Dodaj do ulubionych

Ze święconką do Augustyna

07.04.07, 00:36
idę jutro na 12. Będziecie o tej porze? czy o innej? Ja ewentualnie, mogę
plany przemienić na chwile później, jeśli ktoś chciał by sie spotkać przy stole.
Moja święconeczka będzie nadzwyczaj skromniutka, więc się nie krępujcie i
koszy delikatesowych nie wynoście, baranka nie mam nawet. Jeśli tak się stanie
, że sie nie spotkamy to życzę Wam wszystkiego najlepszego na święta i w
zasadzie to najlepszego przez cały czas. Święta krótko trwają a codzienność
trzeba kokietować non-stop.
Obserwuj wątek
    • marylalysiak Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 00:42
      Moj baranek bedzie stary ma 5 lat zjedzony zębem czasu(mrówki)
      bede z wnukiem i będzie targał dwa koszyczki z jajami.
      Chciał iść dzisiaj ale mu odradziłam.
      • tukee Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 00:44
        no ale przecież nie po wnuczku Cie rozpoznam, ani baranku pięcioletnim - tylko
        po Tobie :)) O 12 bedziesz?
        • marylalysiak Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 00:50
          Tak spotkamy sie przy wejsciu,a wnuka napewno poznasz,bo bedzie z dwoma
          koszykami.
    • krwawymsciciel Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 00:54
      nie wiem czy sie wyrobie na dwunasta. moze moze...
      • tukee Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 01:25
        jak się wyrobicie na 12 to się spotkamy. Dobranoc Wam :))
        • monterx Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 09:55
          Tukee, jesteś miłą dziewczyną,ale nie licz że przyjdzie dużo osób.3/4 piszących
          na tym forum wyjechało w swoje rodzinne strony.Wróca z wałówkami dopiero w
          poniedziałek wieczorem.
          • krwawymsciciel Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 11:06
            takie teksty staja sie nudne
            • kocio-kocio Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 11:23
              Wyjątkowo nudne.
              Szczególnie, że nieprawdziwe :o)
              My u Augustyna będziemy, ale nie o 12, bo dopiero się wygrzebujemy spod kołdry :o)
              • tukee Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 11:28
                Kocio gdybyśmy sie nie spotkali to zyczę wam wszytkiego najlepszego , wymarzone
                szczęcie już macie w rodzinie :))), żeby tylko było zdrowie i radość nacodzień.
                Promienny uśmiech dla Stasia :))) Ja już działam nad święconka ale chyba tez
                bedę miała obsuniecie bo muszę poczekać jeszcze na spóźnialskich. Wesołych Świat :))
    • krwawymsciciel Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 18:32
      kurde, zmarzlem, ostatni bylem, juz cala zezarlem, bo w zeszlym roku
      zapomnialem o niej i troche splesniala
    • warszawianka_jedna Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 20:01
      my byliśmy ze święconką dopiero ok. 14, chłodno, wietrzno, prognozy nie
      sprawdziły się ;-(
      • tukee Re: Ze święconką do Augustyna 07.04.07, 21:38
        było chłodno, a księżulkowi - jaki młodziaczek - tez musiało zawiewać, nos miał
        czerwony. Ale ludzi mnóstwo przyszło.
        • malpa.wczerwonym Re: Ze święconką do Augustyna 08.04.07, 07:34
          Alleluja Alleluja
          Ja już od kilku lat chodzę na Wielka Sobotę do Dominikanów na Freta
          Niezapomniane wrażenia :)

          ps.jeśli chodzi o baranka -to mój ma ponad 30 lat,można było kupić nowego
          .....ale nie :) ....wkładając go do koszyczka zawsze mamy miłe wspomnienia
          Czy ktoś z Was był wczoraj u św.Jacka ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka