Dodaj do ulubionych

Artykul o humanistach

25.04.08, 18:40
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,5148081.html
Obserwuj wątek
    • Gość: marajka Re: Artykul o humanistach IP: *.rzeszow.mm.pl 25.04.08, 18:45
      "W urzędzie pracy rejestrują się nie tylko - jak można by się było spodziewać - humaniści (poloniści, kulturoznawcy, historycy sztuki itd.), lecz również inżynierowie, do których - zdawałoby się - adresowanych jest sporo ofert pracy. Może być zaskoczeniem fakt, że w urzędzie pracy rejestruje się więcej informatyków niż np. prawników, archiwistów czy bibliotekoznawców."
      Taa...O humanistach.
    • Gość: Daria Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 19:29
      Czyli jak widac kazdego moze czekac bezroboice
    • Gość: :/:/ Humanisci bez przyszłości! Tylko medyczne kierunki IP: *.zamosc.mm.pl 25.04.08, 20:48
      Najliczniejsza frakcja bezrobotnych to absolwenci ekonomii oraz
      marketingu i zarządzania. Od kilku lat to jedne z
      najpopularniejszych kierunków studiów. Przeciwnicy tych kierunków
      argumentują, że są to studia niekonkretne, nie dające żadnych
      umiejętności, w sam raz dla niezdecydowanych i nie mających żadnych
      zainteresowań. Do niedawna studenci marketingu i zarządzania
      stanowili aż 20 proc. wszystkich studentów w Polsce! W urzędzie
      pracy rejestrują się nie tylko - jak można by się było spodziewać -
      humaniści (poloniści, kulturoznawcy, historycy sztuki itd.), lecz
      również inżynierowie, do których - zdawałoby się - adresowanych jest
      sporo ofert pracy. Może być zaskoczeniem fakt, że w urzędzie pracy
      rejestruje się więcej informatyków niż np. prawników, archiwistów
      czy bibliotekoznawców.
    • tocqueville o humanistach? 25.04.08, 22:25
      i jeszcze raz to wkleję, w ramach akcji "drogi autorze czytaj artykuł zanim
      utworzysz z niego wątek"


      "Najliczniejsza frakcja bezrobotnych to absolwenci ekonomii oraz marketingu i
      zarządzania. Od kilku lat to jedne z najpopularniejszych kierunków studiów.
      Przeciwnicy tych kierunków argumentują, że są to studia niekonkretne, nie dające
      żadnych umiejętności, w sam raz dla niezdecydowanych i nie mających żadnych
      zainteresowań. Do niedawna studenci marketingu i zarządzania stanowili aż 20
      proc. wszystkich studentów w Polsce! W urzędzie pracy rejestrują się nie tylko -
      jak można by się było spodziewać - humaniści (poloniści, kulturoznawcy,
      historycy sztuki itd.), lecz również inżynierowie, do których - zdawałoby się -
      adresowanych jest sporo ofert pracy. Może być zaskoczeniem fakt, że w urzędzie
      pracy rejestruje się więcej informatyków niż np. prawników, archiwistów czy
      bibliotekoznawców'
      • sanjoseshark Re: o humanistach? 26.04.08, 09:16
        Artykul o bezrobotnych=humanistach=99% bezrobotnych mgr to
        humanisci. Ekonomia to tez takie humanistyczne byle co.
        • Gość: Aga Re: o humanistach? IP: *.chello.pl 26.04.08, 09:42
          1. Podaj źródło danych o tych 99%. Czekam.
          2. Ekonomia nie jest humanistyczna.
          • Gość: pre Re: o humanistach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 21:55
            ekonomia jest nauką społeczną, a nauki społeczne są naukami humanistycznymi.
        • tocqueville Re: o humanistach? 26.04.08, 09:55
          pamiętam jak toczyłem dyskusję z ekonomistami i zasugerowałem, że ekonomia też
          jest właściwie nauką po części humanistyczną
          zostałem ostro skarcony, żebym im humanistyki nie przypisywał
          skoro zatem czują się "ścisłowcami" nie będę nalegał :)
          • Gość: Aga Re: o humanistach? IP: *.chello.pl 26.04.08, 10:20
            Może szkopuł w tym, że nauki nie dzielą się na humanistyczne i
            ścisłe? ;)
            • Gość: studentka Re: o humanistach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:44
              czy dziś w ogóle warto studiować???
              • Gość: :/:/ Kochana WARTO!! IP: *.zamosc.mm.pl 26.04.08, 11:55
                Naprawdę warto, ale kierunki które dają zawód i otwarte drzwi do
                kakiery i dobrych zarobków, Kierunki Medyczne: nie koniecznie
                lekarski, ale Fizjoterapia, Dietetyka, Kosmetologia... jest sporo
                takich kierunków po których znajdziesz prace... ja nie wiem co
                dzisiaj moze robić albo jakie usługi świadczyć Mgr historii czy
                filologii czy pedagogiki..... echhh..... studiować bo to ładnie
                wygląda to naprawde jest bez sensu... :/:/ póxniej się dziwią ze tak
                w polsce ciężko, zanim się pójdzie na studia trzeba przemysleć czy
                mój zawód będzie ceniony oraz przydatny w społeczeństwie za 5 lat....
                • tocqueville Re: Kochana WARTO!! 26.04.08, 12:27
                  Naprawdę warto, ale kierunki które dają zawód i otwarte drzwi do
                  > kakiery i dobrych zarobków, Kierunki Medyczne: nie koniecznie
                  > lekarski, ale Fizjoterapia, Dietetyka, Kosmetologia...

                  Czyli co - sprowadzanie człowieka do fizjologii?
                  Studia umożliwiające zaspokajanie jedynie najbardziej elementranych potrzeb?

                  > ja nie wiem co
                  > dzisiaj moze robić albo jakie usługi świadczyć Mgr historii czy
                  > filologii czy pedagogiki.....

                  Uruchom wyobraźnię!
                  Myślisz, że ludzie nie mają innych potrzeb tylko nakładanie pudru na twarz? Nie
                  mają innych problemów tylko nadwaga?
                  • sonic84 Re: Kochana WARTO!! 26.04.08, 17:26
                    Czyli co - sprowadzanie człowieka do fizjologii?
                    > Studia umożliwiające zaspokajanie jedynie najbardziej elementranych potrzeb?

                    Słucham?Czy to znaczy że na uczelniach niemedycznych macie odgórny zakaz
                    defekacji,oddawania moczu,przyjmowania pokarmu,płynów tudzież spania???Naprawdę
                    te potrzeby jest w stanie zaspokoić tylko uniwersytet medyczny? Bardzo mnie tym
                    zaciekawiłeś/aś :D.

                    Myślisz, że ludzie nie mają innych potrzeb tylko nakładanie pudru na twarz? Nie
                    > mają innych problemów tylko nadwaga?

                    Kosmetologia to nie nakładanie pudru na twarz(bez komentarza).Radzę się najpierw
                    zapoznać z charakterystyką kierunku a dopiero potem cokolwiek na ten temat pisać.
                    • sonic84 CD 26.04.08, 17:30
                      Ups umknęło mi słówko jedynie.Sugerujesz zatem,że Uniwersytet Medyczny składa
                      się tylko z węzłów sanitarnych,stołówek orazewentualnie miejsc,w których można
                      się jakoś przespać.Intrygujesz mnie jeszcze bardziej :DDDD
                • Gość: Aga Re: Kochana WARTO!! IP: *.chello.pl 26.04.08, 15:55
                  > ja nie wiem co
                  > dzisiaj moze robić albo jakie usługi świadczyć Mgr historii czy
                  > filologii czy pedagogiki..... echhh

                  To dość mało wiesz, serio.
                  • Gość: ja Re: Kochana WARTO!! IP: *.acx.pl 26.04.08, 16:09
                    Moze pracowac w szkole,w mediach,reklamie itp,ale moze rowniez znakomicie
                    skladac pudelka w fabryce na tasmie (do tego nie potrzeba studiow). Najczesciej
                    wystepuje jednak wersja ostatnia z prostego powodu - rynek jest przesiakniety
                    absolwentami kierunkow humanistycznych. Najlepsze jest to,ze ukonczenie studiow
                    technicznych tez nie gwarantuje pracy,ew. jesli jest to za ok. 1500 brutto na
                    dzien dobry.
    • sundry Re: Artykul o humanistach 26.04.08, 17:11
      Sanjoseshark,może nam powiesz co ty sam studiujesz?
    • Gość: studentka Re: Artykul o humanistach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 17:40
      ostatnio w drodze w pociagu do domu siedzialam obok humanistwo,
      ktorzy rozmawiali wlasnie o studiach. ona byla na dziennikarstwie,
      on ma politologii. mowili ze to studia bezuzyteczne, nie dajace
      przyszlosci, niepraktyczne, mowili, ze zaluja ze nie sa na tyle
      zdolni zeby isc na politechnike albo akademie medyczna (to ich
      slowa). o czyms to jednak swiadczy.
      tak uwaza caly swiat, nawet humanisci tylko ze niektorzy maja odwage
      to przyznac a niektorych to przeraza i udaja ze wszystko jest ok.

      wg mnie dzisiejszy "humanista" to ktos kto nie rozumie i nie umie
      chemii, matmy czy fizyki (z roznych powodow, moze zly
      nauczyciel,moze brak checi) ale wlasnie przez to zostaje "humanista"
      bo do tego nie potrzeba zbyt wielkich umiejetnosci. Zakuc pare dat z
      historii to nic w porownaniu z całkami.

      Humanisci ida na latwizne i tyle.
      • Gość: humanus Humaniści IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.04.08, 18:00
        > wg mnie dzisiejszy "humanista" to ktos kto nie rozumie i nie umie
        > chemii, matmy czy fizyki (z roznych powodow, moze zly
        > nauczyciel,moze brak checi) ale wlasnie przez to zostaje "humanista"
        > bo do tego nie potrzeba zbyt wielkich umiejetnosci. Zakuc pare dat z
        > historii to nic w porownaniu z całkami.
        >
        > Humanisci ida na latwizne i tyle.

        A może dziesiejszy humanista to człowiek, który mimo wielu uszczypliwych uwag
        kocha to, co studiuje? Lubi literaturę i sztukę, chce się kształcic akurat w tym
        kierunku. Może nie ma problemów z matematyką czy fizyką, ale jego prawdziwą
        pasją jest poezja czy teatr? Nie chce uczestniczyć w brutalnym wyścigu szczurów
        - jako idealista wierzy, że humanistyczne wykształcenie da mu w życiu to, czego
        potrzebuje, niekoniecznie życie ponad stan...
        Odnoszę wrażenie, że współcześnie nie ma się szacunku do ludzi, którzy nie
        wynrali studiów na jakimś modnym, obleganym kierunku. To błąd, bo bez nich nie
        byłoby nauczycieli (polonistów, historyków), bibliotekarzy, kulturoznawców czy
        tłumaczy. Staram się nie oceniać ludzi na podstawie kryterium wybranego kierunku
        kształcenia, czego i wszystkim Internautom serdecznie życzę.
        • Gość: M. Re: Humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 21:02
          Tak, tak, kocha, lubi, blabla. 3/4 maturzystów nie ma pojęcia co chce robic w życiu. Wybierają później głównie politologię czy inną socjologię i pedagogikę, bo jakoś do matmy im dalej. Zajmują kolejno miejsca na uczelniach wg rankingu. A niedoibitki idą zając wolne miejsca na politechnikach - bo jeszcze ich dużo jest.

          Więc jak mamy całą kupę studentów z przypadku, to nie wciskaj mi kitu o lubieniu czy kochaniu. Takich też pełno na politechnikach, ale politechniki nie są popularniejsze od byl pierwszego wydziału politologii.

          > Odnoszę wrażenie, że współcześnie nie ma się szacunku do ludzi, którzy nie
          > wynrali studiów na jakimś modnym, obleganym kierunku.
          -
          • Gość: pre Re: Humaniści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 22:04
            dokładnie takich pełno również na politechnikach, np. wystarczy się przejść po
            miasteczku AGH w czasie wolnym od sesji żeby zobaczyć jak przyszli inżynierowie
            zdobywają wiedzę z miłości do matematyki, a szczególnie chemii ;-)
      • Gość: Tawananna* Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 19:04
        > ostatnio w drodze w pociagu do domu siedzialam obok humanistwo,
        > ktorzy rozmawiali wlasnie o studiach. ona byla na dziennikarstwie,
        > on ma politologii. mowili ze to studia bezuzyteczne, nie dajace
        > przyszlosci, niepraktyczne, mowili, ze zaluja ze nie sa na tyle
        > zdolni zeby isc na politechnike albo akademie medyczna (to ich
        > slowa). o czyms to jednak swiadczy.

        O czym? Dla mnie świadczy to o tym, że tych dwóch konkretnych pseudohumanistów
        wybrało niepraktyczne studia prawdopodobnie nie z uwagi na własne
        zainteresowania, tylko dlatego, że były modne, a im nie chciało się spędzić
        więcej czasu nad matematyką.
        Odnoszenie tego do wszystkich studentów kierunków humanistycznych to nadużycie.

        > wg mnie dzisiejszy "humanista" to ktos kto nie rozumie i nie umie
        > chemii, matmy czy fizyki (z roznych powodow, moze zly
        > nauczyciel,moze brak checi) ale wlasnie przez to zostaje
        > "humanista"
        > bo do tego nie potrzeba zbyt wielkich umiejetnosci. Zakuc pare dat
        > z historii to nic w porownaniu z całkami.

        Studiuję kierunek humanistyczny. Zakucie kilku dat z historii zawsze było dla
        mnie męką; sto razy bardziej wolałam zadania z matematyki. Studia humanistyczne
        wybrałam świadomie, z uwagi na moje zainteresowania. Nie dlatego, że poszłam na
        łatwiznę, nie dlatego, że nie rozumiałam i nie umiałam matematyki, fizyki czy
        chemii. Wiem, że są na studiach humanistycznych osoby takie jak ja - często po
        klasach mat-fiz czy biol-chem, z dobrymi ocenami z przedmiotów ścisłych, z
        maturą z biologii czy matematyki (to ostatnie zwłaszcza w czasach starej
        matury). Zapewne więcej jest tych, którzy z przedmiotów ścisłych byli słabi lub
        przeciętni - ale to nie znaczy, że wyłącznie tacy wybierają kierunki humanistyczne.
        • Gość: stronaBe Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 21:09
          Gość portalu: Tawananna* napisał(a):
          >
          > Studiuję kierunek humanistyczny. Zakucie kilku dat z historii
          zawsze było dla
          > mnie męką; sto razy bardziej wolałam zadania z matematyki. Studia
          humanistyczne
          > wybrałam świadomie, z uwagi na moje zainteresowania. Nie dlatego,
          że poszłam na
          > łatwiznę, nie dlatego, że nie rozumiałam i nie umiałam matematyki,
          fizyki czy
          > chemii. Wiem, że są na studiach humanistycznych osoby takie jak
          ja - często po
          > klasach mat-fiz czy biol-chem, z dobrymi ocenami z przedmiotów
          ścisłych, z
          > maturą z biologii czy matematyki (to ostatnie zwłaszcza w czasach
          starej
          > matury). Zapewne więcej jest tych, którzy z przedmiotów ścisłych
          byli słabi lub
          > przeciętni - ale to nie znaczy, że wyłącznie tacy wybierają
          kierunki humanistyczne

          powyższą wypowiedzią przedstawiłaś nam się jako osoba mało rozsądna,
          która mając warunki żeby wybrać trudniejsze ale dające pewniejsze
          zatrudnienie studia wybrała źle.
          • michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach 29.04.08, 21:49
            Dziewczyna mówi wyraźnie:wybrałam świadomie. Świadomie. Ten kto
            wybiera studia A bo one jakoby dają mu pewniejsze gwarancje
            zatrudnienia choć one go nie interesują jawi się jako osoba mało
            rozsądna. Po prostu jak ktoś chce odwalać robotę od-do do nigdy
            kariery nie zrobi.
            • Gość: stronaBe Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.08, 22:58
              no to ze skrajności w skrajność: jak jakiś humanista wybiera studia
              które go interesują to się po prostu obudzi nie z ręką, tylko z
              głową w nocniku, bo, jak ktoś już tu słusznie napisał, swoim hobby
              rachunków nie zapłaci.
              oczywiście coś w tym jest, bo skoro ktoś ma "techniczny" umysł to
              nie pójdzie na medycyne tylko na polibude. Ale jeśli jakaś panienka
              idzie na psychologie czy pedagogike, to nie ważne czy ją to
              interesuje czy nie, jest to bardzo nierozsądny wybór! (no chyba, że
              swoje zainteresowania bedzie rozwijała zaocznie, wieczorowo,
              eksternistycznie czy jeszcze inaczej) A robienie kariery związanej
              ze swoją pasją w kraju, w którym za niedługo połowa ludzi bedzie
              miała podobne pasje, bedzie dane tylko nielicznym
              • michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach 30.04.08, 10:44
                Tyle że jak ma pomysł na swoje życie to hooby przyniesie mu spore
                pieniądze. Trzeba tylko chcieć a nie maszerować na studia bo inni
                idą. Zobacz jakie są losy absolwentów sinologii-żaden którego znam
                nie zarabia marnie. Znam psychologów którzy trzepią kasę że aż miło
                patrzeć, znam archiwistów i tak dalej. Tyle że oni mieli pomysł.
                • Gość: Tawananna* Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 21:44
                  Widzę, że w czasie mojej nieobecności zaczęła się tu dyskusja nad moją
                  wypowiedzią. Z mojej strony mogę dodać, że jak na razie nie obudziłam się ani z
                  ręką, ani z głową w nocniku. Zarabiam na swoje utrzymanie (przy czym nie siedzę
                  na kasie, nie rozdaję "Metra" i nie wykonuję innych tego rodzaju zawodów - z
                  całym szacunkiem dla każdej pracy). Może i robienie kariery związanej ze swoją
                  pasją dane jest nielicznym - tylko dlaczego nie mam do nich należeć?

                  Mogłam studiować kierunek ścisły i mieć po nim "pewniejsze zatrudnienie" - ale
                  nie widziałam się w takiej pracy. A nie mam zamiaru spędzić pół życia, robiąc
                  coś, co mi nie odpowiada. Wierzę, że uda mi się - a przynajmniej zrobię
                  wszystko, by tak właśnie było.

                  Znam zadowolonych ze studiów i swej pracy po nich absolwentów pedagogiki i
                  innych wyśmiewanych kierunków humanistycznych (i nie tylko, z zarządzaniem i
                  marketingiem na czele). Powoli mam wrażenie, że niektórych niedowiarków
                  przekonać mógłby tylko wyciąg z konta co niektórych humanistów. A może i to nie
                  byłoby wystarczająco przekonujące (wszak papierki można podrobić).

                  Jeśli ktoś nie ma szczególnych zainteresowań, pomysłu na siebie ani siły
                  przebicia, zdecydowanie odradzałabym wybór studiów humanistycznych, bo - nie da
                  się ukryć - łatwo nie będzie. W przeciwnym razie jednak, zamiast wybrać się
                  prosto na niby dające pewne zatrudnienie studia (np. na politechnikę), wolałabym
                  najpierw rozważyć różne "za" i "przeciw".
                  • Gość: Tawananna* Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 21:46
                    Trzykrotne użycie wyrazu "moja" w pierwszych dwóch linijkach jest zupełnie
                    przypadkowe ;).
      • michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 00:25
        Bo źle wybrali. Bo nie mieli żadnych zainteresowań. Ten kto ma pasję
        i jest ciekawy świata znajdzie swoje miejsce w świecie-uczenia,
        służby publiczne, prywatny biznes. W porządnych kancelariach
        zatrudnia się historyków-archiwistów. Pytasz po co? Do
        reprywatyacji, do archiwowania akt. Tacy komornicy coraz częściej
        zatrudniają psychologów-w końcu kto jak nie oni są wstanie
        przeeidzieć reakcję klienta (i to przymusowego). Tak więc mając
        pomysł na życie i pasję zawsze znajdziesz swoje miejsce. Znam
        osobiście archeologa który trzepie (i to w zawodzie) niezłe
        pieniądze z doradztwa dla panów z pewnych służb.
        • sanjoseshark Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 08:46
          Archiwum, nauczanie, doradztwo...To rzeczywiscie "ambitne" zawody...
          • Gość: Aga Re: Artykul o humanistach IP: *.chello.pl 27.04.08, 10:09
            A jakie są ambitne? I czy każdy człowiek na świecie ma te same
            ambicje?
          • michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 16:18
            Tak bardzo ambitne. Doradztwo dla pewnych służb nie dość że przynosi
            spore pieniądze to umożliwia dostęp do informacji o jakich Kowalski
            mógłby pomarzyć. Archiwum-powstaje coraz więcej firm oferujących
            takowe usługi. Dochodowe, dochodowe.
            A na końcy wyjaśnij mi pojęcie "ambitny zawód".
            • sanjoseshark Re: Artykul o humanistach 28.04.08, 19:31
              Moze taki ktory pozwoli ci byc bogatym czlowiekiem?
              • Gość: michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach IP: *.iwacom.net.pl 28.04.08, 23:16
                Diler narkotykowy też do tej grupy się zalicza?
                Bez żartów. Są zawody humanistyczne przynoszące niezłe dochody.
                Trzeba tylko mieć pomysł. Znam archuiwistów-właścicieli firm
                archiwalnych, znam historyków oferujących pomoc w reprywatyzacji.
                • sanjoseshark Re: Artykul o humanistach 01.05.08, 12:07
                  Zamiast pisac "niezle dochody," moze lepiej napisac konkretnie: ile.
                  • Gość: michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach IP: *.iwacom.net.pl 01.05.08, 13:11
                    Firmy archiwalne w zależności od regionu-ich właściciele koszą co
                    miesiąc plus/minus 19-22 tysięce. Doradca ds. archiwaliów w sprawach
                    reprywatyzacyjnych plus/minus pięć-sześć tysięcy plus za każde
                    zlecenie dodatkowe wynagrodzenie.
          • michal_powolny12 Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 16:24
            Pracowałem w jednej z kancelarii adwokackich. Prowadziła ona
            niezwykle skomplikowane sprawy reprywatyzacyjne. Bez archiwistów
            żadnych z nich nie zakończyła się by się sukcesem.

    • Gość: m Re: Artykul o humanistach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 18:36
      autorowi wątku, życzę przejrzenia na oczy. najwyższy czas przestać
      traktować wyborczą jak biblię. czas zauważyć, że to medium
      tendencyjna. a autorzy, muszą o czymś pisać, żeby zarobić. tego typu
      teksty to sztampa, w przypadku sezonu ogórkowego i braku pomysłów. o
      niczym to nie świadczy, utrwala wyświechtane schematy. sorry,
      świadczy chyba o hipokryzji autorki, bo sama jest współtwórczynią
      podrecznika dla ... humanistów;
      alejka.pl/zdaj_mature_z_jezyka_polskiego.html


      kubeł zimnej wody na głowę i wiecej krytycyzmu w podejściu do tego
      co piszą media, tym bardziej w wydaniach internetowych.
      • sanjoseshark Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 09:01
        Myslales (humanisto?) ze mi dokopiesz, ale nie udalo sie.
        Wyborczej nie musze wierzyc, ale ten artykul potwierdza moje wlasne obserwacje.
        Humanista na studiach to imprezowicz, pijak. Humanista po studiach, najczesciej
        nieudacznik zyciowy, wiecznie kwekajacy, albo dumny, ze choc zarabia marne
        1000-2000zl albo nic, ma przeciez wyzsze wyksztalcenie!

        • sundry Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 10:30
          Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie,co ty studiujesz.Ja poszłam na
          prawo-kierunek humanistyczny,bo nie umiałam matematyki,to fakt,ale czy wszyscy
          muszą umieć matematykę i być inżynierami?Moje studia na pewno nie składają się z
          ciągłych imprez,sesję zaczynam za 2 dni.
          • Gość: chihuahua1 Re: Artykul o humanistach IP: *.igloonet.pl 27.04.08, 10:42
            a jest gdzieś napisane, że W OGÓLE studiował? ja sobie nic takiego nie przypominam:p
          • Gość: gość portalu Re: Artykul o humanistach IP: *.chello.pl 27.04.08, 12:41
            Prawo trudno nazwać kierunkiem typowo humanistycznym, podobnie jak ekonomię czy
            zarządzanie (choć do ścisłych również zaliczyć ich nie można). Zresztą taki
            wyczerpujący, dwuczłonowy podział kierunków na ścisłe i humanistyczne jest
            bezsensowny. Weźmy kierunek lekarski - to studia ścisłe? Jeśli tak, jak to
            możliwe że można je skończyć nie mając bladego pojęcia o matematyce? Bo na
            medycynie matematyki nie ma, nawet w szczątkowej i najbanalniejszej formie. To
            samo dotyczy biologii, farmacji. Aha, jeszcze jedno - to, że ktoś nie radzi
            sobie z matmą, nie jest absolutnie przeszkodą w przyjęciu na studia techniczne
            :) W skończeniu - tak, ale na większość kierunków np. na AGH w Krakowie
            przyjmują jak leci - i w ten sposób trafiają tam często choćby ludzie z maturą z
            historii...
            • Gość: aqua_rel Re: Artykul o humanistach IP: 148.81.172.* 27.04.08, 13:02
              Witam.Piszecie tu w większosci, że humaniści to jednym słowem
              nieudacznicy życiowi.A ja powiem tak- to czy ktoś znajdzie prace po
              danym kierunku zalezy TYLKO I WYŁĄCZNIE od siły przebicia i/lub
              znajomości. Przejęliście stereotypy które są Wam sugerowane przez
              media.
              Ktoś może skonczyc np.dziennikarstwo i z odpowiednim doświadczeniem
              i siła przebicia wciśnie się do mediów a ktoś może skonczyc np
              informatykę i nie miec poważnej pracy.
              Jak się ma pomysł na siebie to juz polowa sukcesu.
              A co do matematyki- to,że większosc osob wybiera kierunki
              humanistyczne ma swoje podloze w TRAGICZNYM systemie jej nauczania w
              szkołach.
              • Gość: gość portalu Re: Artykul o humanistach IP: *.chello.pl 27.04.08, 13:58
                do: aqua_rel, nie masz racji twierdząc, że kierunek nie ma znaczenia. Otwórz np.
                Gazetę Praca i porównaj liczbę ogłoszeń dla informatyków i osób z wykształceniem
                dziennikarskim (celowo nie piszę dziennikarzy - tym można być po dowolnym
                kierunku, a nawet bez studiów). Jak myślisz, z czego wynika różnica?
                Rzeczywiście po jednych kierunkach o pracę łatwiej, po innych trudniej i bez
                sensu jest temu zaprzeczać.
                • Gość: aqua_rel Re: Artykul o humanistach IP: 148.81.172.* 27.04.08, 15:25
                  Do gość portalu: Ja nie twierdzę, że kierunek nie ma znaczenia bo ma
                  ale twierdzę, że wiele zalezy od SILY PRZEBICIA.Proszę czytać ze
                  zrozumieniem.
                  A to, że ogłoszeń o prace dla informatyków jest wicej niz dla osob z
                  wyksztaleceniem dziennikarskim to RZECZ JASNA! A wynika to z tego,
                  że na informatyków jest zapotrzebowanie a na mgr dziennikarstwa nie
                  bo akurat w dziennikarstweie papierek ma mniejsze znaczenie.
                  Chodziło mi o to,że ktoś może iść na np studia dzienniakrskie, które
                  przydają się w tym zawodzie tylko do tego aby miec wyzsze
                  wyksztalcenie ale byc tak "obrotowym" ze moze zarabiac 2 razy tyle
                  co informatyk.
                  Wracając do sedna sprawy-wszystko zalezy od humanisty czy będzie
                  pracowal w zawodzie( odrobina checi) czy w Tescio na kasie.
            • sonic84 Re: Artykul o humanistach 27.04.08, 15:05
              eśli tak, jak to
              > możliwe że można je skończyć nie mając bladego pojęcia o matematyce? Bo na
              > medycynie matematyki nie ma, nawet w szczątkowej i najbanalniejszej formie. To

              Jest, chociażby na takich przedmiotach jak chemia medyczna czy biofizyka.Bez
              znajomości matematyki zadań na tych przedmiotach nie rozwiążesz.Wprawdzie do
              skomplikowanych one nie należą ale coś umieć trzeba.Na farmacji matematyka jest
              odrębnym przedmiotem i na niektórych uczelniach kończy się egzaminem.Radzę(już
              po raz kolejny) najpierw czegoś się dowiedzieć,a potem dopiero zajmować
              stanowisko w danej sprawie...
              • Gość: Aga Re: Artykul o humanistach IP: *.chello.pl 27.04.08, 16:48
                Dodam jeszcze, że matematyka występuje też na tak przez niektórych
                pogardzanych kierunkach "humanistycznych", mp. na socjologii czy
                psychologii (kiedy były egzaminy wstępne, na te kierunki zdawało się
                matmę). Trudno jest być dobrym socjologiem bez przynajmniej niezłej
                znajomości matematyki.
                • ado.plejka Re: Artykul o humanistach 01.05.08, 10:07
                  chyba znajomosci daleko idacych podstaw matematyki.
                  • Gość: Aga Re: Artykul o humanistach IP: *.cnb.com.pl 01.05.08, 13:21
                    Widziałaś program statystyki na socjologii? Bo jeśli nie, to się nie
                    wypowiadaj.;) To nie są podstawy.
              • Gość: gość portalu Re: Artykul o humanistach IP: *.chello.pl 27.04.08, 21:02
                Akurat przedmioty, które wymieniłeś są przez studentów leku bardzo "poważnie"
                traktowane - mniej więcej tak jak filozofia i psychologia, które także przecież
                są obligatoryjne na studiach lekarskich :). W ten sposób można twierdzić, że
                matematyka "jest" również np. na historii - chyba trzeba tam niekiedy przy
                pisaniu prac dokonywać jakichś obliczeń statystycznych, a statystyka to przecież
                część matematyki.
                • sonic84 Re: Artykul o humanistach 29.04.08, 18:57
                  Poważnie czy niepoważnie ,nie w tym rzecz. Na tych przedmiotach znajomość
                  matematyki jest niezbędna.
                  • sonic84 PS 29.04.08, 19:04
                    Tak na marginesie nie nazwałabym chemii medycznej czy biofizyki niepoważnym
                    przedmiotem.Na paru uczelniach kończą się one egzaminem (wzbogaconym o
                    zadania).Studiuje Ten kierunek,więc orientuję się bardzo dobrze w programie
                    studiów...
                  • Gość: filip Re: Artykul o humanistach IP: *.ksi-system.net 30.04.08, 08:33
                    Znaczy dodawania i mnożenia? Nie przesadzajmy. Chyba nie masz za dużego pojęcia czym ta matma jest. Równie dobrze można to fizyką nazwać. i nie obruszaj się, bo taka jest prawda, nawet jeżeli mój post jest zbyt złośliwy.

                    Na politechnice mają wstęp do ekonomii. To, czego się nauczą nikt nie nazywa później ekonomią. To zbyt duże. Tak samo nie nazywaj po 1-2semestralnych ćwiczeniach tego co umiesz znajomością matematyki, bo to profanacja tej dziedziny nauki.

                    Jak jesteś inteligentny, to nie czepisz sie słowek i zrozumiesz.
                    • sonic84 Re: Artykul o humanistach 30.04.08, 15:41
                      Mój post był odpowiedzią na poprzedni post osoby,która twierdziła,że matematyka
                      w zadnym,najmniejszym podaj stopniu nie pojawia się na studiach medycznych.Jest
                      to rażącą nieprawdą.Wykorzystujemy wprawdzie podstawy matematyki(przecież nikt
                      nie usiłuje przeforsować stwierdzenia,iż mamy matematykę jako odrębny przedmiot
                      lub też zgłębiamy ją na poszczególnych zajęciach wyjątkowo dogłębnie etc),ale
                      porównywanie obliczeń w ramach zadań,jakie my robimy na chemii ,biofizyce do
                      obliczania dat na historii jest przykładem totalnej nieznajomości mojego
                      kierunku.I nie rozumiem,dlaczego osoby nie studiujące medycyny i nie mające o
                      tym kierunku zielonego pojęcia usiłują mnie,osobę tę kierunek kończącą
                      przekonać,że jest inaczej.To już szczyt ignorancji.Radzę się nie wściekać,tylko
                      spokojnie sobie post ze zrozumieniem przeczytać.
        • Gość: hela Re: Artykul o humanistach IP: *.aster.pl 27.04.08, 11:27
          A co cię obchodzi ile ktoś zarabia? Nie zaglądaj ludziom do portfela, zajmij się
          swoim życiem. Twoje zainteresowanie sprawami innych, ich zarobkami, wyborami
          życiowymi itp przypomina mentalność babci parapetowej.To takie panie w małych
          maisteczkach, które spędzają cały dzień w oknie, oparte o poduszkę, gapią się na
          innych i obgadują. Zajmij się lepiej soba, a innych zostaw w spokoju.
          • Gość: dsa Re: Artykul o humanistach IP: *.gdynia.mm.pl 27.04.08, 20:21
            czesc
            Czytając posty nie trudno odnieść wrażenia że powstała jakaś głupia nagonka ,uprzedzenia ,czy jakiś wzór humanisty ... pisza to ludzie którzy chcą się dowartosciować ....
            praca po politologii ,st.międzynarodowych ,socjologi jest ale niestety wymagania są < tu liczy się specjalizacja ,zaangażowanie,zainteresowania>:
            -2 jezyki <ang nie licze>
            -publikacje
            -rozpoczęty DR
            -praktyki
            !!!
            Studenci którzy poszli dla papierka czy bo modne niestety robią marke humanistów niezadowolonych,rozgoryczonych etc ale to ich winna ... Studiowanie to także praca w domu zaangażowanie i zainteresowania.Daletego moim zdaniem robienie tego co się lubi czym się interesujesz ma olbrzymie znaczenie !!!
            Zgadzam się z osoba która mówiał iż wszystko zależy odmnie i tylko odemnie !!
          • sanjoseshark Re: Artykul o humanistach 28.04.08, 19:41
            Hehehe. To raczej mentalnosc humanistow jest smieszna. Pchaja sie na dziwne
            kierunki po ktorych nie wiedza co ze soba zrobic. Potem odkrywaja ze pieniadze
            rzadza swiatem i zostaje im tylko narzekanie, skamlanie i co gorsza strajki.
            • Gość: Aga Re: Artykul o humanistach IP: *.chello.pl 28.04.08, 20:28
              Rzeczywiście, lekarze, kolejarze i górnicy to sami humaniści są.
            • Gość: hela Re: Artykul o humanistach IP: *.aster.pl 28.04.08, 22:45
              a w twojej główce mieści się to,ze ktoś może sobie nie życzyć żebyś zajmował się
              jego zyciem? Nawet jeżeli będę zarabiała 1200 to moja prywatna sprawa i nic ci
              do tego. Przecież nie oczekujemy od ciebie datków.
            • sundry Re: Artykul o humanistach 29.04.08, 09:14
              sanjoseshark napisał:

              > Hehehe. To raczej mentalnosc humanistow jest smieszna

              Zalatujesz mi trollingiem.
        • Gość: Otton Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 19:51
          "Humanista na studiach to imprezowicz, pijak."

          twoje zdrowie!

          I radze w końcu przejrzeć na oczy... albo przejść się po akademikach... idź
          najpierw na te na politechnice czy AGH jak ktoś już pisał, a potem idź na te
          Uniwersyteckie zobaczysz gdzie kto jak imprezuje

          Powodzenia w życiu kochanie :*
          • sanjoseshark Re: Artykul o humanistach 01.05.08, 12:05
            Gej?
            • Gość: chihuahua1 Re: Artykul o humanistach IP: *.igloonet.pl 01.05.08, 14:33
              jak nie wiesz, co odpisać, to nic nie odpisuj, KOCHANIE:* :P
    • green92 Re: Artykul o humanistach 03.05.08, 21:07
      Jeżeli ktoś sprowadza historię do wykucia kilku dat, jak to miało miejsce gdzieś
      powyżej, to znaczy, że jest kompletnym ignorantem - to tak jakby powiedzieć, że
      matma czy fizyka to po prostu wklepanie paru wzorów. Obie te rzeczy trzeba
      ZROZUMIEĆ, do każdej z nich trzeba mieć odpowiednie umiejętności - historyk musi
      sprawnie "poruszać się" w czasie, kojarzyć fakty, rozumieć następstwa pewnych
      zdarzeń, potrafić przewidzieć (na podstawie tego co wie o przeszłości) jaki
      wpływ na przyszłość mają nasze obecne działania. Bo historia to nie tylko nauka
      o tym co było, ale też o tym co będzie - "historia lubi się powtarzać". Nie
      każdy matematyk to potrafi i to jest całkiem zrozumiałe, bo ma ścisły,
      analityczny umysł, wierzy w twarde, surowe prawa jakimi rządzi się jego
      dziedzina. I to się też odnosi do fizyków, chemików itd... A jeśli chodzi o
      stwierdzenie, że ktoś wybiera studia humanistyczne bo mu daleko do matmy, to
      proszę was... darujcie sobie. A może cała polibuda nie potrafiła zrozumieć, o
      czym były omawiane na lekcji polskiego wiersze, więc została ścisłowcami? Po
      prostu daliście się nabrać na to, że studia techniczne czy inne takie są fajne,
      bo prace masz na bank i to jeszcze za nie wiadomo jaką kasę... Nieprawda, bo jak
      już ktoś tu wspomniał liczy się pomysł na życie, to jak się wykorzysta swoje
      uzdolnienia i talenty. Z pasji naprawdę można żyć i to czasem na wyższym
      poziomie niż po "bezpiecznych" studiach, tylko trzeba mieć koncepcję. Ja
      zamierzam wybrać studia humanistyczne - historia, historia sztuki, polonistyka,
      filozofia, może coś związanego z filmem, grafiką (rozumiem, że dla was to też
      studia humanistyczne? Bo trochę głupi ten podział...) I dam radę, bo mam już
      kilka całkiem nieźle zapowiadających się wizji. Na koniec mądry cytat ku pamięci
      - "Wszelkie uogólnienia cechują idiotów". Może nie dokładnie tak to było, ale
      wiecie o co chodzi.
      • Gość: j Re: Artykul o humanistach IP: *.sdl.vectranet.pl 03.05.08, 21:42
        no spoko, przecież nikt nie twierdzi, że na tzw. humanistyczne nie idą ludzie z pasji. Wg mnie problem jest w tym, że chodzi o gospodarkę krajową (w dłuższej perspektywie). Na studia "humianistyczne" idzie za dużo nie-pasjonatów, tych, którzy chcą przedłużyć ogólniak (i pewnie tacy często się zawodzą). Historycy czy filozofowie nie zapewnią postępu krajowi. I bardzo dobrze, że robi się kampanię promocyjną politechnik.
        • Gość: O ja pie*** Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 22:13
          dyskusja w stylu co bylo pierwsze jajko czy kura maskara jak dzieci a niby
          dorosli celowo nie ma interpunkcji i ortografii bo i tak znajdzie sie jakis
          ynteligent scisloumyslowy ktory uczepi sie jakiejs literki i tego ze tylko
          inzynier zawsze scisly umysl nigdy humanista znajdzie prace az wstyd przyznac
          sie ze ktos kto zaczyna taki temat i stawia na szali te nauki jest studentem kropka
          • Gość: M. Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 01:05
            chłopak nie stawia na szali nauk, a kariery zawodowe po tychże. Jak nie potrafisz znaleźc sensu w prostej jak budowa cepa dyskusji to zamilcz. Bo nie dośc, że nie rozumiesz, to jeszcze nie masz niczego do powiedzenia.
            • sundry Re: Artykul o humanistach 04.05.08, 12:16
              Gość portalu: M. napisał(a):

              > chłopak nie stawia na szali nauk, a kariery zawodowe po tychże. Jak nie potrafi
              > sz znaleźc sensu w prostej jak budowa cepa dyskusji to zamilcz. Bo nie dośc, że
              > nie rozumiesz, to jeszcze nie masz niczego do powiedzenia


              Ta fantastyczna dyskusja przypomina dyskusje o wyższości świąt Bożego Narodzenia
              nad świętami wielkanocnymi.
              • Gość: M. Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 13:19
                Nie jest fantastyczna, to racja. A o różnicy między tymi Świętami można pisac felietony dłuższe niż Ci się wydaje.

                Może gdzieś po drodze zanikł sens tego wszystkiego, sami nie wiecie o co wam chodzi. Ale różnica w umiejętnościach absolwentów studiów humanistycznych i np inżynierów/ekonomistów jest druzgocąca. Ale z tego wątku trudno cokolwiek wywnioskowac.
                • Gość: M. Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 13:22
                  No dobrze, fatalnie to ująłem. Nie w umiejętnościach, a w tym, co tak naprawdę potrafisz i masz do zaoferowania pracodawcy. Albo rynkowi pracy.
                  • Gość: Tawananna* Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 13:45
                    > Nie w umiejętnościach, a w tym, co tak naprawdę
                    > potrafisz i masz do zaoferowania pracodawcy. Albo rynkowi pracy.

                    Zgadzam się. Tzn. jest wielka różnica może nie tyle między umiejętnościami w
                    ogóle, a między umiejętnościami, które są potencjalnie przydatne dla pracodawcy.

                    Dlatego osoba idąca na studia humanistyczne musi sobie zdawać sprawę z
                    konieczności robienia "poza studiami" więcej niż jej koledzy z bardziej
                    "praktycznych" kierunków.
                    • Gość: M. Re: Artykul o humanistach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 15:09
                      No dokładnie. Chodzi o te studia humanistyczne, które nie robią z ciebie specjalisty w ŻADNEJ dziedzinie.

                      Więc sundry, wbrew Tobie jest o czym dyskutowac. Zresztą po to jest forum. A to, jaką ma formę ta dyskusja to już inna sprawa.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka