jassfingss
29.03.07, 14:44
Z ostatnich doniesień imperium medialnego o. Borowika z Bierunia wynika, że w
ochronę Szyca potkniętego zaangażowała się Sp. z n.g.b. (nieograniczoną
głupotą i bezczelnością)o polsko brzmiącej nazwie BIS (Bezprawie i
Spolegliwość)mająca swą siedzibę w egzotycznej prowincji na jednej z Wysp
Bahama. Właścicielami tej spółki są dwaj bracia bliźniacy ŁABĘDZIOWSCY, z
której jeden jest prezesem. Wspierani są przez m.in. dwóch wiceprezesów -
SUPPERA i PAPROCHA (temu właśnie sprawa ochrony Szyca potkniętego leży
najgłębiej na sercu). Z nimi wszystkimi współpracują kierownicy
poszczególnych działów: od bezpieczeństwa wewnętrznego jest ŁABĘDZIAREK, nad
bezprawiem czuwa - BIODRO,za kontakty zewnętrzne(w tym zagraniczne)odpowiada
DWUFIGA, sprawami społeczno - socjalnymi zajmuję się SAŁATA, a huntą wojskową
kieruje KANARKO. W tej sytuacji trudno nie dostrzec,że potkniętemu Szycowi
nic nie grozi - ochronę ma zapewnioną na najbliższe 2 i pół roku