Dodaj do ulubionych

Co mogło być a nie jest w umowie

02.08.05, 08:25
w paragrafie § 2 dodatkowego punktu 6 o brzmieniu:
Szczegółowe zmiany w wykończeniu lokalu zostaną określone w załączniku do
niniejszej umowy, który jest nierozerwalną częścią tej umowy, wraz z
podaniem planowanego kosztu ich wykonania.
oraz punktu 7 o brzmieniu:
W przypadku braku realizacji zmian w wykończeniu lokalu, Spółdzielnia
zobowiązuje się do poniesienia kary umownej, której wartość ustalona zostaje
jako suma ...% wartości całkowitej mieszkania (wkładu budowlanego po
ostatecznym rozliczeniu inwestycji) oraz potrójnej wartości planowanego
kosztu wykonania nie zrealizowanych zmian określonych w załączniku do
niniejszej umowy,
a także punktu 8 o brzmieniu:
Hałas od instalacji domowych w porze nocnej nie będzie przekraczał poziomu 25
dB. W przypadku nie dotrzymania tego zobowiązania Spółdzielnia zobowiązuje
się do poniesienia kary umownej w wysokości ...% wartości całkowitej
mieszkania (wkładu budowlanego po ostatecznym rozliczeniu inwestycji).

w paragrafie § 3 wnioskuję o wykreślenie z punktu 1 słów oraz do
uczestniczenia w innych zobowiązaniach Spółdzielni związanych z budową

w paragrafie § 4 wnioskuję o zmianę treści:
w punkcie 1 zamiast dotychczasowego zapisu proponuję:
Całkowity koszt budowy lokalu wraz ze zmianami w wykończeniu lokalu ustala
się wstępnie na ........słownie..................
Co oznacza, że planowany całkowity koszt budowy wyniesie:
... m2 x 2700 zł/m2 + .....( koszty zmian w wykończeniu lokalu)
= ........................zł

w paragrafie § 10 wnioskuję o zmianę treści:
w punkcie 1 zamiast kwartał wpisać na dzień .... miesiąca ........
oraz dodać punkt 3 o brzmieniu: Termin zadania inwestycyjnego może być
przesunięty nie więcej jednak niż o 3 miesiące. W przypadku nie dotrzymania
terminu oddania mieszkania za każdy następny rozpoczęty miesiąc zwłoki
Spółdzielnia zobowiązuje się do poniesienia kary umownej w wysokości ...%
wartości całkowitej mieszkania (wkładu budowlanego po ostatecznym rozliczeniu
inwestycji).

Obserwuj wątek
    • sugob Re: Co mogło być a nie jest w umowie 02.08.05, 22:25
      1) tytuł "Co mogło być a nie jest w umowie" jest dla mnie jedynie potwierdzeniem
      znanego przysłowia " mądry Polak po szkodzie"
      Chyba każdy z nas miał wzór umowy przed jej podpisaniem, nikt nikogo nie zmuszał
      ani mu podstępem tej umowy nie wciskał i mam teraz iść do spółdzielni i
      powiedzieć że umowa, którą podpisałem kilka miesięcy temu mi się nie podoba i
      chcę ją zmienić? trochę to niepoważne...

      2) "Szczegółowe zmiany w wykończeniu lokalu zostaną określone w załączniku do
      niniejszej umowy, który jest nierozerwalną częścią tej umowy, wraz z podaniem
      planowanego kosztu ich wykonania "
      a) jaki jest cel tego zapisu? czy ktoś miał problem z podpisaniem aneksu do
      umowy, w którym własnie to jest określone?
      b) koszt wykonania "szczególowych zmian w wykończeniu" nie może być określony w
      momencie podpisywania umowy zasadniczej ponieważ wiele elementów wykończenia
      podlega procedurze przetargu, który jest organizowany później

      3)"W przypadku braku realizacji zmian w wykończeniu lokalu, Spółdzielnia
      zobowiązuje się do poniesienia kary umownej, której wartość ustalona zostaje
      jako suma ...% wartości całkowitej mieszkania (wkładu budowlanego po
      ostatecznym rozliczeniu inwestycji) oraz potrójnej wartości planowanego
      kosztu wykonania nie zrealizowanych zmian określonych w załączniku do
      niniejszej umowy" - z tego co ja rozumiem to spółdzielnia dysponuje środkami
      wpłacanymi przez Członków spółdzielni czyli nas - tzn. że ma mi z moich i mojego
      sąsiada pieniędzy wypłacać zadośćuczynienie w wysokości potrójnej wartości
      planowanego kosztu wykonania zmian? poza tym konsekwencje cywilno - prawne
      zawierania umów i ich niedopełnienia regulują stosowne przepisy

      4) "Hałas od instalacji domowych w porze nocnej nie będzie przekraczał poziomu
      25 dB"
      zapis zupełnie niepotrzebny - jest to określone w normie PN-87/B-02151/02 i nie
      będę z nikim negocjował żeby się zobowiązał akurat w tej umowie do
      przestrzegania przepisów, równie dobrze możemy wprowadzać zapisy o procentowym
      udziale powierzchni okien, nachyleniu schodów, wysokości pomieszczeń w świetle itp.

      5) "w paragrafie § 3 wnioskuję o wykreślenie z punktu 1 słów oraz do
      uczestniczenia w innych zobowiązaniach Spółdzielni związanych z budową"
      to wymaga dokładnego zdefiniowania pojęć "kosztów zadania inwestycyjnego" i
      "innych zobowiązań związanych z budową" - potrafisz podać jednoznacze definicje
      tych pojęć?

      6) Co do zmiany paragrafu § 4 rozumiem że chodzi o dodanie "wraz ze zmianami w
      wykończeniu" ?
      jak wcześniej napisałem te koszty nie są możliwe do określenia przed
      rozstrzygnięciem przetargów

      7) Nie rozumiem idei zastąpienia stwierdzenia " kwartał" stwierdzeniem " dzień
      ... z możliwością przesunięcia o 3 miesiące" - to nie wychodzi w sumie na jedno?


      reasumując - dla mnie to wszystko to niepotrzebne bicie piany, ale każdemu wolno
      mieć własne zdanie

      pozdrawiam



      • ks222 O taką wymianę pogładów mi chodzi 03.08.05, 13:23
        Ad 1)Można wprowadzić zmiany w umowie również teraz aneksami do umów.
        i zawsze jset czas by ją zmienić przed wygaśnięciem i nie rozumiem
        stwierdzenia że to niepoważne chyba że ktoś sam się tłumaczy

        Ad 2)Takie zmiany w wykończeniu mieli też kupujący mieszkanie na Zakrzówku i
        bez podaniem kosztu tych zmian, potem załowali, gdyż pewne prace według nich
        wypadły by taniej gdyby zrobili je we własnym zakresie

        Ad 3)Wypłata następowała by w momencie niewywiązania się Spółdzielni z
        zobowiązań i nie rozumiem dlaczego zakładasz, że miałoby to miejsce. Gdby nawet
        się to zdarzyło to prezesi odpowiadają na dzień dzisiejszy maksymalnie 3-
        miesięczną pensją. Nie rozumiem dlaczego inwestujący na Szwai mieliby
        odpowiadać za niedopatrzenia inspektora budowlanego ze spółdzielni i jej
        Zarządu.

        Ad 4) Faktycznie wspomniana norma istnieje, ale krótkotrwałe jej przekroczenia
        nawet 1-godzinne nie są szkodliwe dla zdrowia według Sanepidu, wobec tego
        krótkotrwały hałas za ścian o natężeniu 30-35 dB nocą nie spowoduje reakcji
        Sanepidu. Jak reaguje Zarząd Spóldzielni, oto odpowiedź: Może Pan sprzedać
        mieszkanie. Ze swej strony powiem, że hała 30-35 dB przy tle 20 dB jest
        wyraźnie słyszalny.


        Ad 5) A czy definicje podane w umowie są jednoznacznie określone ?
        W zasadzie przy obecnym zapisie to mozna różne rzeczy pod koszty związane z
        inwestycją podciągnąć.

        Nie zgadzam się też z stwierdzeniem, że to bicie piany.
        Wniosek jaki można wyciągnąć z powyższego jest taki, że umowa przedłożona do
        podpisania mogłaby być bardziej korzystna dla kupującego.

        Dzięki Sugob za wymianę pogłądów.
        Pozdrawiam


        • regin umowa 04.08.05, 22:26
          Witam,

          zmiany do umowy to nie jest "bicie piany". Umowa jest rażąco niekorzystna dla
          kupującego. Co gwarantuje, iż cena za metr nie wzrośnie do 3.500 zł (bo ktoś
          coś zawali)? Nic! Niestety nic.
          Ja też miałem uwagi do umowy. Więcej niż ich ma ks222. Nawet poświeciłem 1
          dzień i napisałęm poprawki do umowy. Oczywiście nici z tego. Nie chciało mi się
          z p. Głuszek lub kimś tam innym boksować.
          Prawdą jest jednak to, iż gdybym wynegocjował odszkodowania od Spółdzielni
          byłbym Świnią. Bo to Wy płacilibyście w cenie metra na moje odszkodowanie :-)
          Dlatego uznałem, iż ten temat luzuję.

          Nam pozostaje codzienna modlitwa, by cena nie wzrosła (znacząco ;) )

          Pozdrawiam
          • regin Re: umowa 04.08.05, 22:29
            a tak jeszcze na marginesie:
            gdybym w imieniu firmy, gdzie pracuję, podpisał jako kupujący taką umowę, jaką
            podpisałem prywatnie, to.....następnego dnia mógłbym przynieść wypowiedzenie ;)
            • qqlio Re: umowa 05.08.05, 08:45
              Jezeli ktos chce gwarancji ceny to niech kupuje u dewelopera (i tak bedzie
              ciezko znalezc takie gwarancje, bo zazwyczaj sa mnozniki inflacyjne) a nie w
              SM. Mieszkania od spoldzielni maja swoje plusy i minusy - kazdy wiedzial o tym
              (a przynajmniej powinien wiedziec) podpisujac umowe. Gdzie znalezlibyscie u
              dewelopera mieszkania za 2.6 - 2.7 kpln/mkw?
              Pzdr
            • qqlio Re: umowa 05.08.05, 08:54
              Zreszta jakbyscie widzieli niektore kwiatki z umow z deweloperami (np. OE i ich
              slynne nieoddawanie kasy za pomniejszone mieszkania)...
              Najwiekszym problemem jest obecna sytuacja na rynku mieszkaniowym w Krakowie
              (Polsce?) - wszystko schodzi na pniu. Sprzeda sie kazde mieszkanie niezaleznie
              od umowy i (niemal) ceny. W takich warunkach trudno oczekiwac, zeby
              wykonawcy/SM/deweloperzy dbali o klienta. Czlowiek wydaje kilkaset tysiecy
              zadluzajac sie na pol/cale zycie a w biurze traktuja go jakby chcial bulke z
              serem...
              Pzdr
          • ks222 Re: umowa 05.08.05, 09:09
            Nie podpisywałem umowy zasadniczej, gdyż chciałem wynegocjować lepsze zapisy w
            jej treści, ale po piśmie od Spółdzielni, że odstepuje od umowy wstępnej
            zostałem zmuszony do jej podpisania, gdyż:
            1) chcę właśnie to mieszkanie które wybrałem a nie inne
            2) potraktowałem stwierdzenie odstapienia od umowy poważnie i choć byłoby to
            bezprawne odstąpienie Spóldzielni od umowy i mogłem starać się od odszkodowanie
            w wysokości różnicy w cenie pomiędzy ceną za jaką spóldzielnia sprzedaje a ceną
            za jaką sprzedają w okolicy mieszkania, to jednak nie chiałem narażać innych
            kupujacych mieszkania na Szwai aby płacili to odszkodowanie (jak wiadomo
            Spóldzielnia, nie ponosi żadanego ryzyka a ma same korzyści, tutaj Spóldzielnia
            nie oznacza innych członków Spóldzielni tylko nie okresloną grupę osób, gdyż ja
            nie widzę korzyści dla innych członków Spóldzielni, poziom stawki
            eksploatacyjnej jest akurat na poziomie a może trochę powyżej poziomu który
            winien wystarczyć na sprawne funkcjonowanie Spółdzielni)
            3) chciałem uniknąć długotrawłego procesowania się o odszkodowanie

            Temat treści umowy jest ważny gdyż pokazuje ta treść jak my kupujący mieszkania
            na Szwai będziemy traktowani przez Spółdzielnię (nie okresloną grupę osób), a
            napewno nie bedzie to traktowanie partnerskie.


            • an162 Re: umowa 19.09.05, 13:29
              czesc. skoro tak narzekacie, to moze ktos chce sprzedac mieszkanie na Szwai?
              Prosze o kontakt
              • ks222 do an162 20.09.05, 10:42
                Napisałem, że zostałem zmuszony do podpisania umowy zasadniczej, więc nie
                oczekujesz chyba tego od mnie.
                Nie chcę zmieniać Spółdzielni choć prezesi mi to sugerowali i chętnie by się
                mnie pozbyli. Zamiast zmieniać Spółdzielnię mogę wpływać na zmiany w samej
                Spółdzielni. Ostatnio okazało się, że zgodnie z przepisami na klatkach
                schodowych ma być 8 stopni celcjusza i przynajmniej to udało się ustalić i być
                może faktycznie na klatach nie będzie cieplej niż w tropikach.
                Poza tym zamiast zmieniać Spółdzielnię mozna zmienić jej prezesów lub członków
                Rady Nadzorczej aby wszystkim członkom spółdzielni żyło się lepiej. Nawiasem
                mówiąc to skoro Rada Nadzorcza jest kadencyjna to dlaczego prezesi nie mogliby
                być zatrudnieni na kontrakt. W tej chwili też jest możliwość odwołania
                prezesów, ale jest to bardziej złożone niż w przypadku umowy kontraktowej. Taka
                umowa kontraktowa z prezesami to niezły bat aby wpłynąć na jakość pracy
                prezesów i poziom ich kontaktów z członkami spółdzielni (może by nie krzyczeli).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka