Dodaj do ulubionych

Ulubiony brat

04.10.12, 22:05
Moja córka, dziecię środkowe, posiadające brata starszego, oraz brata Bardzo Mlodszego, wpadła przed chwilą do pokoju, z pianą na pysku i odczytała stosowny fragment, mówiący o tym, jak Łusia wrecza Józinkowi prezent z napisem "Dla najlepszego z moich braci".
Jako, zem jedynaczka, nie zwróciłam uwagi. Jednak moja córka, posiadaczka braci dwóch, dostała oczowytrzeszczu, ściskoszczęku i konwulsji - jakże mozna, oficjalnie i publicznie, wskazywać na ulubionego brata, nawet jeśli ten drugi jest w wieku mocno nieletnim? Jak rodzina moze na coś takiego pozwolić? Jak ktoś obdarzony cieniem empatii może stawiać dziecko w pozycji ""tego gorszego brata".
Nosz, w mordę.
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:20
      verdana napisała:
      > Moja córka, dziecię środkowe, posiadające brata starszego, oraz brata Bardzo Ml
      > odszego, wpadła przed chwilą do pokoju, z pianą na pysku i odczytała stosowny f
      > ragment, mówiący o tym, jak Łusia wrecza Józinkowi prezent z napisem "Dla najle
      > pszego z moich braci".
      Jednak moja córka, posiadaczka braci
      > dwóch, dostała oczowytrzeszczu, ściskoszczęku i konwulsji - jakże mozna, oficj
      > alnie i publicznie, wskazywać na ulubionego brata, nawet jeśli ten drugi jest w
      > wieku mocno nieletnim?

      Ale dwulatek Ziutek jest tylko maskotką i rekwizytem. Służy do: tryskania śliną i śmiechem, mycia, bicia i hukania, bo nie jest facetem.
      W wieku dwóch lat, w tak "eduktowanej" i gadatliwej rodzinie z wstawionym dykcją dziadem, wchłaniający encyklopedie i słowniki tyłkiem braciszek Plusi Grammarnazi mówi wyłącznie ziaziziazi ciacicia najasia! Nie poznaje swojego starszego brata i jego głosu w przebraniu z waty.
      Igstrybaś myśli o Ziutku, że wygląda jak mały gorylek.
      Nikt w tej rodzinie nie uważa dopisanego na kolanie Gargulca za istotę ludzką, a co dopiero brata z jakimiś faworytnymi cechami.
      Zresztą takiego szalika by nawet nie umiał przeczytać :P
      • verdana Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:23
        Że przepraszam uprzejmie.
        Ziutek, dziecię, które pojawiło sie w tomie poprzednim ulewajac obficie, w tym tomie musi miueć lat pięć. Pięć, nie dwa. A zatem winno być kumate. Nie wspominajac już o tym, że moje dziecię w tym wieku sprawnie czytało - a juz napisy na prezentach na prezentach w szczególności.
        • asia-fb Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:48
          > Że przepraszam uprzejmie.
          > Ziutek, dziecię, które pojawiło sie w tomie poprzednim ulewajac obficie, w tym
          > tomie musi miueć lat pięć. Pięć, nie dwa.

          niii, MM dobrze wyliczyła , Ziutek ma dwa latka- akcja Sprężyny to czerwiec 2008, akcja McDusi to grudzień 2009. Ziutek w S. ma 8 miesięcy, więc tu pasuje. Z Łusią się MM nieco zagalopowała (w sierpniu 2008 miała mieć lat dziesięć, a w McD zdaje się że jest mowa o dwunastolatce?), ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, jak znam możliwości MM.

          Co do gadatliwości dzieci, różnie bywa, moja starsza córka w wieku 2,5 roku była nader komunikatywna, młodsza zaś w wieku analogicznym porozumiewa się - skutecznie- z otoczeniem za pomocą może 15 słów. Za to włazi na różne sprzęty i drabinki z małpią zręcznością ;)

          Co do ulubionego brata, jakoś mnie to nie ruszyło, może dlatego że pochodząc z wielodzietnej rodziny nie dogaduję się równie idealnie ze wszystkimi braćmi i siostrami. Klęska wychowawcza naszych rodziców, różnica charakterów, różnica wieku, jak zwał tak zwał ;) Łusia natomiast, zakładam, chciała zrobić przyjemność Józefowi tak go nazywając.
    • ginny22 Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:23
      Fakt, tekst "dla najlepszego z moich braci" jest ok, jeśli ma się JEDNEGO brata. Taki żarcik.
    • draconessa Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:26
      W Neobachoriadzie sa ulubione dzieci ( pozostale sa zue, chyba, ze sie upupia), to i moze byc ulbione rodzenstwo... Borejkowie to sekta, ktora albo odmozdza wyznawcow, albo odrzuca poza nawias spoleczenstwa.
      • lovegay Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:40
        Mając dwóch braci, trzeba w dzisiejszych czasach zakladać, że jeden z nich pozostaje w związku partnerskim Wtedy pozostaje tylko jeden najlepszy brat, zwłaszcza że matka jest osadzona gdyż:

        Rzekła pewna matka w szkole,
        Mnąc bezradnie chustkę w dłoniach
        Już dla synka dwóję wolę
        Niż prelekcję u Biedronia!

        Tak dostała się za kraty,
        Bo i wina była spora.
        Synek za to ma warsztaty
        U homo-edukatora!
        • verdana Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:45
          Związek partnerski pięciolatka? Toż to horror, ruja i poróbstwo, panie dziejku. Tegom się po MM nie spodziewała.
    • modrooczka Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:46
      To jest wstrętny tekst, mówię jako środkowa siostra dwóch sióstr.
    • el_la Re: Ulubiony brat 04.10.12, 22:51
      Zwyczajnie podlizać się chciała. Zawsze to ze starszym bratem lepiej w zgodzie żyć.
      • ratyzbona Re: Ulubiony brat 04.10.12, 23:32
        Wystarczy mu napisać że jest ukochanym starszym bratem - jako posiadaczka dwóch braci namiętnie to uskuteczniam gdyż jest to zawsze prawda.
      • bupu Re: Ulubiony brat 05.10.12, 01:18
        el_la napisała:

        > Zwyczajnie podlizać się chciała. Zawsze to ze starszym bratem lepiej w zgodzie
        > żyć.

        No zwłaszcza z takim jak homo gabzinensis. Gotów w razie podpadziochy chycić rudą za cienki kark i napowytrząsać jak szczurem, lubo też sprzedać jej zgoła gonga w niepokorny dziób. Łusia wie co robi, obłaskawiając tego jaskiniowca darami.
    • koko_k Re: Ulubiony brat 05.10.12, 00:26
      Zgadzam się z każdym zarzutem w wątku tym i sąsiednich, prócz jednego: rozpoznawanie brata w stroju mikołajskim!

      Na dowód: moja siostrzyczka jest ode mnie młodsza o lata cztery. Gdy wybił mi wiek lat ośmiu, powodowana jakąś zapewne literacką/filmową inspiracją, postanowiłam 6 grudnia przebrać się za Mikołaja i prezenty wręczyć. Ja. Chorobliwie chude dziecię, na tę okazję okalane fioletowym szlafrokiem matki (!), z workiem na śmieci (!) zapełnionym kilkoma biednymi pudełkami.

      Siostra piszczała na mój widok jak opętana. Wspomnienie tego dnia tak jej się mile zatarło w pamięci, że dopiero kilka lat później przyjęła do wiadomości, że tą tajemniczą postacią z bogactwem na plecach nie był żaden wynajęty Mikołaj (no cóż, od dawna wiedziała już, że to nie ten prawdziwy), a jej własna, rodzona, ośmioletnia siostra. Emocje potrafią zrobić swoje :-) Więc i brak rozpoznania brata w stroju wiadomomym jest dla mnie jak najbardziej realistyczny!
      • sowca Re: Ulubiony brat 05.10.12, 18:45
        Niemniej jednak napis na prezencie był nietaktowny. Byłby na miejscu, gdyby Józin był jedynym bratem Łusi (tak jak Leszek Talko nazywał swoją żonę "najlepszą z żon").
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka