Dodaj do ulubionych

RAK TARCZYCY - RADIOJOD

02.06.09, 13:40
Kochane Doświadczone Forumowiczki i Doświadczeni Forumowicze,
bardzo proszę o pomoc. Pod koniec czerwca mam zaplanowane w Gliwicach leczenie
radiojodem z powodu raka tarczycy - więc duża dawka rzędu 100 mCi. Chciałabym
się dowiedzieć jak długo siedziałyście/siedzieliście na oddziale? wiem że aż
będę miała <20 mSi radioaktywności, ale praktycznie, ile to bywa dni od
przyjęcia jodu? Jak wracałyście do domu? Jak pogodzić kwarantanne od kobiet w
ciąży z powrotem pociągiem? Czy pytałyście w przedziale "przepraszam czy panie
nie są w ciąży bo ja świecę? I jak zorganizowałyście potem kwarantanne od
dziecka?
Rozmawiałam w Gliwicach, ale muszę powiedzieć, że uzyskałam bardzo niespójne i
dość mało praktyczne informacje. Wiem, że wiele już na ten temat było na
forum, ale wypowiadają się głównie osoby z nadczynnością, które dostają dużo
mniejsze dawki.
Bardzo liczę na pomoc osób które już to przerobiły.
Obserwuj wątek
    • tita8338 Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 02.06.09, 18:50
      1. Przyjęcie na oddział jest od razu w starym budynku (radioterapii).
      Pielęgniarka przyjmuje za kolejnością przybycia. Dostaje się do wypełnienia
      kilka druków (od razu w tym czasie druk jeżeli potrzebujesz zwolnienie lekarskie
      do pracy)długopis wskazany!!
      2. dostajesz test ciążowy do wykonania bez względu na to czy masz okres czy nie.
      3. Idziesz do lekarza którego gabinet jest zaraz obok rejestracji w korytarzu po
      lewej stronie smile
      4. Po wizycie u lekarza schodzisz do piwnicy i przebierasz się w super wypasioną
      czerwoną pidżamkę
      5. wychodzisz na 2 piętro i pobierają Ci krew po czym zostajesz umieszczona w
      pokoju na dawkach niskich. tam przebywasz 2 dni i dostajesz w 4 litery zastrzyki
      z tyrogrnu, oczywiście codziennie badają krew.
      6. na 3 dzień przenoszą Cię na dawki wysokie i (w moim przypadku o godzinie 14)
      podają jod. (ja otrzymałam 101 mCi)

      do czasu podania jodu możesz przemieszczać się po całym instytucie.Proponuje w
      dzień jodowania rano zakupić wodę, owoce, jakieś słodycze (ogólnie to na co
      możesz mieć nagłą niezapowiedzianą ochotę smile )w bufecie na parterze lub w kiosku
      na piętrze....oraz odnieść wszelkie zbędne rzeczy np portfel albo pieniądze do
      szatni (potem musisz wszystko co miałaś przy sobie wyrzucić) bo po podaniu jodu
      nie wypuszczą Cię z pokoju nawet na minutę przez 3 dni. Przy drzwiach
      wyjściowych z oddziału jest czujnik, który po wyczuciu promieniowania (czyli np.
      gdy chcesz wyjść) piszczy dość przeraźliwie smile

      Samo przyjęcie dawki jest banalnie proste: czekasz w poczekalni na swoją kolej
      pierwszeństwo mają osoby od najniższej dawki (nadczynności) dlatego pewnie tak
      jak ja wejdziesz ostatnia smiledostajesz krótką instrukcje od pielęgniarki i
      połykasz tabletkę z podajnika - takiej plastikowej rurki by nie dotykała ust
      tylko wpadła prosto do przełyku(wielkości wapnia) i idziesz z powrotem do pokoju...

      Acha!! weź sobie chusteczki nawilżane jeżeli chcesz się odświeżyć bo nie możesz
      iść pod prysznic na dawkach wysokich....wodę masz tylko w umywalce!! prysznic
      zakręcony!!
      Śmieszna jest toaleta... spłuczka działa na zasadzie zasysania powietrza i jest
      BARDZO GŁOŚNA!! myślałam że dostane zawału....

      Dopiero w dzień wypisu możesz wziąć krótki prysznic dopiero przed scyntografią
      (która trwa około 20 min) i po badaniach jedziesz do domu...

