Co myślicie na temat pircingu i tatuaży?? Czy jest on tak niezdrowy dla
naszego ciała, jak mówią o tym niektórzy? Czy może chodzi tu o głębszy wyraz...
( W moim przypadku jest tak, inni mogą uznać to za dziwactwo, ale czuję się w
tedy "wyjątkowa" i sprawia mi to dużą przyjemność. Mam w swojej malutkiej
kolekcji 1 tatuaż i ..... pare osób wie o co chodzi, jednak w najbliższym
czasie zbieram kaskę na następny, ale tym razem to będzie ostatni. A co do
pirsingu ( kolczykowania) to też mam na tym punkcie malutkiego "fiołka" jak na
razie mam tylko 7 było 8, ale cóż

(( ale tu nie myśle o jakimś limicie, mam
ochotę więc to robię i nie żałuję tego. I nie jest to obwieszanie się jak
słyszałam od niektórych tylko rodzaj fascynacji. Gdy ktoś tego niedoświadczył
to nie wie o co chodzi)