okioko
11.09.12, 16:34
Ci co chodzą na zakupy do Stokrotki zapewne zauważyli specyficzny monitoring, jaki jest zainstalowany w tym sklepie. Najczęściej umieszczony na przeciw kasy głównej i ustawiony na monitorowanie klientów stojących w kolejce do jedynej czynnej kasy. Czasem porusza się samobieżnie między regałami z towarem, wciąż obserwując klientów. Nie próbuje być dyskretny w obserwacji i można odczuć na sobie nachalne oko "maszyny", która szuka złodzieja sklepowego. Odkąd zainstalowali ten monitoring, będący zapewne przedstawicielem radzieckiej myśli technicznej, to zakupy w tym sklepie coraz częściej stają się przykrym obowiązkiem. Ma ktoś podobne spostrzeżenia?