Dodaj do ulubionych

Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego

26.08.07, 00:40
Zna ktoś szczegóły wypadku Yamahy R1 ze Skodą Fabią na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego?
Obserwuj wątek
    • kaukonsky Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 01:20
      Wysłałem Ci info na priv. Ale zachowaj to dla siebie. Pozdro!
    • marjan21_bp Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 02:49
      Niestety w wypadku zginal mlody czlowiek, ktory jechal motorem. Byl to mlodszy
      Koza z Ogrodowej, serdecznie wspolczoje rodzinie. RIP+++
      • konfederata Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 09:19
        kolejny młody motocyklista +++

        w roku 1982 przejechałem pół Polski na motocyklu srednia prędkość 80km/h, od Lublina jechałem juz z prędkościa 60km/h wiem jakie to denerwujące jechać powoli....
        • kamaro99 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 09:48
          a może ktoś zna okoliczności.. czyja była wina
          • spoko444 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 10:18
            ja pier... taki fajny gość. Ku.. je... motory!!! Drogi do dupy a sprzęty na drogach coraz lepsze no i k... fantazja ponosi. J pie... ja pie... nie wierzę.
            • edaa11 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 10:40
              [+] :(
              • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 12:23
                Z tego co było widać to chyba wina Fabii.
                No właśnie słyszałem że to młodszy koza zginął [*] :(
    • kolezankaaa-1 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 16:55
      Co was to wszystkich obchodzi??!! Nie liczy sie PRZEZ KOGO tylko to
      ze on nie zyje ;( i co wam to da ze bedziecie wiedziec dlaczego!!
      • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 17:28
        Może gdyby jechał wolniej uniknąłby śmierci... Ale na gdybanie już za późno.
        • kolezankaaa-1 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 17:30
          A skad wiesz ze jechał szybko!! To własnie nei rpawda bo jechał
          powoli!!
          • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 17:34
            Myślisz że my wszyscy tutaj jesteśmy idiotami? Jak można powoli jechać Yamahą
            R1... Ostre hamowanie ok. 70 metrów i mocne uderzenie, w rezultacie nie ma
            połowy motoru. (tak twierdzą świadkowie zdarzenia).
            Sam jeżdże na motorze więc wiem jak kończy się wypadek z małą prędkością, bo ten
            na pewno taki nie był!
            • halifax.dwa1 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 31.08.07, 12:01
              cdsmarcin napisał:

              > Myślisz że my wszyscy tutaj jesteśmy idiotami? Jak można powoli
              jechać Yamahą
              > R1... Ostre hamowanie ok. 70 metrów i mocne uderzenie, w
              rezultacie nie ma
              > połowy motoru. (tak twierdzą świadkowie zdarzenia).
              > Sam jeżdże na motorze więc wiem jak kończy się wypadek z małą
              prędkością, bo te
              > n
              > na pewno taki nie był!


              może niech w/w cytat z wypowiedzi oponenta sebcioa zakonczy
              bezsensowną dyskusję (która przerodziła się w pyskówkę)

              a tak na marginesie byłem dzisiaj świadkiem podobnej sytuacji...
              ford escort robił nawrotkę z białostockiej na piłsudskiego ale nie w
              tym miejscu gdzie powinien- na ciągłej
              za escortem ustawiły się 3-4 pojazdy
              nic nikomu się nie stało, każdy jechał z normalną prędkościa
              jechałem z przeciwka i dopiero jak przejechałem, escort wjechał na
              piłsudskiego a reszta pojechała w kierunku białegostoku
              nic nikomu się nie stało
      • marecki-34 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 17:43
        moze stracilas kogos bliskiego, nie wiem ale nie traktuj tego osobiscie
        warto jest pytac dlaczego tak sie stalo i kto byl winien po to, zeby dotarlo to
        do jak najwiekszej ilosci ludzi
        warto o tym ciagle powtarzac, zeby takie rzeczy zdarzaly sie jak najrzadziej
        • dark_shield Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 18:06
          miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,4434411.html
          • cdsmarcin Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 18:18
            "Śmierć motocyklisty

            23-letni kierowca Yamahy zginął na miejscu w wyniku zderzenia ze Skodą. Do
            wypadku doszło w sobotę wieczorem w Bielsku Podlaskim. Motocyklista na
            skrzyżowaniu nie ustąpił pierwszeństwa Skodzie i z dość dużą prędkością uderzył
            w jej bok. Kierowca Skody wyszedł z wypadku bez szwanku."

            Jak widać media raczej nie przyczyniają się do przekazywania prawdziwych
            informacji. Kierowce skody zabrała karetka i to Skoda nie ustąpiła pierwszeństwa...
            • cdsmarcin Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 18:19
              Mam jeszcze to:
              images29.fotosik.pl/69/73541088103e4933.jpg
              • marecki-34 Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 18:48
                czyli wyglada na klasyke motocykl-samochod
                motocykl jechal szybko, kierowca samochodu zle ocenil jego predkosc (jesli motor
                jechal bardzo szybko) to mogl go nie zauwazyc no i wymusil pierwszenstwo
                • riverisland Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 20:07
                  Musiał dawać ostro ponad 150 skoro hamował ponad 70metrów i jeszcze motor został
                  tak zniszczony! Wypadki się zdarzają. Szkoda chłopaka...
                  • hax4u Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 21:03
                    zapewne jechal tak szybko jak szybko da sie rozpedzic od ronda do
                    tego miejsca...
                • omell Re: Groźne wypadki na drogach 26.08.07, 23:17
                  Ten kierowca fabii ma już niejeden wypadek na swoim koncie. Szczerze
                  mówiąc wątpie żeby przeszedł pomyślnie badania lekarskie na prawo
                  jazdy. Krążą plotki że załatwił se okuliste (nosi okulary których
                  szkła są grubości denka od szklanki). Ktoś powinien to sprawdzić.

                  Biedny Andrzej :(((((((((((((((((((((((((((((((((
      • bahdan Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 16:01
        kolezankaaa-1 napisała:

        > Co was to wszystkich obchodzi??!! Nie liczy sie PRZEZ KOGO tylko to
        > ze on nie zyje ;( i co wam to da ze bedziecie wiedziec dlaczego!!

        może po to, żeby nie zrobić takiego samego błędu
        ja jeżdżę motorem i katamaranem, więc nie chciałbym być na niczyim miejscu tego wypadku
    • brylant1984 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 21:50
      25.08.2006 r. zginął w wypadku 20 latek z mojego osiedla na trasie
      Bielsk-Piliki
      25.08.2007 r. i kolejny młody człowiek ginie w wypadku, a dokładnie
      obydwa te wypadki wydarzyły sie około godziny 22-ej.
      • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 26.08.07, 23:31
        Oto krótki spis możliwości R1:
        137 km/h na pierwszym biegu
        185 km/h na drugim
        około 230 km/h na trzecim
        ... i tak dalej ...
        aż do 280 km/h na piątym przełożeniu.
        Od zera do setki poniżej 3 sekund, natomiast od 0 do 200 km/h w jakieś 9 sekund.

        Nie ma co szukać winnych. Chłopak nie żyje, czasu nie cofniemy.

        Tak poza tym: Kto z Bielskich motocyklistów wybiera się na pogrzeb? Prosze o info na kom 691753255
        • i.madzia Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 01:11
          cdsmarcin napisał:

          > Nie ma co szukać winnych. Chłopak nie żyje, czasu nie cofniemy.

          *****
          To nie jest takie proste. Wszak zginął człowiek i winę trzeba będzie
          ustalić. Szkoda mi tego człowieka ze skody, - w myśl kodeksu
          drogowego, być może częściową winę poniesie, ale czy moralnie był
          winien? znalazł się w złym miejscu i o niewłaściwym czasie. Nie od
          dzisiaj wiadomo, że ul.Piłsudskiego w godzinach nocnych służy jako
          tor wyścigowy (a przynajmniej służyła)
          Zastanawiam się, co jeszcze mogło się stać, jeśli ten chłopak
          dopiero się rozpędzał.
          Wyrazy współczucia rodzinie zmarłego. [*]

    • askimatka Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 01:13
      Wypadek tragiczny. Wyrazy podziwu i uznania dla ekipy karetki i strazakow ktorzy
      reanimowali Andrzeja ponad 40 min. Niestety nie udalo sie. Ale pamietajmy ze
      kazdy z nas kto wsiada na motor zna ryzyko i powinien zdawac sobie sprawe ze
      moze to byc ostatnia przejazdzka. Nie oceniajmy wiec i nie oskarzajmy
      motocyklisty ktory dla swojej przyjemnosci ryzykuje mimo wszystko SWOJE ZYCIE.
      • i.madzia Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 01:37
        " nie oceniajmy i nie osądzajmy" - ja tak nie uważam. Trzeba oceniać
        i osądzać, bo pominięcie tego milczeniem, dla mnie równa się ze
        społeczną akceptacją takich wyczynów. A to jest złe :(
      • partizan79 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 07:46
        > Ale pamietajmy ze
        > kazdy z nas kto wsiada na motor zna ryzyko i powinien zdawac sobie
        > sprawe ze
        > moze to byc ostatnia przejazdzka. Nie oceniajmy wiec i nie
        oskarzajmy
        > motocyklisty ktory dla swojej przyjemnosci ryzykuje mimo wszystko
        > SWOJE ZYCIE.


        Z lekka egoistycznie to zabrzmiało. Moim zdaniem każdy wsiadający na
        motor powinien zdawać sobie sprawę z faktu, że nie żyje na świecie
        sam, że są osoby, dla których jest oczkiem w głowie, które
        poświęciły swoje życie, żeby go wychować i bez mrugnięcia okiem
        oddałyby swoje życia w zamian za jego. W takich wypadkach kilka żyć
        obraca się w gruz. Gdy w końcu rodzina pozbiera się po tym
        wszystkim, ich dalsze życie nie będzie wyglądało jak dom, tylko jak
        szopa. Nie piszę tu o tym konkretnym bielskim przypadku, tylko
        ogólnie..
        • ckmi Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 07:57
          Lepiej bym tego nie ujął...
          • cdsmarcin Pogrzeb Andrzeja 27.08.07, 08:08
            Czy ktoś wie kiedy i gdzie się odbędzie?
        • dark_shield Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 08:24
          Tak sobie myślę co by było gdyby to pieszy wszedł tam na
          przejście ...
          • kamaro99 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 10:21
            jedni ryzykują wspinając się po górach, inni skaczą ze spadochronem,
            jeszcze inni latają na motolotniach lub balonach ect. a nie którzy
            kochają szybkość i ryk silnika, kazdy ma jakiegoś "zajoba"...
            też jerzdzę.
            (+)
      • kasiako11 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 10:14
        askimatka napisał:

        > Wypadek tragiczny. Wyrazy podziwu i uznania dla ekipy karetki i
        strazakow ktorz
        > y
        > reanimowali Andrzeja ponad 40 min. Niestety nie udalo sie. Ale
        pamietajmy ze
        > kazdy z nas kto wsiada na motor zna ryzyko i powinien zdawac sobie
        sprawe ze
        > moze to byc ostatnia przejazdzka. Nie oceniajmy wiec i nie
        oskarzajmy
        > motocyklisty ktory dla swojej przyjemnosci ryzykuje mimo wszystko
        SWOJE ZYCIE.

        nie stety ale życie innych również
        ilu młodych ludzi zgineło jako pasażerowie albo uczestnicy
        wypadków spowodowanych przez idiotów jeżdżących po miejskich ulicach
        z prędkością jak na torze
        • urzedasik Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 10:53
          Kazdy sport extremalny niesie za soba ryzyko. Nawet jadac samochodem 50km/h
          mozna zginac uderzonym przez kogos innego. Przeciez wieksze jest
          prawdopodobienstwo wypadku jadac samochodem niz motocyklem (wyp. motocyklowe sa
          jednak gorsze w skutkach). Czesciowo zgadzam sie z poprzednikami(w temacie
          bliskich ofiar wypadkow) ale tez zgadzam sie z tym ze siadajac na motocykl
          powinno sie wiedziec o grozbie smierci i ryzyku. Chwila nieuwagi lub za mocne
          odkrecenie gazy,chocby tylko przez chwile, moze skonczyc sie tak jak ten
          wypadek. Smutne,tragiczne ale na motocykl nikt na sile nie wciaga ani kierowcy
          ani pasazera. Moge tylko prosic kierowcow samochodow o wieksza uwage oraz nas
          motocyklistow o ROZWAGE.
          • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 11:17
            Jeszcze sobie pomyślałem jedno... może to, spowodowane jest brakiem toru wyścigowego w okolicach. Chłopacy np. z Poznania jadą swoimi motorami na tor i tam sprawdzają swoje i motocykla umiejętności, bez zagrożenia dla zwyczajnych ludzi.
        • africa21 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 11:17
          > > kazdy z nas kto wsiada na motor zna ryzyko i powinien zdawac
          sobie
          > sprawe ze
          > > moze to byc ostatnia przejazdzka. Nie oceniajmy wiec i nie
          > oskarzajmy
          > > motocyklisty ktory dla swojej przyjemnosci ryzykuje mimo
          wszystko
          > SWOJE ZYCIE.
          Jakie ryzyko? Jaka ostatnia przejazdzka? Sprzedaj motocykl jezeli
          tak myslisz. Ja bardziej sie boje kiedy jade rowerem czy wracam
          ciemna noca przez ciemnogrod Bielsk Podlaski. Jak wsiadasz do
          autobusu, samolotu to tez sobie myslisz ze to moze byc ostatnia
          przejazdzka? Bo ja nie. Gdybym tak myslal juz dawno bym wyladowal w
          psychuszce.
          Co do wypaku to: Na ktorejs wiosennej imprezie powiedzialem koledze
          ze to lato musi sie skonczyc przynajmniej jednym smiertelnym
          wypadkiem. No i sie stalo.
          Wypadki sie zdarzaja wszedzie, ale niektorzy sami te wypadki
          prowokuja kupujac jako pierwszy motocykl 100 konne maszyny.Dajcie
          kierowcy z tygodniowym stazem 800 konne auto zobaczymy jak dlugo tym
          pojezdzi. Nie mowie ze tak bylo w tym przypadku i nikogo nie
          obwiniam bo nie wiem jak bylo i nie znalem tego czlowieka. Niech ta
          smierc bedzie przestroga dla motocyklistow ktorzy zaczynaja od
          duzych motocykli czesto jeszcze nie majac prawo jazdy.
          • sebcioo Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 11:21
            800 konne auto mowisz? hmm chcialbym takowe zobaczyc.
            • africa21 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 11:29
              Tu nie chodzi o znalezienie takiego auta tylko przeliczenie stosunku
              mocy do masy.Przelicz a dojdziesz o co mi chodzi dla przykladu R1 ma
              150KM i wazy 174kg, a teraz wez auto ktore wazy 1000kg i do tego
              wszystkiego + doswiadczenie kierowcy= przyczyna wypakow w ktorych
              prawie codziennie w calej polsce gina mlodzi ludzie.
            • proffet Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 14:43
              śa nawet 1000 konne
              • pitzlad Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 15:55
                a nawet 1001,

                manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/bugatti;veyron;-;prawdopodobnie;najszybsze;auto;swiata,100,0,134500.html

              • lenagosia Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 21:06
                To byl zajebisyt koles. Chlopak nie zyje a wy pie..cie glupoty.
                Jechal do domu a jakis frajer zajechal mu droge. Nie musialo tak byc
                ale sie stalo.

          • boziasa Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 13:48
            Znałam Andrzeja na tyle dobrze że bez wahania mogę powiedzieć że "jeździł z
            głową" na pewno nie był jednym z tych, który na motorze pokazywał CO TO ON MOŻE
            I JAKI JEST SZYBKI!

            Choć zamknięte masz powieki w moim sercu zawsze BĘDZIESZ ŻYŁ NA WIEKI! ;((((
    • jatzo666 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 14:21
      witam!
      bylem pierwszy praktycznie na miejscu zdarzenia. kierwca skody zawinil w tym
      przypadku poniewaz chcial zawrucic na tym skrzyzowaniu gdzie akurat w tym
      miejscu jest to niedozwolone. Motocyklista nie jechal wolno widzialem to
      dokladnie w momencie gdy zacza chamowac tylne kolo bylo uniesione a odleglosc od
      skrzyzowania wynosila okolo 30/40m pozniej byl tylko ostry huk. chlopak jeszcze
      zyl zanim przyjechala karetka. K..wa bylem pewny ze przezyje.
      wyrazy wspoczucia rodzinie i znajomym RIP Andrzeja. †††
      • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 16:22
        hej jestem siostrą Andrzeja czy możesz napisać o której byłeś na
        miejscu zdarzenia i jak długo jechała karetka. czy ktoś mu pomógł
        zanim przyjechała karetka.
        • askimatka Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 20:37
          jola-1979 ja bylam na miejscu jak zaraz po.przeslij mi swojego maila na prv do
          moge napisac Ci wiecej szczegolow. Forum ogolne to nie miejsce na opisywanie tego
          • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 28.08.07, 21:06
            dziś pożegnaliśmi naszego Kochanego brata Andrzeja skończyło się coś
            bezpowrotnie i niestety nikt nie ma na to wpływu żeby to cofnąć. Za
            czyjąś głupotę ktoś płaci swoim życiem a dla Rodziny a szczególnie
            Rodziców pozostaje nieść cięzki krzyż w sercu zmagając się z
            codzienną tęsknotą i brakiem najbliżej osoby. Andrzej był naprawdę
            wyjątkowy i to nie tylko dlatego że był moim bratem ale przede
            wszystkim był dobrym człowiekiem synem bratem kolegą zawsze można
            było liczyć na jego pomocną dłoń a dziś zostało to udowodnione.
            Niestety czytając opinie i osądy na forum zastanawiam się tylko nad
            tym czy pisząc takie słowa co niektórzy przemyśleli je,
            najwidoczniej nie byli w takiej sytuacji czego nikomu nie życzę
            szkoda tylko że nikt nie pomyślał pisząc to o bólu jaki muszą znosić
            teraz Rodzice ciocia i wujek a także brat Grzesiek. zanim kogoś
            osądzimy przemyślmy to - każdego z nas może spotkać podobny los.wiem
            tylko jedno BARDZO MOCNO NAM GO BRAKUJE.NA ZAWSZE W NASZYCH SERCACH.
            Spoczywaj w pokoju Kochany Braciszku. Jednocześnie chcę podziękować
            Motocyklistom i wszystkim tym którzy uczetniczyli w nabożeństwie i
            ostatniej drodze Andrzeja. Kochamy Cię. AMEN
          • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 28.08.07, 21:14
            hej Aksamitka nie mogę Ci wysłać wiadomośći na priv bo nie masz
            założonej wizytówki podaję swój nr gg 6459080. jak możesz odezwij się
            • konfederata Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 10:10
              askimatka raczej
        • jatzo666 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 28.08.07, 18:15
          > hej jestem siostrą Andrzeja czy możesz napisać o której byłeś na
          > miejscu zdarzenia i jak długo jechała karetka. czy ktoś mu pomógł
          > zanim przyjechała karetka.

          to byla 21 z minutami bo moj kolega dzwonil po karetke. karetka jecha okolo 6 7
          minut pierwsza byla straz. przy Andrzeju bylem tylko ja sprawdzalem 2 razy jego
          funkcje zyciowe czyli puls nic wiecej nie moglem zrobic on zyl jeszcze ale byl
          nie przytomny. wiedz jedno ze by on nie mial pulsu to na miejscu byla jeszcze z
          nami dziewczyna ktora jest studentka medycyny napewno bysmy prubowali go
          ratowac. gdy przyjechala karetka to jeszcze zyl. w momencie gdy go przelozyli na
          nosze zacza odchodzic. pozdrawiam i najmocniej wspoczuje
          • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 28.08.07, 21:21
            a mam pyt jaka była reakcja i zachowanie kierowcy fabi???
            • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 28.08.07, 23:37
              Jolu czasem błąd człowieka właśnie tak się kończy. Rozumiem, ból, tęsknota, sam go znałem...
              Ale Andrzej w pewnym stopniu też był winny, bo prędkość była o wiele za duża, nie miał również żadnego kombinezonu. Jednak uważam, że powinni osądzić winnego (nie wiadomo do końca kto nim był) zgodnie z prawem i oczywiście dostatecznie surową karą.
              • krzysztof_ja Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 09:49
                Są drogi z pierwszeństwem przejazdu i drogi podporządkowane.
              • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 10:03
                do cdsmarcin to kto jest winny ustaliła już policja i wszystko z
                czasem się rozstrzygnie. Tylko Andrzej wie jak naprawdę było i
                kierowca tego samochodu. Byłam na tym miejscu dzień po wypadku i
                jesli ktoś jest kierowcą i zna się na przepisach kodeksu drogowego
                to powinien wiedzieć że w takim miejscu nie można zawracać i z tego
                co wiem to prędkość też nie była na tyle duża jak tu piszecie ale
                widocznie tak musiało już być choć mogło być też inaczej.
                • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 10:44
                  Myśle, że każdy chciałby, aby było inaczej...
                  Jolu a czy mogę wiedzieć kto z ustaleń policji został winny?
                  • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 11:09
                    to chyba jest jasne...
                    • spoko444 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 11:16
                      No nie do końca. Wersji wydarzeń jest kilka, sam już nie wiem w którą wierzyć.
                      • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 12:02
                        Prawdziwa jest ta z zawracaniem Fabii w niedozwolonym miejscu. Ale znając polską policję różnie mogą oskarżać... więc dlatego zapytałem.
                      • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 12:24
                        wersji jest kilka to prawda ale to ludzie koloryzują i dodają a fakt
                        jest tylko jeden
                        • krzysztof_ja Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 15:44
                          Po opisie wypadku w dzisiejszym Porannym,można dojść do wniosku że
                          to motocyklista,wręcz ścigał samochód aby w niego uderzyć.Czy ktoś
                          sprawdza to, co pisze się w gazetach.
                          • jola-1979 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 17:24
                            GAZETY KŁAMIĄ!!!!!!!! to zostało juz nie raz udowodnione szukają
                            tylko sensacji na cudzej krzywdzie niech zaczną pisać o faktach
                            które są prawdziwe
                            • klon0001 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 18:04
                              jola-1979 napisała:

                              > GAZETY KŁAMIĄ!!!!!!!! to zostało juz nie raz udowodnione szukają
                              > tylko sensacji na cudzej krzywdzie niech zaczną pisać o faktach
                              > które są prawdziwe

                              To może powiedz jakie są fakty, bo ja sobie myslę, że winna jest
                              prędkość i bzdurne przepisy.

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=67321670

                          • dark_shield Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 18:02
                            krzysztof_ja napisał:
                            > Po opisie wypadku w dzisiejszym Porannym,można dojść do wniosku że
                            > to motocyklista,wręcz ścigał samochód aby w niego uderzyć.Czy ktoś
                            > sprawdza to, co pisze się w gazetach.

                            Kurier Bielski Poranny dzisiaj napisał:
                            img407.imageshack.us/img407/8067/wypadek1ata8.jpg
                            • klon0001 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 18:37
                              dark_shield napisał:

                              > Kurier Bielski Poranny dzisiaj napisał:
                              > img407.imageshack.us/img407/8067/wypadek1ata8.jpg

                              i bardzo możliwe, że tak było. Zwróccie uwage jak zwykle jeżdża
                              motocykliści. na jezdni dwukierunkowej trzymaja się środka a na
                              jednokierunkowej, jej lewej strony. daje im to szansę ominiecia
                              ewentualnej przeszkody bez wykonywania ruchów kierownica. Zdają
                              sobie sprawę, że przy dużej szybkości, gwałtowny manewr będzie
                              zabójczy. Pech chciał, że kierowca skody też chciał wykonać manewr i
                              zjechał blizej lewej strony.
                              gość znajdował się na swoim pasie ruchu, a wtedy, to jadący z tyłu ma
                              obowiązek zachować ostrożność.
                              • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 23:48
                                Zawsze jest tak "bo to motocykliści". Że człowiek jeździ na motorze to od razu zły i wszystkiemu winny? Jest grupa motocyklistów, którzy pędzą ile dała siła silnika, ale wiekszosc z nich to ludzie, ktorzy jezdza bezpiecznie.
                                - -
                                :)
                                • sebcioo Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 11:19
                                  > Jest grupa motocyklistów, którzy pędzą ile dała siła s
                                  > ilnika, ale wiekszosc z nich to ludzie, ktorzy jezdza bezpiecznie.
                                  Z tego co tu piszecie i co napisali w Porannym wynika ze ten trup-dawca wlasnie
                                  sie zaliczal do opisywanej przez ciebie grupy motocyklistow.
                                  • baam1 Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 11:22
                                    Sebciu, zanim coś napiszesz to sie puknij w pustą mózgownicę. Po raz
                                    kolejny dałeś wyraz swojej głupocie i braku wyczucia. Mam nadzieję,
                                    a wręcz pewność, że nie znamy się osobiście, bo chociaż nie jestą
                                    osobą wybuchową, ani skłonną do agresji, to za coś takiego
                                    oberwałbyś w twarz.
                                    • sebcioo Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 11:23
                                      Za to ty teraz dalas przyklad taktu i etykiety.

                                      A do konkretow - cuz takiego glupiego i bez wyczucia napisalem? Ze smialem
                                      zapytac z jaka predkoscia jechal?
                                      • baam1 Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 11:48
                                        Nie będę udawać, że nie zamierzałam Cię obrazić, gdyż taki był mój
                                        zamiar. Przeczytaj to co napisałeś i zauważ, że piszesz o kimś kto
                                        ma imię i nazwisko, o kimś kto jeszcze niedawno był między nami i
                                        zginął bardzo głupio i przedwcześnie, o kimś, kogo Ty nie znałeś, a
                                        nazywasz pogardliwie, zwróć uwagę, że w tym wątku łączymy się w bólu
                                        z rodziną i wyrażamy kondolencję. Swoim nietaktownym postem
                                        zburzyłes pewną atmosferę i bliską nam osobę sprowadziłeś
                                        do "dawcy". Oceniasz, chociaż nie byłeś przy tym, nie wiesz jak było
                                        naprawde. Na tym z grubsz polegał brak wyczucia i taktu. O etykiecie
                                        nie wspominałam.
                                        Teraz sprawa prędkości. Fakt, Andrzej jechał za szybko, ale czy
                                        tylko on był winny? Czxy Ty zawsze przestrzegasz przepisów? Nie chcę
                                        go usprawiedliwiać, ale on już poniósł karę. Karę ponieśli też jego
                                        najbliżsi. Takimi wypowiedziami powiększasz ich ból. Czy o to Ci
                                        chodzi???
                                        Wiem, ze moja wypowiedź jest niespójna, ale człowiek z minimalną
                                        wrażliwością powinien zrozumieć o co mi chodzi.
                                        • sebcioo Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 12:43
                                          Zburzylem atmosfere uzalania sie nad czlowiekiem ktory zginal przez wlasna
                                          glupote. Sama mowisz ze jechal ponad dozwolona predkosc.
                                          Chyba nie powiesz ze nie mialo to wplywu na bezpieczenstwo i zycie jego ani
                                          kogokolwiek?
                                          A gdyby on walnal nie w samochod a w np ludzi przechodzacych przez ulice to co?
                                          Tez bylby biedny i pokrzywdzony?
                                          • baam1 Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 13:12
                                            głupi i biedny to Ty jesteś. całe szczęście, że się nie znamy bo z
                                            debilami się nie zadaję. Dalej krytykuj wszystko, użalaj sie nad
                                            sobą i lecz włąsne kompleksy na forum. Rozmowę z Tobą uważam za
                                            zakończoną.
                                            P.S. to Ty z dużej litery nie świadczy w żaden sposób o szacunku,
                                            jakim mogłabym Cię darzyc. To tylko zwyczajowa forma.
                                            • sebcioo Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 14:51
                                              Wiesz co odroznia debila od "nie-debila"? To ze ten drugi potrafi przytaczac
                                              argumenty. Tobie chyba ich zabraklo. Wiec kim ty jestes?
                                              • cdsmarcin Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 15:42
                                                sebcioo... Popularne jest nazywanie motocyklistów "dawcami". Jedzie sobie chłopak sportowym motocyklem i od razu "o dawca". Czy wreszcie kiedyś do ludzi dotrze to, że taki ktoś nie jest dawcą organów czy samobójcą, tylko pasjonatą? Zamiłowanie do motocykli ma wiele ludzi i większość z nich ginie przez bezmózgich kierowców samochodów (między motocyklami mówi się "puszek"). Uważają się za władców drogi, bo jadą większym i cięższym pojazdem, a tak na prawdę na drodze gdyby pojawiło się choć trochę szacunku i rozwagi do większości wypadków by nie dochodziło.
                                                Więc jeśli jeździsz samochodem to zanim wykonasz manewr to popatrz 2 razy w lusterka, bo za Tobą może jechać ktoś mniejszy i może stracić przez Twoją głupotę i brak rozwagi życie.

                                                Jeszcze taki mały link:
                                                www.bezpieczny-motocyklista.info/
                                                • sebcioo Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 17:38
                                                  Generalizujesz. "Dawca" nazwalem tylko jednego. Akurat takiego ktory przez swoja
                                                  nadmierna predkosc stracil zycie (+ blad innego kierowcy).

                                                  > Więc jeśli jeździsz samochodem to zanim wykonasz manewr to popatrz 2 > razy w
                                                  lusterka,
                                                  Jak jedziesz na motorze to popatrz 2 razy na predkosciomierz i zastanow sie jaka
                                                  jest dopuszczalna predkosc.
                                                  • cdsmarcin Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 17:51
                                                    Oooo... widze, że nareszcie zrozumiałeś, że nie tylko z R1 winy wydarzył się wypadek!
                                                  • sebcioo Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 18:22
                                                    Tylko ze ja to juz wczesniej pisalem.
                                                    Niestety czytanie ze zrozumieniem na tym forum kuleje, oj kuleje.
                                              • kamaro99 Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 15:42
                                                sebcioo- dobrze że ty nigdy nie złamałeś prawa i nie miałeś
                                                mandatu.. no chyba że nie masz prawa jazdy.. zachowujesz się jak
                                                rasowy policjant-krawężnik. troche współczucia i taktu chłopino!
                                                to kto twoim zdaniem jest poszkodowanym? on zapłacił za szybkość a
                                                ty w sędziego się lepiej nie baw, bo i ciebie ktoś osądza...
                                                • sebcioo Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 30.08.07, 17:40
                                                  > to kto twoim zdaniem jest poszkodowanym?
                                                  Rodzina tego czlowieka. Bo wychowali jak umieli najlepiej a on przez wlasna
                                                  glupote stracil zycie.

                                                  > ty w sędziego się lepiej nie baw, bo i ciebie ktoś osądza...
                                                  Rozrozniasz stwierdzenie faktow od osadzania? Ja stwierdzam fakt ze on jechal za
                                                  szybko i przyczynil sie do swojej smierci.
                                          • lenagosia Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 04.09.07, 14:10
                                            jak cos ci nie pasuje to zachowaj to dla siebie. On byl naszym
                                            kolega i niestety nie zyje. Po co teraz gdybac itp?? Nie ma GO juz.
                                            • colour-ize Re: Z jaka predkoscia jechal ten "dawca"? 04.09.07, 14:16
                                              > jak cos ci nie pasuje to zachowaj to dla siebie. On byl naszym
                                              > kolega i niestety nie zyje. Po co teraz gdybac itp?? Nie ma GO juz.

                                              Forum (trudne słowo) służy do wymiany informacji oraz poglądów, które
                                              niekonieeznie muszą Ci się podobać.

                                              Że też Wy się zawsze przy takich "okazjach" ujawniacie...
      • stgabriel Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 27.08.07, 16:30
        Kolejna śmierć, kolejna rozpacz. Chłopaka nie ma na tym świecie. No i co z tego?
        Minie tydzień, miesiąc, rok... znów będę słyszał za oknem ryk silników pędzących
        bezmyślnie młodziaków. Ludzie! Gadać możecie sobie ile chcecie o tym jak wam
        smutno, jak przykro, jak źle! Zamiast tego sprawcie, aby ta śmierć została w
        waszej pamięci jako przestroga w momencie, gdy hormonalny strzał adrenaliny
        powie wam "gaz do dechy".
        I szczerze powiem Wam, że nie wierzę aby cokolwiek się zmieniło. 100KM to za
        duża siła, by się od niej uwolnić.

        Spoczywaj w pokoju Andrzeju [`]
        • lenagosia Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 19:35
          Ten slepy frajer nie umie jezdzic, pierwszy raz tamtedy jechal??
          zachcialo mu sie zawracac. Przez jego Andrzej zginal, oczywiste ze
          to on zostanie winny bo ten debil ze skody siedzi na jakims
          stolku,zalatwi z kim co trezba. Bog go kiedys rozliczy.
          A wy zamiast pie..c tu glupoty lepiej nic nie piszcie.
          Jolu wspolczuje Ci i Twojej rodzinie. Andrzej byl dobrym chlopakiem.
          Nie musialo wcale tak byc, ale niestety tak sie stalo
    • kozlowski_46 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 21:18
      Jestem ojcem Andrzeja, który zginął w sobotę i chciałbym się zapytać
      czy w razie potrzeby osoby, które były świadkami wypadku mogłyby
      zeznawać. Jeśli takie osoby się zanjdą proszę o kontakt na numer
      tel. 508381118. Dziękuję.
    • cougarr84 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 21:30
      Ludzie jak czytam niektóre wypowiedzi to aż mi słabo. Przestańcie oceniać tego
      biednego chłopaka on już i tak poniósł największą karę jaką tylko można NIE
      ŻYJE, mim zdaniem definitywnie zawinił tamten kierujący Fabią!! !!
      Wyrazy największego współczucia całej RODZINIE
      • dark_shield Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 22:19
        Właśnie przed chwilą wyszedłem na balkon zapalić i usłyszałem ryk 4
        motorów jadących jeden za drugim co najmniej setką ulicą Mickiewicza
        a potem Ogrodową ...
        Czy jeszcze ktoś ma zginąć? Ludzie opamiętajcie się.
        W dzień słyszałem kilkukrotnie sygnały karetki, może ktoś wie czy w
        Bielsku i okolicy były dzisiaj wypadki?
        • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 29.08.07, 23:51
          Ryk motoru nie oznacza masakryczną prędkość, wystarczy na jednym biegu trzymać motor na wysokich obrotach i powstaje ryk. Każdy obwinia motocyklistów. Ludzie nauczcie się, że Wasza opinia jest błędna!
          • sebcioo Ja obwiniam idiotow jezdzacych ponad limit. 30.08.07, 11:20
            Ja obwiniam idiotow jezdzacych ponad limit.
      • nikletni Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 07:14
        Czytam,czytam i się dziwię wykształceniu co niektórych. Fakty
        naciągają do interpretacji prawa drogowego wg swoich umiejetności.
        Bez względu na to , jak zachował się kierowca osobówki ,
        motocyklista złamał co najmniej cztery przepisy :
        - nie wolno wyprzedzać na skrzyzowaniu,
        - należy zachować odległośc umozliwiającą manewry,
        - w terenie zabudowanym obowiązuje 50 km/h ,
        - zachowanie zasady ograniczonego zaufania.
        Ktoś się z tym nie godzi ? Motocykl o masie 250 kg z kierującym , na
        suchej nawierzchni , przy 50 km/h nie spowoduje takich skutków.
        A gdyby zamiast samochodu , był tam rowerzysta ? Dwie ofiary
        śmiertelne ..., prawda ?
        Dobry pojazd nie upoważnia do brawury . Prawo drogowe obowiązuje
        wszystkich uczestników ruchu , tych jeżdżacych maluchem , samochodem
        za 100 tys. , dobrym motocyklem jak i rowerem .
        Uczestnictwo w wypadku w którym ginie człowiek , nawet jeśli ktoś
        inny zawinił , pozostaje piętnem do końca zycia . Dlaczego nad tym
        się nie zastanowicie ?
        • jola-1979 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 09:19
          A ja się dziwię Tobie osobie która nie ma zielonego pojęcia o
          przebiegu całego zdarzenia a wypowiada swoje opinie i wydajesz
          osądy. Więc może mi powiesz czy kodeks ruchu drogowego jest tylko
          dla motocyklistów czy dla wszytskich osób kierujących pojazdami czy
          znaki które stoja na drodze nie obowiążują. Skoro są to znaczy że są
          przepisy do których każdy ma się zastosować. A jeśli ktoś zawraca
          samochodem (tak jak to było w tym przypadku) w miejscu niedozwolonym
          do wykonywania takiego manewru i robi to świadomie stwarzając
          zagrożenie dla każdego to jako kierowca pozostawia wiele do
          życzenia. O tym jak było wie tylko kierowca auta i Andrzej ale
          niestety on w tej sprawie nie zabierze już głosu to co wiedział
          zabrał ze sobą a najłatwiej jest osądzić jego bo niestety on w
          swojej obronie nie powie nic.
          • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 11:22
            Czyli ze ten Andrzej jechal z dozwola predkoscia? To chcesz powiedziec?
            Bo jesli tak nie bylo to sam sobie jest winny.
            • baam1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 11:51
              Jola chce zwrócić uwagę, że obie strony są winne, a ma wrażenie, że
              całą winę chcą zrzucić na Andrzeja, i bardzo ją to boli, bo Andrzej
              już nie może sam się bronić. Czy tak trudno to zrozumieć????
              • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 12:47
                Widzisz, ja mam wrazenie ze Jola i inni tutaj zwalaja cala wine na kierowce
                skody (tez uwazam ze byl winny ale uwazaj ze ten na motorze tez byl) a kierowce
                motoru (nazywanego po imieniu w celu "uczlowieczenia" postaci i wywolania
                wspolczucia) uwaza sie za pokrzywdzonego. Jedynie polgebkiem i bardzo niechetnie
                wspomina sie ze jechal "zbyt" szybko. I co Jola sugeruje ze jedynym winnym mogl
                byc tylko ten ze skody (pare postow wyzej pisze ona o tym wyraznie).
                • kolezankaaa-1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 13:20
                  JA nie wiem Ty jestes taki głupi czy udajesz?? Marcin dobrze mowi ze
                  to ze jezdzi motorem nie znaczy ze on jest WINNY!! ale Tobie i tak
                  sie nic nie wbije do głowy. . .:| bo wiesz swoje... Mowisz ze szybko
                  jechał...ale czemu ten facet zawracal w niedozwolonym miejscu??!! to
                  juz nie wazne????????
                  • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 14:59
                    A czy do takiej idiotki jak ty moze dotrzec ze nie jest istotne CZYM jechal a to
                    z JAKA PREDKOSCIA jechal?
                    • kamaro99 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 15:46
                      krowy lepiej pasaj, a nie ludzi denerwujesz-

                      pastuchu!
                • baam1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 13:27
                  Nie mam takiego wrażenia, a wręcz inne. Moim zdaniem chodzi jej, aby
                  nie zwalać całej winy na jej brata, co jest zresztą zgodne z prawdą.
                  nie byłam świadkiem wypadku, ale była nim osoba, której ufam i z jej
                  relacji wynika, że obaj panowie byli winni. Twoja interpretacja
                  wydaje mi się niewłaściwa. o swoim bracie, koledze, przyjacielu
                  pisałbyś też po imieniu nie próbując uczłowieczyć postaci, ponieważ
                  nie jest to postać fikcyjna a osoba bardzo bliska. nawiasem mówiąć,
                  po co ten cudzysłów. Znałam Andrzeja, wiem, że był rozsądnym
                  chłopakiem. Natomiast, z między innymi Twoich wypowiedzi wnioskuję,
                  że wrzucasz go do jednego worka z ludźmi bez wyobraźni. Nie wiem,
                  dlaczego akurat w tej tragicznej chwili jechał tak szybko. Wiem
                  natomiast, że na jego miejscu mogłaby być każda inna osoba, także
                  ktoś bliski dla Ciebie. A głupie pomysły przychodzą do głow
                  wszystkim. jeżeli powiesz, że Ty nigdy nie stworzyłeś zagrożenia
                  życia czy zdrowia swojego czy innej osoby to powiem, że jesteś
                  kłamcą. To, że Andrzej znalazł się akurat w tym miejscu i w tej
                  chwili i że akurat jechał zbyt szybko uważam za tragiczny zbieg
                  okoliczności. denerwuje mnie tylko, że uogólnia się i wwala się go
                  do wora piratów drogowych nie znając go wcale. Co do kierowcy
                  samochodu. Nie znam człowieka, nie wiem nawet jak się nazywa. Nie
                  chcę go oceniac i tok rozumowania dlaczego pojechał własnie tak jest
                  podobny jak wyżej. Jola pisała, że jak było naprawdę wiedzą tylko
                  dwie osoby, każda z własnego punktu widzenia. Niestety, możemy
                  poznać tylko jeden, ale jeden nigdy nie będzie obiektywny. Nie
                  osądzajmy więc, bo nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę. stało
                  się nieszczęście, to jest jedyny fakt. I proszę Cię, nie interpretuj
                  słów osoby, która tak mocno cierpi w wygodny dla Ciebie sposób,
                  chyba, że stajesz po stronie kierowcy skody. Ale ja mam wrażenie, że
                  nikt go na razie nie atakuje. Swoją drogą, współczuję mu, bo ciężko
                  jest żyć z poczuciem winy.
                  • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 14:08
                    Po pierwsze: skąd Wy wiecie czy on jechał szybko?? po drugie: winny
                    jest kierowca Fabi, który nigdy nie powinien prowadzić żadnych
                    pojazdów z powodu swojej ślepoty, i lekarz, który wziął kase w łape
                    za pozytywne wystawienie zaświadczenia lekarskiego. Ten koleś
                    wyjeżdzając z parkingu pod blokiem przestawia wszystkie lusterka.
                    Nie raz już spowodował wypadek. I teraz przez niego nie żyje młody
                    człowiek. Taka jest cała prawda.
                    • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 14:58
                      > Po pierwsze: skąd Wy wiecie czy on jechał szybko??
                      Bo wszyscy ktorzy widzieli, czyli np Jola czy inni ktorzy sie wypowiadali, MOWIA
                      ZE JECHAL ZA SZYBK

                      > po drugie: winny jest kierowca Fabi
                      Czyli nadmierna predkosc motoru jest bez znaczenia?
                      • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 20:11
                        Różne rzeczy ludzie mówią, ale nikt z nich nie ma radaru w oczach.
                    • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 08:50
                      > jest kierowca Fabi, który nigdy nie powinien prowadzić żadnych
                      > pojazdów z powodu swojej ślepoty, i lekarz, który wziął kase w
                      łape
                      > za pozytywne wystawienie zaświadczenia lekarskiego. Ten koleś
                      > wyjeżdzając z parkingu pod blokiem przestawia wszystkie lusterka.
                      > Nie raz już spowodował wypadek. I teraz przez niego nie żyje młody
                      > człowiek. Taka jest cała prawda.

                      ===

                      a będziesz świadkiem w sądzie?
                      bo ktoś wjechał mi w lewe lusterko w mercedesie
                      może udupimy tego kto łamie prawo?
                      • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:44
                        Nie byłem świadkiem wypadku, a Mercedes jest w Bialymstoku a nie w
                        Bielsku i nikt mu nigdy lusterka nie przestawil, o to sie nie bój.
                        Sugerujesz, że ja łamie prawo??
                        • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:47
                          omell napisał:

                          > Nie byłem świadkiem wypadku, a Mercedes jest w Bialymstoku a nie w
                          > Bielsku i nikt mu nigdy lusterka nie przestawil, o to sie nie bój.
                          > Sugerujesz, że ja łamie prawo??


                          ty najlepiej wiesz
                          a może sam jesteś ślepy jak kret
                          i nie wiesz co widzisz

                          masz też kłopoty ze zrozumieniem tego co czytasz
                          stąd moje podejrzenia o twojej wiarygodnosci i prawdomównosci
                          • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:57
                            Myślałem, że chodzi Ci o mojego Mercedesa, moje niedopatrzenie. I
                            chodziło mi o to, że nie byłem świadkiem wypadku więc po co miałbym
                            zeznawać?? Widzę, że chyba jesteś znajomym kierowcy Fabii bo od razu
                            atakujesz mnie za to co napisałem. I nie martw się o mój wzrok, z
                            nim wszystko ok
                            • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:59
                              to widziałeś jak ktoś wyłamał lusterko czy nie?
                              • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:02
                                W Twoim samochodzie napewno nie
                                • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:03
                                  omell napisał:

                                  > W Twoim samochodzie napewno nie

                                  a jak kierowca fabii?

                                  moze to ten sam?
                                  • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:09
                                    Sluchaj ja znam jego imie i nazwisko i wiem gdzie mieszka wiec nie
                                    probuj robic ze mnie durnia. WIEM O KOGO CHODZI - dotarło??
                                    • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:15
                                      omell napisał:

                                      > Sluchaj ja znam jego imie i nazwisko i wiem gdzie mieszka wiec nie
                                      > probuj robic ze mnie durnia. WIEM O KOGO CHODZI - dotarło??


                                      NIE DENERWUJ SIE

                                      mi tylko chodzi o konfrontacje

                                      nowe lusterko kosztowało kilkset złotych
                                    • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:17
                                      omell napisał:

                                      > Sluchaj ja znam jego imie i nazwisko i wiem gdzie mieszka wiec nie
                                      > probuj robic ze mnie durnia. WIEM O KOGO CHODZI - dotarło??

                                      a na durnia wyjdziesz sam
                                      jezeli to co piszesz jest kłamstwem
                                    • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:28
                                      mogę być za godzinę w bielsku
                                      gdzie się spotkamy na parkingu przy ogrodowej 109
                                      czy od razu na komedzie
                                      i zeznasz jak widziałes kto jezdzi po lusterkach
                                      • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:31
                                        Śmieszny z Ciebie koleś.
                                        • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 13:32
                                          omell napisał:

                                          > Śmieszny z Ciebie koleś.


                                          zrewanzuje sie
                    • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:18
                      omell napisał:

                      > Po pierwsze: skąd Wy wiecie czy on jechał szybko?? po drugie:
                      winny
                      > jest kierowca Fabi, który nigdy nie powinien prowadzić żadnych
                      > pojazdów z powodu swojej ślepoty, i lekarz, który wziął kase w
                      łape
                      > za pozytywne wystawienie zaświadczenia lekarskiego. Ten koleś
                      > wyjeżdzając z parkingu pod blokiem przestawia wszystkie lusterka.
                      > Nie raz już spowodował wypadek. I teraz przez niego nie żyje młody
                      > człowiek. Taka jest cała prawda.

                      omell zeznasz w sadzie to co napisałeś

                      a wiesz co grozi za składanie fałszywych zeznań?
                      • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:49
                        A co Ty mi grozisz?? Może sprawe mi wytoczysz co?? I nie widzę w tym
                        nic fałszywego. Kierowca Fabii powinien zostać przebadany ponownie,
                        bo już nie raz miał mniejsze lub większe kolizje drogowe, więc ktoś
                        powiien to sprawdzić. Ten człowiek ma poważną wadę wzroku, i to
                        widać. Wystarczy spojrzeć na jego okulary.
                        • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:53
                          omel wcale ci nie groze tylko szukam świadków wyłamania lusterka w
                          moim mercedesie

                          jezeli byłes swiadkiem tego co piszesz, to moze móglbyś pomoc w
                          ustaleniu sprawcy

                          parkuje w roznych miejscach w bielsku
                          • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:59
                            Ale zapewne nigdy nie parkowałeś pod blokiem na Ogrodowej 109
                  • jola-1979 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 16:43
                    Dzięki za słowa wsparcia dokładnie to chciałam przekazać. Bardzo ładnie to ujęłaś.
                    • baam1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 16:54
                      Jolu, tak zrozumiałam Twoje słowa. Bardzo Ci współczuję. Życzę sił
                      przede wszystkim, bo jeszcze wiele przed Tobą. Bądź silna. A na
                      pewne wypowiedzi nie zwracaj uwagi i nie daj się zaszczuć. Tak już
                      jest, że na świecie jest wielu ludzi niegodnych tego miana :(
                • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 15:29
                  Pomijając fakt, że Andrzej R1-ką jechał zbyt szybko to gdyby kierowca skody nie wykonywał dziwnych manewrów to do wypadku by nie doszło, poniewasz Andrzej skodę ominąłby z lewej strony, bo było miejsce, tak pewnie zamierzał zrobić...
                  Kilka dni temu sam mało nie wpadłem na chodnik i słup przez bezmyślnego kierowcę, ponieważ na skrzyżowaniu motocyklem raczej omija się korki jadąc między samochodami i dojeżdżając na początek. Tak zrobiłem... Jakiś psychol, który stał za mną próbował mnie zepchnąć z jezdni, podjechał mnie z prawej strony i zjeżdżał, musiałem hamowac i ledwo wcisnelem sie w miejsce za nim i kolejnym samochodem. Siedziałem mu na ogonie aż do Proniewicz, chyba sie wystraszył, bo na łączeniu białostockiej z piłsudskiego złamał przepisy i bardzo dziwnie wymijał poprzedzający go samochód (dosłownie na styk i to z prawej strony)... Od razu zaczął uciekać i starać się, abym go nie dogonił... Zrezygnowałem, bo pomyślałem, że nie ma co kretynów ganiać...
                  • kamaro99 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 15:55
                    następnym razem cdsmarcin dogoń głąba i w łeb! to może się nauczy.
                    bo jak sami nas na styk wyprzedzają lub w trakcie wyp.spychają na
                    bok to jest mały grzeszek ale jak my coś dla nich to dopiero wielkie
                    hallo i jacy to motocykliści zli i niebezpieczni....
                    • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 16:06
                      Nie chciałem ryzykować pędząc za nim po Proniewiczach... ma szczęście że nie jest z bielska... miał lubelskie numery
                  • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 17:36
                    > ponieważ na skrzyżowaniu motocyklem raczej omija się korki jadąc
                    > między samochodami i dojeżdżając na początek.
                    Sorry Winetou ale sam sobie jestes winien. Nigdzie w kodeksie o ruchu drogowym
                    nie ma ze "raczej omija sie jadac pomiedzy samochodami". Jest co innego: tak jak
                    kazdy pojazd masz stac grzecznie i czekac na koniec korka.
                    A ze wolisz lamac przepisy to nie win innych.
                    • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 17:49
                      Ot przepisowy człowiek z Ciebie... a jak jedziesz rowerem to też zatrzymujesz sie za ostatnim samochodem, czy samochody omijasz?
                      Gadasz już takie głupoty że szkoda słów na Ciebie. To że grzecznie wymijam stojące samochody to nie znaczy, że ktoś jest upoważniony do zamachu na moje życie...
                      • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 18:23
                        Czyli przyznajesz ze lamiesz przepisy omijajac samochody stojace w korku?
                    • kolezankaaa-1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 18:45
                      a byłes tam ze gadasz ze jechał szybko?????? śmieszny jestes wrecz
                      zalosny...:| pomysl zanim cos napiszesz...
                      • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 10:33
                        Zacznij, myslec, otworz oczy i przeczytaj co pisali w tym watku ci co widzieli
                        ten wypadek. Ci co tak wspolczuja mu teraz.
            • jola-1979 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 17:00
              wiesz Sebcioo jeśli Ty jestes tak idealnym kierowcą to chyle czoło przed Tobą.
              Myslę że Ty poprostu nie masz w sobie nic z człowieka. Nie życzę Ci obyś
              przeżywał to co moja Rodzina teraz przechodzi. Szkoda mi takich ludzi jak TY...
              • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 17:33
                Jolu, czy ten watek jest o mnie? Czy on jest jak idealnym kierowca jestem? Czy
                on jest o pogrzebie? Czy on jest o zalu po czlowieku?

                Odpowiedz na kazde z tych pytan jest NIE. Z tego co widze to pierwszy wpis byl
                "Wypadek..."

                Wiec pytam: o co ci chodzi?
                • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 17:52
                  Ty na prawdę jesteś kretynem! Pod stół i siedź cicho, bo tylko ludzi denerwujesz!
                  • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 18:25
                    Ja przynajmniej nie udaje durnia i nie mam pretensji do calego swiata ze jak
                    lamie przepisy to jest to wina innych a nie moja.
                    • kolezankaaa-1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 30.08.07, 18:48
                      teraz mozesz se mówic... ciekawe jak by to było gdybys to TY złamał
                      przepisy?? hmmm?? przyznałbys sie?? SŁABOOO
                      • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 10:32
                        Jak ci slabo to idz do lekarza.
                    • manhatan87 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 01:04
                      nie udajesz durnia bo jestes durniem! zamknij sie raz na zawsze
                      zamaist pier...ić głopoty! swoimi bezmyslnymi wypowiedziami
                      sprawiasz cholerną przykrosc rodzinie Andrzeja.

                      nie znałąm go ale z czystej przyzwoitosci wiem ze w takich
                      sytuacjach 3eba zamilknąć.

                      udajesz takiego przyzwoitego i prawego człowieka to zrób chodz
                      jedną pozyteczną rzecz i poprostu ZAMKNIJ SIĘ !!!
                      masz jakies kompleksy? koniecznie chcesz byc w centrum uwagi?
                      odnosze wrazenie ze włąsnie tak jest.
                      nic nie wiesz, nic na własne oczy nie widziałes ale zawsze swoje 5
                      groszy dołozysz oby tylko być w centrum zainteresowania. po raz
                      kolejny psize więc ZAMKNIJ SIĘ a nie pokazujesz swoją bezduszną
                      głópote.
                      żal mi ciebie...

                      p.s. wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego+
                      • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 10:31
                        Rodzina tego zmarlego pirata drogowego na pewno siedzi na forum bielskim i czyta
                        wyrazu zalu pisane tutaj dla nich.

                        Jak glupim trzeba byc zeby nie wiedziec jak sie pisze slowo "glupota"?
                        • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 10:49
                          Ty to na prawdę jesteś skończony kretyn... Pisał ojciec Andrzeja, jego siostra i co dalej uważasz że nikt z rodziny tu nie zagląda.
                          Jak narazie swoją obecnością i bezmyślnością sprawiasz, że z Twojego postu na post ludzie bardziej Cie na forum nie chcą. Bo tak jak ktoś już napisał... Chcesz koniecznie być w centrum uwagi. Ale tutaj Ci sie to nie uda, poszukaj innego centrum.
                          A tak btw to wyprzedzając samochody stojące w korku nie narażam niczyjego życia, a kierowca spychający motocykl z jezdni chyba naraża.
                          Więc dobrze radzę Ci przynajmniej w tym wątku zamilknąć, bo Twoja głupota mija sie ze wszystkim...
                          • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 14:50
                            Uwazam ze maja ciekawe zajecie po smierci syna/brata.

                            > A tak btw to wyprzedzając samochody stojące w korku nie narażam niczyjego życia
                            > , a kierowca spychający motocykl z jezdni chyba naraża.
                            Czyli lamiesz prawo ale uwazasz ze nie lamiesz prawa. Albo ze lamiesz tylko
                            troszeczke. Tak samo jak ten dawca ktory niby niczyjego zycie nie narazal mimo
                            ze jechal ponad limit.
                            • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 20:20
                              sebcioo napisał:

                              > > A tak btw to wyprzedzając samochody stojące w korku nie narażam
                              niczyjego
                              > życia
                              > > , a kierowca spychający motocykl z jezdni chyba naraża.
                              > Czyli lamiesz prawo ale uwazasz ze nie lamiesz prawa. Albo ze
                              lamiesz tylko
                              > troszeczke. Tak samo jak ten dawca ktory niby niczyjego zycie nie
                              narazal mimo
                              > ze jechal ponad limit.

                              byłem kiedyś świadkiem pewnego wypadku, katowice, korek poruszajćy
                              się 50-60 metrów/godzinę
                              od tyłu z daleka słychać było zbliżające się bzyczenie scigacza w
                              korku
                              minął mnie, 2 czy 3 samochody i w ciezarówce otworzyły się drzwi
                              było tak ciasno, ze scigacz nie miał szansy na unik
                              karetka dojechała (ekipa dotarła na piechotę) po godzinie i
                              kilkudziesieciu minutach
                              reszte zalatwil koroner
                              moja cześć korka stala do wieczora
                              kierowca scigacza wyjechal troche szybciej
                              ale do kostnicy

                              czy tez mam udawac, ze bylo mi go zal
                              trzeba bylo posluchać przeklenstw w kierowcow w korku
                              a ja mialem do domu jeszcze kilkaset razy dalej niz oni i zmarnowane
                              kilkanascie godzin
                              • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 23:07
                                Sebcioo... ty na prawdę jesteś idiotą... i troszeczkę to masz mózgu...

                                halifax... chyba jednak w prawie sie nie orientujesz, ostatnio były poruszane takie tematy w pewnym gronie (policjantów) i w takiej sytuacji winę ponoszą i kierowca motoru i samochodu, kierowca samochodu nie upewnił się czy otwierając drzwi nie będzie stanowił zagrożenia na drodze. Poza tym chyba historię wymyśliłeś, bo wymijając samochody w korku jedzie sie bardzo powoli, aby nikomu w lusterka nie wjechać, a jadąc bardzo powoli mógłby sobie najwyzej motor porysować i komuś drzwi.
                                • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 23:48
                                  cdsmarcin napisał:

                                  > Sebcioo... ty na prawdę jesteś idiotą... i troszeczkę to masz
                                  mózgu...
                                  >
                                  > halifax... chyba jednak w prawie sie nie orientujesz, ostatnio
                                  były poruszane t
                                  > akie tematy w pewnym gronie (policjantów) i w takiej sytuacji winę
                                  ponoszą i ki
                                  > erowca motoru i samochodu, kierowca samochodu nie upewnił się czy
                                  otwierając dr
                                  > zwi nie będzie stanowił zagrożenia na drodze. Poza tym chyba
                                  historię wymyśliłe
                                  > ś, bo wymijając samochody w korku jedzie sie bardzo powoli, aby
                                  nikomu w luster
                                  > ka nie wjechać, a jadąc bardzo powoli mógłby sobie najwyzej motor
                                  porysować i k
                                  > omuś drzwi.
                                  a ty byłes kiedykolwiek w wiekszym miescie niz bielsk, czy nawet
                                  bialystok
                                  tam jest wiecej takich debili na dwoch kolkach jak glowny bohater
                                  tego watku
                                  zastanow się nad swoim tokiem myslenia
                                  po to wprowadzono ograniczenia, pasy jezdni itd, zeby kakmikadze na
                                  dwoch kolkach nie mordowali siebie i wspoluczestnikow ruchu drogowego

                                  na koniec przypomne ze to cdmarcin pierwszy napisał tutaj co bylo
                                  najwazniejsza przyczyna wypadku - nadmierna predkosc

                                  > Myślisz że my wszyscy tutaj jesteśmy idiotami? Jak można powoli
                                  > jechać Yamahą
                                  > R1... Ostre hamowanie ok. 70 metrów i mocne uderzenie, w
                                  > rezultacie nie ma
                                  > połowy motoru.

                                  szkoda ze motocyklista przed wypadkiem nie czytal twojej wypowiedzi:
                                  *jadąc bardzo powoli mógłby sobie najwyzej motor porysować i komuś
                                  drzwi*.
                                  dzisiaj byc moze zylby i na szczescie dla innych nie mialby
                                  pieniedzy na paliwo, bo lakierowanie troche kosztuje

                                  nie nazywaj sebcioo idiota za to ze ma odwage pisac to co mysli o
                                  motocyklistach
                                  uwazasz ze lepiej klamac tak jak omen i inni czy pisac prawde
                                  nawet gdy jest bardzo gozka

                                  wszystkim, ktorym smierc andrzeja przyniosla bol skladam wyrazy
                                  wspolczucia, szczere
                                  a innych motocyklstow prosze zeby sie w pore opamietali i nie szli w
                                  jego slady
                                  wiecej sie na tym forum nie wpisze
                                  to samo radze sebcioowi, bo mozna wyciagnac wniosek, ze sluzy ono do
                                  klotni, awantur, podzegania, wprowadzania w blad
                                  a ludzi o odmiennych pogladach wyzywa sie od idiotow...
                                  • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 23:59
                                    Bo akurat w tym przypadku być może gdyby nie prędkość to nie byłoby takiego finału... Ale nie gdybajmy...

                                    Myślenie Sebcia i innych, którzy myślą, że na motorze jeżdżą samobójcy jest błędne, bo nie raz powtarzałem i powtarzać do oporu będę, że to w większości kierowcy samochodów są winni wypadków motocykl-samochód. Więc przestań udowadniać swoje tezy, bo chyba sam nie wiesz co mówisz. Nie znasz prawdy a gadasz głupoty.
                                    Lepiej idź pilnuj swojego mesia, żeby lusterek nie pokradli, zamiast zaśmiecać forum
                                  • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 09:47
                                    Nie nazywaj mnie kłamcą nie mając do tego żadnych podstaw. A co do
                                    drogi hamowania, był tam któryś z Was i widział te ślady na jezdni,
                                    że pisze o 70 metrach?? Tam był ślad po hamowaniu długości około 10
                                    metrów.
                                    • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 09:51
                                      To był ślad hamowania tylnego koła, a tylne koło uniosło się do góry po jakimś czasie.
                                      • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 11:09
                                        Ja widzialem slad po hamowaniu dlugosci okolo 10 m bezposrednio
                                        przed miejscem wypadku. Czyli to byl slad po hamowaniu przednim
                                        kolem?? Jak to tylne kolo oderwalo sie od jezdni?? Widziales to??
                                        • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 13:10
                                          Z tego co napisałeś wynika, że nawet nie masz pojęcia gdzie było zderzenie, więc po co się w ogóle wypowiadasz?
                                          Jak to tylne koło oderwało się od ziemi? Normalnie! powstało tzw. "niezamierzone stoppie" - szukaj w internecie znaczenia tego słowa, bo nie mam zamiaru tłumaczyc.
                                          • omell Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 17:36
                                            Może Ty masz na myśli białą linie dzielącą jezdnie. Jechałem tamtędy
                                            i nikt mi nie będzie mówił co widziałem. Widziałem 10 metrów a nie
                                            70. A wypowiadać się będę i nikt mi nie zabroni.
                                            • cdsmarcin Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 23:34
                                              dyskusja na ten temat jest zbędna i głupia, poza tym ustalić konkretną linię hamowania musi policja, nie my...
                                              Mówię tylko jak było i dlaczego jest tylko 10m.
                                  • kamaro99 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 10:47
                                    sebciooo-
                                    a co do słowa "dawca"- to sprawdz w słowniku, piękne znaczenie
                                    tego słowa... i pamiętaj, że sam taż masz wielką szanse, aby im
                                    zostać czego tobie szczerze życze! to wspaniałe móc po śmierci pomóc
                                    innemu człowiekowi! W TYM POSCIE SKŁADALIŚMY KONDOLENCJE RODZINIE,
                                    WYRAŻALIŚMY NASZ ŻAL I SMUTEK, A TY ZACZĄŁEŚ TO WSZYSTKO BURZYĆ..
                                    NIE ROZPOCZĄŁEŚ NOWEGO WĄTKU, NIE MOGŁEŚ PRZEMILCZEĆ SWOJEJ
                                    UPIERDLIWEJ LOGIKI, NAZWAŁEŚ DZIEWCZYNĘ IDIOTKĄ, KOGOŚ TYM DEBILEM I
                                    KRETYNEM, ZMARŁEGO KOLEGE- TRUPEM,DAWCĄ. CHYBA SIĘ POGUBIŁEŚ.
                                    podtrzymuje wcześniejsze słowa, że bardzo chętnie KOPNĄŁ BYM CIĘ W
                                    DUPE!!!!!!!! to tak najdelikatniej pisząc- KRETYNIE!
                                • pitzlad Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 03.09.07, 09:01
                                  cdsmarcin napisał:

                                  > chyba jednak w prawie sie nie orientujesz, ostatnio były poruszane
                                  takie tematy w pewnym gronie (policjantów) i w takiej sytuacji winę
                                  ponoszą i kierowca motoru i samochodu, kierowca samochodu nie
                                  upewnił się czy otwierając drzwi nie będzie stanowił zagrożenia na
                                  drodze.


                                  Tu się z tobą nie zgodze, ponieważ kierujący motorem powinien
                                  zachować szczególną ostrożność przy wymijaniu stojącej kolumny
                                  pojazdów, a zgodnie z przepisami Kodeksu Ruchu Drogowego przy takim
                                  manewrze powinien zachować odległość 1 metra od pojazdów stojących.
                                  Ten przepis wymyślono na wypadek otwierających się drzwi.
                        • manhatan87 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 12:59
                          dysleksje i dysgrafie mozna leczyc za to twojego beznadziejnego
                          debil!zmu juz nie.
                          • sebcioo Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 14:49
                            To wlasnie na pocieche dla debili wymyslili pojecia takie jak dysleksja i
                            dysgrafia zeby debile nie czuli sie urazeni slyszac ze sa debilami.
                            • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 14:52
                              sebcioo, skoncz dyskusję, bo twoi oponenci albo nie rozumieją co
                              piszą
                              albo draznia sie z tobą
                              albo po prostu klamią
                              • baam1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 14:59
                                Nie przesadzaj, a jeżeli reprezentujesz ten sam stopień
                                intelektualny i moralny co sebcio, to rzeczywiście skończcie obaj.
                                Na pewno nam nie po drodze.
                                • halifax.dwa1 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 31.08.07, 15:56
                                  baam1 napisała:

                                  > Nie przesadzaj, a jeżeli reprezentujesz ten sam stopień
                                  > intelektualny i moralny co sebcio, to rzeczywiście skończcie obaj.
                                  > Na pewno nam nie po drodze.
                                  baaba z wozu
                                  koniom lzej
                                  • zyzio26 Re: Wypadek ,nad którym trzeba się zastanowić. 01.09.07, 09:33
                                    baam1 nie dyskutuj z halifax.dwa1,on musi tak pisać bo broni swego
                                    pana.Przecież to nowy nick sławojki(toy).
    • monikaa80 [*] Andrzej K[*] 30.08.07, 14:25
      Witam!
      Jeśli mogę się wtracic to chciałabym bardzo krótko powiedziec tylko
      tyle że sądze iż nie w porządku jest teraz zwalac winę na kogo
      kolwiek ponieważ jak już ktoś napisał prawde zna tylko Andrzej i
      kierowca Skody. Powinniśmy uczcic zarówno pamiec Andrzeja jak i ból
      jaki odczuwaja najbliźsi. Co do winy to tym zajma sie juz inni nie
      my.Ja tego samego dnia pochowałam również bardzo bliskiego człowieka
      i wiem jak jest ciężko.Tak wiec zachowajmy się jak należy. Jesteśmy
      ludzmi myślącymi wiec okażmy rozwagę w tym co piszemy i mówimy.
    • brylant1984 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 30.08.07, 20:30
      Co do "ślepoty" tego kierowcy to omell dobrze napisał i potwierdzam
      to. Człowiek ten powinien chodzić po ulicy z kims kto będzie trzymal
      go za rękę a co mówić o prowadzeniu pojazdu. Szok, ale taka Polska
      rzeczywistosć, masz $$$ masz co chcesz.
      • cdsmarcin Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 31.08.07, 10:51
        brylant1984 napisał:

        > Co do "ślepoty" tego kierowcy to omell dobrze napisał i potwierdzam
        > to. Człowiek ten powinien chodzić po ulicy z kims kto będzie trzymal
        > go za rękę a co mówić o prowadzeniu pojazdu. Szok, ale taka Polska
        > rzeczywistosć, masz $$$ masz co chcesz.

        To może Ty i omell bylibyście pomocni rodzinie zmarłego zeznając przeciwko kierowcy w sądzie?
        Odezwijcie się do Andrzeja ojca... jakaś sprawiedliwość powinna być!
        • edaa11 Re: Wypadek na skrz. 3-go Maja i Piłsudskiego 31.08.07, 15:40
          Ludzie tego juz nie da sie czytac ,a nawet strach czytac.Andrzej
          odszedl i niech tak zostanie ludzi mozna oszukac ,ale nie Boga !
          Przestancie odpisywac dla; sebcioo;on tylko prowokuje!!!! .sebcioo
          postaw sie w odwrotnej sytuacji (pewnie w grobie bys sie teraz
          przewracal )wiec zamknijmy temat osadzania bo nie wiadomo kiedy My
          bedziemy sądzeni, nikt nigdy nie widzi siebie ,wiec sobie odposc!
          Miejmy choc troche szacunku dla rodziny!!:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka