mad_die
07.10.07, 17:38
Polecam Belgię na zakupy jedzeniowe - wybór ogromny (w porównianiu z NL ;)) i ceny wcale nie wyższe niż tu.
Wczoraj wybraliśmy się do Maaseik do SuperGB (sieć sklepów Carrefour). Jestem pozytywnie zaskoczona :) Odległość - przynajmniej od nas - 30 minut jazdy samochodem, miejsce do parkowania gratis, w soboty czynne do 20!!
Sklep coś jak Carrefour w PL lub we Francji - czyli od chleba wiejskiego do garnków Tefal ;) My w zasadzie udaliśmy się tam po to, aby oddać butelki po piwie i odzyskać kaucję, ale oczywiście bez zakupów się nie obyło.
Dla lubiących nabiały - mają caaaaaałe mnóstwo jogurtów i serków i różnego rodzaju przetworów mlecznych. Ja kupiłam jogurty Jogobella i Danone naturalny - pyyyyyyszności :D Oczywiście twarożki wiejskie, takie jak polskie - rewelacja - i cenowa i smakowa :) Jednego opakowania prawie już nie ma, takie dobre, ze zjedzone niemalże całe na śniadanie ;)
Piwa - wybór ogromny! I lepsze niż w NL ;) A jak jeszcze tu od przyszłego roku wprowadzą akcyzę na piwo, to nie będziemy w ogóle sików holenderskich pić ;) Ja - choć nie mogę pić (auć...) polecam piwo Kriek - wiśniowe, pyyyyychotka :)
Z mocniejszych alkoholi też coś się znajdzie, dobrą whisky za 15 euro można kupić, czego raczej ani w AH czy C1000 się nie spotka ;)
Owoce też w wyborze ogromnym, pieczywo o niebo lepsze niż w NL ;) No co ja będę pisać - nie umywa się do zaopatrzenia sklepów w NL.
I tym zakończę moją pochwałę supermarketu belgijskiego i idę zjeść belgijskie jabłko. A może jogurt? Zobaczymy ;)