licziliczi
24.02.11, 07:38
Tak się złożyło, że całą noc musiałam czekać na samolot i tak w poszukiwaniu informacji o nowościach w segmencie tzw. literatury popularnej trafiłam na forum czytelników książek J. Chmielewskiej oraz na to forum. O ile na tamtym forum panuje miła atmosfera, choć nie brakuje głosów krytycznych, o tyle wiele postow na tym forum czytam wręcz z niedowierzaniem. Dorosłe wykształcone kobiety dokonują głębokich analiz psychologicznych kilkuletnich fikcyjnych bohaterów książek adresowanych do dzieci albo wnikliwie rozwazają, czy dany wątek jest mniej lub bardziej prawdopodobny. Szczerze mówiąc,takie pomysły nie przychodziły mi do głowy, gdy byłam w wieku 12-14 lat, a więc w wieku, dla którego te książki są przeznaczone. Już wtedy była to dla mnie fikcja literacka, gdzie wiele rzeczy brac trzeba w cudzyslow. Książki M.M., tak jak i książki J.Ch., służą przede wszystkim rozrywce ;) i zresetowaniu się, wydawało mi się, że kazdy po 12 r.ż. tak je traktuje ;). Takie podejście panuje na forum czytelnikow książek J.Ch. i to jest bardzo fajne, a uczone analizy, które pojawiają się czasem tutaj, są dla mnie, wybaczcie, bardziej infantylne niz niektóre elementy książek M.M.