      Ja wracałam samochodem więc nie martwiłam się o osoby trzecie kwarantanny miałam
      tydzień...

      Życzę powodzenia!! trzymaj się ciepło ....
      Pozdrawiam Kinga
      • aharper Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 02.06.09, 21:49
        Kingo-tito,
        ogromnie Ci dziękuję. Czemu informacja z Instytutu nie może być tak
        wyczerpująca? smile Piżamki widziałam po wielokroć - są cool, szukam jakiś tanich
        kapci żeby mi się komponowały...
        Zszokowałaś mnie trochę brakiem prysznica przez 3 dni (koniec czerwca będzie
        ciepło), i bardzo się cieszę, że się o tym dowiedziałam. Na wojnie, jak na
        wojnie wszystko da się przeżyć, ale chusteczek wezmę duży zapas błogosławiąc
        Twoja poradę. Jeśli mogę jeszcze Cię spytać:
        to ilu osobowe są pokoje na dużych dawkach (konkretnie pytam czy nie siedzi się
        samemu)?
        co tam robiłaś przez te 3 dni?
        czy można wziąć coś do czytania i wyrzucić na koniec?
        i jak z okularami, czy też trzeba wyrzucić? Bo jak tak to sobie sprawię trzy
        pary jednodniowych szkieł kontaktowych wink
        Czy po dużych dawkach też woda z cytryną? - nie wiem czy to dobrze przyspieszać
        to wydalanie jodu- bo w końcu chodzi o to, żeby zadziałało, a nie żeby szybciej
        wyjść.

        Pytam tyle bo próbowałam się dziś w Gliwicach dowiedzieć jakichś realiów,
        rozmawiałam z trzema osobami i w sumie nic się nie dowiedziałam. Mam do Gliwic
        prawie 700 kilometrów i muszę się przygotować żeby mieć wszystko co trzeba ze
        sobą oraz zaplanować powrót - jak wracałam po operacji to się okazało że nie ma
        szansy na żaden sleeping ani kuszetkę bo weekend i musiałam czekać dwa dni żeby
        jakoś wrócić po ludzku. Teraz z kolei mówią że po jodzie nie wolno zostawać w
        hotelu przy Instytucie, boby im się tam dawki akumulowały, więc mój chytry plan
        zakupu zawczasu biletu na jednoosobowy przedział sleepingowy na 6 dni po
        radiojodzie (na ewentualne przedłużone wydalanie) i jeśli mnie wypiszą szybciej
        poczekanie w hotelu wziął w łeb.
        Czy słusznie sobie wyobrażam, ze po radiojodzie nie będę się miała jakoś gorzej
        niż przed? Bo planuję chyba jednak pojadę samochodem.

        Pozdrawiam bardzo
        Kasia

        • milaania Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 03.06.09, 02:47
          "Czy po dużych dawkach też woda z cytryną? - nie wiem czy to dobrze
          przyspieszać
          to wydalanie jodu- bo w końcu chodzi o to, żeby zadziałało, a nie
          żeby szybciej
          wyjść."

          ??? czy cytryna wyplukuje jod z organizmu?

          jakies 3-4 miesiace temu zafundowalam sobie oczyszczanie cytryna
          metoda Tombaka (sok z 200 cytryn) - teoretycznie od tamtej pory
          powinnam czuc sie lepiej
          a moze sobie dolozylam?
          • aharper cytrynka 03.06.09, 20:58
            Milaaniu, ja to to sobie wyobrażam tak - dostajemy jodu określoną ilość w dniu
            X, tkanki jodochwytne - tarczyca, jej tak zwane kikuty jeśli jesteśmy po
            tyroidektomii oraz ewentualne przerzuty raka brodawkowatego (które też są
            jodochwytne)- chwytają pewną ilość jodu już w dniu X, reszta jodu pływa we krwi,
            filtruje się przez nerki oraz wydala ze śliną, potem i innymi wydzielinami i
            wydalinami. W dniu X+1 tarczyca znowu trochę wyłapuje (ale już dużo mniej bo się
            wysyca) a organizm wydala to co niewychwycone, w dniu X+2 itd im niższe poziomy
            jodu w kolejnych dniach tym wyobrażam sobie mniejsza szansa na "dochwycenie" w
            kolejnych dniach.
            Picie wody z cytryną może mieć dwa znaczenia - po pierwsze im więcej pijemy tym
            więcej siusiamy, pocimy się i ślinimy, dodatkowo cytryna w tajemniczy sposób
            pobudza ślinienie się (pomyśl o cytrynie - wystarczy żeby ślina napływała) więc
            wydalamy więcej tego jodu.

            Normalnie - zdrowa tarczyca na swoim miejscu - jest tak że zjadamy codziennie
            jakąś tam ilość jodu głównie z soli jodowanej (czyli ze wszystkiego co jemy,
            chleba, sera, kiełbasy), 95% z tego wyłapuje tarczyca, ale ma ona też spory
            zapas w tzw koloidzie już związane z hormonami tarczycy. Jeśli dzień, dwa,
            tydzień nie jemy jodu, albo intensywnie siusiamy, pocimy się itp to nawet jeśli
            nie dostarczamy sobie jodu to jego zapas w tarczycy zmniejsz się w sposób
            nieodczuwalny chyba również dla samej tarczycy.

            Jod radioaktywny podawany jest w patologii i nie po to by tarczycy pomóc, ale
            wręcz przeciwnie by ją zniszczyć i dlatego wszystko wtedy jest trochę inaczej.

            Inaczej też mają osoby, które dostają radiojod żeby im trochę "podniszczyć"
            nadczynną tarczycę, od tych na forum słyszy się że piły tą wodę z cytryną -
            chciałam się dowiedzieć co radzą Forumowiczki po raku, lub co im radzono.

            Swoją droga jak Ty wypiłaś sok z 200 cytryn i jak dałaś radę tyle wycisnąć wink
            Pozdrawiam'
            Kasia
            • milaania Re: cytrynka 03.06.09, 22:06
              Kasiu - dzieki serdecznie
              wlasnie tak bylo mi trzeba - jak ksiadz Magdzie smile
              jestem "nowa" w temacie i wielu rzeczy, o ktorych piszecie po prostu
              jeszcze nie rozumiem, a w stresie czlowiek dodatkowo glupieje
              funduje sobie codziennie wysilek fizyczny, to zdecydowanie dobrze na
              glowe mi robi smile)
              dzieki! pozdrawiam
        • tita8338 Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 04.06.09, 01:15
          pokoje na dawkach wysokich są 1, 2, 3 i chyba 4 osobowe ja miałam przyjemność
          leżeć w 2 osobowym z telewizorem.Inne pokoje posiadały czajniki bezprzewodowe
          więc kiedy koleżanka stała na czatach ja wymykałam się do pokoju obok smile
          Warty pochwalenia jest fakt,że pielęgniarki dobierają towarzystwo do pokoju na
          podstawie wieku pacjentów smileco stwarza lepsze kontakty... i zabawę smile
          Między pokojami na całym piętrze i z pielęgniarkami na recepcji można się
          kontaktować przez telefon przy łóżku przez numery wewnętrzne smile(bez żadnych opłat)

          Ja miałam krzyżówki i jakieś gazety. Raczyłam się kawą 3 w 1 i odpoczywałam smile

          Jeśli chodzi o czynniki pozwalające pozbyć się jodu to miałam dużo cytrusów i
          piłam wodę z cytryną,zapas gum do żucia pomagał mi cały czas pobudzać ślinianki
          do produkcji śliny dzięki czemu nie spuchłam....
          tak tak można spuchnąć jak chomik smile

          Warto się pozbyć jak najszybciej jodu bo po 3 dniach przychodzi pan inżynier i
          specjalnym miernikiem promieniowania bada Twój poziom. Nie wypuszczą Cię dopóki
          wartość promieniowania nie spadnie poniżej 20 punktów w tej ich skali...

          Jeżeli chodzi o samopoczucie po jodzie to w dniu wyjścia jest całkiem
          normalne...no może trochę człowiek jest zmęczony tym leżeniem.
          Wcześniej na dzień po podaniu jodu miałam mdłości,nie mogłam przez to nic zjeść
          i strasznie mi było gorąco (koszulkę mogłam wykręcać)dostałam leki
          przeciwwymiotne co spowodowało że spałam cały dzień i noc smile i przeszło.

          I tyle z atrakcji... a co do hotelu to faktycznie nie wolno po jodzie w nim
          przebywać.
          • aharper Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 04.06.09, 21:40
            Wielkie dzięki raz jeszcze! Już się nie denerwuję gdyż nieznane stało się znane.
            Będę żuła gumę i myślała o Tobie w z wdzięcznością oraz nakupię sobie
            wszystkiego zawczasu.
            Pozdrawiam bardzo serdecznie
            Kasia
            • tita8338 cieszę się że mogłam się przydać... 04.06.09, 23:48
              Powodzenia smile
    • szyszka76 Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 04.06.09, 23:29
      witam wszystkich!
      Jestem tu nowa, i ogólnie zielona w temacie smile Mam nadzieję że ktoś odpowie mi na kilka pytań dotyczących właśnie RADIOJOD.
      Po tym co tu przeczytałam z lekka się przeraziłam i mam nadzieję że nigdy nie będę musiała przechodzić przez coś takiego.

      Mam pytanie, w jakich przypadkach stosuję się tą metodę?
      Czy tylko gdy wykryto raka tarczycy?
      Przy niedoczynności czy nadczynności?

      Będę wdzięczna za jakieś informacje.
      pozdrawiam i mocno trzymam kciuki
      • tita8338 do szyszka76 04.06.09, 23:55
        radiojod stosowany jest w przypadku wykrycia raka brodawkowatego i
        pęcherzykowatego (nie wiem czy przy rdzeniastym i anaplastycznym jest
        skuteczny)wtedy stosuje się duże dawki.

        oraz w leczeniu nadczynności gdy leki nie poprawiają sytuacji...w takim
        przypadku otrzymuje się niską dawkę bez konieczności przebywania dłuższy czas na
        oddziale zamkniętym.

        Nie ma się czego bać inni przechodzą gorsze terapie...
        Pozdrawiam cieplutko

        • aharper Re: do szyszka76 05.06.09, 21:00
          Hej, a czemu się martwisz, że miałabyś dostawać radiojod? To bardzo "ekskluzywna
          terapia" i mało kto się na nią łapie wink Tak jak napisała Tita - raki i wybrane
          przypadki nadczynności.
          W raku to rewelacja - wyleczalność od wprowadzenia radiojodowania sięga ponad 95
          procent - wyleczenia - czyli był i nigdy nie będzie. To w przypadku raków, czyli
          z definicji nowotworów złośliwych, absolutna rewelacja. Jak mi powiedziała Pani
          Onko-Endo w Gliwicach jeśli mieć raka to właśnie takiego.
          Co do tego co się kwalifikuje do radiojodu, to nie wiem czy wiecie, ze zespół
          Profesor Jarząb, czyli Gliwice, napisał podręcznik na ten temat, dostępny jako
          pdf pod adresem:
          www.puo.pl/pdf/rak_tarczycy.pdf
          Ja jadę za niecałe trzy tygodnie i właściwie nie mogę się już doczekać, bo
          zakładam że to już będzie po wszystkim. Potem tylko kontrole.
          Pozdrawiam bardzo wszystkich - a może ktoś też jedzie do Gliwic w okolicy
          24-tego - możnaby się umówić na pidżama-party smile
          Kasia
          • tita8338 Re: do szyszka76 06.06.09, 19:35
            przestudiowałam tą pozycje zaraz po usłyszeniu mojej diagnozy...czyli jakiś rok
            temu....wiele można się z niej dowiedzieć więc szczerze polecam zainteresowanym...
            A w Twoim przypadku jeżeli nadal martwisz się radioterapią
            Jarząb Barbara, "rak tarczycy" zob. tam,Leczenie izotopem jodu 131 s. 78.
            (ja sobie ściąg łam to z neta)
            Tylko to same suche fakty medyczne smile od lekarza dla lekarza smile
            Brak mi w tej pozycji praktycznych wskazówek od pacjenta dla pacjenta smile
            ale od czego mamy forum smile

            pozdrawiam Kinga.
    • kasia1369 Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 06.08.25, 11:46
      Czy ktoś może był na terapii jodem w Poznaniu?
      I może podzielić sie wskazówkami: co zabrać, czego nie zabrać i jak wygląda cała procedura?
      • kamunia Re: RAK TARCZYCY - RADIOJOD 29.01.26, 00:27
        Czy jesteś może już po terapii ? Bardzo interesuje mnie jak to wygląda w Poznaniu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka