janka_kreska 12.08.12, 23:08 Z góry przepraszam jeśli powtarzam pytanie. Jestem tu nowa i jeszcze nie ogarniam wszystkich 300 wątków:) Od kiedy liczycie neojeżycjadę: od " Kalamburki" czy od "Noelki"? Dla mnie zaczyna się ona od "Noelki" Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bupu Re: mam pytanie: neojeżycjada 12.08.12, 23:28 Od "Noelki" zaczyna mi się Jeżycjada Średnia, która po "Nutrii i Nerwusie" przechodzi w Neojeżycjadę. Odpowiedz Link
pi.asia Re: mam pytanie: neojeżycjada 12.08.12, 23:32 bupu napisała: > Od "Noelki" zaczyna mi się Jeżycjada Średnia, która po "Nutrii i Nerwusie" prze > chodzi w Neojeżycjadę. by ostatecznie stać się Neobachoriadą ;) (urzekło mnie to określenie) Odpowiedz Link
verdana Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 09:12 Dla mnie "Noelka" to jeszcze bardzo porządna, stara Jezycjada. Nie widzę w niej nic z "neo". Może poza kretyńską sceną z Cygankami, ale to jestem gotowa wybaczyć. Odpowiedz Link
ginny22 Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 09:53 Dla mnie ostatnią sensowną częścią były "Imieniny", potem zaczynają się wieki ciemne, czyli neojeżycjada. Odpowiedz Link
osscylacja Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 12:13 Dla mnie pierwszą książką neojeżycjadową jest chyba "Dziecko piątku". Z tym, że "NiN" zaliczam jeszcze do starej Jeżycjady. Wiem, ze "DP" dzieli te dwie pozycje, ale jakoś tak mi się w głowie to układa. Być może da się wyrożnić okres przejściowy pomiędzy okresem klasycznym a neo. Do nurtu przejściowego zaliczyłabym wtedy "DP", "Córkę Robrojka", "Imieniny" oraz Tygrysa i Różę". Wtedy ciemne wieki Neojeżycjady zaczynałyby się od "Kalamburki (- mrocznego widma") i osiągnęły dno (a raczej apogeum ciemności) w okolicach "Czarnej polewki". Taką mam koncepcję. Odpowiedz Link
kajaanna Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 13:00 < Wtedy ciemne > wieki Neojeżycjady zaczynałyby się od "Kalamburki (- mrocznego widma") i osią > gnęły dno (a raczej apogeum ciemności) > w okolicach "Czarnej polewki". Pozwól, że zacytuję stare, chińskie przysłowie: "Nie mów dno, póki McDusi nie przeskoczysz..." Odpowiedz Link
dakota77 Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 12:25 Chyba kazdy widzi to inaczej... Ja uznalabym za poczatek neojezycjady "Imieniny". Odpowiedz Link
slotna Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 12:30 Od NiN stany srednie, od Tygrysa i Rozy dno i mogila. Odpowiedz Link
anutek115 Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 12:36 Dla mnie części od "Noelki" do "Kalamburki" to coś, co nazywam Środjeżycjadą. Lepsze są tam części, gorsze ("Imieniny" to dla mnie jeden wielki napad piany na, excusez, pysku, na przykład), ale i o "lepszości" i "gorszości" da się dyskutowac, są rzeczy, które da sie lubić, zdarzaja się pełnokrwiste postaci, oryginalne pomysły, lepsze i gorsze fragmenty, te rzeczy. Zjazd w dół z wizgiem i świstem w uszach zaczyna się od "Języka Trolli", i od tej chwili zaczyna sie dla mnie pełnoobjawowa Neojezycjada. Odpowiedz Link
ananke666 Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 13:04 U mnie podobnie, tylko że części gorsze zaczynają się wcześniej, od CR, z wyłączeniem Kalamburki. Odpowiedz Link
janka_kreska Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 14:32 Dziewczyny (i pewnie chłopaki:), to co tutaj piszecie jest naprawdę fascynujące. Zakładając ten watek myślałam, że odpowiedź jest jedna, no może dwie. A tu okazuje się, że co forumowicz/ka, to granica przebiega gdzie indziej. Ja mam problem z postawieniem tej granicy bo czytałam Jeżycjadę w dziwny sposób. Szaleństwo w górnych klasach podstawówki (w moich czasach nie było gimnazjum) - przeczytane po kilka razy części do BBB, a potem przerwa na poważne lektury w liceum w klasie humanistycznej i na polonistyce (czy MM spodobałby się taki obrót sprawy, he, he?). Wróciłam po ok. 10 - u latach. Podczytywałam różne części post BBB pożyczane od koleżanek, najpierw mgiełka melancholii, powrót do klimatów z dzieciństwa i te rzeczy, a później... narastające wrażenie schizofrenii. I coraz częściej pojawiające się w mojej głowie: "What the hell is that?!". Poważny kryzys zaczęłam mieć przy ciąży Róży, a Ignac w CP dobił mnie gwoździem balkonowym. No więc już sama nie wiem, gdzie ta moja neojeżycjada. Coś ewidentnie zaczęło pękać po NiN. Tyle tytułem wyznania neojeżycjadowego Czy znacie jakies nastolatki czytające Jeżycjadę? Do kogo tak naprawdę adresowana jest neojeżycjada? - wszystko jedno od której książki się zaczynająca. Odpowiedz Link
jottka Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 15:38 zasadniczo się zgadzam z anutkiem (a zwłaszcza z tym, że na widok 'imienin' dostaję piany na pysku:) wyróżnienie części przejściowej z kawałkami lepszymi i gorszymi jest nieodzowne, ale chyba wszystkie tu się zgadzamy. > Czy znacie jakies nastolatki czytające Jeżycjadę? znam jedną, w rodzinie, ale nie wiem, czy jest reprezentatywna, bo mamusia jej te książki kupowała z własnego sentymentu, choć nie wiem, czy sama poza 'pulpecję' wyszła. to znaczy mogę ręczyć, że nastolatka owe książki przeczytała, ale o jakichś szczególnych ekstazach nie słyszałam. > Do kogo tak naprawdę adresowana jest neojeżycjada? - wszystko jedno od której książki się zaczynająca. mojem zdaniem do wnuków pani mm:) Odpowiedz Link
deszcz.ryb Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 16:21 Moja siostra czytuje - sama jej kupuję [ale te "starojeżycjadowe"] i wręczam z odpowiednim komentarzem. ;) Ale też nie słyszałam, żeby była bardzo nimi zachwycona, lubi je czytać i to chyba wszystko. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: mam pytanie: neojeżycjada 13.08.12, 17:00 Stara, porządna "Jeżycjada" kończy się IMHO na "Noelce". Potem jest już ciągnięcie za uszy wątków i postaci, samozachwyt, zero selekcji materiału i skandaliczny brak redakcji. Wyłamuje się jeszcze "Kalamburka", do starych tradycji aspiruje "Dziecko piątku", nie jest też najgorsza "Sprężyna". Odpowiedz Link
buka_z_muminkow Re: mam pytanie: neojeżycjada 22.08.12, 21:38 Dla mnie neojezycjada to wszystkie ksiażki po "Kalamburce". Przede wszystkim dlatego, że to "Kalamburka" miała zamykać cykl i cala pokalamburkowa reszta powtała ze względu na naciski fanów. I to widac po poziomie kolejnych książek, które są dużo slabsze i jakieś takie karykaturalne (no i te dzieci jako główni bohaterowie - moim zdaniem z braku pomysłu na nową postać). Poza tym tak się zlożyło, ze gdy odkrywałam Jeżycjadę, wydawane były Imieniny albo Tygrys i Róża - i przyjęłam te książki jako naturalną kontynuację cyklu. Kalamburke jako zamknięcie, jak pisałam już wyżej. Poza tym ona jest napisana w ten sposób, że na zamkniecie jest idealna - takie zatoczenie koła czasu. Poza tym Kalamburce, a przed JT minęło sporo czasu i czlowiek zdążył dorosnąć, zaczął postrzegac rożne rzeczy inaczej... i jak do przedkalamburkowych książek wracam z sentymentem i wspomnieniami z lat wczesnonastoletnich, tak już JT i kolejne książki są dla mnie po prostu ksiażkami i niczym wiecej. Przepraszam za brak polskich liter - klawiatura laptopa jest jakaś niedorobiona i nie łapie wszystkiego. :( Odpowiedz Link