odziej
25.09.07, 10:11
heh rozruszajmy trochę te forum! może coś śmiesznego zatem? to ja pierwszy:
Rok 2012.
Armia odrodzonego imperium rosyjskiego podbiła już prawie całą Europę.
Ostatnie niedobitki NATO rozpaczliwie bronią się na Skale
Gibraltarskiej.
Generalissimus Putin podchodzi do ogromnej mapy kontynentu i z dumą
spogląda na swoje zdobycze.
– Wszystko moje! – mruczy z zadowoleniem.
Nagle jego uwagę przykuwa niewielka żółta plamka w Przywiślańskim
Kraju.
Zadowolenie generalissimusa w mgnieniu oka zmienia się we wściekłość.
– Co to jest! – cedzi ze złości poczerwieniały Putin.
Cały sztab generalny zamarł strwożony w bezruchu. Nikt nie ośmielił
się przerwać tej złowieszczej ciszy.
– Co to k###a jest! – wrzasnął Putin.
Na te słowa wystąpił głównodowodzący marszałek i bijąc wiernopoddańcze pokłony
z duszą na ramieniu odpowiedział:
– Wybaczcie wasza dostojność, to Wietnamczycy nadal bronią
warszawskiego Stadionu…
next please :D