3000 i co dalej?

24.04.05, 12:21
mamy już 3000, i co z tego skoro Chełmem rządzi koalicja Kocham Chełm -
hipokryzja!!!!!!!!!!!!!!!
    • pragmatyk1 Re: 3000 i co dalej? 24.04.05, 12:25
      Ciekawy jestem, ilu katolików byłoby w tym kraju, gdyby nie było zwyczaju (czy
      wręcz nakazu) chrzczenia niemowląt.

      Pewnie moja sytuacja nie jest wyjątkowa:
      Jak każdy przeciętny Polak zostałem ochrzczony zanim jeszcze nauczyłem się
      mówić. Przez pierwszych kilkanaście lat życia nie miałem pojęcia, że można
      patrzeć na świat inaczej niż przez pryzmat wiary chrześcijańskiej - oczywiste
      dla mnie było, że świat został stworzony w siedem dni, że pierwszymi ludźmi
      byli Adam i Ewa, itd. Nagle okazało się, że ten opis zupełnie nie zgadza się z
      tym, do czego doszła nauka. Oczywiście "pani z religii" tłumaczyła, że te
      opisy są tylko symboliczne (aczkolwiek były traktowane dosłownie przez bardzo
      długi czas), że religia się z nauką nie kłóci, itp. Jeszcze przez parę lat to
      tłumaczenie trafiało do mnie. Doszedłem jednak w końcu do wniosku, że tak
      naprawdę wiedza jaką poznałem nie pozwala mi wierzyć w to, co jest wykładane w
      kościołach, że żyję w kłamstwie mówiąc, iż jestem katolikiem. Przed samym sobą
      i przed garstką znajomych przyznałem, że na pewno nie jestem katolikiem - na
      tyle tylko mi starczyło odwagi. Cała reszta (rodzina i inni znajomi) jest
      przekonana, że jestem wzorowym członkiem Kościoła. Nie mam nadziei, że ich
      kiedyś wyprowadzę z błędu. Byłoby to i dla mnie i dla nich nieprzyjemne
      przeżycie. I tak oto żyję sobie, ludzie mają o mnie fałszywe wyobrażenie i
      czuję się podle.
      Dlaczego? Dlaczego zapisano mnie do tej organizacji wbrew mojej woli? Dlaczego
      teraz się wstydzę za każdym razem, kiedy muszę komuś powiedzieć o sobie prawdę
      - tak jakbym oznajmiał, że opuściłem swoją rodzinę? To jest nie fair.

      Niech ktoś napisze, dlaczego przyjęty jest ten niesprawiedliwy według mnie
      zwyczaj.

      PS. Swoją drogą przyjęcie tego zwyczaju źle świadczy o samym kościele. Mało
      jest takich, którzy powiedzieliby, że świadomie i dobrowolnie zostali jego
      członkami...
    • kochamchelm Re: 3000 i co dalej? 24.04.05, 12:31
      Wątek co prawda był nie na ten temat ale możemy polemizować i dyskutować
      również o tym...
      Traktowanie ludzi jak bydło wywodzi się bezposrednio z mechnizmu którey kreuje
      chrzest niemowląt. Ten gwałt na "osobie ludzkiej" automatycznie dostarcza
      klerowi dzieci pod obróbkę psychomanipulacyjną. Nie muszą o nic zabiegać!
      Wyobraźmy sobie gdyby chrzczono osoby w wieku np. 18 lat, na ich wniosek i za
      ich zgodą.
      Jakże inaczej wyglądałby stosunek klechów do dorosłych parafian od których
      zależałoby czy bedą posyłać dzieci na religie, czy nie. Jakże odmiennie byłyby
      prowadzone te lekcje, w czasie których trzeba by było pozyskać przyszłego
      katolika! Dopiero wówczas czarne wampiry zrozumiałyby, że pracuja w usługach.
      Ale tak byłoby trudniej, dlatego nie zmieni się to nigdy.
      • kwiat_paproci Re: 3000 i co dalej? 25.04.05, 08:14
        a ja napiszę całkiem nie na temat i powiem, że mnie te 3000 bardzo cieszą i mam
        nadzieję* na następne ;)

        * - nadzieja wiecie czyją jest matką :D
        A wy sobie nie przeszkadzajcie i rozmawiajcie dalej ;)
        • broneknotgeld Re: 3000 i co dalej? 26.04.05, 20:00
          Hehe - winszuja Wom ludzie złoci
          Latoś poszukom tyn kwiot paproci.
          • kwiat_paproci Re: 3000 i co dalej? 26.04.05, 20:12
            broneknotgeld napisał:

            > Hehe - winszuja Wom ludzie złoci
            > Latoś poszukom tyn kwiot paproci.
            :)

            A'propos, przegoniliśmy Świdnik, a teraz bierzemy się za Puławy :D Powoli,
            powoli i zdominujemy wszystkie regionalne fora :DDD
Pełna wersja