Dodaj do ulubionych

atef-magawish

19.07.08, 12:48
Witam! Niedawno wróciłam z Hurghady, byłam w hotelu Magawish, moim rezydentem
był Atef inaczej Dido, spodobał mi się, spotkałam się z nim, ale do niczego
między nami nie doszło, ponieważ ja nie wyraziłam na to zgody.Dziewczyny, czy
któraś z was miała z nim jakąś przygodę? Jak to się skończyło? Dodam, że
jestem z nim w kontakcie, on obiecuje mi cuda,wspólne życie albo przyjaźń- co
ja wybiorę, możliwość pracy, mieszkania, itd. W zasadzie wiem,że to mrzonki,
ale gdzieś się łudzę, że może jednak coś w tym jest? Czekam na jakąkolwiek
informację.
Obserwuj wątek
    • joanna197326 Re: atef-magawish 19.07.08, 15:49
      Cześć!Tak miałam kontakt z Atefem inaczej Dido.Reż niedawno wróciłam
      z Hurghady.Droga Minko,mnie tez on zauroczył i obiecywał złote góry
      ale widze teraz, że w tym samym czasie było nas więcej.
      • minka.pl Re: atef-magawish 19.07.08, 16:23
        Tego się spodziewałam. Trzeba się otrząsnąć z tego uroku egipskiego i wrócić do
        rzeczywistości.Mam do Ciebie kilka pytań na jego temat, chciałabym z Tobą tak po
        babsku pogawędzić, podaj mi adres meilowy,ok?
        • poziomka1978 Re: atef-magawish 19.07.08, 16:31
          Ja takze chcialabym z Wami pogawedzic, oto moj adres email: angel1978@onet.eu
          • joanna197326 Re: atef-magawish 20.07.08, 11:15
            Cześć Poziomeczko!To sie nacięłyśmy!Ja nie moge sobie darować,że
            taka stara a naiwna jestem i uwierzyłam w jego opowieści.Ale nie
            cofnę czasu.Mój nr GG 10154696.Jak masz ochotę pisz.
        • joanna197326 Re: atef-magawish 20.07.08, 11:03
          Hej!A na GG nie będzie wygodniej?Mój nr10154696
          • swan_ganz Pszepraszam drogie Panie.... 20.07.08, 18:42
            mam jedno pytanko... Czy wy jesteście dorosłe?
            Kobity - na miłość boską; przecież to co tu wypisujecie jest
            cholernie żałosne...
            Słowo honoru wam daję, że jakby któraś z was miała być moją
            partnerką to wolałbym zostać pedałem niż być z którąś z was bo ja
            (jak zresztą większość facetów) ceni znacznie bardziej inteligencje
            kobiety od jej urody.
            Czujcie się zawstydzone bo macie do tego pełne prawo :-)
            • swan_ganz oczywiście powinno być "pRzepraszam" a nie jak 20.07.08, 18:45
              w oryginale postu...
              To zapewne z emocji bo rzadko można trafić na takie okazy jak wy.

              Tak przy okazji; gdzie wy się wychowałyście, że macie taki naiwny
              stan umysłów jaki macie? Toż przecież moja niespełna 11-letnia córka
              wygląda przy was jak jakaś "krynica mądrości" :-)
              • p.atryk :) n/t 20.07.08, 19:03
            • reni47 Re: Pszepraszam drogie Panie.... 21.07.08, 01:08
              Zapewniam Cię jestśmy dorosłe.! ! Każda z nas dawno skończyła 18-
              ście lat. A to forum jest dla Nas ,dla kobiet, które kochają EGIPT,
              facetów i wszystko, co w tym miejscu jest właśnie ......rajem.
              I nie rozumiem dlaczego FACET, taki jak, mający pewnie ciepełko
              rodzinne, wypowiada sie na tym forum. ?? jESZCZE JAKIEŚ PORADY??
              Rozumiem, starasz się otworzyć parasol ochronny nad Twoją 11- tnią
              corką, ale czas szybko i nim sie obejrzysz ......
              Reasumując nie wysyłaj córy do Egiptu.....
              • reni47 Re: Pszepraszam drogie Panie.... 21.07.08, 01:15
                swan.... to było dla Ciebie i jeszcze raz. Pilnuj córki.
                • topek2000 Re: Pszepraszam drogie Panie.... 21.07.08, 15:48
                  > swan.... to było dla Ciebie i jeszcze raz. Pilnuj córki.
                  Pilnowanie jest bez sensu. BO nie dziala.
                  Ja po prostu bede rozmawial z moimi dziecmi i im pewne wartosci wpajal.
    • ka_ja1 Re: :) n/t 20.07.08, 19:20
      Toż przecież moja niespełna 11-letnia córka
      wygląda przy was jak jakaś "krynica mądrości" :-)

      Pożyjemy zobaczymy.....Ale wakacje w Egipcie odpadaja rozumiem:)
      • swan_ganz Re: :) n/t 20.07.08, 19:24
        > Pożyjemy zobaczymy.....Ale wakacje w Egipcie odpadaja rozumiem:)

        na wszelki wypadek; tak - odpadają.... :-)
        A poza tym to po co tam jechać? Zagrzebać się w piasku po szyję to
        można i w Polsce
    • p.atryk Jest piekne :)... 20.07.08, 19:26
      ...I pisza tu 200% blondynki :).
      Jezdzilem troche do Egiptu nurkowac (kiedy jeszcze bylo blisko) i
      doskonale znam te klimaty.
      Gorzej,ze znam je rowniez z opowiesci "tej drugiej strony" ;)(bylem
      zaprzyjazniony z przewodnikami nurkowymi i obsluga baz).
      • minka.pl Re: Jest piekne :)... 20.07.08, 19:47
        Witam! Chciałabym troszkę wytłumaczyć te wszystkie Twoim zdaniem 200%
        blondynki.Nie wszystkie dziewczyny uprawiają seks spotykając się z
        Egipcjanami-np.ja. Poza tym weszłam na to forum z ciekawości, aby sprawdzić ile
        kobiet Atif w tym samym czarował jak mnie-tak dla czystej matematycznej
        kalkulacji(dodam, że od razu w hotelu wiedziałam- bo to oczywiste- że nie jestem
        sama). I ostatnia sprawa, ciekawi mnie czy sposób postępowania wobec innych miał
        dokładnie taki sam jak w moim przypadku i przy okazji, tak niewinnie po babsku
        mam ochotę go obgadać i pośmiać się tak samo, jak oni śmieją się z nas.
        • p.atryk Witaj...:) 20.07.08, 20:07
          Ja to wszystko rozumiem. Oczywiscie, zastosowalem przejaskrawienie i
          uogolnienie (mam nadzieje,ze nie dotknalem).
          Ale wydzwiek tych kilkudziesieciu postow, ktore mialem okazje
          przeczytac, jest...nieciekawy.

          Obsluge w miejscowosciach turystycznych dobiera sie wg.
          pewnego "klucza". Istotny jest wiek, prezencja, podstawowa znajomosc
          jezykow, elastycznosc w zachowaniach-to jest biznes.

          Jesli na podstawie tej wyselekcjonowanej grupy-panie pozwalaja sobie
          na stwierdzenia "Egipcjanie sa piekni, subtelni, dowcipni,
          uwodzicielscy,itd..." a "Polacy...sa be" to...zapraszam na
          przedmiescia Kairu, by troche poszerzyc probe socjologiczna.
          Wysokich lotow to takie opinie nie sa-tu nie ma co udowadniac.

          Idealizowanie zas takich wakacyjnych przygod (obojetnie z seksem czy
          bez) jest bardzo typowe-kazda kobieta (i kazdy mezczyzna-vide
          seksturystyka) chcialaby sie przez chwile poczuc wyjatkowo.
          Monotonia zycia w kraju plus (zakladam,ze czesta) samotnosc-
          dopelniaja reszty.

          Pozdrawiam (mam nadzieje,ze bez urazy) :)

          P.S. A obsmiewanie facetow bardzo popieram-niech sie nam nie wydaje
          nie wiadomo co ;)
          • minka.pl Re: Witaj...:) 20.07.08, 20:10
            Ja się nie gniewam, to wszystko rozumiem.
        • minka.pl Re: Jest piekne :)... 20.07.08, 20:07
          Dodam jeszcze jedno- kobieta , która ma koncie kilka nieprzyjemnych wpadek z
          mężczyznami w kraju, jest samotna, zaniedbana przez swojego mężczyznę, z
          przyjemnością słucha komplementów Egipskich panów, bardzo chce w nie wierzyć i
          wkońcu jest tak omamiona, że daje ponieść się chwili. Ona dojdzie do siebie po
          powrocie do kraju, oczy jej się otworzą, ale potrzebuje na to czasu. Tak m.in.
          tłumaczę te różne wypowiedzi podróżniczek na tym forum.
        • swan_ganz Re: Jest piekne :)... 20.07.08, 20:09
          czyli to był taki romans z gatunku "soute"?
          To w zasadzie zmienia postać rzeczy bo generalnie nie ma nic złego w
          ćwiczeniu "ars amandi". W gruncie rzeczy jakby się tak nieco
          bardziej nad tym problemem pochylić to można dojść do wniosku, że w
          uprawianiu seksu z tubylcami też nie ma nic złego a powszechnie
          wiadomo, że tego to nigdy za wiele :-)

          To co najważniejsze dla Twojego partnera to stan Twoich emocji;
          jeśli nie zostały one naruszone tym egipskim mydleniem oczu (a to
          może być dość trudne) to Twój partner raczej nie poniesie większych
          konsekwencji z powodu Twojego tam "treningu"..
          Ważne również jest stosowanie zasad higieny seksualnej jeśli już
          emocje nas poniosą (patrz; post jakiegoś zakaźnika na tym forum)
          • minka.pl Re: Jest piekne :)... 20.07.08, 20:13
            Uważam jedno, że żyjemy w tak cywilizowanym świecie, że seks bez zabezpieczenia,
            z niewiadomo kim i to jeszcze z obcokrajowcem, gdzie choroby i bakterie i cała
            reszta ma inną postać niż u nas, jest prawie jak samobójstwo.
            • ka_ja1 Re: Jest piekne :)... 20.07.08, 20:17
              AMEN:)
    • morawuka1 Re: atef-magawish 21.07.08, 15:53
      Minka leć do niego! Naepweno jesteś jedna jedyna! Gwarantuję!
      Sprzedaj dom, rzuć pracę i rodzinę - daj mu całą kasę i hajtnij się
      z nim żeby miał poslki paszport. Wtedy zobaczysz jk bardzo Cię
      kocha. Ja bym na Twoim miejscu leciał jutro z perwszą lepszą last
      minute zeby mu dać to wszystko :) DIDO i inne fellahy są SUEPASTE :)
      • minka.pl Re: atef-magawish 21.07.08, 16:42
        Kolego! Nigdy w życiu! Podkreślam, że nic z nim nie robiłam, nigdzie do niego
        nie polecę. Nie jestem tak naiwna, aby wierzyć w jego bajeczki. Poznałam Pana
        Araba, posluchałam co mówi,popatrzyłam na niego, nacieszyłam się jego ładną
        buzią i tyle. Teraz jestem w domu i to jest moje życie.
        • topek2000 Re: atef-magawish 21.07.08, 16:48
          > Kolego! Nigdy w życiu! Podkreślam, że nic z nim nie robiłam, nigdzie do niego
          > nie polecę. Nie jestem tak naiwna, aby wierzyć w jego bajeczki. Poznałam Pana
          > Araba, posluchałam co mówi,popatrzyłam na niego, nacieszyłam się jego ładną
          > buzią i tyle. Teraz jestem w domu i to jest moje życie.

          Psujesz srednia!
          ;]
        • minka.pl Re: atef-magawish 21.07.08, 16:48
          Przyjechałam do domu z czystym sumieniem, zawsze z takim przyjeżdżam, bo
          podróżuję. Mąż ma do mnie zaufanie, a ja to cenię. Nie mogłabym postąpić inaczej.
          • minka.pl Re: atef-magawish 21.07.08, 16:50
            dodam, podróżuję sama
          • topek2000 Re: atef-magawish 21.07.08, 16:54
            minka.pl napisała:

            > Przyjechałam do domu z czystym sumieniem,
            Ja wiem dlaczego! Bo Cie nie powiadzial, ze "masz piekne" oczy i "darling, aj
            law ju"
            ;)
            Kiepski zart, ale to forum wprowadzilo mnie w stan glupawki :)
            Bawie sie tu swietnie :>

            Tu wiekszosc lasek, nawet jak cos ma na sumieniu to mysli ze ma sumienie czyste
            bo... nieuzywane :)
            • minka.pl Re: atef-magawish 21.07.08, 17:02
              Drogi Panie, faktycznie za dużo czasu spędziłeś na ty forum. Dlaczego tu jesteś ?
              • minka.pl Re: atef-magawish 21.07.08, 17:03
                A te słodkie teksty słyszałam wiele razy!
              • topek2000 Re: atef-magawish 21.07.08, 17:12
                > Drogi Panie, faktycznie za dużo czasu spędziłeś na ty forum.
                > Dlaczego tu jesteś?

                "zaplacilem, to sie bawie"
                :]]]]
                • minka.pl Re: atef-magawish 21.07.08, 17:17
                  I dziwić się, że Polki chcą kogokolwiek tylko nie Polaków. Ot sedno tego forum.
          • oktawianc Re: atef-magawish 26.07.08, 07:20
            minka.pl napisała:

            > Przyjechałam do domu z czystym sumieniem, zawsze z takim przyjeżdżam, bo
            > podróżuję. Mąż ma do mnie zaufanie, a ja to cenię. Nie mogłabym postąpić inaczej

            W takim razie jest naiwny.
            Może gdyby wiedział, że:
            "W zasadzie wiem,że to mrzonki,
            ale gdzieś się łudzę, że może jednak coś w tym jest? Czekam na jakąkolwiek
            informację."

            Więc jak? Zasypiając obok męża, łudzisz się?
            No to sumienie twe wspaniałym musi być.
            • abdulwisimullaha [...] 26.07.08, 13:50
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • leoniara Re: atef-magawish 26.07.08, 14:26
                Powiedział, co wiedział:)
                Minka! Pozdrawiam koleżankę mężatkę!
                • oktawianc Re: atef-magawish 26.07.08, 20:36
                  Hmmm, więc taki wakacyjny romans i fałszywa moralność to postawa do
                  naśladowania? Pozdrawiam mężatkę... ? Mężatki nie powinny przypadkiem
                  pielęgnować swoich związków, zamiast podniecać się jakimiś dziwkarzami i liczyć
                  na związek z nimi?
                  Słabo mi.
                  • leoniara Re: atef-magawish 27.07.08, 14:44
                    a skąd ty możesz mieć pojęcie czy ja pielęgnuje swój związek czy nie?:)
                    Może mężatki powinny tylko w domu z obiadem czekac?:))))
                    Pozdrowiłam bo właśnie bawi mnie takie święte oburzenie!
                    Gdyby jeszcze użytkownicy forum nie dzielili innych na kobiety, które jeżdzą do
                    Tunezji się puszczać i te, które są oburzone uprawianiem seksu z Tunezyjczykami
                    przez swoje rodaczki.
                    Nie jestem w żadnej z tych grup. Postawa do naśladowania to wierność własnym
                    zasadom i posiadanie otwartej głowy!!! To drugie naprawde uprzyjemnia życie.
                    Polecam!
    • gammi30 Re: Pszepraszam drogie Panie.... 21.07.08, 20:33
      az az nie moge sie powstrzymac,bo jestem wlasciwie obserwatorka tego forum,ale
      zastanawia mnie jeden fakt,czego szuka na tym forum "jeden z drugim"nie macie
      Panowie czego innego do roboty,chocby zajeciem sie swoimi rodzinami?a moze tak
      pomoc żonie??a nie klikac bezmyslnie w klawiature..
    • gammi30 Re: Pszepraszam drogie Panie.... 21.07.08, 22:07
      a kolega czego tu szuka??
      prosze zajrzec na www.napowaznie.pl/viewforum.php?f=46 bo moze w tym tkwi
      problem i nie ma czego sie wstydzic
      tam jesli kobiety zagladaja to nie zostawiaja zbytecznych komentarzy..
    • leoniara Re: atef-magawish 27.07.08, 18:29
      Trzeba się było jednak powstrzymać....
      Bo gówno o mnie wiesz, ale klapeczki na oczach w miejscu, ani drgną:)
      • gaissa Re: atef-magawish 27.07.08, 18:33
        leoniara napisała:

        > Trzeba się było jednak powstrzymać....
        > Bo gówno o mnie wiesz, ale klapeczki na oczach w miejscu, ani drgną:)

        Jak to było?
        "I przysięgam Ci wierność..."
        Zajebiście to współgra z prowadzaniem się za rączkę z kurortowymi ptysiami,
        gratuluję elastycznej moralności:/
        Żenada.
        • leoniara Re: atef-magawish 27.07.08, 19:12
          Kiss....
          Właśnie ten trud sobie zadałam....
          Pisałeś gdzieś, że nie należysz do osób, które używają słów powszechnie
          używanych za obraźliwe.
          Uważasz, że tekst o mózgu nie był obraźliwy???:)
          A gaissa: Wiesz kim jestem?
          Widziałas/łes jak sie prowadzam za rączkę z kimkolwiek???
          Nie gratuluj mi niczego, bo wygląda na to, że nie jestes osobą, od której
          jakiekolwiek gratulację przyjmę:)
          A tekst przysięgi dobrze pamiętam i nie przypominam sobie, zeby było tam: "i od
          tej chwili bede siedziec tylko w domu i patrzec tylko na mojego meza":)
          Jeszcze raz zatem apeluje! - Wobrazcie sobie, ze sa kobiety (nawet mężatki),
          które jezdzą same na wakacje, żeby wypoczac!! A nie uprawiac seksturystykę!
          A teraz cos w co pewnie nie uwierzycie we własnych stereotypach: sa mezczyzni na
          tyle pewni siebie i swojego związku, ze nie mają nic przeciwko albo tez sami
          wyjezdzają wtedy na wakacje w męskim gronie.
          Jestescie sobie cos takiego w stanie wyobrazic?:)
          Poza tym jest "ślubuje":)
          • kissmygrass Re: atef-magawish 27.07.08, 19:22
            leoniara napisała:

            > Właśnie ten trud sobie zadałam....
            > Pisałeś gdzieś, że nie należysz do osób, które używają słów powszechnie
            > używanych za obraźliwe.
            > Uważasz, że tekst o mózgu nie był obraźliwy???:)

            A był? Zaiste, nawet pół *obelżywego* słowa w nim nie znalazłem.

            > Jestescie sobie cos takiego w stanie wyobrazic?:)

            Naprawdę nie potrafisz postarać się nie robić z ludzi idiotów (bo jak inaczej
            nazwać całą wypowiedź z delikatną sugestią, że całkowicie cywilizowane,
            niezależnie od wyznania i poglądów, zachowania nie mieszczą się w czymiś
            światopoglądzie). Mam tylko taką serdeczną prośbę, żebyś pewne rzeczy nazywała
            po imieniu i nie dorabiała im romantycznych i światopoglądowo-nadętych
            podtytułów. Również tym niespecjalnie wygodnym.

            > Poza tym jest "ślubuje":)

            Ta, zaraz jeszcze padnie taka modna fraza "semantyczna nieścisłość" (czy jak to
            tam szło). BS jak mawiają Brytowie, BS.
          • oktawianc Re: atef-magawish 27.07.08, 21:04
            leoniara napisała:


            > A tekst przysięgi dobrze pamiętam i nie przypominam sobie, zeby było tam: "i od
            > tej chwili bede siedziec tylko w domu i patrzec tylko na mojego meza":)
            > Jeszcze raz zatem apeluje! - Wobrazcie sobie, ze sa kobiety (nawet mężatki),
            > które jezdzą same na wakacje, żeby wypoczac!! A nie uprawiac seksturystykę!

            Pozdrawiana przez ciebie autorka wątku, na początku objawia nam jak to zachwycił
            ją flirt z jakimś egipskim podrywaczem. Potem, że niby w to nie wierzy, a na
            końcu, że łudzi się co do tego, że może jednak? Ileż w tym tęsknoty... Złapało
            mnie za serce.
            Dalej jedna wycofuje się i okazuje się, jaką to jest szczęśliwą mężatką i jakim
            zaufanie tego, któremu ślubowała, się cieszy.
            Na co dostaje pozdro: hej mężatko ;)
            Więc co to jest, jak nie pochwała takich zachowań?
            • gaissa Re: atef-magawish 27.07.08, 23:22
              oktawianc napisał:

              > leoniara napisała:
              >
              >
              > > A tekst przysięgi dobrze pamiętam i nie przypominam sobie, zeby było tam:
              > "i od
              > > tej chwili bede siedziec tylko w domu i patrzec tylko na mojego meza":)
              > > Jeszcze raz zatem apeluje! - Wobrazcie sobie, ze sa kobiety (nawet mężatk
              > i),
              > > które jezdzą same na wakacje, żeby wypoczac!! A nie uprawiac seksturystyk
              > ę!
              >
              > Pozdrawiana przez ciebie autorka wątku, na początku objawia nam jak to zachwyci
              > ł
              > ją flirt z jakimś egipskim podrywaczem. Potem, że niby w to nie wierzy, a na
              > końcu, że łudzi się co do tego, że może jednak? Ileż w tym tęsknoty... Złapało
              > mnie za serce.
              > Dalej jedna wycofuje się i okazuje się, jaką to jest szczęśliwą mężatką i jakim
              > zaufanie tego, któremu ślubowała, się cieszy.
              > Na co dostaje pozdro: hej mężatko ;)
              > Więc co to jest, jak nie pochwała takich zachowań?
              >
              Właśnie o to mi chodziło, kiedy pisałam o elastycznej moralności.
              Takie zachowania potrafię zrozumieć w jednym wypadku - jeśli obydwoje
              małżonkowie/stali partnerzy otwarcie i jasno umawiają się na tzw. związek
              otwarty. Wtedy sprawa jest jasna i nikomu nie dzieje się krzywda. Na inne
              przypadki szkoda mi klawiatury i czasu, żeby wyjaśniać elementarne sprawy
              związane z uczciwością wobec drugiej osoby, której się ślubowało "wierność i
              uczciwość małżeńską" (nota bene jestem ciekawa, czym uczciwość małżeńska różni
              się od zwykłej uczciwości).
          • oktawianc Re: atef-magawish 27.07.08, 21:06
            No i co wg ciebie oznacza ślubowanie?
            • leoniara Re: atef-magawish 27.07.08, 21:22
              Co to ma być za pytanie?
              To już jest moja prywatna sprawa, moja i mojego męża.
              A jeśli chodzi ci o ogólną definicję to sobie w słowniku sprawdź:)
              KIss; rozumiem, ze obraże cie tylko wtedy jesli nazwe cie idiotą?
              A tekst o mózgu nie jest zbyt finezyjny, ale nie wprost wiec moge sie czuc
              prawie pochwalona???
              Prawie robi duza róznice....
              • oktawianc Re: atef-magawish 27.07.08, 21:44
                Sposób pojmowania pojęcia: ślubowanie, jest aż tak intymną i prywatną sprawą
                małżeńską? O żesz ty...
                A co z odpowiedzią na poprzedni post?
                Brak?
                • leoniara Re: atef-magawish 27.07.08, 23:16
                  Z twojego postu wynika, ze nie miałes przyjemnosci skaładania slubowania.
                  Ze względu na kobiete, której mogłoby to grozic mam nadzieje, ze przyjemnosci
                  tej nie dostapisz.
                  Tłumaczenie moje zatem bedzie prozne.
                  A jesli chodzi o jakies odpowiedzi na poprzedni post to pozwol, ze, ze względu
                  na fakt, ze swoj punkt widzenia przedstawiałm 10000000 razy, troche wbrew sobie,
                  pojde za rada meza i przestane dyskutowac na forum z idiotami.
                  powodzenia w znalezieniu kogos innego do spuszczania z siebie zółci!
                  • oktawianc Re: atef-magawish 27.07.08, 23:39
                    Cóż, ślubowanie nie jest równoznaczne przysiędze małżeńskiej o doskonała. Można
                    ślubować wierność ojczyźnie i różnym ideałom na ten przykład.
                    Skąd ta agresja? Czymś cię uraziłem?
                    Punkt widzenia na tę konkretną kwestię, którą poruszyłem w swym pytaniu?
                    No dobrze, nie dyskutuj już z idiotami, szkoda twego niekwestionowanego geniuszu
                    na takie utarczki. Toż i tak nic bym pojąć nie zdołał, a i jeszcze żółć by mnie
                    zalać mogła...
                    Zraniono tu moje uczucia głęboko...
              • kissmygrass Re: atef-magawish 27.07.08, 23:16
                leoniara napisała:

                > A tekst o mózgu nie jest zbyt finezyjny, ale nie wprost wiec moge sie czuc
                > prawie pochwalona???

                Moim zdaniem jedyną szansą na pogodzenie trzymania się zasad i otwartości głowy
                jest zdanie się na neurochirurga bądź szaleńca z siekierą. Celem właśnie
                otwarcia głowy. Albo zasady albo otwartość. Nie ma "trzeciej drogi". W kwestii
                finezyjności tekstu wypowiadał się nie będę (choć zdanie mam odmienne), de
                gustibus non est disputandum. Przekładając na polski: ani mnie to ziębi ani grzeje.
    • alegra.ula Re: atef-magawish 18.10.08, 00:26
      Bardzo dobrze znam Atefa, jak chcecie , mogę wam wiele o nim napisać
      dziewczyny...ale nie tu na forum
      • julka1_1 Re: atef-magawish 03.11.08, 13:55
        podaj swoje mamiary
        • alegra.ula Re: atef-magawish 03.11.08, 22:15
          Hej

          Podaje mój nr. gg 941665
          Zapraszam , pogadamy sobie jak chcesz o tym kasanowie
          A tutaj wypowiadaja się panienki, które dobrze go znają:))

          www.photoblog.pl/facecizegiptu/25283717

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka