Dodaj do ulubionych

PIES POD BLOKIEM

21.06.07, 19:57
Czy ktos moze wie czyj to piesek błąka się pod naszym blokiem? Podobno juz drugi dzien... Szkoda go. Ma obroże ale nie ma identyfikatora.Moze ktos go przygarnie??? jesli nie to trzeba bedzie odwiezc go do schroniska...:(
niestety nie mam auta- moze ktos z autkiem pomoglby mi?
Trzeba go zawiezc bo zaraz jakies auto go przejedzie...
Obserwuj wątek
    • arcus_caelestis Re: PIES POD BLOKIEM 21.06.07, 20:36
      Psiak do kolan, czarny, podpalany, coś jak miniatura krótkowłosego owczarka
      niemieckiego, z czerwona obrożą? Za szybko ucieka, żeby mu fotę strzelić. Błąka
      się nie od dwóch dni, tylko z przerwami od dwóch miesięcy. Wygląda na to, że
      panu/pani nie chce się pieska wyprowadzać, to go sobie wypuszczają. Nowi
      mieszkańcy naszego bloku - witamy! Pies buszuje po patio i po parkingu. Jak
      dorwę psa to osobiście odwiozę na Rybną. Jak dorwę właściciela to mu nogi z
      d... powyrywam.
      • studentkapoloznictwa Re: PIES POD BLOKIEM 21.06.07, 20:41
        Za psem wcale nie trzeba biegać, wystarczy wyciągnąć rękę i sam podchodzi. Koło kosza na śmieci zostawiłam mu miskę z wodą i jedzeniem więc powinien być gdzieś w tej okolicy. Mogę Panu pomóc odwieźć go na Rybną.
        • arcus_caelestis Re: PIES POD BLOKIEM 21.06.07, 20:55
          Wysłałam info na maila gazetowego.
    • noemi27 Re: PIES POD BLOKIEM 22.06.07, 13:57
      A mnie się wydawało, że to jest pies z tego mniejszego domku, tego przed
      Rogalikiem. Trzeba by było zapytać. A piesek biega wokół bloku i po patio, bo
      suki mają teraz "okres godowy", do zwariowania, no jak to pies, nie odpuści.
      • arcus_caelestis Re: PIES POD BLOKIEM 22.06.07, 14:10
        Piesek z mniejszego domku wabi się Cyryl i posiada odpowiedzialną właścicielkę,
        która zdaje sobie sprawę z obowiazków jakie ma właściciel psa. Poza tym jest
        nieco mniejszy i rudy ;)
    • studentkapoloznictwa Re: PIES POD BLOKIEM 22.06.07, 16:53
      Nie wiem czy piesek przewidzial ze chcemy go zawiezc do schroniska bo nie widzielam go dzisiaj...
      Czy ktos wie gdzie jest teraz???
      • arcus_caelestis Re: PIES POD BLOKIEM 22.06.07, 18:23
        Właściciel czyta forum ? ;)
        • bebe151 Re: PIES POD BLOKIEM 04.07.07, 23:26
          w ramach wyjaśnienia:
          piesek jest na 99% z okolicznych domków.znalazlam go w sylwestra w garazu
          (przeszedl jakos),wzielam na rece,ogrzalam w domu po czym dalam go panu
          ochroniarzowi do budki by sie psiak zdrzemnal.rano sie okazalo ze jak pan
          otworzyl drzwi to uciekl...teraz go znowu widzialam tym razem z obróżką-więc
          wnioskuję że jest czyjś.
          Zdecydowanie gorszy jest drugi wałęsający się pies z domu z naprzeciwka.jest
          bardzo nieprzyjemny,wyskakuje gdzieś zza rogu i łazi po patio.
          • arcus_caelestis Re: PIES POD BLOKIEM 05.07.07, 09:17
            Mój pies został kilkakrotnie zaatakowany przez kundla z domku na przeciwko.
            Teraz już nie jest szczeniakiem - i jak widze tego kundla to mojemu zdejmuje
            halter - na nasz widok zwyczajnie ucieka. Żeby nikt nie miał żadnych
            wątpliwości - po każdym incydencie, napierw zawiadamiam właściciela psa
            (chamski i bezczelny typ posuwający sie nawet do groźby karalnej pod moim
            adresem) a potem dzwonię na straż miejską - dzieki czemu Pan miał między innymi
            odwiedziny w Sylwestra. "Psa nie stwierdzono" - no nic dziwnego, że nie
            stwierdzono skoro akurat wałęsał się po okolicy. Sąsiedzi! Im więcej zgłoszeń
            tym lepiej. Agrumenty merytoryczne do faceta nie trafiają więc proszę:
            zgłaszajcie przypadki wałęsania się kundla z zielonego domku na straż miejską,
            bo jak na razie dowiedziałam się, że tylko ja mam "wąty" i tylko ja sie na tego
            pana "uwzięłam".
            • sasiad222 Re: PIES POD BLOKIEM 05.07.07, 12:20
              No to widzę, że nie jestem sam. Ja przygode z psem i panem z zielonego domu
              miałem już w tamtym roku. Zaatakował on mojego psa, po czym podniosłem go na
              ręce i zaatakował mnie. Złapał mnie za rękę - ślad ugryzienia był. Momentalnie
              poszedłem do właściciela. Twierdził, że jest zaskoczony, pokazał świadectwo
              szczepienia. Powiedziałem mu wtedy, że jeżeli sytuacja się powtórzy to
              zadzwonię na straż miejską. Ale widzę, że do gościa nie dochodzi nic.
              Jak zobaczę tego psa wałęsającego się to napewno zadzwonię na straż miejską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka