Gość: elvis
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.06.08, 02:29
witajcie,
co zrobic zeby zmobilizowac sie do nauki? mam mase zaleglosci na
uczelni, za chwile kupe egzaminow. wiem ze musze sie uczyc, zdaje
sobie sprawe jakie to wazne, probuje motywowac sie na rozne sposoby,
ale nie moge tam poprostu wziasc sie do nauki. potrafie robic milion
innych bezsensownych rzeczy, ale nie uczyc sie. a potem na dzien czy
dwa przed egzaminem ogarnia mnie blady strach i jestem posrany jak
cholera. czy myslicie, ze to kwalifikuje sie do tego aby udac sie do
psychologa albo kogos takiego? czy to moze wogole pomoc?