Witam serdecznie.
I znów o mało mnie nie trafiło!, jak przeczytałem pytanie zasadnicze nowej
sondy zamieszczonej w elektronicznym wydaniu GP WO.
Czy miasto jest dobrze zabezpieczone przed powodzią?
O które miasto chodzi do cholery?
Chętnie bym się wypowiedział o JL, ale skoro sonda jest aż nad to ogólnikowa,
to przecież nie będę oddawał głosu

Myślę, że pytanie jest spartaczone. Z
całym szacunkiem, ale myślę, że w ferworze walki, układał je, mało kompetentny
dziennikarz.
Jak pisała kiedyś nasza forumowa koleżanka
www88www, nawet średnio
rozgarnięty człowiek wie, że na obszarze objętym poczytnością GP jest kilka
miast tj. Oława, JL i (chyba) Siechnice. Wszystkie trzy miasta w mniejszym,
lub większym, a właściwie niemal w jednakowym stopniu, są zagrożone powodzią.
Na dzień dzisiejszy, to wyłącznie w JL jest już pozamiatane na 100%. Woda
zalała to co miała zalać i pasuje

Nie ważne kto jest burmistrzem i jaka
partia rządzi. Natura ma swoje prawa, a człowiek, dzięki swojemu rozumowi,
może jej tylko pomóc albo zaszkodzić? Moim zdaniem, na bazie obserwacji
własnych, człowiek zaszkodził siłom natury w JL. Na pewno nie pomógł. Oława
może jeszcze być podtopiona (słabe wały w Lipkach) Siechnice podobnie (słabe
wały w Siedlcach i Kotowicach + piętrząca się woda na nasypie kolejowym
Siechnice - Czernica).
Ja natomiast, będąc w komfortowej sytuacji, bo już nie muszę obawiać się o
poziom wody w JL, nadal nie wiem jakiemu z wymienionych miast oddać swój
JL-cki głos?
Dlatego nie głosuję
Pozdrawiam serdecznie.