Dodaj do ulubionych

Opinie Jana Dalgiewicza

24.06.14, 21:43
OŚWIADCZENIE

Na tej cenionej stronie internetowej otwieram autorski wątek zawierający moje opinie. Robię to po to, aby z szanownymi internautami dzielić się swoimi opiniami i poglądami w sprawach bieżącego życia społecznego, politycznego i gospodarczego.
A więc ad rem:
Od połowy czerwca br. opinią społeczną naszego kraju wstrząsa kolejna afera podsłuchowa, wynikająca z publikacji treści zawartych na taśmach podsłuchowych. To co w tej sprawie donosi telewizja i prasa, pokazuje jak różne jest oblicze naszych polityków w sytuacjach oficjalnych i wtedy, gdy znajdują się oddzieleni od świata, ludu i tych, o losach których decydują. Do opinii społecznej, w tym prostych, zwykłych ludzi docierają zaledwie okruchy informacji o czym i jak nasze elity politykują w zaciszu gabinetów, w wydzielonych, luksusowych lokalach gastronomicznych itp. ekskluzywnych miejscach. Jak wiele jest w tym oszukaństwa i braku fundamentalnej troski o nasz kraj, o kształtowanie naszej teraźniejszości i przyszłości życia obywateli. Treści podsłuchowych taśm zawierają nie tylko groźne wątki polityczne, ale też wiejące grozą wątki gospodarcze m.in. o stanie finansów państwa oraz braku przestrzegania moralnych zasad i wymogów etyki niektórych ludzi na eksponowanych stanowiskach. Są liczne symptomy, że ten styl zachowania się szeregu rządców na różnych szczeblach władzy jest uprawiany w regionach, powiatach, miastach i gminach naszego kraju. Przykładów nie brakuje. Przytacza je codzienna prasa, a także piszą internauci, choćby na tej stronie internetowej. Padają przykłady nieliczenia się z opinią obywateli, szastania publicznym groszem dla własnej wygody, własnego komfortu życia, budowy aury swojej wielkości oraz władzy, którą w ich przekonaniu powinni posiadać na zawsze.
To wymaga potępienia i zmiany
Ogół społeczeństwa wymaga sprawiedliwych rządów na każdym szczeblu władzy. Nie chcemy wzajemnych układów wątpliwej jakości politykierów, cwaniaków, prywaty i skorumpowanych elit oraz sitw dbających o własne interesy, zapominających o trudach codziennego życia zwykłych polskich rodzin, nietroszczących się o losy bezrobotnej młodzieży, o losy i warunki życia emerytów i ludzi schorowanych wymagających pomocy medycznej. Polsce potrzebny jest troskliwy, dobry gospodarz, pod którego rządami decyzje przekładać się będą w sposób widoczny i odczuwalny w czasie na poprawę warunków życia. Tak władza i taki gospodarz potrzebny jest w każdym województwie, powiecie oraz w każdym mieście i gminie naszego kraju. Wymagamy od rządzących właściwej etyki i moralnych zachowań. Nadrzędnym moralnym nakazem dla ludzi sprawujących władzę powinna być służba dla narodu i naszego kraju, regionu, powiatu, miasta i gminy, czyli wszędzie tam, gdzie wybrani ludzie sprawują powierzone sobie urzędy. Miernikiem zaś efektów wypełnionych obowiązków powinna być jakość życia obywateli, a nie wielkość sztucznie kreowanych słupków poparcia i własne zadufanie w swoją wielkość i nieomylność.
Oświadczam, że będąc członkiem i założycielem Stowarzyszeniem „Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi jelczańsko – Laskowickiej” będę ze swojej strony rozwijał takie działania, by nasze Stowarzyszenie przyczyniało się do tego aby na naszym lokalnym szczeblu krzewić ideę mądrego, gospodarnego zarządzania różnymi dziedzinami naszego życia, by to przekładało się na rozwój naszego miasta i gminy oraz konieczną poprawę warunków życia ogółu mieszkańców. Powinniśmy przy tym wyrażać swą dezaprobatę dla ewentualnych występujących niewłaściwości, wykraczających poza normy współżycia
Aby te słuszne idee i dążenia można było skutecznie wcielać w życie i praktykę dnia codziennego potrzebne jest silne społeczne wsparcie. Potrzebny jest wręcz społeczny ruch dla tworzenia niezbędnej, przychylnej atmosfery, sprzyjającej ożywczym dążeniom.
Nasze Stowarzyszenie otwarte jest dla każdego, kto pragnie postępu i rozwoju naszego miasta i gminy, dla każdego, kto chce włączyć swą wiedzę, doświadczenie i dobrą wolę dla pożytecznego działania. Dla naszego Stowarzyszenia obce są podziały polityczne i wzajemna nietolerancja. Wspólnie przy maksimum dobrej woli każdego zainteresowanego wspólnotą wysiłku na rzecz zmiany na lepsze znajdziemy wspólny język i zrozumienie. W takim przeświadczeniu nie chcemy atakować określonych ludzi, lecz określone, wyspecyfikowane problemy i zadania.
To oświadczenie przyniesie nam satysfakcję na tyle, na ile przyczyni się do eliminacji słabości i niewłaściwych postaw przy równoczesnym wprowadzaniu lepszych, praktycznych rozwiązań, przynoszących pożytek ludziom i wspólne zadowolenie z pożądanego postępu.
Proszę internautów o przychylne przyjęcie mojego oświadczenia i praktyczne wsparcie zawartych w nim myśli. Będę Wam za to wdzięczny.

Z poważaniem

Jan Dalgiewicz
Obserwuj wątek
    • przebudzonyx Re: Opinie Jana Dalgiewicza 24.06.14, 22:55
      Witam,

      Jak wiadomo władza korumpuje a im większa tym bardziej, więc najlepiej gdy ma ją ktoś kogo skorumpować trudno.

      Osoba, która osiągnęła już swoje sukcesy, zna swoją wartość, a przy tym nie jest uzależniona zawodowo czy towarzysko od lokalnych koterii wydaje się idealnym kandydatem.

      Dlatego "trzymam kciuki" za Pańską kandydaturę i kilka osób z rodziny do głosowania przekonam.

      Mam nadzieję, że nie zniknie Pan z forum jak nikoj tuż po wygranej tylko użyje tego medium do konsultacji społecznych różnych pomysłów, i nie da się "kupić" lokalnej koterii, czego Panu jako kandydatowi oraz sobie jako wyborcy życzę.

      Pozdrawiam
      • emerytka2004 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 25.06.14, 10:07
        Wierzę,że p. Dalgiewicz wygra i przewietrzy trochę nasze miasteczko i gminę. Wpuści świeży powiew. Nie skupi się na układach ,układzikach a zadba o rozwój i polepszenie bytu naszej lokalnej społeczności. Z całego serca tego życzę.
        • janek.56 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 25.06.14, 12:17
          Ludzie opamiętajcie się ! Wam się marzy powrót do UKŁADZIKÓW . Rozejrzyjcie się kto zabiega o powrót Pana Dalgiewicza??? Kogo Pan Dalgiewicz chce przekonać do głosowania na Burmistrza Jelcza- Laskowic chyba tylko tych, którym marzy się powrót komuny. Mnie na pewno nie uda się zmanipulować. Mam 58lat .pracowałem w JZS [narzędziownia] w 1984r. zwolniłem się bo nie mogłem utrzymać rodziny mając najwyższą grupę uposażenia. Może Pan Dalgiewicz ma predyspozycje do zarządzania fabryką ale o zarządzaniu samorządowy nie ma doświadczenia. Mając 72lata jest za póżno na naukę. W historii naszego miasta nie mieliśmy lepszego Burmistrza od Pana Putyry - chociaż by to że niema afer.
          • tlk115 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 25.06.14, 13:21
            Zastanawiam się jak ktoś taki jak ty, nie potrafiący poprawnie posługiwać się polszczyzną, może pełnić prominentną funkcję w kole łowieckim. Pomóż lepiej swojemu krewnemu zakładać internet. Co do Putyry odniosę się później, bo nie mam na razie czasu przytaczać, w wielu kwestiach tych samych zresztą, argumentów. I tak zresztą nie zrozumiesz tego co napiszę, bo masz problem z językiem polskim.
            • janek.56 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 27.06.14, 15:36
              Młody kolego proszę nie obrażaj mnie , że nie znam języka polskiego , bo tym samym obrażasz swoją Babcię , która była nauczycielką w tutejszej szkole i była moją nauczycielką ,którą mile wspominam. Ja nie ukrywam, że nie jestem "kozakiem" w pisaniu na komputerze, ale jakoś sobie radzę. Patrząc w historię tego forum to niewątpliwie potrafisz poprawnie , ale zawarte treści to bełkot z dużą zawartością jadu i obrażania innych. Moja rada dla Ciebie- to oderwij tyłek od komputera , poszukaj pracy tam nabierzesz doświadczenia oraz pokory. Chyba ,że jesteś naszym miejscowym "Ferdkiem Kiepskim " , a to już inna sprawa.?????????
              • tlk115 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 27.06.14, 16:56
                A co mnie obchodzi, że ktoś taki jak ty uważa moje wypowiedzi za bełkot? Dla mnie ważniejsze jest, że całokształt moich postów (oczywiście nie wszystkie posty) raczej pozytywnie oceniają inne osoby, np. dorkasz1. Tak na zdrowy rozsądek, czy bełkotem są poruszane tutaj przeze mnie tematy, o których mówią na sesjach Rady Miejskiej twoi ulubieni radni ze wspierającej Putyrę Wspólnoty Interesu, jak np. o tragicznych warunkach życia na Osiedlu Fabrycznym (Kotowicz) czy gehennie mieszkańców Biskupic Oławskich z powodu wzmożonego ruch pojazdów ciężarowych przez środek miejscowości (Starczewski)? Pokory to możesz uczyć młodzież przesiadującą wieczorami i nocami na klatkach schodowych na twoim osiedlu. Z papierosami w ręku, pijących alkohol, narkotyzujących się. Z brzuchami na wierzchu, nie posiadających ani odrobiny skromności. Kiedy twój guru Putyra przeprosi za upokorzenie i piekło jakie zgotował społecznikom Pani Agacie Skierskiej i Panu Krzysztofowi Kauckiemu? No, kiedy?
          • kasjan007 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 25.06.14, 18:14
            janek.56 napisał:

            > Ludzie opamiętajcie się ! Wam się marzy powrót do UKŁADZIKÓW . Rozejrzyjcie się
            > kto zabiega o powrót Pana Dalgiewicza??? Kogo Pan Dalgiewicz chce przekonać do
            > głosowania na Burmistrza Jelcza- Laskowic chyba tylko tych, którym marzy się
            > powrót komuny. Mnie na pewno nie uda się zmanipulować. Mam 58lat .pracowałem
            > w JZS [narzędziownia] w 1984r. zwolniłem się bo nie mogłem utrzymać rodziny ma
            > jąc najwyższą grupę uposażenia. Może Pan Dalgiewicz ma predyspozycje do zarządz
            > ania fabryką ale o zarządzaniu samorządowy nie ma doświadczenia. Mając 72lata j
            > est za póżno na naukę. W historii naszego miasta nie mieliśmy lepszego Burmistr
            > za od Pana Putyry - chociaż by to że niema afer.
            No i żona p. Putyry piecze podobno super szarlotkę. Nie przejadła się jeszcze?
                • mszczyglod_1 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 27.06.14, 19:53
                  a pana Konopki już nie popierasz? myślałem, że skoro tak zależy ci na poparciu dorkasz to i jego popierasz.
                  Dla mnie dziwne jest, że młodzi ludzie z zapałem chcą popierać dyrektora JZS z czasów PRL, nawet jeśli potrafił świetnie zarządzać zakładem, nie robił tego samodzielnie-tylko tak jak centralna chciała.
                  • tlk115 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 27.06.14, 20:43
                    mszczyglod_1 napisał:

                    > a pana Konopki już nie popierasz? myślałem, że skoro tak zależy ci na poparciu
                    > dorkasz to i jego popierasz.
                    > Dla mnie dziwne jest, że młodzi ludzie z zapałem chcą popierać dyrektora JZS z
                    > czasów PRL, nawet jeśli potrafił świetnie zarządzać zakładem, nie robił tego sa
                    > modzielnie-tylko tak jak centralna chciała.

                    Popieram każdego kto stanowi rzeczywistą i autentyczną alternatywę dla Putyry. Może nie do końca precyzyjnie się wyraziłem, ale już wyjaśniam, że p. Dalgiewicz nie jest moim wymarzonym kandydatem. Jednak, chcąc być obiektywnym i znając system wartości jakimi się kierował i kieruje, nie mogę powiedzieć, że jest to zły człowiek i kandydat. Wbrew temu co niektórzy twierdzą, okazał się sprawnie i skutecznie zarządzającym gospodarzem nie tylko za czasów dyrektorowania w JZS, ale także w nowej rzeczywistości gospodarczej, kiedy z powodzeniem zarządzał w latach dwutysięcznych jedną ze spółek pekaesowskich. Oczywistym jest, że gdyby do grona kandydatów dołączył np. Szczęśniak (zapewne wówczas nie startowałby już Szponar), to zagłosowałbym na Szczęśniaka. Jednak na razie musimy bazować na tych osobach, które publicznie zadeklarowały swój start w wyborach na burmistrza, czyli Putyra i Dalgiewicz. Ten drugi wypada nieporównywalnie lepiej.
                    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 14:57
                      Trochę refleksji. Nie mam ochoty narzekać. 4 lipca 1980 złożyłem poselską przysięgę. Rozpierały mnie duma i marzenia. Byłem niestety naiwny. Byłem posłem z listy PZPR. Komuchów ostro atakowali ci, którzy z godnością nieśli sztandar Solidarności. Wręcz nas poniewierano. Osobiście czułem się jak bita żona, zadając sobie pytanie: za co? W hotelu sejmowym na przeciwko mnie mieszkała Basia Blida, a przez ścianę wyznawczyni idei solidarnościowych. Wzajemnie się szanowaliśmy. Gdy chciała się napić w nocy stukała do mnie w ścianę. Byłem solidarny. Na ogół nic wtedy nas nie różniło. Podczas tych nocnych spotkań pytałem: czemu takich jak ja atakujecie? Padała wtedy odpowiedź: ty jesteś fajny, ale trzeba was niszczyć. Piliśmy i gaworzyliśmy nocą jak to Polacy. Było i jest mi gorzko. Teraz po latach otrzymałem od Marszałek Sejmu pani Kopacz zaproszenie na spotkanie. Pojadę z Jelcza - Laskowic. Jak zawsze pragnę pomyślności dla mojego miasta i gminy.

                      Jan Dalgiewicz
                    • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 15:19
                      Drogi kolego tlk115, proponuję więcej realiów a mniej sentymentów i historii. Pan Dalgiewicz to jest człowiek ze starej bajki. Dziś potrzebny jest Burmistrz z "otwartą głową" i wizją rozwoju naszego miasta i gminny. I jakie byś tu figury retoryczne nie wykręcał, to na chwilę obecną nie ma lepszego kandydata niż Pan Putyra.
                      • tlk115 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 17:13
                        Na pewno zagorzałym zwolennikiem Putyry jest niejaki Ciechanowski z PiS-u, który z nadania Putyry został prezesem ZGK w 2007 roku i który zarabia horrendalnie dużo (więcej niż jego odpowiednik z dwukrotnie większej Oleśnicy, mimo że tamtejsza spółka świadczy usługi w znacznie szerszym zakresie niż jelczańsko-laskowicki ZGK, m.in produkcja i dystrybucja ciepła). Dodatkowo za czasów prezesowania Ciechanowskiego jego córka znalazła zatrudnienie w UMiG, a z tego co ludzie mówią jego żona jakiś czas temu w starostwie (Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie), gdzie starostą jest równie nieciekawa persona, niejaki Brezdeń, kolega partyjny Ciechanowskiego. Wcześniej Ciechanowski zatrudniał przez pewien czas swoja żonę w ZGK. Kilkudziesięciotysięczna kara, którą spowodował swoimi działaniami scedował na podatników, czyli mieszkańców, zamiast zapłacić z własnej kieszeni. Oczywiście, powyższe fakty nie przeszkadzają Stachnio i spółce kreować się na jedynych ,,obrońców ludu uciśnionego" (w ich mniemaniu przez rządy PO) i jedynych prawych i sprawiedliwych. Jak mogą mówić o trudnych szansach młodych ludzi, kiedy taka np. córka Ciechanowskiego została zatrudniona w UMiG. Nic więc dziwnego, że na ich spotkania (m.in. z akceptującym te skandale Jackiewiczem) nie przychodzą żadni młodzi ludzie, którzy mają dość hipokryzji Stachnio i jego kolesi. Niech nadal wychwalają pod niebiosa swego idola Putyrę i pilnują stołków z jego nadania. Niech pomieszkają najpierw na Osiedlu Fabrycznym i zobaczą jak ,,przyjemnie" jest mieszkać na osiedlu gdzie aż roi się od szczurów z powodu działalności koleżki Putyry. Ale oczywiście Stachnio i spółka tam nie mieszkają (podobnie jak bezczelny Mikołajczyk, który olewa sprawy zgłaszane mu przez mieszkańców, w tym całe rodziny), więc się nie przejmują gehenną mieszkańców spowodowaną chorymi układami ich idola Putyry i jego kolesi. The end.
                          • proszenieregulowacodbiornikow Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 22:38
                            Ty się gimbus w polityce lepiej już nie wymądrzaj. Ostatnio przekonywałeś do wyboru Janushpartei, że ją niby pół Polski poprze, I co?? Poparło. Pół średniego miasteczka.
                            Takim gimbusiarskim specom od polityki i alternatywnej wersji historii rozsądni ludzie dziękują. Wolą realia.
                            • dorkasz1 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 29.06.14, 11:29
                              hersst napisał:


                              > Tak - według mnie Pan Putyra jest takim człowiekiem i mam prawo tak sądzić - a
                              > Ty z tego kpisz.

                              O przepraszam, nie zrozumiałeś mnie dobrze. Ja nie kpię, ja nie wierzę, że Ty tak myślisz. No chyba, że się mylę co do Ciebie... No bo Pan Putyra miał dwie kadencje na to, aby zaprezentować, zarówno otwartą głowę jak i swoje wizje dotyczące rozwoju JL. Pisałam już kiedyś, że na początku bardzo dobrze go odbierałam i myślałam sobie, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Z czasem moja opinia o nim nie była taka dobra. I to nawet nie jest tak, że potępiam w czambuł wszystko co zrobił. Oczywiście, nie podoba mi się wiele rzeczy, ale też nie mam złudzeń, że jeśli będzie burmistrzem ktokolwiek inny, to wszystko będzie idealnie. Ale dotknąłeś tych dwóch rzeczy, które przeszkadzają mi najbardziej. Po pierwsze otwartość na opinie innych. Będąc na świeczniku trzeba się liczyć z tym, że ludzie będą krytykowali. Że będą zaglądali na podwórko prywatnego domu itd. Że prędzej będą mówili o tym co im się nie podoba, niż o tym, co według nich, jest dobre. Ale mądry człowiek przeanalizuje krytykę i skorzysta na tym, że ktoś mu podpowiada co ma zrobić, aby ludziom pomóc. I doceni wartość merytorycznej krytyki, doceni odwagę tych, którzy na taką krytykę się zdobyli, bo pochlebców wokoło zawsze jest na pęczki, a niewielu takich, którzy odważą się powiedzieć, że "król jest nagi". Wiadomo, że nigdy nie da się zadowolić wszystkich, ale ludzi trzeba słuchać. A Pan Putyra wszystkich traktuje jak wrogów i nie słucha nikogo, a na krytykę się obraża. To nie jest dobre i chyba nie powiesz, że świadczy o "otwartej głowie"?

                              Co do wizji... to wystarczy przejść się po mieście, aby zobaczyć jak jest z wizją rozwoju urbanistycznego. Mówiąc bardzo delikatnie, nie najlepiej. A nieskorzystanie z prawa pierwokupu placu Jana Pawła II, który zwyczajowo jest centralnym punktem miasta, to prawdziwa granda.
                              Rozwój gospodarczy. Zatrzymał się na poziomie ustalonym przez Pana Szczęśniaka.
                              Najlepiej, moim zdaniem, jest z rozwojem kulturalnym. I to należy pochwalić. MGCK działa naprawdę prężnie. Oferuje wiele ciekawych zajęć na co dzień, aktywnie wspiera działanie w wioskach, a odbywające się cyklicznie festiwale, to bardzo duży plus dla JL. Łukasz Dudkowski pojawia się na imprezach i robi to przez całą kadencję, a nie tylko przed wyborami.

                              > Jeżeli chodzi o Pana Dargiewicza to gdybyś miała o nim tą wiedze co ja mam ( m
                              > yślę, że tylko ja) to też byś zmieniła zdanie- chyba , że mamy skrajnie różne s
                              > tandardy.

                              Myślę, że mimo iż nie jestem zwolenniczką PiS, to wyznajemy podobne wartości etyczne czy jak to nazywasz, standardy.
                              Co do reszty, to wiesz co? Nie obraź się, ale takie teksty przypominają mi podstawówkę i często powtarzane "a ja wiem, ale nie powiem". Jak nie powiesz, to nie sugeruj, że wiesz, bo to nic nie warte.
                              No i zwracaj uwagę na poprawną pisownię nazwiska, bo to trochę nieładnie i chyba nie chciałbyś, aby ktoś przekręcał Twoje?

                              > A poza tym ciekaw jestem kto jest kandydatem z Waszej bajki ? - jakiś czarny ko
                              > ń ? a może znowu Pan KK ???.

                              Nie wiem jaka to jest Nasza bajka, a więc nie wiem kto jest kandydatem. Ale życzyłabym Tobie, sobie i nam wszystkim, aby ta bajka, jak to nazwałeś, była nie Twoja, nie moja, ale naprawdę NASZA. Bez względu na sympatie polityczne. Bo uważam, że można ze sobą rozmawiać, niekoniecznie się zgadzać, ale nie obrażać się nawzajem i szanować odmienne poglądy pozostając przy swoich.
      • xxxmir Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 19:15
        Brawo! - przebudzony x. Znakomita wypowiedź, mądra, prawdziwa, wierzaca jeszcze w uczciwosc ludzka. Oby spełnily się nasze marzenia a także - emerytki 2004 - i Pan Dalgiewicz wygrał wybory! !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • dorkasz1 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 19:55
          hersst napisał:

          > Pan Dalgiewicz to jest człowiek ze starej bajki.

          Zdecydowanie nie lubię wrzucania ludzi do jednego worka. Ten jest 'komuch", to jest niedobry, a tamten "solidaruch", to jest super. Człowiek to jest człowiek. Lata 50-60-70-80, ubiegłego wieku, to był trudny czas. Nie jest łatwo to zrozumieć komuś, kto tego nie przeżył. Łatwo osądzać, potępiać. Nic wtedy nie było jednoznaczne. Nie wiem jeszcze co sądzić o Panu Dalgiewiczu, ale z pewnością to, że był w PZPR, w moich oczach, nie przekreśla go jako człowieka.
          > Dziś potrzebny jest Burmistrz z "otwartą głową" i wizją rozwoju naszego miasta i gminny.

          I według Ciebie Pan Putyra to jest właśnie taki kandydat? Z głową i wizją? No proszę Cię...
          • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 28.06.14, 21:12
            dorkasz1 napisała:

            > I według Ciebie Pan Putyra to jest właśnie taki kandydat? Z głową i wizją? No
            > proszę Cię...

            Tak - według mnie Pan Putyra jest takim człowiekiem i mam prawo tak sądzić - a Ty z tego kpisz.
            Jeżeli chodzi o Pana Dargiewicza to gdybyś miała o nim tą wiedze co ja mam ( myślę, że tylko ja) to też byś zmieniła zdanie- chyba , że mamy skrajnie różne standardy.
            A poza tym ciekaw jestem kto jest kandydatem z Waszej bajki ? - jakiś czarny koń ? a może znowu Pan KK ???.
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 30.06.14, 22:40
      W ostatnim numerze Gazety Powiatowej – WO (26/2014) na str. 26 zamieszczony jest list do redakcji pana Władysława Gierczaka pt. „Komu złoty cielec?”
      Według mojej opinii w liście tym została zawarta, chociaż niepełna, skondensowana prawda o naszej politycznej, gospodarczej i społecznej rzeczywistości. To gorzkie spostrzeżenia. Trzeba je uzupełnić jeszcze o szereg innych, jakie wypełniają nasze życie państwowe, a i lokalne też. Ot choćby obłuda, żywienie narodu kłamstwami i obdzielanie kumpli tłustymi posadami. Ciągle brak praktycznej odpowiedzi ze strony władz wyższego i niższego szczebla na fundamentalne pytanie: JAK ŻYĆ? Itp. Niezależnie od trudnej otaczającej rzeczywistości jaką większość odczuwa na własnej skrze dowodów dostarczają choćby ostatnie taśmy podsłuchowe. Władza lekceważy społeczeństwo i uważa, że robiąc katastrofalne wpadki, jak gdyby nic złego się nie dzieje.
      Temu musimy zacząć się ostro przeciwstawiać i wnieść swój konkretny twórczy wkład dla zmian tej patologii w kierunku przełożenia zwrotnicy na normalność.
      Ja będę to robił w myśl zasady: chcesz lepszego świata, to rusz się i zrób coś pożytecznego, żeby ten świat był lepszy.
      Z uznaniem odnoszę się do listu pana Władysława Gierczaka. Kupcie Gazetę Powiatową – WO, przestudiujcie treść tego listu, bacznie popatrzcie na otaczającą Was rzeczywistość i pomyślcie: czy musi tak być, czy mamy tylko biernie gderać?!
      Trzeba wreszcie odsunąć nieudaczników od władzy oraz tych, którzy zajmowane stanowiska i posady wykorzystują, by się tuczyć kosztem ludzi, którym trudno przeżyć od pierwszego do pierwszego.

      Jan Dalgiewicz
      • kasjan007 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 02.07.14, 16:21
        Po raz kolejny spotkałem p. Dalgiewicza spacerującego po naszym miasteczku. Tak powinien robić dobry gospodarz. Z okien służbowego auta wiele nie widać, a jak się nie chce czegoś zobaczyć, to tym bardziej.Tę praktykę uprawia obecny burmistrz.
        • mszczyglod_1 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 02.07.14, 16:53
          ilu ja ludzi spotykam spacerujących! to nie czyni ich godnymi zarządzania miastem.
          Dobry gospodarz, nie spaceruje, dobry gospodarz pracuje razem ze swoimi ludźmi, czasem nawet gdy są straty. Gdzie do tej pory był pan Dalgiewicz?
            • allcapone Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.07.14, 16:17
              W mieście najbardziej wkurzają mnie wszechobecne budy z "mydłem i powidłem". Jakby targu nie było, żeby się tam przenieśli. Może tak obok pomnika Papieża postawić budę z majtkami. Uzupełniłaby cały ten nieład, żeby nie powiedzieć: burdel.

              Gdzie okiem nie sięgnąć, w centrum jest cały handlowy syf z biloardami włącznie, takie drugie Bielany Wrocławskie. Handlarze też muszą z czegoś żyć, ale na mój gust trzeba to uporządkować.

              Skoro centrum ma służyć rekreacji i być wizytówką miasta to pozostawić jakieś lokale gastronomiczne itp (z wymaganiami co do estetyki narzuconymi przez miasto a nie byle buda z knyszą rodem ze starego PKP Wrocław Gł.), a warzywniaki itp przenieść na targ. Z Biedronką i Intermarche nic się niestety nie da zrobić, ale zezwolenie na budowę ich w centrum to według mnie duży błąd i nie do naprawienia.

              Wrocław dał sobie z tym radę, więc i Jelcz-Laskowice też mogą. Oczywiście handlarze będą niezadowoleni i będą protesty. Ale prawda jest taka, że ich tam nie było, w ciągu ostatniego roku jest wysyp. Więc to nie ich miejsce.
    • koloknp Co Pan sądzi o pomysle budowania hali.. 04.07.14, 21:31
      Wprawdzie hala widowiskowo-sportowa już prawie jest gotowa, ale chciałbym zapytać Pana co Pan myśli o budowaniu tego typu "przybytków" w takich miejscowościach jak J-L. Czy ta hala jest Pana zdaniem potrzebna? Czy to był właściwy moment na jej budowę? Czy będzie stać gminę na jej utrzymanie? Ciekaw jestem Pana opinii na ten temat.
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 05.07.14, 20:03
      ! lipca br. w mojej opinii wyraziłem uznanie dla treści listu do redakcji pt. "Komu złoty cielec?" napisanego przez Pana Władysława Gierczaka. Ten list został zamieszczony w GP - WO nr 26/2014 na str. 26. Rekomendowałem internautom, by zakupili GP - WO i zapoznali się z treścią wyżej wymienionego listu. Otrzymałem kilka telefonów na moją komórkę nr 789-051-979, że są kłopoty ze zdobyciem tego numeru, a jest chęć zapoznania się z listem Pana Władysława Gierczaka. Przychodzę więc z pomocą i przytaczam obszerne fragmenty tego listu. Oto one:
      " Od początku istnienia Solidarności nikt do tej pory nie wie, czym właściwie była Solidarność. Po Okrągłym Stole przestała istnieć moralność, etyka wprowadzono chaos moralny w państwie. Na bazie Solidarności powstały olbrzymie koncerny prywatne na zawłaszczaniu majątku państwowego, jednocześnie niszcząc tysiące zakładów przemysłowych. Nawet wagi strategiczne państwa polskiego, jak Stocznia Gdańska i przemysł okołostoczniowy. Doszło do tego, że Solidarność poderżnęła sobie własne gardło. Zadomowił się krwiożerczy kapitalizm, dla którego bożkiem jest cielec odlany ze złota, jak za czasów Mojżesza na pustyni. Liczy się tylko zysk niszczący godność człowieka. Ciśnie się pytanie a któż to tak bardzo świętuje 25-lecie transformacji państwa polskiego po roku 1989? Czy matki, którym odbiera się dzieci tylko dlatego, że brakuje im w domu chleba albo grozi im wyrzucenie na ulice? Czy matki które nie mają za co leczyć własnych dzieci? Czy świętują tę rocznicę robotnicy, którzy rozpaczliwie poszukują pracy? Czy młodzież, która nie ma możliwości założenia własnej rodziny z powodu braku perspektyw materialnych, którym państwo swoją polityką uniemożliwia? Czy wreszcie mamy świętować to, że nasze państwo jest okradane i sprzedawane obcym po kawałku? Czy wreszcie sukcesem wspomnianej rocznicy jest dług wynoszący blisko bilion złotych, który spłacać będą nasze dzieci i wnuki? Jaka przyszłość czeka naszą młodzież, która nie mając pracy lub zatrudniona na umowach śmieciowych nie jest w stanie uiszczać składek na przyszłą emeryturę? Można mnożyć podobne przykłady w nieskończoność. Nie wszystko było złe za czasów PRL, mimo że byliśmy zniewoleni przez nienawistny nam system narzucony siłą. Nie wszystko jest złe po transformacji państwa polskiego po roku 1989. I nie chodzi o biadolenie. Ale opamiętajmy się."

      Ciekawe co sądzicie o przemyśleniach autora listu? Co byście odpowiedzieli na postawione w liście pytania, zwłaszcza w odniesieniu do naszych lokalnych realiów?

      Jan Dalgiewicz
      • przebudzonyx Re: Opinie Jana Dalgiewicza 08.07.14, 07:00
        Niestety bardzo dużo racji ma autor listu, tyle, że niektóre rzeczy [jak systematyczne zadłużanie się państw, w których wzrost zadłużenia jest pochodną rozwoju wynikającą z obowiązującego globalnie systemu finansowego - patrz Money as debt; czy niszczenie klasy średniej przez układ koncesyjno-etatystyczny jak to celnie go określił Kazik Staszewski] występują w całej UE i nie tylko.

        Co do pytań:

        "Ciśnie się pytanie a któż to tak bardzo świętuje 25-lecie transformacji państwa polskiego po roku 1989?"

        Świętują ludzie zmanipulowani mediami oraz garstka bydlaków, którzy na rozkradaniu i sprzedaży za bezcen majątku narodowego się wzbogaciła.

        Ciekaw jestem czy świętują też ci, którzy nie mając kompetencji przejęli zarządzanie firmami, które swoimi poczynaniami zniszczyli [tu widzę analogię do lokalnych "biznesmenów", którzy "sprawdzili się" zarządzając Jelczem i jego majątkiem] - czy to, że przy okazji nachapali się [żeby nie powiedzieć nakradli] przeważa nad tym, że mają na sumieniu zniszczenie dużej firmy i sporej części dorobku miejscowej społeczności - może udają przed innymi, że to nie oni lub nie wiedzą o co chodzi, spokoju jednak nie daje im to, że są tacy, którzy wiedzą i co jakiś czas przypominają.


        "Czy matki, którym odbiera się dzieci tylko dlatego, że brakuje im w domu chleba albo grozi im wyrzucenie na ulice? Czy matki które nie mają za co leczyć własnych dzieci?"

        To jest wstyd i hańba dla całego narodu, że tak jest - dla rządzących, że takie prawa ustanowili, i dla wyborców, że takich sobie rządzących wybrali.

        Niemiec, Francuz, Anglik i inni z "cywilizowanego świata" nie wyobrażają sobie sytuacji o jakich co jakiś czas u nas słychać, że matka w akcie desperacji i rozpaczy, że nie wykarmi kolejnego dziecka oddaje je - tam jeśli ktoś nie jest bogaty państwo wspomaga go i do każdego dziecka daje odpowiednią pomoc [systemową i finansową] - poziom pomocy w naszym kraju to wstyd i kpina - może w Afryce za tyle da się wyżyć, lecz nie w kraju traktowanym jak kolonia UE, gdzie jest najdroższy gaz, żywność itp. a zarobki najniższe.

        Taki mamy biedny kraj, że "inwestuje" w nie swoje wojny z których nic nie ma, pozwala na nie płacenie podatków wielkim firmom [patrz sieci marketów, transfer zysków] itp.

        Gdy słyszę jak Tuski bredzą z ekranu jak to będą Polaków z Anglii ściągać do kraju i proponuje jakieś "paciorki" [czytaj nieistotne pierdoły] żal mnie ogarnia, że są jeszcze tacy, którzy w te brednie i propagandę wierzą.


        "Czy świętują tę rocznicę robotnicy, którzy rozpaczliwie poszukują pracy?"

        Dlatego właśnie zostały zniszczone stocznie i wielkie zakłady, żeby nie zaczęli "świętować" na ulicach Warszawy.

        Ostali się górnicy, którzy potrafią swoją siłą wyrwać coś dla siebie, było jeszcze PKP które zostało podzielone na wiele kawałków, żeby było trudniej się dogadać i zjednoczyć.


        "Czy młodzież, która nie ma możliwości założenia własnej rodziny z powodu braku perspektyw materialnych, którym państwo swoją polityką uniemożliwia? "


        Wielu z nich wyjechało i założyło rodziny w krajach, gdzie są ku temu warunki - nie bez powodu Polacy awansowali pod względem ilości narodzonych dzieci na drugie miejsce tuż po anglikach w ... UK

        www.mojawyspa.co.uk/modules.php?name=News&file=article&sid=28233
        a u nas qrna kryzys demograficzny - ciekawe dlaczego ;-/


        "Czy wreszcie mamy świętować to, że nasze państwo jest okradane i sprzedawane obcym po kawałku?"

        Dodałbym do tego często niszczone polskie firmy przez tzw. wrogie przejęcia - patrz Zolwro.


        "Czy wreszcie sukcesem wspomnianej rocznicy jest dług wynoszący blisko bilion złotych, który spłacać będą nasze dzieci i wnuki?"


        Tego nikt nigdy nie spłaci - nie ma takiej możliwości - zadłużanie i kryzys ma trwać niczym permanentna wojna w 1984 Orwella - to jednak dotyczy nie tylko naszego kraju, lecz całego systemu opartego na fiat money - patrz Money as debt:

        www.youtube.com/watch?v=5x-x4DxzgYo

        "Jaka przyszłość czeka naszą młodzież, która nie mając pracy lub zatrudniona na umowach śmieciowych nie jest w stanie uiszczać składek na przyszłą emeryturę?"


        Tego nikt nie wie - czy skończy się to jakąś rewolucją gdy paru twardszych chłopaków przyciśniętych do ściany naprawdę się wkurzy i zamiast skończyć ze sobą skończy z paroma złodziejami okradającymi ich i cały naród, czy po prostu cały naród da się totalnie upodlić niczym powoli podgrzewana żaba, która w końcu daje się ugotować bo nie dostrzega powolnych zmian - zobaczymy, ale jedno jest pewne "nasz naród jak lawa" i potencjał w nim ogromny smile
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 09.07.14, 13:42
      Kilka dni temu 2 lipca br. ukazała się wpis internauty mszczygłoda1, który nawiązuje do świeżej wypowiedzi innego internauty kasjana 007. Treści tych wpisów dotyczą mojej osoby. Mszczygłód kończy swoją krótką wypowiedź dość znaczącym pytaniem „ a gdzie był do tej pory”? tzn. jak rozumiem gdzie ja gdzie przebywałem i co robiłem do 2014 r. , kiedy to sprowadziłem się do Jelcza – Laskowic. Sądzę, że w tym interesującym pytaniu nie ma jakiegoś uszczypliwego podtekstu, a jedynie uzasadniona zapotrzebowaniem chęć poznania mojej biografii z przeszłego okresu mojego życia.
      Czytelnicy Gazety Powiatowej – WO zarówno w bieżącym roku jak i w latach poprzednich mogli przeczytać dość liczne teksty zawierające informacje na mój temat. Te publikowane treści , jak również wydana w 2013 r. mojego współautorstwa książka pt. „ Historia JZS. Zapisy wspomnień” a dostępna tak na rynku jak i w Miejskiej Publicznej Bibliotece w Jelczu – Laskowicach zawierają istotne kompendium wiedzy dotyczącej mojej osoby.
      Rozumiem jednak, że wiele osób, w tym mieszkańców Jelcza – Laskowic nie miała sposobności zapoznać się z ww publikowanymi źródłami stąd zrodziło się przytoczone na wstępie pytania mszczygłoda1. To pytanie może nurtować wiele innych osób. Szanując osoby jak i ich zapotrzebowanie na wiedzę na ww temat postanowiłem przy pomocy internetu udzielić w miarę wyczerpujących informacji na mój temat.
      Ponieważ informacja będzie obszerna zdecydowałem podzielić ja na kilka odcinków, które będę zamieszczał na tej stronie internetowej co tydzień. Dzisiaj więc zamieszczam pierwszy odcinek – tekst o charakterze wstępu . Tę publikację internetową kieruję zwłaszcza do młodzieży jak i tych, którzy nigdy nie zetknęli się z funkcjonującymi przed laty Jelczańskimi Zakładami Samochodowymi – Jelcz.
      Przypomnę, że była to jedna z najpotężniejszych fabryk w swoim czasie dająca zatrudnienie 10 tysiącom i więcej pracownikom plus 2.500 pracowników w fabryce POLMO w Szczecinie, która to firmę przejęliśmy w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku i od tego czasu ta firma podlegała JZS i stanowiła integralną część całość fabryki w Jelczu.
      W 1977 r. zostałem dyrektorem JZS i na tym stanowisku pracowałem do połowy lat 90-tych. Tak więc przez kilkanaście lat pracowałem wspólnie z tysiącami pracowników z Oławy, Wrocławia, Laskowic Oł., Jelcza i dziesiątków okolicznych wsi głównie z gminy Laskowice Oł. Ten okres jest ciągle w świeżej pamięci mieszkańców i dlatego o tym czasie, trudnym ale i doniosłym dla fabryki i całego tutejszego środowiska nie będę pisał. Natomiast niezbędne jest podkreślenie, że w tym okresie, a konkretnie z początkiem 1987 r. powstało miasto Jelcz- Laskowice. Zostały nadane prawa miejskie, bowiem organizm miejski tworzył się przez kilka wcześniejszych lat. Na to historyczne wydarzenie pracowała cała rzesza twórców. Jednak niezaprzeczalnym, fundamentalnym twórcą był jelczański gigant tj. Jelczańskie Zakłady Samochodowe. Tak się stało, że ja w tym czasie byłem na czele kierownictwa tego przedsiębiorstwa. Dzisiaj poniekąd jestem żywą historią tamtego okresu i najchętniej prawdziwą wiedzą pragnę podzielić się z młodzieżą, zwłaszcza młodzieżą szkolną, by nawet po latach mogła mówić, że zetknęła się z informacjami z autorytatywnych ust. Tyle o tamtym czasie. W połowie lat 90 –tych odszedłem ze stanowiska dyrektora naczelnego JZS i tym samym rozstałem się z tutejszym środowiskiem.
      Co było ze mną potem przedstawię w kolejnych odcinkach. Następny za tydzień .

      Jan Dalgiewicz
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 10.07.14, 19:34
      Internauta koloknp w dniu 04.07.2014 skierował do mnie kilka pytań ws. budowanej w J-L hali widowiskowo-sportowej prosząc o moją opinię. Dzisiaj moja moja opinia będzie wstępna i ogólna, a to z tej racji, że w chwili obecnej nie mam dostępu do źródłowych danych np. do dokumentacji technicznej tego obiektu, kosztorysu budowy, przyszłej eksploatacji itd. Aby wyrazić opinię merytoryczną i uniknąć subiektywizmu trzeba sięgnąć do źródeł, a także zwiedzić w szczegółach obiekt.
      Jednak w oparciu o to, co słyszałem od napotkanych ludzi i to co usłyszałem w bezpośrednich rozmowach na ten temat mogę obiektywnie stwierdzić, że nie spotkałem się z zachwytami. Dla wielu jest to wydarzenie bez większego znaczenia, bowiem ludzie żyją innymi problemami. Nurtują ich inne troski i codzienne kłopoty i w tym oczekują pomocy i rozwiązań.
      W sprawach hali dominują wątpliwości i krytyczne uwagi dotyczące m.in. nadmiernej wielkości tej hali, betonowej architektury, niefortunnej lokalizacji i wreszcie możliwości wykorzystania obiektu oraz kosztów eksploatacji i strat finansowych, jakie może generować ten obiekt. to wątpliwy prezent dla przyszłości. Może się więc okazać, że jest to nietrafiona inwestycja. Chciałbym, by tak nie było.
      Internauta koloknp postawił pytania, ale intuicyjnie wyczuwa się, że w ich formułowaniu zawarta jest odpowiedź. Wiele wskazuje, że ma słuszność w swoich poglądach.
      Na oczach Jelczan budowany jest jelczański koń trojański. No, może konik?
      Mimo obaw pomysłodawcom tej budowy życzę jak najlepiej.
      Jak w każdej sprawie mam zwyczaj tak i w tej odwołuję się do naszego środowiska, do naszej społeczności. Pragnę posłuchać opinii szerokiego ogółu. Proszę więc o zabieranie głosu w tej sprawie.
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 15.07.14, 18:29
      Dzisiaj przedstawiam kolejny odcinek tj. drugi w kolejności zawierający dalszą część odpowiedzi na pytani internauty mszczygłoda1 zawarte we wpisie z dnia 2 lipca br.
      Poprzedni odcinek z dnia 9 lipca br. zakończyłem informacją o moim odejściu w 1990 r. ze stanowiska dyrektora Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Przyczyny odwołania mnie ze stanowiska i konsekwencje tego wydarzenia na ogół dobrze znają Jelczanie. Dość szczegółowo to opisywał Michał Szczupak, były pracownik JZS Jelcz, ówczesny redaktor „Głosu Jelcza”, wnikliwy i naoczny świadek tamtego czasu. W cyklu 8 artykułów pod nazwą „Krajobraz po bitwie” które zamieszczane były w pierwszej połowie 2014 w Gazecie Powiatowej – WO.
      Po moim odejściu z JZS tydzień później z pracy została zwolniona moja żona, zatrudniona w innym wrocławskim zakładzie pracy o znaczeniu strategicznym. Tam pracowała od lat i cieszyła się zasłużoną dobrą opinią. Nagle okazało się, że jest zbędna i po prostu musi odejść. Tak więc obydwoje staliśmy się bezrobotni. Poszukiwałem pracy stosownej do moich kwalifikacji, ale to nie przynosiło rezultatu. Taki stan trwał aż do połowy 1995 roku. W początkowej części tego ciężkiego dla mnie okresu miałem jakie takie środki finansowe na utrzymanie rodziny, bo w tamtym czasie byłem posłem i jak wszyscy posłowie otrzymywałem tzw. diety. Później żona prowadziła mały sklepik spożywczy – jako agentka. Ja jej pomagałem. Zysków wielkich nie było, ale dawało to pewne środki na utrzymanie rodziny. I tak to trwało. Wreszcie w połowie 1995 roku otrzymałem niemal równocześnie dwie propozycje pracy na wysokich stanowiskach kierowniczych w urzędach centralnych w Warszawie. Propozycje były atrakcyjne, ale stwarzało to konieczność przeniesienia się do Warszawy. Z Wrocławia nie chcieliśmy się wyprowadzać, ale doszedłem do wniosku, że nie mam wyboru. Tak więc podjąłem funkcję Dyrektora Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego w Ministerstwie Transportu i Gospodarki Morskiej. Znalazła się też praca w Warszawie dla mojej żony. Tak oto mimo woli znaleźliśmy się w Warszawie, ale wreszcie mieliśmy pracę.
      Dalszy ciąg za tydzień, tj. 22 lipca br.
      • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 15.07.14, 19:37
        Panie Dyrektorze Dalgiewicz to wszystko o czym Pan pisze to najszczersza prawda. Mieszkańcy Jelcza-Laskowic ,zwłaszcza ci starsi jak również byli pracownicy JZS dokładnie to pamiętają. Pamiętają również Pańskie osobiste - wielkie zaangażowanie w idee budowy naszego miasta - i za to Panu chwała.
        Myślę, że nie jeden mógłby Pańskie historyczne wspomnienia poszerzyć o inne - równie ciekawe wątki z dziejów fabryki i regionu, które z pozycji dyrektora wielkiej firmy nie były tak widoczne. Jak się Pan zapewne domyśla byłyby też "pikantne" wątki.
        Nie wiem iloma odcinkami tych wspomnień nas Pan jeszcze uraczy - czy do wyborów nie wyczerpie Pan tematów wspomnień ?.
        Mnie interesuje bardziej kwestia, która zawrę w pytaniu:
        - dlaczego w wyborach mam (mamy) oddać głoś na Pana ?
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 20.07.14, 15:35
      W piątkowym numerze z 18 lipca 2014 r. w Gazecie Wrocławskiej (Wokół Wrocławia) zamieszczony został artykuł „Produkcja i muzeum na nowo” pióra red. Marcina Walków. Informuje on m.in., że „cryingwink uruchomiono nową linię produkcyjną w dawnych Jelczańskich Zakładach Samochodowych (…wink
      Z tej okazji szczerze gratuluję kierownictwu i załodze Jelcz sp. z.o.o. i życzę, aby to przedsięwzięcie przyniosło pożytek gospodarce oraz nowe miejsca pracy dla Jelczan.
      W tekście artykułu zawarty jest też wymowny fragment dotyczący cząstki historii JZS Jelcz. Oto on:

      cryingwink Lata 80. Były złotą dekadą dla zakładów w Jelczu. Fabryka dawała zatrudnienie nawet 10 tys. ludzi również w zakładach zamiejscowych w Szczecinie, Kątach Wr. i Bierutowie.
      - W Jelczu było miasto w mieście z przychodnią i szpitalem, stołówkami, kawiarnią, osiedlami dla pracowników (…wink

      W tym czasie byłem dyrektorem naczelnym wielkiej jelczańskiej fabryki, jednej z największych w kraju. Na wielkość JZS Jelcz i jego obraz ofiarnie pracowało kierownictwo i ponad 13 tys. pracowników.
      W mojej opinii bardzo trafnie red. Marcin Walków zauważył ten fakt i podkreślił to w swoim artykule. Dowodzi to też, że wysiłek Jelczan tamtych lat ciągle z szacunkiem i z uznaniem jest wspominany.
      Dziękuję Wam Jelczanie i Waszym rodzinom, bo to Wasza zasługa. Jestem z Was dumny.

      Jan Dalgiewicz
      • koloknp Re: Opinie Jana Dalgiewicza 21.07.14, 08:06
        Cóż dodać. Praktycznie cała infrastruktura i to z czego dziś korzystamy pochodzi z tamtych czasów + to, co pozostawili Niemcy. Czy świadczy to o jakiejś wielkiej "sile tamtych" czasów, czy może raczej o wielkiej słabości czasów dzisiejszych..?
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 22.07.14, 23:13
      Dzisiaj kolejny odcinek mojej biografii z okresu po odejściu w 1990 r. ze stanowiska dyrektora naczelnego Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Kontynuuję odpowiedź na pytanie zadane 02.07.br przez mszczygłoda1. Te informacje publikuję co wtorek . A więc, jak w poprzednim odcinku napisałem, w połowie 1995 r. dotarłem dostałem pracę w Ministerstwie Transportu w Warszawie początkowo jako zastępca dyrektora, a po paru miesiącach awansował mnie mój minister na stanowisko dyrektora Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego. Praca była nowatorska w nowej rzeczywistości ciągle rodzącej się gospodarki rynkowej, odchodzenia od monopolu transportu państwowego na rzecz samochodowego transportu prywatnego w obrocie międzynarodowym. W praktyce byłem współtwórcą modelowych organizacyjnych rozwiązań, tworzenia i obsługi międzynarodowego transportu zabezpieczającego całą polska gospodarkę w obszarze eksportu polskich towarów oraz importu wszelkich towarów z zagranicy sprowadzanych na potrzeby konsumpcyjne dla ludności oraz na potrzeby przetwórcze i inwestycyjne różnorakich gałęzi gospodarki narodowej. Kierowane przeze mnie Biuro zajmowało się też wszelką obsługą międzynarodowych przewozów pasażerskich, a więc min. tworzeniem i obsługą prywatnych firm autokarowych, które obecnie całkowicie zagospodarowały dziedzinie komunikacji autobusowej i wszelkiego rodzaju przewozów pasażerskich min. w przewozie wycieczek. Nawiasem mówiąc mam swój pozytywny udział w zabezpieczaniu przewozu Jelczan min. do Monte Carlo. O czym był uprzejmy napisać Pan Wit Suchy w książce mojego współautorstwa pt .„Historia JZS Jelcz. Zapisy wspomnień ”. Zapewne niewielu tez wie o udziale kierowanego wówczas przeze mnie Biura w organizacji i obsłudze autokarowych przewozów niezmierzonej rzeszy polskich pielgrzymów do Włoch i do Watykanu. Oceniając, może nieskromnie, czas mojej pracy na stanowisku dyrektora Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego w Ministerstwie Transportu, mogę z satysfakcja stwierdzić, że w tamtym czasie powstały podstawowe uregulowania prawne dla dynamicznego powstającego i rozrastającego się międzynarodowego transportu prywatnego.
      To czas operatywnej obsługi blisko 10- ciu tysięcy prywatnych firm przewozowych z całej Polski. To czas współpracy i kontaktów z licznymi partnerami zagranicznymi w tym z Ministerstwami Transportu i Komunikacji wszystkich krajów Europy. Dla mnie obok cennych oświadczeń i szerokich kontaktów jakie wyniosłem z tek pracy to także satysfakcja z tytułu uznania i szacunku z jakimi spotkałem się ze strony Ministra – mojego bezpośredniego przełożonego , ale także ze strony Krajowych Stowarzyszeń Przewoźników oraz poszczególnych prywatnych firm przewozowych, w tym także z naszego regionu tj. Dolnego Śląska i Wrocławia.

      Jan Dalgiewicz
      • wrocek251 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 24.07.14, 12:36
        Witam, podoba mi się to że porusza Pan tutaj również sprawy historii Jelcza-Laskowic , to że jest Pan ojcem pomysłu powstania miasta jakie widzimy teraz jest Pan jednym z jakże nielicznych źródeł traktujących o historii naszego miasta , również książka której jest Pan współautorem stanowi w zasadzie jedyne źródło z którego można się dowiedzieć czegokolwiek o wydarzeniach z początków naszego miasta , ubolewam nad tym że historia Jelcza-Laskowic jest tak słabo udokumentowana , bardzo chciałbym poczytać o początkach budowy osiedla , budowie infrastruktury , pooglądać zdjęcia z tamtego okresu , jakieś plany , mapy , projekty. Marzy mi się jakieś źródło podobne do tych jakie są dostępne choćby we Wrocławiu , tysiące zdjęć z każdego okresu istnienia miasta , dostąp do archiwalnych planów , projektów , planów infrastruktury miejskiej , istnieją instytucje takie jak Archiwum Budowlane, Archiwum Miejskie , nawet firmy takie jak np. mpwik udostępniają swoje archiwa dla mieszkańców . Szkoda że nie ma czegoś analogicznego związanego z naszym miastem , jakiegoś portalu / strony czy instytucji w której można by pooglądać zgromadzone archiwalne materiały . Nawet zdjęć z lat 70 - 80 - 90 jest znikoma ilość , można odnieść wrażenie że nikt niczego nie fotografował i nie opisywał w tamtych latach , w chwili otrzymania praw miejskich przez nasze miasto miałem 10 lat , i jedyna wiedza i obrazki z tamtych czasów to to co mam w głowie , żałuję że jako pasjonat historii miast dużo więcej i łatwiej mogę się dowiedzieć o historii Wrocławia czerpiąc z przebogatego zbioru materiałów niż o dziejach naszego młodego miasta . Może czas na jakieś muzeum .. ? nie tylko Jelcza , ale całego miasta....
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 29.07.14, 21:22
      W kolejnym już czwartym odcinku mojej chronologicznie przedstawionej i wyczerpującej, jak sadzę odpowiedzi na postawione pytania 02.07.br. przez internautę mszczygłoda1 jest zawarta informacja o mojej pracy w holdingu PEKAES – Warszawa.
      W styczniu 2002 r. Zgromadzenie Akcjonariuszy na wniosek ówczesnego Ministra Skarbu powołało mnie na stanowisko Prezesa Zarządu Spółki Akcyjnej PEKAES Warszawa (nie mylić z PKS ). Ta spółka to tzw. Spółka matka kierująca Grupą Kapitałową PEKAES w skład, której wchodziło 10 spółek niejako branżowych, wyspecjalizowanych w transporcie i komunikacji międzynarodowej, związanej z logistyką, handlem, obsłudze naprawczej, taborze samochodowym, prowadzeniem stacji paliwowych itd. Nasz majątek i bazy rozlokowany był w wielu polskich miastach. Za granicą posiadaliśmy zaś liczne przedstawicielskie biura prowadzące operacyjną działalność na potrzeby transportu międzynarodowego. Tak się złożyło, że ta renomowana, elitarna firma, gdy do niej przyszedłem przechodziła okresową zapaść. Moje powołanie na stanowisko prezesa tego holdingu łączyło się z postawionymi mi zadaniami wyciągnięcia tej zasłużonej dla polskiej gospodarki firmy z zaistniałej zapaści. Pod moim kierownictwem Grupa Kapitałowa w dynamicznym składzie wykonała ogrom prac naprawczych o charakterze organizacyjnym, personalnym, infrastrukturyzacji, porządkowania spraw własnościowych itd. To szybko przyniosło oczekiwane efekty. Już w pierwszym roku działalności po moim przyjściu tj. w 2002 r. w PEKAES osiągnęliśmy pokaźny zysk. Tak było przez kolejne lata aż do mojego przejścia na emeryturę. Zastosowane w tym czasie w całej Grupie Kapitałowej PEKAES Warszawa zabiegi uzdrowiły działalność operacyjną i w konsekwencji gospodarkę finansową. To pozwoliło w kolejnych latach na przeprowadzenie przekształceń własnościowych czyli wykonanie zadania postawionego przez Ministra Skarbu tj. sprywatyzowanie PEKAES Warszawa i wprowadzenie firmy na Warszawska Giełdę Papierów Wartościowych. Ktoś kto zetknął się z tego typu procesami o charakterze gospodarczo-organizacyjno-prawnym i finansowym w wielkiej, rozbudowanej firmie wie, jaki jest to ogrom prac i jak trudno jest osiągnąć końcowy efekt. W PEKAES Warszawa zostało to przeprowadzone wzorowo, a firma terminowo została wprowadzona na giełdę. Osobiście miałem zaszczyt wspólnego z ówczesnym Prezesem Giełdy – Panem Wiesławem Rozłuckim pociągnięcia giełdowym dzwonem, co symbolicznie oznaczało udane wejście na giełdę i udaną pierwszą giełdową sesję dla PEKAES Warszawa . Był to wielki sukces firmy, a dla mnie jako Prezesa Zarządu i Dyrektora Generalnego oznaczało wykonanie zadania, a w konsekwencji osobistą wielka satysfakcję. Firma PEKAES do dzisiaj funkcjonuje na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i dobrze się ma.
      W okresie mojej pracy w Grupie Kapitałowej PEKAES tj. od 2002 r. aż do mojego przejścia na emeryturę firma była nagradzana wieloma znaczącymi nagrodami i wyróżnieniami.

      Jan Dalgiewicz
      • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 29.07.14, 21:45
        Panie Dalgiewicz to o czym pan pisze to było zwyczajne uwłaszczanie nomenklatury. Jako lewicowcy, będący u władzy braliście wszystko co się dało rozkraść. Tak było z transportem międzynarodowym PKS. W tamtych czasach wielkie pieniądze robiło się na imporcie - przewozie ( raczej przemycie) do polski artykułów deficytowych bez cła i podatków. Pan to dziś przypisuje sobie jako sukces ???.
        • janek1874 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 30.07.14, 01:08
          hersst napisał: Jako lewicowcy, będący u władzy braliście wszystko co się dało rozkraść. Tak było z transportem międzynarodowym PKS. W tamtych czasach wielkie pieniądze robiło się na imporcie - przewozie ( raczej przemycie) do polski artykułów deficytowych bez cła i podatków. Pan to dziś przypisuje sobie jako sukces ???.
          Drogi kolego zanim zajmiesz głos w tej sprawie, troszeczkę się dokształć, poczytaj, to po pierwsze. Teraz wyjaśnienia. Lewicowcy kradli, a Prawica co zrobiła na początku lat dziewięćdziesiątych? Dorwali się do koryta, niby to tępiąc komunistów i odsuwając ich od władzy a nie mając pojęcia o prowadzeniu przedsiębiorstw. Głupie decyzje i fatalne skutki za które do dziś płacimy. Dla Twojej wiadomości PEKAES SA, którego Prezesem w 2002 roku został Dalgiewicz od wielu wówczas lat był przedsiębiorstwem w którym udziały miało Państwo. Przemyt czy jak to nazywasz import-export towarów, takie zjawiska szerzyły się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy koncesje na transport międzynarodowy otrzymywały pseudo- spółki transportowe. Zostało to ukrócona pod koniec lat 90-tych odpowiednimi przepisami. Jak łatwo policzyć J. Dalgiewicz objął kierowanie spółką PEKAES SA, dobrych kilka lat później. Wprowadzenie tej spółki na giełdę i zdobycie wielu nagród w tym Polskiego Biznesu, można uznać za sukces, czyż nie? Polecam Ci książki m.in Jarosława Bracha o transporcie międzynarodowym, poczytaj i się wypowiadaj. A na koniec. Powiedz mi łaskawie co takiego dobrego zrobiła ta Twoja Prawica z Polskim przemysłem, budowanym przez pięćdziesiąt lat przez Lewicę. Ja Ci odpowiem i to jest sukces na Twoją miarę. Wystarczyło im niecałe dziesięć lat by wszystko to doprowadzić do ruiny w myśl przewodnią Premiera J.K. Bieleckiego, który tak powiedział do załogi FSC Starachowice w 1991 roku : "Taką fabrykę trzeba zaorać".
        • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 30.07.14, 21:35
          Panie hersst - zakładam, że Pan mężczyzną, chociaż to nie jest takie pewne - 29.07.14 uczynił Pan internetowy wpis nawiązujący do mojej informacji dotyczącej mojej biografii.
          Gdybym był niegrzecznym młodzieńcem, to bym skwitował ten pański wpis stwierdzeniem: nie bądź pan burak i nigdy więcej nie pisz pan takich tekstów, bo one pokazują żenującą pana niewiedzę i zacietrzewienie.
          Ja jestem dobrze wychowanym starszym panem, więc kulturalnie Panu poradzę, aby Pan w przyszłości zanim zabierze publicznie głos, mocno przemyślał, czy przypadkiem z własnej woli nie wystawia się Pan na pośmiewisko. Niech Pan nie daje się też napuszczać innym, którzy pewnie też nie grzeszą wiedzą. Pański wpis nie zasługuje na moje merytoryczne ustosunkowanie się. Dlaczego? Wystarczy przeczytać wpis internauty 'janka 1874", Choć i ten wpis nie wyczerpuje krytycznej oceny tego, co Pan hersst napisał.
          Panie hersst, dla Pana wiedzy informuję, że nigdy nie pracowałem w "transporcie międzynarodowym PKS", nigdy nie zajmowałem się przemytem, złodziejstwem, kombinatorstwem, wykorzystywaniem zajmowanego stanowiska dla własnych korzyści, szkalowaniem, hańbieniem i pomawianiem innych. Obce są mi takie cechy i brzydzę się nimi.
          Jednak, co by nie powiedzieć, swoim wpisem z dnia 29.07.14 uczynił mi Pan pewną przykrość.
          Pocieszam się tym, że obiektywnie funkcjonuje tzw. III - cie Prawo Greschema, które brzmi:

          za każdą dozę zaznanej przykrości będzie doznana równoważna doza zaznanej przyjemności.

          Ten uczony angielski widać nieprzypadkowo odkrył i sformułował to prawo. Panie herrst - niech Pan i inni bliscy Pana poglądom zadają mi teraz przykrością, wylejcie całą męczącą Was żółć, a równoważące ją przyjemności jestem gotów odebrać w przyszłości, np. na przełomie listopada i grudnia br.
          Niech się spełni III - cie Prawo Greschema
          • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 31.07.14, 18:51
            jandalgiewicz napisał(a):

            > Gdybym był niegrzecznym młodzieńcem, to bym skwitował ten pański wpis stwierdze
            > niem: nie bądź pan burak i nigdy więcej nie pisz pan takich tekstów, bo one pok
            > azują żenującą pana niewiedzę i zacietrzewienie.

            Panie Dyr. Dalgiewicz - z czystej kurtuazji nie podejmuję polemiki.
            • 19obserwator Re: Opinie Jana Dalgiewicza 09.03.15, 18:06
              Czytając wpisy na tym wątku, doszedłem do wniosku, że piszący tutaj popełnili wielki błąd. Przyznaję się także do niego bez bicia. Otóż nie zauważyliśmy, że jest taki jeden piszący, który dokonywał karkołomnych sposobów, aby zwrócić na siebie uwagę. Wabi się on proszenieregulowacodbiornikow. Ta długa nazwa loginu miała pewnie zwracać uwagę na piszącego. Tymczasem jak sądzę, większość piszących, a także czytających ten wątek, uznała to za dziwactwo i w ten sposób, skutek okazał się odwrotny do zamierzonego. Ale jest jeszcze coś lepszego, to treści tych wpisów, którym pragnę poświęcić nieco więcej uwagi. Każdy z tych wpisów kończył się myślą filozoficzną wysokiego lotu: „Intelektualista to podobno człowiek automatycznie sypiący cytatami z ludzi, których twórczości nic nie czytał”. Wniosek jaki się nasuwa to, to że piszący sypie cytatami, mimo, że nic nie przeczytał a trzeba przyznać, że starał się bardzo to udowodnić, w każdym swoim wpisie. W dalszej części mojego wywodu będę w stosunku do niego, używał rodzaju męskiego i aby skrócić skomplikowaną i długą nazwę tego loginu, będę używał skrótu „Mędrek” (dlaczego? wyjaśnię później).
              Definicja intelektualisty wg słownika polskiego mówi, że jest to: „człowiek o dużej kulturze umysłowej, którego postawę cechuje, przewaga intelektu nad rozumem”. Myślę, że nie potrzeba tutaj niczego dodawać ani komentować. Przejdźmy zatem do „twórczości” Mędrka na tym wątku. W nauczycielskim tonie poucza i krytykuje wszelkie poczynania Jana Dalgiewicza i jego sztabu Wyborczego, a także obecnego Burmistrza Bogdana Szczęśniaka. Robi to wszystko w prześmiewczym tonie, przepojonym jadem nienawiści do wszystkiego, co nie Putyrowe, nie zapominając o słowie – nieudacznicy. Odpowiada niektórym internautom, którzy mu zarzucają, że jest członkiem dworu Putyry, iż to nieprawda! Jest więc Mędrek zakłamany i pełen sprzeczności jak jego motto, które powtarzał jak Mantrę. W swoich kolejnych wpisach tłumaczy jakie cechy powinien posiadać przyszły Burmistrz, ale ani słowa o tym, że dotyczą one także Putyry, choć rzeczywistość skrzeczała. Kiedy Jan Dalgiewicz w kampanii wyborczej chodził po ulicach i nawiązywał rozmowy z mieszkańcami Jelcza-Laskowic, to Mędrek napisał, że Jan Dalgiewicz biega po ulicach jak Forrest Gump, który miał podobno tylko potrzebę biegania. Jeżeli Mędrku oglądałeś ten film, a może próbowałeś go zrozumieć, to słowa: „Biegnij Forrest biegnij” ma tam jeszcze jedno, głębsze znaczenie. Ale tego już Twój intelekt nie ogarnął. Podpowiada też Janowi Dalgiewiczowi, aby zwolnił swoich ghostwriterów i szamanów od public relations. Jak to mądrze wygląda, a jak tajemniczo brzmi! Wyjaśniam więc, że w pierwszym przypadku chodzi o pismaków za pieniądze, a w drugim o specjalistów od wizerunku kandydata. Wiem na pewno, że Jan Dalgiewicz takich osób nie zatrudniał. Myślę jednak, że Mędrek, podczas golenia, kiedy patrzy na swoją twarz, mógłby się z tymi określeniami pogodzić w odniesieniu do swojej osoby. W swoich wpisach, używa też Mędrek słowa w stosunku do ludzi, którzy stali przy Janie Dalgiewiczu - fanboje. Chodzi o przekonanych zwolenników, jego kandydatury na Burmistrza Jelcza-Laskowic. Tutaj muszę przyznać Mędrkowi rację, bo takich ludzi w otoczeniu Jana Dalgiewicza nie brakowało. W innych wpisach instruuje, że „z chamami to trzeba po chamsku”. Po incydencie na boisku piłkarskim w Miłoszycach, kiedy to pijany żul, zgłaszał ordynarne pretensje do Jana Dalgiewicza o to, że został zwolniony z pracy w JZS, Mędrek napisał, że nie powinien był odejść, tylko wymierzyć mu sprawiedliwość!. Mędrkowi chodziło o to, żeby Jan Dalgiewicz, szarpał się z żulem w obecności jemu podobnych kompanów. Takie to dobre rady dawał Mędrek potencjalnemu, Burmistrzowi. Kiedy kampania zmierzała ku końcowi, Jan Dalgiewicz jak pamiętamy, jeździł wynajętym autobusem marki JELCZ, zwanym potocznie „ogórkiem”. Nie przepuścił tej okazji Mędrek i w swoim kolejnym wpisie nazwał ten autobus palankinem, to znaczy: prześmiewczo lektyką, którą woził się po mieście Jelcz-Laskowice, były dyrektor naczelny JZS wzbudzając sentymenty. Nie wiem Mędrku, kiedy się urodziłeś i gdzie, ale przyjmij do wiadomości, że gdyby nie ten „ogórek”, to z całą pewnością nie byłoby na mapie, tego pięknego dziś Miasta, a może także Ciebie.
              Po wyborach, twórczość Mędrka jakby się wzmogła. Więcej pisze, a nawet wielkimi literami, tak jak, kiedyś pisał światły Janek56. Odbieram to jako przejaw dostatku czasu, który pojawił się po wyborach, a może brakiem zajęcia? Wiem, że trzeba takie zwroty w życiu jakoś odreagować. Cóż ja mogę Tobie poradzić? Zacytuje Ci fragment z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego: „Miałeś chamie złoty róg….”. Mogę dodać jeszcze jedną radę: nie broń się tak stanowczo przed zakusami rozumu!.
              Pragnę też wyjaśnić w końcu to co obiecałem na początku. Niestety ja posługuję się w większości wiedzą, którą gdzieś przeczytałem. Są dwie definicje mędrka: 1. Mędrek to człowiek, który nie myśli - on wie, 2. Mędrek to człowiek, wykształcony ponad własną inteligencję.
    • mlodyyyy21 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 01.08.14, 14:54
      Szanowny Panie Kandydacie

      Z zainteresowaniem czytam przekazywane przez Pana informację. Jednakże jako „przedstawiciel” młodego pokolenia (obecnie 30 lat) bardziej od historii interesuje mnie najbliższa przyszłość.
      W związku z powyższym chciałbym Panu zadać pytanie odnośnie edukacji wczsnoprzedszkolnej na terenie naszego miasta.
      Nie wiem czy zdaje Pan sobie sprawę z tego, iż w chwili obecnej na terenie miasta Jelcz-Laskowice, w którym na dzień 31.12.2010r. zamieszkiwało ok. 16 tyś. mieszkańców, gdzie gmina na własnej stronie internetowej chwali się przyrostem naturalnym należącym do jednego z najwyższych w województwie oraz korzystniejszą niż w wielu innych regionach województwa strukturą wiekową mieszkańców (co łatwo, nawet nie mając dostępu do źródeł statystycznych, zauważyć choćby nawet spacerując po mieście), nie ma państwowego lub prywatnego, lecz dofinansowanego przez gminę żłobka!

      Liczę na Pana opinię w tym temacie. Proszę również żeby Pan napisać jak zamierza Pan rozwiązać ten problem, który dotyczy rzeszy młodych osób w naszym mieście.

      Z wyrazami szacunku
      Mlodyyyy21
      • przebudzonyx Re: Opinie Jana Dalgiewicza 02.08.14, 17:00
        To bardzo ważny i konkretny temat !

        Dodam od siebie, że nawet tak niewielka gmina jak Siechnice ma taki żłobek - no ale hali za 20 milionów nie budują, więc może jest z czego dać dofinansowanie.

        Żłobek w Oławie pomimo, że to nasz powiat nie przyjmuje dzieci spoza miasta, więc pozostaje Wrocław, lecz tam do żłobka z dotacją się raczej trudno dostać.

        Prywatne żłobki we Wrocławiu kosztują nawet 1 200 zł miesięcznie - przy dwójce dzieci niejednej kobiecie nie opłaca się wracać do pracy bo tyle nie zarobi a dziecko trzeba jeszcze dowozić i odwozić ...

        Faktycznie rządzący unikają tematu jak mogą i tylko potrafią narzekać na kryzys demograficzny udając, że nie wiedzą z czego wynika.

        Liczę na konkretną odpowiedź kandydata.
    • tony_lajna Re: Opinie Jana Dalgiewicza 02.08.14, 23:18
      Populizmu tu co niemiara... jakiś staruszek obiecuje wszystko wszystkim, oderwany od rzeczywistości, a wszyscy się jarzą ze szczęścia że mają swojego wymarzonego kandydata co powie im wszystko co chcą usłyszeć - boże, co za idioci!!!

      Myślałem, że era PO się skończyła, że ludzie zmądrzeli... i mądrzej będą wybierać w wyborach.
      yyy... błąd! Czy naprawdę wszyscy jesteście idiotami?
        • tony_lajna Re: Opinie Jana Dalgiewicza 03.08.14, 01:43
          Ja mogę iść na kandydata, ukradnę tylko połowę tego co oni i mam małą rodzinę więc wiele stanowisk nie obsadzę nimi... wink raptem matkę z ojcem których po 30-40 paru latach zwolnili, 5 lat przed emeryturą, by zatrudnić młodych, słabiej wykwalifikowanych.

          Drogi tlk115 - najlepszym kandydatem byłaby sierotą nie mająca rodziny. Każdy inny kandydat to zwyczajny kapitalista-krwiopijca z rodziną smile)) . Spójrz proszę na swojego szefa lub na siebie jeśli masz działalność w której zatrudniasz pracowników. Czy chce ci się coś robić prócz siedzenia na fejsie, yt, moto.allegro, czy portalach podróżniczych? Ok, może godzinę dziennie przepracujesz. Ja nie znam osoby na najwyższym szczeblu która miałaby czas na pracę, po wypiciu kawy i sprawdzeniu tych wszystkich stron w internetach. Uważasz, że inaczej jest u burmistrza?
      • buciar Re: Opinie Jana Dalgiewicza 03.08.14, 01:00
        tony_lajna napisał(a):

        > Populizmu tu co niemiara... jakiś staruszek obiecuje wszystko wszystkim, oderwa
        > ny od rzeczywistości, a wszyscy się jarzą ze szczęścia że mają swojego wymarzon
        > ego kandydata co powie im wszystko co chcą usłyszeć - boże, co za idioci!!!
        >
        > Myślałem, że era PO się skończyła, że ludzie zmądrzeli... i mądrzej będą wybier
        > ać w wyborach.
        > yyy... błąd! Czy naprawdę wszyscy jesteście idiotami?

        akurat ja nie mogę.to jest podstawa mojego oprogramowania.przekompilowanie kernela nie wchodzi w rachubę,a Tobie zalecam zainstalowanie patcha przy następnej aktualizacji,bo albo nie łapiesz w lot "czaczy",albo nadużywając pernamentnie słowa "idioci",dołączasz do tutejszego przedszkola patologii.
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 03.08.14, 16:18
      W ostatnich dniach w wątku opinie J. Dalgiewicza pojawiło się sporo wpisów. Wszystkim internautom – autorom tych wpisów serdecznie dziękuję za ich aktywność. Poruszonych zostało kilka spraw, w tym konkretnie, które nie zostały jednoznacznie wyspecyfikowane, ale zawarte są „miedzy wierszami” i wyrażają stosowne uwagi.
      Najbardziej poruszający jest wpis dotyczący braku żłobka w Jelczu Laskowicach. Zwyczajnie, jako człowiek wyczulony na różne uciążliwości codziennego życia młodych rodziców, zwłaszcza młodych matek, współczuję internaucie mlodyyyy21 i wielu młodym rodzicom i ich dzieciom.
      Tę sytuację trzeba radykalnie rozwiązać. Ja i reprezentowane przeze mnie Stowarzyszenie Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko – Laskowickiej nie tyle obiecujemy, co wręcz deklarujemy wobec jelczańskich młodych rodzin, a szczególnie młodych matek, tych obecnych, a także młodych dziewcząt i chłopców, którzy w bliskiej przyszłości będą zakładać rodziny i będą mieć dzieci, że nie spoczniemy dopóki tej sprawy nie rozwiążemy, tj. dopóki władze miasta J-L nie zabezpieczą opieki żłobkowej dla najmłodszych Jelczan.
      Jeśli tak się losy potoczą, że zostanę burmistrzem J-L, to ta sprawa znajdzie się wśród moich pierwszoplanowych zadań. Jelczanie, moi byli współpracownicy, a i inni mieszkańcy naszej gminy pomogą mi w tym. Nigdy słów nie rzucam na wiatr. Potwierdzają to fakty z czasów, gdy kierowałem JZS.
      Do innych spraw ustosunkuję się odrębnymi wpisami.
      Czekam na dalsze zgłoszenia występujących uciążliwości i problemów, także drogą telefoniczną na numer: 789-051-979. Mój telefon jest dostępny dla wszystkich. Proszę też, aby drogą korespondencyjną kierować listy na adres: Poczta Polska, 55-220 Jelcz Laskowice ul. Bożka 15 Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko - Laskowickiej, skrytka poczt. 11.

      Jan Dalgiewicz
      • tony_lajna Re: Opinie Jana Dalgiewicza 03.08.14, 22:35
        Nie mam nic do takiego kontaktu z ludźmi, zbierania informacji czego potrzebują, co trzeba zrobić. Ale na litość boską, to jest chwile przed wyborami i wygląda to bardzo niesmacznie. Czemu człowieku nie zainteresowałeś się potrzebami innych ludzi wcześniej a nie teraz jak trzeba program wyborczy stworzyć?

        Jeden cwaniak mami wszystkich jabłkami i innymi wyrobami, w tym roku wszyscy stawiają na cydr, bo na trzeźwo to nikt go nie poprze w tych wyborach.

        NO ALE CO JA SIĘ SPINAM, OBIECAĆ JEST NAJŁATWIEJ, A PÓŹNIEJ MIEĆ TO W D... JEST JESZCZE ŁATWIEJ - standard polityczny w Polsce.

        Ale sposób pozyskiwania PROGRAMU WYBORCZEGO przez Pana, Panie Janie mnie już całkowicie zniesmaczył. Obecnie nie widzę żadnego sensownego kandydata. Same zakłamane mordy widzę dbające o swoje interesy.
        • tony_lajna Re: Opinie Jana Dalgiewicza 03.08.14, 22:50
          Uważam, że każdy wybierany pracownik do pracy społecznej - prezydenci, politycy, burmistrzowie - powinni być surowo rozliczani ze swojej pracy.

          W przypadku nie zrealizowania programu taka osoba nie powinna więcej móc kandydować. W przypadku całkowitej zmiany programu na gorsze, tak jak to miało na miejscu w PO (podwyżki same), powinno się zamykać do więzienia za zdradę i oszustwo. W przypadku złodziejstwa, lub nie jasnych sytuacji wszelkiej maści pracownicy społeczni powinni być karani jak zorganizowane grupy przestępcze. Powinno odbierać się cały majątek i takiego gagatka wrzucać do więzienia na wiele wiele lat. Działania na najwyższych szczeblach powinny być przejrzyste i uproszczone. Wszelkie dokumenty, prawa, przepisy powinny być proste i krótkie. Prawo i przepisy nie powinny z góry zakładać, że obywatel jest złodziejem i oszustem. Prawo karne również powinno być uproszczone. Mamy obecnie zbyt wiele furtek, a najbardziej zainteresowani nimi są ci którzy są u władzy. Największa grupa przestępcza zasiada obecnie na rządowych stołkach, zarówno z prawej i lewej strony.

          --
          Proponuję jako obywatel zorganizować coś bardziej uderzającego od marszu czy innej formy wyrażenia swojego sprzeciwu. Trza kamienie wprawić w ruch... DOŚĆ!
      • sakenik Re: Opinie Jana Dalgiewicza 01.09.14, 12:18
        Witam serdecznie. Z satysfakcją przyjmuje pańską deklaracje i jako ojciec 15 miesięcznego dziecka będę pilnował realizacji tego jeżeli pan zostanie wybrany przez wyborców naszego miasta na burmistrza. Jest to dla naszych mieszkańców bardzo potrzebny brakujący element który znacząco utrudnia życie w naszym mieście. Dzięki Bogu mój syn dostał się do żłobka we Wrocławiu, dofinansowanego przez UE. Jednak wielu moich znajomych ma bardzo duży problem z pozostawieniem swojego dziecka i powrót do aktywnego życia zawodowego. Myślę że brak żłobka powoduje problemy z planowaniem potomstwa. Będę śledził pana poczynania w tym temacie jakże ważnym
    • 19obserwator Re: Opinie Jana Dalgiewicza 03.08.14, 22:55
      Szanowny Panie Janie Dalgiewicz!
      Gratuluje Panu decyzji o podjęciu dyskusji o najważniejszych problemach Jelcza-Laskowic. Od kiedy otworzył Pan autorski wątek w tych sprawach na łamach Forum, śledzę pilnie Pana wypowiedzi, ale także Pana adwersarzy. W swoim oświadczeniu z dnia 24.06. 2014 r. zwrócił się Pan za pośrednictwem Forum, z poważną propozycją rozmowy z potencjalnymi wyborcami o problemach Jelczańsko-Laskowickiej społeczności. Miałem nadzieję, że propozycja dyskusji o tym, jak wcielać w życie ideę mądrego, gospodarnego i etycznego zarządzania miastem i gminą, trafi do przekonań większości biorących udział w tej dyskusji. Tak w istocie się dzieje, bo zdecydowana większość piszących, zdecydowanie aprobuje takie kierunki tym bardziej, że rzeczywistość „skrzeczy”.
      Są jednak jednostki, którym należałoby poświęcić więcej uwagi. Są bowiem ludzie, którzy głupstwa popełniają świadomie i z przyjemnością. Można by tu wymienić wielu, ale ograniczę się na razie do dwóch. Są to „znakomite” postacie, które ukrywają się pod ksywą mszczyglod_1 i hersst. Pierwszy z nich uważa np., że „jeśli Jan Dalgiewicz dobrze zarządzał Zakładem, to nie robił tego samodzielnie, tylko tak jak chciała centrala”, uważa także, że przyszły Burmistrz nie powinien chodzić po Mieście, tylko pracować ze swoimi ludźmi czasem nawet wtedy , gdy są straty. Gdzie dotychczas był Jan Dalgiewicz? Była to reakcja na notatkę prasową, że Jan Dalgiewicz, chodzi po Mieście i rozmawia z ludźmi.
      Bardziej genialne myśli ma tzw. hersst. Uważa bowiem, że nie ma lepszego kandydata na Burmistrza niż Putyra. Zaś on sam jest wrażliwy i nie podejmuje dyskusji z frustratami. Później w polemice ujawnia, ze ma dużą wiedze o Janie Dalgiewiczu. Dalej tę wiedzę przekazuje przy pomocy Forum. Pisze między innymi jak to PKS zajmowała się transportem międzynarodowym(sic), a Jan Dalgiewicz rozkradł Polskę na przemycie. W kolejnym wpisie na Forum i po stanowczej odpowiedzi Jana Dalgiewicza: mówi ” Panie Dyr. Dalgiewicz - z czystej kurtuazji nie podejmuję polemiki”. Taki delikatny się nagle zrobił. Myślę jednak, że jednak ambicje przerosły poziom intelektu tego „geniusza”.
      Panie Janie Dalgiewicz! Niech Pan nie przejmuje się takimi epizodami. Społeczność Jelczańsko-Laskowicka, doskonale wie i rozumie Pana właściwe intencje. Jest Pan niekwestionowanym „Ojcem” tego Miasta i wiedzą o tym tysiące pracowników Jelczańskich Zakładów Samochodowych, a tym samym członkowie ich rodzin. Radzę jednak być ostrożnym i nie lekceważyć przejawów totalnej głupoty. W naszym kochanym Kraju, ciągle ona ma duże poparcie. Karły ponoć skutecznie potrafią podstawiać nogę, bo to przecież ich strefa.
      Obwodnicy Jelcza- Laskowic nie będzie, donosi kazimierz.uzdrowiciel w dniu 05.07.2014 r. Tak profesjonalizm władz Miasta Jelcz-Laskowice ocenia w/w: Niekompetencja, pycha i bezduszność włodarzy Jelcza-Laskowic są porażające. Nieznajomość przepisów prawa przekreśla ich stosowanie w interesie ogółu obywateli. Dlaczego w wypadku władz Jelcza-Laskowic przysłowie, że „władza demoralizuje” jest nadal tak bardzo aktualne ?
      Zasady państwa obywatelskiego wymagają od przedstawicieli mieszkańców poszanowania swoich wyborców, przestrzegania wszystkich ich uprawnień i udziału zainteresowanych w dostępnych powszechnie procedurach.
      Zwłaszcza prawo lokalne i uchwały władz miejskich wymagają pochylenia się nad interesem miejscowej ludności.
      Pozostaje mieć przekonanie, że obywatele potrafią dostrzec i odróżnić wyborcze jowialne obietnice od faktycznej pracy. W wypadku Rady Miejskiej Jelcza-Laskowic opisana sprawa jednoznacznie pokazuje umiejętności merytoryczne naszych władz. i ich prawdziwe oblicze.
      Z jednej strony znów odsunął się w czasie termin realizacji, tak potrzebnej wszystkim wschodniej obwodnicy Wrocławia. Z drugiej władze Jelcza-Laskowic po raz kolejny „pokazały” jak arogancko traktują potrzeby i interesy mieszkańców naszego miasta.
      Panie Dyrektorze! Byłem Pana pracownikiem i do dziś pamiętam, mądre i zdecydowane Pana działania zmierzające do wyznaczonego celu. Pomimo wieku, którego niektórzy Panu zarzucają uważam, że posiada Pan energię, której niejeden trzydziestolatek nie dorównuje Panu, a o wiedzy i doświadczeniu, to nie ma o czym mówić. Żałuję więc, że nie będę mógł na Pana głosować, ale to z czysto formalnych powodów.
        • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 06:38
          szelest_papierkow napisał(a):

          > cos mi to zalatuje...
          > "swiezy" uzytkownik forum i taaaaaaaaakie peany?!
          > no badzmy powazni
          >
          Takich "świeżych" będzie przybywać jak grzybów po deszczu - to znaczy, że SZTAB Pana Dalgiewicza ostro pracuje.
      • proszenieregulowacodbiornikow Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 21:12
        W całym zestawie wymagań przyszłego burmistrza orócz spacerów po mieście i pytania każdego: czego ci trza, dobry człowieku? brakuje mi jeszcze konsumpcji resztek ze śmietnika oraz publicznego picia taniego winaa w ramach pokazania że co ludzkie i takie tam.
        Człowiek gotujący się do pełnienia publicznej funkcji ma znać problemy gminy na pamięć i mieć je rozrysowane. Program jest tylko receptą. Jedną z możliwych.
        Nieogar łażący ulicami i odkrywający nagle, że się komuś ściana sypie jest tragiczny. Od tego ma mieć zespół.
        Jeszcze bardziej tragiczny jest cielęcy zachwyt wyborców na facetem, który spaceruje. Forrest Gump na przykład odczuwał tylko potrzebę biegania.
        • szelest_papierkow Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 21:24
          z profilu FB:
          "Były dyrektor JZS nie ma konkretnego programu wyborczego, bo twierdzi, że nie to jest najważniejsze, a człowiek i jego idee. Burmistrz powinien rozmawiać z ludźmi, słuchać ich i służyć"
          czyli konkretnego planu działania nie ma i raczej nie bedzie...
          "To jest najważniejsza wytyczne do działania: - Nic się jednak nie zmieni jeżeli, ci którzy oczekują zmian i o nich mówią sami nie ruszą d... ."
          widac, ze komus sie tu niewiele chce i dlatego chce wszystko zrzucic na grupe ludzi ktorym ma sie "chciec"

          kolejny pionek z szerokimi plecami
          eh.
          • hersst Re: Opinie Jana Dalgiewicza 05.08.14, 08:29
            xxxmir napisał(a):

            > Tak, bo przyzwoity człowiek ma odwage pokazac się ludziom.

            to niech pokazuje wszystko

            katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=D&katalogId=1&subpageKatalogId=1&pageNo=1&nameId=27866&osobaId=57479&
            • tlk115 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 05.08.14, 10:03
              Do PZPR należało, niestety, bardzo wielu Polaków. Ci ludzie nagle nie zapadli się pod ziemię, żyją po dziś dzień wśród nas. Nie można jednak wrzucać wszystkich członków PZPR do jednego worka. Dalgiewicz nikogo nie skrzywdził, dbał o rozwój JZS i tego terenu, dzięki niemu powstało miasto Jelcz-Laskowice. Dodatkowo, Dalgiewicz OFICJALNIE poparł w 1980 roku strajki solidarnościowe na Wybrzeżu (czy wiesz jakiej wymagało to wówczas odwagi i z jakim to wiązało się ryzykiem?), a w 1990 roku jelczańska NSZZ ,,Solidarność" wystawiła mu pozytywną opinię i rekomendację, mówiąc wprost, nie miała nic przeciwko, aby Dalgiewicz nadal dyrektorował JZS. W tym samym czasie dla odmiany, jeden z obecnych przydupasów Putyry walczył z krzyżami w szkołach, z kolei inny chodził w stanie wojennym na patrole ORMO, gdyż był członkiem OCHOTNICZEJ Rezerwy Milicji Obywatelskiej i na dodatek prominentnym działaczem PZPR na kolei. Dzisiaj ten bezczelny infantyl olewa sprawy zgłaszane mu przez mieszkańców, w tym nawet całe 4-osobowe rodziny, które na niego głosowały i o którym to fakcie doskonale wie. Nie tylko, że nie podejmuje ŻADNYCH działań, ale także nie wykazuje NAJMNIEJSZEGO nawet zainteresowania problemem. To zwykłe CHAMSTWO z jego strony. Po co w takim razie pobiera dietę radnego? Napisz hersst o prominentnym czlonku PiS, niejakim Kryże, który za komuny skazywał opozycjonistów, m.in obecnego prezydenta RP na surowe wyroki czy o członku PiS z Oławy, który był sekretarzem zakładowym PZPR w WZGS, chodzącym w pierwszym szeregu na pochodach pierwszomajowych, mającym pod sobą wiele zakładów i takie sklepy jak m.in. Pewex, Junior, Senior itp. i dziękującym za pobyt wojsk radzieckich w Oławie.
                • tlk115 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 06.08.14, 06:55
                  A co hersst, może zaprzeczysz, że Mikołajczyk olewa sprawy zgłaszane mu przez mieszkańców, w tym nawet całe 4-osobowe rodziny, które na niego głosowały, o czym on zresztą wie? Jak myślisz, jak czują się jego wyborcy, którzy oddali na niego głos, a teraz on nie dość, że nie podejmuje żadnych czynnych działań, to dodatkowo w ogóle nie stara się poznać bliżej problemu, zapytać się o szczegóły?
      • mszczyglod_1 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 06.08.14, 18:42
        tak, oczywiście najlepiej chwalić nie za swoje a p. Dalgiewicz był super dyrektorem, który zrobił sobie małą przerwę w myśleniu o J-L, aby znów powrócić na jego łono.
        Tak pięknie piszesz obserwatorze, że aż się wzruszyłem i mam myśl, abyś dołączył do spacerów z p. D.
        Nie wiem czy już padły nazwiska, bo nie śledzę tego wątku w całości: czy p. D. napisał kogo namaści na ewentualnych wiceburmistrzów?
    • 19obserwator Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 17:32
      Jestem zdumiony i zaskoczony szybką reakcją na mój spot, którego wysłałem 03.08.2014 r. o godz. 22.55. Już o 23.05 odezwały się tony łajna a 23.05 zaszeleściły papierki. Następnie o 23.24 poprawiły się tony łajna a 23.25 zameldowało się TLK. Zagapił się jedynie hersst, który swoje spostrzeżenia przekazał dopiero na drugi dzień o godz. 6.36. Tony łajna wzięły pod lupę styl i sposób formułowania myśli, zawarte w omawianym spocie. Wniosek: to drugie wcielenie J. Dalgiewicza i nie popadajmy w paranoję. Papierki natomiast zaszeleściły na temat prawa zmiany poglądów bez podawania przyczyny. Natomiast poprawka tony łajna jest bardzo realistyczna. Dotyczy ona bowiem nie dotrzymania obietnic przez obecnego Burmistrza i za karę proponuje, aby oddał pieniądze i przez rok, po godzinie dziennie stał z transparentem w centrum miasta z napisem: „zawiodłem swoich wyborców”. TLK natomiast twierdzi że, J. Dalgiewicz jest zbyt poważnym człowiekiem aby bawił się w takie rzeczy. W domyśle, aby krył się i udawał kogoś innego – bardzo słusznie!!. Rano ma się jednak myśli bardziej dojrzałe i przemyślane bo hersst pisze, że ta świeżość nowego uczestnika Forum to też mu trochę zalatuje, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że to jest dopiero wierzchołek góry lodowej. Sztab Dalgiewicza pracuje ostro i niebawem, takich świeżych będzie jak grzybów po deszczu. Mogę w tym miejscu przyznać panu rację, ze może ich paru przybyć i na pewno nie będą to ludzie tuzinkowi. Natomiast nadużywa pan pisząc, że istnieje jakiś sztab Dalgiewicza. Z tego co ja wiem z oświadczenia Jana Dalgiewicza, że na ten czas istnieje tylko Stowarzyszenie „Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko-Laskowickiej”
      Otrzymałem dzisiaj jednak telefon z Jelcza-Laskowic (mam tam rodzinę), że w Mieście od wczoraj z kranów cieknie barszcz zamiast wody. Piszę o tym dlatego, że stąd jest taki błyskawiczny oddźwięk na to co się tu napisze, a zwłaszcza jak napisze to ktoś świeży. Może ma ktoś zna gościa, który jest odpowiedzialny za te sprawy? Być może jest bardzo zapracowany, bo zajmuje się także innymi, bardziej priorytetowymi sprawami. Zgłosiłem oczywiście tę sprawę do w/w Stowarzyszenia i przyszłego Burmistrza.
      • janek1874 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 17:47
        Tak sobie czytam i czytam te wszystkie opinie, za i przeciw, argumenty i kontrargumenty i nasunął mi się pewien bardzo ciekawy pomysł. Skoro wywody J. Dalgiewicza niektórych rażą innym zaś się podobają, jedni chwalą to, że wyszedł do ludzi, że jest dostępny, stara się odpowiadać na stawiane pytania (może późno p. herrst, ale jednak) a inni mają mu to za złe. To może urzędujący obecnie burmistrz zrobi to samo? Zamiast publikować fotki na fb i zbierać komentarze (pochlebne) od ludzi, porozmawia z mieszkańcami o ich problemach właśnie tu? Przecież to forum jest bardzo popularne i myślę, że panu burmistrzowi powinno zależeć na kontaktach z wyborcami. No chyba, że się mylę?
      • buciar Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 18:10
        Podane modelowo z konkursową pianą w idealnej temperaturze.
        Brawo.
        Ale skoroś Pan naważył ,to wypij z godnością i nie brnij w zaparte,bo śmiechom i żartom nie będzie tu końca.
        Szkoda twarzy.
    • kat_jakub Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 22:27
      Bardzo, bardzo ciekawa dyskusja. Wszyscy skupiają się na kandydacie, a nikogo nie interesuje kto za nim stoi. Burmistrz sam z siebie nic nie zrobi, nic nie zrealizuje, nic nie osiągnie. Przed wyborami maszynka od obietnic, po wyborach ofiara kompromisów.
      Bardziej ciekawy temat widzę w ekipie, która wymyśliła sobie kandydata i finansuje przedsięwzięcie. To ich plany, interesy i kwalifikacje będą rysowały obraz gminy po ewentualnej wygranej.

    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 04.08.14, 23:04
      od pół roku funkcjonuje Stowarzyszenie Inicjatywa Rozwoju Ziemi Jelczańsko Laskowickiej. Podejmuje ono decyzje o perspektywicznym znaczeniu. Wybrali oni moją osobę na kandydata na burmistrza Jelcza - Laskowic. Od tego momentu spotykam się z wieloma życzliwymi uwagami poparcia. Zgłaszane też są do mnie problemy i uciążliwości z jakimi borykają się mieszkańcy miasta i gminy J-L. Wśród tych spraw zgłaszany jest postulat wprowadzenia usprawnień w komunikacji miejskiej, a także w komunikacji autobusowej obsługującej okoliczne miejscowości. Długo ten problem rozważałem i doszedłem do wniosku, że są szanse, aby zostały podjęte decyzje wyraźnie ułatwiające codzienne życie mieszkańców gminy i miasta i gminy J-L.
      Pierwszym takim krokiem powinno być prowadzenie darmowej komunikacji miejskiej. Będzie mieć to doniosłe znaczenie m.in. dla pracowników dojeżdżających do pracy, dla młodzieży, starszych mieszkańców itd.
      Jako przyszły burmistrz J-L wzorem innych miast w Polsce wprowadzę darmową komunikację miejską w J-L Spowoduję też znaczące udogodnienia w autobusowych udogodnieniach komunikacyjnych na ternie gminy J-L w tym w połączeniach z głównym ośrodkiem administracyjno-gospodarczym gminy, a także z Oławą.
      Nadszedł czas na śmiałe, niekonwencjonalne decyzje władz samorządowych pod kierownictwem nowego burmistrza Jelcza- Laskowic, który zostanie wybrany w listopadowych wyborach 2014.
      Nim jednak zapadnie decyzja o wprowadzeniu darmowej komunikacji miejskiej poddaje ten pomysł pod społeczne konsultacje.
      Jelczanie, wypowiedzcie się i doradzajcie mi w tej i innych sprawach. Wysłucham Was.
      Na marginesie w/w koncepcji w/s darmowej komunikacji miejskiej sygnalizuję wprowadzenie nowego stylu pracy władzy samorządowej w J-L i trybu podejmowania decyzji.
      Planuję, że każdy ważny projekt, planowane przedsięwzięcia miasta i gminy J-L będą troskliwie przedkładane ogółowi społeczeństwa do konsultacji i zasięgania opinii mieszkańców naszego miasta i gminy. Będę uważnie wsłuchiwał się w Wasze opinie.
      W tym będzie m.in. przejawiać się Jelczańska demokracja i samorządność. Nasze Stowarzyszenie ISRZJ-L pod przewodnictwem p. Wita Suchego będzie patronować tej jakże potrzebnej w środowisku inicjatywie.
      Wspomagajcie nas.

      Jan Dalgiewicz
    • xxxmir Re: Opinie Jana Dalgiewicza 05.08.14, 13:30
      Pan Jan Dalgiewicz to ewenement,z którym jak dotąd się nie spotkałam.Precedens polega na tym,że poraz pierwszy osoba publiczna ,jaką jest niewątpliwie,jest tak otwarta na ludzi i ich problemy.Zaprasza na spotkania , do dyskusji na forum, rozmawia z chętnymi spacerując po mieście, ba - nawet podaje swój prywatny nr telefonu ( podziwiam odwagę ) i może dlatego wzbudza u niektórych tak niezdrowe emocje. Nie tak jak p.Putyra. Zobaczyć go można jedynie w drodze do samochodu,o załatwieniu czegokolwiek-nie ma mowy,jedynie co potrafi-to tańczyć, naprawdę. Pan Dalgiewicz, to wielkiej klasy CZŁOWIEK o silnym charakterze,ogromnej przyzwoitości i dużej wiedzy, cieszący się powszechnym uznaniem ludzi prawych i dlatego spacerując odważnie może spojrzeć im w twarz. Zatem wyrastajcie grzybki "prawdziwki" szybko i obficie - jest po deszczu- bo muchomorów, NIE CHCEMY !
      • janek.56 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 05.08.14, 18:42
        Pan Dalgiewicz "to wielkiej klasy Człowiek" - to jest " pomroczność jasna? " Pan Dalgiewicz powinien być rozliczony za idiotyczne decyzje i brak zdrowego rozsądku w zarządzaniu JZS.Przez JEGO decyzje przenoszenia ludzi z biur na produkcję [tłocznię] wielu uległo wypadkom i są kalekami do końca życia.Oczywiście otrzymali marne odszkodowania. To czy dyrektorem w tym czasie byłby Pan Dalgiewicz czy inny Kowalski nasze miasto i tak by powstało - bo brakowało ludzi do pracy, wówczas werbowano ich z całej Polski, a oni musieli gdzieś mieszkać to oczywiście była szansa dla rozwoju JZS i NASZEGO MIASTA. Dlaczego Pan Dalgiewicz kiedy był dyr. JZS nie był tak dostępny dla swoich pracowników? Wbrew pozorom dla JZS zrobił więcej złego niż dobrego.
        • kasjan007 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 06.08.14, 19:36
          janek.56 napisał:

          > Pan Dalgiewicz "to wielkiej klasy Człowiek" - to jest " pomroczność jasna? " Pa
          > n Dalgiewicz powinien być rozliczony za idiotyczne decyzje i brak zdrowego rozs
          > ądku w zarządzaniu JZS.Przez JEGO decyzje przenoszenia ludzi z biur na produkcj
          > ę [tłocznię] wielu uległo wypadkom i są kalekami do końca życia.Oczywiście otrz
          > ymali marne odszkodowania. To czy dyrektorem w tym czasie byłby Pan Dalgiewicz
          > czy inny Kowalski nasze miasto i tak by powstało - bo brakowało ludzi do pracy,
          > wówczas werbowano ich z całej Polski, a oni musieli gdzieś mieszkać to oczywiś
          > cie była szansa dla rozwoju JZS i NASZEGO MIASTA. Dlaczego Pan Dalgiewicz kiedy
          > był dyr. JZS nie był tak dostępny dla swoich pracowników? Wbrew pozorom dla JZ
          > S zrobił więcej złego niż dobrego.

          Czyżbyś uważał,że Zasada i Rozenberg rozkręcili JZS? Bo moim zdaniem oni zniszczyli ten zakład.
        • janek.56 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 12.09.14, 00:40
          panie J.Dalgiewicz kiedy pana dymisjowano pan doskonale wiedział jakie plany miało KC PAŃSKIEJ PARTII I GDYBY PAN TAK KOCHAŁ NASZE MIASTO TO WALCZYŁBY PAN O NIE!!! PANIE DALGIEWICZ??? PROSZĘ PRZYZNAJ SIĘ ŻE ZOSTAŁ PAN WKRĘCONY W TE WYBORY PRZEZ PAŃSKICH NIEUDACZNIKÓW ??????? JA OSOBIŚCIE ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA???
          • janek.56 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 12.09.14, 00:51
            PS.PRZYCHODZI STARSZY PAN DO URZĘDU MELDUNKOWEGO??? ABY SIĘ ZAMELDOWAĆ??? TRWAŁO TO OK. 0.30 MIN. DLATEGO ŻE CHODZIŁ DO "WC" OCZYWIŚCIE W TM WIEKU JEST TO NORMALNE... ALE ZA KAŻDYM RAZEM PYTAŁ GDZIE JEST "WC" JAK MYSILICIE KTO TO MÓGŁ BYĆ ???? I ON CHCE BYĆ SZEFEM NASZEJ GMINY!!!!!!!!!!!!!!
    • 19obserwator Re: Opinie Jana Dalgiewicza 06.08.14, 11:09
      Do Janka56.
      Pan Dalgiewicz to wielkiej klasy człowiek - tak to jest prawda!! Natomiast „pomroczność jasna”, jeśli w ogóle wiesz co to oznacza, pasuje do Ciebie jak ulał. Żyjesz w świecie iluzji i nienawiści do czegoś, czego sam nie potrafisz zrozumieć. Głosisz jakieś prawdy absolutne, bo nie potrafisz powiedzieć, że jest to Twoje zdanie. Wiem, że nie wszystkim się podobało to, że trzeba było wyjść zza biurka i popracować na tłoczni. Wiem także, że Jan Dalgiewicz, też tam pracował ze swoją Córką, nawet w niedzielę. Sam tak pracowałem i znam wielu ludzi, którzy w ten sposób znacznie poprawiali swój budżet rodzinny, wspomagając kierownictwo Fabryki w rozwiązywaniu ogromnych trudności z zatrudnieniem, które kumulowały się właśnie na tłoczni. Znam ten temat dosyć dobrze i jestem pewien, że każda decyzja zmieniająca radykalnie sytuację na tłoczni wtedy, byłaby dziś uznana przez Ciebie za idiotyczną. To jest jedna sprawa, drugą jest sprawa wypadków. Wypadki jak wiadomo zdarzają się zawsze i wszędzie, na tłoczni w Jelczańskich Zakładach Samochodowych wtedy - także. Podjęcie pracy na stanowisku przy maszynie obwarowane było rygorystycznymi przepisami BHP. Dobrze by było gdybyś Ty „Janku56” podał choć jeden przykład, zaniedbań ze strony Fabryki, które doprowadziły w pracy na tłoczni w tamtym czasach do kalectwa. Szafowanie bowiem takimi frazesami, jest moim zdaniem obrzydliwe.
      Najlepsze jest to, kiedy piszesz, że nie jest ważne jest kto byłby dyrektorem, to Miasto Jelcz-Laskowice tak by powstało, bo brakowało ludzi do pracy, werbowano ludzi z całej Polski a oni przecież musieli gdzieś mieszkać. To ponoć była szansa dla rozwoju JZS i Miasta. Ach łezka się w oku kręci, cóż to musiał być za piękny ustrój, który regulował jak samograj, tak ważne dla Jelcza-Laskowic sprawy. Po prostu absurd za absurdem. Nie wiem czy pracowałeś w JZS czy nie. Przypuszczam, że tak więc chętnie bym się dowiedział, czym Ty się przyczyniłeś dla rozwoju JZS i miasta Jelcz-Laskowice, chociaż twoich spotów już czytał nie będę i nie będę na nie reagował, to może innych zainteresować. Teraz ostatnie do Ciebie pytanie retoryczne: czy wiesz, który z dyrektorów (prezesów) JELCZA, aż do upadłości dwa razy w tygodniu chodził po Fabryce i rozmawiał z ludźmi? Mimo, że jest to pytanie retoryczne odpowiem ci. Był to Jan Dalgiewicz.
      Kończąc, posłucham rady mojego Dziadka, który mówił: do byka nie podchodź z przodu, do konia z tyłu, a do idioty w ogóle nie podchodź, bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona własnym doświadczeniem.
      • mszczyglod_1 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 06.08.14, 18:55
        Zalatuje Gombrowiczem
        Bieńkowską- wypadki zdarzają się wszędzie (prawie jak tam gdzie są bramki są korki)
        To jak ludzie pracowali na tłoczni, aby poprawić sobie swój budżet- czyli p.D z córką też musieli go poprawiać? Brakowało im?
        Dziwne obserwatorze, że nie mieszkasz w J-L tylko masz tutaj rodzinę, a tak się zaperzasz przy naszych lokalnych wyborach.
      • janek.56 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 07.08.14, 00:09
        co to jest "pomroczność " oczywiście wiem... Kiedy przedsiębiorstwem zarządzał tak na tym forum chwalony P.DALGIEWICZ w stanie wojennym zwany "krwawy JASIU" W JZS PANOWAŁA POWSZECHNIE "POMROCZNOŚĆ" WTEDY JESZCZE PRACOWAŁEM W JZS. POMROCZNOŚCIĄ ZAKAŻONE BYŁO TOWARZYSTWO OD BRYGADZISTY DO SAMEGO 10-GO PIĘTRA . A PO PRACY PRZENOSILI SIĘ DO WYBUDOWANEGO W LESIE KOŁO MIŁOCIC DOMKU ZWANEGO "DALGIEWICZÓWKĄ: MOŻE BYŁEŚ JEDNYM Z NICH!!! JA NATURALNIE TYM POSTEM NIKOGO NIE CHCĘ OBRAZIĆ TYLKO TĄ FABRYKĄ ZARZĄDZAŁA GRUPA PANA D. - MIERNI ALE WIERNI??????
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 06.08.14, 11:12
      To jest piąty i zarazem ostatni wtorkowy odcinek odpowiedzi dla mszczygłoda1 na postawione mi pytania gdzie byłem i co robiłem dotąd tj. do 2014 r. nim ponownie znalazłem się w Jelczu- Laskowicach. Wysyłam go z jednodniowym opóźnieniem, za co przepraszam.
      Poprzedni, cotygodniowy odcinek zakończyłem informacją, że będąc Prezesem i równocześnie Dyrektorem Generalnym Grupy Kapitałowej PEKAES Warszawa .
      W okresie mojej pracy w Grupie Kapitałowej PEKAES dobrze przygotowaliśmy zespól spółek skupionych w tym holdingu do sprawnego ich funkcjonowania po wejściu Polski do Unii Europejskiej, co nastąpiło w tamtym czasie. Musieliśmy więc sprostać ostrym wymogom uregulowaniu prawnych i innych w warunkach rynku unijnego.
      W czasie mojego kierownictwa w PEKAES aż do czasu odejścia na emeryturę firma była nagradzana wieloma, znaczącymi nagrodami. Do najcenniejszych zaliczyć należy :
      • Srebrny, a następnie Złoty Medal nadany przez Polską Akademię Sukcesu,
      • Srebrny Medal Europejski,
      • Tytuł Firmy XV-lecia Rzeczpospolitej Polskiej nadany przez Polski Klub Biznesu Warszawa,
      • Tytuł Lidera Polskiego Biznesu za rok 2003 nadany przez Biznes Center Club Warszawa. Tytuł ten został też imiennie przyznany dla mojej osoby,
      • Dwukrotne przyznanie tytułu Pracodawca Roku - przyznawany ogólnopolskim konkursie organizowanym przez tygodnik Newsweek Polska,
      • Złoty Laur dla Mazowieckiej Firmy Roku 2004.

      W 2003 r. w uznaniu mojego dorobku w gospodarce narodowej Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej odznaczył mnie Orderem Krzyża Komandorskiego OOP. Kapituła Orderu Św. Stanisława w Londynie przyznała mi min. za działalność charytatywną najpierw Krzyż Kawalerski, a następnie w 2005 R. Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Św. Stanisława.
      Osiągnięcia w mojej pracy zawodowej tak przed 1990 r. jak i później w nowej rzeczywistości ustrojowej naszego Państwa zostały dostrzeżone i docenione przez moich zwierzchników i znakomite stosowne instytucje i organizacje , co sobie ogromnie cenie . Zawsze dawało mi to wzmożony impuls do dalszej wytężonej pracy pro publico bono. Dlatego też nadal będąc już na emeryturze pracowałem przez kilka lat.
      Kończąc te obszerną informacje biograficzną będącą odpowiedzią dla szanownego internauty – mszczygłód1, ale tez dla szerszego ogółu Szanownych Państwa.
      Uzupełniająco informuję, że w 2014 r. na prośbę dawnych moich współpracowników i jelczańskich przyjaciół powróciłem do Jelcza – Laskowic. Mam nieodpartą wole i siły by z pożytkiem pracować dla tego środowiska, o ile tutejsze społeczeństwo będzie przychylnie traktować moją deklarację i moje możliwości. Wyznawałem i nadal wyznaję ideę –
      JELCZOWI SIĘ NIE ODMAWIA.
      Z początkiem br. byłem inicjatorem i współzałożycielem Stowarzyszenia o nazwie Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko – Laskowickiej. To stworzyło realne podstawy organizacyjne by stworzyć szeroki ruch na rzecz dynamicznego rozwoju Ziemi Jelczańsko – Laskowickiej .

      Jan Dalgiewicz
    • 19obserwator Re: Opinie Jana Dalgiewicza 11.08.14, 09:40
      Pragnę za pośrednictwem Forum, zwrócić się do miłościwie panującego pana Putyry, aby odsunął od pisania pana, który podpisuje się loginem „herrst”. Wypisuje on takie rzeczy, że trudno powstrzymać się od śmiechu. Jeszcze raz przeczytałem jego przemyślenia i znalazłem taką oto perełkę, wobec której nie można przejść obojętnie. Pisał to co prawda pod koniec czerwca tego, roku być może zmienił już zdanie. Otóż oznajmił, że Putyra to właściwy kandydat na Burmistrza Jelca-Laskowic, bo to kandydat z głową i wizją. Nie pozwól się pan dalej ośmieszać! Zmień pan przydupasa!
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 13.08.14, 21:21
      Zapewniam szanownych internautów, że Wasze spoty, jak inni nazywają wpisy, czytam uważnie. Nawet staram się je interpretować, doszukiwać się inspiracji oraz intencji przedstawianych przez Was myśli i opinii. W mojej opinii uważam, że szkoda, że nader rzadko pojawiają się pomysły konstruktywnych rozwiązań rozlicznych uciążliwości i trosk. Różnorakie stare i nowe kłopoty dokuczające mieszkańcom miasta J-L i wsi naszej gminy zarówno ja jak i nasze Stowarzyszenie Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko - Laskowickiej chcemy brać je na warsztat i dążyć do ich rozwiązywania.
      W dniu 12.08 br. mieliśmy zebranie w/w Stowarzyszenia, którego jestem założycielem. Omawialiśmy niektóre zgłaszane przez obywateli problemy, np. w J-L i okolicznych niektórych miejscowościach z kranów wodociągowych od wielu dni płynie brudna woda. Zainterweniowaliśmy u pana burmistrza by podjął niezbędne działania w celu przywrócenia dostawy czystej wody.
      Pragnę też odnieść się do wpisu autora kam102 z dnia 9.08.br. o treści "może w końcu pojawia się jakieś konkretne pomysły na rządzenie, zamiast kolejnych wspominek".
      Zapewniam, że takie pomysły mam osobiście. Ja jak i w/w Stowarzyszenie Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko - Laskowickiej nad tym pracujemy. Trudno wszystkie je przedstawiać na stronie internetowej, ale niektóre już sfinalizowaliśmy, a inne będę prezentował w nachodzącym czasie. Póki co zainteresowanych zapraszam do czytania "Wiadomości Dolnośląskich - miesięcznika samorządowego. W ostatnim sierpniowym numerze jest mój obszerny wywiad. Zapraszam do jego przeczytania. Znajdziecie tam mój pogląd i odpowiedzi na wiele nurtujących Was problemów.
      Serdecznie pozdrawiam moich obecnych i przyszłych zwolenników. Przeciwników zaś proszę o rozwagę.

      Jan Dalgiewicz
      • kam102 Re: Opinie Jana Dalgiewicza 16.08.14, 22:35
        to może ja pomogę Panie Janie - tak na początek może poda Pan jakie ma poglądy w takich tematach jak:

        1. Jak zamierza Pan rozwiązać problem "Jelczańskich Krupówek" - tzn. budek szpecących centrum?
        2. Czy zamierza Pan uporządkować park przy pałacu - jeśli tak to w jakiej formie i skąd zamierza Pan pozyskać środki?
        3. Czy zamierza Pan stworzyć nowy park w centrum?
        4. Jaki ma Pan pomysł na wykorzystanie hali sportowej?
        5. Czy popiera Pan budowę skatepark?
        6. Czy zamierza Pan realizować budowę ścieżek rowerowych - jeśli tak to proszę podać lokalizację i miejsce pozyskania środków?
        7. Czy zamierza Pan dokonywać inwestycji na jelczańskim targowisku? Czy ma Pan pomysł na jego funkcjonowanie?

        to tzw. kilka pytań z brzegu/pomysłów na realizację po wyborach - coś innego niż historia JZS - bo dotyczy realnych działań w przyszłości.....
        • proszenieregulowacodbiornikow Re: Opinie Jana Dalgiewicza 17.08.14, 14:44
          Pan Jan chyba się nie pogniewa, ale odpowiem za Niego. Bo mogę założyć się o wiele rzeczy, jaka będzie odpowiedź:
          ZOSTANIE ZROBIONE TO CO MOGĘ W TEJ SYTUACJI. Z UWAGĄ WYSŁUCHAŁEM PAŃSKIEJ OPINII.
          (oczywiście bez krztyny ironii i z całkowita powagą, czego w mojej wypowiedzi brakuje)
    • jandalgiewicz Re: Opinie Jana Dalgiewicza 18.08.14, 19:14
      Szanowny Panie kam102

      Przede wszystkim dziękuję Panu za merytoryczne podejście Pana do naszych jelczańskich aktualiów oraz przedstawione pytania w dniu 16.08.14r. A oto moje opinie wobec tych problemów:

      Ad. 1) Według uzyskanych przeze mnie informacji sprawa aktualnie wygląda w ten sposób, że pomiędzy właścicielem "Jelczańskich Krupówek" a Urzędem Miasta trwa spór. Sprawa trafiła do sądu i trzeba oczekiwać na wyrok. Chodzi o to, że prawdopodobnie plan zagospodarowania tego terenu został przyjęty przez Urząd Miasta z pominięciem obowiązujących procedur. Uzyskane przeze mnie informacje wskazują też, że właściciel omawianego terenu wcześniej przedłożył burmistrzowi kilka koncepcji zagospodarowania terenu, ale żadna z tych koncepcji nie została przez burmistrza przyjęta.
      Kiedy zostanę burmistrzem wezmę tę sprawę na "warsztat" w celu jej rozstrzygnięcia dla dobra miasta i zlikwidowania sporu.
      Ad. 2) Tak, zamierzam zająć się tą sprawą, a nawet kompleksowo chcę mieć na uwadze poprawę stanu estetyki miasta i stanu terenów zielonych, które powinny być ozdobą naszego miasta, a dotychczas wiele z tych miejsc jest zaniedbanych, tak jakby w tym mieście nie było gospodarza.
      Ad. 3) Ta z kolei sprawa wymaga głębszych przemyśleń, pracy specjalistów projektantów, następnie społecznych konsultacji i dopiero stosownych decyzji Rady Miasta i burmistrza. Jedno jest pewne, że jestem zwolennikiem operatywnych rozstrzygnięć i decyzyjnych działań, a nie trzymania spraw w administracyjnych szafach i czekania na "lepsze czasy". "Czekaj tadka latka" to nie mój styl.
      Ad. 4) W tej sprawie na tej stronie niedawno wyrażałem swoją opinię. Jedno dzisiaj w społecznej opinii dominuje, że budowana ogromna hala sportowa w Jelczu - Laskowicach to pod wieloma względami kontrowersyjna inwestycja. Hala jest potrzebna, ale nie o tak ogromnych rozmiarach. Będzie ona przez wiele przyszłych lat generować ogromne koszty utrzymania, a ogólnospołeczny pożytek z niej będzie wątpliwy. W "Rzeczpospolitej" 15.07 br. Jerzy Buzek - były premier, a obecnie m.in. przewodniczący rankingu samorządów 2014 (najlepsze miasta i gminy w Polsce w ostatnim dziesięcioleciu) mówiąc o wyzwaniach dla samorządów miast i gmin stwierdza jednoznacznie i bez ogródek, że władze samorządowe w miastach i gminach powinny podejmować inwestycje kreujące zysk dla gmin. Tym bardziej, że w niedługim czasie zaprzestaną być dawane tym jednostkom terytorialnym jakiekolwiek dotacje unijne. Jak się to ma do decyzji o budowie hali, tego jelczańskiego konia trojańskiego oceńcie sami.
      Ad. 5) W tej sprawie wyrażę swoją opinię w odrębnym poście. Wyznaję zasadę, że zanim wypowiem miarodajną opinię w określonej sprawie muszę zasięgnąć stosownej opinii w danej grupie społecznej. Trzeba dokładnie zapoznać się co o tym sądzą zainteresowani, bowiem ich oczekiwania są tu najważniejsze. Najpierw więc porozmawiam z młodzieżą, a potem wyrażę swoją opinię.
      Ad. 6) Generalnie tak. W sprawie budowy ścieżek rowerowych mam pewien może szalony, ale bardzo atrakcyjny pomysł. To jednak wymaga konsultacji ze specjalistami i dopiero wówczas można zająć w tej sprawie stanowisko.
      Ad. 7) To wymaga zainwestowania i uporządkowania całokształtu sprawy targowiska. W tej formie obecne targowisko bardziej przypomina dziki, mało zorganizowany targ. Byłem na targowisku wielokrotnie i z niesmakiem odnoszę się do tego co tam występuje. Obecny stan jest nie do przyjęcia na dłuższą metę. To wymaga szybkich, radykalnych decyzji niewykluczających nakładów inwestycyjnych.

      Pozdrawiam jelczańskich internautów i zapraszam do dalszej wymiany poglądów.

      Jan Dalgiewicz

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka