dragon2016
30.03.19, 10:42
Mama za kółkiem mercedesa srebrnego pruje ulicą pod prąd na osiedlu a ja siedzę o bok i mówię żeby zwolniła bo za wąsko samochody stoją po obu stronach i pohaczymy, mama nie słucha i nagle samochód próbuje się ustawić i widzę że nie wyrobimy i krzyczę Jezu.... o mały włos, mówię stoj po lewej polonez niech przejedzie ,przejechał a ja mówię tu mnie wsadź idę z psem na spacer a pies do małego kotka no to ja go na ręce bo kicio bawić się chce a ja sobie myślę kurde ma pchły kocie, fuch biorę psa idę za rog puszczam a ta fuuuhhh spowrotem do kota, kota nie ma, ja patrzę a ta kocie żarcie wcina ...No i się obudzilem.