pi.asia
30.09.12, 19:49
W NiN mamy takie zdanie:
(...) Gabriela zatęskniła nagle za lasem, namiotem i młodością. Tak dawno już nie była na wakacjach!
No i niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego nie była. Rozumiem, że teraz nie może się ruszyć, bo Motyl jest malutki a ona chora. Ale rok czy dwa wcześniej? Nawet z Pyzą i Tygryskiem mogła udać się pod namiot do ogródka Anieli, tak jak teraz wysyła tam Natalię.
Mogła też wysłać dzieciaki gdzieś z babcią, a sama pozwolić sobie na tydzień luzu.
Co więc stało na przeszkodzie?
Brak pieniędzy? Natalii może sfinansować podróż i w ogóle "sypnąć groszem", czyli pieniędzy nie brakuje, tym bardziej, że Gaba nie ma zbyt wygórowanych oczekiwań.
Brak czasu w ogóle nie wchodzi w grę - Gaba wszak pracuje na uniwersytecie (poprawcie jeśli się mylę) więc chyba w letnich miesiącach nie jest uwiązana w salach wykładowych!
Chyba że przyjmiemy, że Gaba wyobraża sobie, że bez niej mieszkanko przy Roosevelta obróci się w proch i perzynę, i dlatego nie śmie z niego wybyć choćby na kilka dni.
Jak myślcie?