mair 20.06.09, 07:11 www.kameel.at/ - najlepsze pieczywo w Wiedniu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
siejest Re: halo siejest 22.06.09, 13:41 Nie, nie znałem do teraz Zresztą na chleb w 1 Bez. mnie nie było stać haha ale zajrzę teraz jak Bądę w Wiedniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mair Re: halo siejest 22.06.09, 19:15 rozumiem, kiedy ja bylem pierwszy raz w Wiedniu tez mnie na zbyt wiele nie bylo stac, poza piwem sadze, ze teraz na ich buleczki i torciki (25 euro) mozesz sobie pozwolic ale pewnie tez i na wiecej zdrowko Odpowiedz Link
liloom trzesniewski 23.06.09, 19:35 chyba najbardziej popularny jest trzesniewski www.trzesniewski.at/cms2/index.php o tym juz kiedys pisalismy Odpowiedz Link
mair Re: trzesniewski 24.06.09, 06:45 mozliwe co dotyczy popularnosci ale nie zrozumialas mojego postu, Zum Schwarzen Kameel nie jest typowa piekarnia sprzedajaca poranny chleb ale dosc droga restauracja z wysmienitym pieczywem Odpowiedz Link
mair Re: sery 24.06.09, 08:26 abstrachujac od buleczek i tych juz wymienionych miejsc, polecam takze doskonaly, zolty ser Berg Alm firmy Schärdinger, jest würzig- kräftig i tak jak z dobrym winem, ma bardzo dlugi posmak, pewnie nie nalezy do najtanszych ale jakosc warta ceny !!! Odpowiedz Link
siejest Re: trzesniewski 24.06.09, 17:00 O tym, że kawę wiedeńczycy zawdzięczają Polakom albo Marsjanom, można tylko bajać w legendzie, nikt jednak nie zaprzeczy, że kanapki od Trześniwskiego są najprawdziwsze na świecie, i to od jakiś stu lat. Na początku XX wieku Trześniewscy założyli w Wiedniu lokal dla galicyjskich urzędników przybywających służbowo do ck. stolicy (zresztą podobnie zrobiłem ja oferując kanapki w serwisie śniadaniowym dla gości apartamentowych u nas w regionie). Pomysł nie był w stu procentach odkrywczy, bo wzorowali się na podobnych lokalach, jakich wiele działało w owym czasie w Krakowie i Warszawie - można powiedzieć, że był to taki nasz McDonald. Dziś u Trześniewskiego do wyboru jest kilkadziesiąt przeróżnych kanapek z pastami rybnymi, mięsnymi i jajecznymi itd., które, najlepiej popijać delikatnym piwem. Odpowiedz Link
liloom sery i piwo 24.06.09, 20:35 jesli chodzi i sery, i jako frankofil, to ja akurat uwazam, ze austriackie to katastrofa. Natomiast piwo jest calkiem, calkiem... Wysmienita jest Medl-Bräu www.medl-braeu.at/ a popularnosc laczy sie ze smakiem. Do zlego jedzenia i picia jakos ludzie nie ciagna Odpowiedz Link
mair Re: sery i piwo 24.06.09, 21:30 alez ja nie zaprzeczam popularnosci tego miejsca, w Wiedniu wiele miejsc jest popularnych w zaleznosci od zawartosci portfela, wymienilem ten ser bo w moim smaku czyli w mojej gebie wydaje sie super a my sery tyz mamy doskonale jestem wiec przyzwyczajony do jedzenia super serow, smakuja wysmienicie takze tyrolskie kabanosi oraz slonina i boczek z Ötztal, o kanapkach nie bede sie wypowiadal bo nie ma lepszych jak nasze smørebrody, to niebo w gebie ci co jedli sa co do tego zgodni Odpowiedz Link
liloom sery 24.06.09, 23:14 czekaj bo sie gubie kto jest MY i nasze (?) ps. to ja juz wole polskie sery niz te przemyslowe austriackie. oczywiscie serek kupiony w gorach lub na rynku to co innego. Odpowiedz Link
mair Re: sery 25.06.09, 07:54 to niby polskie nie sa przemyslowe ? wszystko co jest robione przy pomocy maszyn jest "przemyslowe" nawet te doskonale buleczki sa "przemyslowe" bo dzis juz nikt nie stoi przy kadzi i nie miesza recznie, a zeby sie oplacalo trzeba ich zrobic wiecej czyli "przemyslowo", tak, polskie sery sa swietne i nie ma problemu z wyborem - wszystkie smakuja jednakowo,- pewien redaktor napisal w Polityce - w kazdym kraju powinno sie robic to co umie sie najlepiej, nie robmy wiec serow, zostwamy to tym co to potrafia, trzeba chyba troche sie natrudzic aby w Austri znalezc sery "nie robione w gorach" to MY i nasze to tak globalnie Odpowiedz Link
mariusz-w1 Re: sery 25.06.09, 10:41 mair- zgadzam się "niestety" z Toba -że polskie sery to porażka - no moze oscypek ale prawdziwy się obroni.Jestem wielkim "serożercą" i sytuacja ta doskwiera mi bardzo. Dobrze że czasy się zmieniły i w niektórych sklepach /np. PiP/ mozna już u nas dostac sery z innych części globu. Niestety często z uwagi na cene sprowadzane są sery młode - za młode.A panie ekspedientki bardzo sie dziwią gdy pytam o starą Goude - pewnie myślą że chodzi o dostawę z przed miesiąca W PiP bywa Old Amsterdam - jest OK wlaśnie do piwa . Lepiej jest też z serami miękimi/import Francja/.Sery typu włoskiego to najczęściej niemieckie podróby dla sieci typu L.. , T...., itp. Polscy producenci staneli na etapie sera z lat średniego Gierka typu "SALMI" Odpowiedz Link
mair Re: sery 25.06.09, 19:30 napisalem "polskie sery smakuja jednakowo" co nie oznacza, ze sa niezjadliwe, mozna zjesc i biegunki sie nie dostaje ale smakosz raczej sie skrzywi,- tenze redaktor zaproponowa aby polskie mleko bo jest dobre, wozic np. do Holandii i dac im, Holendrom robic "polskie sery", moze i nie calkiem glupi pomysl Odpowiedz Link
mariusz-w1 Re: sery 26.06.09, 07:36 Biegunki może nie / od czego Sanepid i PIH/ ale w smaku tak zwane nasze żółte sery przypominają plasteline z woskiem. Co do Holendrów , jestem za - tylko problem w tym że oni swego mleka maja za dużo ! Może lepiej by nasi serowarzy się uczyli , bo tradycji się nie da importować - chyba że Holendrów -co w niektórych rejonach już się dzieje.Zresztą patrząc wstecz , to już kiedys na naszych terenach się osiedlali - Pasłęk 1297 rok. Czemu by nie teraz - jesteśmy razem w UE. Wtedy osuszali poldery - teraz mogą zabrac sie za ser. Odpowiedz Link
mariusz-w1 Re: sery 26.06.09, 07:42 Siejest - da mi po nosie , bo w tym wątku zgubiłem Austrię Odpowiedz Link
mariusz-w1 Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 26.06.09, 07:48 www.dziennik.pl/wydarzenia/spoleczenstwo/article400561/Holendrzy_w_Polsce_hodowali_marihuane.html Jak widać Holendrzy w Polsce już są - lecz z serm to nie ma nic wspólnego Odpowiedz Link
mair Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 27.06.09, 07:42 nie zalapuje co to znaczy PiP, wytlumacz prosze halo liloom, piszac sery w Austri, mialem na mysli te zolte a nie biale, zolte sery nie maja wiele wspolnego z Francja, to akurat nie ich specjalnosc, francuskie sery to biale sery i z tymi to juz inna historia, Austriacy a dokladniej wiedenczycy maja tez wysmienite wyroby wedliniarskie, jak fama niesie, tak dobre jak te polskie z przed II wojny swiatowej, nie wiem jak tamte smakowaly ale jesli tak jak obecne w Wiedniu to napewno byly smaczne, jak na moje nozdrza moze troche zbyt ostro wedzone ale niebo w gebie, Wiennerschnyzel jest takze doskonaly ale z tym trzeba troche uwazac, nie wszedzie, ten np. jedzony przy autobahnie czy w popularnych turystycznych jadlodajniach w Wiedniu, moze smakowac i zazwyczaj smakuje scheusslich Odpowiedz Link
mariusz-w1 Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 27.06.09, 08:56 jasne nie pomyślałem - "PiP' to skrót polskiej sieci delikatesów "Piotr i Paweł" - w Poznaniu niezle zaopatrzonych. pozdrawiam Odpowiedz Link
mair Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 27.06.09, 09:48 jestem pewien, ze siejest to "obserwuje" i czeka, co my jeszcze wymyslimy, a tak przy okazji do siejest´a - jakie papu serwujecie w waszym pensjonacie ? austriacke, austriackie regionalne czy moze dla Polakow polskie ? i jeszcze jedno - rozumiem papu w cenie z wyzywieniem ale czy mozna u was ot, tak poprostu wejsc i sobie cos zamowic do jedzenia z karty ? u nas przepiekne, sloneczne i gorace lato, do 30`C, turysci wala tlumnie, na atobahnie prawie sami Niemcy i Holendrzy, pozdrowka Odpowiedz Link
ennka Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 27.06.09, 20:36 Witajcie ! Właśnie wróciliśmy z Austrii. Jadąc na Klopeinersee watąpilismy na dwa dni do Wiednia. Głownie po to ,żeby odwiedzić stare kąty. Po pierwsze ,żeby wypić kawę w cukierni na Wollzeile str. Numeru nie pamietam ,ale to jest po lewej stronie idąc od katedry. Wejście jest w starym wiedeńskim stylu ,a nad nim napis po niemiecku,że byli dostawcami dworu cesarskiego. Maja znakomitą kawę i ciasta. Poza tym jeździmy zawsze na Neustiff ma Walde . To jest miejsce podobne do Grinzingu,tylko bardziej "wiedeńskie". Mniej turystów , wiecej miejscowych,chociaz i tam spotkalismy Japończyków. Jeśli o nich chodzi ,to mój mąż ma teorie,że produkują ich w fabryce,w Europie i pakują prosto do autokarów. Rzeczywiście można ich spotkać wszędzie. Zagladamy też tu; www.goesser-bierklinik.at/ To bardzo dobry adres dla lubiących piwo. Jest świetne i jedzenie też smaczne. Polecam te miejsca amatorom takich klimatów. Szkoda ,że Liloom wcześniej nie napisała o Medl-Brau. Chętnie byśmy tam zajrzeli ,zwłaszcza ,że mieszkaliśmy niedaleko , na Heitzinger Hauptstrasse. Loloom ,jakoś nie udało nam się wypić tej kawy ,czego bardzo załuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link
liloom Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 29.06.09, 19:20 Roznica w polskich wyrobach jest taka, ze w Polsce jest mniej konserwantow, bo standardy sa ... wyzsze. To nie wymyslony przyczynek do dyskusji tylko fakt. Jak obejrzycie sobie produkty w sklepie to terminy przydatnosci do spozycia beda w Polsce krotsze niz np. w Austrii. Jakich konserwantow uzywa sie w serkach i wedlinkach mozecie poczytac na opakowaniach. Dlatego tez i smaczek inny. I dlatego np. rzemyslowe serki smakuja inaczej w Polsce i w Austrii. Wiecej nie powiem, bo nie bede zdradzac tajemnic zawodowych hehe. A ty mair to strasznie czepliwy jestes. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mair Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 29.06.09, 21:42 och, a w ktorym miejscu sie czepialem i czego ? czy wiesz, ze ser na pizzach nawet na tych robionych w pizzeryjach, jest w 100% sztuczny i poza wygladem i smakiem nie ma nic wspolnego z serem ? to fakt i wcale nie zaczatek do "klutni" Odpowiedz Link
siejest Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 30.06.09, 10:04 liloom napisała: > Roznica w polskich wyrobach jest taka, ze w Polsce jest mniej konserwantow, bo > standardy sa ... wyzsze. To nie wymyslony przyczynek do dyskusji tylko fakt. > Jak obejrzycie sobie produkty w sklepie to terminy przydatnosci do spozycia bed > a > w Polsce krotsze niz np. w Austrii. Jakich konserwantow uzywa sie w serkach i > wedlinkach mozecie poczytac na opakowaniach. > Dlatego tez i smaczek inny. I dlatego np. rzemyslowe serki smakuja inaczej w > Polsce i w Austrii. > Wiecej nie powiem, bo nie bede zdradzac tajemnic zawodowych hehe. > A to ciekawe. Nie wiedziałem. > A ty mair to strasznie czepliwy jestes. Pozdrawiam > A tam, to wiekowa twardość Odpowiedz Link
mair Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 30.06.09, 18:20 > A ty mair to strasznie czepliwy jestes. Pozdrawiam > A tam, to wiekowa twardość e tam, do mojego poczucia humoru trzeba sie poprostu przyzwyczaic, zasada - nie brac wszystkiego smiertelnie powaznie, zycie jest takie piekne pozdrawiam Odpowiedz Link
mair Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 01.07.09, 09:54 liloom napisała: > Roznica w polskich wyrobach jest taka, ze w Polsce jest mniej konserwantow, bo > standardy sa ... wyzsze. oj liloom, przeginasz, od czego wyzsze ? wiele produktow rolnych jak np. mleko i mleczne wyroby maja napewno inny smak, bowiem tenze zalezy od paszy a ta od gleby czyli tzw. terroir jak to polpularnie zwie sie odnosnie win, mieso moze smakowac inaczej ale tez przyznam, ze dobrego wolowego miesa jeszcze w Polsce nie widzialem, takiego na 4 minutowe steki, nie jest to wiec kwestia konserwantow bowiem w Polsce takze je stosuja na duza skale, ale przecie ty o tym doskonale wiesz a przynajmnij wiedziec powinnas z wlasnej rekomendacji Odpowiedz Link
siejest Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 30.06.09, 10:02 "jestem pewien, ze siejest to "obserwuje" i czeka, co my jeszcze wymyslimy, a tak przy okazji do siejest´a - jakie papu serwujecie w waszym pensjonacie ? austriacke, austriackie regionalne czy moze dla Polakow polskie ? i jeszcze jedno - rozumiem papu w cenie z wyzywieniem ale czy mozna u was ot, tak poprostu wejsc i sobie cos zamowic do jedzenia z karty ?" Nie prowadzimy jedzenia a`la carte ani jedzenia dla gości "z ulicy" (ewentualnie na zamówienie). Jest menu dzienne z małymi wyjątkami (np. wegetarianie itp). Często ustalamy menu wspólnie z gośćmi (jest austryjackie, polskie, dla sportowców ich dietetyczne, dla dzieci MacDonaldowe... Są trzy tego powody; 1. Nie magazynujemy żywności. 2. W związku tym, że nie magazynujemy żywności nic z niej nie wyrzucamy co pozwala nam skolei nie amortyzować jej kosztów łącznie z żywnością wyrzucaną wychodzi więc taniej. 3. Trochę wolnego czasu też chcemy Pozdrawiam U nas czekanie na słoneczko. Odpowiedz Link
andiat Re: odwiedzajacym Wieden do polecenia 02.07.09, 15:16 jak pieczywo to Strock (siec w calym wiedniu)a kolacyjka to wiele jest takich miejsc na granicy wiednia.Natomiast jak w Wiedniu to na wyspie-dojazd U1 do dunaju i jestesmy na miejscu (wiadomo ze dopiero wieczorkiem-dyskoteki no i plater jest blisko 10 minut spacerkiem) siejest daj jakies namiary na twoja kwatere to odwiedze cie tam.czesto jeste na nartkach w kaprun i teraz tez mialem byc na 4 07 09 na dni polskie w kaprun ale---moze jakos wskocze tam na sobote i niedziele (zakonczenie) Odpowiedz Link