proszenieregulowacodbiornikow
11.01.15, 21:01
Na razie rozpaczliwa obrona Owsika mimo wyroku sądu (ach te sądy! zapewne sami katoemeryci i mohery) doprowadziła do tego, że część osób radośnie i świadomie zaakceptowała fakt, że pan Owsik robi obrót pieniędzmi na ratowanie dzieci wewnątrz własnej firmy. Bo to już przestaje być działalność charytatywna, ale zaczyna wyglądać to na żerowanie na ludzkim nieszczęściu i nie tylko.
Dlaczego nie tylko? Ile kosztuje czas antenowy, który dostaje? I kto to opłaca i do tego dopłaca? Podejrzewam, że jeżeli abonament idzie na reklamę prywatnej inwestycji, choćby najbardziej szczytnej (czemu inne bardzo szczytne prywatne akcje pomocowe stać tylko na rzadkie krótkie spoty emitowane kilka razy na rok?), to coś nie halo. Państwo dotuje prywatną firmę? Jakim prawem? Są tysiące przedsięwzięć charytatywnych, ale państwo polskie dopieszcza tylko jedno emisją kilkunastogodzinną. Radio w szczycie około 15000 zł za 30s. Telewizja pewnie więcej. Przeliczcie sobie kilka godzin emisji w państwowej telewizji za 20000. Załóżmy 3h. Wychodzi 7 200 000. O tej godzinie zebrano na razie 11 724 183 zł. Super, właśnie budżet państwa wyłożył prawie 65% tej sumy dla prywatnej firmy! Ile wydają gminy na organizację czyjegoś prywatnego przedsięwzięcia? Czas angażu służb porządkowych, praca ludzi i urzędników. Wiem, że dla czyjegoś dobra, ale wszystko pod jakąś dziwną presją. Załóżmy drugie 2 000 000. Dale to około 9 200 000 zł. W ujęciu opłacalności: narzekamy na podatki, ze zżerają połowę dochodów. W tym przypadku też nie widzę różnicy. A jest o wiele gorzej. Narzut i koszt utrzymania akcji z cudzych pieniędzy zasila prywatną firmę. Jakbyście się czuli, gdyby sąsiad kazał wam zrobić i opłacić swoją szczytną imprezę na wielki cel.
Czy stać nas na to? Przecież zamiast ukierunkowania i tak małych środków budżetowych na obrót wewnętrzny, programy leczenia, NFZ, dożywiamy czyjąś i tak dobrze odpasioną rodzinę. Ta kasa którą przeżera i która opłaca prywatna firma za budżetowe pieniądze.
Histeryczna obrona mimo ewidentnego dojenia i robienia w balona to jest przejaw sekciarstwa. Mimo wyroku sądowego, wyznawcy owsika nadal ślepo w niego wierzą. Nawet zaakceptują fakt niejasnego obrotu części środków. Nie mam nic do ludzi. Ludzie chorują, żyją umierają. dobrze, ze ktoś ratuje i pomaga. Tylko dlaczego nie tyle na swój koszt, ale na koszt państwa i sam się tymi pieniędzmi "pożywia"?
Tak to z sekciarzami bywa. Wyznawcy owsika. Jak wiadomo, owsik to pasożyt.
Jak znam życie, zlecą się bezmózgi epatujące tylko pustymi słowami o jakichś moherach czy zaczadzeniach. Za nic mając fakt wyroku sądowego oraz liczby. U sekciarzy niestety część mózgu odpowiadająca za zimną analizę jest wyłączona.
PS.: mam w dupie, sekciarze, co będziecie mi wmawiać i jakimi epitetami mnie obrzucicie
liczby są bezwzględne a fakty zaistniałe
jestem ateistą, wyznaje tylko wolny rynek i tych waszych pieprzniętych kalek z dna dupy (bo raczej z głowy ich nie bierzecie) nie da mi się przykleić
i wasz chóralny skowyt na rozkaz tego nie zmieni