
                    a nadziei sobie nie robię sobie żadnych, bo w końcu odbył się rozwód
                    a powiedzmy mogłem "powalczyć dalej" cokolwiek to oznacza.
                    A sprawny program uwalniania się od ex ?
                    Znam tylko nieskuteczne metody niekoniecznie ćwiczone i nie ćwiczone
                    osobiście:
                    - gorzała - pijaków w tym kraju wystarczy,
                    - nowy zwiazek - aż prosi się o powtórkę gdy nie wyskoczyło się ze
                    starych butów do końca,
                    - upływ czasu - a ma ktoś pozyczyć czasoprzyspieszacz ?
                    • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 08:04
                      no mądrze gadasz smile
                      co nie znaczy, ze nie da sie mądrzej...

                      a sporowadza sie rzecz cała do bardzo świadomego przyglądania sie
                      sobie, swoim związkom, swoim reakcjom
                      do przeżywanie tego co jest do przezycia - nie odkładania do szafy,
                      nie zamrażania uczuć

                      tak ogolnie do zmany perspektywy ..baaardzo daleko idąca zmiana...

                      metody użyte przeze mnie osobiście, w celu przywracania radości
                      żcyia smile - okzałały sie być skuteczne.. dośc... a nawet bardzo...
                      oczywiście mają swoje wady - ale w ostatecznym rozrachunku wygląda
                      na to, ze sie sprwdziły smile

                      podtykane pod nos innym - czasem siłą (na pewnym etapie bliskości ) -
                      okazywały sie być także skuteczne

                      ale...
                      no sama nie wiem ....
                      bo one w sumie sie kiepsko nadaja do masowego stosowania

                      dobra, to teraz idę popracować

                      a tak na marginesie - sie zastanawiam z jakiegoż to powodu nikt nie
                      dołączył do nas? dziwo..

                      w sumie to fajne móc kogos pouczcyc... co ma zrobić i jeszcze na
                      dodatek jak...
                      • undeadly Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 10:18
                        Cyryl jak Cyryl ale te metody.... to praskim komisariacie
                        policji.... też, jeśli chcesz uchyl trochę rąbka tajemnicy nad
                        swoimi metodami. Zielone pojęcie nie mam dlaczego nikt nie dołączył
                        do tej pory wcale nie czytałem i nie pisałem do żadnych forów
                        dyskusyjnych ale jak każde zbiorowisko ludzi ma swoje własne prawa.
                        • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 19:20
                          słuchaj, wpadłam na forum na chwilę po dośc długiej nieobecności
                          i juz je opuszczam smile

                          ale ponieważ głęboko wietrzę, ze nie ma pzrypadków ale za to sa
                          zbiegi okoliczności - toteż jeśli z jakiegos powodu uważasz, ze
                          mogę ci pomóc i masz wolę - daj znac na moją pocztę, która podam
                          poniżej

                          ja mam już za sobą doły okolorozwodowe - i miedzy innymi pomoglo mi
                          w tym kilka osób z forum

                          może to juz czas na spłacenie długu.. czy jakoś tak smile

                          toteż jesli chcesz - wyslij kontaktowego emaila
                          jezli nie - nie czuj sie w żaden sposób zobowiązany

                          sbelatka@poczta.onet.pl
                          • leptis ... 12.08.09, 22:03
                            Trzymaj sie Betka.
                            W tej odslonie nie czytalem Ciebie wiele.
                            Za duzo bylo watliwosci w Twoich tekstach;
                            czy pojsc w lewo, czy pojsc w prawo-wybacz,
                            gubilem sie nie wiedzac co zalecasz piszacemu.
                            Dobra decyzja odejsc z forum nie widzac Motywu
                            do pisania wiecej.

                            pozdrawiam serdecznie
                            • sbelatka Re: ... 12.08.09, 22:14
                              Leptis.. wybaczam..wybaczam

                              w sprawie wątpliwości.. czy w lewo ..czy w prawo...
                              przekonanie, ze sie WIE.. lepiej.. jest bardzo zludne i naprawde
                              najczęsciej nieuzasadnione

                              bo w ludzkich sprawach nie ma reguł
                              i kazdy sam musi własną drogę..

                              a to, że czasem łatwiej zrobić to co ktoś nam "radzi" - to juz
                              zupelnie inna sprawa..

                              "zreszta wiesz... zapewne pokutuje w tym co pisze moje
                              wyćwiczone : "klient sam wie co dla niego jest najlpesze".. i tzreba
                              mu tylko pomóc - na pytanie co dla niego jest najlpesze -
                              odpowiedziec

                              i zupelnie nie ma znaczenia co JA o tym mysle.. bo to nie MOJE
                              życiesmile

                              pozdrawiam Cie
                              i miło bylo mi Cie tu spotkać smile

                              ale ja juz zaglądam tu tylko po to żeby za każdym razem pzrekonywac
                              sie, ze to już nie moje miejsce
                              i chyba dobrze...
                          • undeadly Re: Relacje z ex a dzieci w tle 12.08.09, 23:35
                            Dziękuję sbelatko pozostanę na tym forum
                            bo coś się kończy, coś się zaczyna mam
                            nadzieję że za jakiś czas twoją drogą
                            będę mógł napisać o sobie to samo
                            • sbelatka Re: Relacje z ex a dzieci w tle 13.08.09, 14:57
                              toteż powodzenia życzę..

                              B.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka