Dodaj do ulubionych

Piesek czy suczka? Trudny wybór.

05.08.06, 11:39
Niedługo zamieszka z nami nowy domownik- sznaucerek miniaturowy. Niestety, to
niedługo wciąż się odwleka, bo nie możemy zdecydować, czy to powinien być
piesek, czy suczka. Czy piesek będzie podlewał krzaki, czy będzie agresywny?
A suczka? Czy kiedy ma cieczkę, to jest bardzo uciążliwe? No i te urojone
ciąze... Bardzo proszę, napiszcie mi, jakie są Wasze doswiadczenia w tej
kwiestii, będę Wam bardzo wdzieczna
Pozdrawiam-Ulka
Obserwuj wątek
    • sol_bianca Re: Piesek czy suczka? Trudny wybór. 05.08.06, 12:13
      > Czy piesek będzie podlewał krzaki,
      zapewne bedzie.

      > czy będzie agresywny?
      niewykluczone. niby nie ma reguły, każdy pies jest inny, ale chyba jednak psa
      trudniej ułożyć niż suczkę (skłonności do dominacji), z tego względu na początek
      radziłabym suczkę - przy pierwszym psie popełnia się najwięcej błędów
      wychowawczych... wiem z własnego doświadczenia :)

      > A suczka? Czy kiedy ma cieczkę, to jest bardzo uciążliwe?
      kwestia warunków. da się przeżyć. jeśli nie planujesz szczeniaków, najlepiej
      suczkę wysterylizować (przy okazji eliminując niebezpieczeństwo niektórych chorób)

      > No i te urojone
      > ciąze...
      wychowałam trzy suki. żadna nie miała nigdy urojonej ciąży.
      • sol_bianca Re: Piesek czy suczka? Trudny wybór. 05.08.06, 12:15
        P.S.
        jeśli masz wybór (np. możliwość obejrzenia całego miotu), to może po prostu
        wybierzesz tego szczeniaka, który przypadnie ci do gustu? czasem można "zakochać
        się od pierwszego wejrzenia" w konkretnym psie, i wtedy już nie ważne, czy to
        piesek czy suczka, jest twój i tyle ;))))
    • eulalija Re: Piesek czy suczka? Trudny wybór. 07.08.06, 12:51
      ulka73 napisała:

      > Niedługo zamieszka z nami nowy domownik- sznaucerek miniaturowy.

      Prawdopodobnie musisz się nastawić od razu na szczekliwość, dwie znajome
      miniatury są okropnie szczekliwe, ja mimo całej mojej miłości do psów tego
      wytrzymać nie mogę.

      > Czy piesek będzie podlewał krzaki, czy będzie agresywny?

      Na 100% będzie podlewał, rozumiem, że macie jakiś ogródek i obawiacie się o los
      roślin. Może trzeba je ogrodzić i uczyć od początku, że za te płotki nie wolno
      wchodzić. Pies zaznaczy swój teren bardzo dokładnie i będzie go przy każdej
      możliwej okazji "doznaczał". Suki również znaczą ale zasadniczo tylko w okresie
      tuż przed cieczką i przez pierwsze dni cieczki. Nie musi być agresywny, jeśli
      nie popełnicie podstawowych błędów w wychowaniu (nie bawimy się siłowo, każdą
      zabawę zaczyna i kończy właściciel, przez drzwi pierwszy przechodzi właściciel,
      za wyjątkiem komunikacji zbiorowej ale miniaturę można wziąść na ręce i problem
      znika, pies raczej nie śpi w łóżku, przynajmniej do czasu ustalenia pozycji w
      sforze, pies je ostatni, itp)

      > A suczka? Czy kiedy ma cieczkę, to jest bardzo uciążliwe?

      Bardzo uciążliwe to nie jest ale jednak trochę przeszkadza. Jeśli sunia będzie
      seksowna (nie w urodzie - w sile i atrakcyjności zapachu) to wszsytkie pieski
      będą za nią biegały, zrobienie wtedy siusiu jest trudne dla suni. Trochę
      zmniejsza intensywność zapachu preparat Bogena No Smell, tabletki ziołowe,
      podaje się je zależnie od wagi suni, moja owczarkowa ważąc ok.30 kg przyjmowała
      ich chyba 12 na dobę, podawaliśmy w trzech porcjach, żadnych ubocznych skutków
      poza kolorem kału - zielony. Trochę sunia w czasie cieczki brudzi, majtasy
      suniowe nie zawsze zdają egzamin. Trochę inaczej sunia zachowuje się w czasie
      cieczki, może być podniecona, może to zakrawać na agresję, może nie mieć
      apetytu, musi być na smyczy bo w dniach płodnych jest skłonna do ucieczek.
      Ciąży urojonej z moją babą nie przerabiałyśmy aczkolwiek jakieś drobne objawy
      dawały się zauważyć. Po mniej więcej 7-8 tygodniach od cieczki zaczynała
      bardziej interesować się piszczącymi zabawkami, znosiła je starannie na swoje
      legowisko, na szczęście to był jedyny objaw, zabawki były natychmiast
      aresztowane i oddawane po upływie kolejnego miesiąca. Cieczka może jeszcze
      zrobić trochę kłopotu od strony zdrowotnej, moja po pierwszej cieczce chorowała
      na zapalenie dolnych dróg moczowo-płciowych, pupinka się rozpulchniła w czasie
      cieczki i jakieś zarazki czy inne bakterie się dostały, przez kilka tygodni
      podawaliśmy leki. Sprawę radykalnie rozwiązuje sterylizacja, my naszą
      wysterylizowaliśmy gdy miała prawie 2 lata. Sterylizacja rozwiązuje problem
      przypadkowej ciąży i bardzo groźnej choroby jakim jest ropomacicze.

      To chyba na teraz tyle, pytaj śmiało, Twoje wątpliwości chętnie, w miarę
      doświadczenia, rozwieję.
    • default Re: Piesek czy suczka? Trudny wybór. 07.08.06, 13:06
      Może jestem stronnicza, ale zawsze wybrałabym sukę. Sunie są kochane, mądre,
      przywiązane do właściciela i do domu. Pies ciągle się zakochuje i ma wtedy w
      d.. dom i państwa. Bywa agresywny, bo testosteron w nim buzuje. Generalnie
      myśli przeważnie fiutkiem i przez to trudno liczyć na jego miłość, która
      pojawia się i znika, w zależności od występowania cieczek w okolicy. Cieczki
      suki przeżyć łatwo, bo tak naprawdę to jest tylko 2-3 dni, kiedy ma ochotę na
      pieska, pozostałe dni odgryza psy i nie daje się "podejść". Mam trzy suki i
      jednego psa i to on mnie najwięcej zdrowia i nerwów kosztuje, dziewczynki przy
      nim to aniołki.
    • begietka Re: Piesek czy suczka? Trudny wybór. 11.08.06, 23:30
      Będąc dzieckiem wdomu rodzinnym były psy, mając własny dom również wybralam psa-
      suczka nie wchodziła w rachubę ze względu na cieczki- ale wtedy nie było tak
      rozpropagowanej sterylizacji-nawet nie wiem,czy ją wykonywano.Niemniej po
      śmierci mojego ukochanego psiula mąż ( chcąc wyrwać mnie z otchłani rozpaczy)
      kupił mi suczkę (chcąc uniknąć porównań z Dudkiem).Od tej pory jestem gorącą
      zwolenniczką suczek.Cieczka przebiegła bezproblemowo- choć częśćiowo na ęku,
      częściowo na smyczy,niemniej Duśka wszystkich kawalerów traktowala jak
      wrogów.Po pierwsze cieczce nastąpiła sterylizacja i jest święty spokój. Wnioski
      MOJE: Suczki są mądrzejsze, czystsze, mniej waniają niż psy,ostatni nocny
      spacer to właściwie wypad na siku ( z Dudkiem musiałam obejść pół osiedla
      niezależnie od pory dnia), nie uciekają na panny.Jedyny minus to taki,że do
      mnie jest przywiązana, a szaleje na punkcie mojego męża (wprost odwrotnie niż
      Dudek).Ale gdybym miała wybierać -wybrałabym suczkę ponownie.Ale decyzja należy
      do Ciebie:)))
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Suczka 12.08.06, 20:23
      tylko suczka..... a ja mam teraz pieska i jest najukochańszy. Ale on jest pod
      każdym wzgledem wyjątkowy. :-)))
      img131.imageshack.us/img131/8030/otooncj2.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka