Dodaj do ulubionych

Grzegorz Stryba

18.03.13, 18:33
Porozmawiajmy o tym dziwnym cieniu na ścianie, którego nikt nie szanuje. Jest, bo jest.
Gotuje i zmywa.

Nawet Laura "staropolskim obyczajem" do ołtarza chce iść pod pachę z Dziaduniem, mając przecież ojców dwóch na podorędziu - Pyziaka i ojczyma Strybę, który od blisko dwudziestu lat jest mężem Gabrieli.




Obserwuj wątek
    • yvi1 Re: Grzegorz Stryba 19.03.13, 08:13
      A ty bys z pralka albo odkurzaczem do oltarza poszla?:)
      Grzesiu jest tam niewolnikiem,tylko takim troche nowoczesnym,bo z komputerem:)
      Nie ma go nic interesowac oprocz zadowalania Borejow i nawet ostatnio z nim nie rozmawiaja,tylko telepatycznie polecenia wydawaja :P
      • kanzashi Re: Grzegorz Stryba 19.03.13, 11:34
        Czytałam kiedyś wspomnienia dziewczynki bawiącej się lalkami. Lalka "tato" mówiła jedynie: to ja idę do pracy - po czym lądowała pod łóżkiem. Nie było pomysłu na zabawę lalką - ojcem. Myślę, że tu mamy podobne zachowanie. Przecież także Aaaadam jest, jak podnoszono wielokroć, papierowy. Marek za to głównie śpi, nie licząc tych wyjątkowych ryb. Nie wiem z czego to wynika, ale wydaje mi się, że MM napotyka na jakiś problem z mężczyznami który wyrośli już z pacholęctwa, a nie dorośli do starości. Podoba mi się porównanie Grzesia do sprzętu domowego. Dopóki "działa", nie psuje się, nikt nie poświęca mu uwagi - nawet autorka.
        • czekolada72 Re: Grzegorz Stryba 19.03.13, 15:49
          Temat biednego Grzegorza byl kilkakrotnie juz poruszany, np tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,25788,134747306,,Ojcowie_Grzes_Marek_Bernard_i_inni.html?v=2
          a tam, na samym dole, zalinkowany jeszcze wczesniejszy watek :)
    • dakota77 Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 10:54
      Ja nawet jestem w stanie zrozumiec Laure, ze skoro juz chce byc odprowadzona do oltarza, wybiera dziadka, z ktorym jest blisko zwiazana, a nie ojca czy ojczyma, z ktorymi zwiazana sie nie czuje. No ale wlasnie. O ile nie ma nic dziwnego w tym, ze nie czuje sie zwiazana z Pyziakiem, ktory byl nieobecny w jej zyciu przez lata. Ale czemu jej ojczym nie ma w jej zyciu zadnego znaczenia? Gabriela wyszla za niego, kiedy Laura byla mala. Jak Gabriela mogla nie dopilnowac, by jej maz stal sie dla jej corek kims waznym?
      • verdana Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 12:37
        Grzegorz nie był ważny nawet dla własnej córki. Nie sądzę, aby miał ochotę być wazny dla pasierbic.
      • bisturi Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 12:44
        Laura nie była taka mała jak pojawił się Grzegorz. Podobnie Pyza. Nie mam w tym zakresie osobistych doświadczeń ale nawiązanie relacji z córkami drugiej żony na pewno nie jest łatwe i to zostało dość fajnie opisane w DP, zdaje się. Grzegorz próbował nawiązać kontakt z dziewczynkami, udostępniał im komputer (czyli robił to co jemu akurat wydało się najłatwiejsze) ale nie bardzo sie udawało nawiązać jakieś porozumienie, pewnie z braku czasu i cierpliwości. Dodatkowo Laura była trudna, pojawiły się jej osławione konfikty z resztą rodziny a jak Grzegorz radził sobie próbując przywołać Laurę do porządku (scena awantury w kuchni) - wiadomo, zastało to dokładnie przewałkowane, czyli w ogóle sobie nie radził. Moim zdaniem, mało bliski kontakt Laury i Pyzy z Grzegorzem wynika z całkowitego braku własnego życia rodziny Strybów, np. wspólnych (cała piątka) wyjazdów, osobnych kolacji, rodzinnych rytuałów itp. Codzienność Laury i Róży to życie Borejków, razem do kupy, nie ma czegoś takiego jak rodzina Strybów, jest Gaba i jej drugi mąż.
        aa, i jest jeszcze coś czego wcześniej jakoś nie widziałam: w CR jest scena powrotu Laury do domu z Robrojkiem i ona prawie płacze z zazdrości, że nie ma takiego taty. Laurze zawsze brakowało ojca. Wydawałoby się więc, że Grzegorz będzie naturalnym adresatem jej oczekiwań w tym względzie. On jednak tych oczekiwań albo nie czuje albo zupełnie nie umie na nie odpowiedzieć.
        • dakota77 Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 14:49
          Jasne, ze nie jest to latwe. Ale tu nie dosc, ze Grzegorzowi nie szlo, to jeszcze zupelnie nie otrzymal tu wsparcia Gabrieli. Nie zalezalo jej na relacjach meza z corkami?
          • berek_76 Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 15:07
            Dakota: moim zdaniem to jest oczywiste, że nie. jaka normalna kobieta, ktorej na takich relacjach zależy, zaprasza na Wigilię ważnego dla siebie mężczyzne SAMEGO, wiedząc, że ma on nastoletnią córkę? Zero refleksji, co on z tą córka w tym czasie zrobi? Że to najbliższa rodzina dla niego, więc w Wigilię...? Ona nawet nie wie, jak elka wygląda! Dla mnie to jest jasne, że jej te relacje z dziećmi nie obchodziły nic a nic.

            -----------------------
            Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

            You've got to kick a little
      • croyance Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 13:25
        Zwlaszcza ze Laura miala tak silna potrzebe kontaktu z mezczyzna i byla raczej dziewczynka, ktora lgnie do roznych wujkow (a pozniej, jak prorokowalysmy, wdaje sie w romanse ze starszymi). W realu mysle, ze totalnie przylgnelaby do Grzesia i w ogole niewiarygodne mi sie wydaje, ze nie ma z nim zadnej relacji.
        • berek_76 Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 14:45
          A mnie dla odmiany niemożebnie wkurza, że Gaba funduje swoim dzieciom obcego faceta w domu, nie interesując się kompletnie tym, jakim on może być ojcem, a zatem substytutem ojca.
          Bo rozumiem, że naWigilie nie zaprasza się przypadkowego znajomego, tylko gościa, wobec którego ma się już poważniejsze zamiary, prawda?
          No to ona ma te poważniejsze zamiary wyobec faceta, który ma córkę, w dodatku an co dzień, bo nie jest niedzielnym tatą po rozwodzie, a tymczasem Gaba nie tylko nic o tej córce i o ich relacjach nie wiem, ale nawet nie wie, jak dziewczyna wygląda!
          A sama ma dwie córki, ktore ojca nie maja na przychodne i jest jasne, że jaki by ten jej nowy wybranek nie był, będzie kształtował jej własnym dzieciom wzorzec ojca i męczyzny. A dla niej to nie ma najmniejszego znaczenia! Jej się gościu podoba, więc nieważne, jak się ma do dzieci...
          I moim skromnym zdaniem to wlaśnie widac w dalszych tomach: Grześ daje Gab ie to, czzego gaba potrzebuje, ale to, że jej dzieci ma w odwłoku tak samo jak własne, nie jest żadnym problemem: przeciez jest (deklaratywnie) czuły, kochający i w ogóle cudowny.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

          You've got to kick a little
          • croyance Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 15:32
            No ale to wlasnie cala Gaba, czy ona kiedykolwiek myslala o innych potrzebach, niz jej wlasne?
            • dakota77 Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 15:48
              Dokladnie to samo mialam napisac. Swieta Jezyc jest straszna egoistka.
              • verdana Re: Grzegorz Stryba 20.03.13, 20:33
                Własnie - normalna kobieta, do której facet chce przyjść w Wigilię, zostawiajac w domu nastolatkę, powinna usłyszeć dzwon alarmowy - najwyraźniej facet, z którym chce sie związać nie jest człowiekiem rodzinnym, a potrzeby własnego dziecka ma w odwłoku. I reczywiście - Grzegorz na pierwsze napomknienie córki, że chciałaby Wigilię spędzić z własnym ojcem powinien wizytę przełożyć. Ale nie. Bo paradoksalnie u Musierowicz potrzeby nastolatków sa nieistotne - one są po to, aby spełniac potrzeby rodziców. Trudno sie dziwić, że w takim układzie nie może byc mowy o normalnych rodzinnych stosunkach miedzy pasierbicami a ojczymem.
          • bisturi Re: Grzegorz Stryba 21.03.13, 09:28
            jest jeszcze coś. Gaba najpierw dogaduje się z Grzesiem co do małżeństwa, ba! nawet ustala szczegóły podróźy poslubnej i dopiero POTEM zakłopotana pyta się rodziców "jak ona ma to wszystko powiedzieć córkom?". Nie pyta się swoich dzieci wcześniej co one ewentualnie sądzą na temat pomysłu, że mama ma zmaiar wyjść za mąż. Wiemy, że Laura i Róża polubiły Grzesia ale przecież nie musiało tak być. Mogły np. poczuc się zgrożone bo do tej pory była tylko mamusia i zawsze mamusia a tu nagle obcy facet zabiera kawałek mamusi, dzieci przecież często tak reagują. Mogły się co najmniej zdystansować do Grzegorza albo nawet go znienawidzić - jak w takiej sytuacji sklecić nową rodzinę? Uderzające jest, że jedynym chyba rodzicem, który ma jakieś rozterki czy sprawdza się w tej roli jest Robrojek. Gaba, skoro taka wrażliwa i mądra, powinna przeżywać jakieś duszne perturbacje czy rozgrywa to całe swoje samotne wychowywanie dzieci dobrze, czy jej nowy mąż sprawdzi się w roli ojczyma. Każda normalna matka chyba czasami ma takie momenty jak jej dziecko coś nabroi albo mu nie można wytłumaczyć oczywistości "Kurcze, może to MOJA wina bo to ja tak ją/jego wychowałam....?" A tu nic, dogadałam się z facetem, paliwko na podróż do Wenecji nalane to tylko zostało córeczki powiadomić.
            • verdana Re: Grzegorz Stryba 21.03.13, 19:35
              Powiem więcej - jesli ma sie zamiar wyjść za mąż za faceta, trzeba najpierw jednak sprawdzić, czy będzie dogadywał się z dziećmi. A tu nic. Przy czym Gaba wie, ze Grzegorz nie interesuje się swoim własnym dzieckiem - więc być mozę nie będzie też dobrym ojczymem. Nie ma też żadnej, dosyć oczywistej dyskusji o Elce - przecież naturalne byłoby, aby Elka mieszkała z ojcem. A tu oczywista oczywistość - Elka w ogóle sie nie liczy.
              • kkokos Re: Grzegorz Stryba 21.03.13, 20:22
                Nie ma też żadnej, dosyć oczywistej dyskusji o Elce -
                > przecież naturalne byłoby, aby Elka mieszkała z ojcem. A tu oczywista oczywist
                > ość - Elka w ogóle sie nie liczy.

                niektóre kobiety łykają jak gęsi tekst "żona mnie nie rozumie, żyjemy obok siebie, ona nawet woli, kiedy mnie nie ma w domu i kiedy nic od niej nie chcę, a już na pewno nie seksu", to czemu gaba nie miałaby łyknąć "z córką się nie rozumiemy, żyjemy obok siebie, a córka nawet woli przebywać z cyryjkiem i metodym niż ze mną, oczywiście będzie wolała z nimi mieszkać niż ze mną".
    • kajaanna Re: Grzegorz Stryba 21.03.13, 18:25
      On ją musiał naprawdę mocno kochać, skoro dał sobie tak kołki na głowie ciosać i znosić nieustanne przez dwadzieścia lat płacze po Pyziaku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka