Dodaj do ulubionych

JoeMonster o Akademiach Medycznych :P

10.06.07, 20:51
Szczecin wcale nie leży nad morzem, ale studentów Pomorskiej Akademii
Medycznej ze Szczecina myślę, że możemy swobodnie nazwać nadmorskimi. To
właśnie oni na wykładach dowiedzieli się m.in. jak bardzo można być surowym,
jak dzielimy śródpiersie oraz co znaczy skrót NATO.

Łacina, mgr M.:
Mgr M.:
- Ja jestem tak surowy jak niegotowane mięso...

Łacina, mgr M.:
Mgr M. opowiada o II wojnie światowej i o armii radzieckiej:
- Ja do swoich krewnych po drugiej stronie frontu bym nie strzelał. Już
szybciej do studentów Akademii Medycznej!

Wykład z anatomii:
Prof. omawia śródpiersie.
- Śródpiersie dzielimy na przednie i tylne. Tylko na przednie i tylne!
Zapamiętaliście?
- Taaak!
- To dobrze! Przejdźmy dalej. W śródpiersiu środkowym leży serce!

Ćwiczenia z anatomii:
Jedna z dziewczyn omawia budowę członka.
- Na górnej powierzchni biegną dwie żyły grzbietowe prącia...
- Nie dwie, tylko jedna - poprawia asystent.
- Dwie. Przecież widziałam...
Po kilku sekundach przez ryk śmiechu słyszymy nieśmiały głos:
- No w atlasie widziałam...
Asystent, jak już doszedł do siebie:
- Cóż, przewaga praktyki nad teorią...

Dr Gałka:
Na wykładzie z chemii, 1 rok, tłumacząc stany energetyczne układów:
- My tu sobie gadu-gadu a entropia rośnie...

Desmurgia - I rok lek. - mgr Odeydź:
Energiczna prowadząca podaje 2 sposoby bandażowania klatki piersiowej:
- Sposoby są 2 w zależności od typu kobiet: tych obdarzonych mniejszym biustem
oraz tych, u których "Przedsiębiorstwo owszem, owszem."

Desmurgia - I rok - mgr Odeydź:
Pani magister prezentuje na nieszczęśnikach wybranych z grupy bandażowanie...
krocza, komentując na bieżąco swoje poczynania:
- Nie wolno zabandażować odbytu, u pań nie bandażujemy również fifki, a u
panów odgarniamy jajeczka na bok.

łacina mgr Mam-er:
- Czy Norwegia istnieje, czy nie istnieje? Czy to ważne? Są ważniejsze kraje.
Obserwuj wątek
    • cleare Re: JoeMonster o Akademiach Medycznych :P 10.06.07, 20:51
      łacina mgr Mam-er:
      - Hasło NATO jest po łacinie, ale nie powiem, co znaczy. To sprawy wojskowe.

      łacina mgr Mam-er:
      Ciekawska studentka:
      - Jak to będzie po łacinie?
      Mamzer:
      - Tak jak przed łaciną.

      łacina mgr Mam-er:
      - Za dużo powiedziałem. Człowiek przed śmiercią mówi więcej, niż potrzeba.

      * * * * *

      Skoro tym razem popisali się studenci ze Szczecina to może następni w kolejce
      pojawią się studenci z drugiego końca Polski. Więc jak będzie? Lublin pomożecie?
      Kraków pomożecie? Rzeszów będziecie lepsi? Czekamy na Wasze rodzynki 7 dni w
      tygodniu i 24 godziny na dobę.

      I na koniec zobaczcie czym straszą studentów - normalnie stomatologiem...

      Łacina, mgr M.:
      Mgr M.:
      - Nie chciałbym być stomatologiem. Jak mnie się bez tego wszyscy boją, to co by
      było jakbym jeszcze był stomatologiem?
      • cleare i z Gdańska :P 10.06.07, 20:55
        Wykład z fizjologii:
        Prof.:
        - Układ moczowy na końcu jest połączony z ukł. płciowym. Jak to mój profesor ze
        studiów mawiał: "natura połączyła poezję z prozą".


        Anatomia - ćwiczenia:
        - Budowę nerki łatwo jest zapamiętać: tak jak na imprezie najpierw jest kielich
        mniejszy, kielich większy, później miednica i w końcu moczowód.



        Mikroby, Smutny Fred:
        - Kolego proszę zapiąć fartuch! To nie jest weterynaria!



        Mikroby, Smutny Fred:
        Dr:
        - Jakie sposoby dezynfekcji wykorzystuje się w szpitalu?
        My:
        - Gotowanie!
        Dr:
        - W szpitalu to mozna gotowac co najwyżej łyżki! Kto widzial żeby w szpitalu
        gotowano skalpele?!


        Fizjologia:
        Doktorek prowadzący ćwiczenia:
        - Mieliście kiedyś ZPT? Na tych zajęciach rożne rzeczy się robiło. Nam
        nauczycielka kazała przygotować jakieś urządzenie elektryczne. Dlatego z
        kumplami wymyśliliśmy "Zwarciownik" - czyli urządzenie do zdalnego wyłączania
        korków gdy nie wiadomo gdzie jest tablica rozdzielcza. Składało się z dwóch
        kabelków połączonych przewodnikiem z rączką od wideł....




        Położnictwo:
        Pani dr po sprawdzeniu wejściówek:
        - Jeśli którejś z was zacznie obkurczać się pochwa to proszę zadzwońcie do mnie,
        MUSZĘ TO ZOBACZYĆ!



        Wykład z anatomii:
        Wykład kliniczny na którym m.in.oglądaliśmy filmik z operacji na otwartym sercu.
        Aby dostać sie do serca panowie musieli przeciąć mostek ustrojstwem, które
        wyglądało jak połączenie wiertarki udarowej z piłą mechaniczną. Prowadzący:
        - Dobrze, że nie ma dźwięku... Nie to żeby pacjent krzyczał...


        Wykład z anatomii:
        Wykład kliniczny z leczenia operacyjnego serca. Prowadzący:
        - Jak jest spanikowany anestezjolog to dopiero jest fajnie. Krzyczy taki zza
        kotary, że cisnienie spada. I co z tego, niech spada.


        Wykład kliniczny z anatomii:
        Prowadzący:
        - Dla was to moze wygladać interesująco, ale dla nas to taka rutyna, że czasami
        zasypiamy. Zwłaszcza po dyżurze...


        Wykład z anatomii:
        Profesor mówi o pobieraniu płynu mózgowo rdzeniowego metodą potyliczną:
        - Przebijamy sie przez oponę twardą i mamy 4mm na szaleństwa, ponieważ pod
        spodem znajduje się ośrodek oddychania. Uszkodzenie równa się natychmiastowej
        śmierci.
        Widząc nasze raczej nietęgie miny pociesza nas:
        - Spokojnie, zrobiłem kilkadziesiąt takich operacji i żyję...
        Po chwili dodaje:
        - Oczywiście pacjenci też...
        • cleare Re: i z Gdańska :P 10.06.07, 20:58
          Biofizyka, prof. K.:
          Sale wykładowe są zapewne wszędzie do siebie podobne, ale żeby nie było
          niedopowiedzeń: w ścianach bocznych pomieszczenia znajduja sie okna, ale na
          wypadek pochmurnych dni na suficie umieszczono zestaw zarówek, aby nie dobijać
          studenckich oczu zmęczonych wpatrywaniem się w stronice ksiąg tajemnych. Podczas
          jednego z wykładów, dochodząc do wyjątkowo trudnego momentu, profesor zwrócił
          się do słuchaczy:
          - Teraz proszę nic nie pisać bo to trzeba będzie wpierw zrozumieć. Prosze nawet
          nie patrzeć na zeszyty tylko gdzieś indziej, najlepiej na sufit bo znajdują się
          tam elementy typu "oświeć mnie Panie".


          Fizjologia, wykład o ukł. krwionośnym:
          Prowadzący przechodzi do jakiegoś ciekawszego zagadnienia:
          - O przyczynę tego zjawiska spierali sie ze sobą dwaj znani polscy lekarze.
          Jeden twierdził że tkwi ona w sercu, a drugi zdecydowanie wskazywał na naczynia.
          Sprzeczali sie ostro na łamach medycznych czasopism... no jak się spotkali
          prywatnie to pół litra bez przeszkód obalili ale oficjalnie byli wrogami.



          Biofizyka, prof. K.:
          Podczas omawiania cech kanałów błonowych:
          - No i przechodzimy do stochastyczności, najbardziej dziadowskiej cechy, bo
          nazwy poprzednich przynajmniej się jakoś kojarzyły z wyjaśnieniem.


          Anatomia:
          Wykład ze splotu lędźwiowo krzyżowego. Prof. M.:
          - Odruch mosznowy sprawdza się, dotykając młotkiem neurologicznym przyśrodkowej
          strony uda. Wtedy kurczy sie błona kurczliwa i jądra podchodzą do góry. Nigdy
          nie zapomnę jak na praktykach z neurologii w szpitalu X lat temu, moja koleżanka
          chcąc zbadac tenże odruch walnęła młotkiem w jądra pacjenta...
          Na sali zapadła głucha cisza, cisza była cichsza od ciszy... Panowie byli
          przepełnieni niewypowiedzianym żalem...


          Chemia, dr Z.:
          W czasie seminarki z roztworów, jeden ze studentów wyskoczył z nieprzemyślanym,
          głupim i chyba nawet nieco oderwanym od tematu stwierdzeniem. Dr Z., starszy ale
          pełen wigoru i optymizmu człowiek odpowiedział mu łacińską sentencją, (której
          niestety mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie przytoczyć). Poproszony o
          przetłumaczenie (wiadomo - początek I roku, łacina lekko liźnięta, wiec nikt nie
          zrozumiał) odezwał się takimi słowy:
          - Jak mówili łacinscy mysliciele, a przed nimi greccy filozofowie, tacy jak
          Sedes z Bakelitu, a jeszcze wcześniej radzieccy uczeni: "Wszystko jest gówno
          oprócz moczu."


          Anatomia, Prof. N.:
          Wykład z krocza, profesor omawia głębsze struktury krocza męskiego wspomagająć
          się planszą, jest już dobrze w połowie, kiedy stwierdza:
          - Ojej, to jest plansza z kroczem żeńskim...
        • cleare i jeszcze z Gdańska :P 10.06.07, 20:59
          Anatomia, prof. M.:
          Wykład z unerwienia kończyny górnej, w trakcie omawiania nerwu łokciowego:
          - Czasem się zdarza się że jak ktoś sporo sobie wypije alkoholu i zasypia przy
          stole z głową opartą na ręce i łokciem przyciśniętym do stołu. Rano się budzi a
          tu długotrwały ucisk na nerw był co powoduje czasowe uszkodzenie, no i leci taki
          pijaczek do lekarza. generalnie można poznać po oddechu w czym tkwi problem
          pacjenta, więc przypisujemy mu jakieś witaminki a po kilku dniach mamy w calej
          okolicy opinie cudotwórcy.


          Embriologia - tako rzecze prof. Koza:
          Wykład o rozwoju ośrodkowego układu nerwowego. Podsumowanie:
          - Zobaczcie więc ile materiału i ile czasu potrzeba, żeby wykształcił się mózg,
          a niektórzy go w ogóle nie używają...
        • cleare i Białystok :D 10.06.07, 20:59

        • encorton1 Re: i z Gdańska :P 10.06.07, 22:35

          > Mikroby, Smutny Fred:
          > - Kolego proszę zapiąć fartuch! To nie jest weterynaria!
          >
          >
          >
          > Mikroby, Smutny Fred:
          > Dr:
          > - Jakie sposoby dezynfekcji wykorzystuje się w szpitalu?
          > My:
          > - Gotowanie!
          > Dr:
          > - W szpitalu to mozna gotowac co najwyżej łyżki! Kto widzial żeby w szpitalu
          > gotowano skalpele?!
          >

          Hehehe Smutny Fred - tego się nie da zapomnieć. Badzo pomógł mi nie zdać
          najprostszego koła z mikrobów.

          > Położnictwo:
          > Pani dr po sprawdzeniu wejściówek:
          > - Jeśli którejś z was zacznie obkurczać się pochwa to proszę zadzwońcie do
          mnie
          > ,
          > MUSZĘ TO ZOBACZYĆ!
          >

          Chyba wiem kto to powiedział:)))
          • cleare Re: i z Gdańska :P 11.06.07, 00:05
            encorton1 napisał:

            >
            > > Mikroby, Smutny Fred:
            > > - Kolego proszę zapiąć fartuch! To nie jest weterynaria!
            > >
            > >
            > >
            > > Mikroby, Smutny Fred:
            > > Dr:
            > > - Jakie sposoby dezynfekcji wykorzystuje się w szpitalu?
            > > My:
            > > - Gotowanie!
            > > Dr:
            > > - W szpitalu to mozna gotowac co najwyżej łyżki! Kto widzial żeby w szpit
            > alu
            > > gotowano skalpele?!
            > >
            >
            > Hehehe Smutny Fred - tego się nie da zapomnieć. Badzo pomógł mi nie zdać
            > najprostszego koła z mikrobów.
            >


            :D jego teksty są boskie!
            a on podobno.... ma coś nie teges z głową...
            to prawda? ja z nim jeszcze nie miałam, ale z opowiadań znam.
            • encorton1 Re: i z Gdańska :P 11.06.07, 00:26
              > :D jego teksty są boskie!
              > a on podobno.... ma coś nie teges z głową...
              > to prawda? ja z nim jeszcze nie miałam, ale z opowiadań znam.

              Hmmm krążą różne plotki;)Ale w sumie Fred to niegrożny przypadek. Z resztą
              mikroby nie są generalnie zbyt problematyczne.
      • cleare i Białystok :D 10.06.07, 21:00
        Anatomia dr Namiot:
        - Proszę się nie uczyć tych mięśni przedramienia - ja sam ich nie znam...


        :D i oby tak było! :o
    • ray-of-light Lekarski w Katowicach 11.06.07, 09:54
      Anatomia:
      dr Twardy:
      - Kobiety mają w pochwie zmarszczki. Im młodsza - tym większe. Z wiekiem te
      zmarszczki się wygładzają i w ramach równowagi w przyrodzie przechodzą na twarz...


      Histologia:
      Dr Harley:
      - Prosze Pani, jak to się dzieje, że plemniki dostają się do jajowodu?
      - Yyyyy...siła wyrzutu?
      - No ja bym tak nie potrafił!


      Prof. Gumiak:
      Jeden z wielu wykładów z biochemii:
      - Ten bład jest bardzo często popełniany przez tzw lekarzy pierwszego kontaktu,
      a raczej ostatniego kontaktu. Są oni również znani jako "biała śmierc"


      Patomorfologia, dr P.:
      Jeśli objesz i termin zaliczenia (testowy), to idziesz na II termin - ustny u
      asystenta. Dr P. znany jest z tego, że pyta bardzo długo i namiętnie
      (45min/osoba) i nigdy nie pyta więcej niż 3-5 osób dziennie. Przed zamknięciem
      semestru zimowego pod jego gabinetem zgromadziło się około 20 osób do
      przepytania, Pająk wystawia głowę, ogląda towarzystwo i pyta z niedowierzaniem:
      - Państwo wszyscy do mnie?! Chyba żartujecie... (Po namyśle) Dobra, niech
      będzie. Wracajcie do domu, nikt dzisiaj nie zdał.


      Zakazy:
      Dr W.:
      - Odwrotna transkryptaza to taki typowy robotnik - co zrobi to spieprzy.


      Zakazy:
      Dr W.:
      - W każdym stomatologu jakiś Mengele siedzi.


      Dr Pączek:
      Zaliczenie z patomorfy z nowotworów:
      Pączek:
      - I gdzie jeszcze może być ten nowotwór?
      Student:
      - Obiły mi się o uszy narządy płciowe...
      Gdy Pączek i cała reszta studentów zwijała się ze śmiechu, dodał:
      - No ale nie moje!!!


      Krótkie i bolesne podsumowanie... 2:
      Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu
      płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: "Kto ma przekrój przez
      nasieniowód" albo "Mam przekrój przez najądrze chce ktoś ?". Nagle jeden student
      (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło:
      - Mam penisa!!!
      A asystentka mu na to:
      - No to wcześnie się pan zorientował...


      Krótkie i bolesne podsumowanie...:
      Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu
      płciowego żeńskiego.
      Student:
      - Ja ten układ płciowy żeński to super znam !
      Asystentka:
      - Oj, ale z pana to chyba jest wielki teoretyk...


      Dr Roztargniona:
      Profesor pyta asystentkę, które ćwiczenie teraz robią studenci, a ona mu na to
      (uradowana, że ma okazję zabłysnąć):
      - Izolujemy DNA z erytrocytów...
      Ci co się przygotowali na ćwiczenia zrobili karpia... Dla niewtajemniczonych:
      DNA izoluje się z limfocytów, erytrocyty nie mają jądra więc to DNA to chyba w
      plecaku noszą :)
      • magdaam Re: Lekarski w Katowicach 17.06.07, 01:50
        o to chyba ta sama dr Roztargniona , która kazała pobierać płyn mózgowo
        rdzeniowy z mostka ?:P
    • agnieszka3523 Lekarski Bydgoszcz 03.07.07, 20:55
      Anatomia:
      1.
      dr W.: Jaki nabłonek występuje w pochwie?
      Studentka: jednowarstwowy
      dr W: To aż tak Panią zrył?
      2.
      dr W.: Jak są unerwione wargi sromowe?
      Studentka: ruchowo
      dr W.:To proszę zaklaskać.

      • aniazacha AM Wrocław 18.07.07, 16:53
        Propedeutyka Pediatrii, wykład:
        - (...) a to chroni waszą sempiternę. Sempiterna to elegancka nazwa części
        ciała, której nazwa zaczyna się na "d" i nie jest to dłoń.
        Interna:
        - Przez porządny podręcznik ja rozumiem amerykański, polskie są tak napisane, że
        przypominają epickie dzieła. Czyta się to niczym "Nad Niemnem" a po przeczytaniu
        człowiek podobnie jak u Orzeszkowej zastanawia się - "co ja właściwie
        przeczytałem?"...

        Socjologia lekarska:
        Podczas zajęć o bioenergoterapeutach:
        - (...) nie oczekujcie, że jakiś pacjent powie wam, że korzysta z usług takiego
        leczenia. Nie przyzna się, że na "kurację" wydał 6900 zł ... + 2 bilety MPK bo w
        końcu musiał się tam raz pojawić, bo będzie bał się wyjść na głupca.

        Higiena, wykład:
        Prof. omawia zagrożenie wirusami, które podzielone są na 4 kategorie - od bardzo
        słabo zakażających po te śmiertelne. Przy omawianiu grupy drugiej i sposobach
        unikania zakażenia:
        - Najlepszym sposobem jest umywalka z ciepłą wodą i mydło. Od biedy może być
        również seta wódki.

        Chemia, mgr M. "Cis-trans" K.:
        - Czerń amidowa, jak sama nazwa wskazuje, jest koloru niebieskiego.

        Higiena, wykład:
        - Jak będziecie chcieli kogoś nakłonić by skończył gadać, to zacznijcie
        klaskać... ale ja wam tego nie powiedziałam...

        Higiena, wykład:
        - Medycyna oparta na faktach, to nie taka, jaka ukazuje się w magazynie "Fakt"...

        Histologia, przygotowania do egzaminu:
        Siedzimy sobie i oglądamy preparaty, nagle pada pytanie w stronę pilnującej nas
        prof.:
        - Co się stanie jak tego nie zdamy?
        - No to będzie poprawka
        - A jak nie zdamy poprawki?
        - To się jeszcze nikomu nie udało...
        • aniazacha Re: AM Wrocław 18.07.07, 16:55
          Higiena, wykład:
          prof.:
          - (...) każdy słucha to, co lubi, chociaż ja gdy słyszę heavy-metal to kojarzy
          mi się to z szafką spadającą w kuchni...

          Fizjologia:
          - No - te wzory trzeba wykuć na pamięć - czyli wiadomo - napisać ściągę...
          Biofizyka:
          - Istnieje wiele metod pomiaru zakresu błędu w wynikach - my będziemy używać
          najlepszej tzn. "na oko"

          Zaliczenia warunkowe:
          Rozmówka przed zaliczeniem:
          - Jak było na praktykach?
          - Fajnie, wziąłem już 2 łapówki...

          Anatomia:
          Prowadząca:
          - Taka śliczna pogoda za oknem - aż się kochać chce....
          Śmiech wśród ludzi...
          Prowadząca:
          - Ale to nie dla was! Wy możecie co najwyżej zamknąć okno, zasłonić zasłonkę,
          włączyć lampkę i się uczyć!

          Anatomia, 1 zajęcia nowego semestru:
          prof. 1:
          - A ty co? Już pierwszego dnia ich pytasz?
          prof. 2:
          - A co - chcę ich trochę postraszyć...
          prof. 1 [głośno]:
          - To jest mobbing!
          Medycyna to ciekawa nauka

          Fizjologia:
          - Dzisiaj będziemy się badać. Oczywiście mamy tutaj gotowe preparaty, ale jak
          sądzę większość będzie chciała zbadać własną krew w celach czysto naukowych jak
          sądzę.
          Poza tym okazja - za darmo zbadamy poziom cukru, cholesterolu i trójglicerydów
          oraz co najważniejsze - przeprowadzimy test na choroby weneryczne.

          Cytofizjologia:
          - (...) następnie wszczepia się te komórki do wątroby i taka wątroba może
          dostarczyć jeszcze wiele radości

          Chemia, laboratorium:
          - I pamiętajcie by na egzaminie podawać wyniki "z głową", by nie wyszły jakieś
          bzdury, że choremu dziecku trzeba podawać 150 łyżeczek leku na godzinę...

          Anatomia:
          Na anatomii toczy się wykład prof. na temat macicy. Ładnie nam wszystko
          tłumaczy, jakie zgięcia, jakie więzadła, na samym końcu:
          - O kurcze, ta macica powinna być odwrotnie...

          Anatomia:
          - Płód nie je, nie trawi, nie wali kup - inaczej byłoby tam szambo...

          Anatomia:
          - A w razie czego, jeśli dzieciak zaraz po urodzeniu nie oddycha, to dostaje
          klapsa by zobaczyć jaki ten świat kochany.
          Student medycyny to ma przekichane

          Biochemia, laborki:
          Na zajęciach używamy probówek wielokrotnego użytku (czytaj szklanych, mających
          swoje lata), no i na nich można spotkać różne napisy markerami - co jest dosyć
          istotne aby się połapać we wszystkim. Jednak nikomu się nie chce nigdy tych
          napisów ścierać, więc kto potrzebuje ten etanolem (tak - TYM etanolem) probówkę
          sobie czyści. Oczywiście pierwsze zajęcia nikt nic nie wie, aż tu nagle prof.
          taki tekst:
          - Jak się państwo już zabiorą za rozlewanie, to proszę tylko pamiętać, że etanol
          jest skażony, a przenieśli nam detox 2 kilometry za miasto...

          Prosektorium medycyny sądowej:
          Koleżanka zemdlała od nadmiaru wrażeń wzrokowych i węchowych, na co technik
          sekcyjny:
          - No cóż, zdarza się.... wynieście ją panowie na zewnątrz i połóżcie na śniegu -
          gdy się obudzi będzie myśleć, że to po imprezie...

          łacina:
          Prowadząca na początku zajęć:
          - No to zaraz zobaczymy, kto tu przybył w celach towarzyskich, a kto w innych...

          Anatomia, ćwiczenia:
          - No tak - za 2 tygodnie znowu was nie widzę bo macie te swoje juwenalia, na
          wierzchu genitalia, oralia, analia, a potem na kolokwium znowu w głowie same
          fekalia...

          Histologia:
          Prowadzący:
          - Dlaczego pani klęczy przy mikroskopie, zamiast siedzieć?
          Koleżanka:
          - Czemu pan pyta? Nie wolno?
          Prowadzący:
          - No, ja nie wiem czy on jest tego wart...
          Rozmyślania wykładowców

          Cytofizjologia:
          - Kiedyś bogaci kupowali sobie jachty, domy w St. Tropez, teraz ich marzeniem
          jest posiadać własne blastocysty

          łacina:
          Podczas odpowiedzi z ławki kolega nerwowo obracał w dłoni długopisem, w pewnym
          momencie skuwka się oderwała tak, że aż strzeliła o blaszaną lampę, na co
          prowadząca:
          - To zapewne miał być rykoszet, ale się nie udał...

          łacina:
          Prof. uwielbia mnie nazywać per ’Pan w czerwonym kapturku’ z racji tego, że na
          pierwszych zajęciach przyszedłem w czerwonej bluzie z kapturem. Ostentacyjnie
          więc przyszedłem na drugie zajęcia w innej (tym razem popielatej) bluzie,
          również z kapturem:
          - To, że zmienił pan kolor kapturka, nie znaczy, że pana nie kojarzę...

          Nestor wrocławskich chirurgów:
          Prof. M prowadził egzamin z anatomii.
          Prof.:
          - Jakiej wielkości są jądra?
          studentka:
          - Wiśni...
          prof.:
          - A gdzie pani takie jądra widziała?
          studentka:
          - Na zajęciach... asystent nam pokazał
          Profesor wezwał asystenta prowadzącego i mówi:
          - Jak pan nie ma się czym chwalić, to niech pan tego nie pokazuje studentkom

          Anatomia, wykład:
          - Tak bezkarnie to się można bić jedynie na filmach amerykańskich... a gdzie tam
          krwiaki podtwardówkowe, nadtwardówkowe? Ja bym nakręciła jakiś antyfilm... tylko
          nikt by go wyświetlić nie chciał.

          Anatomia, wykład:
          - Prawdziwej kiły już nie ma na świecie, nie żeby mi było żal...
          • aniazacha AM Wrocław - jeszcze Joe Monster 18.07.07, 17:05
            Anatomia:
            - (...) dlatego właśnie ci wszyscy pakerzy potrzebują pasów uciskających na
            talię - gdyby nie one, to wątroba by im wskoczyła do moszny...

            Łacina:
            Wzmianka o środku przeczyszczającym:
            - (...) w każdym razie działa nie przerywając snu...
            Pierwsza pomoc:
            - (...) straż pożarna w ogóle ma jakieś niepohamowane zapędy do używania
            sprzętu, nim im zdążymy powiedzieć, że w samochodzie nie ma już nikogo, to...

            ... przerobią samochód tymi nożycami na kabriolet!

            Wykład:
            - (...) amerykanie przeprowadzili symulację ataku wąglikiem bydła. (...) W
            wyniku agroterroryzmu załamałby się cały ich system żywieniowy. Aż nie mogę
            sobie tego wyobrazić: spasieni amerykanie stojący w kolejce po chleb...

            Wykład:
            - W dużym mieście to przede wszystkim żyją szczury! Dopiero potem ludzie i inne
            zwierzęta...

            Pierwsza pomoc:
            Omawianie ratowania porażonego prądem:
            - Z izolacją jest jak z życiem - im większy opór, tym większa przyjemność...

            Koło zainteresowań (medycyna sądowa):
            Prowadzący:
            - Tu widzicie móżdżek połączony z mózgiem za pomocą robaka. Za co odpowiada móżdżek?
            My:
            - Za koordynację ruchową
            Prowadzący:
            - Może to dlatego się mówi "zalać robaka"


            łacina:
            - Gdy was słucham, przypomina mi się dwuwiersz naszej noblistki: "Nie męcz aptek
            i lekarza, sam znajdź drogę do cmentarza"...

            Wykład z historii medycyny:
            Profesor opowiada o operacjach bez znieczuleń w średniowieczu:
            - No i wszyscy leżeli w takim klasztorze po 2 osoby na posłaniu ze słomy i
            widzieli operacje prowadzone przed ołtarzem. Oczywiście, jako że środków
            znieczulających ówcześnie nie znano - słyszeli też entuzjastyczne okrzyki
            operowanego.

            Anatomia:
            prowadząca:
            - Czy to wszystko jest jasne?
            Wszyscy potakują...
            prowadząca:
            - Jasne jak słońce w nocy...
            Wszyscy nadal potakują...

            Ćwiczenia z anatomii:
            - Przed i po zajęciach proszę dyżurnych o policzenie kości - żeby nikt sobie nic
            nie wziął do domu na pamiątkę ... albo na zupę...

            Anatomia:
            - Medycyna sądowa to był naprawdę piękny okres w moich studiach - studenci
            rzygali na równi z asystentami...


            Anatomia:
            - Tu widzicie tzw. mięsień dziewiczy - może dlatego jest w zaniku...

            Nestor wrocławskich chirurgów:
            Prof. M. czyta na wykładzie błędy studentów na kolokwium:
            - "Penis może mieć nawet do 30 m" - no to ładnie, czyli ja tu stoję i prowadzę
            wykład, a mój mały kieruje ruchem na placu grunwaldzkim?

            Anatomia:
            Profesor podając czaszkę 3 miesięcznego płodu:
            - Kto upuści i rozbije ma 12 miesięcy na oddanie nowej!


            łacina:
            Na początek kolokwium:
            - Dzisiaj piszecie, ale oczywiście nie zaliczycie...

            Wykład:
            - To już ostatni wykład z biologii - zapewne jesteście szalenie zmartwieni z
            tego powodu...

            Wykład:
            - (...) dlatego radzę zacząć się uczyć do egzaminu conajmniej tydzień wcześniej,
            a nie 24 godziny, pomiędzy jednym piwkiem a drugim!

            łacina:
            - (...) "stoma" oznacza to samo co "cavum oris" [jama ustna], ale nie martwcie
            się - ci ze stomatologii też tego nie wiedzą... ( u mnie na lekcji to było ! mgr
            IGN :D )

            Wykład:
            - Przepraszam państwa za spóźnienie - nawiasem mówiąc myślałam, że na sali
            będzie ze 2-3 studentów, a reszta roztropnie da nogę. No ale jak już jesteście
            to trudno - w końcu to nie starsze roczniki...

            Anatomia:
            - (...) poza tym, życzę wam szampańskiego sylwestra, ale nie aż tak by potem 5
            dni spać, bo po świętach kolokwium!

            Anatomia:
            Kumpel odpowiada, no i nie może wybrnąć z nerwów czuciowych języka (czuciowe i
            smakowe), na co pytająca:
            - Musi pan pamiętać o smakowych, przecież tylko językiem pan wyczuje że ogórek
            jest kwaśny, jak pan na nim usiądzie, to już tego pan nie poczuje...

            Biologia wykłady:
            - (...) Jakie tam są receptory to wam teraz nie powiem - nie chcę was zniechęcić
            do medycyny. Dowiecie się na trzecim roku, gdy już nie opłaca się zrezygnować...

            Anatomia:
            - Nie będę wam mówić, co to jest istota biała - w końcu zdaliście egzamin
            wstępny, a tam pytania są takie, że mózg się ścina...

            ćwiczenia z anatomii:
            Prowadząca:
            - Ściana boczna jamy nosowej jest najbardziej skomplikowana...
            Po sekundzie, z dzikim uśmiechem na twarzy:
            - ... dlatego najczęściej pytam właśnie z niej!

            Pierwsza pomoc:
            Krwawienia tętnicze i żylne:
            - (...) w pewnych przypadkach takiego ucisku nie da się zastosować np. szyja, bo
            potem zapytają nas czemu powiesiliśmy pacjenta w karetce.
            Wrocławska kadra lekarska

            Nestor wrocławskich chirurgów:
            Lata 60-te, partia profesorowi podesłała "swojego" asystenta, a że profesor M.
            nie bardzo lubił partię, więc starał się go pozbyć. Pewnego dnia dochodzi krzyk
            na cały budynek z toalety:
            - N...!!! Papieru nie ma w kiblu!!! Na ch*j mi taki asystent, jak papieru nie ma
            w kiblu?!

            Historia medycyny-homeopatia:
            Nasza pani profesor jest zawziętym wrogiem homeopatii oraz wszelkich
            para-medycznych cudów, na wykładzie opowiada [streszczenie]:
            - Rektor w Mińsku chciał założyć wydział nauk paramedycznych [rozmowa przy
            koniaku], więc postanowiłam go uświadomić, czym jest homeopatia. Nalałam koniaku
            do jego szklanki, przelałam go do swojej, 5x wypłukałam szklankę Rektora wodą.
            Następnie napełniłam go wodą i powiedziałam "A teraz ma pan koniak homeopatyczny
            i niech mi pan spróbuje powiedzieć że upił się pan tak samo, jak ja koniakiem
            tradycyjnym"...

            Biologia [ekologia]:
            - Te środki były używane u nas w ZS..., yyy, w dawnych republikach radzieckich...

            Biologia:
            Tłumaczenie w wykonaniu biologa:
            - Bo tu jest to, a tamto, to tamto, co nie?

            Anatomia:
            Pewien profesor notorycznie się spóźnia na zajęcia (raz nawet pół godziny), więc
            koledzy pytają się go czemu się spóźnia, na co on:
            - Proszę państwa, nawet gdy mnie nie ma, to tak jakbym tu był...

            Wykład z biologii:
            - A teraz omówię państwu doświadczenie mojego naukowego idola... (chwila
            namysłu) zaraz, tylko jak on się nazywał ....

            Rektor przy rozdaniu indeksów:
            - Gdy będą państwo podchodzić po indeks, proszę zerknąć na tę piętnastowieczną
            księgę o anatomii. Niedawno jedną taką skradziono z Jagiellonki...
    • aniazacha a oto praca naszego forum AM Wroc :D 18.07.07, 17:24
      Anatomia - "Dobra Ciocia Danusia":
      "Jak tylko kupię sobie jakieś dobre kredki, to one natychmiast giną w
      czeluściach mojej córki. Ja nie wiem, co Ona z nimi robi..."

      stwierdzenie na naszej psychologii pani dr Agi O-K : "Szczury i studenci są
      najlepiej przebadaną grupą w eksperymentach psychologicznych"

      A przed pierwszym kołem, wujek Mirek "załamany"(chociaż w sumie to on się nami
      mało przejmuje) podał nam gotową regułkę, którą powinniśmy sobie napisać, obić w
      ramkę i powiesić nad łóżkiem : "Dzieci, pouczcie się w końcu anatomii w
      przerwach między anatomią a anatomią"

      Stasiu prof biologii, ale cytował innego profesora : "Po co kolnować sobie
      potomka skoro są na to przyjemniejsze sposoby "

      A jak dziadek F. anatomia opowiadał nam dlaczego kobiety mają krzywe nogi? Bo
      jak uprawiają seks z facetami to za mocno ściskaja ich nogami

      Dzisiaj Bunia na anatomii (Bog wie jak jej tam): "Mówiłam, że ktoś mi ukradł
      mózgowieeee?"
      Po czym dodała (cytat moze byc nie dokładny): "Ci moi koledzy, którzy nie mają w
      ogole mózgu, to muszą jego części w śmieciach szukać..."


      dzis poszlismy do dr Agi C z biol. babka z szatni nie chciala nas do niej na
      gore wpuscic, wiec poprosilismy ja zeby w takim razie ja porosila do nas na dol,
      a ona na to: "Ja jej nie poprosze, bo nie chce dostac granatem w łeb".

      ostatni wykład Jasia , Jasiu do jakiejś bliżej nieokreślonej dziewczyny: " czy
      nie macie jakiegoś młotka... żeby ją uciszyć?"
      I kto by pomyślał, że nasz prof taki brutalny :D

      Ostatnio Stasiu na wykładzie..."skąd się bierze kiła? Przez stosunek płciowy z
      jakimś nieznanym...WIRUSEM"

      Pierwsze ćwiczenia z Cis trans w II semestrze. Mówiliśmy o wchłanianiu się
      substancji różnych do eneterocytów. Ogólna konkluzja naszej adiunkt dydaktycznej
      : "Halucynogeny wypić, a jak ! Tłuszczy nie wchłaniać, cukry tylko pojedyncze i
      tak ma być ! "

      A dziś na anatomii wujek Mirek : " Ja nie jestem jakimś szalonym pedagogiem... (
      ) ale Wasz sposób definiowania jest niedefinicyjny" - a mowa była mowa o tym,
      czym własciwie jest śródpiersie. Wspólnymi siłami określiliśmy to jako p r z e s
      t r z e ń

      Prof. G. anatomia ćw: "Więzadła macicy są po to aby się podczas biegania macica
      nie dyndoliła..."

      jw: "kobieta też ma mięśień dźwigacz jąder, ale to jest bez sensu..."


      profesorka na wykładzie z anaty:
      "Człowiek odwiedza wszystkie możliwe meliny.Byłam kiedyś na plebiani...

      Cis trans, zajęcia ze spektrofotometrii ( nasze przedostatnie ćwiczenia hurra! )
      - tłumaczy rysowanie krzywej standardowej: " krzywa... czyli dla nas prosta"
      - " Stąd weźcie probówki z rozcieńczonym pacjentem" :-D
      No i tak gr 1 badała, jaki zakres długości fal pochłania ów rozcieńczony pacjent ;-)

      Prof G. ćw z anaty : niech sie panstwo ciesza ze badanie per rectum beda musieli
      wykonywac u czlowieka! bo jakby panstwo byli na weterynarii musialiby wkladac
      cala reke az po pache :-D apetyczne...

      dr B. na socjologii pierwszej w gr 12:
      - "Rechotałem po tej rozmowie 3 godziny... rechotałem barbarzyńsko, ludycznie "
      - o uczniu, który nie zrobił notatki z Kanta - " Imitował procesy
      intelektualne... używając pewnych mięśni twarzy"
      - "Konsultacje są po to, by udowodnić studentowi, że nic nie wie"
      I wrzucił nam jeszcze sporo złotych myśli o tworzeniu świata i umiejętności
      myślenia, którą "nie każdy posiada"

      mgr Ign i W., ustalamy termin III kołaz latiny:
      - Jak ja widzę Wsze oceny to nie sądzę, żeby dzień w tą czy w tamtą zrobił Wam
      różnicę. Założymy się? Że nie zaliczycie?
      - Trzeba być dobrej myśli - Werka na to
      - No to bądźcie - Ign sceptycznie nas zsumowała

      Do kolegi, ktory odpowiadał - "A udawał Pan, że umie już te czasowniki [...] "
      Do tego samego kolegi - Będzie Pan mnie dobrze wspominał - jeszcze 2 kolokwia
      przed nami

      M.& Ign:
      - Proszę wyraźnie czytać, bo ja na ogół dobrze słyszę
      - Dobrze, przepraszam, ja na ogół niewyraźnie mówię

      ćw z anaty, nasz wujek Mirek do nas na zajęciach o nerce: " Widzę, że Wasz
      kontakt z anatomią ogranicza się tylko do ćwiczeń..."

      W. & Cis trans:
      - Co Pani w ogóle z chemii lubi? [ wcześniej mówiła, że nie cierpi
      spektrofotometrii itp]
      - Z chemii? Spać. I zabijać wolne rodniki <tw>


      socjologia medyczna - dr B.
      "Miłością Adasia Mickiewicza była Maryla, jednakże swawolił on po Krymie, aż
      panienki piszczały po salonach !"
      - "Czy wyobrażacie sobie Marylkę Wereszczakównę przyjmującą Adasia Mickiewicza
      na herbatce, odsłaniającą pępek i początek wzgórka łonowego ???"

      dziadek F. na anatomii do kolegi z Albanii:
      -a ty przyjacielu skąd jestes?
      Genti na to:
      -z Albanii
      -a jak sie nazywa stolica Albanii?
      -Tirana
      -Tiraaaana...a są tam jakieś burdele w tej Tiranie?

      dr L. do kolezanki tlumaczacej sie ze ma zeszyt tylko 16 kartkowy bo innych nie
      bylo: "Jakby to byly lata 80te to bym pani uwierzyla" :D

      Sławna nasza Ign i tym razem ja ;) - czytamy tekst
      Ign : Co to jest hipokratesowska twarz ? Kto mi powie ?
      ja : Jest to twarz umierającego, jej cechy opisał Hipokrates
      Ign : Tak ? Muszę się przejrzeć w lustrze, czy tak nie wyglądam ...

      dr S. u nas na embrio:
      " Test z embrio dotyczy tematów z ćwiczeń, czego nie można powiedzieć o teście z
      histologii... " - grupa w śmiech - " Ale ciiii... nie dajmy po sobie poznać, że
      to odkryliśmy"


      zbiorek, narazie mało pokaźny, więcej mam tego w notatkach :] no i tak jak
      zwykle, żeby coś było śmieszne trzeba się znaleźć w tej sytuacji :)

    • aniazacha już ostatnie JoeMonster o AM Wroc ;) 18.07.07, 17:27
      Prosektorium:
      - (...) nasza katedra w ogóle jest zaprzyjaźniona z filmowcami - kiedyś na tym
      stole [sekcyjnym] leżał Daniel Olbrychski i grał Przybyszewskiego.
      Prof. przyśpiewka:
      - Bo somatotropina to wpływa na receptory w każdej komórce, a hormon wzrostu
      tylko na wątrobę
      Ogólna cisza, wszyscy myślą...
      - Coś źle mówię?
      - Bo nam się wydawało, że to jest to samo
      - Wybaczcie, miałem dyżur, mogę gadać głupoty...

      Profesor gościnna:
      Student pyta:
      - Egzamin jest na prawach terminu zerowego czy pierwszego?
      - Niby pierwszego, ale jak tego 3+ nie chcecie to zawsze możecie wyjść...

      Interna:
      - Medycyna zna jeden lek na beznadziejne przypadki. Potocznie mówi się o nim
      "okład z piasku przez deskę". W dodatku zachwyca skutecznością!

      Fakultet o chorobach wenerycznych:
      - Pod pojęciem partnera rozumiemy wszystko: on, ona, pies, kaczka, nie... kaczka
      to zły przykład, ręka, dmuchana lala czy też ŻONA. Zaznaczam dlatego, że w
      przeciwieństwie do innych, jako jedyna potrafi zawiadomić o chorobie już na
      korytarzu.

      Fakultet o chorobach wenerycznych:
      - Gdy przystępujemy do badania ważny jest kontakt z pacjentem. W niektórych
      przypadkach kontakt wzrokowy jest wręcz trudny do zerwania. Szczególnie, kiedy
      pacjentka jest dobrze wyposażona oraz wylewnie rozmowna.

      Fakultet o chorobach wenerycznych:
      Prof.:
      - Ja się dziwię ostatnio, że młodzież tak szybko dorasta. Ostatnio odbierałem
      poród u 14-latki a tu 17-latek przychodzi z przerostem prostaty...

      Fakultet:
      - Zerknijcie ile chorób przenoszą małe dzieci - przecież ja spokojnie mogę je
      nazwać małymi bioterrorystami!

      Fakultet:
      - (...) i teraz wyobraźcie sobie, że wszyscy ci żołnierze na zdjęciu plus
      dowództwo zostali zakażeni... no to jakie oni mają mieć morale jak wszyscy mają
      sraczkę?

      Profilaktyka stomatologiczna:
      Pierwsze zajęcia, omawianie narzędzi, materiałów, sprzętu etc. Prowadząca dodaje
      na koniec wprowadzenia:
      - Jeśli się coś popsuje, to proszę nie przychodzić z tym do mnie, bo ja nie
      jestem konserwatorem zabytków.

      Fakultet:
      Prowadzący:
      - Jeśli was to nie interesuje to możecie wyjść, nikt was tu nie trzyma na siłę -
      to nie są zajęcia obowiązkowe...
      Ktoś z sali:
      - Są...
      Prowadzący:
      - Więc musicie tu siedzieć i słuchać mnie? Cholera! Współczuję...

      Diagnostyka:
      Koleżance dzwoni telefon podczas zajęć, ta go pośpiesznie wyłącza, na co prowadzący:
      - Zaraz, zaraz - jeśli to narzeczony to proszę odebrać! Jak pani wyłączy telefon
      to może się obrazić i rzucić i potem będzie na mnie. Pamiętajcie panie -
      narzeczony rzecz święta. Was panowie to nie dotyczy - narzeczona rzeczą świętą
      nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka