Gdyż aż ponieważ jedna mi niedawno odpadła bo padł hotel to szukam innej dodatkowej pracy. W kółko wysyłam cefałki na jakieś sprzątania popołudniami itd. (mam doświadczenie) czy inne pomoce. I jeden wielki uuuuj. ALbo się nie odzywają albo dziękują po rozmowie i że niby się odezwą.
Dla nieznających tematu: sama ze mnie mama, wynajmująca malutką chałupkę i praca dodatkowa ratuje mi życie finansowe (na zasiłki się nie łapię, alimentów od eksa brak, na FA się nie łapię).
I tak kurde już nie wiem co robić a rachunki rosną