Dodaj do ulubionych

limit remontu

18.04.07, 10:10
czy jest coś takiego? tzn. jakiś czasookres. Bo mam już dosyć. Baba nade mną
robi remont już pół roku - bardzo hałaśliwy (i obserwując - bez sensu - bo
mogła najpierw zrobić te wszystkie hałaśliwe prace i skończyć lekko, a ona
robi systemem - każde pomieszczenie osobno:((( nie mówiąc już o tym, że raz to
robiła nawet w nocy!!! na jakieś uwagi ma re, że my robliśmy 4 miesiące
/nieprawda/ -nie wiem skąd ma takie info, bo tu nie mieszkała...
reasumując - czy są jakieś widełki dla prowadzonych prac w mieszkaniu - remontu?
Obserwuj wątek
    • warszawianka_jedna Re: limit remontu 18.04.07, 11:06
      to ile oni tych pokoi mają?
      • sugarbox Re: limit remontu 18.04.07, 12:40
        trzy plus kuchnia i łazienka...
        • warszawianka_jedna Re: limit remontu 18.04.07, 12:56
          tak sobie myślę, że każdemu wolno wbić gwóźdź w ścianę nawet 100 razy dziennie.

          ;-)

          jak sąsiad z góry się remontował, to jakimś cudem zginęła mi szlifierka do
          drewna z piwnicy.
          • sugarbox Re: limit remontu 18.04.07, 12:57
            fakt...ale od 6-22...na szczęście...
            • dwa-filary Re: limit remontu 18.04.07, 13:17
              Ja mam to samo od czerwca zeszłego roku.Face remontuje 3 pokoje
              ,kuchnia,łazienka i wc.
              Nie wiem co on tam będzie póżniej robił,bo wycisza wszystkie ściany watą o
              grubości 10cm + ścianki gipsowe/ile sobie zmniejsza mieszkanie?/I tu moje typy
              co będzie:
              1.burdello bumbum
              2.dyskoteka /1 piętro w budynku?raczej nie/
              3.jakiś warsztat,no bo co jeszcze mogło by być
              • sugarbox Re: limit remontu 18.04.07, 13:21
                może studio nagrań?;)
              • warszawianka_jedna Re: limit remontu 18.04.07, 13:31
                dwa-filary napisała:
                > 1.burdello bumbum
                > 2.dyskoteka /1 piętro w budynku?raczej nie/
                > 3.jakiś warsztat,no bo co jeszcze mogło by być


                stawiam na burdello, przynajmiej będziecie mieli dobrą ochronę ;-)
    • vvesna Re: limit remontu 18.04.07, 18:45
      O! Temat dla mnie.
      Ja jestem za wprowadzeniem takich ograniczeń. W mieszkaniu za ścianą remont trwa
      już rok. Tzn. nie codziennie wiercą, piłują i tną, ale stosują taktykę nagłych
      ataków. I nieźle im się udaje, bo trafiają akurat na momenty, kiedy jestem
      obarczona pracą, nazwijmy to intelektualną. Np. dziś - godzina 14:00. Muszę
      napidać ważny tekst, wysłać go, wyjść i zdążyć gdzieśtam na 15:00. Zaczyna się
      napierdzielanie wiertarą w ścianę naszego jedynego pokoju. Mam wrażenie, że
      wiercą mi dziurę w głowie. Mam ochotę pójść i ich zbluzgać...
      Nagle słyszę, że coś się sypie. Kot skacze w stronę, skąd dochodzi dźwięk. Ja
      się odwracam i widzę dziurę wielkości mojej dłoni nad własnym łóżkiem. Dodam
      tylko, że to już trzecia dziura w tej ścianie od wakacji.
      • sugarbox Re: limit remontu 18.04.07, 19:39
        zdecydowanie masz gorzej ode mnie - współczuję.
        Ja mam problem z tymi hałasami w ciągu dnia, bo naiwaniają właśnie, kiedy mam
        położyć małą na drzemkę - i wtedy się wkurzam najbardziej! Są nieprzewidywalni
        niestety.
    • krwawymsciciel Re: limit remontu 18.04.07, 22:30
      nie wiem, czy jest jakis czasookres. ja robilem swoj remont z przerwami pol
      roku. sasiad z dolu przetrwal skuwanie tynkow, zrywanie czesci podlog,
      docinanie WIELU plytek szlifierka katowa, gipsowanie i cyklinowanie, a to nie
      sa raczej cichutkie zajecia, zrobil mi awanture dopiero kiedy malowalem, co
      akurat wydawalo mi sie czynnoscia dosc bezglosna, tyle ze w pustym
      pomieszczeniu robilo sie echo i szlo w dol.

      jezeli sasiadka robila to w nocy, to dziwie sie, ze nie zadzwonilas na policje
      ani sie nie pofatygowalas. moja sasiadka z naprzeciwka slyszala w nocy remont
      meiszkania nad soba. okazalo sie, ze wlascicielka o niczym nie wiedziala i to
      ekipa jak nie pochlala to pracowala na dwie zmiany nonstop.
      • atott Re: limit remontu 19.04.07, 10:20
        a pode mna mieszka osobka, ktora co pare minut wydziera na caly blok
        powszechnie znanymi slowami zaczynajacymi sie na k... szajbnieta jakas czy co?
        tylko w nocy jest spokoj , ale czasem o 5tej juz zaczyna...
        • sugarbox Re: limit remontu 19.04.07, 10:36
          może to schizofrenia?
          • krwawymsciciel Re: limit remontu 19.04.07, 13:14
            nie, to pewnie zdrowa polska rodzina.
      • sugarbox Re: limit remontu 19.04.07, 10:37
        pofatygowałam się, a jakże.
        przepraszali, bo coś pilnie musieli skończyć!!!:))

        a ja taka spolegliwa, że na tym się skończyło...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka