Dodaj do ulubionych

Poglądy Borejków na WOŚP

08.01.12, 06:54
Jak myślicie, który by chętnie popierał a kto nie?
Ja myślę że Gaba chętnie by wrzucała. Ida jako lekarka pewno też. Łatwo mi sobie też wyobrazić młode Pyziakówny jako wolontariuszki;-) Ale ojciec Borejko?
Obserwuj wątek
    • pi.asia Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 08:43
      Świetny pomysł na wątek!

      Ida tak - na sto procent - wszak Ziutek zaraz po urodzeniu został objęty przesiewowym badaniem słuchu, na sprzęcie od Orkiestry.
      Marek Pałys również - jako lekarz nieraz natknął się w szpitalu na sprzęt z serduszkami, i na pewno nieraz miał sytuację, w której gdyby nie ten sprzęt....
      Józinek działa w Sztabie. To pewne jak amen w pacierzu. Wciągnął tam Walentego Ocarabessę i cały zespół muzyczny. Ma mnóstwo fajnych pomysłów.

      Natomiast nie jestem pewna, czy Gaba, ta matka-kwoka, wypuściłaby Pyzę i Tygryska z domu na cały dzień, i to jeszcze w celu zbierania pieniędzy, co wiąże się z licznymi zagrożeniami dla ich bezpieczeństwa, nieprawdaż. To opcja gdy były małe.

      Później Laura jest zbyt egocentryczna i zbyt zajęta własnymi emocjami, by wdawać się w tak hałaśliwe i tłumne akcje. Nawet na zakończenie roku nie chciała zaśpiewać (chociaż obiecała) i zrobiłaby małej Łusi wielkie świństwo, gdyby nie interwencja Idy.
      Z kolei Pyza to ciepłe kluchy. Poza Fryderykiem świata nie widzi, a on nie widzi nic poniżej teleskopu.

      Patrycja i Florek - tak. Ona może nawet napiekłaby ciast na jakąś licytację. A Nora i Ania nie mogąc brać udziału w żywej zbiórce, hurtowo wysyłałyby sms-y wspomagające akcję (oczywiście z komórek rodziców).

      Robrojek - na bank. Drukowałby (gratis) plakaty, wizytówki i gadżety z logo Orkiestry i wszędzie byłoby go pełno. Bella z Czarkiem siedzieliby od świtu do głębokiej nocy w powołanym przez siebie Sztabie, który sami zorganizowali i urządzili, wciągnęliby tam Józinka, Łusię, Walentego, Szymka i Jędrka. To byłby jeden z prężniejszych sztabów. Natalia przynosiłaby im w termosach przysmak leniwej Parysady.

      Aniella - występ charytatywny w teatrze. Jakiś oszałamiający spektakl połączony ze zbiórką pieniędzy i aukcjami np. dzieł kulinarnych Bernarda.

      Swoją drogą interesujące, że MM, która regularnie robi delikatne odnośniki do rzeczywistości, Orkiestry jakoś nie zauważyła ;)
      • dakota77 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 08:51
        Ja sie zastanawiam, jaki czynnik przewazylby u Borejkow: to, ze WOSP to akcja majaca szczytny cel, czy to, ze zdaniem pewnych srodowisk Owsiak jest be...
        • pi.asia Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 09:55
          dakota77 napisała:

          > Ja sie zastanawiam, jaki czynnik przewazylby u Borejkow: to, ze WOSP to akcja m
          > ajaca szczytny cel, czy to, ze zdaniem pewnych srodowisk Owsiak jest be..

          No właśnie, MM opisuje wydarzenia aktualne i ważne dla Polaków - strajki, stan wojenny, wizytę papieża, zmiany ustrojowe, kłótnie polityków, rumuńskie żebraczki, dopłaty unijne, ekranizację "Ogniem i Mieczem" i mnóstwo innych.
          A o WOŚP ani słowa.
          Zdaję sobie sprawę, że wszystkiego opisać się nie da, no ale, do licha, wydarzenie tak spektakularne jak Orkiestra trudno przeoczyć.
          Choćby w Języku Trolli można było coś napomknąć, tym bardziej, że akcja kończy się w niedzielę 4 stycznia 2004, a książka porusza problem osoby chorej.

          Tomcio-Gwiazdor w Noelce mógł też napomknąć Aniołkowi, że za dwa tygodnie będzie wolontariuszem i chciałby aby ona mu towarzyszyła. Bo kto jak kto, ale Tomcio wydaje mi się typem wrażliwego społecznika.

          A tu nic. Czyżby Owsiak był be?
          • piotr7777 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 19:05
            > Zdaję sobie sprawę, że wszystkiego opisać się nie da, no ale, do licha,
            > wydarzenie tak spektakularne jak Orkiestra trudno przeoczyć.
            > Choćby w Języku Trolli można było coś napomknąć, tym bardziej, że akcja kończy
            > się w niedzielę 4 stycznia 2004, a książka porusza problem osoby chorej.

            W 2004 roku finał WOŚP był 11 stycznia.

            > Tomcio-Gwiazdor w Noelce mógł też napomknąć Aniołkowi, że za dwa tygodnie będzi
            > e wolontariuszem i chciałby aby ona mu towarzyszyła. Bo kto jak kto, ale Tomci
            > o wydaje mi się typem wrażliwego społecznika.

            Akcja Noelki dzieje się w Wigilię 1991 a pierwszy finał WOŚP był 3 stycznia 1993 r.
            Także MM kiedy pisała Noelkę nawet nie mogła czegoś takiego przewidzieć.
        • kkokos Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 10:00
          obawiam się, że dakota ma rację - caritas wszak robi więcej i to przez cały rok ;)

          ale zakładając, że laura nie miałaby oporów ideologicznych, myślę, że dla orkiestry zaśpiewałaby chętniej niż na zakończeniu roku - w końcu jest różnica między szlachetnym celem a durnym uświetnianiem kretyńskiej szkolnej uroczystości, której obraz w dodatku (jak forum dość zgodnie twierdzi) jest naciągany i sztuczny.
        • rannie.kirsted Re: Poglądy Borejków na WOŚP 11.01.12, 23:32
          e, ja mysle ze Borejkowie az takimi konserwami nie sa. to jednak inteligenci a nie rydzykowy ciemny lud. jesli Gaba zgarnia male Cyganki na wigilie i dokarmia te wszystkie mityczne psy, to i na WOSP na bank placi
    • kkokos Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 10:06
      a tak BTW - aż do wczoraj nie zdawałam sobie sprawy z tych pokładów nienawiści, jakie orkiestra wzbudza.
      oczywiście wiedziałam, ze kościół owsiaka nie lubi, że "róbta co chceta" traktuje prymitywnie, rozumiejąc je jak najdosłowniej, że owsiak jest zagrożeniem i się go boi - ok. ale nie wyobrażałam sobie, że zwykli ludzie potrafią tak eksplodować nienawiścią i pogardą wobec kogoś, dzięki komu codziennie ratowane jest tyle ludzkiego zdrowia i życia.
      • onion68 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 12:13
        > je prymitywnie, rozumiejąc je jak najdosłowniej, że owsiak jest zagrożeniem i s
        > ię go boi - ok. ale nie wyobrażałam sobie, że zwykli ludzie potrafią tak eksplo
        > dować nienawiścią i pogardą wobec kogoś, dzięki komu codziennie ratowane jest t
        > yle ludzkiego zdrowia i życia

        Jak tylko zobaczyłam tytuł tego wątku, pomyślałam sobie, że nie wyobrażam sobie przytomnego człowieka dobrej woli, który mógłby mieć coś przeciwko. A więc i co do Borejków, mimo licznych patologii w ich rodzinie ;) o to nie podejrzewam.
        Ale mówisz? :( No tak, nie chodzę do kościoła i nie oglądam telewizji.
        • kkokos Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 12:17
          i nie chodzisz po fb i forach przeróżnych :)


          • kooreczka Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 14:34
            Generalnie ludziom przeszkadza, że Owsiak ponoć zbija na tym złote góry (dawno wyśmiana plotka), że ojej taki huczny finał, a mogliby dać na biedne dzieci (sorry, bez igrzysk nikt nie da chleba) i najnowszy, tegoroczny "bo mnie lekarz zbadał sprzętem WOŚP i źle postawił diagnozę".
            I mój absolutnie ulubiony argument- bo pomagać trzeba cały rok. Ciekawe, gdzie są ci krzykacze przez ten cały rok, bo na pewno nie w Caritasie.
            • pi.asia Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 14:48
              kooreczka napisała:
              >że ojej taki huczny finał, a mogliby dać na biedne dzieci (so
              > rry, bez igrzysk nikt nie da chleba)

              Huczny finał jest nie tylko dlatego, że bez igrzysk nikt nie da chleba.
              To działa wielotorowo:
              1. informacja idzie na cały świat, co roku powstają w sztaby w takich zakątkach kuli ziemskiej, o jakich nawet nie wiemy
              2. sporo ludzi reaguje tak: fajna zabawa, może też się włączymy
              3. inni z kolei pewnie by nie zareagowali, ale czują się zobligowani - bo skoro wszyscy wrzucają datek to i ja powinienem
              4. huczny finał daje ogromne poczucie ogromnej wspólnoty i wyzwala nieprawdopodobną energię - rzecz bezcenna w dzisiejszych czasach.

              Mnie opadła szczęka, gdy w hurtowni owoców zobaczyłam kartony bananów z Ekwadoru z ogromnym nadrukiem serca z napisem Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - Royal Bananas - Ecuador. Na samych bananach też były nalepki z serduszkami!

              A dziś w telewizji usłyszałam hasło, które mnie położyło na podłodze:
              Puszka Jest Najważniejsza

              :)
            • soova Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 15:11
              Mój ulubiony tekst: "Karetka, którą sponsorował Owsiak, nie wyjechała do chorego!" (inna wersja: "Sprzęt od Owsiaka nieużywany leży pod plandeką w szpitalnej piwnicy!").
              • jhbsk Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 17:17
                A poza tym Owsiak jest krysznowcem, kupił sonie mnóstwo samochodów za puszkowe pieniądze i nie powinien robić badań przesiewowych słuchu noworodkom (bo wszystkich stać na to) tylko fundować aparaty słuchowe. Takie różne rzeczy słyszałam i czytałam.
                Najwięcej za złe mają mu ci, którzy palcem nie kiwną by komukolwiek pomóc.
                • sta-fraszka Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 18:20
                  jhbsk napisała:

                  > A poza tym Owsiak jest krysznowcem, kupił sonie mnóstwo samochodów za puszkowe
                  > pieniądze i nie powinien robić badań przesiewowych słuchu noworodkom (bo wszyst
                  > kich stać na to) tylko fundować aparaty słuchowe. Takie różne rzeczy słyszałam
                  > i czytałam.
                  > Najwięcej za złe mają mu ci, którzy palcem nie kiwną by komukolwiek pomóc.

                  No i jeszcze przeciez za pieniadze z orkiestry sponsoruje woodstocki a co tam sie wyprawia to przeciez zgroza.
          • onion68 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 15:43
            > i nie chodzisz po fb i forach przeróżnych :)

            Chodzę, ale faktycznie, nie po przeróżnych, tylko takich bardziej wybranych :)
            • ding_yun Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 15:53
              Ja byłam kilka lat z rzedu wolontariuszką WOŚP w Warszawie i spotykałam się z różnymi reakcjami, choć najczęściej jednak z pozytywnym przyjęciem. Bardzo miło to wspominam, jak zresztą każdy wolontariat w jakim się udzielałam. Poczucie, że człowiek jest cześcią takiej wielkiej, pozytywnej inicjatywy naprawdę daje kopa to działania i chce się odmrażać sobie tyłek i ręce łażąc cały dzień po zakątkach miasta w których wolontariuszy jeszcze nie ma zbyt dużo.
              • sanna-ho Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 14:29
                zgadzam się - nie gloryfikuję Owsiaka, ale jednak cenię go za to, że potrafi zmobilizować i przyciągnąć ogromne ilości młodych ludzi, pewnie na co dzień nie zajmujących się chorymi dziećmi.
                lepiej robić coś dobrego choćby raz w roku, niż wcale.

                btw, chciałam też zauważyć, że WOŚP nie korzysta z dotacji państwa [jak np. wspominany przy tej okazji Caritas].
    • the_dzidka Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 19:25
      Obawiam się niestety kwiecistej Ojcoborejczej tyrady o tym, jak mu się idea Orkiestry nie podoba, bo. Niekoniecznie mającej cokolwiek wspólnego z rzeczywistością - tak, jak to było w przypadku zmywarki (pierwszy zarejestrowany przypadek odklejenia Ignaca od świata za oknami mieszkania na Roosevelta). Zakończonej, a jakżeby inaczej, tragicznym "Eheu, me miserum!" :( No co robić, nie mam już żadnych złudzeń co do sklerotycznego dziada.
      • onion68 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 08.01.12, 20:27
        > Obawiam się niestety kwiecistej Ojcoborejczej tyrady o tym, jak mu się idea Ork
        > iestry nie podoba, bo. Niekoniecznie mającej cokolwiek wspólnego z rzeczywistoś
        > cią - tak, jak to było w przypadku zmywarki (pierwszy zarejestrowany przypadek
        > odklejenia Ignaca od świata za oknami mieszkania na Roosevelta). Zakończonej, a
        > jakżeby inaczej, tragicznym "Eheu, me miserum!" :( No co robić, nie mam już ża
        > dnych złudzeń

        Nie, nie. Rozumiem "Ogniem i mieczem" (nawet bardzo rozumiem), rozumiem zmywarkę (gdyż rączki, nieprawdaż, nieskalane), ale Orkiestrę? Do tego trzeba być interesownym albo totalnie bezmyślnym i zmanipulowanym, chyba aż tak źle z Ignacem nie jest.
        • dakota77 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 07:36
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10931071,Spor_o_WOSP_na_Twitterze___Festiwal_taplania_w_g___.html?lokale=warszawa
          • dakota77 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 08:15
            wpolityce.pl/artykuly/21117-rytualne-atakowanie-wosp-jest-droga-donikad-trzeba-dzialac-niech-ten-dzien-bedzie-pospolitym-ruszeniem-charytatywnym
            • ding_yun Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 11:27
              Ech...Pomijając wszystko inne, kocham tę wygłaszaną pewnym głosem bzdurną tezę, że WOŚP zdejmuje z ludzi poczucie prawdziwej odpowiedzialności bo wymaga tak niewiele - mały datek raz do roku. Wygodnie zapomina się o tysiącach wolontariuszy, którzy są zaangażowani w organizację sztabów oraz w zbiórkę pieniędzy i dają z siebie znacznie więcej. Nie mówiąc już o tym, że dla wielu osób, które znam, WOŚP była pierwszym etapem wolontariatu. Masa ludzi zaczęła potem działać w innych miejscach i organizacjach. WOŚP, niejako przy okazji, robi naprawdę świetną robotę popularyzując wolontariat, a nie zauważyłam, żeby ta kwestia była specjalnie dostrzegana czy nagłaśniania. Nawet pod samym artykułem piętnującym "datki raz do roku" jest wezwanie o nic innego jak o datek. A nie na przykład linki do stron organizacji potrzebujących wolontariuszy różnej maści.
              • jota-40 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 14:38
                "Do tego trzeba być interesownym albo totalnie bezmyślnym i zmanipulowanym, chyba aż tak źle z Ignacem nie jest."
                Onion, nie, nie trzeba. To teraz jest nowa moda na prawicy. Nie mam zbyt wielu znajomych z takimi poglądami, ale od kilku lat w oszołomieniu śledzę aroganckie, idiotyczne, kłamliwe wpisy, propagujące czarny PR Orkiestry.
                W tym roku nawet lekko dałam po gębie (wirtualnie) znajomkowi, który tego typu brednie rozpowszechnia. Trzeba trafu, że w niedzielę rano spotkałam go i akurat podeszli do nas chłopcy z puszką. Ja dałam, on nie ("nie mam przy sobie pieniędzy"), z głupim uśmiechem.
                • onion68 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 16:50
                  poglądami, ale od kilku lat w oszołomieniu śledzę aroganckie, idiotyczne, kłamliwe wpisy, propagujące czarny PR Orkiestry.
                  W tym roku nawet lekko dałam po gębie (wirtualnie) znajomkowi, który tego typu brednie rozpowszechnia.

                  :(
              • ananke666 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 15:52
                Oczywiście starannie pomijany jest fakt, że WOŚP działa cały rok, a nie tylko w czasie finału, kiedy jest najbardziej widoczna. Wspierać można zawsze, nie tylko w styczniu. Tylko trzeba chcieć.
                • iwoniaw Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i uszom 09.01.12, 19:21
                  Jak można zupełnie bez wstydu powiedzieć do kamer to, co mówią pp. Brudziński czy Błaszczak?
                  • pi.asia Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 09.01.12, 19:38
                    Jurek Owsiak zaprosił ich na oddział szpitalny. Ja też bym ich zaprosiła na oddział ale w innym szpitalu.
                    Ludzie! Przecież to się w głowie nie mieści! Jak można tak obrażać człowieka który wymyślił coś, co działa od dwudziestu lat, fenomen, którego nam zazdroszczą?! Jak można obrażać te wszystkie dzieciaki i dorosłych, którzy marzną, mokną i chodzą z tymi puszkami po mieście?!
                    Jak można pluć na tę całą radosną, pozytywną energię jaka się tworzy raz do roku?

                    Czy naprawdę lepsze jest chodzenie z pochodniami i ciągłe jęczenie jak to jest źle bo jesteśmy pod zaborami?
                    • iwoniaw Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 09.01.12, 19:42
                      No ja właśnie nie wiem, jak można. I to nie są, zauważcie, jakieś bredzenia anonimowego frustrata w necie, tylko oficjalna wypowiedź osoby publicznej. Że też wstydu nie mają, naprawdę.
                    • kkokos Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 09.01.12, 19:50
                      > Czy naprawdę lepsze jest chodzenie z pochodniami i ciągłe jęczenie jak to jest
                      > źle bo jesteśmy pod zaborami?

                      to nie jest kwestia źle/dobrze

                      jak się samemu traktuje ludzi i ich zbiorowe zrywy instrumentalnie, to uważa się, że wszyscy wykorzystują ludzi tak samo: dla własnej prywaty, ambicyjek, pazerności czy to na forsę, czy na władzę. ci panowie organicznie są niezdolni do pomyślenia, że młodzi ludzie zbierają do puszek, bo to fajne i w słusznym celu, a nie dlatego, ze są parszywie zmanipulowani przez lewactwo...
                      • totorotot Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 10.01.12, 19:21
                        > to nie jest kwestia źle/dobrze
                        >
                        > jak się samemu traktuje ludzi i ich zbiorowe zrywy instrumentalnie, to uważa si
                        > ę, że wszyscy wykorzystują ludzi tak samo: dla własnej prywaty, ambicyjek, paze
                        > rności czy to na forsę, czy na władzę. ci panowie organicznie są niezdolni do p
                        > omyślenia, że młodzi ludzie zbierają do puszek, bo to fajne i w słusznym celu,
                        > a nie dlatego, ze są parszywie zmanipulowani przez lewactwo...

                        wyjątkowo celne, niestety
                  • jhbsk Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 09.01.12, 19:45
                    iwoniaw napisała:

                    > Jak można zupełnie bez wstydu powiedzieć do kamer to, co mówią pp. Brudziński c
                    > zy Błaszczak?

                    Ludzie bezwstydni tak mają.
                  • the_dzidka Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 10.01.12, 09:20
                    > Jak można zupełnie bez wstydu powiedzieć do kamer to, co mówią pp. Brudziński c
                    > zy Błaszczak?

                    Alez jeżeli chodzi o tych panów, to najmniejsze zdziwienie świata.
                    Nie skręcam tu w stronę tematów na forum zakazanych ;) mówię o ludziach - niestety wszyscy od czasu do czasu natykamy się istoty budzące obrzydzenie. Ci dwaj panowie są w czołówce, u mnie przynajmniej.
                    • retro-story Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 10.01.12, 15:45
                      Patrzcie, kolejna mądra. Ciekawe, czy jej dziecko było badane sprzętem z "niemieckiej zimowej pomocy".

                      namonciaku.pl/3miasto/1,113053,10932029,Kaczynska__WOSP_jak__niemiecka_zimowa_pomoc_.html?bo=1
                      • totorotot Re: Oglądam migawki w tv i nie wierzę oczom i usz 10.01.12, 18:18
                        Obawiam się, że jej dzieci nie korzystały z tak plebejskiego wynalazku jak publiczna służba zdrowia.
                        Jeśli chodzi zaś o Borejków i ich stosunek do wośp, to zdecydowanie pozytywny. Może starszyzna coś brąchać o tym,że za głośno i przaśno, ale cum finis est licitus, etiam media sunt licita, jako rzecze dziad gugiel.
        • the_dzidka Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 16:49
          > Nie, nie. Rozumiem "Ogniem i mieczem" (nawet bardzo rozumiem), rozumiem zmywark
          > ę (gdyż rączki, nieprawdaż, nieskalane), ale Orkiestrę? Do tego trzeba być inte
          > resownym albo totalnie bezmyślnym i zmanipulowanym, chyba aż tak źle z Ignacem
          > nie jest.

          Wiesz, ja z kolei nigdy nie spodziewałabym się tak kretyńskiej awantury (o zmywarkę) w wykonaniu kogoś, w kogo domu jest to pierwszy "ekskluzywny" sprzęt AGD ever.
          Zrozumiałabym, gdyby wraz z wybuchem kapitalizmu Borejkowie zaczęli łapczywie i zachłannie nabywac dobra wszelakie, brać nadgodziny tylko po to, żeby te dobra nabywac, kupowac coraz to nowe telewizory, magnetowidy itd. Wtedy Ignac mógł się wreszcie zirytować i palnąć mówke o konsumpcjonizmie. Ale wobec jednej jedynej zmywarki, która btw jest przedmiotem uzytkowym i wielce pomocnym?
          Dlatego ja nie ufam Ignacowi ani trochę i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby wyjechał z kwiecistym przemówieniem krytykującym zasadność orkiestry, ze szczególnym naciskiem na woodstockowa ruję i porubstwo. Wcale a wcale.
          • iwoniaw Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 17:02
            No niestety, mam odczucia w temacie identyczne jak Dzidka. Ta awantura o zmywarkę była tak idiotyczna, absurdalna i bezczelna (w końcu czy to Ignacowi ktoś zmywarkę sprezentował?), że naprawdę spodziewam się po nim wszystkiego. Zwłaszcza po akcji zabijania okna balkonowego gwoździami i wypędzania z domu znajomych (narzeczonych/chłopaków) dorosłych wnuczek.
    • soova Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 16:05
      Co do starszych Borejków, to chyba zależy, jak bardzo są wobec otaczającego świata nieufni, a jak bardzo tylko go ignorują, jako naczelnicy rodziny plemiennej przekonani, że dobre jest tylko to, co jest w rodzinie, a to, co poza nią, nie zasługuje na uwagę. Jeżeli przeważa nieufność, to oczywiście kupią to wszystko, czym kipią prawicowe media (a jeszcze trzeba tu zrobić poprawkę, że takie myślenie anty-Owsiak uaktywnia się przede wszystkim w internecie, czyli miejscu dla Ignacego niedostępnym) i na żaden WOŚP nie dadzą. Jeśli to drugie - to owszem, coś tam do puszki wrzucą, ale tylko przy okazji (tj. gdy kwesta będzie przy kościele na przykład, bo wszak do centrów handlowych w niedziele nie chadzają).

      Poza tym uważam, że ideę WOŚP prędzej pojmie Mila. Bo jakoś mi się w głowie nie chce pomieścić, żeby z całej zgrai borejczych wnucząt żadne nigdy nie było w szpitalu i że nigdy go tam nie odwiedziła babunia, a jeśli odwiedziła, nigdzie nie zauważyła żadnego oserduszkowanego sprzętu. Perspektywa patrzenia na WOŚP bardzo się bowiem zmienia, gdy korzystanie z zakupionego przez nią sprzętu dotyczy bliskich.
      • kooreczka Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 16:46
        Dodajmy jeszcze córkę i zięcia lekarza. Jak nie dadzą bo się nie wzruszą (a o to ich nie posądzam) to dlatego, bo dzieci powiedzą że to dobre i potrzebne i już będzie to sprawa rodziny:)
      • onion68 Re: Poglądy Borejków na WOŚP 09.01.12, 16:49
        > rdzo się bowiem zmienia, gdy korzystanie z zakupionego przez nią sprzętu dotycz
        > y bliskich.

        U niektórych, zdecydowanie :(
        • piotr7777 skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 09.01.12, 18:10
          ...vide Imieniny to jak sądzę jego poglądy są liberalne. A w związku z tym nie sądzę by miał jakieś ideologiczne opory przed wsparciem Owsiaka.

          Ponieważ jest to forum apolityczne, więc proszę nie odbierać mojej wypowiedzi w kategoriach polityki, ale mam wrażenie, że większość dyskutantów tak bardzo nie lubi Ignacego, że jest w stanie przypisać go do nielubianej przez siebie opcji. Tymczasem to, że Ignacy w sprawach swojej rodziny jest konserwatystą o niczym nie musi świadczyć. W końcu inaczej pewne sprawy wyglądają w teorii a inaczej w bezpośrednim starciu.
          • pi.asia Re: skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 09.01.12, 18:55
            Myślę, że Ignacy samej idei WOŚP nie potępia, ale zgrozą (eheu, me miserum) go na pewno napełniają wszystkie orkiestrowe działania typu licytacja pobytu w areszcie, grupowe picie tranu na świeżym powietrzu, upychanie się w przegubowcu czy ustawianie w sercu namalowanym na chodniku.
            Żeby poczuć frajdę i znaleźć sens takich działań, trzeba mieć dystans do siebie, trochę luzu, poczucie humoru i szczyptę szaleństwa.
            A Ignacy już od dawna traktuje wszystko śmiertelnie poważnie. Chociaż... raz się dał porwać nastrojowi Sylwestra w Kalamburce i sam odpalał fajerwerki. Zresztą kompletnie mi to do niego nie pasowało ;)
          • nessie-jp Re: skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 09.01.12, 20:32
            piotr7777 napisał:

            > ...vide Imieniny to jak sądzę jego poglądy są liberalne.

            Ale Imieniny były ile, 10? 15 lat temu? Od tamtej pory Ignacy durnieje i radykalizuje się coraz bardziej.

            Inaczej było się "liberałem" za rządów Kwaśniewskiego i Buzka, a inne znaczenie ma to słowo teraz. Inny był też profil polityczny (i merytoryczny) Wyborczej.


            • ding_yun Re: skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 09.01.12, 20:55
              Nieno, bez przesady, Ignacy ani reszta Borejków to raczej nie jest skrajna katolicka prawica. Konserwatyzm w sprawach rodzinnych na pewno, ale w sprawach publicznych to już coś innego, zgadza sie tu z Piotrem. Wrzuciliby do puszki wolontariuszom pod kościołem Dominikanów i oddalili do swoich spraw.
              • nessie-jp Re: skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 10.01.12, 15:03
                ding_yun napisała:

                > Nieno, bez przesady, Ignacy ani reszta Borejków to raczej nie jest skrajna kato
                > licka prawica.

                Ale czy trzeba być skrajną katolicką prawicą, żeby nie lubić rzeczy współczesnych, nowoczesnych, głośnych i
                • totorotot Re: skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 10.01.12, 19:19
                  Nienawi
                  > dzi młodych ludzi ubranych lub ostrzyżonych inaczej, niż on sam, do tego stopni
                  > a, że tłucze Baltonę butelką po głowie

                  To nie do końca tak. Ignacy sam był oblany wodą i mógł nie widzieć, kogo polewa i tłucze. Myślał zapewne, jak zresztą sugeruje autorka, że tłucze jednego z łysielców z bm-ki czy tych pierwszych, którzy 'zaatakowali' jego córki.
                  Niemniej jednak wzmianka o niepokoju Boreja w związku z fryzurą Bobcia występuje w końcowej scenie; na szczęście niechybny spór i sprzeciw seniora zostaje zażegnany w momencie, gdy Bobcio popisuje się znajomością łaciny, a jakże.
                  • the_dzidka Re: skoro Ignacy Borejko regularnie czyta GW 11.01.12, 08:54
                    > sprzeciw seniora zostaje zaż
                    > egnany w momencie, gdy Bobcio popisuje się znajomością łaciny, a jakże.

                    W dodatku potrafił prawidłowo zaakcentować bezokolicznik :-/

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka