Dodaj do ulubionych

BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;//

14.11.09, 15:38
Witam, ten temat byl juz poruszany kilkukrotnie, ale chcialabym jeszcze raz zapytac i uporzadkowac wątek. Kto z Was mial (lub co gorsza ma nadal) biegunkę po usunieciu pecherzyka i przez jak dlugi czas od zabiegu? I w ktorym momencie po, pojawila się??
Bardzo prosze o wypowiedz wszystkich!! Ja jestem 4 m-ce po, i od 3 m-ca mam raz w tygodniu, czasami dwa, a ostatnio co 2-3 dni. Jest to zazwyczaj jednorazowe opróżnienie, ale poprzedza je straszny skurcz. Nie wiem czy to moze zwiazane z dieta czy tak juz bedzie zawsze? :(
Obserwuj wątek
    • magwinia Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 20.11.09, 12:11
      Witam! Ja miałam usunięty pęcherzyk w kwietniu 2008r. ale pamiętam to jak dziś.
      Już tydzień po laparoskopii zaczęły się u mnie biegunki - miałam je codziennie
      zaraz po śniadaniu oraz po obiedzie i niezależnie od tego co jadłam (miałam
      biegunkę nawet po grysiku), w sytuacjach kiedy nie mogłam sobie pozwolić na to
      aby dopadł mnie ten skurcz i biegunka pomagały mi stoperan i loperamid. Rok
      męczyłam się z tak intensywnymi biegunkami ale z czasem były one coraz mniej
      bolesne i coraz rzadziej mi się przydarzały (np. teraz mam raz na 2 tyg. albo w
      ogóle w miesiącu nie mam :)) i mogę Cie dzisiaj zapewnić że one Tobie tez miną i
      w cale nie musisz się z nimi borykać tak długo jak ja - być może twój organizm w
      szybszym czasie przyzwyczai się do braku obecności pęcherzyka. Pozdrawiam
      • nikitka5 Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 03.02.10, 11:30
        Ja z moimi biegunkami latałam od lekarza do lekarza i teraz juz wiem, że te biegunki są normalnym objawem niestety i moga pozostać na zawsze.Zależy co się zje i kiedy i w jakim połączeniu, kazdy reaguje inaczej, ale po prostu żółc nie ma gdzie sie magazynować i spływa do jelit i naturalnie wlasnie poprzez biegunkę opuszcza uklad trawienny.
        pozdrawiam
    • ash_3 Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 03.02.10, 12:11
      co prawda jestem krócej po zabiegu bo 2 m-ce z haczykiem ale nie zdarzają mi się
      biegunki o których czytam na forum (raz się zdarzyła z mojej winy - przejadłam
      się ;-)), nie byłam też na żadnej diecie po laparoskopii.
      • mamusia81 Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 03.02.10, 21:48
        Witam!
        I mnie zdarzają się biegunki- nie są bardzo uciążliwe bo zdarzają się 2-3 razy w
        tygodniu jako jedno-dwu razowe luźne wypróżnienie. Pytałam chirurga- powiedział
        że to przez podrażnioną trzustkę i zalecił brać kreon10000, ale darowałam sobie
        ten lek bo nie czuję się tak źle by się nim faszerować.
        Obecnie jem już wszystko normalnie- 2,5 miesiąca po operacji, ale od czasu do
        czasu mam bóle po stronie woreczka i w nadbrzuszu.
        Nospa pomaga.
        Pozdrawiam
    • psychofinka Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 10.02.10, 19:50
      Zabieg miałam prawie rok temu - w marcu 2009. Biegunki na początku miałam
      nieustannie, niekiedy w mieście musiałam biegiem gnać do centrum handlowego itp.
      Nie ruszałam się dalej PKP czy PKS. Rano zanim nie skoczyłam trzy razy do wc,
      nie było mowy o wyjściu z domu. Teraz to się unormowało, ale nie trawię pewnych
      rzeczy, głównie tłustych, wtedy bywa, że mnie pogoni. Czasem może warto zbadać
      dla spokoju lipazę i amylazę, czy z trzustką nie dzieje się nic niedobrego.
      Ja wolę biegunki od czasu do czasu niż ataki ;)
      • anetak831 Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 01.03.10, 14:43
        Dziękuję Wam dziewczyny za odpowiedzi i Wasze historie. Po kilku m-cach i ja mogę już przyznać, że faktycznie sprawa biegunek nieco ucichła ;) na tyle przynajmniej, że mogę normalnie funkcjonować. Psychofinko ja też wolę te sporadyczne biegunki od ataków kolki ;D a tą trzustkę, to chyba też sobie zbadam dla pewności. Pozdrawiam
        • mabletka Re: BIEGUNKA PO USUNIECIU WORECZKA ;// 16.06.10, 21:28
          W lipcu minie rok jak jestem po laparoskopii. Kiedy trzymałam dietę (ok. 1-2
          miesięcy)było okropnie- ciągły refluks, wymioty, biegunka po wszystkim. Jak
          zaczęłam normalnie jeść (nie znaczy to tłusto i ciężko, bo nigdy tak nie jadłam,
          ale czasami wciągnę smażone mięcho czy jakiś fastfood) uspokoiło się wszystko-
          poza biegunką. W zasadzie nie wiem czy to jeszcze biegunka czy normalny u mnie
          stan. Jem regularnie i niezbyt dużo, a często zdarza mi się, że mojemu
          organizmowi "dwójka" myli się z "jedynką. Po prostu już się "normalnie" nie
          wypróżniam. Najgorzej jest po wysiłku fizycznym. Wracając z siłowni czy z
          aerobicu wiem, że mam nie więcej jak pół godziny na dotarcie do domu, bo jest
          bardzo ciężko.Mój ojciec, też woreczkowiec, miał całe życie tak samo. Dziwne,
          ale chyba przywykam i nawet już nad tym nie ubolewam;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka