Dodaj do ulubionych

Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!!

IP: 193.0.117.* 21.05.02, 17:57
Hajnauka - histaryczna użo horad volny ad usialakich ukrainskich (pożal się
Boże) upłyvau. Niachaj i tak astaniecca, czaho nam miaszać spakojnaje żyćcio z
dźvuma i tak festyvalami? Na szto jaszcze padstaulać niovych nacyjanalistau -
tut i Biełarusau chapaje... Prapanuju, szanouny Redaktar demarakcyjnuju liniju
pad CZeremchaj (możam raspaczać dyskusiju pra Dubiczy, Klawszczeli i ukachany
Vami Bilśk...). Z szczyrymi żadańniami zadarouja i plonnaj na ukrainskaj nivie
pracy Zmaharczyk.
Obserwuj wątek
    • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 20:18
      Szczyro witaju biłoruśkoho patriota z Hajnuwki j żadaju jomu uspichuw w
      perekonuwaniu sebe j inszych do swojich ekscentrycznych idej.
      • Gość: Partyzan Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.pronar.pl 24.05.02, 07:20
        Temat białoruskości Hajnówki i okolic od dawna wprowadza niezgodę w
        stosunkach białorusko ukraińskich. Zagorzali działacze białoruscy z uporem
        maniaka wmawiaja nam że jesteśmy białorusinami, co jest ewidentną bzdurą i
        nieporozumieniem. Sam pochodzę z okolic Czeremchy i znam te problemy. Od
        początku istnienia ruchu ukraińskiego białorusieni rzucali nam kłody pod nogi i
        z całych sił starali się uprzykrzyć życie. Ewidentnym przykładem paranoicznych
        tez o białoruskości okolicznej ludności jest fakt że sam pan Eugeniusz Wapa
        kaleczy język swych przodków, gdyż w jego rodzinnej wiosce Długi Brud nie
        rozmawia się takim językiem jakim on stara się na siłę porozumiewać. Dla mnie
        jest co najmniej nienormalne, ale to już osobista sprawa Pana Wapy.
        Prywit wsim kotry ny dalysia zbalamutyty byloruskomu belkotowi.
        Lude szanujte swoju mowu ny kaliczte swoho jazyka, ce je nasze bohactwo.
        Partyzan
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 09:58
          Partyzane! Twój dopisek jest może nieco oddalony od warszawskiego
          kanonu "tolerancji" i "poprawności politycznej", ale tak właśnie sytuację
          ocenia wielu Podlaszan, którzy na własnej skórze doświadczyli eksperymentów z
          robieniem z nich "białoruskiej mniejszości narodowej", np. uczono ich w szkole
          języka białoruskiego jako rzekomo ojczystego. Ktoś może się oburzyć i rzucić
          frazes, że każdy nowy język człowieka wzbogaca. Tak, wzbogaca, ale pod
          warunkiem, że poznaje się go właśnie dla wzbogacenia, OBOK dogłębnego
          poznawania własnego - w naszym przypadku ukraińskiego - języka ojczystego i
          tworzonej w nim literatury, a nie ZAMIAST - jak było to i nadal zresztą jest
          praktykowane na Podlaszu.
    • hajnowianin Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! 22.05.02, 10:52
      Zmahar zalicza się pewnie do tych, którzy wierzą a nawet starają się innych
      przekonać do przesądu, że wszyscy prawosławni w Hajnówce to Białorusini. Z
      pewnością jest tu wielu Białorusinów, ale wsie dookoła Hajnówki są zamieszkane
      przez ludność mówiącą gwarami ukraińskimi, a okolice białoruskojęzyczne
      zaczynają się za Nowosadami. Tak więc wypędzanie Ukraińców z Hajnówki to raczej
      świadectwo nerwowego patriotyzmu kolegi Zmahara, który powinien raczej
      pazmahacca z publikacjami na temat historii, języka i kultury tutejszego
      ukraińsko-białoruskiego pogranicza.
      • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 193.0.117.* 22.05.02, 12:31
        Zmahacca z publikacyjami nakont historyi Hajnauszczyny żadaju i vam, darahi
        Hajnowianin - heta prosta cikava (np. Tatarczyk, jaki i raspisvajecca pra
        szmatkuluturnaść naszaha haradka), pra movu taksama cikava (użo vialiki Stalin
        złażyu definicyju naroda, u asnovie jakoj stajała jakraz mova), a vybaczajcie -
        kultura naszaha (mikra)rajona, prynamści pravasłaunaj jaho czastki da
        vaśmidziesiatych (a mo i dzievianostych) hadou złożana Biełarusami (bo chba nie
        budziem kazać pra niejkija biełaruska- ci ukraińskanacyjanalnyja ruczniki ci
        lisztvy na chatach). Tamu i chiba nie kryudna budzie tut adklikacca da
        badańniau A. Sadouskaha, u jakich hety adsotak Ukraincau, navat u paudniovaj
        czastcy paunocznaha Padlaszsza nie nadta vysoki. A szto tyczycca pravasłaunych
        Palakau u nas... Sztoż, chacia pakul uciakli ad naturalnaha szlachu
        nacyjanalnaha akreśleńia jośc nadzieje szto i ad viery svajoj taksama
        adraknucca. (spadziavańni Sakrata Janovicza, Elżbiety Czykvin i prabaczajcie,
        ale i maje ułasnyje).
        Dziakuju za szczyryja pażadańni Redaktaru i maju nadzieju szto jon sam
        razhledzić maju prapazycyju. (abo pryviadzie na tutejszaje forum niejkich
        Ukraincau z Hajnauki - moża navat i nie rodam, ale miescam prażyvańnia).
        Udziaczny budu za toje, kali spynicie hanieńnie na i tak razumnych życharou
        viosak, nie budziecie użo pisać pra ichjak pra niejkuju nievyśvietlenuju
        nacyjanalna masu. Jany pakul i tak jaszcze miensz achvotniej czym żychary
        Hajnauki prucca u pravasłaunyje Palaki. szkada, szto "nBiN" tak małaachvotna
        uzdymaje jakraz temu "polskaha pravasłauja", a hublajecca u niejkich
        małavażnych (tolki czasam) adrezkach histarycznych padziejau. Szto da movy -
        biełaruskamounaja Sakolszczyna użo takoj pierastała być uvachodziaczy u arbitu
        upłyvau katalictva (tut polskaha), a szto budzie z nami, kali upierucz staniem
        Palakami, a paśla katalikami? Kolki ludziej czytaje staronki Redaktara i
        Fionika u "Przeglądzie Prawosławnym"?
        Dziakuj vializaryznaje usim, jakije źviarnuć uvahu na tut napisanaje.
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 20:55
          Faktyczno, "razumnyja żychary wiosak" sami ne tak szcze prut'sia
          w "prawosławnych polakuow" jak mistowy, ale j faktom je toje, szto j na seli'e
          buolszost' ludi z własnymi ditima czy wnukami, kotorym po kilka czy
          kilkanadcet' li'et, najczasti'ej wstydajut'sia howoryti po-swojomu - nibyto kob
          jim było w szkoli lokszej.
    • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 22.05.02, 21:00
      A według mnie, granica przebiega gdzieś miedzy Sobiatynem a Nurcem
    • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 13:27
      Niestety - zbyt dużo mieszkańcow Hajnówki w Internecie nie pisuje. Ale kilku
      napisało do "Nad Buhom i Narwoju".
      Oto niektóre ich pisania, które można znaleźć na stronie internetowej (z lat
      wcześniejszych trzeba szukać w wersji drukowanej):

      free.ngo.pl/nadbuhom/hajnowska_mozaika.html

      free.ngo.pl/nadbuhom/po_co_tozsamosc.html

      free.ngo.pl/nadbuhom/czeremcha.html

      free.ngo.pl/nadbuhom/13_Doswiadczenie_roznorodnosci.htm

      free.ngo.pl/nadbuhom/5_Hajnowka-cerkwa.htm

      free.ngo.pl/nadbuhom/5_chr10-oboz%20dialektologiczny.htm


      • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.05.02, 15:35
        Szanowny Redaktorze!
        Nie trzeba być językoznawcą, żeby zauważyć, że w kazdej wsi od Bociek po
        Hajnówkę mówi się (mówiło się) inaczej. W niektórych bardziej z białoruska, w
        innych bardziej z ukraińska. Sama mam krewnych, pochodzących z różnych wsi,
        mówiących inaczej. Niestety pomału umierają. Bardzo to ciekawie brzmiało
        podczas uroczystości rodzinnych. Badacze gwar ukraińskich (białoruskich) będą
        bardziej wyczuleni na pierwiastki ukraińskie (białoruskie). Trzeba sobie
        powiedzieć, że znajdujemy się na pograniczu. To do jakiej tożsamości narodowej
        każde z nas się przyznaje, powinno być osobista decyzją. Ja osobiście czuję się
        Białorusinką (mimo że nie mówię po białorusku, ani nawet gwarą).
        Często oglądam ukraińską telewizję i ten język brzmi dla mnie inaczej niż to co
        znam z dzieciństwa. Rozumiem jednak ludzi, którzy wolą być Ukraińcami. Czuje
        się wtedy, że ma się za sobą Ruś Kijowską, Chmielnickiego, Kozaków...Bogatą
        historię. Mity, legendy. Jest o czym opowiadać dzieciom. Być Białorusinem jest
        trudniej. Nie ma wielkiej historii. Jakie bajki opowiadać dzieciom? Jakich
        bohaterów historycznych podziwiać? Trzeba by ich odebrać Polakom.
        Niezależnie od tego kim każde z nas się stanie, niedługo sprawa będzie
        przebrzmiała, ponieważ podlaskie wsie umierają, a to one były
        strażniczkami "mowy". Z poważaniem . AAA
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 21:23
          Gość portalu: AAA napisał(a):

          > Szanowny Redaktorze!
          > Nie trzeba być językoznawcą, żeby zauważyć, że w kazdej wsi od Bociek po
          > Hajnówkę mówi się (mówiło się) inaczej. W niektórych bardziej z białoruska, w
          > innych bardziej z ukraińska. Sama mam krewnych, pochodzących z różnych wsi,
          > mówiących inaczej. Niestety pomału umierają. Bardzo to ciekawie brzmiało
          > podczas uroczystości rodzinnych. Badacze gwar ukraińskich (białoruskich) będą
          > bardziej wyczuleni na pierwiastki ukraińskie (białoruskie). Trzeba sobie
          > powiedzieć, że znajdujemy się na pograniczu.

          Prawdą jest, że pomiędzy Boćkami i Hajnówka (w linii prostej oczywiście)
          występują pewne różnice pomiędzy gwarami poszczególnych wsi, np. pod samymi
          Boćkami jest bardziej archaiczna (miękka) wymowa spółgłoszek przez
          starosłiwańskim "i" (choditi), zaś w okolicach Orli czy Dubicz Cerkiewnych
          twardsza (chodyty), jest też różnica typu "szto-szczo" czy "byw-buw". Nie zmienia
          to jednak faktu, że wszystkie gwary na tym terenie (należącym niegdyś do woj.
          podlaskiego i brzeskiego) są ukraińskie i cech białoruskich w nich trudno się
          doszukiwać (chyba, że bardzo chce się przekonać o tym siebie i innych). Gwary
          białoruskie występują dopiero za Hajnówką - gm. Białowieża i Narewka, które to
          terytoria należały niegdyś do woj. nowogródzkiego i trockiego i były zasiedlane w
          końcu XVI i na początku XVII w. przez ludność białoruską. Wcześniej obszar
          ukraiński od białoruskiego oddzielał szeroki pas puszcz, który z czasem trzebiono
          i zasiedlano (jego skromnym reliktem jest Puszcza Białowieska).
          Rzeczywiście, znajdujemy się na pograniczu, ale nie jest to pogranicze mające
          charakter jakiejś ukraińsko-białoruskiej szachownicy i jego podstawowe
          historyczno-językowe kontury są wyraźne. Inna sprawa, że ludzie na ogół tej
          historii nie znają i powtarzają jak papugi, że np. "nas, prawosławnych, to siudy
          prywezli za cara".
          • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.skydive.pl 23.05.02, 21:50
            Znou mnie pryszłosia spad szybienicy pisać...
            Szto chiba majmu narodu padychtovana. Pa pierszaje praz naturalnyja dla
            sialanskaha pachodżańnia nacyjanalnaj mienszaści hramadzianskija pracesy, pa
            druhoje - chiba nie nadta raźvinutu u padtrymańnie vyżej vymienienaj adukacyju
            u polskamounych szkłach, pa treciaje - nie hledziaczy na staryja pracesy
            asadnictva cito Vałynianau, Bużanau ci tam Drehaviczou...
            Vybaczajcie szanouny R., ale chiba użo nie czas ahladacca navat na XVIII
            stahodździe, kali jak praudziva pisza AAA, praz douhi czas i nichto pa
            pivnocznourajińśku zahavoryć. Da czaho tady adklikacca? Da "powstania naszego
            wodza - prawosławnego (chi, chi) Bogdana Chmielnickiego" ci moża adnak da
            słaunych rejdau UPA na Paleśsie (szkada, szto da Hajnauki nie dajszli...).
            Vybaczajcie - pierad Vami stvarali tut niejkija jakaści dva pakaleńni (chacia i
            u kamunistycznaj Hramadzie ci UBouskim BHKT), czamu ciapier ichnyja
            dasiahnieńni (nie bajusia taho słova) vyśmiejać i skazati po naszemu i odkryto:
            prydurki? dAJCIE VOLU TYM, JAKIJA PACZALI ADKLIKACCA DA 25 SAKAVIKA I PAHANAHA
            biełavieżskaha Kupalla. Cikavyja imprezy u Vas atrymouvajucca u Dubiczach -
            czamu nie zrabić supolnaha paleska-padlaskaha Kupalla (Na Jvana, Na Kupajła),
            dyk i tak nichto pierad biełaruskimi Kupallami na Biełastoczczynie pra tyja
            śviaty viedau? Vybaczacjcie, ale nie chopić szto Vy karystajecie bieł. vopytam
            na naszaj ruodnoj zemli, ale i nie pamahajecie moładzi u nacyjanalnym
            samaakreśleńni (piszu, bo viedaju). Dziakuju za ciarplivaść, pazdrauleńni AAA.
            Da chutkaha adkazu.
            • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 09:46
              Dla mene biłoruskost', kotoru na etniczno ukrajins'komu Pudlaszowi (bo etniczno
              puols'ki zemli to Podlasie, a etniczno biłoruśki to "Litwa") zawodili czy to
              pered II wujnoju, czy to w 1939-1941 rokach, czy to posli 1944 r. je tym samym,
              czym dla prawosławnoho je unija z Watykanom - dorohoju w tupik (w ślepy zaułek,
              donikąd). I same z takoji perspektywy oceniuju wsi'e dosiahnennia
              peredwojennych komunistuw czy posliwojennych dijaczuow BTSK. Unija u nas
              trywała deś zo 250 li'et, ale wże ponad 150 li'et minuło od czasu, koli jeji
              zlikwidowano. Pora toże obtrenuti z sebe mistyfikaciju naszoji nibyto
              biłoruśkosti, bo ne my sami jeji prydumali, a prynesiona wona była czużymi -
              polakami j sowi'etami. To ne było tak, szto lude si'eli na ławoczci j zadumali,
              szto budut biłorusami, a to puolśki czy sowi'ećki biurokraty zapisali w swojich
              paperach, szto my biłorusy, zaczali po szkołach zawoditi biłoruśku mowu itp.
              itd. Fakt, szto mnuhoch ludi w tuju swoju nibyto biłoruśkost' wi'eryt (bo np.
              whoworyli jim, szto jichnia mowa biłoruśka j tomu na biłoruśkich festynach
              domahajut'sia BIŁORUŚKOJI PI'ESNI "SMEREKA"!!!), ale dla mene taja jichnia
              nibyto "białoruska świadomość narodowa" to po prostu naslidok moralnoho gwałtu,
              bo tak naprawdu to ne je "świadomość" a jakraz "nieświadomość". I to jakraz
              teju neswidomostieju probujut korystowatisia lude typu Syczewśkoho, a j
              inszych, chworych na "bycie białoruskim posłem albo chociaż senatorem" (bo w
              inszuj sytuaciji lude jichnioho "lotu" ne mi'eli b żadnych na toje szans) czy
              chocz po prostu "bycie działaczem lub radnym".
              Ne budu zapereczuwati, szto jak Ukrajinci ne dopomahajemo pudlaśkuj mołodi w
              okresluwaniowi sebe Biłorusami, bo było b toje welmi diwnym z naszoji storony.
              Ale z ochotoju budemo zaklikati mołod', kotoroji ruod wedet'sia z "Litwy" - np.
              z Bieławieży, Narauki, Haradka czy Krynak do toho kob same wona nacionalno
              identyfikowałasia z biłoruśkostieju j szczi'ero szanowała Janku Kupału i Jakuba
              Kołasa.
          • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 24.05.02, 07:58
            Spokojnie, Redaktorze!

            Chyba można mieć inną narodowość niż Pan? I po co zaraz od ciemnych chłopów?
            Poza tym Pan tu zawędrował ileś tam wieków temu, a ja tu byłam od zawsze,
            bardzo więc proszę: trochę grzeczniej. Nie przypominam sobie, żebym wspomniała
            coś o białorusko-ukraińskiej szachownicy. A fe. Też mogłabym wyśmiać Pana
            nieprzenikalną granicę narodowości gdzieś koło Narewki, jak to już zrobiono na
            innym forum (ta magiczna trzecia chata w Wólce).

            Bardzo fajnie, że Pan nauczył dzieci ukraińskiego, ale którego: archaicznego
            (w domyśle tutejszego, który uchował się od wpływów białoruskich) czy
            dzisiejszego (telewizyjnego)? A w jakim języku te dzieci rozmawiają z kolegami?
            Jestem też ciekawa, jakie bajki im Pan opowiadał do snu? Nie zmienia to również
            faktu, że nasze spory niedługo będą bezprzedmiotowe. Być może Pana wnuki będą
            znały ukraiński, ale na pewno ten telewizyjny, nie tutejszy. Niestety.

            Swoją drogą dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że ta ziemia wydaje wielką
            ilość "jurodiwych", poszukiwaczy prawdy. Podobno i w mojej rodzinie ktoś taki
            się trafił przed wojną. Może jesteśmy kuzynami? AAA

            P.S.
            Linki obejrzałam. Dziękuję. Urocze. Zwłaszcza te hafty, które jakże często
            można zaobserwować na kobiecych strojach, poczawszy od Narewki a skończywszy na
            Boćkach. AAA
            • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 10:46
              Gość portalu: AAA napisał(a):

              > Spokojnie, Redaktorze!

              > Chyba można mieć inną narodowość niż Pan?

              Oczywiście, że można (jestem przecież bardzo tolerancyjny:-)), ale pod warunkiem,
              że nie jest to oparte na jakimś przesądzie typu "ja Polak, bo w Puolszczy żywu"
              czy "ja Biłorus, bo prawosławny" etc.

              >I po co zaraz od ciemnych chłopów?

              Wspominałem tylko o chłopach, to że są lub byli "ciemni" jest już Pani domysłem.

              > Poza tym Pan tu zawędrował ileś tam wieków temu,

              Trudno powiedzieć, ile wieków temu to było, w każdym razie najdawniejsze
              osadnictwo nad środkowym Bugiem (okolice Drohiczyna), przybywające z zachodniej
              części obecnej Ukrainy archeolodzy datują na drugą połowę VI w. n.e.

              >a ja tu byłam od zawsze,

              Jest więc chyba Pani przyrodnią siostrą Adama i Ewy, której istnienie
              przemilczano w Biblii (może dlatego, że osiadła aż tak daleko).

              > bardzo więc proszę: trochę grzeczniej.

              No tak, osobom w tym wieku grzeczność należy się z urzędu.

              >Nie przypominam sobie, żebym wspomniała coś o białorusko-ukraińskiej
              >szachownicy. A fe. Też mogłabym wyśmiać Pana nieprzenikalną granicę narodowości
              >gdzieś koło Narewki, jak to już zrobiono na innym forum (ta magiczna trzecia
              >chata w Wólce).

              Nie wszystko, co napisałem musi odnosić się tylko i wyłącznie do napisanego przez
              Panią - czasem zdarzają mi się szersze uogólnienia. Co do granicy gdzieś koło
              Narewki to nie chodzi o jej prze- czy nieprzenikliwość, a o to, że jej ewidentna
              obecność jest przez "pewne kręgi" bagatelizowana lub nawet negowana. A ludzie i
              tak swoje wiedzą, bo "Bo jak syr ne zakuska tak Litwin ne czołowi'ek" (i vice
              versa) lub "Pudlasz to czołowi'ek nasz, a Litwin to czortuw syn" (tego już, ze
              względu na rym, odwrócić się nie da). Dla wyjaśnienia podam, że powiedzonka te
              zaczerpnąłem z artykułu "Aurory" opublikowanego w białostockiej
              białoruskiej "Niwie" (gdy w Lewkowie Starym zapytałem "po-podlasku": A jak to z
              teju prykazkoju, szto "Jak syr ne zakuska tak Pudlasz...?", to mi politycznie
              poprawnie odpowiedziano "...nie swajak". Mam znajomych z Nowosad, którzy na
              swoich sąsiadach z "Litwy" tyle psów powiesili, że chyba tem gatunek zwierzęcia
              domowego w tej okolicy powinien już dawno wyginąć.
              A głupim gadaniem w rodzaju tego o chałupach w Wólce sprawy się nie załatwi.

              > Bardzo fajnie, że Pan nauczył dzieci ukraińskiego, ale którego: archaicznego
              > (w domyśle tutejszego, który uchował się od wpływów białoruskich) czy
              > dzisiejszego (telewizyjnego)?

              Oczywiście znają oba, ale na co dzień w domu mówi się tak jak powinno, czyli po-
              swojomu.

              >A w jakim języku te dzieci rozmawiają z kolegami?

              Zależnie od tego, czy rodzice tych kolegów chcieli im "ułatwić życie" czy też
              nie.

              > Jestem też ciekawa, jakie bajki im Pan opowiadał do snu?

              Wiele bajek opowiadał mi dziadek, ale ja raczej talentów oratorskich nie
              posiadam. Byłem jednak przez pół roku proszony tylko o jedną bajkę i innej
              słuchać nie chcieli.

              >Nie zmienia to również faktu, że nasze spory niedługo będą bezprzedmiotowe. Być
              >może Pana wnuki będą znały ukraiński, ale na pewno ten telewizyjny, nie
              >tutejszy. Niestety.

              Okaże się wtedy gdy te wnuki już będą (pewnie za kilkanście lat). A poza tym -
              życie jest okrutne.

              > Swoją drogą dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że ta ziemia wydaje wielką
              > ilość "jurodiwych", poszukiwaczy prawdy. Podobno i w mojej rodzinie ktoś taki
              > się trafił przed wojną. Może jesteśmy kuzynami? AAA

              A jakiego rodzaju prawdy szukał ten członek Pani rodziny?

              > P.S.
              > Linki obejrzałam. Dziękuję. Urocze.

              Propnuję lekturę innych materiałów ze strony free.ngo.pl/nadbuhom

              >Zwłaszcza te hafty, które jakże często
              > można zaobserwować na kobiecych strojach, poczawszy od Narewki a skończywszy na
              > Boćkach. AAA

              Z tym obserwowaniem haftów na strojach to chyba licencia poetica, bo nikt na tym
              terenie w strojach tradycyjnych od dawna już nie chodzi, a folklorystyczne
              zespoły wiejskie mają stroje typu cepeliowskiego.
              • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 24.05.02, 13:33
                Jeśli chodzi o hafty - to miała być ironia. Widocznie zbyt "cienka".
                Jedna z moich kuzynek śpiewała kiedyś w takim zespole i w zależności od
                instruktora była albo Białorusinką, albo Ukrainką. Wszelkie zespoły
                folklorystyczne z tych terenów zawsze uprawiały folklor importowany. Żyjemy
                widocznie w tak przelotowym miejscu, że wpływy są bardziej widoczne niż rzeczy
                autentycznie tutejsze.

                Wywodzić przodków aż od VI w. No, no. Tu mnie Pan przebił. Pasuję.

                Jeśli chodzi o nawiedzonego przodka, to poszukiwał on prawdziwej wiary. Coś w
                rodzaju słynnego Wierszalina.
                • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 17:40
                  Gość portalu: AAA napisał(a):

                  > Jeśli chodzi o nawiedzonego przodka, to poszukiwał on prawdziwej wiary. Coś w
                  > rodzaju słynnego Wierszalina.

                  Tak też myślałem - ciekawym byłoby dowiedzieć się o nim czegoś więcej.
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 21:39
          Gość portalu: AAA napisał(a):

          > Szanowny Redaktorze!

          >To do jakiej tożsamości narodowej każde z nas się przyznaje, powinno być
          >osobista decyzją. Ja osobiście czuję się
          > Białorusinką (mimo że nie mówię po białorusku, ani nawet gwarą).


          Oczywiście, każdy może się uważać za kogo chce, nawet za Białorusina (mimo, że
          nie mówi po białorusku, a nawet gwarą - jak się domyślam - ukraińską). Problem
          polega na tym, że to nie my, jako społeczność, określiliśmy się kiedyś narodowo,
          ale narzucono nam przed kilkudziesięciu laty schemat, że jak mieszkasz z dziada-
          pradziada w woj. białostockim i jesteś prawosławny to jesteś Białorusinem. Wielu
          w to nadal wierzy, ale ja takie przekonanie traktuję po prostu jako zwykły
          przesąd (kiedyś np. wierzono, że Ziemia jest płaska i że Słońce krąży wokół
          niej). Nie mam nic przecikow temu, żeby ktoś kto ma rzeczywiście białoruskie
          korzenie etniczne był Białorusinem także w kategorii narodowości, ale gdy chodzi
          o ludzi, których białoruskość bierze się z tego, że "nam tak skazali" to uważam,
          że powinni oni zastanowić się nad tym poważnie, a nie uciekać w jakieś
          fantasmagorie o pograniczu czy dowolności wyboru.
          • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.skydive.pl 23.05.02, 21:54
            AAA kali ty jaszcze na kamputary, zapraszaju na platkarniu rokhitparadu
            (republika.pl./rokhitparad)
            • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:17
              Gość portalu: Zmahar napisał(a):

              > AAA kali ty jaszcze na kamputary, zapraszaju na platkarniu rokhitparadu
              > (republika.pl./rokhitparad)


              Z Szanownym Zmaharom podyskutuju nastupnym razom bo wże pora dodomu.
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 21:53
          Gość portalu: AAA napisał(a):

          > Szanowny Redaktorze!
          > Często oglądam ukraińską telewizję i ten język brzmi dla mnie inaczej niż to co
          > znam z dzieciństwa.

          Język, którym posługuje się telewizja ukraińska to język społeczeństwa z zupełnie
          już innej epoki niż chłopska gwara z Krasnoho Seła czy Oriszkowa (poza tym nikt
          nie zaprzecza pewnych odmienności w fonetyce i słownictwie tradycyjnym). Gdyby
          była Pani góralką znającą jedynie XIX-wieczną polską chłopską gwarę jakiejś
          zapadłej wsi pod Giewontem, bo okolica ta została decyzją Stalina przyłączona do
          do Słowacji i wszystko wokół byłoby słowackojęzyczne, to miałaby Pani podobne
          wrażenie po kontakcie z warszawską TVP.
          • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.skydive.pl 23.05.02, 21:56
            zapraszaju na czat
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:04
          Gość portalu: AAA napisał(a):

          > Szanowny Redaktorze!
          >Rozumiem jednak ludzi, którzy wolą być Ukraińcami. Czuje
          > się wtedy, że ma się za sobą Ruś Kijowską, Chmielnickiego, Kozaków...Bogatą
          > historię. Mity, legendy. Jest o czym opowiadać dzieciom.

          Chyba jednak Pani nie rozumie.
          Może rzeczywiście ktoś zapragnął być Ukraińcem z podanych przez Panią powodów -
          więc równie dobrze mógłby być to ktoś z Bieławieży, Siamianouki czy Haradka, ale
          jestem przekonany, że zdecydowana większość ukraińskojęzycznych Podlaszan, którzy
          uważają się za Ukraińców nie siedziała z kalkulatorem i nie liczyła czy się
          lepiej opłaci być Białorusinem, czy Ukraińcem. W ich wyborze, a właściwie
          odnalezieniu, swojej przynależności narodowej decydujące były język, historia i
          odzczucie tego co jest rzeczywiście bliskie i swoje. W innej sytuacji są ludzie,
          którzy są już w znacznym stopniu oderwani od tradycji przekazywanej z pokolenia
          na pokolenie, ale przykład małych narodw w Europie Zachodniej uczy, że już w
          kolejnym pokoleniu rodzi się pragnienie szukania tego, co jest autentycznymi
          korzeniami.
          • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.skydive.pl 23.05.02, 22:07
            . W innej sytuacji są ludzie,
            którzy są już w znacznym stopniu oderwani od tradycji przekazywanej z pokolenia
            na pokolenie, ale przykład małych narodw w Europie Zachodniej uczy, że już w
            kolejnym pokoleniu rodzi się pragnienie szukania tego, co jest autentycznymi
            korzeniami.

            Prykładova Baski i Irładncy z Ulsteru...
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:09
          Gość portalu: AAA napisał(a):

          > Szanowny Redaktorze!
          Być Białorusinem jest
          > trudniej. Nie ma wielkiej historii. Jakie bajki opowiadać dzieciom? Jakich
          > bohaterów historycznych podziwiać? Trzeba by ich odebrać Polakom.

          Może jest trudniej być takim Białorusinem jak przeciętny Polak jest Polakiem czy
          Rosjanin Rosjaninem. Ale być takim Białorusniem jak większość określanych tą
          nazwą mieszkańców obecnego woj. podlaskiego jest być bardzo prosto. Wystarczy
          tylko wyznawać zasadę "nie wychylać się" i jeżeli jesteś prawosławny, twoi
          rodzice czy dziadkowie są z spod Bielska, Hajnówki czy Białegostoku to wystaczy,
          że nie zaprzeczysz gdy cię działacze białoruscy czy redaktorzy pism i telewizjhi
          z Warszawy nazwą "Białorusin/Białorusinka". A żeby być Ukraińcem, to trzeba
          najpierw "udowodnić żeś nie wielbłąd".
        • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:13
          Gość portalu: AAA napisał(a):

          > Szanowny Redaktorze!
          > Niezależnie od tego kim każde z nas się stanie, niedługo sprawa będzie
          > przebrzmiała, ponieważ podlaskie wsie umierają, a to one były
          > strażniczkami "mowy". Z poważaniem . AAA

          To zamiast ględzić, Wielce Szanowna Pani AAA, naucz się sama języka swoich
          dziadów-pradziadów i naucz tego swoich dzieci - tak jak ja to zrobiłem (i wcale
          im przez to nie jest "ciężej w szkole").
          • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.ipartners.pl / *.skydive.pl 24.05.02, 13:27
            I vialikija hratulacyji Vam, darahi Redaktar za toje,szto prynamści u Vaszaj
            chacie muożna pohovoryti. Adnak spravy nie źmieniać hetyja Vaszyja ci
            Alaksandra Maksymiuka dzietki. Możai astaniemsia tut u niejkim nievialiczkim
            skansenie, hublaczy czarhovaje pakaleńnie u dziunym usim zvonku kanflikcie
            (jasnaja sprava,szto dla Kyjiva astaniemsia Pidlaszszam,dla Mienska
            Padlaszszam). Takija resentymenty, prabaczajcie nie pażyvuć douha (moża
            stvorycca niejki Ukraiński ci Biełaruski Nacyjanalny Park, byccam Słaviński).
            Pautaraćmnie nie choczacca pra toje, szto niejkija biełaruskija idei ubivali
            nam u hołau nie tolki urednyja zachopniki-Mazury, ale i Kastyceviczy,
            Pieravoj,pra Hermaniuka-Skamarocha nie havoraczy. Sztoż - moża i jany nam nadta
            czużyje, bo kantaktavalisia ź Litvinami ź vialikaj Litvy, a nie dachodzili
            svajho nacyjanalnaha akreśleńnia u razmovach z dziedami abo studencka-
            akademickimi asiarodździami UJ ci lubelskich vuczelniau. Szto tyczycca vunii,
            adkazacca u pounaści ad jaje nie nadta można, prynamści uliczajucz toje szto u
            majoj siamiejnaj historyji taksama byli Franciszki i Edvardy. Toje my zdajecca
            skonczyli 150 hadou, aleniesur'jozna nam ciapier malicca u byuszych vunijackich
            cerkvach, siarod vunijackich abrazou - czastki najszaj historyji adraknucca
            nielha, tolki tamu szto jana pryszła z Vatykana, a nie jak ciapierasznia
            liturhija z Maskvy (heta ż maskouska - synadalny abradak). Z pavażańniami
            Zmaharczyk.
            • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 17:43
              Jak baczu - strony pozostały przy swoich stanowiskach. Sąd zamyka posiedzenie.
              • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 193.0.117.* 26.05.02, 15:13
                Jak astalisia - Vy mnie jaszcze bolsz pierakanali, szto na svaje ruodnaje
                hladzieć nie treba z vystay Mienska ci navat Biełastoku. Za toje choczacca
                skazać, szto racyja astajecca pry kożnym z nas - ja maju prava dalej plavać na
                ukrajinśkyj ruch na Padlaszszu, a vy nie dapuszczać navat dumki pra isnavańnie
                niejkich biełaruskazadumanych dziadźkou u Novym bierazovi, ci horsz jaszcze - u
                Dubiczach Cark. Ale moża i niachaj tak budzie, pryznaju Vaszuju kapitulacyju i
                pra zmahannie, jakoje ja tut padniau nikomu i kazać nioe budu, a pieramohu
                śviatkavać budu tolki u krużku bliżejszych znakomych (pra ich nie
                sumnievajciesioa - jany dauno użo Biełarusy). Da sustreczy.
                • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 08:38
                  Gość portalu: Zmahar napisał(a):

                  > Jak astalisia - Vy mnie jaszcze bolsz pierakanali, szto na svaje ruodnaje
                  > hladzieć nie treba z vystay Mienska ci navat Biełastoku. Za toje choczacca
                  > skazać, szto racyja astajecca pry kożnym z nas - ja maju prava dalej plavać na
                  > ukrajinśkyj ruch na Padlaszszu, a vy nie dapuszczać navat dumki pra isnavańnie
                  > niejkich biełaruskazadumanych dziadźkou u Novym bierazovi, ci horsz jaszcze - u
                  >
                  > Dubiczach Cark. Ale moża i niachaj tak budzie, pryznaju Vaszuju kapitulacyju i
                  > pra zmahannie, jakoje ja tut padniau nikomu i kazać nioe budu, a pieramohu
                  > śviatkavać budu tolki u krużku bliżejszych znakomych (pra ich nie
                  > sumnievajciesioa - jany dauno użo Biełarusy). Da sustreczy.

                  Czym buolsz boczka porożnia tym hołosni'ej dudnit koli kotit'sia.
                  • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 212.244.101.* 04.06.02, 15:28
                    Szkada, szto kanczaci treba lozunham, jaki prydumau A. Czobat: Usio rouna,
                    niczoha nie budzie.... (ale jon pisau toje adnosna Biełarusau)
    • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 193.0.117.* 08.06.02, 17:58
      Dziakuj Redaktaru, szto tut można uvachodzić i za staronki "NBiN". Mnohaja leta
      z nahody pierapisu nasielnictva.
      • Gość: ad Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 23:23
        Gość portalu: Zmahar napisał(a):

        > Dziakuj Redaktaru, szto tut można uvachodzić i za staronki "NBiN". Mnohaja leta
        >
        > z nahody pierapisu nasielnictva.

        Skaży dlia mianie ciamkacz Zmahar czomu jak biłorus z Hajnowki czy Bielśka i
        okolić howoryt z ukrainciom z tych samych okolić to perestaje howoryty po
        swojomu i zaczynaje ciamkaci. Czy ne wieryte w bielaruskaść naszoj howorki ?
        Zamało arhumentuv za biloruskościu? Shizofrennia? Miż soboju normalno a z
        ukrainciami wże muczysz wyuczone ciamkanie? Pytaju po szczo ?!!! I ne ide wże
        pro biłorusuv i ukrainćiuv. Ide pro prawdu. Choczesz kohoś z kaliehami
        piarakanaci do czohoś szczo ne wychodyt poza swiato i fiaściwal. Ne światkuj
        szcze. Za rano. Neprawda wyjde bokom. Zobaczysz po spisie. 60 lit wtyskania
        bielaruskasci a tu wyniki na mnoho menszy jak podajut bilorusy. I ne każy szczo
        bojatsia pryznawatysia. Prosto do nykoho toje ne dotyraje. I lude
        polonizujutsia. Diakuju za tyji sotni i tysiaczy spolonizowanych
        nazywanych "biłorusami". To peredowsim diakujuczy nakidaniu czużoho. A
        biełaruskomowny spod Haradka, Zabludowa i Narewki i tak majut biloruskość w
        poważaniu. Mohu założytysia szczo spis pokaże jaka to biloruskość sered
        biłorusuw. Na żal...
        • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 217.11.143.* 12.06.02, 17:18
          A zdavałasia mnie szto toje samaje (amal), szto szanouny ad pisau raniej...
          Viedama ż - kolkaść Biełarusau pavodle pierapisu nie pakaża realnaści (chopic
          paczytać vyskazvańni sacyjałohau dy etnałohau). I dziakuj Bohu, szto toje
          ciamkańnie (ci prosta ciekańnie) vyvodzić u szyroki śviet niekatorych
          Padlaszukou, czamu zapiareczyć nielha. Szto z taho, szto namilnalna
          raźliczvajuć Biełarusy biełastockija dy druhija vorahi narodu na niedzie kala
          100 tysiaczau ludziej, kai i tak lepsz padcierci sabie niekatoryja pryvatnyja
          akolicy niejkaj tam kacapszczynaj. Lepsz u Palaki zapisacca, pakul Miller i
          Cimoszevicz ruki Savie całujuć. A szto tam z naszaj movaj, szto ad hrudziej
          macierynych my adassali, niachaj i jana źhinie, niachaj pieramienicca u nieszta
          festyvalovaje, sapraudny falklornaje. ja na żal z takoha pakaleńnia, jakoje i
          navat padlaszskim dyjalektam z małoha nie razmaulała, tamu i sietoho proklatoho
          litvinskoho ciamkania paliczyć mnie rodnaj (pierszaj) nie można. Ale dla mianie
          byu abaviazak adzin - vypounić toje, szto pierakazali nmie i baćki, i babka.
          Moża heta dziuna, ale jany mnie skazali pra naszu biełaruskaść. Ci jany inaksz
          hetaje razumieli czym ja? Napeuna, ale i my chiba dajszkli da novych czasau i
          tradycyju pa svojmu vypauniajem. I niachaj jana budzie spaskudżana niejkimi tam
          chachłackimi upłyvami - ja usio rounapra toje budu kazać jak pra svaje.
          A vybaczajcie za toje, szto życharou viosak, spalanizavanych pierszaharadczan
          paliczyu Biełarusami, jany za toje na mnie mohuć paskardzicca. Tut nie idzie
          pra ściahi na kożna chacie na 25.III, lae pra svaju hodnaść, jakoj niekatory z
          chachłaincau choczuć vydzierci narodu, zamianiajuczy jahonaje prava
          staropudlaszskimi piśniami dy sałamianymi strecham aposznich pamirajuczych
          chatau.
          • Gość: ad Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 194.204.190.* 13.06.02, 14:22
            Gość portalu: Zmahar napisał(a):

            > A zdavałasia mnie szto toje samaje (amal), szto szanouny ad pisau raniej...
            > Viedama ż - kolkaść Biełarusau pavodle pierapisu nie pakaża realnaści (chopic
            > paczytać vyskazvańni sacyjałohau dy etnałohau).
            Zhadżaju sia szczo ne pokaże, tak jak i ne pokaże kulkosti ukraińców. Ale pytanie
            czomu? Czy napewno lude bojatsia pryznawatysia do biloruskosci ? Ja je perekonany
            szczo tak. Ja sam bojusia. Jak wże pryszła ankieterka spisowa i zapytała:
            narodowość? czerez chwilku zadaw sobi pytanie, czy można pryznawatysia, czy
            warto, czy ne poszkodyt meni i mojim dietiam? Sakzaw babi prawdu. I chocz ne
            mohła powieryty powtorył chyba z 3 razy - ukrainiec. Ale z druhoho boku: czy
            znajesz kraj na zemli, de menszosti kotory majut podobnu do nas sytuacju ne
            bojatsia? Bo ja ne znaju. Wsiudy ne liubiat inszych, smijutsia z ich mowy,
            zwyczaju, reihii itd. I do toho szcze menszosti trymajutsia na terytoriach mensz
            rozwynutych, na sełach. To takoż wpływaje na stereotyp menszosti - wieśniaka:
            biłorusa, ukraincia ale i polaka na Bilorusi czy Ukrajini, Serba Łużyckoho,
            Bretonczyka i Baska. No i szczo? I inszy jakośtrymajutsia a my narikajem na
            polaków. Narikajem, chocz wsi znajut szczo od nas zależyt jak na sposterihajut
            inszi.

            I dziakuj Bohu, szto toje
            > ciamkańnie (ci prosta ciekańnie) vyvodzić u szyroki śviet niekatorych
            > Padlaszukou, czamu zapiareczyć nielha.
            Wywodzić? A kohoż wono tak wywodzić w świet?! CHocz z druhoho boku racja, tak
            skuteczno wywodzić szczo ciła intelihencja nawet niby swidoma nacjonalno, po
            biełlicejach wyjiżdżaje z Podlasia. Szczoś ne tak z tym patriotyzmom i
            wywodżeniom na ludy.
            Szto z taho, szto namilnalna
            > raźliczvajuć Biełarusy biełastockija dy druhija vorahi narodu na niedzie kala
            > 100 tysiaczau ludziej, kai i tak lepsz padcierci sabie niekatoryja pryvatnyja
            > akolicy niejkaj tam kacapszczynaj. Lepsz u Palaki zapisacca, pakul Miller i
            > Cimoszevicz ruki Savie całujuć.
            Zhadżaju sia w 100 %. Ale jaki pryczyny? Czomu ciłyj czas ono rozliczyawjut a
            nyczoho czerez kilkadesiat lit ne zrobyli szczob taja sotnia uważałasia za
            biłorusów. Straczona szansa z odnoho boku.Z druhoho odnak, ja za swoim. Lude,
            nawet jak i ne oswiczony, znajut szczo zaproponowana im biloruskość jakoś
            nepasuje. Nawet stari kotory ne pokanczali szkoł, znajut szczo ichnia mowa i
            kultura insza jak biłoruska.
            A szto tam z naszaj movaj, szto ad hrudziej
            > macierynych my adassali, niachaj i jana źhinie, niachaj pieramienicca u nieszta
            > festyvalovaje, sapraudny falklornaje. ja na żal z takoha pakaleńnia, jakoje i
            > navat padlaszskim dyjalektam z małoha nie razmaulała, tamu i sietoho proklatoho
            > litvinskoho ciamkania paliczyć mnie rodnaj (pierszaj) nie można. Ale dla mianie
            > byu abaviazak adzin - vypounić toje, szto pierakazali nmie i baćki, i babka.
            Ja toż akurat z toho pokolinnia kotore ne rozmawlało od małoho po swojomu.
            Nauczywsia howoryty może w 16-18 lit. Bo chotiw a ne bo w szkoli nauczali. Zadaw
            sobi toj trud chocz batki uczyli po polśku a didy toż sledzkowali aby ono ne
            zepsuty ditia. I może same tomu szczo sam dochodyw do swojoho, moja swidomość je
            insza jak bolszosti: i tej spolonizowanoj i biloruskoj. No ale jak by perejszow
            czerezfiltr biełliceja de wytłumaczyli by szczo haworka starabiełaruska, a wsio
            reszta tak peremieszane szczo ne dojdesz tołku, to może by tohdy dumaw tak jak i
            ty. A obowiazok ja toż społaniju. Utrymuju mowu i zwyczaji mojich prodków a ne
            importowany, chocz tak na pewno buloby lochsz.
            Moża heta dziuna, ale jany mnie skazali pra naszu biełaruskaść. Ci jany inaksz
            > hetaje razumieli czym ja? Napeuna, ale i my chiba dajszkli da novych czasau i
            > tradycyju pa svojmu vypauniajem.
            Pa swojamu czy raczej nowa świecka tradycja? Czym to skończyłosia w "Misiu" to
            chyba znajesz. W prypadku podlaszskich biłorusów ide do toho samoho. Dla mene toż
            howoryli o biloruskości. Ale zadawsobi trud perestudiowania toho poniattia. I tak
            jak Mickiewicz pysaw "Litwo, ojczyzno moja.." ne dumajuczi o dzisiejszoj Litwi,
            tak naszy predki howoryli o biloruskosti. Sam toje pryznajesz, ale ne choczesz
            hłybiej wchodyty w temat, bo bojiszsia szczo pod warstewkoju biloruskosti szczoś
            insze. No ale po szczo zdyraty farbu. W kinci ukrainci to faszysty, uniaty i
            wredny liude a podlaski podróbki robiat toje za hroszy z Kanady abo tomu, szczo
            Ukrainci to kozaki a bilorusy wieśniaki. Można toż skazaty szczo my je tak słabi
            szczo ne ma szczo szukaty prawdy, a ity w pered, ne ohliadatysia, bo ne ma czasu.
            Utrymaty fajny skansen, kotory nykomu ne miszaje, bo bilorus ne utożniujetsia z
            nyczym kiepśkim. Można i tak
            > I niachaj jana budzie spaskudżana niejkimi tam
            > chachłackimi upłyvami - ja usio rounapra toje budu kazać jak pra svaje.
            > Spaskudżana to wona je biloruskimi wpływami czerez dijalność po wojni
            biloruskich orhanizacji, a i tak ne poddałasia
            A vybaczajcie za toje, szto życharou viosak, spalanizavanych pierszaharadczan
            > paliczyu Biełarusami, jany za toje na mnie mohuć paskardzicca. Tut nie idzie
            > pra ściahi na kożna chacie na 25.III, lae pra svaju hodnaść, jakoj niekatory z
            > chachłaincau choczuć vydzierci narodu, zamianiajuczy jahonaje prava
            > staropudlaszskimi piśniami dy sałamianymi strecham aposznich pamirajuczych
            > chatau.
            Ne rozumieju, "chachłaincy choczuć vydzierci hodnaść"? Czy dumajesz szczo
            biłoruskość powerchowna tak im toju hodność dała? Chyba na odwrót. Lude
            uważajutsia za horszych od wsiakich inszych nacjonalniosti. A bo to mowa ne
            chorosza, a bo my taki słąbi i bez szans. Sam znajesz jaki naszy liude. De tu
            hodność?! W biloruskoj swidomosti?! Strichy, chaty i staryja bielaruskija pieśni
            z krynicy bielaruskaj kultury Hajnauszczyny i Bielszczyny to ja baczyw raczej na
            fiaścinach BHKT. Skutecznie to odohnało mołod' od biloruskosti, i tomu ja je
            protyw striech i zołotych zubuw w wydaniu ukrajinskim. No ale z druhoho boku ono
            toje zostałosia na sełach i toje prawdywe. A od czochoś treba zaczaty swoji
            koreni. Wyszli my z striech i ne zabuwajem, ale i do wyboru je kultura suczasna,
            kotora traflaje do mołodi, i to ne koneczno tomu szczo wona ukrajinska, ale proto
            atrakcyjna. O czym swidczat lude prychodiaczy na ukrajinski imprezy w Bilśku,
            Biłostoci i w inszych misciach. Chaty oczewydno rozpadutsia ale lude budut ity do
            peredu pamiatajuczy "staropudlaszski piśni dy sałamiany strechy aposznich
            pamirajuczych chatau" a nie dziejnaść kamunistycznaj partii Zapadniaj Bielarusi,
            administratywno zawodżeni biełliceji i kiepśko perewediony piśni o kozakach.
            • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 193.0.117.* 14.06.02, 12:35
              I paśla taho piśma mnie zdajecca szto niejki Palak czytajuczy hetaje usio
              budzie tolki zaśmiejvacca, a kali jon ź Biełastoku budzie to moża i niejkaje
              szampanskaje adczynić. Pierakanać usich da ukrainstva... Lohka było b. Usie
              stalib radoczkam pad tymiż blokami i na ukraińskich imprezach u Bielsku dy
              Biełastoku iznou tańcuvali pry folkovaj muzycy - rodam prosta z hetaj samaj
              zabavy, ź jakoj jon sam paśla dzieviaci miesiacau macierynaj żurby
              naradziusia... Usio hulajem, tancujem, czarhovyja festy(ny) spraulajem. Żyve i
              pasiecca taja ukraińskaść na Padlaszszy. Napeuna tak lahczej, kali adkidajecca
              kamunizm, treba sabie niejkuju novuju cacku prydumać. Hałouna, kab svojska, kab
              rodnaje (majesz racyju szanouny ad - ja pra tuju praklatuju sialanskuju rodnaść
              dy svojskaść vierszy u biełliceji vyvuczau)... I tolki tady, z pounaj
              śviadomaściu hetaj naszaj rodnaści "Nese hala vodu" paczujem ukrainskaść. Ale
              szkada, szto jana zaużdy budzie druhoha sortu. Nie chopić chacia b hetaj
              praklataj UPA, faszyzma (Boża, jak prydaubsia jon Biełarusam) czy tam jaszcze
              czahoś. Zamroim pra kazactva (szto i vypadku Padlaszsza, ź vieku viakou
              karaleuskich viosak heta prosta niedarecznaść), pra śviatuju naszu vieru
              pravałaunuju... Kurna, ale jakim Ty budziesz Ukraincam? Pakul ukrainstva na
              Padlaszszy heta tolki adna televizijnaja prahrama, Ryżyk dy Hauryluk. Tak i
              usio. Folklor, historyja i ...? Prabaczaj, ale mnie zdjecca szto na dany
              histaryczny momant zakidajuczy Biełarusam na Padlaszszy stvareńnie noovaj
              tradycji zachouvajesz u hołasie nutu niejkaj ironii. Z taho szto ja viedu
              Padlaszsza była ź biełaruskim rucham ad samaha jaho paczatku. (nie budu havaryć
              pra Viealikaje Kniastva, heta hublaje sens). Dzie raniej byli Ukraincy? Kali
              prosty toj ukrainskamouny narod stvaryu niejkaha ukrainskanacyjanalnaha
              dziejacza (niew prymaju arhumentau za Babrouskim, Ihnatoviczam ci Sasnouskim).
              Czamu ja maju ustydacca za toj narod, jakomu pdtyrkvajecca ceły czas jak nie
              (vialika)ruskaśc, to polskaść ci jaszcze ukrainskaść? Jany i biełarusami siabie
              nie paliczuś, adnak nie abaznaczaje hetaje prostaha pryrostu kolkaści
              Ukraincau. Czamu? Ci strastnatierpcy spad siniażoutaha ściaha takasam czużyja
              postruskaj nacyjanalnaj mienszaści u Polszczy? Dajcie ludziam niejkuju
              alternatyvu. Usim ludziam, nie tolki tym, jakija zachoplivajucca na czużynie u
              biełastoku "Jarom" ci "Harpynaj" (davoli mocna jana up[isvajecca u hetu
              pryviedzieniu z bieżanstva svojskaść).
              A szto tyczycca biełaruskich kamunistau. Jany tut byli, a dzie ukrainskija?
              Czamu Palaki pisali tolki pra ukrainskaść Brestczyny dy Padlaszsza, a tut było
              cicha jak u ciomnuju studzienskuju nocz? Czamu ruch ukrainski pierad vajnoju
              nie dajszou da Bielska? Czamu chłopci ź Biełavieży dy Dubinou nie paciahnuli za
              saboj narodnych mas? Prabacz, szanouny ad, ale heta nie sprava masavaści ruch,
              hetaje naszaje tut vyżyvańnie. Ceły czas idzie pra jakaść, ale pakul u
              ukrainskim halinie u biełastockim kraju niczoha cikavaha nie czuvać. (Vy ż
              robici tut znou niejki sentymentalna - ramantyczny skansen).
              Da chutkaj suviazi...
    • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 14.06.02, 22:48
      Przeczytalam pare razy ostatnie wypowiedzi i za nic nie mogę zrozumieć o co
      chodzi z tym ciamkaniem?

      Nie mówię tutejszą gwarą, zresztą co znaczy tutejszą, jeśli każda wieś mówi
      inaczej? Ale słuch mam dobry i słyszę, że we wsi moich przodków nie mówi
      się "szczo". "Szczo" mówi się, owszem, ale dwie wsie dalej. Moja polska część
      rodziny słysząc ukraiński i tutejszy gwarowy uważa te dwa języki za inne, ale
      rozumiem, że to nie jest argument dla "Ukraińców Podlaszsza". Ze zdumieniem
      obserwuję rozwój "ukraińskości". To naprawdę jakiś fenomen. Mnie to zdumiewa
      tym bardziej, że pamiętam, jak w dzieciństwie babcia pokazywała mi chatę, w
      której przed wojną mieszkała jedyna we wsi Ukrainka. Nazywała się Luba, ale
      ludzie mówili o niej Celuba. Z opowiadan babci i innych pamiętam, że uważana
      była za elemeny "obcy". Napływowy. Nie była ich. Ale to tez nie jest argument.
      Rozumiem. Jeżeli jednak czytam, że tutejszy "prosty naród" odkrył w
      sobie "ukraińskość", to natychmiast przypomina mi się Celuba, a raczej
      stosunek "prostego narodu" do niej. Nie chcę nikogo obrażać, ale według mnie
      ten rozwój "ukraińskości" jest efektem swoistej propagandy. Pozazdrościć
      skuteczności.

      Wszystko to i tak nie ma znaczenia, ponieważ "prosty naród" wymiera. Wymarły
      już wsie. Zwijają się miasteczka. W dużych miastach język, nieważne z tej czy
      innej wsi, nie utrzyma się. Nic sie na to nie poradzi. Ja straciłam język
      wczesniej (nigdy go nie posiadałam), wasze dzieci czy wnuki (daj Boże
      praprawnuki) później. Ale to jest nieuniknione. Nie zatrzymacie młodzieży tam,
      gdzie nie ma dla niej przyszłości. Chciałabym się mylić. Jedyne co można
      zrobić, to przechować świadomość korzeni.

      Życzę jeszcze długiej dyskusji. Pozdrawiam. AAA

      • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 193.0.117.* 19.06.02, 11:50
        Dy kancy kancou niejki ćviarozy hołas u hetaj dyskusyji. Mo i sapraudy naszyja
        dzietki użo pacznuć viasioła pszekaci, kali tolki pryjeduć na daczu u babulinaj
        chacie - nievażna ci pad CZaromchaju ci Naraukaju. Vażnaje toje, szto sapraudy
        Biełarusy (a navta Ukraincy) nie stvaryl;i niejkaha atrkcyjnaha moładzi kuska
        śvietu, jaki prypisauby jaje das niejkaj nacyjanalnaści. I pakul Biełaruś nie
        praczniecca z postkamunistycznah snu, pakul Ukraina nie raskolicca na dźvie
        roznakulturovyja dziarżavy, i pakul nie stanuć narmalnymi bahatymi krainami,
        uvieś natoup nacmienau nie pakażacca jak niejkija nie tolki niepalaki, ale i
        jak Biełarusy ci Ukraincy. i tamu, pakul jaszcze pravincyja Europy śpić
        hłybokim snom, nam lahczej chiba budzie kantynuavać hetuju maleńkuju dziejanść,
        jakuju paczynali naszyja dziady (u Hramadzie, u Skamarocha ci Bułak-
        Bałachovicza), jakuju pradoużvali baćki (u aplonvanym usimi BHKT, ci aplovanym
        mienszaj kolkaściu BASie) i astaniemsoa pry prymusovaj biełarutenizacyi (chaj
        Vam budzie, pavażany Redaktar)Padlaszsza.
        • Gość: partyzan Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.pronar.pl 19.06.02, 14:57
          Panie Zmahar czytajac pana wypociny i wywody "trzeźwo myslących - czytaj AAA"
          ukazuj się mi przed oczyma postać mego wujaszka też zagorzałego białorusa i
          swego czasu reptera (od przypadku do przypadku" czasopisma Niwa. Stara się on
          mówić i pisać takim samym językiem jak pan, niestety jako jedyne w mej wsi.
          Mnie np. śmieszy kaleczenie swego rodzinnego (wioskowego) języka przez
          takie "cierebaczenie" gdyż jest to sztuczna białorusyfikacja ludności rodzmej.
          Szanuję język białoruski jak zreszta inne ale w okolicy Czeremchy, Kleszczel
          jest on językiem raczej obcym, co innego okolice Narewki, Lewkowa. A pani AAA
          polecał był przeanalizowanie gwar białoruskich i ukraińskich tych terenów i nie
          tylko, a następnie wypowiadanie sie na te tematy. Rozwój ruchu ukraińskiego nie
          jest dziełem jakiejkolwiek propagandy Szanowna Pani (dotyczy to raczej
          rozwojowi BTSK w latach Polski Ludowej, gdzie główni działacze BTSK byli i
          zagorzałymi działaczami ukochanej partii) a raczej przełamania monopolu
          białoruskiego. Przełom ten uświadomił ludziom z tych terenów że ich język
          znacznie rózni się od białoruskiego (patrz język używany przez pana Zmahara -
          dla mnie ciężko zrozumiały, u nas ludzi posługujących się tym językiem nazywa
          się "lićwin")i dał możliwość swobodnego przeanalizowania swego pochodzenia bez
          nacisków ze strony władzi działaczy BTSK. Dowodzi tego ilość uczestników imprez
          organizowanych przez Związek Ukraińców Podlasia, oraz dzieci uczęszczających na
          język ukraiński w szkołach, gdzie nie trzeba łamać języka "cierebacząc" po
          białorusku ja rozmawiać tak jak rozmawiają rodzice i dziadkowie na wsi. Pani
          sprawą a raczej stratą jest fakt że utraciła swe korzenie, może kiedyś je
          odnajdzie, życzę jej tego.
          Jeszcze mam pytanie do szanownego Pana Zmahara jak pan wytłumaczy fakt iż
          na przeglądach piosenki białoruskiej, na Basowiszcze i innych tego typu
          imprezach sporą część repertuaru stanowią piosenki ukraińskie, czyżby ludność
          tutejsza tzw. przez was "białoruska" nie znała typowo białoruskich piosenek,
          hmm nie denerwuje to pana zagorzałego wroga ukraińców. Dla mnie jest to
          żenujące gdy ukraińskie piosenki na siłe przerabia się (czytaj białorusyfikuje)
          na białoruską modłę.
          Pozdrawiam cały ruch ukraiński na podlasiu.
          Partyzan
          • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 08:33
            Gość portalu: partyzan napisał(a):

            > Pozdrawiam cały ruch ukraiński na Podlasiu.

            Za pozdrowienia dla ruchu (swego czasu - 1989 r. - wydałem nawet
            jednodniówkę "Wisti Ukrajinśkoho Nacionalnoho Ruchu Pidlaszsza) dziękuję - w
            imieniu znanych mi osobiście jego przedstawicieli.
            W stanowisku Zmahara i Partyzana jest zasadnicza rozbieżność pozycji wyjściowych.
            Pierwszy optuje za tym by za wszelką cenę trzymać się zbudowanej w okresie
            powojennym przez władze państwowe - E. Mironowicz w swojej ostatniej książce o
            polityce władz PRL wobec mniejszości twierdzi, że z polecenia Kremla -
            białoruskiej fasady (szkolnictwo, BTSK, "Niwa" etc.), którą na pewien czas
            skutecznie przysłonięto rzeczywiste stosunki etnograficzne na terenie Podlasza
            (chodzi mi o etnicznie ukraińskie Podlasze, a nie o polskie Podlasie czy
            białoruski Biełastocki Kraj). Natomiast Partyzan słusznie staje po stronie tych,
            którzy uważają, że najpiękniejsza nawet fasada nie może stać się fundamentem do
            budowania przyszłości. Identyczne stanowisko zajmuje AD.
            W takiej sytuacji wszelka dyskusja pomiędzy Zmaharom z jednej i Partyzanom oraz
            AD z drugiej strony sprowadzać się będzie raczej do prezentacji własnych
            przekonań, bo on jest już na fakty uodporniony (zresztą głupio jest przyznawać
            się do błędów), a oni już je znają.
            • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.tpnet.pl / 213.25.92.* 20.06.02, 16:27
              Spoviedź (niepapraunaha) nacyjanalisty.
              1. Vieru u Boha usiemahutnaha, jaki pamiaszau usim ludziam movy, zverbavau suprać
              siabie "vsie jazycy" i tym czynam daviou miż inszym da hetaj dyskusyi (chacia
              heta użo sapraudy manałohi).
              2. Stradaju niaszczaściem usich narodau u niavoli; usich, jakim da hetaj pary
              havorycca chto jany i kim być nie pavinny.
              3. Szanuju dziadou, ichnija vyraszenni, ichnija naszczadkam zapaviety.
              4. Cieszyć mnie zaużdy dobraje słova maich adnaplamieńnikau, pavażaju usich
              adnadumcau. (chacia u maim vypadku aposzniaje nie zaużdy takoje ż prostaje).
              5. Movu baćkou zachouvaju, tak jak i jany zastalisia pry dziedavaj. (chi, chi -
              heta u vypadku padlaszsza użo sapraudny anachronizm, jak douha jaszcze budziem
              budavać naszaje nacyjanalnaje samaakreślańnie na tolki etnahraficzna -
              kijeuskaruskich źviestkach).
              Vybaczajcie szanouny Redaktar, ale kali havaryć pra svaje minułaje ruodnoje, to
              chyba ne budem hovoryti pro Halickuju Ruś czy szcze pro tuju proklatuju
              Lituovśkuju derżavu, kotora u nas zzahostiła na duovhi peryjod, czy tam szcze
              inszuju Koronu Puolśku (jakije dumny byli puodlaszśki chłopci z toho, szto
              podnaczaleny samomou korolowi puolśko - lituovśkomu pisav szcze Kolberh), abo, ne
              daj Buoh Ruśkomu Carstvu. Oj, majutsia Ukrajinci so swoim noarodom - jak odnyje
              liezut w moskalstvo to druhije v Biełuorusov czy szcze huorsz - stvorajut jakijeś
              łemkuovśki czy rusinski narody. A tyje, na kotorych propahanda ne vpłynuła
              podnaczalujatsia Polakam...
              Cholera, vsie pomylajutsia. Dobre, szto niećviarozadumajuczyja Zmahary czy tam
              szcze inszy AAA choczut szcze z pravdzivymi Ukrajinciami hovoryti. Szto społuczje
              Ukrajińciuv puodlaszśkich so śviadomymi Ukrajinciami Vołynia czy Hałyczyny?
              Odnaja mova (?), bo pro inszoje hovoryti vże i za puozdno. Mentalitet narodu
              pomieniany (czerez puolśko-biełoruśku propahandu), vieru Moskali odobrali...
              Rzeczywście, najlepiej stati teper u Hajnuovci kraijinciom, bo może za deset'
              liet syn vydumaje szcze sztoś inszoho... (Prawosławni Polacy - do boju o ostatnie
              etnograficzne ukraińskie wioski Podlasia!!!)
              • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 11:41
                Jak baczu, to wże ne forum a prosto Hyde Park.
              • Gość: partyzan Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.pronar.pl 21.06.02, 15:01
                Panie Zmahar gdybym był nacjonalistą z krwi i kości więcej by Pan nie pisał
                tych bzdur na tej stronie. Może Pan jest paranoikiem i ma manię prześladowczą?-
                to można leczyć, jeśli Pan nie wie. Radzę umówić się na konsultacje.
                Z szacunkiem Partyzan
                • Gość: Zmahar Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 193.0.117.* 24.06.02, 17:45
                  Gość portalu: partyzan napisał(a):

                  > Panie Zmahar gdybym był nacjonalistą z krwi i kości więcej by Pan nie pisał
                  > tych bzdur na tej stronie.

                  Chiba znou roznyja definicyi nacyi i nacyjanalizmu nam miaszajuć...



                  Może Pan jest paranoikiem i ma manię prześladowczą?-
                  >
                  > to można leczyć, jeśli Pan nie wie. Radzę umówić się na konsultacje.
                  Tolki czakaju prapanavanaha Vami, Vialiki Padpolszczyku, terminu.

                  >Z szacunkiem Partyzan
                  Z pavażańniem vialika pakutnik Zmahar.
                  P.S. A adaznieszsia da mianie na niejkaj uschodniasłavianskaj movie? (tady
                  terapia majho skryulenaha śvietapohladu budzie na szmat lahczejszaj)

          • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 22.06.02, 22:51
            Bardzo prosze o wyrazne akapity, bo inaczej zle sie czyta.

            Gość portalu: partyzan napisał(a):
            > Szanuję język białoruski jak zreszta inne ale w okolicy Czeremchy, Kleszczel
            > jest on językiem raczej obcym, co innego okolice Narewki, Lewkowa.

            Bardzo prosze o wyjasnienie jakie okolicznosci przyrody spowodowaly powstanie
            nieprzebytej bariery jezykowej pomiedzy ludnoscia Kleszczel a ludnością Narewki.

            > A pani AAA
            > polecał był przeanalizowanie gwar białoruskich i ukraińskich tych terenów i nie
            > tylko, a następnie wypowiadanie sie na te tematy.

            To jest forum. I wolno mi.

            > Rozwój ruchu ukraińskiego nie
            > jest dziełem jakiejkolwiek propagandy Szanowna Pani

            Nie myslałam o propagandzie prowadzonej przez jekies organizacje. Chociaż... nie
            dostajecie zadnej dotacji?

            >Przełom ten uświadomił ludziom z tych terenów że ich język
            > znacznie rózni się od białoruskiego

            Pewnie. I od ukraińskiego również. To nawet ja słyszę.

            > dał możliwość swobodnego przeanalizowania swego pochodzenia bez
            > nacisków ze strony władzi działaczy BTSK.

            Nigdy nie spotkałam nikogo z BTSK.


            > Dowodzi tego ilość uczestników imprez
            > organizowanych przez Związek Ukraińców Podlasia,

            To akurat niczego nie dowodzi. Ja czasami tez tam przychodzę.

            > oraz dzieci uczęszczających na
            > język ukraiński w szkołach, gdzie nie trzeba łamać języka "cierebacząc" po
            > białorusku ja rozmawiać tak jak rozmawiają rodzice i dziadkowie na wsi.

            Ale chyba nie muszą mówić "szczo"?

            > Pani
            > sprawą a raczej stratą jest fakt że utraciła swe korzenie, może kiedyś je
            > odnajdzie, życzę jej tego.

            Gdybym utraciła świadomość korzeni, nie byłoby mnie tutaj. Pisałam o języku, a to
            co innego. Gdybyście to rozróżniali i nie traktowali takich jak ja z pogardą,
            może inni tez przyznawali się do tych korzeni?

            > Jeszcze mam pytanie do szanownego Pana Zmahara jak pan wytłumaczy fakt iż
            > na przeglądach piosenki białoruskiej, na Basowiszcze i innych tego typu
            > imprezach sporą część repertuaru stanowią piosenki ukraińskie, czyżby ludność
            > tutejsza tzw. przez was "białoruska" nie znała typowo białoruskich piosenek,

            Hmm. To nie do mnie, ale odpowiem. Tutaj nigdy nie było (przynajmniej za mojej
            pamieci) autentycznego folkloru. Wszystko to cepelia. Raz białoruska, raz
            ukraińska. Zależnie od organizatora imprezy.

            Pozdrawiam wszystkich. Również Ukraińców Pidlaszsza? Tak to się pisze? AAA
            • Gość: partyzan Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.pronar.pl 24.06.02, 11:53


              > Bardzo prosze o wyjasnienie jakie okolicznosci przyrody spowodowaly powstanie
              > nieprzebytej bariery jezykowej pomiedzy ludnoscia Kleszczel a ludnością Narewki

              > Stwierdzenie to świadczy o bardzo Pani płytkiej wyobraźni, gdyby pani raczyła
              sobie zadać trud i zmusić szare komórki do pracy to zapewne doszła by do wniosku
              iż Puszcza Biłowieska stanowiła nie mały problem w kolonizacji tych terenów, a
              kolonizacja odbywała się ogólnie rzecz traktując z trzech kierunków, a o
              szczegółach proszę poczytać. Odsyłam do lektory (nie poraz pierwszy).

              >
              > To jest forum. I wolno mi.

              > Oczywiście że wolno tylko że głośne wygłaszanie tez musi być poparte dowodani a
              nie swoim widzimi się, takie są ogólne prawa.

              >
              > Nie myslałam o propagandzie prowadzonej przez jekies organizacje. Chociaż... ni
              > e
              > dostajecie zadnej dotacji?

              > Dotacje dostaja i organizacje białoruskie, niemieckie i litewskie z jakiego
              powodu nie miały by dostawać organizacje ukraińskie (mowa o dotacjach rządowych z
              budżetu). Zastanawiam się tylko skąd bierze kasę radio "RACJA" oprócz dotacji
              rządowych.

              >
              > Pewnie. I od ukraińskiego również. To nawet ja słyszę.

              > Znów płytka znajomość problemu.

              >
              > Nigdy nie spotkałam nikogo z BTSK.
              >
              > Nic pani nie straciła, niczym się nie różnią od betonu partyjnego.
              > To akurat niczego nie dowodzi. Ja czasami tez tam przychodzę.
              > Według mnie dowodzi.

              >
              > Ale chyba nie muszą mówić "szczo"?

              > Nie "muszą" ale chcą gdyż tak rozmawiaja ich rodzice, słabo zna Pani gwary
              białostoczyzny.

              > Gdybym utraciła świadomość korzeni, nie byłoby mnie tutaj. Pisałam o języku, a
              > to
              > co innego. Gdybyście to rozróżniali i nie traktowali takich jak ja z pogardą,
              > może inni tez przyznawali się do tych korzeni?

              > Nikogo nie traktujemy z pogardą, robi to raczej BTSK

              >
              > Hmm. To nie do mnie, ale odpowiem. Tutaj nigdy nie było (przynajmniej za mojej
              > pamieci) autentycznego folkloru. Wszystko to cepelia. Raz białoruska, raz
              > ukraińska. Zależnie od organizatora imprezy.
              >
              >Takie stwierdzenie dowodzi iż nie ma już Pani korzeni i jest totalna laiczką w w
              tym temacie.
              > Pozdrawiam Partyzan

              • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 24.06.02, 13:02
                Gość portalu: partyzan napisał(a):

                > Stwierdzenie to świadczy o bardzo Pani płytkiej wyobraźni, gdyby pani racz
                > yła
                > sobie zadać trud i zmusić szare komórki do pracy to zapewne doszła by do wniosk
                > u
                > iż Puszcza Biłowieska stanowiła nie mały problem w kolonizacji tych terenów, a
                > kolonizacja odbywała się ogólnie rzecz traktując z trzech kierunków, a o
                > szczegółach proszę poczytać. Odsyłam do lektory (nie poraz pierwszy).
                >

                No może w VI w.n.e. I jeszcze odrobinę później. Moją wyobrażnię ukształtował Thor
                Heyerdahl. Ma się więc dobrze. I podpowiada, że Puszcza Białowieska to nie
                bezkresne oceany, a już zwłaszcza bliżej naszych czasów.

                > Oczywiście że wolno tylko że głośne wygłaszanie tez musi być poparte dowod
                > ani a
                > nie swoim widzimi się, takie są ogólne prawa.
                >

                O jakie tezy ci chodzi? Istnienie Celuby było faktem niezaprzeczalnym. Chyba że
                wg ciebie opinia wyrażona na forum musi być poparta stopniem naukowym.

                > Dotacje dostaja i organizacje białoruskie, niemieckie i litewskie z jakieg
                > o
                > powodu nie miały by dostawać organizacje ukraińskie (mowa o dotacjach rządowych
                > z
                > budżetu). Zastanawiam się tylko skąd bierze kasę radio "RACJA" oprócz dotacji
                > rządowych.
                >

                Czyli jednak.

                > Znów płytka znajomość problemu.

                Nie, jedynie dobre ucho.

                > Nic pani nie straciła, niczym się nie różnią od betonu partyjnego.

                Precz z działaczemi wszelkiej narodowości.

                > > Nie "muszą" ale chcą gdyż tak rozmawiaja ich rodzice, słabo zna Pani gwary
                > białostoczyzny.

                Znam dobrze gwarę pewnej okolicy. Tam nie mówi się "szczo".

                > >Takie stwierdzenie dowodzi iż nie ma już Pani korzeni i jest totalna laiczk
                > ą w w
                > tym temacie.

                A pewnie. Przejrzałam kilka wątków, nazwijmy to, ukraińskich, i głownym
                argumentem używanym w dyskusjach przez orędowników "ukraińskości" tych terenów
                jest by pójść i poszukać odpowiedniej literatury. Najczęściej w "Nad Buhom i
                Narwoju". Kiedyś jechałam pociągiem razem ze Świadkiem Jehowy i Adwentystą Dnia
                Siódmego. Dyskusja pomiędzy nimi była bardzo ożywiona. Ale zupełnie niedostępna
                dla pozostałych osób, ponieważ słyszało się zamiast argumentów jedynie numery
                wersetów Biblii. Tak to zaczyna wyglądać i w naszym przypadku.

                W żadnym poście nie negowałam opinii, że gwary tych terenów wykazują cechy
                ukraińskie. Kto chce może się uważać za Ukraińca. Według mnie jednak świadomość
                narodowa jest sprawą nieco bardziej skomplikowaną niż zważenie wpływów
                ukraińskich i białoruskich i obserwowanie, w którą stronę przechyli się szalka.
                Dziwiło mnie tylko to nagłe rozbudzenie ukraińskiej świadomości narodowej w
                masach. Zwłaszcza, że dobrze znam te masy.

                Jak wnioskowanie o narodowości na podstawie języka może być zawodne niech
                poświadczy sprawa Łemków, którzy mówią językiem nazwijmy to "ruskim". A przecież
                nie są nawet Słowianami.

                Najważniejszej sprawy nawet nie tknąłeś. Pozdrawiam. AAA

                • Gość: Redaktor To się Łemkowie zdziwią! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 17:41
                  Gość portalu: AAA napisał(a):

                  > Jak wnioskowanie o narodowości na podstawie języka może być zawodne niech
                  poświadczy sprawa Łemków, którzy mówią językiem nazwijmy to "ruskim". A przecież
                  nie są nawet Słowianami.

                  To się Łemkowie zdziwią, jak się o tym dowiedzą, bo zarówno ci, którzy przyznają
                  się, że są Łemkami-Ukraińcami, jak i ci, którzy twierdzą,że są Łemkami-Łemkami,
                  swojego słowiańskiego pochodzenia nie negują. Niektórzy polscy publicyści
                  próbowali przypisywać im pochodzenie od jakichś wołoskich pasterzy, ale w
                  rzeczywistości można co najwyżej mówić o osadnictwie prowadzonym na prawie
                  wołoskim.
                  • Gość: AAA Re: To się Łemkowie zdziwią! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 24.06.02, 22:49
                    No oczywiście. Jedynymi słusznymi poglądami są poglady naukowców ukraińskich.
                    Łemkowie-Ukraińcy? Co to za dziwoląg? Łemkowie się pewnie bardziej zdziwią
                    kategorycznościa twoich stwierdzeń.
                    • Gość: Redaktor Re: To się Łemkowie zdziwią! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 11:16
                      Łemkowie to peryferyjna ukraińska grupa etnograficzna. Częśc z nich ma
                      ugruntowaną ukraińską świadomość narodową (najaktywniejsi zreszeni są w
                      Zjednoczeniu Łemków - Objednannia Łemkiw, wchodzącym w skład Związku Ukraińców
                      w Polsce - organizują m.in. Łemkowską Watrę), częśc zaś dąży do uznania ich za
                      odrębny naród (Stowarzyszenie Łemkiw - Stowaryszinia Łemkiw), a pomiędzy jest
                      cały wachlarz, że tak powiem - "mieszanych stanów świadomości". W "przegląśdzie
                      Prawosławnym" jest eksponowana głównie ta druga grupa, z racji tego, że wśród
                      jej aktywistów jest więcej osób wyznania prawosławnego, chociaż prawosławny
                      biskup przemysko-nowosądecki Adam jest z przekonania Ukraińcem. Taka jest
                      sytuacja, a jak się o faktach nie ma pojęcia to lepiej się nie wypowiadać -
                      chyba, że już "ma się poglądy" (to taki stan umysłu, w którym już niczego
                      więcej nie chce się wiedzieć, bo wystarcza przekonanaie o własnej
                      nieomylności).
                      • Gość: Redaktor Re: To się Łemkowie zdziwią! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 11:10
                        W dniu dzisiejszym zajrzałem do "Polityki" nr 25/2002 i doszedłem do wniosku,
                        że wiadomość na temat Łemków zaczerpnęła z pełnego kuriozów listu do tegoż
                        pisma autorstwa niejakiego Zbigniewa Strzałkowskiego z Warszawy (
                        polityka.onet.pl/notki.asp?M=LI&NR=2354-2002-25 ). Dla przykładu podaję
                        fragment:

                        ...Przebywając na Bałkanach przyjęli Łemkowie jako religię obrządek
                        wschodniosłowiański z językiem liturgicznym o podobnych korzeniach. Ich język
                        uległ tym wpływom (liturgii), a także innym, jak rumuńskim, węgierskim i
                        słowackim oraz na końcu polskim. Ostatecznie stał się podobny w pewnym stopniu
                        do rusińskiego, a w dużym do polskiego. ...

                        Czytać można wszystko, nawet takie bzdury - ale czy we wszystko trzeba zaraz
                        wierzyć?
                • Gość: Redaktor Gdzie się mówi "szczo"? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 17:47
                  Gość portalu: AAA napisał(a):

                  > Znam dobrze gwarę pewnej okolicy. Tam nie mówi się "szczo".

                  "Szczo" i "buw" mówi się w całości lub w części takich gmin jak: Mielnik, Nurzec-
                  Stacja, Czeremcha, Kleszczele, Dubicze Cerkiewne, Orla, Boćki, Bielsk i Hajnówka.
                  Na pozostałym terenie w gwarach ukraińskich występuje archaiczne "szto" i "byw".
                  • Gość: Zmahar Re: Gdzie się mówi IP: 193.0.117.* 24.06.02, 17:52
                    Pewne oboczności wykazuje cały wyżej wspomniany teren. Archaiczne i mniej
                    archaiczne formy zastępowane są przez "co" i "był". (Przepraszam, że nie
                    popieram cudzymi badaniami naukowymi. Może moje własne doświadczenia będą jakoś
                    uznane..)
            • Gość: Redaktor Osadnictwo ukraińskie, polskie i białoruskie IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 17:28
              Gość portalu: AAA napisał(a):

              > Bardzo prosze o wyjasnienie jakie okolicznosci przyrody spowodowaly powstanie
              > nieprzebytej bariery jezykowej pomiedzy ludnoscia Kleszczel a ludnością Narewki.


              Dla osób zainteresowanych problemem kształtowania się granic pomiędzy osadnictwem
              ukraińskim, polskim i białoruskim proponuję fragment następującej książki:
              Jerzy Hawryluk, "<<Kraje ruskie Bielsk, Mielnik, Drohiczyn>> Rusini-Ukraińcy na
              Podlaszu - fakty i kontrowersje, wyd. 2., Bielsk 2001.

              Oczywiście decydujące znaczenie w kształtowaniu się ogólnej mapy stosunków
              etnicznych miało osadnictwo wiejskie. Na przełomie XIV i XV w. rozpoczął się tu
              proces ponownego zasiedlania terenów wyludnionych podczas niedawnych wojen polsko-
              litewskich i krzyżackich najazdów oraz obszarów leśnych. Z większym lub mniejszym
              nasileniem trwał on aż do schyłku XVIII w., doprowadzając do ukształtowania się
              trzech obszarów etnicznych — polskiego, ukraińskiego (ruskiego) i białoruskiego.
              Jak stwierdza Jerzy Wiśniewski, badacz procesów osadniczych na obszarze woj.
              białostockiego: <<Cały zachód, stanowiący niegdyś część Mazowsza, zasiedliła
              ludność polska, przeważnie drobnoszlachecka. Część południowo-wschodnią,
              zasiedliła we wsiach chłopskich i miastach ludność ruska nadbużańska, pochodzenia
              północnoukraińskiego. Część północno-wschodnią objęła w swe posiadanie białoruska
              ludność znad Niemna i znad Rosi z dużą domieszką litewską i, zapewne, także z
              potomkami uchodźców jaćwieskich. [...] Podział ten i stosunki etniczne
              ukształtowały z 4 kierunków 4 narody: polski, od zachodu wzdłuż Bugu, Narwi i
              Biebrzy, ukraiński od Bugu i Polesia, białoruski od Niemna, białoruski od
              Wołkowyska oraz litewsko-jaćwieski przychodzący od Niemna i przenikający z dala.
              Dominacja tych kierunków uzależniona była od zmian politycznych i ekspansywności
              grup etnicznych. W ciągu XVI i XVII w. na całym obszarze nasilały się wpływy
              polskie, osadniczo silniejsze na zachodzie, w miastach i w niektórych wsiach, a
              pod względem kulturalnym i polonizacyjnym mocniejsze tam, gdzie silniejsze były
              wpływy katolickie i więcej było wsi drobnej szlachty litewskiej i ruskiej, szybko
              się wynaradawiającej. Dlatego też uległy wcześniej polonizacji obszary bardziej
              mieszane, pograniczne (dawna ziemia goniądzka, tereny nad Brzozówką, okolice
              Tykocina, Choroszczy, wsie koło Brańska), a następnie ziemie północne, na których
              liczniejsi byli katolicy i potomkowie Litwinów i Jaćwingów. Najmniej podatne były
              tereny zajęte przez ludność ruską nadbużańską.>>
              [Więcej oryginalnego dzieła prof. J. Wiśniewskiego "Osadnictwo wschodniej
              Białostocczyzny: geneza, rozwój oraz zróżnicowanie i przemiany etniczne, - "Acta
              Baltico-Slavica", XI (1977), pod adresem:
              free.ngo.pl/nadbuhom/pod_osadwschbialost_jw.htm ]

              Spośród widocznych obecnie granic etnicznych na północ od Bugu najwcześniej
              ukształtowała się granica pomiędzy ludnością ukraińską („ruską nadbużańską”) i
              polską, czemu sprzyjał brak przeszkód naturalnych. Granica ta przebiega na wschód
              od dawnej granicy pomiędzy Rusią a Mazowszem, co jest wynikiem akcji
              kolonizacyjnej prowadzonej przez księcia mazowieckiego Janusza I, władającego na
              przełomie XIV i XV w. ziemią drohiczyńską. Możliwe, że po odzyskaniu tego obszaru
              przez wielkiego księcia litewskiego Witolda osiedlanie się drobnej szlachty
              mazowieckiej trwało nadal, nasilając się, gdy obszar ten zajął przejściowo książę
              mazowiecki Bolesław IV. Dlatego też już w XV w. ukształtowała się granica
              najdalszego zasięgu osadnictwa mazowieckiego, sięgającego po orientacyjną linię
              Drohiczyn — Boćki — Samułki nad Narwią (koło Strabli).
              Obszar na wschód od tej linii zasiedlony był przez ludność ruską (ukraińską),
              która przetrwała okres wojennych zniszczeń. Zasiedlała ona także tereny na zachód
              od tej linii, głównie okolice Brańska, a nawet okolice mazowieckiego Wysokiego.
              Kolonizacja ukraińska w XV-XVI w. sięgnęła również daleko na północ od dawnych
              granic Rusi brzesko-drohiczyńskiej. Wiązało się to z podporządkowaniem starostwu
              bielskiemu rozległych obszarów na północ od rz. Narwi, położonych przy granicy
              ziemi grodzieńskiej (po 1513-20 r. była to granica woj. podlaskiego i trockiego).
              Jednakże ludność ukraińska, która osiedlona została na północ od Suraża — w
              okolicach Choroszczy, Tykocina i Knyszyna, aż pod Goniądz, z czasem zasymilowała
              się z liczniej napływającą ludnością polską lub białoruską.
              • Gość: Redaktor Re: Osadnictwo ukraińskie, polskie i białoruskie 2 IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 17:33
                Ciąg dalszy:

                O wiele później kształtować się zaczęła granica pomiędzy osadnictwem ukraińskim
                i białoruskim, przebiegająca teraz na północ od rz. Narwi i na zachód od rz.
                Narewki. Wynikało to z faktu, że jeszcze w XV w. oba obszary etniczne nie
                stykały się ze sobą. Oddzielał je wspominany już wcześniej szeroki pas
                puszczański, który ciągnął się od Kamieńca w kierunku północnym wzdłuż
                późniejszej granicy woj. podlaskiego (Puszcza Kamieniecka, później nazwana
                Białowieską, a także Bielska, Wołpiańska, Grodzieńska i Goniądzka). Dopiero
                przekroczenie tej puszczańskiej bariery przez ludność białoruską dało początek
                kształtowaniu się granic etnicznych — białorusko-ukraińskiej i białorusko-
                polskiej.
                Zasiedlanie obszarów puszczańskich przez ludność białoruską odbywało się dwiema
                drogami — przez stopniowy wyrąb kompleksów leśnych wzdłuż ich wschodniej
                granicy, która wskutek tego przesuwała się coraz bardziej na południowy zachód,
                a także poprzez osadnictwo na zachodnich skrajach obszarów leśnych, a więc
                wzdłuż granicy pomiędzy ziemią bielską i grodzieńską. Właśnie w ten drugi
                sposób na początku XVI w. powstały dobra Białystok i Dojlidy, zasiedlone przez
                ludność białoruską z okolic Lidy, dobra zabłudowskie, zasiedlone przez ludność
                białoruską z okolic Brzostowicy Wielkiej, jak również dobra Gródek, będące
                wyspą w środku puszczy.
                Zasiedlane przez ludność białoruską dobra zabłudowskie sąsiadowały już
                bezpośrednio z obszarem zwartego osadnictwa ukraińskiego, które przekroczyło
                Narew i sięgnęło granicy pomiędzy woj. podlaskim i trockim. Tak więc granica
                administracyjna stała się tu jednocześnie granicą etniczną.
                Na wschód od dóbr zabłudowskich znajdowało się należące do woj. nowogródzkiego
                starostwo jałowskie, również kolonizowane przez ludność białoruską. Rozwijające
                się tu drobne osadnictwo puszczańskie przy ujściu rz. Łupianki do Narwi
                doprowadziło już w początku XVII w. do zetknięcia się nurtu osadniczego spod
                Wołkowyska z ukraińskim osadnictwem bielskim koło Narwi.
                W pierwszej połowie XVII w. nastąpił także rozwój osadnictwa białoruskiego
                (ludność znad Swisłoczy) pomiędzy Narwią a Narewką, gdzie powstały wsie Narewka
                (późniejsze Grodzisko), Lewkowo, Łuka, Siemionówka i Mikłaszewo. W ten sposób
                ludność białoruska przekroczyła górną Narew i dotarła do brzegów Narewki, nad
                którą zetknęła się z ludnością ukraińską.
                Zarysowane w XV-XVII w. granice obszaru zamieszkanego przez ludność etnicznie
                ukraińską uległy w następnych wiekach tylko niewielkim zmianom. Zmiany te
                polegały przede wszystkim na polonizacji najbardziej wysuniętych na zachód
                wysepek ludności ukraińskiej wśród otoczenia polskiego. Jednak straty
                terytorialne i demograficzne na zachodzie rekompensowały postępy osadnictwa na
                terenie Puszczy Bielskiej, która została prawie całkowicie wytrzebiona i na
                skraju Puszczy Białowieskiej (pow. kamieniecki), gdzie w XVIII w. powstała
                m.in. wieś Hajnowszczyzna, która dała początek obecnej Hajnówce.


                Mapy mogące służyć za ilustrację do artykułu:
                free.ngo.pl/nadbuhom/mapy_1.htm
                free.ngo.pl/nadbuhom/mapy_9.htm
                free.ngo.pl/nadbuhom/mapy_6.htm

              • Gość: Zmahar Re: Osadnictwo ukraińskie, polskie i białoruskie IP: 193.0.117.* 24.06.02, 17:48
                Jednakże ludność ukraińska, która osiedlona została na północ od Suraża — w
                okolicach Choroszczy, Tykocina i Knyszyna, aż pod
                Goniądz, z czasem zasymilowała
                się z liczniej napływającą ludnością polską lub
                białoruską.

                ... vypirajuczy adhetul aposznich Jaćvinhau...
              • Gość: AAA Litwini w Milejczycach IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 24.06.02, 23:21
                Najbardziej spodobali mi się Litwini w Milejczycach. Granica etniczna litewsko-
                ukraińska w Milejczycach. Czemu nie?

                Nie rozumiem, dlaczego naukowcy uzywają dzisiejszych nazw narodowości do opisu
                procesów, które odbywały się kilkaset lat temu? W XIV wieku nie było ani narodu
                białoruskiego ani narodu ukraińskiego. Chyba wogole nie było pojęcia narodu.

                Nie rozumiem też, jak można pozwolić na to, by to naukowcy decydowali o czyjejś
                narodowości. Jesteś z Narewki, to jesteś Białorusin. Jesteś z Hajnówki - to już
                Ukrainiec. To śmieszne.
                • Gość: Redaktor Re: Litwini w Milejczycach IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 11:30
                  Gość portalu: AAA napisał(a):

                  > Nie rozumiem, dlaczego naukowcy uzywają dzisiejszych nazw narodowości do opisu
                  > procesów, które odbywały się kilkaset lat temu?

                  Ponieważ już w owym okresie masywy etniczne, które dały podstawy do formowania
                  współczesnych narodów środkowoeuropejskich - ukraińskiego, białoruskiego,
                  polskiego czy litewskiego - były już w pełni ukształtowane, a więc posiadały
                  odrębne języki, kulturę ludową itd.


                  > W XIV wieku nie było ani narodu białoruskiego ani narodu ukraińskiego. Chyba
                  wogole nie było pojęcia narodu.

                  Oczywiście pojęcie narodu było, miało natomiast nieco inne znaczenie (bardziej
                  polityczno-kulturowe, w znaczeniu kultury "wysokiej", związanej głównie z Cerkwią
                  czy Kościołem), niż wypracowany przez niemieckich i słowiańskich romantyków XIX-
                  wieczny model narodu utożsamianego z ludem. A lud ukraiński i białoruski wtedy
                  już był.
            • Gość: Redaktor Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 16:03
              Gość portalu: AAA napisał(a):

              > >Przełom ten uświadomił ludziom z tych terenów że ich język
              > > znacznie rózni się od białoruskiego
              >
              > Pewnie. I od ukraińskiego również. To nawet ja słyszę.

              OTO CO NA TEMAT PODOBIEŃSTWA I NIEPODOBIEŃSTWA JĘZYKA NAPISAŁ PEWIEN MŁODY
              HAJNOWIANIN

              "Nad Buhom i Narwoju" widziałem w sprzedaży sporo wcześniej, jednak sięgnąłem po
              czasopismo stosunkowo niedawno. Myślałem - po co Białorusinowi czytać ukraińską
              gazetę? Sens jest. Choćby dlatego, że z tą moją białoruskością chyba coś nie
              tak...
              Jakiś czas temu wybrałem się po raz pierwszy na Ukrainę. Do Lwowa ciągnęło mnie
              jako do magicznego miejsca, które kiedyś było takim samym tyglem kulturowym i
              narodowościowym, jak obecnie nasza mała ojczyzna na Podlasiu. No cóż - miasto
              rzeczywiście cudowne, ale to nie urok miejsca był dla mnie
              największym "odkryciem" wizyty. Już przed wyjazdem miałem uzasadnione
              przypuszczenia, iż posługując się "swojską" mową, czyli gwarą używaną przez moich
              rodziców (sam używam go dużo rzadziej) oraz wielu innych prawosławnych
              mieszkańców Hajnówki, będę na Ukrainie rozumiany. I byłem. I to jak! Zanim sam
              zwróciłem się do kogoś, miałem okazję usłyszeć sporo rozmów innych ludzi i mimo
              wszystko zaskoczyło mnie, jak dużo rozumiem. I, co ważniejsze, jak dobrze jestem
              rozumiany. Taksówkarz w "Wołdze" poszedł na pierwszy ogień - przesadziłbym,
              gdybym powiedział, że rozmawiało mi się z nim jak z wujkiem z Czyż, ale rozmowa
              była płynna i obaj mówiliśmy zaskakująco podobnym językiem. I tak już było dalej.
              Coś cudownego - w czasie kilku pobytów na Białorusi nigdy nie czułem się
              tak "swojsko". I to nie tylko dlatego, że w Mińsku większość ludzi mówiła po
              rosyjsku...


              Cały tekst pod adresem:
              free.ngo.pl/nadbuhom/1-58rejuk.htm
      • Gość: ad Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 194.204.190.* 21.06.02, 11:50
        Gość portalu: AAA napisał(a):

        > Przeczytalam pare razy ostatnie wypowiedzi i za nic nie mogę zrozumieć o co
        > chodzi z tym ciamkaniem?
        > Już odpowiadam. Wymyśliłem sobie sam takie określenie na literacki język
        białoruski, używany przy oficjanych okazjach przez działaczy białoruskich. Już
        słuchając białoruskiego niewprawna w językoznawstwie osoba zauważa różnicę
        pomiędzy gwarami używanymi na południe od Narwii a językiem swoich północnych
        sąsiadów oraz "światłych" członków swych rodzin i współmieszkańców miejscowości
        używających odświętnie tegoż języka. Kontrast przy tych ostatnich tym większy, że
        literackiej białoruszczyzny używają odświętnie a miedzy sobą już gwara ukraińska.
        Ciamkanie, może bardziej dziakanie jak mówi miejscowa ludność jest po prostu
        cechą jęz. białoruskiego tak jak akanie, twarde c itd. Osobiście polecam
        literaturę związaną z tematem bo tu nie miejsce na wykład. Polecam artykóły w Nad
        Buhom i Narwoju, no i żebyś nie zażucił braku obiektywizmu pofatyguj się lepiej
        do najbliższej biblioteki i weź do ręki literaturę z tego zakresu.
        > Nie mówię tutejszą gwarą, zresztą co znaczy tutejszą, jeśli każda wieś mówi
        > inaczej? Ale słuch mam dobry i słyszę, że we wsi moich przodków nie mówi
        > się "szczo". "Szczo" mówi się, owszem, ale dwie wsie dalej. Moja polska część
        > rodziny słysząc ukraiński i tutejszy gwarowy uważa te dwa języki za inne, ale
        > rozumiem, że to nie jest argument dla "Ukraińców Podlaszsza".
        Masz rację, że nie jest to argument dla "Ukraińców Podlaszsza". Ani dla Serbów
        Podlasia, Rosjan, Żydów i tatarów. Może dla niektórych prawosławnych Polaków
        tłumaczących swą polskość może nie tyle posiadaniem polskich korzeni, co tak
        wielkim zamieszaniem narodowości i języków na Podlasiu, że aż im się w główkach
        zagotowało i kompromisowo ujęli się za polskością.
        Ze zdumieniem > obserwuję rozwój "ukraińskości". To naprawdę jakiś fenomen. Mnie
        to zdumiewa
        > tym bardziej, że pamiętam, jak w dzieciństwie babcia pokazywała mi chatę, w
        > której przed wojną mieszkała jedyna we wsi Ukrainka. Nazywała się Luba, ale
        > ludzie mówili o niej Celuba. Z opowiadan babci i innych pamiętam, że uważana
        > była za elemeny "obcy". Napływowy. Nie była ich. Ale to tez nie jest argument.
        >
        > Rozumiem. Jeżeli jednak czytam, że tutejszy "prosty naród" odkrył w
        > sobie "ukraińskość", to natychmiast przypomina mi się Celuba, a raczej
        > stosunek "prostego narodu" do niej. Nie chcę nikogo obrażać, ale według mnie
        > ten rozwój "ukraińskości" jest efektem swoistej propagandy. Pozazdrościć
        > skuteczności.
        > Widzę, że mnie /nas/ rozumiesz, a jednak pojąc nie możesz. Powoływanie się na
        opinie obserwatorów z zewnatrz jest oczywiście bardzo ciekawe i ma wielkie
        znaczenie folklorystyczno-publicystyczne. Natomiast przypominam, że rozmawiamy w
        tej chwili o czymś zupełnie innym. Gwary, języki - tym zajmuje się odpowiedni
        dział nauki a nie "polska część rodziny". A według nauki - tu znów odsyłam do
        źródeł- języki da się rozdzielić, a jeżeli są rzeczywiście mieszane, odpowiednie
        NAUKOWO przyjęte kryteria potrafią i tę kwestię załatwić. Co do babci Celuby to
        każda wieś miała taką swoją babcię. I nazywano ją oczywiście od używanej gwary
        wychwytując chrakterystyczną cechę np szczokałka, sztokałką czy jakoś tam
        jeszcze. I wcale nie musiała pochodzić z Ukrainy. Wystarczyło, że była z
        sąsiedniej wsi a już dostawała za swoją inną końcówkę. Sam byłęm świadkiem
        kontaktów Ukraińców ze Lwowaz tutejszymi, gdzie ci ostatni umieszczali ich język
        pewnie gdzieś pod Czeremchą zdarzały się też pochwały za mówienie "pięknym
        językiem białoruskim". W przypadku mieszkających jednak na Podlasiu Ukraińców z
        Ukrainy częściej wyróżniano jednak nie język, bo tu najpierw trzeba było wybadać
        z jakiej wsi ew. pochodzi, nie myśląc że delikwent pochodzi z dalekich stron, a
        raczej świadomość narodowa, która rzucała sie w oczy dopiero po
        dłuższych "badaniach". Głęboko ugruntowana, poparta wiedzą często ze szkoły a
        także tradycją pewnej pracy u podstaw. A u nas jest jak sam stwierdzasz
        tutejszy "prosty naród". Sam więc przyznajesz, że różnica leży tu bardziej w
        świadomości tych ludzi a nie różnicach gwarowych. Zresztą to odróżnia tych ludzi
        nie tylko od świadomych Ukraińców ale i od innych narodowości. Nawet świadomy
        Białorusin jest dla tych ludzi wrogiem, bo czegoś tam chce, wychyla się, jakieś
        zmiany, problemy... A tego prosty naród nie lubi. Nie zależnie od narodowości,
        wiary i miejsca zamieszkania.
        > Wszystko to i tak nie ma znaczenia, ponieważ "prosty naród" wymiera. Wymarły
        > już wsie. Zwijają się miasteczka. W dużych miastach język, nieważne z tej czy
        > innej wsi, nie utrzyma się. Nic sie na to nie poradzi. Ja straciłam język
        > wczesniej (nigdy go nie posiadałam), wasze dzieci czy wnuki (daj Boże
        > praprawnuki) później. Ale to jest nieuniknione. Nie zatrzymacie młodzieży tam,
        > gdzie nie ma dla niej przyszłości. Chciałabym się mylić. Jedyne co można
        > zrobić, to przechować świadomość korzeni.
        I co mam powiesić chomąto dziadka nad telewizorem, sierzp tatowy nad mikrofalą a
        dzieciom tłumaczyć, że miałem jakieś tam korzenie. Sytuacja jaką opisujesz -
        "Wymarły już wsie. Zwijają się miasteczka" jest wynikiem trendów światowych. TO
        się dzieje wszędzie a nie tylko u nas. Nie zauważyłeś? Region jest biedny i to
        nie tylko od Mieszkających tu Ukraińców czy Białorusinów /w większości nie od
        nich/ zależeć będzie jakie warunki do życia tu są i będą. A na pewno się nie
        poprawiąwraz z szybszą polonizacją. Ja też straciłem język a raczej mnie go nie
        nauczono. To też pewna tendencja. Moi rodzice nie uczyli mnie go i zniechęcali
        wręcz do nauki jezyka przodków. Uważali, że pełna asymilacja to klucz do sukcesu.
        Mimo tego nauczyłem się i gwary i języka literackiego. I to też pewna tendencja.
        Wynik propagandy? Może. Ale chyba nie złej. To słowo się zdewaluowało w ostatnich
        czasach. TO wynik poszukiwania nie tyle swoich korzeni co poszukiwania siebie,
        odpowiedzi na pytanie kim jesteśmy. I wcale nie uważam, że najważniejsza była tu
        odpowiedź "ukraińcy". Najważniejsze jest, że odpowiedź znalazłem.
        > Życzę jeszcze długiej dyskusji. Pozdrawiam. AAA
        > Dzięki, ja Ci życzę owocnych poszukiwań odpowiedzi na swoje pytania. Nie
        wszystko wcale jest stracone. Trzeba tylko trochę chęci i wiary w to, co się robi.

        • Gość: AAA Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.06.02, 00:31
          Litości! Znowu jednym ciurkiem!

          Gość portalu: ad napisał(a):

          > Już odpowiadam. Wymyśliłem sobie sam takie określenie na literacki język
          > białoruski, używany przy oficjanych okazjach przez działaczy białoruskich. Już
          > słuchając białoruskiego niewprawna w językoznawstwie osoba zauważa różnicę
          > pomiędzy gwarami używanymi na południe od Narwii a językiem swoich północnych
          > sąsiadów oraz "światłych" członków swych rodzin i współmieszkańców miejscowości
          > używających odświętnie tegoż języka. Kontrast przy tych ostatnich tym większy,
          > że
          > literackiej białoruszczyzny używają odświętnie a miedzy sobą już gwara ukraińsk
          > a.

          Tu akurat sie zgadzam. Podobno bardzo ładnie po białorusku mówią ( a przynajmniej
          mówili 20 lat temu) mieszkańcy wsi z okolic Suchowoli. Ciekawa jestem, czy
          ktokolwiek stamtąd uważa (uważał) się za Białorusina?

          > Ciamkanie, może bardziej dziakanie jak mówi miejscowa ludność jest po prostu
          > cechą jęz. białoruskiego tak jak akanie, twarde c itd. Osobiście polecam
          > literaturę związaną z tematem bo tu nie miejsce na wykład. Polecam artykóły w N
          > ad
          > Buhom i Narwoju, no i żebyś nie zażucił braku obiektywizmu pofatyguj się lepiej
          > do najbliższej biblioteki i weź do ręki literaturę z tego zakresu.

          Gdybym miała być złośliwa ( a nie jestem ), to bym ci kazała, żebyś, zanim
          weźmiesz się za pisanie po polsku, udał się do najbliższej biblioteki po słownik
          ortograficzny.

          > Masz rację, że nie jest to argument dla "Ukraińców Podlaszsza". Ani dla Serbów
          > Podlasia, Rosjan, Żydów i tatarów. Może dla niektórych prawosławnych Polaków
          > tłumaczących swą polskość może nie tyle posiadaniem polskich korzeni, co tak
          > wielkim zamieszaniem narodowości i języków na Podlasiu, że aż im się w główkach
          > zagotowało i kompromisowo ujęli się za polskością.

          :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0 :-0

          Czy to na pewno do mnie?

          > Widzę, że mnie /nas/ rozumiesz, a jednak pojąc nie możesz. Powoływanie się
          > na
          > opinie obserwatorów z zewnatrz jest oczywiście bardzo ciekawe i ma wielkie
          > znaczenie folklorystyczno-publicystyczne. Natomiast przypominam, że rozmawiamy
          > w
          > tej chwili o czymś zupełnie innym. Gwary, języki - tym zajmuje się odpowiedni
          > dział nauki a nie "polska część rodziny". A według nauki - tu znów odsyłam do
          > źródeł- języki da się rozdzielić, a jeżeli są rzeczywiście mieszane, odpowiedni
          > e
          > NAUKOWO przyjęte kryteria potrafią i tę kwestię załatwić.

          Otóż to: "ODPOWIEDNIO naukowo PRZYJĘTE kryteria potrafią i tę kwestię załatwić".

          Pozwoliłam sobie wykrzyknąć to inaczej. Wszystko zależy od kryteriów, które
          ustalają ludzie. Zainteresowani. Ach te doktoraty. I habilitacje. I to pewnie one
          utworzyły ten naród Ukraińców Pidlaszsza.

          > Co do babci Celuby to
          > każda wieś miała taką swoją babcię. I nazywano ją oczywiście od używanej gwary
          > wychwytując chrakterystyczną cechę np szczokałka, sztokałką czy jakoś tam
          > jeszcze. I wcale nie musiała pochodzić z Ukrainy. Wystarczyło, że była z
          > sąsiedniej wsi a już dostawała za swoją inną końcówkę.

          Celuba była Ukrainką z autentycznej ukraińskiej Ukrainy, a nie tej podlaskiej.
          Nikt w okolicy nigdy nie wtrącał "ce".

          > Sam byłęm świadkiem
          > kontaktów Ukraińców ze Lwowaz tutejszymi, gdzie ci ostatni umieszczali ich języ
          > k
          > pewnie gdzieś pod Czeremchą zdarzały się też pochwały za mówienie "pięknym
          > językiem białoruskim".

          Nie chcę być złośliwa, ale muszę cię zacytować:
          "opinie obserwatorów z zewnatrz jest oczywiście bardzo ciekawe i ma wielkie
          znaczenie folklorystyczno-publicystyczne."

          >W przypadku mieszkających jednak na Podlasiu Ukraińców z
          > Ukrainy częściej wyróżniano jednak nie język, bo tu najpierw trzeba było wybada
          > ć
          > z jakiej wsi ew. pochodzi, nie myśląc że delikwent pochodzi z dalekich stron, a
          >
          > raczej świadomość narodowa, która rzucała sie w oczy dopiero po
          > dłuższych "badaniach". Głęboko ugruntowana, poparta wiedzą często ze szkoły a
          > także tradycją pewnej pracy u podstaw. A u nas jest jak sam stwierdzasz
          > tutejszy "prosty naród". Sam więc przyznajesz, że różnica leży tu bardziej w
          > świadomości tych ludzi a nie różnicach gwarowych. Zresztą to odróżnia tych ludz
          > i
          > nie tylko od świadomych Ukraińców ale i od innych narodowości. Nawet świadomy
          > Białorusin jest dla tych ludzi wrogiem, bo czegoś tam chce, wychyla się, jakieś
          >
          > zmiany, problemy... A tego prosty naród nie lubi. Nie zależnie od narodowości,
          > wiary i miejsca zamieszkania.

          Narodowość jest kwestią świadomości. W tym się zgadzamy. Ja nikomu nie bronię być
          Ukraińcem Pidlaszsza. Ja się tylko dziwię eksplozji tutejszej ukraińskości.
          Poszukiwanie korzeni...Zgoda, ale tylko w indywidualnych przypadkach. Reszta to
          propaganda. A o malowniczo opisanych przebłyskach "ukraińskosci" w prostym
          narodzie przeczytalam właśnie w "Nad Buhom i Narwoju". Bardzo to było zabawne.

          > A na pewno się nie
          > poprawiąwraz z szybszą polonizacją. Ja też straciłem język a raczej mnie go nie
          > nauczono. To też pewna tendencja. Moi rodzice nie uczyli mnie go i zniechęcali
          > wręcz do nauki jezyka przodków. Uważali, że pełna asymilacja to klucz do sukces
          > u.
          > Mimo tego nauczyłem się i gwary i języka literackiego. I to też pewna tendencja
          > .

          Nikogo nie zachęcałam do polonizacji własnych dzieci. Ja tylko stwierdzam, że nie
          da się zachować "mowy" w dużych miastach, pomimo entuzjazmu garstki zapaleńców.
          Możliwe to było na wsi, gdzie oficjalna , polska kultura była "równoważona"
          wpływami własnego, nazwijmy to - tutejszego, środowiska.

          > Dzięki, ja Ci życzę owocnych poszukiwań odpowiedzi na swoje pytania. Nie
          > wszystko wcale jest stracone. Trzeba tylko trochę chęci i wiary w to, co się ro
          > bi.

          Ja nie stawiam sobie pytań rodzaju: kim jestem. To wiedziałam od zawsze, mimo że
          nie mówię gwarą. Jestem polską Białorusinką. AAA
          • Gość: Redaktor Kwestia języka IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 17:58
            W związku z poruszaniem kwestii świadomości językowej ludności
            ukraińskojęzycznej polecam artykuł "Chto my je? Jakaja nasza mowa?":
            free.ngo.pl/nadbuhom/1-58xto_my_je.htm

            Mapy do artykułu:
            free.ngo.pl/nadbuhom/mapy_2.htm
            free.ngo.pl/nadbuhom/mapy_3.htm
            free.ngo.pl/nadbuhom/mapy_4.htm (opracowana przez M. Sajewicza)
            • Gość: koszeluweć Chto my je? jakaja nasza mowa? IP: *.retel.pl 26.10.02, 23:36
              My je biełorusy, nawet jak nasza mowa może nekotorym ukrainciam zdawatiś
              podubna do ichniuji. Mowa ne wyznaczaje narodowości. Ale i tak mozete poczytati
              artykuły w nad buhom i narwoju. Koli wże procznetesie po czytaniu zauważte,
              szto artykuł, jak by to skazati... subiektywny :))) KROSZACZKI subiektywny...
              • Gość: Redaktor Re: Chto my je? jakaja nasza mowa? IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 09:29
                Gość portalu: koszeluweć napisał(a):

                > My je biełorusy, nawet jak nasza mowa może nekotorym ukrainciam zdawatiś
                > podubna do ichniuji. Mowa ne wyznaczaje narodowości. Ale i tak mozete
                poczytati
                >
                > artykuły w nad buhom i narwoju. Koli wże procznetesie po czytaniu zauważte,
                > szto artykuł, jak by to skazati... subiektywny :))) KROSZACZKI subiektywny...

                To sprawa jasna, szto w wypadku ludi z Koszeluow, kotory perekonujut sebe i
                inszych szto wony je biłorusy "mowa ne wyznaczaje narodowości" - wyznaczyła
                jeji polityka sowi'etśkoji j puolśkoji włady, sperta na zasadu "prawosławny =
                Białorus". Ale w kunciowi treba swuoj rozum mi'eti j ne wsio za bratami-
                słowjanami powtorati.
                • Gość: koszeluweć Re: Chto my je? jakaja nasza mowa? IP: *.retel.pl 02.12.02, 00:47
                  > To sprawa jasna, szto w wypadku ludi z Koszeluow, kotory perekonujut sebe i
                  > inszych szto wony je biłorusy "mowa ne wyznaczaje narodowości" - wyznaczyła
                  > jeji polityka sowi'etśkoji j puolśkoji włady, sperta na zasadu "prawosławny =
                  > Białorus". Ale w kunciowi treba swuoj rozum mi'eti j ne wsio za bratami-
                  > słowjanami powtorati.

                  Jak by z mene byw taki prawdziwy koszeluweć to ja skazal by: "no byli takiji
                  lude, szto chodili i kazali - ZAPISVAJTEŚ UKRAINCIAMI, ale koli ja urodiwsia
                  biłorusom, to i im pomru!" (prawdziwy słowy czołowieka, pry temacie spisu
                  powszechnoho). A koli moja simia rodiłasia i pomirała biłorusami, to czom ja
                  maju uroditiś biłorusom, a wmerti ukrainciom? Chiba tolki tiem, kob szcze
                  odin "wikraineć" pomer ;)
                  • Gość: ciam Re: Chto my je? jakaja nasza mowa? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 22:54
                    "wikrajineć" ? a po jakomu to ? a może to tyji szczo kazali zapysatysia na
                    odmienu biłorusami wydumali kop pokozaty jaka to wikrajińska mowa śmieszna i
                    durna a i odmienna od naszoj - "biłoruśkoj". A jak bude "wikrajineć" po
                    biłoruśko - koszelowśku ? wakrajaniec
                    ?
    • hajnowianin Co tak wszystkie ucha opuścili? 21.10.02, 17:37
      To już niema komu z Redaktorem wojować? Znaczysie do konsensusu doszli, czy jak?
      • Gość: Hajnowianin Re: Co tak wszystkie ucha opuścili? IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 19:03
        hajnowianin napisała:

        > To już niema komu z Redaktorem wojować? Znaczysie do konsensusu doszli, czy
        jak
        > ?
        YYYYYYYY CO JEST?! ODDAWAĆ MI MOJE KONTO !

        Pozdrawiam hajnowianin (prawdziwy)
        • Gość: JA Re: Co tak wszystkie ucha opuścili? IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 20:21
          Gość portalu: Hajnowianin napisał(a):

          > hajnowianin napisała:
          >
          > > To już niema komu z Redaktorem wojować? Znaczysie do konsensusu doszli, cz
          > y
          > jak
          > > ?
          > YYYYYYYY CO JEST?! ODDAWAĆ MI MOJE KONTO !
          >
          > Pozdrawiam hajnowianin (prawdziwy)

          Coś mi się pop... sorki

          Pozdrawiam wszystkich hajnowian i hajnowianki !
    • Gość: X Ukraińskie wpływy w Hajnówce - cz. I IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:28
      Gość portalu: Zmahar napisał(a):

      > Hajnauka - histaryczna użo horad volny ad usialakich ukrainskich (pożal się
      > Boże) upłyvau.


      «Aby nie zapomniano o swojej tradycji»
      Rozmowa z Romanem Sidorukiem, przewodniczącym hajnowskiego oddziału Związku
      Ukraińców Podlasia


      Przez niektórych Hajnówka, jeśli chodzi o zamieszkujące ją grupy narodowe jest
      uważana za bastion kultury białoruskiej. Skąd, zatem wzięli się tu Ukraińcy?

      Jeśli chodzi o zwykłych ludzi, to większość z nich określa się
      mianem „tutejszych” i rzadko kiedy wdaje się w określanie swojej sytuacji
      narodowościowej, nie przystając do Białorusinów, Ukraińców, a tym bardziej do
      Polaków. Jednak z punktu widzenia językowego i historycznego większość powiatu
      hajnowskiego należy etnicznie do obszaru ukraińskiego. Na tym właśnie terenie
      przebiega granica gwar ukraińskich i białoruskich. Trzeba jasno powiedzieć, że
      język ludowy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie różni się. Inaczej mówią
      Łemkowie, Bojkowie, inaczej zachodnia, a inaczej lewobrzeżna Ukraina.
      Podlaszuki mieszkający miedzy Bugiem a Narwią także mają swoją gwarę.
      Natomiast początków ruchu ukraińskiego na terenie powiatu hajnowskiego, do
      którego włączyło się moje pokolenie, należy szukać na początku lat
      osiemdziesiątych. Wtedy wspólnie z przyjaciółmi zakładaliśmy pierwsze koło
      Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Czeremsze. Niestety wyjazd do
      szkoły w Białymstoku, później założenie rodziny przerwało moją działalność na
      polu krzewienia kultury ukraińskiej. Teraz, kiedy wreszcie sprawy rodzinne i
      zawodowe unormowały się, postanowiłem wraz z innymi podobnie myślącymi ludźmi z
      Hajnówki, np. Jurkiem Danilukiem, Andrzejem Szymańskim, robić coś dla tych
      wszystkich, którzy czują się Ukraińcami. Ponadto z Hajnówki do mieszczącego się
      w Bielsku zarządu Związku Ukraińców Podlasia docierały impulsy od ludzi
      chcących widzieć kulturę ukraińską w naszym mieście. W porozumieniu z Zarządem
      Głównym ZUP zainicjowaliśmy więc stworzenie oddziału dla powiatu hajnowskiego.
      Tak powstała instytucja dla tych wszystkich, którzy odnaleźli swoją ukraińską
      tożsamość w wartościach wyniesionych z rodzinnego domu, a także dla wszystkich
      sympatyków Ukrainy.

      Bielsk Podlaski, Narew, Czeremcha, Kleszczele – mieszkańcy tych miejscowości
      już od kilku lat poprzez różnorodne imprezy mają styczność z kulturą ukraińską.
      Dlaczego Hajnówka została w tyle?

      W myśleniu wielu hajnowian rzeczywiście pokutuje wspomniany wyżej stereotyp
      o „bastionie białoruskości”. Nigdy na przykład nie można było dojść do
      porozumienia z działaczami białoruskimi, nie mówiąc już o postawie dyrekcji
      Hajnowskiego Domu Kultury, która nie chciała wygospodarować pomieszczenia na
      spotkania działaczy ukraińskich, czy udostępnić salę na koncerty zespołów
      grających muzykę ukraińską. Chcemy to zmienić i będziemy rozbudzać w ludziach
      pragnienie do powrotu do swoich etnicznych korzeni. Nie chcemy oczywiście robić
      tego w sposób gwałtowny, narzucając coś komuś. Naszym zadaniem jest wytworzenie
      w zwykłych ludziach poczucia tożsamości kulturowej. Dotyczy to tych mieszkańców
      naszego miasta, którzy wywodzą się z obszarów, gdzie językiem rodzinnym jest
      jedna z gwar ukraińskich. Wszystko ma swój porządek: był Bielsk Podlaski,
      Czeremcha, Narew, teraz przyszła kolej na Hajnówkę.

      Nowa „rzecz” zawsze wzbudza zainteresowanie. Czy była jakaś reakcja na
      organizację ukraińską w Hajnówce?

      Władze miejskie obecnie zajęte są wyborami samorządowymi i w tej gonitwie nie
      przejawiają żadnych zainteresowań. Reakcja powinna nastąpić po wyborze nowych
      władz miejskich, wówczas też oddział Związku Ukraińców Podlasia w Hajnówce ma
      zamiar oficjalnie przedstawić się władzom hajnowskim i przedstawić potrzebę
      istnienia takiej organizacji na terenie powiatu hajnowskiego.
      Jeśli chodzi o działaczy białoruskich, którzy zawsze są przeciwni naszej
      działalności to sądzę, że jakaś reakcja nastąpi po imprezach ukraińskich w
      Hajnówce. Natomiast bardzo mnie cieszą reakcje „zwykłych” mieszkańców, którzy
      są przychylnie nastawieni i czekają na dalszy bieg wypadków.

      Jakie są najbliższe plany działalności Waszego oddziału?

      Jeśli o mnie chodzi chciałbym wykorzystać swoje doświadczenia z przeszłości,
      kiedy to kilkanaście lat temu uczestniczyłem w działalności koła Ukraińskiego
      Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego na terenie Czeremchy. Wtedy oczywiście nie
      obyło się bez przeszkód i dziwnych artykułów czy satyr rysunkowych w
      białoruskojęczycznym tygodniku „Niwa” na temat rzekomej „ukraińskiej agresji”
      na Podlasiu. Mam nadzieję, że po kilkunastu latach odpowiedzialność za rozwój
      kultury w Hajnówce wreszcie osiągnie poziom europejski i nie wystąpią żadne
      trudności w prowadzeniu naszej działalności.
      Chcemy zacząć powolutku od małego koncertu, jakiejś imprezy z muzyką ukraińską
      (zarówno folkową, jak i rockową). Liczymy na młodzież, która w obecnych czasach
      bombardowana jest kulturą masową – chcemy dać jej trochę wiedzy o historii i
      obyczajowości naszych przodków, aby nie zapomniała swojej tradycji, korzeni.
      Będziemy także zachęcać wszystkich do uczestnictwa w imprezach ukraińskich
      naszego regionu i Polski. Większą imprezą, jaka jest w planie, to małanka,
      czyli noworoczna zabawa ukraińska dla wszystkich chętnych hajnowian.
      Bardzo ważna w naszych planach jest współpraca ze wszystkimi organizacjami
      kulturalnymi działającymi w Hajnówce, a także z władzami miasta.
      Ponadto w niedługim czasie zamierzamy odnowić pomnik bojownikom o Ukrainę na
      starym cmentarzu w Dubinach, wzniesiony w 1931 r. przez ukraińskich emigrantów
      politycznym osiadłych w Hajnówce w latach dwudziestych XX w.

      Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów.

      Rozmawiał Adam STEPANIUK
      • Gość: X Re: Ukraińskie wpływy w Hajnówce - cz. II IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:30
        Hajnowski debiut „Pidlaśkoji oseni”

        Trzy dni, od piątku 11 października do niedzieli 13 października 2002 roku z
        ramienia Związku Ukraińców Podlasia na scenach Białegostoku, Bielska
        Podlaskiego, Hajnówki i Kleszczel odbywały się występy kapel muzycznych
        związanych z kulturą ukraińską. Ewenementem tegorocznego festiwalu był akcent
        hajnowski.

        Dla każdego Ukraińca mieszkającego w Hajnówce rzadko zdarza się obcować z
        ojczystą kulturą ze względu na sporadyczność wydarzeń kulturalnych
        przewidzianych w kalendarzu kulturalnym tego miasta dla tej społeczności
        narodowej.
        Jednak w ostatnim czasie sytuacja taka zaczęła się zmieniać. W maju 2002 roku w
        hajnowskim amfiteatrze wystąpił wojskowy chór „Ukrajinśki Kozaky” ze Lwowa, w
        czerwcu powstał oddział Związku Ukraińców w Hajnówce pod przewodnictwem Romana
        Sidoruka.
        Zatem można powiedzieć, że wreszcie Hajnówka na polu kulturalnym zaczęła gonić
        Bielsk Podlaski czy Białystok. Dusząca, monotonna seria wydarzeń
        kulturalnych „made by Dom Kultury w Hajnówce” być może została przerwana.
        Ponadto zmiana dyrekcji tej instytucji powinna wnieść coś nowego do oblicza
        organizacji życia kulturalnego w Hajnówce. Potrzeba pokazywania kultury
        ukraińskiej w tym mieście ma duże zapotrzebowanie i licznych zwolenników
        zarówno wśród dorosłych jak i młodzieży.
        O popularności i zainteresowaniu folklorem ukraińskim w Hajnówce można było
        przekonać się w chłodny październikowy wieczór w lokalu „Leśniczanka”. Po raz
        pierwszy w tej miejscowości odbyła się impreza związana z obchodami „Pidlaśkoji
        oseni”. Według założeń organizatorów przed hajnowską publicznością miał
        wystąpić tylko zespół „Kosari” – muzyczna grupa dobrze już znanej „Horyny” z
        Równego. Miłym zaskoczeniem okazał się przyjazd drugiego zespołu „Pidhirijanka”
        z Bohorodczan (obwód iwanofrankowski). Od występu tego zespołu zaczął się
        wieczór ukraińskiej muzyki i dobrej zabawy dla publiczności.
        Nastrój, który ogarnął publiczność i występujące zespoły w ten piątkowy wieczór
        nastroił wszystkich do świetnej zabawy. Dało się zauważyć dwa etapy. Pierwszym
        był występ „Pidhirjanki”, gdy publiczność uważnie i z zachwytem słuchała, a w
        pewnych momentach szczerze przeżywała piosenki. Większość z nich przypominało
        dawną młodość, rodzinną miejscowość, rodziców. Występ „Pidhirjanki” prowadzonej
        przez panią Marię Pastuch był najlepszym punktem całej imprezy. Nic też
        dziwnego – zespół ten istnieje od 1991 roku i zdobywa wiele nagród na
        festiwalach międzynarodowych i w Ukrainie. Podróżował po Stanach Zjednoczonych
        i krajach Europy Zachodniej. Myślę, że grupa ta powinna częściej gościć w
        kalendarzach imprez ukraińskich na Podlasiu. Drugi akcent „Pudlaśkoji oseni” w
        Hajnówce to zespół „Kosari” z Równego. Podobnie jak „Pidhirjanka” zdobył on
        sympatię publiczności. Dowodem popularności tego zespołu wśród młodej części
        publiczności była świetna zabawa na parkiecie.
        Cieszy fakt, że wreszcie odbyła się na gruncie hajnowskim impreza o charakterze
        ukraińskim. Pozwala to, szczególnie młodzieży na refleksję dotyczącą swych
        korzeni i przynależności do różnych kultur narodowych zamieszkujących to
        miasto. W codziennej rzeczywistości nasycania nas poprzez media kulturą masową
        ważne jest aby ludzie korzystali jak najczęściej z takich okazji kulturalnych
        jak „Pudlaśka oseń”. Jest ona ważna nie tylko dla społeczności ukraińskiej w
        Hajnówce, ale również dla osób odwiedzających to miasto.

        Adam STEPANIUK
        • Gość: wert Re: Ukraińskie wpływy w Hajnówce - cz. II IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 22:59
          Ty adasiu pojedź najperucz do swoho lwowa i pobacz, jakaja tobie to
          kultura "ojczysta" , abo puod iwano-frankiwśk. Kosznicyna kukuruzu takijeż
          samiutki jak u nas puod Hajnoukoju. A ukrainciou to możete sobie importowaci. A
          potym ich na staryje mohiłki do Dubin.
        • Gość: kum Re: Ukraińskie wpływy w Hajnówce - cz. II IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 15:44
          W Hajnówce słotna jesień i ukraińska (ukraińska?)rozpacz czarna. Bo oto trzy
          rodziny się skrzyknęły, coś tam założyły, atamana obrały, sprawozdania do
          centrali poszły i nic się nie dzieje.Lud nie wali drzwiami ni oknami.
          Pusto.Kapel z importu wysłuchano i dalej nic. Nawet jednej sotni sformować sie
          nie da. Szczo robyty? Może horiłku wypyty? A może knyżku poczytaty? A może
          detynu zmajstrowaty? Tohdy i w raportach można napysaty - wże nas
          szysnaccat`czołowików. Gorzej, że hroszy ne ma. Nie dają te specsłużby, co
          chętnie tak dawały piętnaście lat wstecz kasiorkę na podzielenie niebezpiecznej
          bo licznej białoruskiej mniejszości, oj nie dają sukinkoty. Ale może dadzą, bo
          po ostanich wyborach Białorusy znów groźne, 15 tys. głosów do Sejmiku zebrały.
          Tak szczo ne nyj Ataman-Roman, dobre bude, zahlane sońcie i w twoje okońcie.
          • hajnowianin Antybiałoruska działalność na forum 27.11.02, 22:00
            Nie rozumiem dlaczego "wert" i "kum" zawzięli się, żeby przekonać uczestników
            forum do "równania narodowego", które brzmi mniej więcej: "Białorusin = dureń" -
            bo nic innego z ich wypowiedzi nie można wysnuć (chyba, że sami sobie z tego
            sprawy nie zdają, ale to w niczym nie umniejsza antybiałoruskiej szkodliwości
            ich "wypowiedzi").
            • Gość: kum Re: Antybiałoruska działalność na forum IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 10:16
              "Hajnowianinie" kochany! Wszyscyśmy tu biedni i durni. Oczywiste, iż między
              nazwanymi stanami ducha i portfela istnieje ścisła zależność, dowiedziona
              zresztą w każdym miejscu naszego najjaśniejszego świata. Łatwo nas skłócić,
              łatwo kupić - wypływając z mrocznej, wioskowej białoruskiej nędzy (a nie sądzę
              by za Twoją, jak i większości hajnowian "miastowością", stało więcej niż jedno
              pokolenie) - chwytamy się każdej brzytwy,co pozwoli nam utrzymać się na świeżo
              zawojowanej powierzchni. A że przy okazji brzytwa owa odcina nas od korzeni?
              Tym gorzej korzeniom. Dostatecznie długo żyję, by coś mnie mogło zadziwić. A
              już pewnikiem nie w naszej Tutejszości.
              Nie jestem pewien, czy właściwie zrozumiesz moje słowa, w kazdym razie - ja,
              kum, chrzczę Ciebie na Człowieka Rozumnego.
              • Gość: Wykorzeniony Coz tymi korzeniami IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 08:25
                Nie bardzo łapię o co chodzi "kum"-owi z tym odcinaniem korzeni - że niby jak
                ktoś jest rozumnym Ukraińcem to się od własnych korzeni odcina, a gdy jest
                głupim Białorusinem to się tych korzeni trzyma? Do diabła z korzeniami w "kum"-
                owskim pojęciu - to jakiś osobliwy hajnowsko-postsowiecki (to sowieci w
                praktyce zaczęli robić z nas "biełorussow", a władza ludowa tylko
                kontynuowała) "ciemnogród", czy raczej "ciemnowieś" (ewentualnie "ciemnohaj")!
                • Gość: kum Re: Coz tymi korzeniami IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 09:32
                  znam osobiscie i cenię paru rozumnych Ukraińców np. Tyma, Kertyczak, Czech.
                  Znam paru rozumnych Polaków i Białorusinów. Nie generalizować, nie obrażać
                  Panie Wykorzeniony. A przede wszystkim nie daj się Pan wykorzenić z rozumu.
            • Gość: wert Re: Antybiałoruska działalność na forum IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 16:01
              hajnowianin napisała:

              > Nie rozumiem dlaczego "wert" i "kum" zawzięli się, żeby przekonać uczestników
              > forum do "równania narodowego", które brzmi mniej więcej: "Białorusin =
              dureń"
              > -
              > bo nic innego z ich wypowiedzi nie można wysnuć (chyba, że sami sobie z tego
              > sprawy nie zdają, ale to w niczym nie umniejsza antybiałoruskiej szkodliwości
              > ich "wypowiedzi").
              Dorohi Snuju Hajnouski !!!
              Z Twoho wyskazwannia toże newelmi czoho dowiedaciś można . Jak kohoś choczesz
              znerwowaci, to zrobi toje trochu cikawiej - bo toje szto ty skazau, to tak jak
              baby, szto odna na druhu kryczat i od durnych wyzywajut.Ne sprawa, kob nazwaci
              koho durniom, ale kob szcze pokazaci c z o m toj druhi ,a ne chto inszy,
              dureń (jak sztoś oceniujesz, to kryteria treba podaci) . Bo tak, to możesz
              sobie snuci w nieskonczoność (ono najperucz muotniciu sobie kupi - to bude
              lohcziej snuci, a ze snucia to uże ne tuolko "równania narodowe" tobie wyjdut,
              ale i dobry puczok nitok).
              RSVP
              • Gość: bbb Re: Antybiałoruska działalność na forum IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 08:22
                a sztoże ty napisał? niemohu pojmat w kiebieni fieni
              • Gość: Z Bielska Zainteresował mnie język IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 09:10
                Wpisuję się tutaj, bo zainteresował mnie osobliwy język, którym się
                posługujesz - swoista białorusko-ukraińsko-polska mieszanka. Czy Hajnówce i
                okolicy rzeczywiście tak mówią?
                • Gość: Jaudosia Re: Zainteresował mnie język IP: *.retel.pl 04.12.02, 22:23
                  Gość portalu: Z Bielska napisał(a):

                  > Wpisuję się tutaj, bo zainteresował mnie osobliwy język, którym się
                  > posługujesz - swoista białorusko-ukraińsko-polska mieszanka. Czy Hajnówce i
                  > okolicy rzeczywiście tak mówią?

                  Zgłęb to sam. A my w Hajnovci hovorym kożny odin jak sobie chocze, i to ne je
                  nijaka MIESZANKA (khe, khe), tuolki normalny ludśki jazyk.
                • Gość: wert Re: Zainteresował mnie język IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 00:13
                  W Hajnouci to uże inaksz, czym po puolsku ne howorat. A ja howoru po nowosadźku
                  (takaja wioska puod Hajnoukoju). Ne ponimaju pro szto tobie ide, koli howorysz
                  pro mieszanku. Howorki cieły czas rozwiwajućsia i toje szto adaptuju
                  do "nowosadźkoho" puolski słowa świedczyt pro toje, szto dla mene sieta mowa
                  cieły czas żywaja.
                  • Gość: X Re: Zainteresował mnie język IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 09:06
                    Gość portalu: wert napisał(a):

                    > A ja howoru po nowosadźku takaja wioska puod Hajnoukoju).

                    W Nowosadach byłem, a nawet znalazłem w książce prof. M. Kondratiuka krótką
                    charakterystykę tej wsi:
                    NOWOSADY, wieś, powiat hajnowski, gr. Dubiny: Nowosady 1921 Skor 1924; SG XV II
                    392; SZ 213; 1795 Rkps DA-11438; Smolany alias Nowosady, z Nowosad alias Smolan
                    1786 Rkps DA-11518; wieś Nowosady założono około 1763 r. Hed 143; gwarowe
                    nowosady (-s|at), przym. nowsaćki. - Nazwa kulturalna. Dawniej wieś leżała
                    bardziej na zachód w miejscu zwanym do dziś s|elisko.
                    (Michał Kondratiuk, NAZWY MIEJSCOWE POŁUDNIOWO-WSCHODNIEJ BIAŁOSTOCCZYZNY,
                    Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1974 )

                    Kondratiuk pochodzi, jeśli się nie mylę, z Dubin. O Dubinach jest też w jego
                    książce:
                    DUBINY, wieś, powiat hajnowski: Dubiny SG XV I 445; SZ 213; 214; 1795 Rkps DA-
                    11438; Dubiny, z Dubin 1786 Rkps DA-11518; 1764 Rkps DA-11293; 1670 Hed 142;
                    mimo Dubiny wieś 1639 Hed 38; ДО УРОЧИЩА ДУБИНЫ 1592 AWAK III 320-25; gw.
                    dub'in\y (z dub'!in), przym. dub'ińśk’i. - N. top. Por. błrus. gw. dub'ina,
                    ukr. dubyna 'las dębowy'.

                    a także w "Atlasie gwar wchodniosłowiańskich Białostocczyzny"
                    86. Dubiny (gw. dub'in’y, gen. dub'in, loc. u dub'in`ax, adi. dub'ińs’k`i),
                    woj. białostockie, gm. Hajnówka, na północnych krańcach miasta Hajnówki przy
                    szosie z Hajnówki do Narewki i Białegostoku, mieszkańców 1182, domów 291,
                    zabudowa zwarta. Ludność trudni się rolnictwem, wiele osób pracuje w Hajnówce.
                    We wsi jest poczta, wiejski dom kultury i szkoła podstawowa z nauką języka
                    białoruskiego. Wyznanie prawosławne, kilka rodzin katolickich i mieszanych.
                    Par. prawosławna Dubiny, katolicka Hajnówka.

                    Dawna wieś chłopów królewskich w leśnictwie białowieskim, a wcześniej
                    osoczników (w XVII w.). Założona po 1639 r. na granicy Puszczy Białowieskiej i
                    Puszczy Bielskiej w uroczysku leśnym Dubiny wzmiankowanym w 1592 r. (AWAK III
                    320 -325). W 1670 r. osadzona była na 15 włókach (Ind 58; Hed 142). W 1775 r.
                    były w niej 53 dymy chłopów odrabiających pańszczyznę na folwarku Dubiny — dziś
                    Dubińska Ferma (Rkps DA-11587 k. 36 v). W II poł. XVIII w. zbudowano cerkiew.
                    Od 1915 r. na skutek ewakuacji większość mieszkańców przez kilka lat przebywała
                    w Rosji. Po II wojnie światowej ok. 10 rodzin wyjechało na stałe do ZSRR.

                    Podstawowym środkiem porozumiewania się mieszkańców między sobą jest gwara o
                    cechach ukraińskich. Próbkę tej gwary z 1971 r. podają Teksty 195-202.

                    Informatorzy: Jan Kindziuk, ur. 1905; Bazyli Kojło, ur. 1876; Jan Jarmoc, ur.
                    1908; Pelagia Kondratiuk, ur. 1904 r.

                    Opracował autochton M. Kindziuk w 1958 r., uzupełnił M. Kondratiuk w 1971 r.

                    (ATLAS GWAR WSCHODNIOSŁOWIAŃSKICH BIAŁOSTOCCZYZNY, pod redakcją Stanisława
                    Glinki, Antoniny Obrębskiej-Jabłońskiej, Janusza Siatkowskiego, Wydawnictwo
                    Polskiej Akademii Nauk, Wrocław 1980.)
                  • Gość: Fioni Re: Zainteresował mnie język IP: proxy / 193.0.117.* 06.12.02, 14:52
                    Gość portalu: wert napisał(a):

                    > W Hajnouci to uże inaksz, czym po puolsku ne howorat. A ja howoru po
                    nowosadźku
                    >
                    > (takaja wioska puod Hajnoukoju). Ne ponimaju pro szto tobie ide, koli
                    howorysz
                    > pro mieszanku.
                    Oj, ponimajesz, ponimajesz... Howorki cieły czas rozwiwajućsia i toje szto
                    adaptuju
                    > do "nowosadźkoho" puolski słowa świedczyt pro toje, szto dla mene sieta mowa
                    > cieły czas żywaja.
                    Bo ono novosadźki takije durnyje, kob adaptowatiś, puszczanski zasrany....
                    • Gość: wert Re: Zainteresował mnie język IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 17:39
                      Gość portalu: Fioni napisał(a):

                      "Bo ono novosadźki takije durnyje, kob adaptowatiś, puszczanski zasrany...."


                      SMERĆ MATANSKUOJ ZARAZI !!!!
                      "tititi" - hihihi
                      • Gość: Jaudosia Re: Zainteresował mnie język IP: *.retel.pl 06.12.02, 23:53
                        Gość portalu: wert napisał(a):

                        SMERĆ MATANSKUOJ ZARAZI !!!!
                        "tititi" - hihihi

                        WERT, !!!
                      • Gość: Fionikpower Re: Zainteresował mnie język IP: 217.11.143.* 17.12.02, 19:56
                        Nu i żadnoho dyskursu z takimi zasranciami...
                        A ty nie fikaj, novosadźki, bo matery twojuoj pokażu!!!
                        • Gość: ja Re: Zainteresował mnie język IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.12.02, 10:15
                          maju fajnoho siabra u Warszawi . Jon sam siabie nazywaje Sergio , naradziusia u
                          Orli . Kali czuje słowa Ukrainiec z padlaszsza dastaje czyrwonaj haraczki i
                          kaze jakija ukraincy ??? Heta ż ZULUSY . Czamu zulusy pytaju jaho - a baczył ty
                          zulusau padlaszsza ?? nie taksama i nia baczył ja ukraincau padlaszsza. Proste
                          jak drut ...!!!
                          • Gość: ad Re: Zainteresował mnie język IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 18:57
                            Gość portalu: ja napisał(a):

                            > maju fajnoho siabra u Warszawi . Jon sam siabie
                            nazywaje Sergio , naradziusia u
                            >
                            > Orli . Kali czuje słowa Ukrainiec z padlaszsza dastaje
                            czyrwonaj haraczki i
                            > kaze jakija ukraincy ??? Heta ż ZULUSY . Czamu zulusy
                            pytaju jaho - a baczył ty
                            >
                            > zulusau padlaszsza ?? nie taksama i nia baczył ja
                            ukraincau padlaszsza. Proste
                            > jak drut ...!!!

                            Wielmi Praste! Dobrz arhument proci ukrainskaj zarazy
                            białarusau. No i jak hete skazau sam Sergio... I to z
                            Orli - krynicy bielaruskasci. Amal mianie nie pierakanau.
                            Tolka ja toża maju kalehau katory żywuć u Wszawi i
                            inszych haradach i jak czujuć pra biełarusau z akolic
                            Bielska, Hajnauki ci Siamiacicz tooo...
                            • Gość: koszeluweć krynica IP: *.retel.pl 29.12.02, 14:54
                              > Wielmi Praste! Dobrz arhument proci ukrainskaj zarazy
                              > białarusau. No i jak hete skazau sam Sergio... I to z
                              > Orli - krynicy bielaruskasci. Amal mianie nie pierakanau.
                              > Tolka ja toża maju kalehau katory żywuć u Wszawi i
                              > inszych haradach i jak czujuć pra biełarusau z akolic
                              > Bielska, Hajnauki ci Siamiacicz tooo...

                              Z Vorli mnie viadomy:
                              a) Vandał Arlanski ;D,
                              b) Jurka Laszczynski z "Pad znakam Pahoni",
                              c) i słavuty JA - koszeluveć, szto prauda...
                              I usie jany - biełarusy. Dyk nazvannie Vorli krynicaj biełaruskaści nie jość
                              navat iranicznaje. Pavier, szto tam ludzi taksama adczuvajuć siabie biełarusami.
                              • Gość: Sceptyk Re: krynica paskudnoji wody IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 11:15
                                Gość portalu: koszeluweć napisał(a):

                                > Z Vorli mnie viadomy:
                                > a) Vandał Arlanski ;D,
                                > b) Jurka Laszczynski z "Pad znakam Pahoni",
                                > c) i słavuty JA - koszeluveć, szto prauda...
                                > I usie jany - biełarusy. Dyk nazvannie Vorli krynicaj biełaruskaści nie jość
                                > navat iranicznaje. Pavier, szto tam ludzi taksama adczuvajuć siabie
                                biełarusami
                                > .

                                To j ne dywne, szczo taja biłoruśkost' mało czoho warta.
                                • Gość: koszeluweć krynica paskudnoji wody - ne chocz, ne p'ji IP: *.retel.pl 05.01.03, 22:07
                                  > To j ne dywne, szczo taja biłoruśkost' mało czoho warta.

                                  Zabył ja pra jaszcze adnaho koszeluvcia ---> Jurku Kalinu. Jaho dacenili nie
                                  tolki biełarusy, ale i m.i. palaki...
                          • Gość: Sceptyk Re: Zainteresował mnie język IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 11:19
                            Gość portalu: ja napisał(a):

                            > maju fajnoho siabra u Warszawi . Jon sam siabie nazywaje Sergio , naradziusia
                            u
                            >
                            > Orli . Kali czuje słowa Ukrainiec z padlaszsza dastaje czyrwonaj haraczki i
                            > kaze jakija ukraincy ??? Heta ż ZULUSY . Czamu zulusy pytaju jaho - a baczył
                            ty
                            >
                            > zulusau padlaszsza ?? nie taksama i nia baczył ja ukraincau padlaszsza.
                            Proste
                            > jak drut ...!!!


                            To j ne dywne czomu toho Serdżja sami wurlany, nawet swojaki joho, za durnia
                            majut.
                            • Gość: basza Re: Zainteresował mnie język IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 13:36
                              Praklataja budź leninskaja prahrama likwidacyji analfabetyzma. Za toje, szto
                              nawat sceptykau nawuczyli czytać i pisać.
                              • Gość: cdn. Re: Zainteresował mnie język IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 23:16
                                Gość portalu: basza napisał(a):

                                > Praklataja budź leninskaja prahrama likwidacyji analfabetyzma. Za toje, szto
                                > nawat sceptykau nawuczyli czytać i pisać.
                                a chachłam kazali ciamkania nawuczać. amin
                                • luka Re: Zainteresował mnie język 27.01.03, 18:03
                                  Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ciekawe ale niestety nic nie rozumiem.
                                  • Gość: Jaudosia Re: Zainteresował mnie język IP: *.retel.pl 28.01.03, 18:25
                                    luka napisał:

                                    > Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ciekawe ale niestety nic nie rozumiem.

                                    to może korepetycje? ;)
                                    • Gość: Bubek Re: Zainteresował mnie język IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 19:51
                                      Gość portalu: Jaudosia napisał(a):

                                      > luka napisał:
                                      >
                                      > > Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ciekawe ale niestety nic nie rozumiem.
                                      >
                                      > to może korepetycje? ;)

                                      Sam nie wiem komu te korepetycje bardziej potrzebne... -:)
                                      • Gość: Jaudosia Re: Zainteresował mnie język IP: *.retel.pl 29.01.03, 20:14
                                        > > > Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ciekawe ale niestety nic nie rozum
                                        > iem.
                                        > >
                                        > > to może korepetycje? ;)
                                        >
                                        > Sam nie wiem komu te korepetycje bardziej potrzebne... -:)

                                        1. Nie mówiłam, że to JA mam być korepetytorką.
                                        2. Hmm... Dziękuję za serdeczność i troskę, ale wydaje mi się, że nie
                                        potrzebuję korepetycji z białoruskiego ani ze "swojoho", bo nie tylko nie
                                        zdarzyło mi się stwierdzić, że "NIC nie rozumiem", ale też mam już maturę z
                                        białoruskiego z głowy.
                                      • Gość: Jaudosia znowu ja IP: *.retel.pl 29.01.03, 21:01
                                        Przemyślałam to.
                                        Chcę korepetycji.
                                        Z literatury.
                                        Ciekawe, czy ktoś w ogóle korepetycji udziela? . . .
                                        • Gość: Mikoła Re: znowu ja IP: *.tkb.pl / 10.2.3.* 11.02.03, 23:02
                                          Cikawa hutarka - adnaho wieczara ni chwacić! Szkada, szto tak pozna zahlanuu.
                                          Moża być - tak dalej? Ni pazabudu pisać u bełaruskum jazyku!
                                        • bahdan korepetycje 20.02.03, 18:35
                                          Ja mohby pasprabavać.
                                        • bahdan korepetycje 20.02.03, 18:37
                                          Ja mohby pasprabavać.
                                          • Gość: jaudosia Re: korepetycje IP: *.retel.pl 21.02.03, 21:38
                                            bahdan napisał:

                                            > Ja mohby pasprabavać.

                                            a dakładniej - czaho Ty chacieu by prabavać? Ty budziesz davać karepietycyi,
                                            tak?
                                            • bahdan Re: korepetycje 25.02.03, 20:06
                                              Usio sto chocas.
                                              • Gość: jaudosia Re: korepetycje IP: *.retel.pl 28.02.03, 22:28
                                                bahdan napisał:

                                                > Usio sto chocas.

                                                Aaaach, jak ja lubiu takich ramantycznych mużczyn :]

                                                To davaj lekcji!...
    • Gość: carmagedon Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.acn.pl 16.03.03, 19:29
      p....one bialoruskie smieci, nie podskakujcie za wysoko. Nie jestescie u siebie
      • Gość: Sasza Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 22:36
        Gość portalu: carmagedon napisał(a):

        > p....one bialoruskie smieci, nie podskakujcie za wysoko. Nie jestescie u
        siebie

        zdolności regenaracyjne bezinteresownego sk....syństwa są nieograniczone
      • Gość: Jaudosia ja naradzilasia tut, ja budu zyc tut! IP: 195.187.132.* 17.03.03, 19:40
        Gość portalu: carmagedon napisał(a):

        > p....one bialoruskie smieci, nie podskakujcie za wysoko. Nie jestescie u
        siebie

        Mylisz się. JA jestem u siebie :)
      • hajnowianin Re: Wypowiedzieć wojnę Redaktorowi!!! 22.12.03, 19:26
        Gość portalu: carmagedon napisał(a):

        > p....one bialoruskie smieci, nie podskakujcie za wysoko. Nie jestescie u
        siebie


        Dlaczego niektórzy nie mają kultury - zarówno wrodzonej jak i nabytej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka