Dodaj do ulubionych

UKSW- UWAGA!

22.08.11, 10:16
Moi drodzy,

piszę, żeby was wszystkich przestrzec przed WYDZIAŁEM PRAWA i ADMINISTRACJI UKSW. Szkoła szczyci się katolickimi podstawami, podpina się pod Wyszyńskiego, Wojtyłę ale niestety w bezpośrednich i codziennych relacjach możemy zaobserwować tylko odwrotność tego czym się szczycą. Zarówno organizacja jak i karda wykładowców ( nie zarzucam im braku kompetencji- chcę tutaj napisać o podejściu i umiejętności organizacji własnej pracy, od której zależą losy kilkuset studentów), jest niczym ściana, która ma zatrzymać, zdenerwować, zdemotywować, poniżyć i upodlić jak największą liczbę osób. Wykładowcy nie docierają na czas- zarządzają wpisy na konkretny termin i godzinę po czym nie zjawiają się na miejscu bez poinformowania kogokolwiek- studenci czekają po kilka godzin na wykładowcę który łaskawie ma zrobić wpisy- na darmo! Jak wykładowca szczycący się tytułem profesora może organizować egzamin ustny dla 300 osób o sądzić, że przeprowadzi go w dwa dni? Poczym ciągnie się to cały miesiąc i ludzie ustawiają sie w kolejce do odpytania o godzinie 5 rano? czekają 10 godzin a wykładowca przepytuje przez ten czas zaledwie garstkę osób? Pytam gdzie jest tutaj miejsce na poszanowanie ludzkiej godności, czasu ludzi dorosłych itp. Jak można wymagać od kogoś szacunku, gdy samemu nie ma się go do kogokolwiek za grosz? W dziekanacie nie uzyskasz, żadnej pomocy i żadnej informacji. Mam porównanie na przykładzie SGGW gdzie mamy do czynienia ze świetnym podejściem do studentów- miła kadra, podejście pro studenckie. UKSW zrobi wszystko aby Ci uprzykrzyć życie, mam wrażenie, że tam przede wszystkim liczy się administracja uczelni a nie studenci- mam nadzieje, że takim działaniem sobie poważnie zaszkodzą bo rujnują plany wielu osób. Nie można nic zaplanować bo teminy spotkań przekładaja z dnia na dzień- także nie wiadomo kiedy czego się spodziewać.

Jeśli macie jakieś doświadczenia to proszę podzielcie się!
Obserwuj wątek
    • Gość: michal_powolny12 Re: UKSW- UWAGA! IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.11, 15:41
      Wpis jest szokujący. Znam UKSW od zupełnie innej strony-miła administracja i kadra, wszystko można było załatwić na czas bez żadnych problemów. Najprawpodobniej przenosisz doświadczenia (niezbyt miłe) z pojedyńczymi wykładowcami/administracją na cały Wydział. Może szwankuje system zapisów na egzaminy? A może nagle pół roku chce zdawać w dniu A?
      • Gość: gość Re: UKSW- UWAGA! IP: *.play-internet.pl 22.08.11, 17:27
        W sumie ja się nie dziwię i w to wierzę. Ja robię prawo ale na innej uczelni. Egzaminator np. z wstępu do prawoznawstwa egzaminuje studentów dziennych, zaocznych i wieczorowych (razem ponad 1000 osób), do tego dochodzą studenci dziennej i zaocznej administracji (ok.550-600 osób na roku) i wpisy dla wszystkich zarządza na jeden dzień i od ustalonej godziny robi wpisy np. od 10, ale trzeba być o godzinie 7, żeby się wyrobić przed 19-20, a kto nie zdąży to nie ma wpisu, a często wpisy są organizowane w ostatnim możliwym dniu, bo np. termin zbierania wpisów do indeksu mija 1 lutego, a wpisy są zorganizowane 1 lutego, a indeks trzeba oddać najpóźniej 2 lutego. A o wcześniejszy wpis nie można prosić. Później wszystko zależy od pań w dziekanacie, bo każdy tryb studiów i rok ma osobny dziekanat (np. jest jeden dziekanat dla 1 roku zaocznego prawa, drugi dla 2 roku zaocznego prawa, trzeci dla 3 roku zaocznego prawa, czwarty dla 4 roku zaocznego prawa, piąty dla 5 roku zaocznego prawa i tak samo dla dziennego i wieczorowego prawa, a z administracją jest tak, że jest jeden dziekanat dla dziennej administracji I stopnia, drugi dla dziennej administracji II stopnia, trzeci dla zaocznej administracji I stopnia, czwarty dla zaocznej administracji II stopnia) i wszystko zależy od pań w danym dziekanacie, bo np. w dziekanacie dla 1 roku zaocznego prawa nie zrobią problemu jak się odda indeks kilka później, jak załatwi się wpis w dodatkowym terminie, a w dziekanacie np. wieczorowego i dziennego prawa to nie przejdzie i ma się pałę w indeksie albo większość roku musi pisać prośbę do dziekana o zgodę na późniejsze oddanie indeksu. Czy facet z innego przedmiotu-powiedział, że wpisy są ostatnią chwilę i nie pojawił się, tylko okazało się, że ma żonę na porodówce i dlatego nie przyszedł i trzeba było pisać podania o późniejszy termin oddania indeksów (a z tego co się dowiedzieliśmy, to że facet mógł wpisać oceny 16 dni wcześniej, bo wcześniej pisaliśmy i 16 dni wcześniej mógł zrobić wpisy, bo wiedział, że żona jest w zaawansowanej ciąży i w każdej chwili może wylądować na porodówce). Z ekonomią było tak, że babka np. na ostateczny termin zrzuciła wpisy dla wszystkich studentów wydziału (dzienne, wieczorowe i zaoczne prawo, administracja i ekonomia, bo u mnie są te trzy kierunki i na każdym jest ekonomia), a później się nie pojawiła, egzaminatorka z innego przedmiotu nie pojawiła się na egzaminie, a później się okazało, że babka jest na urlopie do końca września i wszyscy musieli płacić za warunek (ponad 1 tysiąc zł za jeden taki egzamin). Albo jak ktoś idzie na operację w czasie sesji, to teoretycznie można przełożyć sesję na inny termin, ale trzeba to załatwić papierkowo przez dziekana i dziekanat, ale każdy mówi co innego i ostatecznie termin przepada i za 1 termin ma się z góry na dół pały (tak jakby się podeszło do sesji i wszystko oblało) i można zdawać egzaminy tylko raz we wrześniu i to jest traktowane jako poprawka i w razie niewypału płaci się za warunek. Albo kiedyś dziekan na konsultacjach podyktował mi podanie, które musiałam złożyć w dziekanacie i on musiał dać zgodę, a pismo musiało przejść przez dziekanat, facet powiedział, że bez problemu to przyjmie, a panie w dziekanacie nie chciały tego przyjąć, bo powiedziały, że dziekan nie wyda mi zgody na przeniesienie sesji na inny termin z powodu operacji (leżałam w szpitalu w czasie sesji) i że mi nawet tego podania nie przyjmą, a jak powiedziałam, że przecież dziekan podyktował mi to podanie i powiedział, że wyda mi zgodę, to usłyszałam, że to nieważne i że i tak nie przyjmą i odeszłam z niczym. Nawet system do zapisów na fakultety jest kiepski, bo wszystkim nie działa i jak trzeba się zapisać np. do 24 czerwca do godziny 23:59, żeby mieć fakultety od października, a bez tego ma się problem, to cały czas system nie działa i czasem dopiero stronka się uruchamia np. 24 czerwca o 23:47, więc to jest śmieszne. Nie powiem nawet o tym, że na zajęciach nic się nie robi, a później samemu się trzeba douczać. Ogólnie tak się ciągnie cały czas, a niby uczelnia państwowa, renomowana itp.
    • wycofany UKSW i wszystko jasne 22.08.11, 17:33
      Kiedys slyszalem takie rozwiniecia skrotow:

      UKSW - Uniwerek Kolo Samej Warszawy
      UWM - Uniwerek Wiejsko- Miejski
      KSW (Krakowska Szkoła Wyższa) = Kup Sobie Wyksztalcenie

      itd............
      • hawa.etc Re: UKSW i wszystko jasne 22.08.11, 20:24
        popularny jest jeszcze "uniwersytet, którego się wstydze"
        • Gość: gosc hawa a gdzie Ty studiujesz/studiowałąś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.12, 17:02
          jak w temacie
          • hawa.etc Re: hawa a gdzie Ty studiujesz/studiowałąś 18.07.12, 19:47
            A dlaczego pytasz? UW, żadna tajemnica.
    • Gość: hmmmm Dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.11, 22:00
      Moja dziewczyna chodzi na prawo na UKSW od zeszłego roku robiąc jako drugi kierunek i bardzo sobie ceni tą uczelnie oraz poziom. Jedynie co wkurzające to na mailu roku wydziału prawa jest chamstwo, każdy najeżdża na każdego...
      • Gość: stud. Re: Dziwne IP: *.30.73.89.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.07.12, 01:22
        Nie zgadzam się z wpisem. Jestem absolwentką WPIA UKSW (dzienne) więc wiem wygląda sytuacja. Trudno, żeby dookoła każdego studenta skakali wykładowcy, to chyba nam zależy, że uzyskac wpis, podejść do egz itd. Jeśli wykładowca nie sprawdza się w swojej roli( miałam takie przypadki) to na prawdę ponosi konsekwencje mimo to większość kadry jest godna polecenia. Panie w dziekanacie, fakt mało wiedzą ale to chyba cecha charakterystyczna wszystkich dziekanatów :) Problemem UKSW nie jest administracja a ludzie jacy tam studiują, każdy patrzy tylko na siebie, żadnej współpracy, życzliwości tylko każdy czeka aż innym się noga podwinie.. Z roku na rok atmosfera jest coraz cięższa, ale na prawdę da się wytrzymać. wszystko zależy od kierunku i od naszego nastawienia!!! :)
        • Gość: Ilona Re: Dziwne, bardzo dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.12, 16:36
          Studiuję na Wydziale Nauk Humanistycznych UKSW. Wykłacowcow mam super. Panie w dziekanacie chętnie służą pomocą. Jestem bardzo zadowolona ze tu studiuję.
          Czesto gdy ktoś dowiaduję się ze studiuję na UKSW słyszę jakieś kąśliwe uwagi na temat uczelni.
          Zastanawiam się dlaczego ludzie nie mając bezpośrednich kontaktow z uczelnia potrafia być tacy kąśliwi i złośliwi.
          Gdy chorowałam i miałam problemy, zawsze chętnie wykładowcy słuzyli mi pomocą .
          Opisana sytuacja z wpisami do indeksów dot. i innych uczelni . Znajomi z UW i PW mają takie problemy. Ja na swoim kierunku nie mam problemow z wpisami.
          • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 18.07.12, 18:20
            Jedno trzeba powiedzieć o UKSW - studentów to ma lojalnych. Każdy z moich znajomych, kto tam trafił, zachowuje się jak wściekły lew, gdy ktoś krytykuje jego uniwerek.
            • Gość: Ilona Re: Dziwne, bardzo dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.12, 19:18
              hawa.etc ja nie zachowuje się jak lew. To jest tylko moje osobiste zdanie na temat uczelni. Rodzice i znajomi sugierowali mi abym jednak wybrała UW. To była moja świadoma decyzja.
              Mam znajomych na PW i na UW . Czesto sa rozmowy o naszych uczelniach , jakie są problemy. Opowiadają o załatwianiu spraw w dziekanacie czy wpisach do indeksu. Ja takich problemow praktycznie nie mam.
              Na poczatku I roku miałąm problem z rejestracją na USOSie z zapisaniem sie na angielski. Szybko dostałam pomoc i bez problemu zapisałam sie na zajęcia. Tak samo jak wrociłam po długiej chorobie na uczelnie - wykładowcy pomogli mi abym nie straciła roku i szybko nadrobiła materiał.
              Nie wiem jak jest na innych kierunkach ale na moim jest naprawde ok.
              W ostatnim czasie jezeli chodzi o WNH na UKSW słysze coraz bardziej pozytywne opinie od osób z zewnątrz. Napewno wiąze się to z naszymi wykładowcami .

              Na roznych forach gdy ktos słyszy o UKSW prawie zawsze pada pytanie - czy modlicie sie przed wykładami? Ilu księzy masz wykładowców ?
              Jezeli macie takie wyobrazenie o UKSW jako uczelni to naprawde szkoda czasu na polemikę .






              • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 18.07.12, 19:46
                To nie był negatywny komentarz - ta lojalność jest fajna.

                • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 00:51
                  Hawa ma racje. Szukam w pamieci i szukam- nie przypominam sobie absolutnie zadnej negatywnej opinii osoby z UKSW, o swojej uczelni, wiec chyba nie jest to Uniwersytet Ktorego Sie Wstydze, a bardziej Uniwersytet Kolo Samej Warszawy... Jak bylo grono to byl watek o UKSW, gdzie chyba kazdy z Ukswordu byl zadowolony (poza nawiedzonym informatykiem z PW, ktory podwazal rowniez UW i wedlug niego tylko PW jest jedyna dobra uczelnia). Rowniez jak patrze na opinie co do kierunkow- bez zastrzezen (poza historia, ale to dlatego, ze dwie cechy byly wymienione i jako wady, i jako zalety- wysoki poziom laciny i historia kosciola jako oddzielny przedmiot), ale tak: historia sztuki- bardzo dobra, kulturoznawstwo, polonistyka- podobno lepsze niz na UW, na pewno bardzo dobra jest teologia... UKSW jest ok! Ale ja mowie o humanistycznych, z przyrodniczymi moze byc gorzej.
                  • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 09:27
                    Tekst o Uniwersytecie Którego Się Wstydzę był złośliwy, ale w zasadzie nie miałam niczego złego na myśli. Tak się czasem, dla żartów, rozwija ten skrót "na mieście" i tyle.

                    Znane mi osoby, którym nie leżało UKSW po prostu się zeń wyniosły. Nigdy bym nie poszła na tę uczelnię, bo jest nie po mojej linii ideologicznej, a innym zawsze doradzam UW, jako pierwszy wybór. Ale jakiejś wielkiej pogardy w tym nie ma.
                    • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 11:39
                      Poza tym jezeli ktos nie jest katolikiem i tam bez zastanowienia idzie, to troche glupote robi, tym bardziej, ze jezeli sie uprzec, ze musi studiowac na UW to bez problemu moze cos znalezc. Scislowiec moze isc na fizyke nauczycielska (no i PW, WAT, SGH, SGGW, AON), a humanista na INiB, filologie bialoruska, politologie oraz APS, WH SGGW, niektore kierunki na SGH, AON.

                      Pisalas gdzies cos, ze "na UKSW sie takie tluki podostawaly". A jezeli prog okazal sie troche za wysoki, nie tylko na prawie i psychologii, ale na takiej historii sztuki? Poza tym jest kilka kierunkow, ktorych na UW nie ma- muzeologia, teologia, prawo kanoniczne, dzienna administracja, filmoznawstwo i teatrologia (ale to jako specjalnosc, a na UW takich nie ma)... Jezeli ktos chce studiowsc teologie? To ma tylko UKSW, no i ChAT, ale tam to chyba ewangelicka i prawoslawana, ale moge sie mylic.
                      • another_story Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 13:07
                        Jeśli ktoś chce studiować prawo kanoniczne, UKSW raczej na pewno będzie mu ideologicznie odpowiadać. Ateuszom taka wiedza do niczego w życiu niepotrzebna.

                        A dziwne wybory edukacyjne czasem się zdarzają. Byłam kiedyś na spotkaniu z prof. Janem Hartmanem, na którym dowiedziałam się m.in., że facet jest absolwentem KUL-u. Zaprawdę powiadam Wam, nie wpadłabym na to.

                        Zresztą, ja sama (też ateistka, chociaż wesoła - parafrazując słynnych niegdyś "Facetów w rajtuzach") przez chwilę studiowałam religioznawstwo na UJ. Fajny kierunek, tylko cholernie czasochłonny.
                        • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 14:14

                          > Zresztą, ja sama (też ateistka, chociaż wesoła - parafrazując słynnych niegdyś
                          > "Facetów w rajtuzach") przez chwilę studiowałam religioznawstwo na UJ. Fajny ki
                          > erunek, tylko cholernie czasochłonny.

                          Ooooooo, super! Opowiedz! Dlaczego czasochłonny? Czego się tam uczyliście? I w ogóle.
                          • another_story Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 20:06
                            > Ooooooo, super! Opowiedz! Dlaczego czasochłonny? Czego się tam uczyliście? I w ogóle.

                            Tutaj możesz sobie looknąć na katalog kursów:
                            www.religioznawstwo.uj.edu.pl/index.php?option=com_content&task=section&id=94&Itemid=396
                            Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bardzo ciekawie. Problem w tym, że każdy przedmiot wymagał naprawdę sporych przygotowań - z zajęć na zajęcia zadawano nam średnio po 200 stron tekstu, oprócz tego w planie były prace zaliczeniowe, projekty badawcze w ramach egzaminów, ogrom treści do pamięciowego opanowania... Można niby powiedzieć, że np. na polonistyce program też jest obszerny; nikt mnie jednak nie przekona, że Orzeszkową i Nałkowską czyta się tak samo jak Frazera czy Malinowskiego (obaj panowie są z pewnością wdzięczniejsi w lekturze, ale też znacznie bardziej wymagający). Poza tym, pierwszy rok to głównie przedmioty z serii "wstęp do..." - a to z kolei oznaczało nawał tekstów teoretycznych, często trudnych. Krótko mówiąc: studia dla twardzieli. Ja szybko zgubiłam rytm.

                            Religioznawstwo jest, moim zdaniem, rewelacyjne jako macierzysty kierunek, rozpoczęty świeżo po maturze. Człowiek ma szansę uszczknąć po kawałeczku wszystkiego - i socjologii, i psychologii, i historii (tej jest akurat dużo, bardzo dużo), i politologii... Szalenie rozwijające studia. Jako drugi kierunek sprawdzają się już ciut gorzej, bo zwyczajnie brakuje czasu... przynajmniej mnie go chronicznie brakowało. Ale do dzisiaj trochę żałuję, że zrezygnowałam; nadal uważam, że dla ambitnego humanisty to jest prawdziwy raj :-).
                        • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 14:21
                          > Jeśli ktoś chce studiować prawo kanoniczne, UKSW raczej na pewno będzie mu ideo
                          > logicznie odpowiadać. Ateuszom taka wiedza do niczego w życiu niepotrzebna.

                          Chyba żartujesz! 80% antyteistów zna się lepiej na kościele, teologii i prawie kanonicznym od papieża! Bo jak bardzo mądrze ktoś na tym forum napisał "najwięcej o kościele wiedzą ci, którzy do niego nie chodzą". A jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś ciekawego na temat wydziałów teologicznych zapraszam do TEGO sympatycznego pana, który z radością opowie czego takiego uczą się studenci teologii. A pozostali członkowie tejże partii bardzo chętnie wyjaśnią na czym polega katolicyzm.

                          > A dziwne wybory edukacyjne czasem się zdarzają. Byłam kiedyś na spotkaniu z pro
                          > f. Janem Hartmanem, na którym dowiedziałam się m.in., że facet jest absolwentem
                          > KUL-u. Zaprawdę powiadam Wam, nie wpadłabym na to.

                          A Palikot? Też filozof z KUL!

                          > Zresztą, ja sama (też ateistka, chociaż wesoła - parafrazując słynnych niegdyś
                          > "Facetów w rajtuzach") przez chwilę studiowałam religioznawstwo na UJ. Fajny ki
                          > erunek, tylko cholernie czasochłonny.

                          A religioznawstwo wcale nie jest teologicznym kierunkiem: "Religioznawstwo – zespół nauk o religii, których podejście – w odróżnieniu od teologii i do filozofii religii – charakteryzuje się antropologicznym, empirycznym, a więc porównawczym stosunkiem do przedmiotu badań." Ja bym swojej babki na religioznawstwie nie widział.
                          • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 14:30
                            > A Palikot? Też filozof z KUL!

                            Palikot ostatecznie przeniósł się na UW.
                          • another_story Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 19:19
                            > A Palikot? Też filozof z KUL!

                            O Palikocie nie wspominam, bo dla mnie to już bardziej folklor niż polityka (o jego poziomie naukowym się nie wypowiadam, nie znam go od tej strony). A z poglądami Hartmana się najczęściej zgadzam, głosowałam nawet na niego w wyborach. Rzecz jasna, nie wszedł. ;D

                            > A religioznawstwo wcale nie jest teologicznym kierunkiem

                            Właśnie dlatego nie miałam przed nim oporów.

                            > Ja bym swojej babki na religioznawstwie nie widział.

                            Powiem Ci w sekrecie, że romanistykę też przez moment studiowałam...
                            • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 21:02
                              > > A Palikot? Też filozof z KUL!
                              >
                              > O Palikocie nie wspominam, bo dla mnie to już bardziej folklor niż polityka (o
                              > jego poziomie naukowym się nie wypowiadam, nie znam go od tej strony). A z pogl
                              > ądami Hartmana się najczęściej zgadzam, głosowałam nawet na niego w wyborach. R
                              > zecz jasna, nie wszedł. ;D

                              Palikot? To cyrk i PR. Partia jedzie wyłącznie na skandalach i wyróżniającymi się osobowościami. Szkod tylko, że te osobowości wyróżniają się niczym wybitnym, a normalnym.

                              > > A religioznawstwo wcale nie jest teologicznym kierunkiem
                              >
                              > Właśnie dlatego nie miałam przed nim oporów.

                              Na UMK od tego roku jest religioznawstwo, ale też to jest Instytut Filozofii Wydziału Humanistycznego, mimo że jest Wydział Teologiczny. Bardzo ciekawie to brzmi, nie wiem jak jest na UMK, ale mimo to myślę, że coś nie coś z tego kierunku wezmę na swój MISH, tylko niestety...

                              > Powiem Ci w sekrecie, że romanistykę też przez moment studiowałam...

                              ...kierunkiem wiodącym jest romanistyka od podstaw, a to podobno masakra. Co prawda uczyłem się wcześniej trochę sam języka, ale z pewnością nie na pozioie matury z francuskiego... A Ty byłaś na podstawie, czy kontynuacji?

                              Chociaż dzięki hawie może problem się rozwiąże i idę do Warszawy na HS na ASP i szkołę językową... No i religioznawstwo idzie się kąpać...
                              • another_story Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 21:37
                                > A Ty byłaś na podstawie, czy kontynuacji?

                                Na podstawie. Sytuacja podobna do Twojej - wcześniej trochę się sama uczyłam, ale Proust w oryginale byłby dla mnie równie zrozumiały jak, nie przymierzając, upaniszady.

                                Romanistyka od podstaw jest rzeczywiście wstrząsającym doświadczeniem (w tygodniu mieliśmy np. 14 godzin praktycznej nauki języka), ale jeśli ktoś naprawdę chce, podobno da się przez to przejść. Ja nie wytrzymałam głównie kondycyjnie - z zajęć na zajęcia biegaliśmy po różnych budynkach, a do tego dochodziły mi jeszcze zajęcia na polonistyce. Ciągle mam nadzieję, że się francuskiego w końcu nauczę... już niekoniecznie na filologii.
                                • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 20.07.12, 00:02
                                  Naczytalem sie bardzo wiele nt. romanistyki od podstaw i sie troche boje... Cale szczescie, ze to MISH i mam elastycznosc planu, wiec bede mial mniej przedmiotow z romanistyki, ale poza tym bedzie wiecej tych nieromanistycznych, w szczegolnosci zwiazanych ze sztuka... Albo w ogole rozwazam pojscie na historie sztuki na ASP w Warszawie i szkola jezykowa.

                                  A jeszcze co do UMK, do teraz tak wlasciwie nie wiem, gdzie bede mial zajecia, czy w centrum, czy w nowym Collegium Humanisticum. Na stronie UMK, jest mapa UMK, ale chyba troche nieaktualna, bo wedlug niej Wydzial Nauk Historycznych jest przy placu Teatralnym, a juz jest w tym przekletym Collegium Humanisticum!! A teraz uaktywnia sie u mnie masochizm- w podaniu o akademik wpisze jedynke- przedwojenny psychiatryk, wojenny szpital o najgorszym standardzie! Ale podobno akademiki UMK w porownaniu do UG sa super, lacznie z jedynka
                      • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 14:28
                        > Pisalas gdzies cos, ze "na UKSW sie takie tluki podostawaly". A jezeli prog oka
                        > zal sie troche za wysoki, nie tylko na prawie i psychologii, ale na takiej hist
                        > orii sztuki?

                        Skrzywdziłam wszystkie "nietłuki". Wybaczcie!
                        Anegdotka: moja koleżanka ze szkoły bardzo chciała (i chce) zostać dziennikarką. Od wczesnych lat szczenięcych mówiła tylko o tym. Nazwijmy ją Zdzisią.
                        Dnia pewnego rozmawiam z kolegami na szkolnym korytarzu. Nie pamiętam o czym. Pada nazwisko Jacka Kuronia, po chwili okazuje się, że nikt nie wie o kim mówię. Bywa. Dzisiaj już na pewno nie zachowałabym się tak, jak się zachowałam, bo jestem starsza i nieco mądrzejsza, wtedy jednak zawołałam z pełną egzaltacji zgrozą do wzmiankowanej Zdzisi: "Zdzisia! Oni nie wiedzą kto to Kuroń". Zdzisia z politowaniem patrzy na zebranych i odpowiada: "K..., ale z was debile!! Przecież to ten kucharz z telewizji!!!".
                        Zdzisia, o ile mi wiadomo, nie przeszła żadnej przemiany wewnętrznej i intelektualnej. Niemniej jednak podjęła studia dzienne na UKSW i nie najgorzej sobie radziła. Takich osób znam więcej. Wiadomo, że nie znam wszystkich z UKSW i nie mogę sobie wyrabiać opinii na podtawie kilku egzemplarzy, ale... No właśnie.

                        Jezeli ktos chce studiowsc t
                        > eologie? To ma tylko UKSW, no i ChAT, ale tam to chyba ewangelicka i prawoslawa
                        > na, ale moge sie mylic.

                        Jeśli chce studiować teologię, to idzie na uczelnię teologiczną, taką jak UKSW. W tym UKSW jest dobry i tego się trzymajmy.
                        • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 17:00
                          > Skrzywdziłam wszystkie "nietłuki". Wybaczcie!
                          > Anegdotka: moja koleżanka ze szkoły bardzo chciała (i chce) zostać dziennikarką
                          > . Od wczesnych lat szczenięcych mówiła tylko o tym. Nazwijmy ją Zdzisią.
                          > Dnia pewnego rozmawiam z kolegami na szkolnym korytarzu. Nie pamiętam o czym.
                          > Pada nazwisko Jacka Kuronia, po chwili okazuje się, że nikt nie wie o kim mówię
                          > . Bywa. Dzisiaj już na pewno nie zachowałabym się tak, jak się zachowałam, bo j
                          > estem starsza i nieco mądrzejsza, wtedy jednak zawołałam z pełną egzaltacji zgr
                          > ozą do wzmiankowanej Zdzisi: "Zdzisia! Oni nie wiedzą kto to Kuroń". Zdzisia z
                          > politowaniem patrzy na zebranych i odpowiada: "K..., ale z was debile!! Przecie
                          > ż to ten kucharz z telewizji!!!".
                          > Zdzisia, o ile mi wiadomo, nie przeszła żadnej przemiany wewnętrznej i intelekt
                          > ualnej. Niemniej jednak podjęła studia dzienne na UKSW i nie najgorzej sobie ra
                          > dziła. Takich osób znam więcej. Wiadomo, że nie znam wszystkich z UKSW i nie mo
                          > gę sobie wyrabiać opinii na podtawie kilku egzemplarzy, ale... No właśnie.

                          No tak, a na UW tłuków nie ma? A na bibliotekoznawstwie, gdzie starczało 12 pkt?? Albo na nauki o rodzinie? Albo filologia białoruska, albo ukraińska, klasyczna, germańska, nauczanie francuskiego i niemieckiego, albo hetytologia, albo astronomia, albo praca socjalna... Widocznie UW geniuszami z 17 pktami na ukrainistyce stoi!
                          • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 17:26
                            > No tak, a na UW tłuków nie ma?

                            Wiesz co, ale wypadałoby jednak porównywać kierunkami.
                            Dziennikarstwo z dziennikarstwem, prawo z prawem, etc.
                            Jak porównasz studenta prawa UKSW i bibliotekoznawstwa UW, to wiadomo, kto wygra.
                            Ale jak porównasz ekonomistów z tych dwóch uczelni, to myślę, że UKSW ucieknie jeszcze dalej w las.

                            Jak ktos chce iść na UKSW, to w porządku, ale cały czas obstaję przy tym, że to uczelnia ostatniego wyboru. W Warszawie numerem jeden będzie zawsze UW (jeśli chodzi o szeroko pojętą humanistykę).
                            • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 17:52
                              > Wiesz co, ale wypadałoby jednak porównywać kierunkami.
                              > Dziennikarstwo z dziennikarstwem, prawo z prawem, etc.
                              > Jak porównasz studenta prawa UKSW i bibliotekoznawstwa UW, to wiadomo, kto wygr
                              > a.
                              > Ale jak porównasz ekonomistów z tych dwóch uczelni, to myślę, że UKSW ucieknie
                              > jeszcze dalej w las.

                              No niby tak, ale oceniasz po jednej osobie. Na UW jest raczej wysoki próg na dziennikarstwo, więc na UKSW może znaleźć się wiele ludzi dobrych, tym bardziej, że matura z historii/geografii/wosu nie odzwierciedla prawdziwych dziennikarskich kompetencji kandydata (dlatego właśnie powinny być egzaminy wstępne). Oczywiście podobnie jest przy np. pedagogice. Więc tu się sprawdza uniwersalna zasada- NIE GENERALIZUJMY. Poza tym- cytuję tutaj wypowiedź studenta UKSW:

                              "UW ma po prostu wypracowaną renomę, bo w wielu dziedzinkach , mam tutaj na myśli wydziały prawa, to UKSW wiedzie prym nad UW :) np. ostatnio była 'Bitwa', którą zwyciężyło UKSW :) "

                              Poza tym UKSW ma bardzo dobrą teologię, a teologia to taka sama nauka jak fizyka, czy biologia, czy historia...

                              > Jak ktos chce iść na UKSW, to w porządku, ale cały czas obstaję przy tym, że to
                              > uczelnia ostatniego wyboru. W Warszawie numerem jeden będzie zawsze UW (jeśli
                              > chodzi o szeroko pojętą humanistykę).

                              Nie, dla mnie gdybym z pewnych przyczyn musiał studiować w Warszawie uczelnią pierwszego wyboru byłoby oczywiście UW, ale drugiego UKSW, trzeciego APS, czwartego AON, piątego- możliwie tania prywatna oczywiście z nastawieniem na przenosiny. A gdyby zdawał za rok, to wszystko zjechałoby pozycję niżej bo na pierwszym miejscu postawiłbym historię sztuki ASP
                              • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 18:25

                                > No niby tak, ale oceniasz po jednej osobie. Na UW jest raczej wysoki próg na dz
                                > iennikarstwo, więc na UKSW może znaleźć się wiele ludzi dobrych, tym bardziej,

                                Wielu dobrych, którzy jednak się nie dostali na UW. Wniosek jest taki, że na UW są lepsi. Poza tym nie oceniam tylko po jednej osobie. Po prostu opisałam jedną anegdotę.

                                > Poza tym UKSW ma bardzo dobrą teologię, a teologia to taka sama nauka jak fizyk
                                > a, czy biologia, czy historia...

                                UKSW wyrosło z Akademii Teologicznej! Łaski nie robi, że ma dobrą teologię. No i nie zgodzę się, że to taka sama dyscyplina jak fizyka, czy biologia. To zupełnie inna dyscyplina, o innej specyfice i metodach. Bycie dobrym w teologii nie przekłada się na inne dziedziny.

                                > ny. A gdyby zdawał za rok, to wszystko zjechałoby pozycję niżej bo na pierwszym
                                > miejscu postawiłbym historię sztuki ASP

                                Masz jeszcze szanse teraz rekrutacja na HS jest w sierpniu.

                                Więc tu się sprawdza uniwersalna zasada
                                > - NIE GENERALIZUJMY.

                                Nie da się bez generalizowania. Do każdego z tysięcy studentów nie podejdziesz indywidualnie.
                                A na UKSW jest dużo łatwiej się dostać niż na porównywalne kierunki na innych warszawskich uczelniach publicznych. To nie jest generalizacja, tylko fakty.

                                Nie zależy mi, żeby Cie przekonać, że UKSW jest niefajny. Ja tylko mówię dlaczego Ty mnie nie przekonasz, że jest fajny. Jak ktoś chce tam iść, to w porządku.
                                • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 21:11
                                  Tak, tak! Ja nie mówię, że UKSW jest lepsze od UW. Uw jest z pewnością i lepsze, a UKSW to jest ratunek przed wysokimi progami na UW

                                  > > Poza tym UKSW ma bardzo dobrą teologię, a teologia to taka sama nauka jak
                                  > fizyk
                                  > > a, czy biologia, czy historia...
                                  >
                                  > UKSW wyrosło z Akademii Teologicznej! Łaski nie robi, że ma dobrą teologię. No
                                  > i nie zgodzę się, że to taka sama dyscyplina jak fizyka, czy biologia. To zupeł
                                  > nie inna dyscyplina, o innej specyfice i metodach. Bycie dobrym w teologii nie
                                  > przekłada się na inne dziedziny.

                                  No... Rzeczywiście to nie jest taka nauka jak fizyka, czy biologia, ale tak samo jak historia nie jest taką nauką jak fizyka. Teologia należy do ogromnej grupy kierunków humanistycznych

                                  > Nie zależy mi, żeby Cie przekonać, że UKSW jest niefajny. Ja tylko mówię dlacze
                                  > go Ty mnie nie przekonasz, że jest fajny. Jak ktoś chce tam iść, to w porządku.

                                  Ja dalej stawiam przy tym, że UKSW jest ok. Rzeczywiście o wiele łatwiej jest się tam dostać niż na UW, ale to nie znaczy, że UKSW jest słabe. Nie przekonałaś mnie, ale rzeczywiście prędzej poszedłbym na UW (albo ASP) niż na UKSW

                                  > Masz jeszcze szanse teraz rekrutacja na HS jest w sierpniu.

                                  A za to Cię po prostu ZAMORDUJĘ!!! Już myślałem, że jestem pewien, że romanistyka w ramach MISH na UMK, a tu... No cóż- MYŚL, MYŚL, MYŚL! Całe szczęście, że nie mam mieszkania, spróbuję z akademikiem i najwyżej się przeniosę
                                  • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 21:35

                                    > A za to Cię po prostu ZAMORDUJĘ!!

                                    Śmiertelny rzut piernikiem na Mazowsze? Masz kolego impet, chętnie to zobaczę ;)

                                    Obczaj to ASP dokładnie, ale coś czytałam, że mieli jakieś obsuwy formalne i mogą zrobić egzamin dopiero w sierpniu.
                                    • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 23:43
                                      Rzut? Piernikiem? Moja droga, nie te czasy! Teraz Torun jest brutalniejszy! Kojarzysz symbole Torunia? Pierniki, jeden most na cale miasto i... budowla pelna osob, ktorym nie odpowiadaja osoby, ktorym nie odpowiada ideologia UKSW! Napadne Cie, ale z Zosia, Stasia, Jozia, radiem i spiewnikami <diaboliczny smiech>. Bedziemy probowali piernikami, a potem Zosia ze swoim shoooophanem Cie dobije! ;>
                                      • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 20.07.12, 00:37
                                        Gangsta Toruń. Już się boję :D

                                        Raz tam byłam, jak w Bydgoszczy przegapiłam zjazd na obwodnicę i musiałam przebijać się przez miasto. W ogóle tego miasta nie pamiętam, bo byłam strasznie spanikowana, że się zgubię jeszcze bardziej.
                                        • severusio Re: Dziwne, bardzo dziwne 20.07.12, 01:02
                                          Aha! Jeszcze Elana i kumple z Rubinkowa (Rubinkowo to cos jak Praga- moja polonistka w czasach gdy studiowala na UMK (ale w latach 2001-2006) mieszkala przez pewien czas na Rubinkowie i mowila, ze najgorszemu wrogowi by nie pozwolila tam mieszkac, ale teraz pdodbno jest lepiej)

                                          Bydgoszcz? Tak zwana Brzydgoszcz, albo Brzydzia, dzielnica Fordonu- dla torunian Tyfusowo. Nie lubie tego miasta. Jedyne co maja dobre to teatr. Tak Teatr Polski w Bydgoszczy jest super. Ale uczelnie. Fason trzyma jedynie Collegium Medicum UMK i ew. AMuz, ale bydgoskie uniwersytety- UKW i UTP sa nienajlepsze. UKW najgorszy uniwerek w kraju- za UZ, URz, ze o UWM nie wspomne...

                                          A drogi sa w Brzydzi fatalne. Moj wujek- prawko bez problemu zrobil w Warszawie- w Brzydgoszczy sie gubil, no i slynne rondo Kujawskie (?) przysparza wielu problemow. A obwodnica? Aby dojechac do niej trzeba jezdzic przez uliczki Osowej Gory przepelnionej domami jednorodzinnymi.

                                          Ucze sie byc dobrym torunianinem :D Ale zadnej Elanie nie kibicuje!
                                          • Gość: kujawiak a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 08:12
                                            kibicowałem czytaniem wielu twoim postom, niektóre może i niezłe- no ale tym razem to grubo przesadziłeś ,pokazałeś swoją drugą /prawdziwą ?/twarz- zapachniało kompleksem prowincji, a teraz na kolana..., słoma z butów
                                            • severusio Re: a jednak ... 20.07.12, 10:45
                                              "Ucze sie byc dobrym torunianinem :D"


                                              Poza tym nie lubie Bydgoszczy! Bydgoszcz jest osmym miastem w Polsce i co ma? Uniwerek, ktory tytuluje sie Uniwersytetem Kazimierza Wilekiego, ktory jest najmlodszym uniwersytetem klasycznym w Polsce (poza uniwerkiem w dwukrotnie mniejszych Kielcach- UJK). Tenze uniwersytet nie prowadzi prawa w przeciwienstwie do Kujawsko Pomorskiej Szkoly Wyzszej (poza tym prawa nie prowadza tez w czterokrotnie mniejszej Zielonej Gorze i na UJK). Jak juz pisalem teatr jest naprawde niezly, opera rowniez. Ale dojazd? Bydgoszcz jest jednym z najgorszych miast pod tym wzgledem

                                              I zeby byla jasnosc- nie jestem z Bydgoszczy, a z miasta na polnoc od niej, ktore historycznie nalezy do Pomorza, przez dlugi czas nalezala do Panstwa Krzyzackiego i Prus Krolewskich i jedynie administracyjnie po II wojnie zostala przypisana do kujawskiej Bydgoszczy, moje miasto zawsze nalezalo do Pomorza- bylo w wojewodztwie pomorskim z Gdanskiem (Toruniem) na czele. A Bydgoszcz (i Wloclawek) to Kujawy
                                              • Gość: kujawiak Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 12:33
                                                gdybyś był pilnym uczniem historii, woku i geografii wiedziałbyś, że historyczna , kulturowa i geograficzna granica Kujaw i Ziemi Chełmińskiej przebiega w tym rejonie wzdłuż Wisły a więc Stawki, Rudak i Podgórz czyli jakiś tam % Torunia to Kujawy. A ponieważ nim /uczniem pilnym/ nie byłeś pozostaje Ci szlifować bruki Torunia zamiast studenckiego Krakowa.
                                                • severusio Re: a jednak ... 20.07.12, 13:09
                                                  Bzdury. Moj drogi, Podgorz byl do 1938 r. samodzielnym miastem, ktore mialo tyle zwiazkow z Toruniem, co Solec Kujawski z Bydgoszcza. Owszem sa powiazania, ale niewielkie. Historycznie Torun to Stare i Nowe Miasto oraz osiedla dobudowane do Torunia (Bydgoskie, Jakubskie, Chelminskie Przedmiescia, Rubinkowo itp.) Ani Bydgoskie Przedmiescie, ani Rubinkowo nie byly samodzielnymi miastami, byly budowane z mysla o tym, ze beda czescia Torunia. A Podgorz byl miastem samodzielnym i jest w takim stopniu torunski, jak warszawski jest Rembertow. A jestem pewien, ze podejmujac decyzje o wlaczeniu Podgorza do Torunia nie martwiono sie, czy sa w jednej krainie. A Torun historycznie jest na Pomorzu, a to, ze dolaczono do niego kilka kujawskich miejscowosci nic nie zmienia.

                                                  A na geografii uczylem sie przede wszystkim o rodzajach wodospadow, chmur i lodowcow, a bardzo nad tym ubolewam i te wiedze rozwijam we wlasnym zakresie
                                                  • Gość: kujawiak Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 16:25
                                                    no to coś się nowego dowiedziałeś, poczytaj jeszcze o warszawskiej Pradze zanim porównasz ją z toruńskim Rubinkowem hahaha... <:-D
                                                  • severusio Re: a jednak ... 20.07.12, 20:09
                                                    Skoro juz wytykasz takie glupie bledy, to i ja cos wytkne:

                                                    "Cos nowego sie dowiedziales"

                                                    A czasem nie czegos?

                                                    A co laczy Prage i Rubinkowa. Opinia, kochany, opinia! A jaka? Jestes taki genialny, odpowiedz sobie! I laczy tez to, ze i Praga, i Rubinkowo zmieniaja sie na lepsze i aktualnie w Toruniu najgorsze jest Jakubskie oraz Bydgoskie Przedmiescie. A w Warszawie? A to nie wypowiadam sie, tu juz zapraszam hawe... A moze ty? Skoro taki wspanialy... Torun jest na Kujawach... Gratulacje!
                                                  • Gość: kujawiak Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 16:23
                                                    w Wa-wie tradycyjnie Szmulki ew.Targówek a Toruń na ziemi kujawskiej to Rudak, Stawki i Podgórz, szkoda, że zapatrzony w siebie nie czytasz ze zrozumieniem tekstu i banialuki odpisujesz
                                                  • severusio Re: a jednak ... 21.07.12, 16:54
                                                    Primo: nie Szmulki, a Szmulowizna

                                                    Secundo: Szmulowizna -osiedle w dzielnicy Praga Północ w Warszawie.

                                                    Tertio: Tak, kochany, jezeli mówimy o Toruniu na Ziemi Kujawskiej to jest to Podgórz itp., ale jeżeli mówimy o Toruniu jako o całym mieście to jest to Jakubskie Przedmieście oraz Bydgoskie Przedmieście. A Podgórz? Podgórz to nie Toruń. Nawet gdzieś na jakimś forum można wyczytać.

                                                    Ktoś: "A jak jest na Podgórzu?"
                                                    Inny Ktoś: "Podgórz? To to jest w ogóle Toruń?? :)))"

                                                    Quatro: Proponuję się wczytać w ten fragmencik: A co laczy Prage i Rubinkowa. Opinia, kochany, opinia! A jaka? Jestes taki genialny, odpowiedz sobie! I laczy tez to, ze i Praga, i Rubinkowo zmieniaja sie na lepsze i aktualnie w Toruniu najgorsze jest Jakubskie oraz Bydgoskie Przedmiescie. A w Warszawie? A to nie wypowiadam sie, tu juz zapraszam hawe...

                                                    Nie lubię pisać wytłuszczoną czcionką, no ale jak trzeba, to trzeba. I radzę Ci mój drogi najpierw samemu czytać rozumnie, a potem oskarżać, coś jak "Tylko mi tu k...a nie przeklinaj!!"
                                                  • hawa.etc Re: a jednak ... 21.07.12, 17:13
                                                    > Primo: nie Szmulki, a Szmulowizna

                                                    Google maps sobie, a życie sobie. Tego się raczej nie czepiaj.
                                                  • Gość: Severusio Re: a jednak ... IP: *.play-internet.pl 21.07.12, 22:28
                                                    Hawo... Kujawiaczek czepia sie glupich szczegolow. Pozwol mi tez! To oczywiste, ze potocznie to Szmulki, bo taka byla stara nazwa, ale po wojnie ja zmienili "bo byla zbyt burzujska" (tak, czy nie tak?). I tak jak Szmulowizna to Szmulki tak Torun Pomorsko-Kujawski jest Toruniem Pomorskim. Torun to Pomorze i decyzje urzedasow, ktorzy zdecydowali przylaczyc do Torunia kujawskie wiochy nic nie zmieno
                                                  • hawa.etc Re: a jednak ... 21.07.12, 23:10

                                                    > Hawo... Kujawiaczek czepia sie glupich szczegolow. Pozwol mi tez!

                                                    Ale w tym wypadku to jest zupełnie bez sensu. Nie znam nikogo, kto mówiłby "Szmulowizna", "Szmulki" funkcjonują i mają się dobrze. Nie trafiłeś i tyle.
                                                  • Gość: Severusio Re: a jednak ... IP: *.play-internet.pl 22.07.12, 00:31
                                                    Tak! Ale administracyjnie Szmulki to Szmulowizna i o to mi chodzilo! Tym bardziej, ze jak porownac te nazwy- "Szmulki" brzmi zgrabnie, jest szybkie i nawet ladne, a "Szmulowizna"? Brzydkie, niezgrabne i dlugie. Nie chodzi mi o to, zeby rozpropagowac nazwe Szmulowizna i okam... tfu! opierniczkowac :) kazdego, kto powie "Szmulki", tylko, zeby wkurzyc Kujawiaczka i pokazac, ze sam strzela bledy, tym bardziej, ze jak widac, jest baaardzo przywiazany do tych administracyjnych spraw i nie obchodzi go to jak jest potocznie, bo potocznie Podgorz jest samodzielnym miastem i do Torunia nie nalezy

                                                    btw. Fajnie nam sie o UKSW dyskutuje ;> Od rozwazan czy religoznawstwo jest teologiczne, przez romanistyke, Uniwersytet Kazimierza Wilekiego i Jakubskie Przedmiescie do problemu bledow urzednikow w sprawach nazewnictwa poszczegolnych czesci Warszawy!
                                                  • hawa.etc Re: a jednak ... 22.07.12, 09:56
                                                    > btw. Fajnie nam sie o UKSW dyskutuje ;> Od rozwazan czy religoznawstwo jest
                                                    > teologiczne, przez romanistyke, Uniwersytet Kazimierza Wilekiego i Jakubskie P
                                                    > rzedmiescie do problemu bledow urzednikow w sprawach nazewnictwa poszczegolnych
                                                    > czesci Warszawy!

                                                    No... Ale zazwyczaj to jest jeszcze w temacie studiów :-) Poza tym to fajnie, że forum żyje. Był moment, kiedy była tu tylko taw. (nie piszę całego nicka, bo nigdy nie pamiętam ile ma być "n" i gdzie :P) i ludzie oferujący pisanie magisterek.
                                                  • another_story Re: a jednak ... 22.07.12, 10:36
                                                    To forum przez całe lata tak wyglądało; większość ludzi traktuje je jak jednorazowy punkt wymiany informacji. Trochę szkoda. Ścisłowców jeszcze rozumiem, to konkretni ludzie. Ale humaniści, gdyby chcieli, mogliby tu poszaleć.
                                                    Z drugiej strony, nie dziwię się, że inteligentni ludzie wolą czytać książki niż mnie. ;>
                                                  • another_story Re: a jednak ... 22.07.12, 10:40
                                                    Nie mam pojęcia, dlaczego tylekroć powtórzyłam słowo "ludzie"...
                                                  • hawa.etc Re: a jednak ... 22.07.12, 11:03

                                                    > Nie mam pojęcia, dlaczego tylekroć powtórzyłam słowo "ludzie"...

                                                    Bo jestes humanistką.
                                                  • severusio Re: a jednak ... 22.07.12, 12:10
                                                    Eee... Kilku scislowcow mamy i to dobrych scislowcow, ktorzy nie jecza "co ty po tej polonistyce bedziesz robic", tylko legendarny Kagan tak spamowal, ktory myslal, ze marzeniem kazdego jest praca w Australii. Ale za to kazdy watek w ktorym jest cos o polonistyce to watek ma gwarantowane powodzenie!

                                                    Hawo, zapomnialas jeszcze o ludziach "co najlepiej studiowac? Mam polski i matme na P i angielski na R" !!
                                                  • hawa.etc Re: a jednak ... 22.07.12, 14:28
                                                    Albo ci, którym się wydaje, że istnieje Wielki System Edukacyjny, który reguluje wszystkie problemy na wszystkich uczelniach w Polsce i zadając pytanie nie raczą powiedzieć, o którą uczelnię im chodzi.
                                                  • Gość: kujawiak Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.12, 13:05
                                                    pływasz? czy też jest was dwóch?
                                                  • severusio Re: a jednak ... 21.07.12, 16:56
                                                    Aha.. Targówek? Z Zaciszem na czele!!
                                                  • Gość: kujawiak Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 17:25
                                                    starym powiedzonkiem odpowiem: w Warszawie to jest wola i ochota zarówno jak brudno i włochy
                                                  • Gość: Ilona Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 20:37
                                                    Ja mieszkam w Zaciszu .Bardzo ładne miejsce. Szmulki to potoczna nazwa. Starsi warszawiacy do tej pory tak mowia - jadę na Szmulki-.
                                                    Ja napewno poznym wieczorem nie chodziłabym ul.Brzeską, Ząbkowską , Wileńską z przyległosciami.
                                                  • Gość: natalia Re: a jednak ... IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.13, 23:05
                                                    kobieto nie w zaciszu tylko na ZACISZU widac ze nie z Warszawy
                                                  • Gość: Ilona Re: a jednak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.13, 17:04
                                                    Masz racje Zacisze to nie Warszawa.
                          • Gość: kaja Re: Dziwne, bardzo dziwne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.14, 11:38
                            jestem po studiach (licencjat) z bibliotekoznawstwa , stoje przed wyborem magisterki, tylko GDZIE, na jaki kierunek ? na co mozna isc po bibliotekoznawstwie. Proszę o pomoc.
                        • another_story Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 20:36
                          > Pada nazwisko Jacka Kuronia, po chwili okazuje się, że nikt nie wie o kim mówię.

                          To zaczyna być standardem; mój "kolega" ze studiów, jeden z najlepszych absolwentów (czołowa lokata przy rekrutacji na doktoranckie) nie umiał rozszyfrować skrótu NRD. Przy czym sam zachowywał się jak szycha ze Stasi.

                          Pozostając przy anegdotkach - kilka miesięcy przed maturą wpadam na pomysł, że fajnie byłoby przeczytać "Doktora Faustusa". No więc siadam ja sobie kiedyś na ławce w parku, i czytam. Nagle podbiega do mnie koleżanka z klasy, witamy się wylewnie a radośnie (jak przystało na niespodziewane spotkanie), po czym koleżanka zerka na trzymaną przeze mnie z trudem w obu łapach knigę. "Mann? - dziwuje się. - To on książki pisze? Myślałam, że przy prowadzeniu << Szansy na sukces >> nie ma już czasu na nic innego...".

                          Żeby nie było nieporozumień: bardzo szanuję Wojciecha Manna :).
                          • Gość: Tawananna* Re: Dziwne, bardzo dziwne IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.12, 21:22
                            OK, w moich oczach oficjalnie zdobywasz pierwsze miejsce w kategorii anegdoty o ignorancji :).

                            To ja mogę tylko opowiedzieć o chwili zgrozy z egzaminu z historii literatury romantycznej. Siedzę, przygotowując się do odpowiedzi, a w tym czasie zdająca przede mną dziewczyna plącze się, myląc "Odę do młodości" z "Odą do radości" i jeszcze jedną odą (zabijcie mnie, nie przypomnę sobie teraz, jaką). I nie, nie było to przejęzyczenie :).

                            Moja pierwsza myśl: "Kurczę, faktycznie na tych zaocznych poziom jest niższy" (bo dziewczyna akurat z zaocznej polonistyki była).
                            • hawa.etc Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 21:32
                              Luźna dygresja, niezwiązana z tymi akurat anegdotami:
                              Często jest tak, że ludzie, kiedy zadaje sie im zbyt proste pytania, gubią się i zaczynają kombinować. A potem mówią głupoty. Pamiętam, jak przekonaliśmy kiedyś kolegę, że Kraków jest stolicą Polski :D Że to się tak mówi, że Warszawa, bo jest największa, ale tak naprawdę, to Kraków :P Po prostu zebraliśmy się w dużą grupę podłych żmij i powtarzaliśmy kłamstwo tak długo, aż stało się prawdą. Czasem umysł ludzki ulega dziwnym... procesom. Niektórzy idioci, to po prostu idioci, a niektórzy są po prostu zaćmieni. :)

                              Ale anegdotka z Mannem jest pierwszorzędna.

                              Od siebie dorzucę jeszcze licealistę, który upierał się, że niejaki George O. zasłynął FROMBORKIEM zwierzęcym :P
                            • another_story Re: Dziwne, bardzo dziwne 19.07.12, 22:04
                              > dziewczyna plącze się, myląc "Odę do młodości" z "Odą do radości" i jeszcze jedną odą

                              Może z tą?

                              www.youtube.com/watch?v=JfW3fgfIUz4
                              :)
          • Gość: ala Re: Dziwne, bardzo dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.13, 15:39
            Czy orientujesz się może, jak wygląda sprawa na polonistyce zaocznej? Głownie chodzi mi o to, czy idzie się dogadać z wykładowcami co do zajęć piątkowych? Chciałabym studiować na UKSW zaocznie, ale pracuję i nie wiem, czy można zajęcia piątkowe zaliczyć w jakiejś innej formie?
          • Gość: Gosc X Re: Dziwne, bardzo dziwne IP: *.adsl.highway.telekom.at 23.01.14, 00:46
            Rowniez skonczylam WPIA UKSW i jestem zadowolona ze studiow. Jezeli ktos jest zaangazowany i chce na prawde studiowac, to ma tutaj sprzyjajace warunki. Bibloteka jest dobrze zaopatrzona, poza tym jest dostep online doo roznych materialow. Wykladowcy chetnie pomagaja, jezeli widza zainteresowanie i chec nauki.
    • Gość: Gość95 Re: UKSW- UWAGA! IP: *.centertel.pl 12.07.16, 19:44
      Z tego co wiem na wydziale prawa i administracji jest bardzo ciężko. Ja studiuję ekonomię, i jeśli chodzi o podejście do mojego czasu ze strony uczelni Bardzo sobie chwale. Zajęcia ustawiam sobie
      popołudniami i bez problemu mogę pracować w tygodniu na pół etatu. Jeżeli chodzi o opinie pracodawcy (mojego obenego) o uksw jest określana jako prestiżowa co mnie samą zdziwiło bo też miałam sceptyczne podejście zaczynając tam studiować. Jeśli chodzi o częste pytania o księży, ja przez dwa lata miałam jedne zajęcia z księdzem. Tak więc na ekonomii To rzadkie
    • malgo333 Re: UKSW- UWAGA! 23.09.18, 16:19
      Ja uważam, że coś z tą uczelnią jest nie tak. Produkują tam analfabetów . Jeżeli przyjmuje się tam osoby, które zdały ledwo na maturze i uzyskały za świadectw na uksw 21 puntków gdzie średnia była 50 to co można myśleć o tej uczelni. Jaki tam jest poziom. Na każdej innej państwowej uczelni taka osoba nawet by się na rekrutację nie załapała. Niech nikt mi nie wmawia, że tam jest jakiś poziom. Jeżeli ktoś chce mieć papier i nie zależy mu na wiedzy to myślę że to dla niego dobre miejsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka