13.06.06, 23:59
włączyłem komputer nad ranem, myśląc, że spotkam się z romanem
jakież było moje zaskoczenie, że nie!...
cud nad Leśną, pomyślałem. żadnych postów tropiących spiski,
knowania, żadnego obszczekiwania, narzekania, że go boli,
że cierpi, bo właśnie chciałby do cerkwi, a ona jakaś nie jego
romanie! miły kolego! siło napędzająca to forum!
nim nas opuścisz na zawsze, wiedz, że zatęsknię, zapłaczę
gdy cię nie znajdę na stronie forum/gazeta/hajnówka
bez twoich listów istotnych, jaka panuje tu pustka...
jaka i cisza, i spokój, niespodziewany wyraźnie.
roman! kochamy cię mocno!!
... a że od tyłu...
no właśnie :(
Obserwuj wątek
    • sfann Re: nad ranem 14.06.06, 00:15
      • Najnowszy diament literatury podlaskiej
      jeremiwisniowiecki 04.06.06, 22:03

      autor: Poeta podlaski Zenek z Wysokiej, i koledzy spod sklepu:

      wybór pism

      "I wciąż sobie zadaje jedno pytanie
      o co ci chodzi Pidlaszuk Romanie?
      czyś ty jest nadaktywny Roman
      czy radioaktywny narkoman?
      oto jest pytanie?"

      W wierszu podmiot liryczny zadaje pytania o sens egzystencji bohatera
      literackiego. Podmiot liryczny wyraża swoje zagubienie w dzisiejszej
      skomplikowanej rzeczywistości. Poszukuje autorytetu moralnego, który mu wskaże
      właściwą droge w życiu. Upatruje go w Romanie. Nie jest jednak do końca
      przekonany o słuszności swojego wyboru [i słusznie :)], i chca się upewnić czy
      dobrze wybrał zadaje jedno z najważniejszych pytań, jakie padły w historii.
      Pytanie to stawia Zenka z Wysokiej i jego kolegów w jednym szeregu z Szekspirem,
      Wampirem, Kaszpirem i innymi największymi poetami, jakie wydała ludzkośc [tak mi
      się przynajmniej wydaje]. Podmiot liryczny nie otrzymuje jednak odpowiedzi,
      która musi usłyszec we własnym sercu, stąd czuje się zagubiony i samotny, a
      ukojenie znajduje dopiero w butelce wina marki wino.

      • Perła literatury podlaskiej
      jeremiwisniowiecki 04.06.06, 12:02 + odpowiedz

      Dzisiaj dokonamy analizy szczytowego osiągnięcia literatury podlaskiej,
      ewenementu na skale europejską, jeśli nie światową.

      HYMN PODLASKI Nie damy zapomnieć,

      melodia: ludowa (hip hop z elementami disco polo),
      melodia podobna do Jeden Osiem L Jak zapomnieć

      „Nie pozwolę zapomniec cię, Podlasie me,
      któreś jest ukraińskie bo jak tak chce od dawna już,
      zdmuchnę wszystkich przeciwników niczym zaległy kurz,
      nie chcę już po prostu pamiętać sytuacji,
      w których nie mam racji, wiem,
      nie wcisnę kitu, chociaż bardzo chcę, mam nadzieję że nie wiesz tego ty.”

      W refrenie podmiot liryczny ślubuje, że będzie zawsze pamiętać o Podlasiu. W
      wersie tym można doszukać się pozornego podobieństwa do słów Mickiewicza, który
      pisał: „Litwo ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie”. Jakże jednak nieszczerze
      brzmią słowa spolonizowanego żyda Mickiewicza (żródłosłów nazwiska wywodzi się
      od mycki) na tle słów Romana (źródłosłów wywodzi się od Rzymu, sugeruje
      dalekosieżne plany Romana – patrz wątek: Siemiatycze – czwarty Rzym, piątego nie
      budzie). Podmiot liryczny wyraża nadzieję, że chcieć, to móc, wierzy że jego
      marzenia się spełnią. Próbuje wymazać z pamieci niewygodne fakty (w tym miejscu
      Czesiula może pobawi się w psychanalityka). Podmiot liryczny jest jednak
      stuprocentowo przekonany, że ma rację. Wprawdzie w następnej zwrotce przekonanie
      to spada do 50%, ale tylko dlatego że podmiot liryczny przeżywa rozterki
      moralne, w refrenie znowu wszystko wraca do normy. 100% normy. Podmiot liryczny
      z całego serca pragnie przekonać do swojej wizji odbiorcę. W ostatnim wersie
      wcale nie wyraża nadziei, ze adresat przekazu jest ograniczony umysłowo i uda
      mu się wcisnąć kit. Słowo „kit” zostało użyte przez podmiot liryczny
      nieprzypadkowo. Kit kojarzy się z budownictwem, tak wiec podmiot liryczny albo
      propaguje pracę od podstaw, która ma doprowadzić do spełnienia jego wizji, albo
      próbuje w zaszyfrowanej formie przekazać wnikliwemu odbiorcy, że należy do
      starożytnej loży masońskiej WOLNOMULARZE PODLASCY WIELKIEJ UHRAINY. Należałoby
      się skłaniac raczej ku wersji wolnomularskiej, jako że w następnej zwrotce
      podmiot liryczny dodaje: „znowu stanie się Podlasie ukraińskie, [...] myślę ile
      dałbym komuś, kto by sen zawrócił”. W tym miejscu podmiot liryczny już wyraźnie
      nawołuje do wspierania tajnego bractwa. Jakiekolwiek wątpliwości ostatecznie
      rozwiewa nastepny wers: „ kto by cofnąl wskazówki tylko na ten jeden moment- w
      chwili, w której słowa batkiw zostałyby wskrzeszone”. Wskazówki zegara
      jednoznacznie nawiazują do Wielkiego Zegarmistrza i kojarzą się z ramionami
      cyrkla. Nie może być wiec tu mowy o jakimkolwiek zbiegu okolicznosci.

      „Znowu widzę Podlasie przed swoimi oczami,
      znowu zasnąć nie mogę, owładnięty marzeniami,
      wszystko poświęcam myśli, że mowa batkiw blisko,
      kiedy usłysze ją to poczuję, że mam wszystko,
      tyle zostanie po mnie, mowa batkiw z dziadków wspomnień,
      wszystko dam by nie móc o tym już zapomnieć,
      już nie ma mowu batkiw, ale mowa batkiw będzie”

      W powyższej zwrotce podmiot liryczny przekazuje, ze nie może zasnąć, jest
      owładnięty marzeniami o mowie ojców. Pojawia się wiec w tym miejscu archetyp
      Dyzia-marzyciela. Podmiot liryczny jest w stanie poświecic wszystko, co posiada.
      Wprawdzie niewiele ma, bo nawet prawo do zasiłku utracił dwa lata temu, ale jego
      poświęcenie zasługuje na uznanie. Podmiot liryczny jest świadomy niestałości
      czasu. Wie, że tylko mowa batków jes t w stanie oprzeć się upływowi czasu.
      Doszukiwać się tu można podobieństwa do średniowecznego motywu tańca śmierci.
      Podmiot liryczny wie, że non omnis moriar, że nie wszystek umrze jeśli tylko uda
      mu się wskrzesić mowu batkiw. Mowa batkiw jest utożsamiana ze wskrzeszeniem
      Łazarza, przez co podmiot liryczny podkreśla wagę problemu i wywodzi swoje
      mesjanistyczne prawo do przywództwa nad podlasianami i stąd wywodzi
      mesjanistyczną rolę narodu podlaskiego. Podmiot liryczny nie jest pewien swoich
      racji, targają nim rozterki moralne, nie prowadzi to jednak do oczyszczenia.
      Podmiot liryczny zdaje się wołać „Daj mi rząd dusz”, z tym, ze znacznie silniej
      niż spolonizowany żyd, w Dziadach. Różnica z Mickiewiczem polega także na tym,
      ze nie mamy tu do czynienia z tożsamością pokoleń, podmiot liryczny
      przeciwstawia bowiem dziadom – ojców (batkiw). Jakze trafne jest to ujęcie w
      porównaniu z niskimi pobudkami spolonizowanego żyda, który nawołując do walki
      niepodległościowej doprowadził do zrobienia z Polaków dziadów . Podmiot liryczny
      chce natomiast z podlasiaków uczynić ojców, a nie dziadów, a tym samym wyraża
      swoją aprobatę dla becikowego, jednocześnie nie odżegnując się od obrzezanych
      korzeni swoich dziadów. Jakże głębokie i ponadczasowe są to przesłania!

      • Ukryte znaczenia w literaturze podlaskiej
      jeremiwisniowiecki 03.06.06, 17:14 + odpowiedz

      Jak pisał największy poeta podlaski na emigracji Zbyszko ze Słowiczyna, wiesz
      narodowy podlaski:

      „Podlasie me widzę ogromne

      od Łomży aż po Psków

      A nie zaszkodziłoby przyłaczyć jeszcze Lwów”

      Roszczenia terytorialne Podlasia są oczywiście bezsporne, a Republika Podlaska
      posiada prawie 800-letnią historię państwowości. Pierwszym królem podlaskim
      był Daniel koronowany na króla w 1295 r. w Drohiczynie. Za tym, że był królem
      podlaskim, przemawia fakt, że nie był królem polskim, ani nie był królem
      białoruskim - o czym przekonuje największy historyk podlaski dziadek Pidlasze

      W okupowanym Podlasiu nie można pisac wprost, że kino Daniel w Drohiczynie
      jest hołdem złożonym pierwszemu królowi podlaskiemu. Oficjalna propoaganda
      polska głosi, że nazwa nawiazuje do niejakiego Olbrychskiego, spolonizowanego
      albinosa o niejasnych powiązaniach z Maryla Rodowicz. A prawda jest taka, że
      kino stoi na miejscu gdzie odbyła się w 1295 r. koronacja Daniela I. W ten
      sposób Podlasianie uczcili swojego króla, zwodząc reżim okupacyjny od 800 lat
      tępiący jakiekolwiek przejawy świadomośc podlaskiej.

      Od niepamiętnych czasów Łomża była najdalej wysuniętą na zachód częścią
      Podlasia. Nazwa "Łomża" jest spolonizowaną nazwą podlaską, w oryginale było
      "Komża" na cześć chrztu Podlasia w 1387 r. Jeżeli chodzi o PSKÓW to nazwa jest
      skrócona nazwą pierwotnie było P odla SKÓW. Skrót miał na celu zatarcie
      historycznych praw Podlasia do Pskowa (dawniej Podlaskowa). Siemiatycze zawsze
      były ważnym grodem na szlaku bursztynowym, nazwa pochodzi od pierwszych słów
      zapisanych w języku podlaskim jaki zawiera Relikwiarz Zakonu Danielitów z 1299
      r. Słowa te brzmiały: "Tsima tice" co znaczy "Trzyma tacę" prawdopodobnie
      chodziło o ofiarę na tacę lub o ofiarę, która na tą tacę ....
      tu cytat się urywa

      romani
    • z_powiatu Nagły Atak Spawacza 14.06.06, 00:17
      www.teksty.org/n/naglyatakspawacza/pedalroman.php
      • z_powiatu Re: Nagły Atak Spawacza 14.06.06, 00:46
        RRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
        OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
        MMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMM
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        NNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNN

        z daleka wyglada jak jakis ukrainski motyw na rubaszcze :P
        • sfann Re: Nagły Atak Spawacza 14.06.06, 01:34
          roman forever! kochamy Cię!
          roman, roman, go go go!
          rozbierz się! rozbierz się!
          romaaaaaaaannnnnnn!!!!!
          • z_powiatu Bagnet na broń 15.06.06, 02:28
            Bagnet na broń

            Bagnet na broń
            Kiedy przyjdą święcić po cerkiewnosłowiańsku Twój dom,
            ten, w którym mieszkasz – na Ukraińskim Podlasiu,
            kiedy rzucą przed siebie grom
            kiedy runą żelaznymi prawosławnymi polakami
            i pod drzwiami staną, i nocą
            kolbami w drzwi załomocą -
            ty, ze snu podnosząc skroń,
            stań u drzwi.
            Bagnet na broń!
            Trzeba krwi!


            Są na Podlasiu rachunki krzywd,
            PAKP dłoń ich też nie przekreśli,
            ale krwi nie odmówi nikt:
            wysączymy ją z piersi i z pieśni.
            Cóż, że nieraz smakował gorzko
            na tej ziemi więzienny chleb?
            Za tę dłoń podniesioną nad Ukraińskim Podlasiem-
            kula w łeb!
            -------------
            Ten wiersz chyba zmotywowal Romana do walki :)
            • romanpidlaszuk Re: Bagnet na broń 15.06.06, 06:15
              Bagnet na broń

              Bagnet na broń
              Kiedy przyjdą święcić po cerkiewnosłowiańsku Twój dom,
              ten, w którym mieszkasz – na Ukraińskim Podlasiu,
              kiedy rzucą przed siebie grom
              kiedy runą żelaznymi prawosławnymi polakami
              i pod drzwiami staną, i nocą
              kolbami w drzwi załomocą -
              ty, ze snu podnosząc skroń,
              stań u drzwi.
              Bagnet na broń!
              Trzeba krwi!


              Są na Podlasiu rachunki krzywd,
              PAKP dłoń ich też nie przekreśli,
              ale krwi nie odmówi nikt:
              wysączymy ją z piersi i z pieśni.
              Cóż, że nieraz smakował gorzko
              na tej ziemi więzienny chleb?
              Za tę dłoń podniesioną nad Ukraińskim Podlasiem-
              kula w łeb!
              -------------
              Ten wiersz chyba zmotywowal Romana do walki :)

              ---------------------------------

              Nic w swojej tworczosci nie napisales o CENZURZE W PAKP?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=43568903
              Zawiodles mnie "z_powiatu"...;)
              • romanpidlaszuk CISZA.... 15.06.06, 17:47
                Bagnet na broń

                Bagnet na broń
                Kiedy przyjdą święcić po cerkiewnosłowiańsku Twój dom,
                ten, w którym mieszkasz – na Ukraińskim Podlasiu,
                kiedy rzucą przed siebie grom
                kiedy runą żelaznymi prawosławnymi polakami
                i pod drzwiami staną, i nocą
                kolbami w drzwi załomocą -
                ty, ze snu podnosząc skroń,
                stań u drzwi.
                Bagnet na broń!
                Trzeba krwi!


                Są na Podlasiu rachunki krzywd,
                PAKP dłoń ich też nie przekreśli,
                ale krwi nie odmówi nikt:
                wysączymy ją z piersi i z pieśni.
                Cóż, że nieraz smakował gorzko
                na tej ziemi więzienny chleb?
                Za tę dłoń podniesioną nad Ukraińskim Podlasiem-
                kula w łeb!
                -------------
                Ten wiersz chyba zmotywowal Romana do walki :)

                ---------------------------------

                Nic w swojej tworczosci nie napisales o CENZURZE W PAKP?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=43568903
                Zawiodles mnie "z_powiatu"...;)

                -----------------------------------------
                CISZA, "z_Powiatu" cenzuruje sam siebie...;)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka