Dodaj do ulubionych

Jaka jest Natalia?

15.06.12, 22:08
To niby nowy watek, ale przeplata sie z innymi, wiec pewnie nie bedzie taki nowy a cytowany. Chodzi mi o jedno: generalnie Nutria jest przedsyawiona jako osoba cicha, wrecz zawstydzona, taka zaklopotana i niesmiala. Nawet niezbyt lada, a przecierz Borejkowny to maja byc prima sort. Natalia ma imponujacy zgryz (rozumiem przez to, ze ma cos nie tak z zebami - za duze, za duzo, cos nie tak), jest cala w piegach, konczyny sie jej placza i nie potrafi obrac ziemniakow. Jest tez ulegla i poddancza. Laura w czasie ich wprawy wakacyjnej 'rzadzi' Natalia.
Rownoczesnie to Natali zdala mature, dostala sie na studia a teraz pisze recenzje, tlumaczy kryminaly i wogole jest samowystarczalana. Patrycja tymczasem oblewa mature.
Kto wg. Was jest fajtlapa zyciowym?
Moim zdaniem nie Natalia, ktora moze i nie jest jakims geniuszem, ale jednak potrafi sprostac temu, czego oczekuje od niej swiat. Ofiara jest patrycja, ktora nie dosc, ze nie potrafi przysiasc do matury, to jeszcze idzie na to lesnictwo 'bo baltona kazal'. Przeciez wolalaby pojsc na kurs ksiegowosci albo reklamy!!!!
Poza tym Natallia wychodzi za Robrojka, a Robrojek to taki fajny i sympatyczny, ale jednak nie z inteligencji. Zna sie co prawda na teatrze i czyta poezje/slucha opery, ale to nie to samo co artysta/profesor od laciny/lekarz.
Natalia nie jest zadnym popychadlem, Natalia wie co trzeba zrobic, czego mozna nie robic, Natalia jest sprytna. Robi, co chce, a Borejki i tak uwazaja ja za najbardzeij uduchowina corke.
Obserwuj wątek
    • anutek115 Re: Jaka jest Natalia? 16.06.12, 20:05
      Ja mam wrażenie, że natalii nie można brac poważnie, bo autorka sama nie wie, jaka ona jest :)).

      Wegetarianka, która na zrastanie się kości proponuje (a bodaj, czy nie gotuje) rosół z kury, maślane łapy, ale robi subtelne ozdoby z origami, w zasadzie nie dba o siebie przesadnie, dopiero jak się zakochuje zaczyna się ladniej ubierać i malować, ale jednoczesnie "nie ma ani jednej brzydkiej rzeczy", chociaż te "nie-brzydkie rzeczy" wysypuja się z szaf, szuflad i zwieszają z foteli oraz walają na podlodze, przewraca się o wlasne nogi, ale nosi szpilki, jest nieśmiala, wycofana i omdlewa z upału przez pół "Nutrii i Nerwusa", ale jedzie na Cypr (CYPR!!!) jako pilot wycieczek... No nie, to jest pomieszanie z poplataniem, nie postać :).

      A co do pójścia za facetem na studia, to Natalia przejawia takie skłonności - kto się nagle zaczyna ineresować żeglarstwem? Zostaje demonem stoków ;)? Po prostu nie poznała swojego męża (potencjalnego) w szkole - gdyby poznała, kto wie, może zostałaby prawniczką albo skończyla AWF :DDD...
      • rannie.kirsted Re: Jaka jest Natalia? 16.06.12, 20:54
        fajnie, ze zebralas te niescislosci. faktycznie, w NiN informacja ze Natalia jako osoba ruda, piegowata, o niemal przezroczystej skorze fatalnie znosi upaly, a potem bach, laduje na rok na cyprze. i o ile od pazdziernika do marca-kwietnia jest tam cos w rodzaju pieknej wiosny to jednak w pozostale ponad 6 miesiecy jest niemilosierne, gorace lato. juz wyobrazam sobie natalie w olbrzymim kapeluszu, smarujaca sie co pol godziny filtrem 50+, zdychajaca z upalu i jednoczesnie pracujaca jako pilotka-rezydentka. taaa.
        • pi.asia Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 07:57
          Dodam jeszcze że Natalia jest empatyczna i bardzo, aż do przesady szanuje godność wszystkich naokoło, ale spóźnia się, a nawet nie przychodzi na koncert Filipa (na którym obiecała być) oraz w bardzo żenującym stylu olewa rodzinną imprezę imieninowo-powitalną. Przygotowaną, jakby nie patrzeć, na jej cześć.
          • anutek115 Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 09:22
            Oraz proponuje swoją osobę jako towarzystwo dla świeżo poślubionej siostry i jej małżonka w ich podróży poślubnej...
    • guineapigs Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 10:55
      No wlasnie, dziwna jest ta Natalia. To wlasnie mnie w niej uderza: ze niby taki motyl, kobieta - kwiat, ciamajda poniekad, a jednak potrafi nie przyjsc na umowione spotkanie, urzadzic sie w zyciu calkiem milo (chodzi mi o ten wspomniany balagan - ratunku, w mieszkaniu napakowanym ludzmi to musi byc cos strasznego, a nikt do niej sie o to nie czepia. W moim domu by nie przeszlo, zeby moje nawet piekne ciuchy walaly sie po mieszkaniu. Ale Borejki wogole sa balaganiarze, nie wiem, moze sa juz tak udochowieni, ze nawet nie chca sie znizac do tak przyziemnych i wlasciwych pospolstwu czynnosci jak ulozenie rzeczy w szafie?).
      Ja jednak lubie Natalie, nie denerwuje mnie ona wcale, moze denerwuje to, co pisze o niej Autorka, a na co zwrocilyscie uwage: dziewczyna wybitnie nie znoszaca slonca i do tego taka wlasnie zagubiona - jedzie na Cypr w roli opiekuna turystow. Po pierwsze, to slonce cypryjskie by ja pewnie zabilo, po drugie, z turystami to nie taka latwa sprawa i nie wiem, jakby sobie taka Natalia poradzila z grupa pijanych mlodziencow w czasie hotelowej burdy czy w samolocie albo paniusiami typu 'zaden pokoj mi sie nie podoba, tego nie zjem, tam nie pojde' A po trzecie, pewnie ciagle gubilaby dokumenty.
      Ale ogolnie lubie Natalie. Bo np. ta niby super wspaniala Gaba mnie nieco denerwuje (zreszta jaka wspaniala? Juz zostala obsmarowana jako matka - tyran, ktora nawet dziecku fotografii ojca nie pokaze, bo on be), lekko chamska Patrycja tez (bardzo nieladnie odnosila sie do swych wielbicieli, w koncu powinna szanowac ich uczucia, nawet jesli nie odwzajemniala afektu), Ignac to wogole koszmarny dziadyga i tak dalej.
      Ale nawet, jak zalozymy, ze naprawde byla na tym Cyprze i w takiej wlasnie roli: no to, drodzy Panstwo, Natalia w Poznaniu najwyrazniej wspaniale odgrywa role' ja taka mala, taka mala', i elegancko zajmuje z gory upatrzona pozycje takiej, co to moze wszystko i nikt nawet zlego slowa nie powie, bo 'ona juz taka jest'.
      Ale powtarzam: ja Natalie lubie, mila postac, mimo tych gaf towarzyskich (glownie chodzi mi o to napraszanie sie do udzialu w podrozy poslubnej, ale jak sobie przypomnimy, co robily dzieci w czasie nocy poslubnej Idy i jak zareagowala ta wspaniala Gaba - to juz nawet postawa Natalii nie dziwi, tak widac u Borejkow rozumieja kulture).
      • zla.m Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 12:17
        Mi się bardzo podoba pomysł, że dziwaczne niekonsekwencje w zachowaniu Natalii nie są wpadką autorską, ale strategią. I nawet wiem, kiedy zaczęła ją stosować - kiedy normalnej dziewczynie, co chciała jechać nad morze, starsza, "kochająca" siostra wcisnęła do towarzystwa dzieci (z hasłem: "to też są twoje dzieci"), w tym jedno nielubiane i chore. Natalia wtedy postanowiła poderwać pierwszego napotkanego faceta z mieszkaniem i jak najszybciej wrócić do Poznania. Oba cele zrealizowała, choć oczywiście nie było tak łatwo, jak się spodziewała ;-) A potem już poszło - na wakacje z rodziną (i dziećmi rodziny!) - nie, ona nie znosi słońca. Na Cypr - daleko od rodziny i ciut męczącego faceta - słońce jakoś zniesie. Sprzątać nie (abo ja taka abnegatka jestem), ale kupować ładne ciuszki - jakoś abgenacja się cofa ;) Nawet jedzenie - po co ma tłumaczyć rodzinie, że jej nie smakują te kluchy i pyry z mięchem albo zwierzać się tym "taktownym" ludziom, że przytyła i chce schudnąć. Ona z fanfarami przechodzi na wegetarianizm i ma z głowy ich i ich pełne miłości uwagi.

        A co do zainteresowań zgodnych z zainteresowaniami faceta - to w pewnym wieku jest całkiem naturalne, czasem taki ktoś jest interesujący właśnie dlatego, że ma takie mniej oczywiste i ciekawe hobby. Pójście na spotkanie żeglarskie czy modelarzy z ciekawości i żeby zobaczyć, czy mnie wciągnie, to jednak całkiem coś innego niż wybranie studiów/drogi życiowej ze względu na chłopa. Ja może obiektywna nie jestem, bo mi się tak z 2 razy zdarzyło jakąś pasją zarazić - facetów już nawet za bardzo nie pamiętam, pasje zostały ;) Ale w moim przypadku (może Natalii też, ona miała takie podróżnicze ciągoty), to było raczej tak, że do pewnych rzeczy mnie zawsze ciągnęło albo wydawały mi się fajne, ale nie było z kim zacząć, pójść na pierwsze spotkanie itp. Teraz bym pewnie poszła sama, w młodszej młodości miałam opory.
        • meduza7 Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 13:53
          A ja nawet wiem dlaczego MM nie zasugerowała nam nawet ćwiercią zdania, że Natalia tak robi świadomie i czytelnik albo sam się musi domyślać, albo też uważa ją za postać totalnie niespójną. Otóż w światopoglądzie MM stosowanie jakiejkolwiek przemyślanej strategii w celu czy to wychowania własnych dzieci, czy poderwania faceta, czy wykręcenia się od niechcianych obowiązków, jest złem i objawem egoizmu, o!
        • anutek115 Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 14:09
          zla.m napisała:

          > Mi się bardzo podoba pomysł, że dziwaczne niekonsekwencje w zachowaniu Natalii
          > nie są wpadką autorską, ale strategią. I nawet wiem, kiedy zaczęła ją stosować
          > - kiedy normalnej dziewczynie, co chciała jechać nad morze, starsza, "kochająca
          > " siostra wcisnęła do towarzystwa dzieci (z hasłem: "to też są twoje dzieci"),
          > w tym jedno nielubiane i chore.

          I to bylaby strategia, gdyby nie fakt, że te dzieci Gaba wciska Natalii, gdy ta już się maluje, już jest wegetarianką, juz poderwała, oraz widowiskowo zerwala z chłopem, już zaliczyła epizod bycia demonem stoków oraz mazurskich jezior, i już nie miala ani jednej brzydkiej rzeczy ;D.

          Natalia jest tez osoba, ktorej trzy razy w trakcie sagi zmienia sie rok urodzenia :D. Dlatego uważam, że, niestety, my tu sobie możemy gdybać, wymyślac i zastanawiać nad podejmowaną przez Natalię taktyką, a ona jest po prostu najnormalniej w świecie postacią niedopracowaną i nieprzemyślaną, albo źle przemyślaną, trzeba pamiętać, że stworzyła ja ta sama autorka, ktora zmienia postaciom kolor i kształt oczu, siedemnastoletniemu Robrojkowi każe byc zakochanym w Anieli licealistą, który ma roczną corkę, bo ożenił sie z pierwszą, ktora go zechciala (tak, to moja ulubiona niedoróbka :D), o gwaltownych woltach charakteru w ogóle nie wspominam.
          • meduza7 Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 14:14
            Ale przyznasz, że wizja Natalii jako takiej cichej wody jest kusząca. Jak to się mówi, nikt by za nią trzech groszy nie dał, a tu tymczasem cichutka, nieśmiała Natalia owija sobie wszystkich wokół palca ;)

            Nutria też zresztą zaliczyła woltę charakteru: o ile pamiętam, jako dziecko nie była cichutka i nieśmiała, a bardziej chłopakowata i łobuzerska. Potem z niej wyrosło takie poetyczne chuchro ;)
        • the_dzidka Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 17:18
          > A co do zainteresowań zgodnych z zainteresowaniami faceta - to w pewnym wieku j
          > est całkiem naturalne, czasem taki ktoś jest interesujący właśnie dlatego, że m
          > a takie mniej oczywiste i ciekawe hobby. Pójście na spotkanie żeglarskie czy mo
          > delarzy z ciekawości i żeby zobaczyć, czy mnie wciągnie

          Przypomnij sobie, jak to było z poznaniem Tunia. Natalia bynajmniej nie poznała go, bo interesowała się żeglarstwem albo poszła sprawdzić, czy ją wciągnie. mało tego, to on się zainteresował nią, jako że była jedyna nie startująca do niego na imprezie, bo nie miała zielonego pojęcia, że on taki sławny jest.

          Żadna z Borejkówien et consortes nie poznaje faceta, bo połączyły ich wspólne zainteresowania (chyba że Ida Marka, są oboje lekarzami). Odwrotnie - poznawszy faceta przejmuje jego zainteresowania.
          • significado-significante Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 21:50
            the_dzidka napisała:

            > Żadna z Borejkówien et consortes nie poznaje faceta, bo połączyły ich wspólne z
            > ainteresowania (chyba że Ida Marka, są oboje lekarzami). Odwrotnie - poznawszy
            > faceta przejmuje jego zainteresowania.

            To fakt, przejmowanie przez potulne kobiety zainteresowań mądrych i wspaniałych mężczyzn wprost się wylewa z jeżycjady (vide Kreska, Aurelia, "wczesna" Natalia, Pyza), ale podejrzewam że z samymi Borejkównami w zamyśle autorki chyba ma być trochę inaczej. Ida i Marek, jak wspomniałaś, są oboje lekarzami, Gabriela poznała Grzesia na uniwersytecie - jeśli się nie mylę, Nutria nawiązała więź z Robrojkiem bo mieli podobne podejście do życia, rozmawiali o baśniach i mieli jednakowe melodyjki w telefonach, Pulpa podglądając zza krzaka pluskającego się Baltonę poczuła że las jest jej powołaniem .. Chyba czytelnik powinien to odczytać jako wspólne, jednoczące zainteresowania. A że w praktyce wypada to mało przekonująco, cóż... :)
            • nessie-jp Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 22:53
              > To fakt, przejmowanie przez potulne kobiety zainteresowań mądrych i wspaniałych
              > mężczyzn wprost się wylewa z jeżycjady

              I w ogóle postawa, że kobieta musi, po prostu MUSI podzielać fascynacje faceta, bo inaczej jest tępa. Dlatego Matylda została przedstawiona jak skrajna kretynka, bo się nie interesuje Standhalem. A powinna, bo przecież Maciek się interesuje! Jakby się interesował pływakami żółtobrzeżkami, to Matylda powinna obowiązkowo z siatką po stawach kicać.

              To samo Pyza: musi koniecznie wykazać się wiedzą matfizyczną, bo przecież Schoppe. Nic to, że jest cielątko, że nie daje sobie rady nawet w liceum, musi jeszcze iść na studia o tym profilu.


              > Pulpa podglądając zza krzaka pluskającego się B
              > altonę poczuła że las jest jej powołaniem ..

              Nie, tu jest jednak inaczej. O ile w przypadku pozostałych Borejkówien można się zgodzić, że nie poleciały na studia za mężem, to Pulpa jak najbardziej to właśnie zrobiła. Na etapie Pulpecji w ogóle jeszcze ją nie interesuje żadne leśnictwo, a i potem też tak naprawdę nie, otwartym tekstem jest napisane, że to wszystko tylko dla Floriana.

              Jest to po prostu przykład lenistwa autorki. W przypadku tych postaci, które mają jakąś bardziej zaawansowaną historię, niż "poznała go w liceum, zamrugała oczętami i się pobrali", dziewczyny same wybierają studia. Natomiast od pewnego momentu autorka popadła w manierę błyskawicznego parowania dziewuszek z gimnazjalnymi miłostkami, a nie chciało jej się chyba uzasadniać (trzeba by napisać, rozumiecie), co się działo przez lata studiów i jak to się stało, że gimnazjalna miłostka przetrwała. No to proszę, niech też razem pójdą do liceum i na studia, a po studiach niech ona płodzi dzieci, a on pracuje.

              Gabę i Idę, czy choćby Anielę i Cesię poznajemy jako dziewczyny z krwi i kości, które poza facetami i bobasami mają swoje normalne, żywe zainteresowania. Po Gabie od początku widać fascynację literaturą i filozofią antyku. Cesia jest nastawiona na pediatrię. Aniela szaleje teatralnie. W ich historiach romans licealny stanowi tak naprawdę tylko poboczny wątek, nie główny motyw.

              Pulpa, powiedzmy, zbytnią intelektualistką nie jest i nie ma jakichś szczególnych pasji, więc jej akurat można wybaczyć, że totalnie nie miała pomysłu, co studiować. W takiej sytuacji dlaczego by nie studiować z lubym, skoro jej i tak wszystko jedno, ekonomia czy leśnictwo, przynajmniej będzie go miała na oku.

              Niestety, duża część Jeżycjadowych panienek to postaci machnięte w pośpiechu, nieprzemyślane, zwłaszcza, jeśli chodzi o tzw. "dalsze losy". Dlaczego i jakim cudem Aurelia, zamknięta w sobie, wycofana i cicha Aurelia zafascynowana malarstwem i sztuką, studiuje defaultową polonistykę? A Kreska z zacięciem pedagogicznym, opiekuńcza, otwarta, artystyczna
              • meduza7 Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 09:01
                Cesia, nawiasem mówiąc, dla Hajduka sięgnęła po "Feynmana wykłady z fizyki" :) ale to akurat jest bardzo naturalne - zauważyła, jak imponujący efekt dała wzmianka o kwantach i kwarkach, i nie chciała, żeby później Jureczek przyłapał ją na ignorancji. Do iścia na mężologię jeszcze stąd daleko (...chociaż? Nie mam tekstu pod ręką, ale czy w pewnym momencie z ust Cesi nie pada jakieś stwierdzenie typu "idę na fizykę"?). No ale to wczesna Jeżycjada... Szkoda bardzo, że później autorka zdaje się sugerować, że z planów studiów Cesi w ogóle nic nie wyszło, zamknęła się w domu z dziećmi i tyle.
                • rannie.kirsted Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 11:56
                  padlo, jak sie ktorys raz juz pozarli, a wiadomo bylo ze sa w sobie zakochani. cesia zrozpaczona wrocila do domu i stwierdzila ze idzie na fizyke albo astronomie. ale nie sadze aby to bylo powiedziane serio. ona na powaznie interesowala sie medycyna, i mysle ze bylaby lepsza lekarka niz postrzelona Idusia, tyle ze juz w 89 roku gdy Jureczek siedzi na stypendium w Kanadzie, ceska opiekuje sie trojka swoich dzieci i jeszcze corkami Juleczki. a w Noelce Ceska ma juz czworke bachorow rodzonych chyba co roku:P takze z genialnego fizyka Jurka zostal dyrektor poznanskiego liceum, a pracowita i ambitna Ceska skonczyla jako stworzenie mamusiowate:P
                • croyance Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 19:00
                  Ja mysle, ze tak w ogole jest miedzy ludzmi, ze jak nas ktos fascynuje, to chcemy sie wiecej o nim dowiedziec i na zasadzie 'on tak pieknie pluje' idealizujemy tez jego zainteresowania.

                  Dwie moje przyjaciolki przeszly na ta sama diete, co ja, bo im imponowalam i bylam charyzmatyczna ;-D Nie namawialam ich, ani nic. Ja z kolei, zachwycona inna kolezanka, zaczelam sie podobnie ubierac. Chyba tak to funkcjonuje, przynajmniej do pewnego wieku.
                  • croyance Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 19:01
                    'Tę dietę'!!!
          • dziennik-niecodziennik Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 20:09
            > Żadna z Borejkówien et consortes nie poznaje faceta, bo połączyły ich wspólne z
            > ainteresowania (chyba że Ida Marka, są oboje lekarzami). Odwrotnie - poznawszy
            > faceta przejmuje jego zainteresowania.

            oraz Gaba z Pyziakiem, ostatecznie poznali sie w klubie sportowym...
    • grimma Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 15:56
      ja ostatnio niosąc łobianki pełne truskawek zastanawialam sie nad tym jak bardzo musiała być wsciekla, skoro cały koszyk wysypała i podeptała,
      mi szkoda by bylo sandałów
      • the_dzidka Re: Jaka jest Natalia? 17.06.12, 17:24
        > ja ostatnio niosąc łobianki pełne truskawek zastanawialam sie nad tym jak bardz
        > o musiała być wsciekla, skoro cały koszyk wysypała i podeptała,
        > mi szkoda by bylo sandałów

        Niepotrzebnie. Natalia była tak wściekła, że opryskało ją truskawkową posoką od kolan do pasa. O zniszczeniu sandałów nic nie wiadomo.



        • verdana Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 13:03
          Ależ Natalia nie istnieje! Jest tylko imię, używane w kazdej z książek, ale pod imieniem nikogo nie ma - a właściwie jest za kazdym razem kto inny, nie mający nic wspólnego z poprzednim bytem, o tym samym imieniu.
          Dziewczynka, mysląca o sobie jako o chłopcu, nieco łobuzerska, zmienia sie w poetyczne, uduchowione dziewczę. Uduchowione dziewczę, oderwane od codzienności zostaje rezydentem na Cyprze (nie wiem, czy dla poetycznych panienek jest mniej stosowna praca). Wrażliwe i rzekomo inteligentne dziewczę zakochuje się w przemocowcu, facecie, który usiłował ją zakuć w kajdanki - co gorsza pozwala, aby zbliżył się do dzieci, które ma pod opieką. Wegetarianka gotuje rosół. Dziewczyna, która nie potrafi odmówić zabrania dzieci na wakacje, nagle bez prawa jazdy wsiada do samochodu i zaczyna rajd po miescie.
          Tej postaci po prostu nie ma. Zmienia się w zaleznosci od potrzeb, bez żadnej ciągłości i prawdopodobieństwa psychologicznego.
          • significado-significante Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 13:13
            verdana napisała:

            > Ależ Natalia nie istnieje!
            (...)
            > Tej postaci po prostu nie ma. Zmienia się w zaleznosci od potrzeb, bez żadnej c
            > iągłości i prawdopodobieństwa psychologicznego.

            Myślę, że sama Natalia by się z Tobą zgodziła: "Może mnie po prostu nie ma? Przecież nawet sama nie wiem, czego ja właściwie pragnę. Głowę mam pełną pytań i nie umiem znaleźć ani jednej odpowiedzi. To pewnie dlatego, że nie żyję naprawdę." (NiN) :D
            • meduza7 Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 13:48
              Btw, ten wyjazd Natalii na Cypr, który służył tylko i wyłącznie temu, żeby na rok usunąć ją poza zasięg Filipa i odwlec w ten sposób wszelkie życiowe decyzje, kojarzy mi się z wyjazdem sir Thomasa Bertrama na Antiguę ("Mansfield park" Jane Austen). Jedno i drugie jest zabiegiem służącym jedynie usunięciu bohatera na jakiś czas ze sceny, ale w obu przypadkach ten czysto techniczny zabieg obrasta licznymi interpretacjami czytelników (te wszystkie rozważania o niewolnictwie u Austen!).
              • croyance Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 19:04
                Ale czemu, na Boga, na Cypr? Gdyby pojechala do Nepalu, albo do ashramu w Indiach, na misje moze, albo do Irlandii opiekowac sie dziecmi - jeszcze by to mialo jakies prawdopodobienstwo ... ale Natalia pilot wycieczke? No prosze ja Ciebie :-D
              • croyance Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 19:04
                Ale czemu, na Boga, na Cypr? Gdyby pojechala do Nepalu, albo do ashramu w Indiach, na misje moze, albo do Irlandii opiekowac sie dziecmi - jeszcze by to mialo jakies prawdopodobienstwo ... ale Natalia pilot wycieczek? No prosze ja Ciebie :-D
          • guineapigs Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 19:39
            RRRROOOOBBBIIII SSSIIIEEE SSSSTRRRASSSSZZSNNNNIIIEEEE.... No to kim ONA jest?
            Bardzo podoba mi sie ten pomysl: Natalia jako wyobrazenie czlonkow rodziny Borejkow o idealnej Natalii, kazdy ma taka Natalie, jakiej potrzebuje. Moze jest takim 'sumieniem rodziny'? Laura ma po kim jechac, Pyza ma kogo podziwiac, Ignac mial synocorke, i tak dalej.
            Upojna wizja.
            I z czytadla dla panienek (lub takich doroslejszych ' juz nie bardzo panienek') robi sie dramat na miare Hamleta, a przynajmniej horror w stylu 'Szosty zmysl'. Miodzio.
          • bupu Re: Jaka jest Natalia? 18.06.12, 23:12
            > Wrażliwe i rzekomo inteligentne dziewczę zakochuje się w prz
            > emocowcu, facecie, który usiłował ją zakuć w kajdanki - co gorsza pozwala, aby
            > zbliżył się do dzieci, które ma pod opieką.

            Akurat to nosi wszelkie znamiona realizmu. Wrażliwe, uduchowione praz poetyczne dziewczę łatwiej sobie wytłumaczy, że dokonany w furii akt przemocy to jeno wyraz braterskiej troski/wybuch dzikiej namiętności/czy co tam jeszcze, niż osoba krzepko i obunóż stojąca na ziemi i spoglądająca na świat trzeźwo.
          • dziennik-niecodziennik Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 20:23
            a ja znów inaczej ;)
            moim zdaniem Natalia jest jednak doś spójna.

            > Dziewczynka, mysląca o sobie jako o chłopcu, nieco łobuzerska, zmienia sie w p
            > oetyczne, uduchowione dziewczę.

            myślę że ta "zamiana płci" to właśnie był przejaw wrażliwosci Nutrii, ktora chciala przeciez w ten sposób "wynagrodzic" ojcu brak syna. potem z takich zachowań wyrasta, ale wrażliwa jest dalej, co widac w BBB - kopoty w szkole bardzo źle wpływają na jej samopoczucie i poczucie własnej wartości.
            a fakt że sie zrobiła poetyczna i uduchowiona - kurcze, jak człowiek dojrzewa to sie zmienia. ja tez nie jestem taka sama charakterologicznie jaka byłam mając 5 czy tam 6 lat :Dba, nie jestem taka sama jaka bylam mając lat 25...

            > Uduchowione dziewczę, oderwane od codzienności
            > zostaje rezydentem na Cyprze (nie wiem, czy dla poetycznych panienek jest mniej
            > stosowna praca).

            wiadomo że ta rezydentura to była ucieczka od Filipa i od zobowiązań. przypuszczam że była to decyzja od czapy, stała pod biurem rozmyślając jak by tu bryknąc, zobaczyła ogłoszenie i poszła na żywioł. wyszedł akurat Cypr, trudno, wzięła. a wyjazd mógł jej właśnie pomóc odrobinę pewniej stanąc na ziemi, ogarnąc codziennosc, zmniejszyc nieco zdezorganizowanie i niepewnosc. stąd w końcu zaczęła podejmowac decyzje mysląc nie tylko o innych ale tez o sobie.

            > Wrażliwe i rzekomo inteligentne dziewczę zakochuje się w przemocowcu, facecie, który usiłował ją zakuć w kajdanki

            no nie, jak ją zakuwał to sie go tylko bała ;) zakochała się jak jej błysnął organami Hammonda i tymi tam bajerami.

            > Wegetarianka gotuje rosół.

            wiele wegetarianek musi dla swoich rodzin mięcho gotowac, taki życie. sprzecznosc by byla jakby go zeżarła :)
            • mankencja Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 01:00
              > > Wegetarianka gotuje rosół.
              >
              > wiele wegetarianek musi dla swoich rodzin mięcho gotowac, taki życie. sprzeczno
              > sc by byla jakby go zeżarła :)

              ale te wszystkie wegetarianki nie muszą się od razu zachwycać leczniczymi właściwościami potraw mięsnych.
              • dziennik-niecodziennik Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 07:54
                nie muszą, ale mogą. nie widze powodu żeby wegetarianin MUSIAŁ uwazac produkty zwierzęce za truciznę. mzoe ich nie jesc wyłącznie ze względów etycznych, i taki wegetarianizm mi do Natalii pasuje.
                • dakota77 Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 11:10
                  Ladne mi wzgledy etyczne... Moze sama nie zjem, bo to nieladnie zabiajc zwierzeta, ale uwazam, ze ty musisz zjesc rosol, wiec ok, kura musi umrzec?
                  • croyance Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 15:07
                    Czy ja wiem ... moj maz nie je miesa ze wzgledow etycznych, ale zdarzalo mu sie je przygotowywac (np. wlasnie gotowac rosol) i namawiac mnie do jedzenia ('to dla ciebie dobre, dobrze ci zrobi'). Ja z kolei bylam weganka ze wzgledow zdrowotnych, ale nie mialam nic przeciwko zabijaniu zwierzat. Nie widze sprzecznosci, tak samo jak nie widze sprzecznosci etycznej w byciu przeciwko srodkom antykoncepcyjnym, a ich sprzedawaniem :-P
                    • jottka Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 15:47
                      croyance napisała:

                      > Czy ja wiem ... moj maz nie je miesa ze wzgledow etycznych, ale zdarzalo mu sie
                      > je przygotowywac (np. wlasnie gotowac rosol) i namawiac mnie do jedzenia ('to
                      > dla ciebie dobre, dobrze ci zrobi').

                      a dokładnie jakie ma pobudki etyczne? nie chcę, żeby przeze mnie ktoś cierpiał czy np. nie chcę się przyczyniać do umasowienia śmierci zwierząt, bo to pociąga za sobą degradację i nas samych? one są różne, te motywacje, a obie można podciągnąć pod względy etyczne.


                      > Ja z kolei bylam weganka ze wzgledow zdrowotnych, ale nie mialam nic przeciwko zabijaniu zwierzat.

                      no ale nie o tym przypadku mowa, to zupełnie inna bajka


                      > Nie widze sprzecznosci, tak samo jak nie widze sprzecznosci etycznej w byciu przeciwko srodkom antykoncepcyjnym, a ich sprzedawaniem :-P


                      a nie, ta dyskusja toczyła się w trochę innym porządku, podobnym zresztą do tego tu omawianego - jeśli uważasz, że dany środek/ dane postępowanie jest złe, nie przykładaj do tego ręki (nie sprzedawaj innym tych środków/ nie zabijaj żywych istot dla korzyści innych żywych istot). problem polegał na tym, że niektórzy aptekarze chcą zjeść ciastko i mieć ciastko, a z problemami etycznymi często tak się nie da...
                      • croyance Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 16:13
                        Uwaza, ze nie powinno sie jesc zwierzat, i w zwiazku z tym ON nie je. Co inni robia, jest mu obojetne.
                  • rannie.kirsted Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 17:17
                    jakie tam wzgledy, MM zwyczajnie zapomniala, co wypisywala w poprzednich ksiazkach. Natalia w momencie zamazpojscia przestala dla niej istniec jako pelnoprawna postac. od tej pory funkcjonuje jako zona robroja i matka dwojki rudych robrojczat. rownie dobrze moglaby przyjsc do gaby z porcja golonki i zaproponowac wspolne jej zjedzenie:D
                    bo przeciez w wyobrazni wszystko sie miesci:P
                    • nessie-jp Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 17:35
                      rannie.kirsted napisała:

                      > jakie tam wzgledy, MM zwyczajnie zapomniala, co wypisywala w poprzednich ksiazk
                      > ach.

                      Też się przychylam do tego zdania.

                      Natalia zmienia się w coś w rodzaju Starej Goździkowej, co to zaraz się rzuci z tysiącem domowych sposobów na złamane kości, a to popluć przez lewe ramię, a to okłady z niemowlęcego moczu robić, a to pomidorowej gar nagotować... Klasyczna stara ciotka dobra rada, bez rymu rytmu i sensu.
                • mankencja Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 11:32
                  istnieją stadia pośrednie między trucizną a cudownym lekarstwem na połamane kości.
                  • jottka Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 14:41
                    pomijając już fakt, że taki okrzyk pasuje raczej do pani po 60tce (ach, ugotuję ci rosołu, nie ma lepszego lekarstwa na...), to motywacja etyczna wegetarianizmu polega na tym, że uważa się, iż nie ma usprawiedliwienia dla cierpienia żywej i czującej istoty i że w związku z tym należy się powstrzymać od wszelkich działań, które tych cierpień mogłyby takowej przysporzyć.

                    tzn. nie jeść i nie korzystać z żadnych rzeczy, które powstały kosztem cudzej śmierci (bo tu jeszcze np. i skórzane akcesoria podpadają) - pomysł, że wegetarianin będzie robił komuś rosół "dla zdrowia", bo kierują nim "tylko pobudki etyczne" jest kompletnie durny, żeby najłagodniej ująć. żaden wege "etyczny" nie uzna, że czyjaś złamana ręka czy noga to wystarczający argument, żeby zabić kogoś innego, zwłaszcza że istnieje mnóstwo innych sposobów, żeby się wykurować.
                    • croyance Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 15:13
                      Niekoniecznie. 'Etyczna' motywacja nie zawsze jest zero-jedynkowa. Jak pisalam w poscie powyzej, moj 'etyczny' maz, ktory nie je miesa od ponad 25 lat, gotowal mi rosol, i nie ma nic przeciwko np. kupowaniu miesa. Co wiecej, uwaza np. (niewazne, czy slusznie, czy nie), ze to, ze on go nie je, nie znaczy wcale, ze inni nie moga, i nie ma misji zbawiania swiata w tym wzgledzie. Nie mowcie mi, ze nie znacie wegetarian 'etycznych', ktorzy nie gotuja dan miesnych dla reszty rodziny - przeciez to sie bardzo czesto zdarza. Dokladnie tak samo, jak - przepraszam za porownanie - mozna byc etycznie przeciwko aborcji, a jednak glosowac za jej prawem, bo chociaz uwazasz to za np. zle moralnie, nie obchodza Cie wybory innych w tym wzgledzie.
                      • jottka Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 15:40
                        croyance, ale przykład z aborcją nie jest szczególnie trafny - w tym wypadku jest to każdorazowo decyzja konkretnej osoby, w tym tu opisywanym to jednak nadal twój wybór. to znaczy rozumowanie typu - ok, tego kuraka można ubić, bo żona ma ochotę, ja nie zjem, więc ręce mam czyste. no cokolwiek podejrzane moralnie:) jakby żona sama szła, ubijała i gotowała, to co innego.

                        czemuś zresztą nie podejrzewam, żeby pani mm tego typu dylematy rozstrzygała, każąc natalii wygłaszać cytowane słowa - raczej napisała, co pewnie by się u niej w domu powiedziało jako wyraz troski o jakąś osobę.
                        • croyance Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 16:30
                          Ale tu tez jest wybor konkretnej osoby, ze chce zjesc kotleta.

                          Dam Ci przyklad z ksiazki mojej znajomej wegetarianki, ktora czestowano miesem w Pakistanie:

                          'Here in Pakistan most people still have the mentality that you need to eat meat in order to eat properly. They don't realli understand vegetarians. We don't eat pork, because it is haram and so to say a dirty meat to eat. But other than that, we believe that God created animals for this earth and we can eat them as long as we respect them, slaughter them rightfully in the name of God and are grateful to God for the food that we are given.

                          I see. Many people in the west also think in such a way. I am used to having to explain my reasons for being a vegetarian to people' - I explained. 'I understand that there is a biological and a more fundamental creative reason for why it is fine to eat meat. For me, it is just that I don't want to eat animals. I like them too much to eat them. And there are reasons for it to having a bad effect on the climate and environment plus health too. I am not judgmental at all to people who do eat meat, but I just personally don't want to do that'

                          To, ze JA cos uwazam za niewlasciwe/nieetyczne nie znaczy przeciez automatycznie, ze przeszkadza mi to u innych, vide chociazby aborcja.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 15:44
                        no wiec o to mi chodzi. wiekszosc moich znajomych koleżanek wegetarianek ma rodziny niewegetarianskie, chocby dzieci ktore mięso lubią i chcą jesc, i cóż, siłą rzeczy mięso przyrządzają. choc same nie jedzą.
                        stąd Nutria gotująca Gabie rosół nie jest dla mnie niczym nadzwyczajnym. ostatecznie, ma w domu trzech chłopów i nie sądzę żeby ich marchewkami karmiła.
                        • anutek115 Re: Jaka jest Natalia? 28.06.12, 22:49
                          dziennik-niecodziennik napisała:

                          ostate
                          > cznie, ma w domu trzech chłopów i nie sądzę żeby ich marchewkami karmiła.

                          Ja mam więcej. Niektorych karmię marchewką, niektórzy sie sami karmią. Ilość facetów w domu ma sie nijak do karmienia marchewką, zapewniam :). Chęci mają, przekonania mają, a w tym konkretnym, omawianym tu wypadku - przekonanie autorki, że rosół jest świetny na zrastajace sie kości oraz jej swobodne podejście w kreowaniu postaci (czyt. zapominanie, co się o nich napisało i nie zadawanie sobie minimalnego trudu, by to sprawdzić) mają, i owszem.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Jaka jest Natalia? 29.06.12, 00:16
                            > Ja mam więcej. Niektorych karmię marchewką, niektórzy sie sami karmią. Ilość fa
                            > cetów w domu ma sie nijak do karmienia marchewką, zapewniam :). Chęci mają, prz
                            > ekonania mają,

                            o Jezusie. Twoi mają, a nataliowi nie mają i finito, juz pozamiatane. na siłe z nikogo wegetarianina nie zrobisz, wiec Natalia - jesli to ona gotuje w domu - jak najbardziej moze gotowac posiłki mięsne, a dla siebie wege.
                            poza tym moze juz nie jest wegetarianką.
                            • nessie-jp Re: Jaka jest Natalia? 29.06.12, 00:34
                              > poza tym moze juz nie jest wegetarianką.

                              No, ale nie zauważyłaś, że cały wątek jest tak jakby o tym, czym to nagle Natalia nie jest, a dopiero co była...?
                              • rannie.kirsted Re: Jaka jest Natalia? 29.06.12, 17:54
                                a moze robroj z sarmackim wąsem nawrocil natalie na staropolskie miesiwa i buliony?
                            • dakota77 Re: Jaka jest Natalia? 29.06.12, 10:02
                              dziennik-niecodziennik napisała:

                              >> poza tym moze juz nie jest wegetarianką.

                              No i o to w tym chodzi. Najpierw byla, potem jakby zabijanie zwierzat na mieso zupelnie przestalo jej przeszkadzac...

                              Mysle, ze MM, niespecjalnie jak to ona majac wizje calosci postaci, dodala Natalii ten wegetarianizm ot tak, jako pasujacy do poetycznej niedojdy. Potem zapomniala o tym, ze dala ten postaci taka ceche.
              • significado-significante Re: Jaka jest Natalia? 27.06.12, 20:09
                Ja myślę że w Jeżycjadzie nie po prostu spójności - zarówno pomiędzy niezależnymi wizjami autorki i postacią Natalii, jak i w charakterze Natalii samej w sobie (jeśli uznamy ją za rzeczywisty byt niezależny od MM :) ). Nutria przechodzi różne "fazy": jest chłopczycą, uwielbia siedzieć w wannie i kąpie się sto razy dziennie, jest abnegatką, jest zwiewną nimfą, jest turystką i żeglarką, zagubioną ofiarą, sprawnym rezydentem na Cyprze... jest też w pewnym momencie wegetarianką co nie znaczy że już za chwilę nie może przestać nią być, wchodząc w fazę Matki Polki (a kto słyszał o Matce Polce - wegetariance?!). Może Robrojek spojrzał na nią poważnie swoimi mądrymi, ciepłymi oczami i zrozumiała, że życie drobiu, trzody i bydła jest niczym wobec prawdziwej miłości...
                • anutek115 Re: Jaka jest Natalia? 28.06.12, 22:40
                  significado-significante napisała:

                  jest też w pewnym momencie wegetari
                  > anką co nie znaczy że już za chwilę nie może przestać nią być, wchodząc w fazę
                  > Matki Polki (a kto słyszał o Matce Polce - wegetariance?!). Może Robrojek spojr
                  > zał na nią poważnie swoimi mądrymi, ciepłymi oczami i zrozumiała, że życie drob
                  > iu, trzody i bydła jest niczym wobec prawdziwej miłości...

                  Jakkolwiek ja ze szkoły tych, co sądzą, że MM najnormalniej w świecie nie zwraca uwagi na to, czy ta sama postać w różnych książkach jest spójna wyznam też, że w tej kwestii mogłaby byc spójna - opinia, ze gdy kobieta wychodzi za mąż i rodzi dzieci natychmiast zaczyna jeść mięso, bo "co z ciebie za matka", bo "zagłodzisz', bo "nie bedziesz miala pokarmu", bo "umrzesz na anemię", i tak dalej, i tym podobnie. Pasuje mi to do MM i jej wizji świata, pelnej tuczącego jedzenia z okrasą i kaloriami.

                  Wizja poważnie patrzącego cieplymi oczami Robrojka bardzo piękna :D.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 20:12
        mi by bylo szkoda truskawek :D
        • pi.asia Re: Jaka jest Natalia? 26.06.12, 21:50
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > mi by bylo szkoda truskawek :D

          A mnie (nie mi) byłoby żal tych nieszczęsnych tabunów salmonelli, łażących po truskawkach w te i we wte. Ostatecznie cóż one zawiniły, żeby je deptać, niewinne stworzenia...

          (swoją drogą zawsze salmonellę kojarzyłam z jajcami, nie z truskawką, ale może się mylę)
    • tt-tka Re: Jaka jest Natalia? 18.03.15, 19:31
      poprzypominalam sobie, przemyslalam i juz wiem
      Natalia jest cwana gapa i urzadzila sie najlepiej /najwygodniej ze wszystkich siostr
      - natychmiast po zakonczeniu roku szkolnego robi sie "senna , spiaca i milczaca" i w zwiazku z tym nic nie musi, nawet konwersowac z seniorem
      - jak dziewczyny do garow, to ona po smietane do sasiada i glowe daje, ze z ta smietana wroci, jak juz wszystko bedzie gotowe
      - dziecmi sie nie zajmuje ani nie przejmuje, od tego jest robroj
      - mieszka na tyle blisko, zeby w razie potrzeby/kaprysu podrzucic synow dziadkom, ale sama nie jest przez rodzine nawiedzana i ma swiety spokoj
      - nikt niczego od niej nie wymaga
      - babka po czterdziestce, , a nawet wobec rodziny nie musi sie wykazywac sukcesami zyciowymi - ani stanowiskiem jak gabon, ani robotnoscia i gospodarnoscia jak Pulpa
      - ciagle traktowana troche jak sprawna inaczej i odrobine na wariackich papierach bardzo umiejetnie z tego korzysta - przypomnijcie, prosze, czy od czasow nieslawnego wepchniecia jej dzieci na wakacje, czyli od bez mala dwudziestu lat, Natalia ma jakies rodzinne powinnosci ?
      uduchowiona jak cale stado elfow i jako jedyna wolna od wszystkich klopotliwych powinnosci
      no szapoba !
    • fornitta69 Re: Jaka jest Natalia? 20.03.15, 13:41
      Natalie lubilam i nie wydawala mi sie niespojna postacia (kazdy z nas sie zmienia). Natomiast Matalii jakos nie trawie. nawiedzona mimoza. Na cholere "wieszczy", ze Jozin pojdzie na medycyne? chyba mu tym nie pomaga, Idzie zreszta tez nie... dawna Natalia by nie komentowala tak od czapy :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka