Dodaj do ulubionych

Studia zaoczne

06.01.07, 11:43
Uniwersytety wypuszczają głąbów.Walka z tym paskudztwem jest tępiona przez
władze uniwersytetów, bo student zaoczni wnosi do uczelni "kasę" i powinno mu
sie umożliwic przejście.

Obserwuj wątek
    • Gość: nnnnnnnnn Re: Studia zaoczne IP: *.autocom.pl 06.01.07, 21:28
      Nieźle masz posrane w głowie...
    • Gość: Majeczka Jesteś idiota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 00:04
      Studia zaoczne od dziennych róznią się tylko tym, że na wykłady chodzi sie w
      weekendy (często od 8 - 21) i jest nieco okrojony program, np nie ma zajęć z
      języka obcego albo jakichś fakultetów. Student zaoczny musi zdobyć ta samą
      wiedze co dzienny, z tym że wymaga to od niego więcej pracy samodzielnej - mniej
      wykładów za to materiał do przyswojenia podobny.
      Władze uniwersytetów umożliwiają studiowanie na dziennych, wieczorowych i
      zaocznych, i bardzo dobrze. A walczyć powinno sie z takim tumanem jak ty. Ty
      nawet nie widziałes na oczy sali wykładowej chyba ani przez żadną brame
      Uniwersytetu nie przeszedłeś bo nie wiesz o czym bredzisz.
      • Gość: Sylwia Re: Jesteś idiota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:33
        niby masz rację,ale co prawda to prawda-studia zaoczne sa dla głąbów, moja
        kolezanka studiuje zoacznie zdrowie publiczne pouczy się 10 minut przed sesją i
        wszystko zdaje, dziwne nie?? mozna studiować zaocznie drugi kierunek,ale zawsze
        bez wyjątku studia dzienne są lepsze!!!
        • Gość: nie Re: Jesteś idiota IP: 195.116.183.* 07.01.07, 20:43
          ty tez jestes glabem, tepa glabiara i tipsiara pewnie na dodatek, zaloz rozowa
          kiecke i won do remizy.
        • Gość: * Re: Jesteś idiota IP: 213.134.181.* 08.01.07, 10:52
          może tyle jej wystarczy
          po prostu zdolna jest i nie musi wykuwać po nocach na pamięć jak reszta dzięciołów;)
        • Gość: Majeczka Sylwia mów za siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:17
          Ja kończyłam studia zaoczne na UW i były to trudne studia, wymagające dużej
          pracy! Nauki było od groma! Zajęcia na pierwszych latach mieliśmy od 2 do 21! W
          czasie sesji po 4 - 5 egzaminów 1 dnia! Więc nie opowiadaj głupot. Na dyplomie
          magisterskim nie pisze jakie studia kto skończył, wazne że skończył czyli zdał
          czyli podołał i zdobył odp. wiedzę. Amen.
          • Gość: Majeczka Re: Sylwia mów za siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:18
            Zajęcia od 8 - 21 :) Od 2 to byłoby fajnie.
      • Gość: Daśka Re: Jesteś idiota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 06:15
        Zgadzam się z Majką
        Jeśli kogoś lub coś oceniasz to najpierw to poznaj!
        Ja wychodzę do pracy o 7,00 a wracam najwcześniej o 18 (jadąc samochodem), 2
        dzieci, dom i co weekend uniwerek.
        Program prawie identyczny co na dziennych, treść wykładów praktycznie nie
        nadaje się do nauki. W chacie i tak robisz wszystko od nowa.
        Pozdro
    • Gość: jedna z wielu Re: Studia zaoczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 10:50
      Teoretycznie takie prowokacje powinno zbywać się milczeniem. Z jednej strony milczenie jest złotem, a z drugiej niestety oświadczeniem woli...I co tu robic? A skoro jako studentka, która " wnosi do uczelni kase" mam rowniez wystarczajaca ilosc gotowki, aby oplacic internet i miec mozliwosc powiedziec veto osobie, ktora w sposob nieuzasadniony czuje wyższość nad studentami zaocznymi, zwanymi przez nia "gląbami"..Otóż drogi Kolego czy też Koleżanko, pomimo, iż studiuje zaocznie uważam, że lepszym wyjsciem bylaby nauka na studiach dziennych. Ale czy fakt, że zabrakło mi kilku pkt w czasie rekrutacji na jeden z najbardziej obleganych kierunkow czyni mnie głąbem i paskudztwem?..Nie cierpię na zaniżoną samoocenę- ponadto, idąc za tokiem Twojego myślenia powiem, że bylabym studentka dzienna gdybym zaryzykowala i rozpoczela naukę na kierunku, na ktory się dostałam, aczkolwiek zapewne meczylabym sie 5 lat, nauka nie satysfakcjonowalaby mnie, bylabym rozgoryczona i zyla wiecznie marzeniami o kierunku X. Idą dalej postanowilam postawic wszystko na jedna kartę i podjac ryzyko...Czym zaryzykowalam? Brakiem oswiadczenia na dyplomie, iz ukonczylam studia w systemie dziennym, opiniami lepszych, bo studiujacych dziennie ponoc dojrzałych, inteligentych ludzi.a co zyskalam? Przede wszystkim spelnienie, satysfakcje. Przy tym wszystkim nie czuje sie ani troche gorsza od moich kolegow "dziennych". Na mojej uczelni, kierunku program nauczania jest taki sam zarowno dla zjazdowcow jak i dla dziennych. Jedynym minusem jest to, ze wiekszosc materialu musze opanowac sama. W poscie tym nie chcialam generalizowac ani ujmowac zadnych wartosci zadnej ze stron. Doskonale zdaje sobie sprawe, iż od lat toczy się wojna pomiedzy studentami dziennymi a zaocznymi i vice versa. I prawdopodobnie szybko sie nie skonczy, o ile kiedykolwiek to nadejdzie. Z racji tego, iż sama jestem osoba studiujaca zaocznie rozumiem i podziwiam zaparcie innych moich Kolegow, ktorych stac na pelna mobilizacje i chec do indywidualnej nauki. Ale pelnym szacunkiem darze studentow dziennych- oczywiscie tych, ktorzy wykazuja dojrzalosc. To oni musza się uczyc codziennie, zaliczac kolokwia, po kolei wszystkie cwiczenia itp. To oni walcza kadzego dnia z wykladowcami, cwiczeniowcami itp. Dlatego prosze, zrezygnujcie z takich komentarzy, bo krzywdzicie a tego byc moze nawet nie wiecie..Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: * Re: Studia zaoczne IP: 213.134.181.* 08.01.07, 11:01
        mądrze mówisz

        ---

        ja jestem w podobnej sytuacji,tzn. nie dostałam się na wymarzony kierunek, ale z wolnych miejsc dostałam sie na pokrewny i co wyszło? a no g.wno, bo przestudiowałam pół roku z myslą, że może dam się wymęczyć czymś zupełnie odbiegającycm (tak tak, "podobny kierunek", jasne...) od moich zainteresowań a potem przepiszę sie na "swój", ale gdziee tam - rzuciłam to w ch.lere, a teraz zamierzam iść na swoje tyle, że zaoczne, baa do prywatnej, bo tam nikt nie będzie mi wytykał, że "za małe szanse mam" - jeszcze zanim zdążę udowodnić co potrafię (nowa matura 2005 mi nie poszła najlepiej z różnych przyczyn egzystencjalnych, nie dlatego, że mi się nie chciało...)

        na dzienne możeby mnie nie wpuścili, ale jeszcze się wiele osób zdziwi, że tacy tak zwani przez elytę "nieudacznicy" potrafią skorzystać z tej szansy jaką dostaną na zaocznych (prywatnych czy państwowych) i potem będą mieli np. mozliwość dokończenia zdobywania wiedzy(np. na uzupełniających studiach) już na publicznej uczelni, która ich nie chciała wcześniej przyjąć ha!

        i co my mamy się czuć gorsi? nigdy w życiu!

        pozdr
        • Gość: non Re: Studia zaoczne IP: *.autocom.pl 08.01.07, 11:59
          Cieszmy się że wszyscy jesteśmy studentami i mamy indeksy, a nie dzielmy się na
          dziennych, zaocznych, wieczorowych, eksternistycznych, państwowych,
          prywatnych... Co jeszcze??? Może podzielimy się jeszcze na tych z pólnocy i
          południa Polski??? Albo na tych co mają stypendium i na tych co nie mają???
          Przcież to bezsens...
      • Gość: lala Re: Studia zaoczne IP: *.pronet.lublin.pl 11.01.07, 18:15
        napisze ci tylko tyle, ze wspolczuje niedostania sie na dzienne studia, bo z
        Twojej wypowiedzi wynika, ze jestes bardzo inteligentna osoba. Sama jestem na
        zaocznych i podobnie jak ty przez te "kilka punktow", no ale coz... chcialam
        prawa to mam ;-p pozdrawiam
    • smalltownboy Re: Studia zaoczne 09.01.07, 13:46
      Co za bzdury! To właśnie studenci zaoczni muszą się uczyć, bo co 2 tygodniowe
      zjazdy + praca zawodowa nie pozwalaja im na wszelkiego rodzaju hulaszczy tryb
      życia, jaki mają studenci dzienni. Co się dzieje na studiach dziennych? Co się
      dzieje w akademikach? Imprezy, alkohol, narkotyki itd. To ma byc przyszła kadra
      naukowa? Trudno o większą groteskę.
      Ponadto na studia zaoczne idą ludzie chcący się uczyć, a nie rozpieszczone
      małolaty na garnuszku mamusi, która co chwile przesyła kieszonkowe, by synuś
      odczuł życie studenckie, czy poprzez kierowców PKS podaje prowiant (przykład z
      zycia wzięty). A synuś baluje na studiach dziennych.
      • real1234 Re: Studia zaoczne 09.01.07, 15:37
        Z pewnością na studiach zaocznych są też ludzie, którzy mają ambicje i wiedzą,
        dlaczego i za co płacą, oraz czego chcą od życia!!!!
        Z pewnych=prawdziwych informacji wiadomo mi, że godzinowo program nauczania
        przedmiotu ścisłego(nie wnikajmy, o jaki chodzi)jest okrojony o 35% w
        porównaniu ze studiami dziennymi (godzinowo). Jeśli jest okrojony , to nie
        przerabia sie materiału studiów dziennych. Materiał na kolokwia jest tak
        przygotowywany, żeby było dokładnie to, co było rozwiązywane na wczesniejszym
        zjeździe.Cztery osoby na 20 zaliczają kolokwium.Aby reszta zaliczyła ten sam
        temat na kolejnym zjeździe, należy dać identyczne zadania , jak poprzednio, i
        niestety z kolejnej 16 - tylko 4 osoby zaliczają. Ludzie nie pojmują tego, co
        co sie do nich mówi, co jest napisane w ksiązkach. Niewiele do nich trafia.
        Powinni pracować przy łopacie , a nie mysleć o studiowaniu. To są wyrzucone
        pieniądze, bo takich gamoni i tak nikt nie zatrudni. Mówimy o jednym wydziale,
        o jednym uniwersytecie i o sprawdzonych informacjach. Podobne rzeczy w
        mniejszym lub większym stopniu dzieją sie na innych uczelniach. Jeśli ktoś ma
        jakieś wejścia, najlepiej rodzinne, dowie się jak to naprawdę wygląda. Dla
        ludzi spoza uczelni - wszystko zawsze będzie perfekt. No , dla studentów raczej
        też, bo przecież taka opinia w nich też uderza. Oczywiście lepiej nic nie
        wiedzieć i zachłystywać się rosnącym w Polsce odsetkiem ludzi z wyższym
        wykształceniem.
        Wszystkich pozdrawiam, a szczególnie tę najbardziej wzburzającą się
        dyskutantkę, która pozwoliła sobie obrzucic mnie inwektywami-pani chyba musi
        jednak stanowic ten "większościowy" odsetek studentów zaocznych.
        • Gość: jedna z wielu Re: Studia zaoczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:53
          Czytam po kolei wszystkie te wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że ta dyskusja nie ma sensu. Z pewnością każdy będzie bronił swych racji, jedni w bardziej kulturalny sposób inni mniej. Jak już wcześniej wspominałam debata ta przypomina mi życiową dyskusję wyższości kury nad jajkiem czy odwrotnie...Czy po prostu nie lepiej jest szanować innych ludzi za to, że są, za ich ambicje, chęc do nauki niezalezni gdzie zdobywają tą wiedzę?
          • Gość: Clitorisse Re: Studia zaoczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 15:31
            Wszyscy macie rację, ale tylko po części - czyli generalizowanie i ta dyskusja
            nie mają większego sensu. Zawsze znajdą się studia zaoczne o niskim poziomie,
            tak jak i dzienne o niskim poziomie - i to na najlepszych uczelniach w Polsce,
            wiem, sama studiowałam taki jeden dzienny kierunek. Na razie studiowałam tylko
            dziennie, ale wydaje mi się, że paradoksalnie na studiach dziennych jest
            ŁATWIEJ - O ILE OCZYWIŚCIE CHCE SIĘ WYNIEŚĆ PODOBNY ZASÓB WIEDZY ZE STUDIÓW
            ZAOCZNYCH, CO Z DZIENNYCH. W takim przypadku zaoczne wymagają mnóstwo
            zdyscyplinowania i samodzielnej pracy, na dziennych w dużo większym stopniu
            wiedza jest podana jak na tacy (podkreślam, W PORÓWNANIU do zaocznych, bo tak
            naprawdę to wiedza "na tacy" podana to w podstawówce była i studia MAJĄ, a
            przynajmniej POWINNY polegać w dużej mierze na samodzielnym zgłębianiu wiedzy).
            Dziwią mnie studenci dzienni patrzący na zaocznych z wyższością - przypominam,
            że mówię to z pozycji studentki dziennej - gdyż często to ci drudzy mają
            ciężej, pracują, muszą sobie studia opłacać, ciąży na nich nieustanna presja
            czasu i finansowa, nie mają czasu wolnego i muszą dużo nadrabiać sami.
            Studiowanie dzienne jest łatwiejsze i wygodniejsze, bardziej komfortowe. Ale
            czy zawsze lepsze? Nie ma reguły - wszystko zależy od danych studiów, ich
            poziomu, a przede wszystkim od samego studenta.
            • Gość: Sajmon Re: Studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 23:26
              Ważne jest że się posiada wiedzę na dany temat , zdobyło się ją ciężką pracą nie
              istotne jest czy studiuję się dziennie czy zaocznie tak bym zpłętował to
    • Gość: Oliwia Re: Studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 09:11
      zauważcie,żę 99% beznadziejnych postów na tym forum pochodzi własnie od
      studentów zaocznych!!to daje duzo do myslenia jaki poziom jest na studiach
      zaocznych
      • Gość: agnieszka Re: Studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:38
        A skąd ta proporcja?? Weź sie zastanów panienko co piszesz, zaoczny nie znaczy
        mniej inteligentny.O poziomie zaocznych sie nie wypowiadam,ponieważ to zależy
        od Uczelni, kierunku i pare innych rzeczy. Nie zgadzam sie też z opinią, że na
        dziennych jest chlanie i chlanie...skoro ktoś się obraca w takim gronie to
        pogratulować, ja studiuję fil. ang <dziennie> i jeszcze ani raz nie byłam na
        żadnej integrcaji itp. Nie ma czasu po prostu. Tak wię dyskusja--> kompletnie
        niepotrzebna.
      • Gość: annna84 Re: Studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 23:26
        Gość portalu: Oliwia napisał(a):

        > zauważcie,żę 99% beznadziejnych postów na tym forum pochodzi własnie od
        > studentów zaocznych!!to daje duzo do myslenia jaki poziom jest na studiach
        > zaocznych


        A które posty to te beznadziejne? Bo ja widzę, że te od studentów dziennych,
        którzy chyba mają jakiś problem. Tak jak autor tego wątku założonego nie
        wiadomo w jakim celu. Jeśli ktoś dzieli ludzi na lepszych i gorszych w
        zależności od tego w jakim trybie studiują to chyba nie najlepiej o nim
        świadczy. Tego uczą na studiach dziennych? Wywyższania się i zarozumialstwa? No
        to Bogu dzięki, ża ja studiuję zaocznie.
        Też kiedyś myślałam, że studia dzienne są lepsze, ale zmieniłam zdanie.
        Mówicie, że na dziennych są ludzie zdolni, a na zaocznych głąby? Na mojej
        uczelni jest raczej odwrotnie. Sami wykładowcy o tym mówią.
        Głównym atutem studiów zaocznych jest możliwość zdobywania doswiadczenia
        zawodowego podczas studiów. Po zakonczeniu studiów mamy kilkuletnie
        doświadczenie. A dzienni?
        • Gość: kokakuba Re: Studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:01
          Podobno studia zaoczne i dzienne mają zrównać pod względem ilości godzin, do
          tej pory było 75% teraz ma być podobno 100% słyszeliście może o takich planach?
          • Gość: annna84 Re: Studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:54
            Gość portalu: kokakuba napisał(a):

            > Podobno studia zaoczne i dzienne mają zrównać pod względem ilości godzin, do
            > tej pory było 75% teraz ma być podobno 100% słyszeliście może o takich
            planach?

            Tak, na niektórych uczelniach już tak jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka