Dodaj do ulubionych

aforyzmy nad kuchennym stołem

21.09.11, 19:39
Pamiętacie? Pamiętacie!

Kto mlaszcze, dostanie w paszczę!
Kto siorbie, dostanie po torbie!
Kto oblizuje nóż, ten nie przemówi już!

Potem pojawił się wierszyk- potworek "Tygrysie, błysku w gąszczach mroku, zmyj gary chociaż raz do roku!"
Poprzednie były krótkie, zwięzłe i dowcipne. A tu przerost formy nad treścią. A nie mogłoby być np.
"Tygrysku, Tygrysku, doprowadź kuchnię do błysku!"
a może taki:
Miła Pyzo i Tygrysie, z pełną buzią nie mówi się!

powymyślamy inne?...
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 20:35
      Oj nie, nawiązanie do Blake'a bardzo mi się podoba. Wierszyk celny, trafny, zachowujący metrum (tak to się chyba nazywa? liczba zgłosek i rytm?) oryginału.
      • pi.asia Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 20:43
        nessie-jp napisała:

        > Oj nie, nawiązanie do Blake'a bardzo mi się podoba.

        yyyyy... to ja jakiś nieuk jestem, bo mnie się to z niczym nie skojarzyło
        • nessie-jp Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 20:51
          :))))) Blake może w Polsce nie jest tak bardzo znany, ale akurat ten jego wiersz tłumaczył brat Małgorzaty Musierowicz, może stąd nawiązanie?

          www.wiersze.annet.pl/w,,10800
          W ogóle Blake jest super, w porównaniu z naszymi rodzimymi romantykami odmiany bladej kresowej to w ogóle rockman.
      • the_dzidka Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 21:32
        Ja nie wiedziałam, że to nawiązanie do Blake'a (jakiego Blake'a?...), ale wierszyk szalenie mi się podoba :) Zawszeć to coś ambitniejszego niż "kto w zębie dłubie..." Z tych starych najbardziej lubiłam ten o nożu.

        A jakie mogłyby być późniejsze?

        "Drogi Józinku nasz z Ignasiem,
        nie kruszcie na stół - wierzcie, da się!"
        • nessie-jp Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 21:58
          TEN Blake, o:
          pl.wikipedia.org/wiki/William_Blake
          Zaprawdę, barwna postać. Poeta wyklęty itede.

          Do wierszyków nadstołecznych i zabawnych kupletów to ja talentu nie mam, niestety... Pozostaje mi tylko podziwiać wrodzony Barańczakom talent do wierszowania.
      • slotna Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 22:39
        Teraz bede sie glowic skad znam ten wiersz, jesli nie z Musierowicz.
        • nessie-jp Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 22:50
          Inny wiersz Blake'a (ale w FATALNIE skopanym tłumaczeniu Barańczaka, zupełnie nieoddającym sensu i ducha oryginału) był w całości zacytowany na końcu "Noelki", może "Tygrys" też gdzieś się pojawił?
          • the_dzidka Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 22:56
            Ojej :(
            Ness, naprawdę ten wiersz z końca Noelki (dopiero teraz skojarzyłam, skąd znam Williama Blake'a, oślica!) ma fatalne tłumaczenie nieoddające sensu i ducha oryginału? A ja zawsze tak się wzruszałam przy:

            "Miłuj kształt ludzki w poganinie,
            i Żydzie, i Cyganie;
            gdzie dobroć, litość, miłość mieszka,
            tam Bóg ma swe mieszkanie".

            Masz może pod ręką oryginał?
            • nessie-jp Re: aforyzmy nad kuchennym stołem 21.09.11, 23:04
              A nie, akurat ostatnia zwrotka wyszła, tylko reszta jest taka... bo ja wiem, częstochowska. Blake pisał, w skrócie, o tym, że "obraz Boga" tworzą ludzie przez życie zgodnie z tymi czterema cnotami (Miłosierdzie, Pokój, Miłość, Litość).

              Oryginał:

              To Mercy, Pity, Peace, and Love

              All pray in their distress;

              And to these virtues of delight

              Return their thankfulness.


              For Mercy, Pity, Peace, and Love

              Is God our Father dear,

              And Mercy, Pity, Peace, and Love

              Is man, His child and care.


              For Mercy has a human heart,

              Pity, a human face,

              And Love, the human form divine,

              And Peace, the human dress.


              Then every man, of every clime,

              That prays in his distress,

              Prays to the human form divine,

              Love, Mercy, Pity, Peace.


              And all must love the human form,

              In heathen, Turk, or Jew;

              Where Mercy, Love, and Pity dwell

              There God is dwelling too.
              • jottka apropo blake'a 22.09.11, 11:25
                to w powieści olgi tokarczuk "prowadź swój pług przez kości umarłych" wątkiem poboczno-znaczącym jest tłumaczenie blake'a na nasze - i cytaty, próby oraz dialogi tłumaczących bardzo dobrze się czyta:)

                u nas (relatywnie) mało się mówi nie tylko o blake'u, ale właściwie o każdej odmianie romantyzmu poza rodzimą. nie mówi się takoż o novalisie czy nervalu, że weźmiemy wielkich pierwszych z brzegu, ale chyba się utarł dość dramatyczny pogląd, ze romantyzm to serce i szabla w dłoni, a nie pewna koncepcja intelektualna, która zmusza do myślenia.
                • nessie-jp Re: apropo blake'a 22.09.11, 15:45
                  jottka napisała:

                  > to w powieści olgi tokarczuk "prowadź swój pług przez kości umarłych" wątkiem p
                  > oboczno-znaczącym jest tłumaczenie blake'a na nasze - i cytaty, próby oraz dial
                  > ogi tłumaczących bardzo dobrze się czyta:)

                  Dzięki za info, muszę to sobie koniecznie kupić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka