Dodaj do ulubionych

miLosc do rumunii

14.07.06, 21:43
nie rdzewieje..ani do Rumuna mojego i chyba znowu tam jade:)))
A I GDZIE SIE WSZYSCY PODZIALI Z FORUM???!!!!

ps. Irlandia taka sobie:)
Obserwuj wątek
    • napolnoc Re: miLosc do rumunii 14.07.06, 23:14
      Witaj !!!!
      Juz za Toba tesknilam!
      Jakos wakacje i popularyzaja forum spowodowala glownie pojawienie sie watkow turystycznych,wiec
      "starzy" forumowicze siadza cicho,hihi.
      Rozumiem ze wszystko w porzadku?
      Ciesze sie.
      My sie remontujemy a za kilka tygodni spodziewamy sie gosci z Rumunii.Niestety,nie da rady w tym
      roku pojechac,buuuu....
      A Ty napisz dokladniej jak Ci sie tego,uklada:)
      pozdr.
      • gogosia25 Re: miLosc do rumunii 15.07.06, 21:03
        :)
        coz,chyba bez slubu sie nie obedzie:)ale zobaczymy jak sie wszystko potoczy.
        ja narazie tu a on tam, ale mysle ze bedzie dobrze.
        no a forumowicze faktycznie zamilkli!
        a tu....15 stopni,ciagle chmury..JAK TAK MOZNA ZYC??!!!
        pozdr.
        • magdalenkag1 Re: miLosc do rumunii 16.07.06, 09:31
          Przepraszam? Czy moge Cie gogosia25 o cos zapytac.....jestem super
          zadowolona,ze zauwazylam ta stronke, poniewaz ja tez mam "przyjaciela" wlasnie
          w tym kraju co Ty...
          Jezeli nie byloby dla Ciebie problemem czy moglabys umowic sie ze mna np. na
          czacie aby porozmawiac?
          pozdr..
                • gogosia25 Re: miLosc do rumunii 19.07.06, 20:57
                  ja rozumiem wszystkie obiekcje ale ja nie bede tlumaczyla 100tny raz ze to sa
                  tacy sami ludzie jak my...
                  chyba ze chodzi o co innego.
                  a wogole mam ograniczony dostepdo netu wiec tego...na razie nie moge
                  ale serdecznie pozdrawiam:)
              • adi99992 Re: miLosc do rumunii 22.07.06, 21:02
                hejka!
                hmmm fajnie nie jestem sama...ja tez sie zakochalam w "rumunie":-)
                Szkoda gosia25 ze nie jestes w stanie porozmawiac ze mna na chat-cie, a moze
                aniol_ek miala by ochote porozmawiac, doradzic.. ze mna...? bardzo prosze bo
                mam duzo watpliwosci i nie wiem co mam tak szczerze zrobic...:-((
                pomocy!
                • anial_ek Re: miLosc do rumunii 24.07.06, 01:39
                  :)
                  no ciezko... pewnie ze ciezko, ale nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo;)
                  a tak powaznie, to odnosze wrazenie ze masz sporo watpliwosci... to chyba
                  nieuniknione, ale staraj sie patrzec na to wszystko optymistycznie, w koncu
                  mogl byc z australii;) [tylko tak sie smieje, bo mam kolezanke ktora tak sie
                  wlasnie zakochala, i od roku mieszka w sydney;)]
                  wszystko sie da, zalezy od sily uczucia no i waszej woli walki o nie

                  czyli mam was juz wzruszac moja tragiromantyczna historia;)?
                  costina poznalam w sofii, gdzie bylam na stypendium socrates erasmus, a on
                  akurat tam przyjechal ze znajomymi na kilka dni... poszlo szybko;) ale za to
                  jak skutecznie:D bo juz od 9 miesiecy chodze zakochana.
                  jak wiec widzisz, od samego poczatku bylismy osobno, bo ja do marca w sofii, a
                  on w bukareszcie, co bylo spora odlegloscia, ale jednak zdecydowanie mniejsza
                  niz do warszawy.
                  kiedys policzylam, ile czasu spedzilismy naprawde RAZEM... teraz to moze ze 3
                  tygodnie by sie uzbieraly... z 9 miesiecy:/
                  do tego perspektywa kiepska, oboje studiujemy, oboje obecnie konczymy 3 rok,
                  wiec wyglada na to, ze przez kolejne 2 lata, nic sie nie zmieni. to koszmarne,
                  wcale nie jestem w stanie sobie tego wyobrazic, ale z drugiej strony mam
                  glebokie przeczucie ze to TO, wiec bede walczyc i wiem, ze przetrwamy:)
                  no tak, pewnie moglabym rzucic wszystko i pojechac tam, chocby zmywac, nauczyc
                  sie jezyka i tam skonczyc studia... ale chyba brak mi odwagi. poki co
                  przynajmniej;)
                  trzeba sobie radzic, rozwoj techniki bardzo nam pomaga, polecam skype z kamera,
                  no i wszelkie messengery, smsy, maile... generalnie internet (w telefonie, to
                  jest dopiero opcja!)
                  ach, no i pewnie ze ludzie dokola sie w glowe stukaja, ale przeciez ci ludzie
                  nie czuja tego co ja:)
                  jesli moge ci jakos pomoc, to z checia to zrobie, wiem ile pomogly mi rozmowy z
                  moimi kolezankami z dluzszym stazem w miedzynarodowych zwiazkach;)

                  • ilona1201 Re: miLosc do rumunii 24.07.06, 03:22
                    Ja tez wiem, co to znaczy zwiazek na odleglosc. Sama to przerabialam. Nie bylo
                    latwo, ale jak sie bardzo chce, to mozna to przejsc. Ja mojego meza poznalam w
                    1999 roku, a pobralismy sie w 2005. Przez caly zwiazek mieszkalismy osobno, ja
                    w Polsce, a on w Rumunii. Jedynie 2 miesieczne wakacje, Swieta Wielkanocne i
                    Boze Narodzenie spedzalismy razem. Mimo wszystko, to nie to samo jak miec
                    faceta u boku. Przypuszczam, ze byly takie osoby co nie wierzyly w nasza
                    milosc. My dobilismy swego, jestesmy razem i bardzo sie z tego cieszymy.
                    Zycze wytrwalosci!
                    • napolnoc Re: miLosc do rumunii 24.07.06, 10:31
                      Podziwiam,
                      to naprawde wyczyn.
                      Mnie nawet tydzien rozlaki rozwala,zreszta nigdy nie bylam w zwiazku na ogleglosc.
                      Mam dziewczyny jeszcze jeden pozytywny przyklad,moja kuzynka i jej obecny maz,byli razem na
                      odleglosc przez 6 lat! Ona w Lodzi on w Gdyni,niby niedaleko,ale i tak zadko sie widzieli.A to bylo w
                      epoce przed Skypem itd.Pamietam,ze wtedy w sieciach kom.bylo naliczanie ilus sekundowe i te
                      pierwsze dwa-trzy impulsy byly za darmo,wiec gadali (godzinami) w urywkach 5 sek.,by nie placic.
                      Zycze duzo powodzenia i pozdr.
                      • adi99992 Re: miLosc do rumunii 24.07.06, 20:11
                        Dziękuje bardzo za odpowiedz..
                        Ciesze sie, ze ktos mnie rozumie.
                        Tak przyznam Ci sie aniol_ek ze mam watpliwosci <czy on to wytrzyma?co rodzice
                        na to? itd itd> Wlasnie ja czuje ze to jest wlasnie TO, dlatego tez walcze!
                        Planowalismy ze on przyjedzie do mnie na miesiac ale oczywiscie wystapil
                        problem bo zawsze musi wystapic jego rodzice nie zgadzaja sie na jego wyjazd
                        poniewaz musialby jechac az do Frankfurtu -Hahn(teraz tam wlasnie jest) ma
                        kupiony bilet za 3 dni wylot!lecz jedyny problem to jego rodzice poniewaz nie
                        zgadzaja sie i koniec dyskusji, coz..zostaje sie nam modlic;-(
                        Bardzo za nim tesknie jezeli bedzie sytuacja taka, ze gdy wroci do Rumuni i
                        jego rodzice wyraza zgode jestem w stanie ja zaplacic u nas w Polsce bilet
                        poniewaz ja MUSZE go zobaczyc bo inaczej zwariuje!!!
                        Naprawde juz mi bardzo malo brakuje:D W grudniu mamy jechac razem do pracy w
                        Niemczech, takze jakbysmy sie widzieli teraz na miesiac to mysle ze jakos bym
                        wytrzymala te miesiace to grudnia...trzymajcie kciuki!!
                        pozdrawiam..

                        • Gość: Magda Re: miLosc do rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 13:50
                          adi99992 ja tez mam podobna sytuacje i mysle ze trzeba waczyc o
                          miłosc.Jesteszmy rodzieleni moi rodzice nie sa zadowoleni z tego
                          zwiazku.Buntuje moja córke przeciwko jemu.Wiec tą Wigilje spedzam u
                          niego bez rodziców to sa nasze pierwsze świeta bez moich
                          rodziców.Trzymam tciuki zeby wszyskim zakochanym kobieta sie udało.
                  • l.j.b Re: miLosc do rumunii 11.11.06, 20:33
                    rzeczywiscie nie ma czego zazdroscic; tak naprawde to wy sie nie znacie, wiec
                    nie dziwie sie twoim watpliwosciom; w Rumunii jest troche malzenstw mieszanych,
                    raczej duzo starszych niz wy; z wyjatkiem jednego wszystkie, ktore znam to
                    Polki i Rumunii; nie wiem jak to wyglada wspolczesnie,ale kiedys pozycja
                    kobiety w malzenstwie roznila sie od tego co bylo w Polsce (na niekorzysc) -
                    tak przynajmniej mowily wszystkie panie, z ktorymi rozmawialem; nie bylo jednak
                    chyba tak zle skoro wytrzymaly i sa tu nadal; ale tak ogolnie malzenstwa
                    mieszane to duze ryzyko; Rumuni sa prawie tacy sami jak my (jak w tej reklamie)
                    • martaba2 Re: miLosc do rumunii 13.11.06, 10:12
                      moge Ci powiedziec jak to wyglada wspolczesnie :)
                      Jestesmy razem 3 lata i planujemy wspolna przyszlosc, jak dotad zaden facet nie
                      "nosil mnie na rekach" jak to robi moj obecny.
                      Poznalam dobrze jego rodzine i nie widze zadnych roznic jesli chodzi o pozycje
                      kobiety, co wiecej jego mame odnjaduje jako przyslowiwa "Matke Polke" - zawsze
                      wszytkim musi dogodzic - moja mama tez tak ma :)

                      Nie zgadzam sie z Twoim ostatnim zdaniem. Kazdy zwiazek to ryzyko. A ja wole
                      ryzyko z moim Rumunem niz np. z facetem Polakiem ktory tylko zawodowke skonczyl
                      i zna sie na roli. Zapewniam Cie ze tu roznice wystepujace bylyby duzo wieksze a
                      i pozycja kobiety nizsza...

                      Rumuni sa prawie tacy sami jak Polacy - i dzieki ci Panie za to - od zadnego
                      Polaka nie zaznalam tyle szacunku i milosci.
                      pozdrawiam
                    • martaba2 Re: miLosc do rumunii 13.11.06, 10:15
                      i jeszcze jedno
                      "Rumuni sa prawie tacy sami jak my"
                      odbieram jako obelge.
                      My naprawde nie jestesmy narodem uprzywilejowanym. W jednych sprawach jestesmy
                      lepsi, a w innych moglibysmy sie od nich uczyc.
                      Troche pokory
                • artemika Re: miLosc do rumunii 13.11.06, 18:37
                  i ja też sie wpisuje w tym słupku...
                  zakochana,daleko od ukochanego...ale wierze ,ze iubi meu dazy mnie prawdziwym
                  uczuciem i bedziemy razem...(tak sobie tłumacz,mowia inni..)ale ja juz nie
                  słucham innych..słucham glosu swego serca tylko i wyłacznie...reszta mnie nie
                  interesuje..pozdrawiam ..
                  • wiktorka99 Re: miLosc do rumunii 15.11.06, 11:17
                    Ja nie jestem w zwiazku z rumunem ale wiem co czujecie. Kilka lat temu
                    zakochałam sie w swoim obecnym męzu angliku. I tez kilka miesiecy rozłaki kilka
                    tyg bylismy razem. Najgorsze było to ze nikt nam nie dawał szansy na
                    przetrwanie. Moja obecna tesciowa jak dowiedziała sie ze jej syn kocha jakas
                    polke wpadła w szał..... ze jej synek jedynak z dobrego domu chce ozenic sie z
                    jakas polka . I w ogole ze polska to kraj biedy , nieudaczników itp. Gdybym
                    wtedy sie poddala to .... ale kochałam swojego męża i walczyłam o to zeby było
                    dobrze i jest :)))))
                    Tutaj w bukareszcie poznałam polke która jest z rumunem , poznali sie pare lat
                    temu gdzies na sezonowej pracy... zakochali i tez wiele walczyli zeby byc
                    razem. Ona słyszała to co ja ze Rumunia to jakis dziwny kraj i ze bieda i
                    ogolnie ze jest szalona ale miłosc zwyciezyła. Sa razem , w swieta biora slub
                    tylko ze nie mieszkaja w Rumunii ani w Polsce mieszkaja tam gdzie sie
                    poznali :))))))
                    dlatego dziewczyny walczcie o swoja miłosc :))))))
            • Gość: Magda Re: miLosc do rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 14:13
              Poznałam go w Belgi tam tez mieszka i pracuje.Moja rodzina
              organizowała polskie impreze w Belgi by pokazac nasze obyczaje i
              jedzenie.Ja rodzinie pomagałam i wtedy mojej siotry kolezanka
              zaciągneła mnie do niego,ja nie znając jezyka francuskiego nie
              wiedziałam co mam robic stałam jak słup(gdybyscie widzieli to
              brzuchy by was bolały od smiechu my sie teraz tego śmiejemy)
              Umowilismy(pomoca kolezanki) sie po tej imprezie na drugi dzien na
              randke a na trzeci wracałam do Polski.Ale powiem wam szczerze że nie
              bardzo byłam zadowolona ze jest z Rumuni jednak gdy go lepiej
              poznałam zmieniłam zdanie i teraz nie zamieniłabym go na zadnego
              faceta.Póżniej zaprosił mnie na wakacje pojechałam i tak sie
              zaczeło.Jestesmy razem juz dwa lata mam nadzieje ze nie długo juz
              bedziemy naprawde razem we trójke bo mam córke pierwczego
              związku.Mam problem z moimi rodzicami nie są zadowoleni z tego
              zwiazku i pomysłu by zamieszkac w Belgi.Buntują moją córke przeciwko
              mojemu.Jednak nie podaje sie i mam nadzieje ze to sie
              wyprostuje.Pozdrówko
              • szpulkaa Magdo, 16.09.07, 15:57
                dzięki za opowiedzenie swojej historii :-)
                Znam wiele par, które są razem pomimo różnic w pochodzeniu i narodowości. Są
                szczęśliwe, żyją razem i się kochają, czyli jest to możliwe ;-) Mój mąż też nie
                jest Polakiem i mieszkamy w obcym dla nas obojga kraju. I tak też się da;-)
                Nie możesz sobie wybrać, kiedy i w kim się zakochasz - oby Twoi rodzice to
                zrozumieli i w końcu zaakceptowali Twój wybór.
                Szczęścia w miłości życzę! :-)
                • Gość: Magda Re: Miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 21:50
                  Oj!Widze że tylko ty zemną piszesz i wiesz jak czytam ten forum to
                  aż się chce jechac do Rumuni.Ale narazie sie skupiam byśmy byli
                  razem a pózniej kto wie pewnie pojedziemy.Moje wątpliwości znikają
                  córka niemoże doczekac sie wyjazdu do Belgi myśle że bedzie
                  dobrze.Na rodziców staram sie nie zwracac uwagi.Pozdrawiam!!!
                  • szpulkaa Re: Miłość 17.09.07, 11:10
                    Ten wątek został założony ponad rok temu i wiele z osób, które tu pisały nie
                    zagląda regularnie. Jeśli masz ochotę, próbuj skontaktować się z nimi mailowo -
                    może ktoś sie odezwie :-)
                      • catrinel Re: Miłość 17.09.07, 14:29
                        Magdo:)ja też mocno trzymam kciuki za Waszą miłość:)!Ja moją
                        rumuńską miłość poznałam na Dniu Języków, który zorganizowaliśmy z
                        moimi znajomymi z międzynarodowej organizacji studenckiej AEGEE:).
                        Studenci z kilku krajów robili małą prezentację multimedialną swoich
                        krajów i uczyli kilku podstawowych zwrotów w swoim języku. Mój Rumun
                        zaprezentował kraj, ale nie wiem czy ze stresu (była masa ludzi),
                        czy z innego powodu zapomniał o tych kilku zwrotach po rumuńsku:)Nie
                        był chyba zachwycony swoim wystąpieniem, bo usiadł w najciemniejszym
                        kącie auli, a ja, nie zważając na nic przemknęłam wzdłuż ściany w
                        jego kierunku i szepnęłam: "Bună ziua":p-tylko tyle wtedy umiałam po
                        rumuńsku...Skoczył na równe nogi, ale było mu miło (że mi było miło
                        to chyba nie muszę dodawać:)Przegadaliśmy (wtedy po angielsku) całą
                        tą imprezę... I tak się zaczęło:)Moja przyjaciółka była pod
                        niesamowitym wrażeniem tej bardzo udanej akcji i potem ułożyła
                        strasznie fajny wiersz na nasz temat;):)
    • alusiabe Re: miLosc do rumunii 18.11.06, 14:12
      Jeju,dzięki wam dziewczęta!!Naprawde dużo mi dało wasze pozytywne
      myslenie:)Jestem póki co przerażona,tylko ja i moja mama patrzymy na ten zwiazek
      w miarę pozytywnie-cała reszta-przeciwnie:(Przykro,kiedy ludzie nie wierzą w
      ciebie i twoją miłosć.A mój Rumun-MadALIN TO NAJWSPANIALSZY CZŁOWIEK NA ŚWIECIE
      i wierze ze wytrwamy.Od marca biorę dziekankę by pomieszkać i popracować z moja
      miłością w szkocji,trochę sprawdzić nasz związek;)a potem juz tylko 1,5 roku i
      chyba do Rumunii..Życzę wszystkim "mieszanie-zakochanym" powodzenia i więcej wiary!!
    • nianiolek Re: miLosc do rumunii 18.11.06, 17:37
      Naprawde miło się czyta wasze historie i wiare, że się uda... w tym roku ja również zakochałam się w rumunie, nawet wybrałam się do tego kraju pociągiem, ale ostatnio straciłam nadzieję, bo jednak ta rozłąka i odległość nie jest przyjemna, teraz zamierzamy spotkać się dopiero na wiosnę i też bym bardzo chciała wierzyć, że się wszystko uda.
    • galbenka Re: miLosc do rumunii 17.09.07, 16:44
      Hej dziewczeta!
      Jak czytam Wasze historie to od razu wracam myslami do czasow sprzed
      4 lat kiedy ja w Polsce konczaca studia moj ukochany Rumun w pracy w
      Anglii i caly swiat przeciwko nam.Dzis ja szczesliwa mezatka, od
      roku mieszkamy razem w Rumunii,dzidius w drodze a za 3 tygodnie mamy
      drugie wesele( pierwsze bylo w Polsce). Wiec wytrwalosci dziewczyny
      dacie rade, jesli to prawdziwa milosc to na pewno przetrwa wszelkie
      burze!Pozdro dla Magdy trzymaj sie bedzie dobrze- Izka
      • Gość: Magda Re: miLosc do rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 21:29
        Cześć Iza.Szkoda że się nie widać na gg.Z mamą już lepiej ale czuje
        że cisza przed burzą.Tak pozatym spoko miedzy nami tez dobrze się
        układa a córka ciągle mi mówi o wyjedzie do Belgi,jedziemy na świeta
        Wigilijne.Pozdrówko dla Twojej rodzinki i tej brzuszku tez hihihi no
        i dla Ciebie.Budziaki!"Wielkie dzieki ze sie pojawiłas moim
        życiu.Nie czuje się już taka samotna.Widze teraz ze dużo jest takich
        osób takich ja my."
        • ilona1201 Re: miLosc do rumunii 18.09.07, 02:23
          Ja tez musialam przejsc dluga droge by w koncu zamieszkac z moim
          obecnym mezem, oczywiscie Rumunem.
          Fakt, moi rodzice NIE mieli nic przeciwko naszemu zwiazkowi, ale
          jednak dystans jaki nas dzielil byl prawie nie do pokonania. Ale
          jednak sie udalo :-)
          Zycze Ci Magdo wytrwalosci!
          Pozdrawiam,
          Ilona
            • polskadziewczyna Re: miLosc do rumunii 01.01.08, 22:02
              Helou wszystkim zakochanym kobietka!!
              Ja rowniez mam narzeczonego Rumunka:-)))
              fajnie cos innego jstesmy orginalne hehehe
              Rumuni maja naprawde wspaniale serduszka,twardy charakter,
              pozytywnie oczywiscie i wogole sa naj...
              a gdybyscie wiedzialy ile ja mialam wczesniej watpliwosci hoho!!!
              teraz mieszkamy razem...ale sa problemy z rejestracjaw Urzedach...
              pozdrawiam goraco i wszystkiego dobrego!!!
              • Gość: MalutkaBu Re: miLosc do rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 13:09
                witam :))
                Ja również chce dołaczyć do "tego fanclubu". Od poł roku jestem związana z
                rumuńskim chłopakiem... najwspanialszym chłopakiem pod słońcem.... w sierpniu
                spodziewamy sie dzidizusia :))Mieszkamy w Polsce ale rozważamy możliwość
                zamieszkania w Rumunii. Ja trochę sie tego obawiam ponieważ jest to dla mnie
                nieznany kraj ,a pozatym nie bardzo dobrze mówię po rumuńsku. Chicałabym
                dowiedzieć jak sie tam mieszka, żyje.Jeśli ktos moze mi odpowiedzieć bede wdzieczna.

                pozdrawiam
                mb
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka