sloag
04.03.07, 10:55
od ponad dwóch lat nie byłam jakoś mocniej przeziębiona- jeśli już to jakieś
jedniodnówki. ale teraz padłam. wczoraj myślałam, ze jest jak zwykle i
wyszłam z domu. wróciłam i ledwie żyję. mam ciągłego "kłaczka" (pamiętacie
ten odgłos odchrząkającego sierść kota ze Shreka i mówiącego o "kłaczek"?)
matko. uważajcie bo naprawdę mnóstwo osób jest przeziębionych. a
stwierdzenie, że koty leczą nie jest prawdziwe. mam nawet podejrzenia, że
zarażają, bo Rudy ma katar i to pewnie on mnie oprychał i zaraził :)