09.03.13, 10:27
Nie wiem czy już się kiedyś pojawił - ale ogłaszam konkurs na najgorszą część Jeżycjady.
Cofnęłam się o parę tomów, po lekturze forum, ponieważ neojeżycjadę czytałam tylko po jednym razie, tuż po ukazaniu się kolejnych części. Nie miałam ochoty do nich wracać - wyjątek Żaba - tak jak do starych części, które znam na pamięć. Dlatego chciałam sobie przypomnieć co też tam się wydarzyło, kto z kim i jak. Jakoś w pamięci mi pozostało, że Język Trolli to ta najgorsza część. O dziwo, nawet sprawnie przebrnęłam przez ten tom i poleciałam dalej. No i utknęłam. Na Sprężynie. No nie zdzierżę tej smarkuli i jej wywodów na temat gramatyki, filozofii i światopoglądu. Do tego Pulpa i jej gospodarstwo (gdzie ten mroczny rycerz?, gdzie ta leniwa Pulpecja?), wypadek Gabrysi (zły samochód, bo jedzie), no po prostu katastrofa.
Dla mnie numerem jeden, jeśli chodzi o najgorszą część Jeżycjady jest Sprężyna.
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: ranking 09.03.13, 11:09
      Jak dla mnie - McDusia. Sprężyna i Język Trolli drażnią mnie, bo bohaterami są dzieciaki - dziewięcio - dwunastolatki. No, sorry, ale to zadurzenie Józinka w Trolli? Nieeee... Jednak dawne książki MM opierały się na schemacie pierwszej [bądź ostatniej] miłości - czyli na wątku romansowym. No, ja przepraszam, ale miłość między 9lenim dzieciakiem a nastoletnią panienką? Nota bene jednostronna? Żenua, jak mówią obeni młodzi ludzie. Łusia jest nie znośna, nienormalna i rodzice lekarze powinni się zastanowić, czy nie poszukać pomocy u specjalisty. Natomiast jeszcze nie są [ani JT ani S] takie tragiczne jak McD. O ile wreszcie pojawia się bohaterka w wieku "właściwym" tojest to jedyny plus, bo logika fabuły leży na obu łopatkach. Czemu likwidować mieszkanie po profesorze nie przyjedzie babacia Magdy, córka prof i mama Kreski? Jakim cudem Magda kompletnie nie zna prof - mieszkała u niego w końcu gdzieś tak do siudmego roku życia? Czemu nikt z Borejków [czy Pałysów] nie usiłuje wychowywać dzieci [Józinek potrząsający Magdą "jak szczurem", Łusia wtrącająca się do rozmowy ze swoimi debilizmami gramatycznymi i poprawiająca obcego sobie dorosłego gościa [Pyziaka], nastolatki skaczące po kanapach]? Jakim cudem Laura mająca gust i styl pozwala się na ślub umalowac na madamę Pompadurę? Czemu w ogóle powierza makijaż ślubny znajomej, której gust jest wątpliwy? Dlaczego odbiera suknię w dzień slubu? Dlaczego, na wszystkich Bogów Olpimpu, pozwala się ubrać do ślubu w garsonkę po babci? I do tego wianeczek z róż i wiechec groszków pachnących... Dlaczego Janusz nagle okazuje się, że "kochać nie umie"? Dlaczego robot kuchanny jako prezent ślubny [zresztą dobrej, drogiej marki, czyli nie kupiony na odczepnego na stacji benzynowej] jest zły? Czemu Magda wyrywa się z całowaniem do chłopaka o rok młodszego, który od początku okazuje jej wyraźnie niechęć? Czemu później wyrywa się do tegoż samego ze zwierzeniami? Co sprawiło, że Ida zchamiała?
      Główny zarzut, to że znowu książka jest o niczym - stek pozlepianych byle jak wątków. nie ma konkretnej historii z której wyłoniłaby się miłość Magdy do kogokolwiek, albo jakakolwiek zmiana jej osobowości. Jaśniejsze sceny/momenty? Ta z wiązką makaronu - piękne podsumowanie kretyńskich sentencji emitowanych niezależnie od sensu przez starszego Borejkę. Wątek Agaty Janickiej - wreszcie fajna dziewczyna, normalna, z własnymi pasjami i [mimo, że "patologia" z bloku] z perspektywą. I jedyna niepatetyczna scena z "odbioru" pamiątek po Dmuchawcu - wizyta Jurka Hajduka - on jeden pamięta nie pomnik na cokole i "Człowieka z Kredy", a normalnego nauczyciela, z wadami i zaletami. Reszta - do kasacji...
      Z całej neo [której nadałam nową nazwę "Borejczada" - parafrazując nazwę Jeżycjada] jedynym tomem, który nawet lubię, bo "pasuje" do starych jest Żaba - zarówno muśnięte piórkiem, delikatne, wiosenne uczucie Hildegardy i Piotra Żeromskiego jest ładne, jak i zachłyśnięcie się Tygryskiem przez Wolfiego - też podoba mi się jak jest opisane, tak w starym stylu. Tak mi się skojarzyło to jak obserwował Laurę, wystawał pod jej oknami z Jurkiem Hajdukiem czekającym za kioskiem na Cesię, żeby móc za nią iść do szkoły i patrzeć na jej fruwające, jasne włosy, zręczne ruchy, podczas gdy ona ma kompleks za grubych łydek i nie zdaje sobie sprawy, że dla niego to nie ma znaczenia...
      • guineapigs Re: ranking 09.03.13, 14:23
        Kolezanki!!! Co ma zrobic vi san za tego 'siudmego'?
        • vi_san Re: ranking 09.03.13, 15:46
          Stojąc na głowie przeczytać jeszcze raz McDusię?
          • mankencja Re: ranking 10.03.13, 00:34
            nie musisz być dla siebie aż tak surowa.
            • jottka Re: ranking 10.03.13, 00:43
              mankencjo, jest wielki post wszakże!

              niech do tego czyta na głos:)
              • vi_san Re: ranking 10.03.13, 02:59
                A będziesz słuchała? :) Z uwagą w dodatku i zachwytem na obliczu... :)
        • milenahignett Re: ranking 11.03.13, 17:54
          Cztery razy wokol rynku w stroju Lady Godivy w ten mroz!
      • buka_z_muminkow Re: ranking 10.03.13, 14:57
        Najgorsze w moim rankingu: JT i McDusia.

        Co do McDusi, to zgadzam się z tym, co pisze vi_san. Mój główny zarzut to chaos fabularny - brak fabuły właściwej, posklejane wątki, brak głównego bohatera. Przypomina mi to trochę fanfiki o filmach, które pisałam w wieku lat 14 - chciałam upchnąć jak największą ilość bohaterów w krótkim tekście, aby o każdym coś napisać. Tylko, że MM nie ma 14 lat i ma na koncie duuużo lepsze książki - gwałtownie obniżony poziom pisarstwa razi i boli.

        Opisane wątki dziwne - Pyziaczy klops, który niby nie kocha, krzyki Laury dot. spowiedzi, Józinek-neandertalczyk, który jednak nadal kocha się w Trolli (a w Sprężynie było powiedziane, że to uczucie "zasnuła pajęcza nić"), chamska Ida traktująca syna jak pacjenta na izbie wytrzeźwień i tak dalej. :/

        Poza tym wątek o rodzącym się uczuciu (zawsze wyeksponowany u MM) kuleje - miłość Magdy do Ignacego mnie nie przekonuje, mam wrażenie, że wzięła się znikąd.


        Język Trolli natomiast - bo cała atmosfera tej książki jest ciężka, smutna, szara. Poza tym "miłość" chłopca lat 9 do dziewczynki kilka lat starszej - też nie przekonuje. Maleńkie-stareńkie przemyślenia Józinka - irytujące.

        Obie książki łączy to, że nie zachęcają do ponownej lektury. JT może jeszcze, McDusia póki co nie...

        Na trzecim miejscu Czarna Polewka, watek Ignasia w tej książce strasznie mnie meczy i także mam wrażenie upchania jak największej ilości postaci i wątków w jedną powieść. Taki serial na papierze. O ile to by było lepsze, gdyby opowiadało tylko o Laurze i Wolfim i w tle rysowałyby się inne postaci...
        • ciotka_scholastyka Re: ranking 11.03.13, 09:40
          > Ida traktująca syna jak pacjenta na izbie wytrzeźwień

          Kompletnie absurdalna historia, nawiasem mówiąc - Musierowicz tak dalece odczłowieczyła swoich bohaterów, że nie pozwoliła, żeby Józef upił się, nawet przypadkiem, jak normalny nastolatek, piwem albo drinkiem, tylko upiła go kremem czekoladowym z dodatkiem spirytusu! No ludzie! Nastolatki świata właśnie zabijają ją śmiechem!
          Co byłoby złego w sytuacji, w której Dziuba częstuje Józinka drinkiem, który mu za bardzo smakował? To są nastolatki, różne głupie rzeczy im się zdarzają, i nie muszą z tego powodu wyrosnąć na pijaną patologię. (O ile pamiętam z własnych doświadczeń, po raz pierwszy w życiu wstawiłam się właśnie w taki sposób.) Wiarygodniejsze by to było. Normalne. W kwestii głupiego kremu Choco - Józinek raczej wymiotowałby z przeżarcia się nim, a nie upił się!
          • slotna Re: ranking 11.03.13, 12:53
            No wlasnie, ja uwielbiam kremowe likiery, zwlaszcza Baileys, ale jak sie dorwie do butelki, to przestaje nie dlatego, ze jestem pijana, tylko dlatego, ze mi niedobrze z zaslodzenia.
    • ananke666 Re: ranking 11.03.13, 01:46
      Ex aequo McDusia i CzP. Ledwo przebrnęłam.
    • jhbsk Re: ranking 11.03.13, 07:49
      Jak dla mnie to nieustająco Czarna polewka.
    • j_a_ch Re: ranking 12.03.13, 13:07
      U mnie wygrywa JT, a za nim o krótki łeb McD.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka