pitzlad 26.01.07, 10:53 No to teraz powiedzcie mi proszę, co jest takiego w jego "sztuce", że płyty sprzedają się jak świeże bułki. Ja tego pojąć nie mogę. Chętnych zapraszam na jego stronę. Dla mnie to bufon. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ja-alutka Moim zdaniem... 26.01.07, 11:07 Jego piosenki pojawiy sie wraz z tzw "hitami" kinowymi, swietnie wpasowaly sie w atmosfere. Sa latwe lekkie i przyjemne, ale ta "moda" minie jak wiele takich przedtem. Teraz jest Rubik niedlugo bedzie jakis Kowalski lub jakis Kotowicz:)) Za kilkanascie lat ludzie nadal beda wiedziec co to Dire Strates, Kasa Chorych albo Frank Sinatra, a beda pytac : Rubik hmm, a kto to byl ? ☺ Ps. Co nie znaczy, ze nie slucham jego utworow (sztuk 3), bo slucham :) A poza tym moze ktos mi powie dlaczego nie dzialaja mi polskie litery ;( Odpowiedz Link Zgłoś
pitzlad A Moim zdaniem... 26.01.07, 11:39 A dla mnie to z niego taki artysta jak trąba z koziej. Na swojej stronie internetowej przechwala się, że uczył się ze sławnymi polskimi artystami, że był na kursach u najlepszych muzyków, np. Ennio Morricone, ale na pytanie co wyniósł z tego kursu odpowiedział na łamach jakiegoś pisma, że niewiele ponieważ Ennio słabo mówi po angielsku. Więc po co wspominał, że brał udział w takim kursie? Dla podwyższenia swych kwalifikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
bielszczanin Re: TeleRubiś... 26.01.07, 11:50 Byłem niedawno na jego koncercie w Kongresowej. Rewelacja. Świetna atmosfera, orkiestry, połaczone chóry, wokaliści. A dyrygent (Rubik) hmmmm, dość specyficzny, tak powiem. Byłem oczarowany. Odpowiedz Link Zgłoś
pitzlad Re: TeleRubiś... 26.01.07, 11:54 Więc to nie był jego koncert a wokalistów, chóru i orkiestry i to oni tworzą atmosferę. Równie dobrze by to wypadło z innym dyrygentem. Nie wiem zatem dlaczego koncert był reklamowany jako jego. Odpowiedz Link Zgłoś
proffet Re: TeleRubiś... 26.01.07, 12:17 autopromocja perfekcyjna zmysł wyczycia potrzeb rynku 9np same tytuły płyt) a poza tym ładna fasada za którą nic nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
pitzlad Re: TeleRubiś... 26.01.07, 12:35 Na swej stronie opisuje swą drogę kariery, zaznacza że uczył się a Liceum Muzycznym z A.M. Jopek i pianistą P. Anderszewskim. Pani Jopek skończyła klasę fortepianu na Akademii Muzycznej, zatem dlaczego nie poszła dalej w tym kierunku tylko zaczęła śpiewać? Nie była odpowiednio dobra? A może był ktoś kto ją wypromował jako wokalistkę? A co do Pana Anderszewskiego to spytam, kto go zna? Dlaczego ten pianista nie jest znany w Polsce? Otóż w Polsce uznano że nie nadaje się do grania, jego kariera zaczęła się dopiero jak wyjechał za granicę, tam go doceniono. O Rubiku jest ostatnio głośno, Telekamera, inne nagrody... Dlaczego w swej biografi nie wspomniał nic o tym że, jakiś czas temu prowadził jakiś teleturniej w telewizji? Nie wiem także po co w swym dorobku artystycznym wymienia skomponowanie dźwięków i melodi np. w reklamach, czołówkach programów telewizyjnych... Odpowiedz Link Zgłoś
colour-ize Re: TeleRubiś... 26.01.07, 15:57 > co jest takiego w jego "sztuce", że płyty > sprzedają się jak świeże bułki. Ja tego pojąć nie mogę. To samo co w "sztuce" Wiśniewskiego. Czy większości polskich "artystów". Odpowiedz Link Zgłoś
ckmi Re: TeleRubiś... 27.01.07, 18:00 W normalnym kraju byłby to artysta jednego przeboju, fajnego kawałka, który faktycznie jest trochę inny i zprzyjemnościa się go słucha. Jednak trafił na dobry czas. Swą twórczość okrasił Pismem Swiętym zadedykował JP2 i proszę - odpowiedni człowiek w odpowiednim czasie. Wielka orkiestra, wielki chór, reklama w tv i gość jest na fali. Większość wielkich kapeli poczynając od Deep Purple a koncząc na Metallice czy Dzemie dobrze brzmiało z wielką orkiestrą. A ten artysta trafił na dobry czas, gra dobre nuty (czarne klawisze) i na dodatek ma jeszcze do dyspozycji wielki chór. Niewątpie WIDOWISKO pierwsza klasa. Ale on gra tylko ładne piosenki, które w tej aranżacji brzmią dobrze. Ja zamiast ładnych piosenek wolę dobrą muzyką taką jak np dziś znalazłem na stronie Serwisa. Odpowiedz Link Zgłoś