paszczakowna1
24.03.11, 12:14
Macie takie? Książki, w połowie których utknęłyście, i dalej ani rusz?
Ja na ogół doczytywałam, jak już zaczęłam*, ale kilka mam na koncie.
1. "W poszukiwaniu straconego czasu" - wysiadłam przy czwartym tomie.
2. "Mała Dorrit" Dickensa - jak w ogóle Dickensa całkiem lubię, tak "Mała Dorrit" mnie zmogła.
3. Z całkiem innej beczki: cośtam Bourne'a Ludluma - w połowie książki stwierdziłam, że nie wiem, kto jest kto i w ogóle mnie to nie obchodzi. Lubię na ogół thrillery, ale Ludluma więcej do ręki nie wzięłam.
* Doczytałam nawet siedem tomów "Jana Krzysztofa", w sumie jedynie przez czysty upór. (Wydanie z lat 50-tych miało w ostatnich tomach nierozcięte kartki ;-))