Dodaj do ulubionych

Zatykające dech horrory.

31.08.11, 20:28
Pi.asia podzieliła się swoim lękiem nad lekturą Grabińskiego, ja przy Milczeniu owiec.

Czy Wy też macie jakieś horrory, które wbiły Was w fotele, odebrały władzę w nogach i zabroniły podchodzenia do okien (hehehe rozświetlonych księżycem)?
Obserwuj wątek
    • draconessa Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 20:37
      Hmmm...Jako mlodziez pietnastoletnia obejrzalam kiedys jakas straszliwa ramote o wilkolakach... Bylo to w czasie odwiedzin u rodziny na wsi, potem zaczely sie opowiesci o duchach, na dworze ciemno...i koty biegajace po podworku ze swiecacymi oczami:D Z czasow pozniejszych - 'Milczenie Owiec' to moja milosc, ale raczej nie tyle przerazilo, co zaintrygowalo. 'Nosferatu wampir' - ale z Kinskym:), chociaz 'Dracula' Coppoli to tez film smakowity od strony wizualnej. Przerazila mnie 'Paranormal Activity'. Do tego dreszczyk przy 'Omenie' - bardzo milo sie oglada. Oraz - last, but not least - 'Egzorcysta'. Pewnie by sie jeszcze pare tytulow znalazlo, jakby po domowych zbiorach pogrzebac...
    • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 20:46
      Jeszcze oprócz "Niesamowitych opowieści" Grabińskiego wbiły mnie w fotel "Opowieści starego antykwariusza" M.R. Jamesa. Klimat jak z Archiwum X - nic nie jest wyjaśnione do końca, nie wiadomo dokładnie co się dzieje, i główny bohater np. boi się odwrócić na ulicy, bo wie, że coś za nim idzie, krok w krok...
      A potem nagle spada na niego cegła z rusztowania, na którym nikogo nie było...
    • draconessa Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 20:57
      OOps, dopiero teraz zauwazylam, ze nie o filmowe horrory idzie. A skoro o ksiazkowe, to jedziemy: swego czasu wychodzily przyjemne antologie opowiesci niesamowitych. 'Opowiesci niesamowite z literatury japonskiej' zaiste robily wrazenie... 'Milczenie owiec' jak najbardziej w wersji ksiazkowej nalezy poznac - i sie bac. Polecam takoz Stephena Kinga 'To' i 'Smentarz dla zwierzakow'. Oraz, oczywiscie, 'Lsnienie' -zarowno w wersji ksiazkowej, jak i film!
      • paszczakowna1 Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 16:07
        Za stara już byłam, gdy czytałam "To", ale "Smentarz dla zwierzakow" w swoim czasie naprawdę mnie wystraszył.

        A najbardziej w ogóle przeraziło mnie kiedyś opowiadanie Barkera o jakiejś świni, która zjadała ludzi. Raz, że świń się boję z dzieciństwa (jak jeździlam na letnisko, ostrzegali mnie zawsze, żebym nie podchodziła do wieprza, bo gryzie), dwa, że odezwało się nieczyste sumienie konsumenta wieprzowiny...
        • the_dzidka Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 17:49
          Ja kiedyś, bodajże w "Fantastyce", czytałam horror o dentyście, który robił bardzo nieładne rzeczy pacjentom unieruchomionym na fotelu...
    • bupu Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 21:20
      "To" Stephena Kinga. Do okien mi podchodzić nie zabroniło, za to przez dwa tygodnie spałam przy zapalonym świetle i z radiem, a wszelkie sanitariaty traktowałam z najwyższą podejrzliwością, bulgot zaś w rurach przyprawiał mnie o stan przedzawałowy. Widok klauna lub balonika który pławi się na wietrze zaś, wywoływał u mnie dziką chęć natychmiastowej ucieczki z rozgłośnym wrzaskiem.
      • truscaveczka Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 13:54
        Oglądałam "To" z moim ojcem, bylismy sami w domu. No i w jakimś szczególnie uroczym momencie zapytał spokojnie "Boisz się?"
        A ja umarłam. A przynajmniej tak mi się zdawało :P
        • slotna Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 16:44
          "To" ogladalam moze ze dwa lata temu, sciagnelam sobie z ciekawosci. Wczesniej przyjaciolka probowala wypozyczyc na dvd, koles w wypozyczalnie powiedzial, ze tak, tak, to o klaunie, jasne - wypozyczyla "Thing" :D Darowalysmy sobie.

          Bardzo sie zestarzal ten film, gra kiepsciuchna, ale z wygladu aktorow dobrali moim zdaniem znakomicie no i jednak byl klimat (nie wiem, gdzie go czulam, ale czulam). Czytalam za to z dziesiec lat temu i jakies koszmarnie kiepskie tlumaczenie, cos okropnego, niemniej balam sie i tak.

          Swoja droga, ostatnio mam mniejsza wrazliwosc na horrory i dramaty niz w dziecinstwie. Wczesniej nigdy mi sie nie zdarzalo stwierdzic, ze nie klikne na okropny obrazek, nie obejrze strasznego filmiku, daruje sobie jakas ksiazke. A teraz tak mam, nie chce potem cierpiec. Nie powinno byc czasem odwrotnie...?
          • bupu Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 23:24
            Ekranizacja "Tego!" ma jedną podstawową zaletę, a jest nią uwielbiany przeze mnie Tim Curry w roli Pennywise'a. Film generalnie ssie, ale sceny z Currym potrafią mnie zestraszyć solidnie.
    • kkokos Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 21:27
      tylko się nie śmiejcie

      przez parę tygodni bałam się spojrzeć w okno po tym, jak przeczytałam, że heathcliff widział w oknie rączki ducha katy, jak gałązeczki - a może to gałązki stukały jak jej chude rączki, wolałam już nie wnikać i na parę lat porzuciłam pomysł doczytania tego do końca
    • nessie-jp Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 21:29
      Nie czytałam wielu przerażających horrorów (te, które czytałam, były raczej komiczne w swojej nieporadności
      • meduza7 Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 22:09
        Grabińskiego się bałam, owszem. Natomiast kiedyś zostałam sama w domu na parę dni i obejrzałam wtedy miniserial "Wujek Silas". Kurde, jak ja się po tym męczyłam całą noc! Przysypiałam i budziłam się i "o rany jeszcze ciemno, ile będzie ta noc trwała? Kiedy wreszcie zrobi się dzień?".
      • ssssen Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 11:33
        A, Mastertona to czytałem w dość nieszczęśliwym wieku lat około 15 - najbardziej fascynowały mnie tam sceny "łóżkowe", to było najważniejsze! ;)
        • the_dzidka Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 12:21
          Z Mastertona największe wrażenie zrobił na mnie horror opisujący sektę religijną ludzi, którzy zjadali własne ciała. Oraz opis rytuału, w którym młody chłopiec poświęca Bogu swoje genitalia :) Pamiętam, że podczas lektury zażerałam się bagietką ze śmierdzącym francuskim serem :)

          Ogólnie to strasznie chciało mi się śmiać, był tam gościu, który zjadł już prawie całe swoje dłonie, pozostał mu tylko kciuk i palec wskazujący i tym kciukiem i palcem wskazującym podnosił do ust kolejny swój fragmencik :D ale nie zapominajmy, że Masterton opisywał to szalenie plastycznie :)

          > A, Mastertona to czytałem w dość nieszczęśliwym wieku lat około 15 - najbardzie
          > j fascynowały mnie tam sceny "łóżkowe", to było najważniejsze! ;)

          Sssenie, to może Ty "Magię seksu" Mastertona czytałeś? :)
          • melmire Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 13:44
            Ja czytalam "Wojownikow nocy" gdzie wystepowal diabel z jadrami "jak kosmate pomarancze" czy cos w tym stylu :)
          • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 18:56
            the_dzidka napisała:
            >Sssenie, to może Ty "Magię seksu" Mastertona czytałeś?

            Też mi się tak skojarzyło ;) bo w mastertończych horrorach seksu jak na lekarstwo ;)

            • slotna Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 21:00
              E tam, w "Walhalli" bylo sporo, czytalam tez zbior opowiadan... aaa, wlasnie sobie wyguglalam, Radkowiecki o tym pisal, nie wytrzymam, przeczytam jego streszczenia i dzis w nocy umre ze strachu, przypominajac sobie jak strasznie balam sie w czasie lektury! Mialam pewno z 12 lat... Pozniej probowalam roznych innych i wszystkie byly tylko i wylacznie obrzydliwe, flaki na wierzchu opisywane z wielka troskliwoscia, strach na poziomie tego indukowanego przez filmowe horrory klasy D.
              • slotna Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 21:06
                No dobra, jednak nie bede sie bac :)))) Rozwalily mnie.
            • ssssen Re: Zatykające dech horrory. 21.09.11, 14:34
              Ojojoj, chyba w każdym jego horrorze był jakiś emocjonujący pod tym względem dla przeciętnego 15-latka fragment ;)

              Niektóre pamiętam do dziś - zamrożoną waginę nauczycielki czy stosunek przerywany (szkłem, przez indiańskiego demona), albo znajdowane na plaży zwłoki kobiet napompowanych szatańskim nasieniem.

              Ej, wiecie co? Ja sobie tego poszukam na półce, trzeba się pośmiać ;)

      • croyance Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 15:24
        Dobra dobra, ja po przeczytaniu 'Zwierciadla Piekiel' Mastertona najpierw balam sie ruszyc, a potem przez pol roku chodzilam do kolezanki na szoste pietro na piechote, bo w windzie bylo lustro :-D
        • the_dzidka Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 15:30
          To najlepszy horror Mastertona! I te nawiązania do Alicji!
        • nessie-jp Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 19:52
          croyance napisała:

          > Dobra dobra, ja po przeczytaniu 'Zwierciadla Piekiel' Mastertona

          A tego akurat nie czytałam (albo nie pamiętam; ale skoro dobre, to chyba jednak nie czytałam).

          Czytałam bzdety w stylu komputerów mainframe nawiedzanych przez ducha Manitou.

      • kajaanna Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:09
        @nessie-jp

        Zacznijmy od scenerii w jakiej oglądałam Ring. Poddasze, skrzypiące samo z siebie, późny wieczór, za oknami mrok. W telewizorze fabuła się rozwija, czarne ogiery wyskakują przez burtę do oceanu, dziecko siedzi w studni, te klimaty... a nad wszystkimi wisi klątwa, że każdy, kto obejrzy film, zginie o 22.oo.

        PUNKT o 22.oo rozległa się za ścianą seria metalicznych zgrzytów, łomotów i upiornego dudnienia.
        Zanim skojarzyłam, że to sąsiedzi bobrują na strychu obok, byłam o krok od śmierci.
        *****
        No i o małe co by się nie sprawdziło, że wszyscy o dziesiątej padają jak muchy.
        • nessie-jp Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 19:34
          > No i o małe co by się nie sprawdziło, że wszyscy o dziesiątej padają jak muchy.

          !!! Ja bym na pewno umarła na serce na miejscu...
    • mika_p Re: Zatykające dech horrory. 31.08.11, 22:30
      A, nie... Ja tylko muszę doczytać kryminał do końca, nieważne, że 2 w nocy, a rano trzeba wstać, bo takiej strasznej zbrodni nie można zostawić bez rozwikłania pozwaalającego spać spokojnie. Tytułów nie pomnę. Ale bywało, że bałam się taki zostawić. Trudno, jest korektor pod oczy :)
      • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 05:31
        "Śledztwo" Lema! O zwłokach uciekających z kostnic. Brzmi komicznie, ale uwierzcie - klimacik jest niesamowity.
        Znalazłam to cudo będąc sama w drewnianym domku na wsi, domku oddalonym od innych posesji.
        Czytałam do 2-ej w nocy, bo bałam się przestać i MUSIAŁAM się dowiedzieć jak się to wyjaśniło.

        Zakończenie mnie rozwścieczyło (bo nic się nie wyjaśniło i śledztwo zaczęto od początku) i oczywiście do rana nie spałam.
        • zla.m Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 07:40
          O, ja też Śledztwo mocno przeżyłam! Jak je czytałam po raz pierwszy, miałam może ze 13 lat, to moja mama zrobiła mi numer z Chmielewskiej - powiedziała spokojnym głosem "o, stoi za tobą". Nieźle się przeraziłam, prawie płakałam ze strachu.

          Ale najstraszniejsze było pewne opowiadanie o... Sherlocku Holmesie. Była tam dziewczyna, która mieszkając na pierwszym czy drugim piętrze widziała w nocy przyklejoną do szyby obserwującą ją twarz! Wyobraziłam to sobie bardzo plastycznie, a moje łóżko stało tak, że miałam okno na przeciwko łóżka. Niejedną bezsenną godzinę spędziłam obserwując to okno z lękiem
    • the_dzidka Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 08:55
      Tess Gerritsen, na początku naszej znajomości.
      To chyba Tobie, Kajka, opowiadałam, jak to pierwszy raz czytałam Tess, skulona na łóżku, z kciukiem w buzi i zjeżonymi włosami, ciesząc się, że jestem bezpieczna za grubymi drzwiami i dwoma zamkami w tych drzwiach?
      Po czym rano następnego dnia okazało się, że zostawiłam klucze w zamku z zewnątrz.

      Poza tym odczuwam irracjonalny lęk przed lalkami brzuchomówców.
      • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 20:22
        boisz się lalek brzuchomówców?
        Tej też?

        www.youtube.com/watch?v=MxV3ThW4Il8&feature=results_main&playnext=1&list=PL6E5BEBBF2A858EBB
        • the_dzidka Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 10:06
          Tej nie :D
          Mówię o tych prawdziwych, drewnianych kukłach ze szklanymi oczami i wielkimi dolnymi szczękami, które kłapią... Brrr, ciary mnie przechodzą na samą myśl!

          https://m.onet.pl/_m/f1fc4f207fffee830fb95920e8a00bae,62,37.jpg
          • nessie-jp Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 14:13
            the_dzidka napisała:

            > Tej nie :D
            > Mówię o tych prawdziwych, drewnianych kukłach ze szklanymi oczami i wielkimi do
            > lnymi szczękami,

            AAAAAAAA!!!!! JEZU ostrzegaj, o mało nie umarłam na serce, a siostra zajrzała mi przez ramię i się wzdrygnęła. Przerażające.

            Przez Kinga boję się też klaunów, ale te lalki brzuchomówców są jednak na pierwszym miejscu.
    • melmire Re: Zatykające dech horrory. 01.09.11, 09:43
      Antologia niemieckich opowiesci z dreszczykiem, Czarny pajak sie to nazywalo. Gdyby ktos mial na pdfie to reflektuje :)
      Opowiesci byly genialne, klasyczne, o rycerzach zbrodniarzach, wystepnych mniszkach, klatwach i tytulowym czarnym pajaku, wcieleniu diabla. Chyba tez o wampirach, ktore mozna bylo rozpoznac po tym ze tak dziwnie mowily, jakby zasysajac sline przez zeby.
      • spendoria Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 14:09
        "Antologia niemieckich opowiesci z dreszczykiem, Czarny pajak sie to nazywalo. Gdyby ktos mial na pdfie to reflektuje :) "

        Ja mam w pdf :) Gdzież podesłać?
        • melmire Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 08:36
          Zbawczyni moja! slij, do mnie slij, na melmire@gmail.com !Znowu sie bede bala pajakow!
          • spendoria Re: Zatykające dech horrory. 09.09.11, 10:25
            melmire - poszło :)
      • anchema Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 17:55
        najbardziej przerażającym filmem którego do tej pory staram się unikać jest "Dziecko Rosemary" - niestety nikt nie rozumie dlaczego :) - zawsze najbardziej przerażała mnie całkowita bezradność Rosemary, to że tak naprawdę nie ma dla niej ucieczki, własny mąż ją sprzedaje i wszystkie urojone lęki okazują się nie być urojone
        z książkowych horrorów Lovcraft załatwił mi totalną schizę niemal na granicy depresji na jakieś 3 miesiące - promotor zmusił mnie do przeczytania jej do pracy magisterskiej (pisałam między innymi o strachu i lęku) i niemal wykończył mnie psychicznie
        natomiast strach w czystej postaci załatwiła mi ostatnio Sarah Waters i "Ktoś we mnie" - czytałam sama w domu, w środku nocy bo wróciłam z nocnej zmiany, w wannie przy otwartych drzwiach bo współlokatorzy akurat pojechali do domu i bałam się wyjść z wanny bo przez uchylone drzwi widać było tylko ciemny korytarz :)
        • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:15
          Dzięki Wam, dziewczyny, mam listę super książek do wypożyczenia ;)

          Z horrorów filmowych strasznie przeżyłam "Pogłos". Oglądałam to na raty, po 10-15 minut, bo nie byłam w stanie wytrzymać więcej, w dodatku wszystko się działo w studiu nagrań, a mnie się studio nagrań zawsze kojarzyło dobrze...

          I jeszcze jeden horror. Ani to książka, ani film, tylko coś z internetu. Zdjęcie przedstawiające pokój i krótki tekst o tym, że przy tym stole, na tym krześle po prawej, ileś lat temu umarła pewna kobieta. I że trzeba uważnie patrzeć na zdjęcie.
          Po 16-tu sekundach na moment zamiast zdjęcia pokoju pojawia się ta okropna maska z filmu, cholera, nie wiem, głośny horror, taka biała wydłużona jakby czaszka, z czarnymi oczodołami i czarnymi otwartymi ustami. Pojawia się na ułamek sekundy, kiedy oglądający jest już tak skoncentrowany na zdjęciu że zapomina gdzie jest i jak się nazywa. Chyba towarzyszy temu zdjęciu wrzask.
          Ale wrzask oglądającego jest głośniejszy.
          Mnie odrzuciło od komputera na drugi koniec pokoju. Było to w pracy, kumpel, który przyleciał zobaczyć co się stało, też obejrzał i wydarł się jakby dostał szpilką w oko. Każdy następny też.
          Czy ktoś to widział i pamięta?
          • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:19
            ZNALAZŁAM!!!!!!

            straszne-historie666.blog.onet.pl/Duchy-po-raz-drugi,2,ID69269594,n
            trzeba zejść na dół strony, do historii "Pewna rodzina kupiła sobie domek"

            Oglądacie to na własną odpowiedzialność, zresztą ja Was uprzedziłam co tam zobaczycie.
            Ale macie okazję zemścić się na wszystkich którzy Was straszyli.
            • staua Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:26
              Mnie ten link nie dziala...
              • staua Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:29
                Czy to jest to samo? (nie chce patrzec przez 20 sekund, zeby sie nie przestraszyc)
                www.rumdesign.com/wrong/
                • slotna Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:46
                  > Czy to jest to samo? (nie chce patrzec przez 20 sekund, zeby sie nie przestrasz
                  > yc)

                  Rozczulilas mnie :):)
                  • staua :-) 02.09.11, 18:48
                    Jestem w pracy i wole nie krzyczec, a czesto tak reaguje.
                    • pi.asia Re: :-) 02.09.11, 18:59
                      nie byłam pewna czy to ten pokój, więc w celu sprawdzenia ściszyłam dźwięk i ODESZŁAM OD KOMPUTERA, zerkając tylko na ekran, a i tak się wystraszyłam, więc dobrze, że Slotna tego nie ogląda w pracy.
                • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:48
                  TAK!!! TO JEST TO!!!
                  a oto cała historia:

                  Pewna rodzinka kupiła sobie domek. Po jakimś czasie zaczęły ich niepokoic tajemnicze dźwieki, jakie było słychać w tym domku. Wezwali więc medium i od niego dowiedzieli się, że kiedyś mieszkała w tym domu kobieta, która czekała na powrót swojego męża. Mąż nie wrócił, a kobieta zmarła w pokoju, przy stole. To jest zdjęcie tego pokoju.

                  www.rumdesign.com/wrong/

                  Szukając ducha skoncentrujcie się na stole. Nasłuchujcie najdrobniejszych szelestów, bo one dadzą wskazówkę, gdzie jest duch.
                  (szelest jest cichy, wiec dajcie głośniki dość głośno)
                • kajaanna Re: Zatykające dech horrory. 09.09.11, 20:42
                  A dajcie Wy mi święty spokój! To nie na moje nerwy!

                  ****

                  Obejrzałam. Okropne!

                  :D
              • pi.asia Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:38
                cholerka, szukam tego po całym internecie, i wszędzie link nie działa!!! To jest dopiero horror!!!
                • melmire Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 08:38
                  A w nocy upiorna maska przykeli sie do szyby i wyszepcze "szukalas mnie"?
                  • the_dzidka Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 08:41
                    > A w nocy upiorna maska przykeli sie do szyby i wyszepcze "szukalas mnie"?

                    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
        • bupu Re: Zatykające dech horrory. 09.09.11, 21:14
          Lovecraft owszem, o mało mnie nie wykończył jednym opowiadaniem... Chociaż nie, to był Gucio Derleth, na podstawie szkiców i notatek Lovecrafta. Otóż w tym opowiadaniu bohater odbiera telefon, a w słuchawce słychać tylko chlupoczące dźwięki, po czym się okazuje, że dzwoniła nieboszczka w daleko posuniętym rozkładzie. Skończyłam lekturę, zadzwonił telefon (skory wtedy do rozmaitych dziwnych numerów, bo od centrali sygnał leciał radiem, więc z jakością bywało różnie), ja odbieram... a tu w słuchawce dziwny, chlupoczący odgłos.
          No zgon. Zgon to niezła farsa.
    • staua Re: Zatykające dech horrory. 02.09.11, 18:32
      Moje top horrory (przy ktorych najbardziej sie balam) to:
      Woman in Black (stary)
      It
      obie wersje Ringu, a nawet druga czesc (niestety)

      Z nietypowych, bo nie-horrorow, ale strasznych filmow, - przesladowala mnie postac Lucy Butler z serialu Millennium (tak sie jej balam, ze nie moglam spac w nocy, balam sie schodzic do piwnicy itp.).

      Ksiazki - Lovecraft tez porzadnie na mnie dzialal.
      • pola_lawendowe Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 08:20
        "To" Stephena Kinga. Do okien mi podchodzić nie zabroniło, za to przez dwa tygodnie spałam przy zapalonym świetle i z radiem, a wszelkie sanitariaty traktowałam z najwyższą podejrzliwością, bulgot zaś w rurach przyprawiał mnie o stan przedzawałowy. Widok klauna lub balonika który pławi się na wietrze zaś, wywoływał u mnie dziką chęć natychmiastowej ucieczki z rozgłośnym wrzaskiem."

        Borze, borze, TAK! Jakże ja cię rozumiem!:))

        Bulgoty z rur doprowadzają mnie do spazmów, o stosownych manewrach bezpieczeństwa podczas kąpieli napisałam w wątku obok, w wlew umywalki, wanny i wręcz kuchennego zlewu dobrowolnie nie spojrzę za nic.
        Klaunów boję się histerycznie. Wczoraj w sklepie przy stoisku z pieczywem, kiedy rozsądek walczył z łakomstwem, zanim oko sprecyzowało co kątem rzeczonej gały widzę, mój cwaniutki mózg zarejestrował " słoniocy, słoniocy, straszliwy pom" i nakazał zjeżyć się wszystkim włoskom na ciele, a może i kosmkom jelitowym. Klaun się przechadzał. Regularny, uczciwy klaun. Biała morda, przy skroniach rude kudełki ojca Borejko, krwisty uśmiech, pasiaste gacie i klaunie butki. W ręku dzierżył baloniki, które rozdawał dziatwie. Że nie zwariowałam ze strachu, to cud. Co za cymbał wymyślił, że klauny są miłe?!
        Klaun to zło w czystej postaci, ot co.
        Bardzo dziękuję panu, panie King. Bardzo dziękuję.
        • melmire Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 08:46
          Nie jestescie same, nie jestescie. Do tej pory jak chlop nie chce zebym zajmowala lazienke zmienia glos i mowi "ils flottent tous en bas" i sprawe ma z glowy (i dostaje poduszka) bo zeby myje w przedpokoju.
          Fajny horror pokazywali nam w podstawowce (debile), chyba ktoregos "Poltergeista", gdzie rzecz dzieje sie w wiezowcu pelnym luster,w ktorych zlowroga postac sie przemyka. A u mnie w domu bylo, i jescze jest, wielkie lustro od sufitu do podlogi , na wprost drzwi wejsciowych...Uchylilam drzwi, wrzucilam tornister nie patrzac, i poszlam czekac na mame na podworko. Od tej pory lustra traktuje baaaardzo podejrzliwie.

          I tez tak macie ze czasem rozbieracie sie w lazience, sciagacie bluzke przez glowe, i wlasnie w tej chwili reaktywuja wam sie wspomnienia? i macie do wyboru, zdechnac ze strachu i uduszenia szmata, albo zerwac ja z siebie (placzac sie w niej coraz bardziej) i stawic czola niebezpieczenstwu? I czemu ja o tym mowie,, jeszcze sie kurne nie umylam!
          • monia.i Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 12:01
            Jednym z moich ulubionych, filmowych "przerażadeł" jest po dziś dzień "Zemsta po latach". Gdy byłam w liceum, dwa razy zaliczyłam kinowy seansik, po którym bałam się bulgotów w rurach, pękających szyb i luster oraz zasypiania pod żyrandolem. Coś w tym filmie jednak jest - w tivi nie natrafiłam na niego nigdy, ale gdy ukazał się kilka lat temu na dvd, to nabyłam go od razu :) No i znów było mi niewyraźnie gdy spoglądałam do wanny wypełnionej wodą :) A film, mimo upływu lat cały czas ma fajny klimat :)
            • kkokos Re: Zatykające dech horrory. 08.09.11, 21:00
              monia.i napisała:

              > Jednym z moich ulubionych, filmowych "przerażadeł" jest po dziś dzień "Zemsta p
              > o latach". Gdy byłam w liceum, dwa razy zaliczyłam kinowy seansik, po którym ba
              > łam się bulgotów w rurach, pękających szyb i luster oraz zasypiania pod żyrando
              > lem. Coś w tym filmie jednak jest - w tivi nie natrafiłam na niego nigdy, ale g
              > dy ukazał się kilka lat temu na dvd, to nabyłam go od razu :) No i znów było mi
              > niewyraźnie gdy spoglądałam do wanny wypełnionej wodą :) A film, mimo upływu l
              > at cały czas ma fajny klimat :)

              musiałaś mi przypomnieć, tak???
              zaliczyliśmy z klasą w ósmej klasie, bo chłopcy powiedzieli pani, że to fajne, a pani głupia była i nawet do gazety nie zajrzała. umarłam ze strachu w kinie, sto lat bałam się wchodzić po jakichkolwiek schodach na górę, z trudem powstrzymywałam się od piszczenia na widok wózków inwalidzkich. gdy moje dziecko małe było (czyli w 20 lat po obejrzeniu przeze mnie filmu) i piłeczki miało różne, to jeśli nie daj boże taka piłeczka gdzieś się sama stoczyła....
              dobra, bo za chwilę się znowu zacznę bać :(
              • monia.i Re: Zatykające dech horrory. 16.09.11, 00:03
                kkokos napisała:

                >
                > musiałaś mi przypomnieć, tak???
                > zaliczyliśmy z klasą w ósmej klasie, bo chłopcy powiedzieli pani, że to fajne,
                > a pani głupia była i nawet do gazety nie zajrzała. umarłam ze strachu w kinie,
                > sto lat bałam się wchodzić po jakichkolwiek schodach na górę, z trudem powstrzy
                > mywałam się od piszczenia na widok wózków inwalidzkich. gdy moje dziecko małe b
                > yło (czyli w 20 lat po obejrzeniu przeze mnie filmu) i piłeczki miało różne, to
                > jeśli nie daj boże taka piłeczka gdzieś się sama stoczyła....
                > dobra, bo za chwilę się znowu zacznę bać :(
                He he :) Ale my lubimy się bać przecież :)
                A radośnie podskakująca piłeczka prześladowała mnie długo. Jeszcze dłużej melodia z pozytywki, którą mam w uszach do dziś. Tak jak i szept "Dzoooosef " To w sumie było zabawne - po ponad dwudziestu latach zanabyłam film, Wyluzowana i opatrzona masowymi produkcjami, byłam pewna, że nic mnie nie ruszy, ale uradowana nabyciem od dawna poszukiwanego filmu, zasiadłam przed tivi, pewna, że obśmieję, bo staroć. I..nie obśmiałam się. A film tak samo pięknie przestraszał, jak przed . bodaj 25 laty :)
          • croyance Re: Zatykające dech horrory. 07.09.11, 18:20
            DO TEJ PORY, a mam 34 lata, nie patrze noca w lustro, bo kto wie, moze byc tam BOB.

            Twin Peaks zryl mi mozg :-/
          • bupu Re: Zatykające dech horrory. 08.09.11, 03:00
            > Nie jestescie same, nie jestescie. Do tej pory jak chlop nie chce zebym zajmowa
            > la lazienke zmienia glos i mowi "ils flottent tous en bas" i sprawe ma z glowy
            > (i dostaje poduszka) bo zeby myje w przedpokoju.

            Chyba bym udusiła gada. To znaczy zaraz po tym, jakbym przestała mieć atak serca.

            > Fajny horror pokazywali nam w podstawowce (debile), chyba ktoregos "Poltergeist
            > a", gdzie rzecz dzieje sie w wiezowcu pelnym luster,w ktorych zlowroga postac s
            > ie przemyka. A u mnie w domu bylo, i jescze jest, wielkie lustro od sufitu do p
            > odlogi , na wprost drzwi wejsciowych...

            A nie, lustra mi załatwiło "Miasteczko Twin Peaks", w którym BOB uwielbiał pokazywać swoją paskudną gębę w zwierciadłach rozmaitych właśnie. Jaaaak ja się go bałam... nie, przepraszam, ja wciąż się go boję jak diabli. I w związku z tym nikt mnie nie skłoni, żebym w nocy, w nieoświetlonym pokoju zajrzała w lustro. Nie ma mowy, żywa i dobrowolnie tego nie zrobię.

            > I tez tak macie ze czasem rozbieracie sie w lazience, sciagacie bluzke przez gl
            > owe, i wlasnie w tej chwili reaktywuja wam sie wspomnienia? i macie do wyboru,
            > zdechnac ze strachu i uduszenia szmata, albo zerwac ja z siebie (placzac sie w
            > niej coraz bardziej) i stawic czola niebezpieczenstwu? I czemu ja o tym mowie,,
            > jeszcze sie kurne nie umylam!

            Mamy. Albo idę sobie ciemną nocą przez podwórze na wsi głuchej, dookoła las, sowy hukają, a mnie przez łeb przelatuje komunikat z TP: "Cooper, Cooper, Cooper. Sowy nie są tym, czym się wydają." Oczywiście w tym momencie już nie idę, tylko zasuwam sprintem, godnym Usaina Bolta.

            Sceny z Tego zaś systematycznie przypominają mi się, kiedy swoim zwyczajem przygotowuję sobie herbatę na noc. Wszyscy już śpią, za oknami mrok, ja płuczę kubek, a usłużny mózg podsuwa wspomnienie opowieści pana Ripsom o głosach z odpływu. Rura robi soczyste śurrrrrp, a co robię ja? Ja usiłuję nie paść trupem na miejscu.
            • ananke666 Re: Zatykające dech horrory. 08.09.11, 13:15
              Popisowy numer Lubego: obejrzeć ze mną horror, po jakimś czasie stanąć za mną znienacka i powiedzieć "Uuuuu". Wrzeszczę bardzo głośno. Wykonane m.in. na ciemnej klatce schodowej i na balkonie. O pierwszej w nocy. Potem uciekał przez całe mieszkanie przed rozżartą połowicą.

              Zemściłam się na nim raz a dobrze, a że niechcący, to się nie liczy.
              Mamy wspólny balkon z sąsiadami, dzielony ścianką i zbrojoną szybą. Od sąsiadów przychodzą do nas dwa koty.
              Jeden kiedyś zleciał z balkonu, na szczęście się znalazł tylko nieznacznie uszkodzony, więc kiedy znowu znikł, sąsiadka w pierwszym rzędzie poleciała do nas, a kiedy po przeszukaniu mieszkania zeznałam, że kota, a właściwie koty - nie ma, obwiesiła ogłoszeniami okolicę. Zmartwiliśmy się, bo szkoda kociny.

              Dzień później spożywaliśmy pizzę. Właśnie umieściłam w paszczy konkretny kawał, kiedy nagle za fotelem lubego objawił się kot sąsiadów. Kompletnie zaskoczona zdolna byłam wytrzeszczyć oczy, wskazać kota widelcem i wydać z siebie odgłosy typu "yyyy!!! yyy!!!" Luby, z wolną paszczą, pytał "co?", na co ja z jeszcze większym wytrzeszczem i gębą pełną pizzy wydałam kolejne "yyy!!!", po czym on, w przekonaniu, że albo się pali, albo po podłodze chadza co najmniej tarantula, wyprysnął z fotela i rozejrzał się z przerażeniem dookoła. Kiedy wreszcie wydukałam "kot!" - padł na fotel i zapowiedział, że jest bliski zawału i mnie chyba zabije. Przez następne godziny był jakiś niewyraźny, więc chyba faktycznie mu dokopałam...

              Spłoszona kota schowała się za kanapą. Wywabiłam ją później szynką i zadzwoniłam do sąsiadów. Najgłupsze jest to, że poprzedniego dnia poszłam spać grubo po drugiej w nocy, a cholerny kot się nawet nie ruszył. Gdzie był przez całą noc i dzień - nie wiadomo. Teraz sąsiedzi rozsądnie przyczepili kocicy obrożę z plakietką i dzwonkiem.
              • klawiatura_zablokowana Re: Zatykające dech horrory. 26.09.11, 15:00
                Mój miał w zwyczaju podczas oglądania horroru znienacka złapać mnie za ramię. Przestał dopiero, kiedy ja tak kiedyś zrobiłam :D Jego wrzask słychać było pewnie w Kalifornii :)
            • ssssen Re: Zatykające dech horrory. 21.09.11, 14:36
              bupu napisała:

              > o zasuwam sprintem, godnym Usaina Bolta.

              On tak biegł, bo gonił go Gay.
    • default Re: Zatykające dech horrory. 09.09.11, 09:50
      Od ponad 20 lat jestem wierną czytelniczką Kinga, więc z horrorami jestem dość "otrzaskana" - powiem więcej - nic mi nie poprawia nastroju tak jak dobry horror (książkowy, bo z filmami to już różnie...), a jednak przeżyłam naprawdę paniczny i chwytający za gardło strach : mianowicie przy czytaniu opowiadania "Pokój 1408". Niby nic, ale coś tak nieludzko przerażającego jest w tym opowiadaniu, że nie odważyłam się go przeczytać drugi raz.
      Dość też przeraża mnie "Lśnienie" i "Miasteczko Salem"... ale 1408 bardziej.
    • emae Re: Zatykające dech horrory. 12.09.11, 17:00
      Zawsze byłam strachliwą istotą :) Niedawno "Czarny Łabędź" zmienił nieco moje poranne zwyczaje - po obudzeniu szybko musiałam zapalić światło, włączyć telewizor, komputer, najlepiej wszystko naraz, żeby tylko nie było ciemno i cicho :)

      To jest mój największy życiowy horror: www.youtube.com/watch?v=ElOXKt0v7-A

      Już się tłumaczę: miałam dziesięć lat, gdy zobaczyłam jedną scenę z tego teledysku, sugerującą następujące chwilę później bardzo bardzo drastyczne wydarzenia (dalej rodzice nie pozwolili oglądać). Ja sobie oczywiście dopowiedziałam ciąg dalszy, całe lata drżałam przed dokonującą samookaleczenia tajemniczą postacią z teledysku, całe lata nie mogłam zrozumieć, jak to możliwe, że tak drastyczny teledysk w ogóle mógł się ukazać.

      Jako dorosła, dwudziestoczteroletnia baba dowiedziałam się, że to Angelina Jolie zdejmowała sobie maskę...
    • olena.s Pytanko 03.10.11, 11:01
      Milion lat temu, kiedy Gaba stroiła sie na sylwestra w firankę bawełnianą żółtą, przeczytałam zbiorek angielskich opowiadań z dreszczykiem.
      Pamiętam o lekarzu, zakochanym w dziewczynie którą opętało i nocą rozrabiała (ach, te kanarki z ukręconymi łebkami i zaschła krew na drobnych paluszkach). Komuś to coś mówi? Bo bym chętnie jeszcze raz sięgnęła.
      Opowieści antykwariusza były boskie, a z Kinga najbardziej przerażające jest dla mnie Miasteczko Salem oraz Smętarz. "To" - książka - jest super, ale nad strach przebija mi tam apologia dziecięcej witalności i siły. "To" jest optymistyczna, imho.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka