polskanorma
26.11.14, 23:01
Opowiem Wam pewną historię ... Byłem na spotkaniu wyborczym jednego i drugiego kandydata na burmistrza J-L. Burmistrzostwa Szczęśniaka osobiście nie znam (tylko z przekazów), burmistrzostwo Putyry znam w całości. Przybyłem na te spotkania w celu własnej, ostatecznej oceny, który z kandydatów jest właściwy.
Na spotkaniu Szczęśniaka było spokojnie. Kandydat wygłosił swoje expose, potem padały pytania, odpowiedzi. Spokojnie, kulturalnie. Natomiast na spotkanie z Putyrą, przybyła grupa zwolenników Szczęśniaka (nadmienię, osoby z poza miejscowości, w której odbywało się spotkanie). Ich zachowanie było dramatyczne, nawet jak napiszę, że skandaliczne, to nie przesadzę. Przez większą cześć spotkania, uniemożliwiali swoją natarczywością i nadmierną egzaltacją, zadanie jakichkolwiek pytań przez mieszkańców wsi. Rozumiem, że nie kochają oni Putyry, że mają odmienne zdanie, że nie zgadzają się z nim. Ja też, w wielu kwestiach. Ale poziom dyskusji (tfuu, to nawet nie była dyskusja) w ich wykonaniu, był poniżej jakiejkolwiek normy. Ludzie, wyście chcieli dzięki temu pomóc Szczęśniakowi??? Wyście mu tym zaszkodzili!!! Trzeba było ludzi słuchać na zebraniu, którzy mieli Was dość, a nie swoje tyrrady wygłaszać. Jakbym był Szczęśniakiem, to bym Was przegnał chanajem! Nauczcie się najpierw kultury, a potem dopiero idźcie do ludzi. Jak Szczęśniak ma takich ludzi do pomocy, to ja dziękuję, wysiadam ... Koniec i bomba, kto nie słuchał ten trąba.