Dodaj do ulubionych

Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne

15.03.06, 23:29
Chcialbym sie dowiedziec jaki jest stosunek studentow dziennych do studentow
zaocznych lub wieczorowych. Wiadomo ze ta druga grupa osob studiuje niejako
za pieniądze. Sam jestem studentem pierwszego roku prawa wieczorowego. Z góry
dziekuje za opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Yxz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 23:33
      Duzo mozna pisac.
      Pomimo iz studia wieczorowe awansowaly do poziomu dziennych platnych, wciaz
      wiele ludzi ma o nich mgliste pojecie no i zle sie kojarza z tzn. szkolami
      wieczorowymi dla doroslych itd.

      Zaoczne wiadomo - kojarza sie tak, ze sa tam Ci ktorzy sie nigdzie nie dostali :(

      Ja rowniez studiuje wieczorowo, niestety nie udalo mi sie dostac na wymarzony
      kierunek.Pomimo iz moje studia nie roznia sie niczym od dziennych( no dobra nie
      mamy wf) przyjaciele traktuja mnie jak polmozga ( w liceum srednia 4.9)
      No ale... ja sie ciesze, ze moich rodzicow stac ,bym mogl pokazac na co naprawde
      mnie stac
      • Gość: Student wieczorowy Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.pekao.com.pl 16.03.06, 10:14
        Gość portalu: Yxz napisał(a):
        > Zaoczne wiadomo - kojarza sie tak, ze sa tam Ci ktorzy sie nigdzie nie
        dostali :(

        Jestem studentem studiów wieczorowych z wyboru, nawet nie brałem pod uwagę
        studiów dziennych. Jak dla mnie zbieranie doświadczeń w pracy jest ważniejsze
        niż wertowanie książek - ale może dlatego, iż udało mi się znaleźć dobrą pracę
        w przyszłościowej instytucji. Z resztą z tego co zaobserwowałem na swojej
        uczelni, większość studentów wybrało studia wieczorowe właśnie ze względu na
        pracę.
    • Gość: Water Proof Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.icpnet.pl 15.03.06, 23:49
      To chyba zależy od kierunku, być może na prawie nie robi to dużej różnicy, ale
      na kierunkach, gdzie dużo jest zajęć praktycznych, laborek itp., studia zaoczne
      czy wieczorowe są uboższe, bo siłą rzeczy mają tych ćwiczeń mniej.
      • Gość: Yxz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 23:50
        A na jakiej podstawie twierdzisz ze maja mniej zajec ?
        Jesli zajecia odbywaja sie razem z dziennymi-bezplatnymi?
        • Gość: Water Proof Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.icpnet.pl 16.03.06, 14:04
          Na moim kierunku zajęcia zaocznych NIE odbywają się razem z dziennymi.
          Mają mniej zajęć, widziałam ich rozkład materiału z ćwiczeń, jest mooocno
          okrojony - właśnie ze względu na mniejszą liczbę godzin.
      • lukszal Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne 15.03.06, 23:51
        Z tym sie do konca nie zgodze. Ja bedąc na wieczorowym prawie mam dokladnie
        tyle samo zajec co dzienni. Nie mam tylko wfu i angielskiego... nie uwarzam
        tego za jakas wielka strate... Staram sie to nadrabiac poza uczelnia :)
        • Gość: Student wieczorowy Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.pekao.com.pl 16.03.06, 10:18
          Ja bedąc na wieczorowym prawie mam dokladnie
          > tyle samo zajec co dzienni.

          Z tego co wiem studia wieczorowe mają przewidzianą mniejszą ilość materiału do
          przerobienia (jakieś 70-80% w stosunku do studiów dziennych). Co do ilości
          godzin, na studiach wieczorowych jest zauważalnie niższa niż na dziennych.
          Generalnie wszystko zależy od danej uczelni.
          • Gość: monika Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:07
            Po pierwsze nie mniej niz 80%.

            Po drugie bardzo dobre uczelnie prowadza studia wieczorowe razem z dziennymi,
            lub ew. po poludniach ale bez straty zadnych godzin.To juz Twoj problem ze Twoja
            uczelnia woli zanizac poziom...na UW miedzy dziennymi platnymi(wieczorowymi), a
            dziennymi bezlpatnymi nie ma roznicy.

            I wlasnie przez takich jak Ty studia wieczorowe maja taka opinie jaka maja ;(
            • Gość: Student wieczorowy Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.pekao.com.pl 16.03.06, 13:18
              Gość portalu: monika napisał(a):
              Po pierwsze nie mniej niz 80%.

              dziękuję za wyjaśnienie :) czy to jest absolutne minimum jakie jest wymagane
              przez Ministerstwo od uczelni???

              Gość portalu: monika napisał(a):
              Po drugie bardzo dobre uczelnie prowadza studia wieczorowe razem z dziennymi,
              > lub ew. po poludniach ale bez straty zadnych godzin.

              Jakie to uczelnie i w jakich godzinach odbywają się te wspólne zajęcia ?
              Weź pod uwagę fakt, iż zwykle wychodzi się z pracy ok 16-tej - popołudniowe
              godziny raczej odpadają...

              Gość portalu: monika napisał(a):
              I wlasnie przez takich jak Ty studia wieczorowe maja taka opinie jaka maja ;(

              Nie bardzo rozumiem o jakiej opinii piszesz...Czy chodzi Ci o to, że wybrałem
              studia wieczorowe nie biorąc pod uwagę studiów dziennych ?? Czy może o te 80%
              materiału w stosunku do dziennych ??
              Proszę o oświecenie mnie :)
              A jaki tryb studiów jest lepszym rozwiązaniem od studiów wieczorowych dla osób
              pracujących twoim zdaniem ?

              Pozdrawiam :)
              • lukszal Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne 16.03.06, 18:57
                Moim zdaniem polaczenie studiow wieczorowych i pracy to zupelnie
                nieporozumienie. Studiuje na umcs i beda na studiach wieczorowych mam zajecia
                np o 12, czesto koncze wczesniej niz dzienni ktorzy maja cwiczenia np o 19.
                Nie wyobrazam sobie wiec jednoczesnie studiowania i pracowania.
              • Gość: monika Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 19:04
                Studia zaoczne.
                Ty myslalem ze wieczorowe to naprawde sa "wieczorowe" ???
                Bardzo malo uczelni prowadzi zajecia po 16.
              • Gość: Paradoks Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 22:40
                No to sorry, bo czegoś nie rozumiem... Jeśli pracujecie, wieczorowe sa Waszym
                jedynym wyjściem, to co gadacie że zajęcia są z dziennymi. Czyli w tych samych
                godzinach. No to co za różnica jeśli chodzi o prace? Kręcicie jak możecie...
                • Gość: Monika Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 22:41
                  Ja nie pracuje, bo niby jak ?
                  • lukszal Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne 19.03.06, 01:55
                    Nie da sie pracowac i studiowac wieczorowo jednoczesnie... przynajmniej u mnie
                    jest to niemozliwe.. Ja osobiscie mam tylko jedno zajecia wieczorem..z reguly
                    koncze je tak jak dzienni a czasami nawet wczesniej.
    • Gość: dfggf Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:19
      Studiuję dziennie na państwowej. Mam przyajciół na tym samym kierunku co ja,
      ale zaocznie. Pewnego razu, wybrałam się z nimi na poprawkę. I szczerze był to
      dla mnie lekki szok. W 50% brak kultury, wiedzy i stosunek cytuję: "Płacę, więc
      chcę mieć papierek! Po co te poprawki! Jak nie zaliczę, to rezygnuję z warunku
      i idę do prywatnej! Przynajmniej będę miała pewnośc, że papierek dostanę" :|
      Ale jak mówię nie wszyscy są tacy. Dzielę ich na grupy: (dot. to także
      prywatnych)
      I. Pasjonaci. Nie dostali się na dzienne, ale kierunek był im wymarzonym. Mogli
      iśc na jakiekolwiek zaoczne/prywatne (brak wymagań praktycznie), a wybrali te.
      Jak najbardziej pozytywnie odbieram!
      II. Nie dostali się na dzienne. Rodzice/ktoś powiedział im, że kierunek
      perspektywiczny. Oto są. Kompletnie ich to nie interesuję. Buuuu
      III. Nigdzie się nie dostali, a chcą mieć papierek i uwazają, że im się to
      należy. tych jest najwięcej. Przykład: moja uczelnia. Spora gruba zaocznych,
      którym pozostał warunek (bezskutecznie) błagała dziekana o drugi termin
      poprawki. Argument: wielu oblało. Ludzie, to znaczy, że nie umieliście
      wystarczająco! Do nauki! Buuuuu X 1000 razy
      IV. Sami nie wiedzą czego chcą. Są, bo są Stosunek neutralny.
      V. Osoby dojrzałe, które świadomie kierunek wybrały. Nie są tu z przypadku,
      aczkowliek nie koniecznie są pasjonatami. Tacy rzemieślnicy.Często są to osoby
      pracujące. Do tej grupy można też zaliczyć osoby, które mimo, iż dostały się na
      dzienne, wybrały zaoczne by pracować. Podziwiam!

      Niestety najwięcej jest osób, ktre oceniam negatywnie... albo po prostu nie
      tych ludzi poznałam póki co...
      • lukszal Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne 16.03.06, 00:31
        Podzielam niestety po czesci Twoja opinie. Bedac na wieczorowych spotykam sie z
        ludzmi ktorzy hm.. jakby to powiedziec srednio sie nadaja na studentow. Dostali
        pieniazki bez zadnych problemow od bogatych rodzicow(studia wieczorowe sa
        stosunkowo drogie, szczegolnie prawo) i teraz oczekuja od wszystkich tego ze
        beda zdawac bez nauki.. Na panstwowych uczelniach na szczescie tak nie ma..
        Z drugiej strony spotykam sie tez z ludzmi ktorzy sa na prawde bardzo
        inteligenti i nie sa na studiach dziennych dlatego ze poprostu zabraklo im
        kilka punktow... pech.
        • Gość: ... Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:24
          Nie moge sie zgodzic ze studia wieczorowe sa to studia dzienne platne,argumenty:
          ograniczona liczba godzin (zazwczyaj jest to 80% tego co na dziennych), wyklady
          prowadza doktorzy nie zas najabrdziej uznani profesorowie na uczelni, z reguly
          brak lektoratow i zajec WF, popoludniowe godziny zajec, mniejsze wymagania
          dydaktyczne wobec takich studentów(na co sklada sie mniejsza liczba godzin oraz
          roznice kadrowe), zawsze traktowanie troche jako drugiej kategorii (ci co sie
          nie dostali),od czasu wprowadzenia dyplomu z suplementem roznice na studentow
          dziennych wieczorowych i zaocznych tylko beda bardziej wyrazne (na dyplomie
          zaznaczone jest : system studiow, co trzeba zrobic aby zostac przyjetym na
          okreslone studia (w przypadku wieczorowych najczesciej jest to zlozenie kompletu
          dokumentow rekrutacja polegajaca na przyjeciu na podstawie wynikow jest z reguly
          fikcja bo przyjmuje sie i tak wszystkich chetnych), studia wieczorowe zgodnie z
          nowa ustawa o szkolnictwie wyzszym traktowane sa jako studia niestacjonarne
          (nizszy prestiz). Wszystko to co wymienilem moze urazic studentow wieczorowych i
          zapewne beda sie tutaj mocno awanturowac ale to sa poprostu FAKTY, z drugiej
          strony nie nalezy oceniac ludzi studiujacych tam bo jest tam bardzo duzo
          wartosciowych osob... nie oceniam ludzi tylko sam system studiow ... pozdro
          • Gość: Yxz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:37
            To zalezy od uczelni.Na niektorych studia wieczorowe = dzienne platne, bez
            zadnych strat w godzinach.

            Jesli wybralo sie uczelnie gdzie studia wieczorowe sa traktowane jak prawdziwe
            wieczorowe, to juz nie moj problem ;)
            • Gość: Yxz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:38
              Zobacz sobie prawo na UW: studenci wieczorowi maja zajecia razem z dziennymi,
              nie wiadomo kto placi , a kto nie.
      • Gość: Zizi Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:08
        Dobra, dobra... Czym się różnią wieczorowe? Pomijając liczbę godzin, różnią się
        poziomem wiedzy studentów (zastrzegam że mówię tylko i wyłącznie na temat
        wieczorowego prawa na UW, bo mam tam rodzoną siostrę, a o innych sie nie
        wypowiadam bo mało wiem). Dlaczego poziomem? A no dlatego, że aby dostać sie na
        dzienne prawo, trzeba mieć naprawdę dużą wiedze kończąc liceum, elita
        maturzystów ma szanse. Tymczasem na wieczorowe przyjmują na "podstawie złożonych
        dokumentów", więc może iść każdy kto zdał mature, nawet w liceum
        eksternistycznym. I nie mówcie
        że takie osoby odpadają od razu, bo wspomniana moja siostrzyca (z całym
        szacunkiem) po skończeniu zawodówki poszła do liceum eksternistycznego (w rok
        matura!) dostała się oczywiście na wieczorowe prawo, no i... studiuje już na 3.
        roku! Nie powiem, zakuwa od rana do wieczora od początku studiów, ale idąc na
        studia nie wiem czy wiedziała w którym roku Polska miała chrzest. Tylko nie
        piszczie że to ewenement, bo wiadomo są i ludzie z wiedzą, ale co roku każdy sie
        dziwi, jaką to mądrą Olę mamy w domu, będzie prawnikiem...
        • Gość: Yxz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:14
          Ja mialem w liceum srednia 4.9 startowalem na najlepsze uniwerki, ale sie nie
          dostalem na dzienne.I tez powiesz, ze jestem debilem ?
          • Gość: Yxz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:15
            Dodam, ze gdy zdawalem na moj kierunek bylo 13-20 osob na miejsce
            • Gość: greg Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.chello.pl 16.03.06, 12:17
              Średnia z LO nie jest zadnym wyznacznikiem Twojej wiedzy, widocznie trafiles
              moze na kiepskie LO
              • Gość: Yzx Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:19
                Masz racje... srednia z matury 5.5( matematyka 6, polski 5), z angielskiego
                bylem zwolniony przez CAE.
                Pewnie to tez wina liceum?
                • Gość: dgff do xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:26
                  "Masz racje... srednia z matury 5.5( matematyka 6, polski 5), z angielskiego
                  bylem zwolniony przez CAE.
                  Pewnie to tez wina liceum?"

                  Widzę, że stara matura. Ona nie jest obiektywna. Nie mówię, że nowa jest the
                  best tylko, że obiektywniejsza od starej. Słuchaj, mam CAE na A, maturę
                  musiałam pisać i nie dostałam maxa pkt:) Znam osobę, która obecnie nie studiuję
                  w Polsce, która ma CPE na B i maturę i tak musiała z ang pisać i tez nie
                  napisała obu poziomów na 100% :)
                  • lol_niezly Re: do xyz 16.03.06, 12:31
                    Ludzie dajcie spokoj.NIe macie sie czego czepiac ?

                    Moj brat studiuje na wieczorowych na UW, w szkole jeden z lepszych uczniow, ale
                    startowal tylko na informatyke na UW gdzie przyjeli 50-60% olimpijczykow, a
                    reszta to naprawde zdolni ludzie z maturami rzedzu min 90 pare % z PR.

                    Nie mozna generalizowac.Byl ambinty, ale nie dostal sie, poszedl na wieczorowe.
                    I tez nazwiecie go debilem, za to ze chcial wiele osiagnac? Ja mam szacunek dla
                    ludzi studiujacych "wieczorowo", bo staraja sie byc wsrod najlepszych.

                    Podobnie jak ta prawniczka - co z tego ze chodzila do zawodowki?
                    Skoro jest na 3 roku prawa UW to musi byc naprawde dobra.
                    Popieram kazdego, ktory usilnie realizuje swoje marzenia.
                  • Gość: dgf do lol_niezly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:37
                    Czy ja nazywam kogośdebilem?! (jesli Twój post jest do mnie oczywiście)
                    Spójrz na mój pierwszy post w tym temacie. Na mój podział studentów i
                    przeczytaj go!
                • Gość: do xyz Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:46
                  A na moj kierunek bylo 16 chetnich i sie dostalam! Kretynie skacz juz siebie
                  wychwalac!
              • Gość: dfggf popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:22
                Koega nie dostał się do LO w naszym mieście. Poszedł do sąsiedniego miasta do
                innego liceum. W gimnazjum był średnim uczniem. A tam nagle co roku świadectwo
                z paskiem, stypendia (nie tylko szkolne). Inny kolega poszedł do jednej z
                najlepszej szkoły w rejonie. I co? Jakby trochę zaginął tam w tłumie... na
                stypendium nie miał szans. Jaki finał? Ten zdolny zdał maturę międzynarodową i
                obecnie studiuje inormatykę na prestiżowej politechnice. A ten od stypendiów
                ledwo zdał maturę, na studia się nie dostał. Chodzi na studium i pracuje...
                • Gość: Yxz Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:24
                  Przeczytaj sobie moj post kolego.
                  • Gość: dgf Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:34
                    Przeczytałam:P Moje dane:
                    Koniec LO średnia: 4,73
                    Ocena z matmy:4 -> n. matura: 84% i 70%
                    Ocena z polskiego:4 ->n.m. 82% i 79%
                    Ocena z angielskiego: 4 (klasa "angielska") i CAE (A) - > 98% i 93%
                    Ocena z WOSu: 5 -> 80% i 61%
                    Ocena z histy: 5 ->67% i 54%

                    Składałam na 4 kierunki i na wszystkie się dostałam. Na 2 z NM i na 2 po
                    wstępnych. Wg Ciebie nie powinnam się dostać?
                    • Gość: Yxz Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:05
                      Sproboj dostac sie na informatyke na prestizowa uczelnie lub politechnike.
                      • Gość: Yxz Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:05
                        Nie mowiac juz o tym, ze poziom nowej matury do dawnych egzaminow wstepnych CEWM
                        z matematyki to ... wybaczcie.
                        • Gość: Yxz Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:08
                          Podaj jeszcze kierunki na ktore zdawalas i ilosc miejsc.
                          Na PW na informatyke bylo ... 40/60 miejsc.
                          A chetnych...
                          • lol_niezly Re: popieram grega 16.03.06, 13:10
                            Nie kloc sie z nimi, oni i tak nie zrozumieja jak wygladaly kiedys egzaminy
                            wstepne z matematyki na UW.Ciezkie jak diabli //lol

                            Rada: rob swoje.Dostales szanse od losu wiec ja wykorzystaj.Pamietaj ze jestes
                            silniejszy, bo bez przerwy zmagasz sie z przeciwnosciami losu, byc moze
                            pracujesz i do tego uczysz sie - to jest naprawde godne podziwu.
                            Jak bedziesz dobry, to jescze bedziesz zatrudnial takich jak oni ;)
                            • Gość: syn wykladowcy Re: popieram grega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:19
                              a moja matka wyklada na UW, na wydziale prawa i przytocze wam jedno zdanie ktore
                              ona zawsze powtarza : "na wieczorowych studiach i prywatnych uczelniach wykladam
                              dokladnie to samo co na studiach dziennych na uniwersytecie, roznica jest nie w
                              tym co sie przedstawia studentom a w tym czego sie wymaga od tych studentow"...
                              interpretacja dowolna.
                              • Gość: Paula Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:21
                                Czemu tak klamiesz ?
                                Na wieczorowym prawie UW egzaminy sa przeciez pisane razem...
                                Nawet na ustnych wykladowca nie ma pojecia kto jest z dziennych a kto nie...
                                Nie wiem czemu tak dolujecie studia wieczorowe...
                          • Gość: dgf Re: popieram grega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:33
                            Hola, hola! Widzę żeśćie mnie już zaszufladkowali. Podaję Wam autentyczne
                            przykłady, a wy je generalizujecie (robicie to sami!). Niech coś wyjasnie:
                            1)Przeczytajcie poprzednie posty. Nie mówię, że na
                            zaocznych/wieczorowych/prywatnych są sami idioci. Mowię tylko, że część osób
                            których miałam okazje poznać tacy są. Nie neguję, że na państwowych także
                            zdarzają się tacy, ale na co bardziej popularnych kierunkach są oni rodzynkami.
                            2)NIe uważam, że nowa matura jest super mega trudna! Uważam, że popełnionao
                            przy niej wiele błędów. Począwszy od tego, iż reformę wprowadzono gdy byliśmy w
                            4-5 klasie (=>nigdy nie udało nam się przerobić materiału do końca!), a powinni
                            wziąść rocznik, który dopiero zaczyna edukacje. Po drugie aby dać równe szanse
                            wszystkim przez 5-7 lat powinni wprowadzić okres przejściowy w którym
                            wszystkich (SM/NM) obowiązują egzaminy wstępne!

                            Ktoś chciał wiedzieć, gdzie zdawałam i gdzie się dostałam:
                            Prawo-250 miejsc-8osób/miejsce
                            Administracja-250miejsc-ok. 6osób/miejsce
                            Finanse i bankowość-60 miejsc-hmmm tak z 22osoby/miejsce <-to studiuje
                            Filologia angielska-60 miejsc-ok. 12osób/miejsce
                            • lukszal Re: popieram grega 16.03.06, 19:10
                              Widze ze cala dyskusja odrobine odbiegla od calej idei jaka zakladalem.
                              Chcialem poznac opinie ludzi na temat studiow wieczorowych a tu widze klotnie
                              zwolennikow starej i nowej matury. Wracajac jednak do tematu troche jestes
                              sszokowany. Studiuje jak juz wczesniej wspomnialem wieczorowo, nie udalo mi sie
                              dostac na dzienne i nie powiem ze tego nie zaluje. Uwazam jednak ze studia
                              wieczorowe sa bardzo dobra alternatywa dla takich osob jak ja. Ja chce
                              studiowac, studiowac to co mnie interesuje a nie to na co sie przypadkowo
                              dostalem(bo dostalem sie na inne kierunki ktore mnie srednio interesowaly).
                              Troche zaskoczony jestem ta krytyka studiow wieczorowych.
                              I mam jeszcze pytanie do studentow w tej samej sytuacji co ja.. "Jak wyglada u
                              Was sytuacja z przeniesieniami na studia dzienne? "
                              • lukszal Re: popieram grega 16.03.06, 19:11
                                sorry za kilka bledow gramatycznych i skladniowych ale to z pospiechu :)
                                • Gość: Zizi Re: popieram grega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 22:37
                                  Kurde, ja także nie uważam że na wieczorowych są debile, podałem tylko przykład
                                  mojej siostry, która raczej nikt (nawet ona sama chyba) nie zaprzeczy że nie
                                  powinna dostać się na prawo na UW. Są tam oczywiście osoby, którym zabrakło
                                  kilku pkt, ale siostrze zabrakło na dzienne mnóstwo (jak sama twierdzi, miala
                                  kilka pkt, a przyjmowali pewnie od kilkudziesiąt albo lepiej), a na wieczorowe
                                  sie dostala, bo rodzice wywalili na nią kase. A wielu osobom na pewno, którym
                                  zabrakło kilka z braku kasy prawnikami zostać nie mogą. Ale ja ciągle biorę pod
                                  uwagę siostrę, a ogólnie rzecz biorąc LUDZIE Z WIECZOROWYCH PO SKOńCZENIU
                                  STUDIóW BęDą RóWNIE DOBRYMI SPECJALISTAMI CO Z DZIENNYCH. Bo wychodzi na to, że
                                  potępiamy wieczorowych, a to nie dokładnie tak, potępiamy że czasem po prostu za
                                  łatwo sie dostać na wieczorowe. Sorry jeśli ktoś poczuł się moim postem obrażony...
                                  • lukszal Re: popieram grega 16.03.06, 23:39
                                    Zgodze sie z Toba tutaj calkowicie.. Moim zdaniem na studia wieczorowe tez
                                    powinna byc jako taka rekrutacja.. Moze studia wieczorowe powinny byc
                                    proponowane osobom ktore znalazly sie zaraz ponizej progu rekrutacji? Wcale nie
                                    bylby to glupi pomysl.
                                    • Gość: medyczna.. Re: popieram grega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:50
                                      tak wlasnie jest na akademi medycznej ... na wieczorowe dostaja sie osoby ktorym
                                      zabraklo doslownie kilku punktow (np w lublinie prog byl 187,5 na wieczorowe
                                      przyjmowali od 180 ... )
                                      • Gość: Zizi Re: popieram grega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 19:17
                                        No właśnie na wieczorowe (choć teraz nazywają się stacjonarne płatne - a to jest
                                        różnica, bo program jest w 100% jednakowy z dziennymi i nie ma żadnych zajęć dla
                                        dziennych lub wieczorowych, po prostu są jedne dla wszystkich, co się nigdzie
                                        więcej nie zdarza) na Akademiach Medycznych jest super system rekrutacji. I tako
                                        powinno być, bo gdyby na podstawie złożenia dokumentów przyjmowali, to świat
                                        byłby niczym z powieści science fiction...
                                        • lukszal Re: popieram grega 17.03.06, 19:50
                                          Moze wladze uczelni zakladaja ze slabsi ludzie z wieczorowych poprostu sie
                                          wykrusza w toku studiow... Czesto sie tak zdarza rzeczywiscie ze Ci ktorzy sie
                                          nie nadaja na studia sa eliminowani przez egzaminy.
                                          • Gość: A wieczorowe IP: *.aster.pl 19.03.06, 11:31
                                            Studiowałam wieczorowo na UW.Tryb studiów był trybem wieczornym, zajęcia
                                            zaczynały się o 15, tak więc nie generalizujcie, że studia wieczorowe są
                                            studiami dziennymi płatnymi. Wiele ludzi dzieliło studia z pracą, nie było z
                                            tym żadnego problemu, a jeśli ktoś musi sam opłacić te studia, nie ma i nnego
                                            wyjścia. Poziom inteligencji studentów wieczorowych na WDiNP?Pół na pół, tak
                                            jak wszędzie, są ludzie i ludzie, studenci i studenci. Student/ka z najwyższą
                                            średnią,czasem były to nawet 2 osoby, były przenoszone na dzienne, bez
                                            egzaminów. Natomiast jeśli ktoś zdał egzamin wstępny był przenoszony na studia
                                            dzienne. Nigdy nie spotkałam się z jakąkolwiek dyskryminacją studentów
                                            wieczorowych, to bzdura jakaś. To, że komuś nie udało się przejść 2 trudnych
                                            egzaminów nie świadczy o nim,że jest debilem i podkreślam, że osoby naprawdę
                                            dobre, po 1 roku były już na studiach dziennych.
                                            Co do starej i nowej matury:śmiać mi się chce jak rocznik 1986 ciągle podkreśla
                                            jaka to stara matura była prosta i nieobiektywna!!Dzieci,ciekawa jestem czy
                                            byście ją zdali!I ile z was byłoby obecnie studentami dziennymi!Jeśli nie macie
                                            pojęcia jak to wyglądało, dajcie sobie spokój z komentarzami, gdyż te wasze
                                            procenty nijak się mają do prawdziwych egzaminów na studia!!
                                            • Gość: plusk Re: wieczorowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:23
                                              Nie przesadzaj z tą maturą, bo nie ma raczej co porównywać ze starą, która
                                              dawała tylko satysfakcje. Jeśli Akademie Medyczne uznały ją za egzamin wstpny,
                                              no to sorry, ale to o czymś świadczy. A zresztą pewnie już po latach zapomniałaś
                                              co to w ogole matematyka i geografia, itp. i wydaje Ci sie mylnie jakoś. ale nie
                                              przejmuj sie, wpajaja nam szacunek do starszych ludzi, więc jestem w stanie
                                              zrozumieć Twoje rozterki Starszej Kobiety
                                              • Gość: A Re: wieczorowe IP: *.aster.pl 19.03.06, 18:30
                                                yhmm.tak,masz rację.satysfakcję tylko?mi dała dużo więcej,ale co ty możesz o
                                                tym wiedzieć.a tobie nie dała satysfakcji?dla was już tylko te procenciki się
                                                liczą?co to za problem zdać maturę, która polega na sprawdzeniu czytanego
                                                tekstu?lub analiza i interpretacja jakiejś mowy bądź tekstu?A matura ustna z
                                                języka polskiego?Rzeczywiście,to bardzo sprawdza twoją wiedzę, oczytanie i
                                                kojarzenie podstawowych faktów.yhmm.tak.
                                                Nie zapomniałam co to geografia i matematyka,pomimo tego,że materiał całego
                                                liceum z tych przedmiotów w mojej klasie "robiło się" w dwa pierwsze lata.
                                                Nie przejmuję się wyobraź sobie,bo mam to wszystko już dawno za sobą, tylko
                                                uważam że system edukacji w Polsce za bardzo idzie w kierunku amerykańskiego.A
                                                co to znaczy,popytaj starszych.
          • Gość: tak uwazam Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 14:44
            <<<<Ja mialem w liceum srednia 4.9 startowalem na najlepsze uniwerki, ale sie
            nie
            dostalem na dzienne.I tez powiesz, ze jestem debilem ?>>>>
            Ja powiem ze jesyes debilem!!! Ciekawe do jakiego liceum chodziles!!! A wiesz
            co jest debilstwem? Miec wiedze i jej nie wykorzystac!!! Haha! Kretyn
    • coconut1984 Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne 19.03.06, 19:59
      jestem na stuidach wieczorowych na pw, u nas jest to okreslone tak jesli chodzi
      o stosunek procentowy dzienni 100% wieczorowi 80% zaoczni 60%, na dziennych
      przy tym jest inzynier, na wieczorowych i zaocznych licencjat, o zaocznych sie
      nei wypowiem bo nikogo na nich nie znam, ale u mnie na wieczorowych w stosunku
      do dziennych brak tylko przedmiotow inzynierskich, pozostale mam wykaldane w
      tym samym stopniu z tymi smymi wykladowcami, wiem to na pewno poniewaz moj
      chlopak jest na dziennych i nasze notatki pokrywaja sie z nieinzynierskich w
      100%, poza tym sa to wieczorowe wieczorami, tzn zaczynam o 16:30 koncze o 20:55
      tak wiec nie przeszkadza mi to pracowac od 08:00 do 16:00
      • Gość: Matematyczka Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 21:30
        Droga A, tak się składa że czytając ten wątek zaciekawiła mnie Twoja wypowiedź.
        Twierdzisz że program liceum Wy robiliście w 2 lata? Toteż gratuluję znakomitego
        liceum. Ja ucząc w liceum w m.in. klasie matematyczno-fizycznej od 8 lat uważam
        że program jaki obowiązywał liceum 4-letnie był nawet węższy niż ten co
        obowiązuje obecnie, a liczba godzin w standardzie jest taka sama. Także
        zauważamy jako nauczyciele, że matura tzw."nowa" jest na poziomie
        przekraczającym możliwości ucznia, wierz mi że na szkoleniach nawet mgr
        matematyki miewają problemy z zadaniami z poziomu rozszerzonego. Sądzę że
        naprawdę obecni maturzyści muszą w to włożyć więcej wysiłku niż ich koledzy
        sprzed kilku lat... Tych matur po prostu nie da się porównać, ponieważ:
        z matematyki na starej maturze było kilka zadań, w dodatku do wyboru, czasu było
        kilka godzin, natomiast teraz przez 120 min. (rozsz.) należy rozwiązać
        kilkanaście zadań, przy czym ich trudność jest bardzo wysoka. Obserwując uczniów
        porównuję ich wyniki i po prostu uczeń bardzo zdolny, kilka lat temu oceniony
        był na bdb lub nawet cel, a uczeń obecnego liceum z umiejętnościami podobnymi
        często nie osiąga nawet 60% pkt, co nie znaczy absolutnie że umie w mniejszym
        stopniu matematykę co jego kolega tzw. "staromaturzysta". Pozdrawiam
        • Gość: A Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.aster.pl 19.03.06, 21:59
          Matematyczko,miałam szczęście uczęszczać do klasy autorskiej, w której materiał
          całego liceum z takich przedmiotów jak np. geografia czy biologia
          był "przerabiany" w dwa lata. Przez kolejne 2 lata mieliśmy przedmioty
          kierunkowe, przygotowujące nas do konkretnych studiów, czy to humkanistycznych,
          czy biologicznych.Niestety,nie umiem porównać matematyki, gdyż nie był to nigdy
          mój konik, jestem humanistką i miałam okazję uczyć się w liceum m.in łaciny.
          Swoją krytykę wobec obecnej,nowej matury, opieram głównie na porównaniu matury
          z języka polskiego i zlikwidowaniu przez wiele uniwersytetów egzaminów
          wstępnych. Jeśli z matematyką jest tak jak piszesz, to bardzo dobrze, że ktoś
          jeszcze jednak wymaga od licealistów czegoś. Natomiast matura z języka
          polskiego to dla mnie farsa.A to, że mgr matematyki mają problemy z
          rozwiązaniem danych zadań z programu rozszerzonego ma dobrze świadczyć o
          programie i reformie edukacji?!Kto w takim razie układa te zadania skoro
          przeciętny uczeń nie będzie w stanie ich rozwiązać?Poza tym wszystkim, dla mnie
          osobiście, przejście na system procentowy jest niezrozumiały. Nie zmienię
          zdania, gdyż stara matura, w moim przekonaniu, lepiej sprawdzała wiedzę.
          Ponadto, każdy licealista miał przed sobą jeszcze inne ważne egzaminy,
          sprawdzające ich wiedzę.Teraz wystarczy zdać maturę na ileś tam procent, by
          dostać się na studia.To też dyskryminuje uczniów, którym powinęła się noga na
          samej maturze.Dla nich droga na wymarzona kierunek jest zamknięta?!
          pozdrawiam
          • Gość: Fuks Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:29
            Bo na matme wynajmowało się studenta i przepisywało zadania i ogólnie na polski
            szło z masą ściąg, hehe. Jak ja sie ciesze ze pisalem starą maturę. Stara matura
            była farsą, bo to tylko po to żeby mieć papier. Ale nam się fuksnęło. Ale pani A
            bełkocze (nie probuj wyjaśniać, bo się kompromitujesz mała) Po studiach jesteś a
            taki gumiak z Ciebie... Hehehehehe hahahahahaha
            • Gość: A Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.aster.pl 19.03.06, 22:33
              Skoro byłeś taki inteligentny, że musiałeś iść na maturę z polskiego ze
              ściągami to gratuluję.
              Kto powiedział, że jestem po studiach?
              Nie będę próbowała wyjaśniać, bo nie mam czego,zwłaszcza komuś, który nie
              potrafi bez ściągi zdać matury z języka polskiego...
    • Gość: Yana Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:05
      Chciałam tylko powiedzieć, ze studiuje na pierwszym roku Farmację na UM w Łodzi
      i w grupie mam 3 dziewczyny z wieczorowych. Mamy razem wszystkie zajęcia,
      laborki też, czyli de facto one są na dziennych studiach tylko za nie płacą.
      wykładowcy i asystenci nie mają szans na rozróżnienie kto płaci kto nie.
      Szczerze mówiąc bardzo mi sie podoba ten system. Poziom ich wiedzy nie jest
      gorszy od mojego czy innych, mają jeszce lepsza motywację do nauki. I cieszą
      się, że "wieczorowe" nie sa gorsze od dziennych pod względem programu.
      • Gość: Dodo Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 11:16
        Ale to tylko na Medycznych tak jest! Dostają się Ci, którym zabrakło 1-10 pkt i
        studia nazywają się "studia dzienne płatne", co jest różnicą np. z prawem
        wieczorowym UW...
        • Gość: A Re: Studia wieczorowe, zaoczne a dzienne IP: *.aster.pl 25.03.06, 11:56
          Bo prawo wieczorowe na UW to w moim przekonaniu w ogóle farsa..Zajęc tyle,że
          naprawdę mozna się "przepracować".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka