Dodaj do ulubionych

OT - dzisiejsza młodzież

22.07.14, 20:53
Wróciłam przed chwilą ze spaceru z sową. Na spacerze napotkałam parę piętnastolatków. Spędziliśmy bardzo miłe dwie godziny na rozmowie (na różne tematy), podziwianiu sowy.
Było miło, a dziś było mi to bardzo potrzebne, bo rano miałam mocno nerwową sytuację. I tak sobie myślę: całkiem fajna ta dzisiejsza młodzież. Mówią, co prawda różne rzeczy na pe, na cha i na ka, ale gdyby mieli tylko to do powiedzenia, to nie rozmawiałabym z nimi dwie godziny. Tylko krócej. A my i o filmach, i o książkach, i o szkole, i o różnościach różnych.
Pytanie: skąd MM wziął się pomysł, że młodzież taka zła? Wiem, pewnie nie ma za bardzo kontaktu za nastolatkami, poza spotkaniami autorskimi i księgą gości. Ale jednak... Ja też nie mam kontaktu z nastolatkami ostatnio, gdyż ich ostatnio nie uczę. Ale nigdy nie stałam na stanowisku, ze za moich czasów było lepiej, a teraz to syf moralny i ostateczna upadłość a z nastolatków nic dobrego nie wynika.
A co Wy sądzicie o dzisiejszej młodzieży? I na ile macie z nią kontakt?
Obserwuj wątek
    • seidhee Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 12:02
      Ja kilka lat temu miałam epizod nauczania w gimnazjum i bardzo miło wspominam moich uczniów. Mam wrażenie, że narzekanie na "dzisiejszą młodzież" to taki temat jak pogoda, każdy ma coś do powiedzenia.
      • ateh7 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 14:02
        Kiedy jeszcze uczyłam, trafiali do mnie czasem ludzie w wieku 15-16 i ich też nieodmiennie dobrze wspominam, a nawet mamy kontakt do dziś.
        Ostatnio modne jest narzekanie, że nastolatki zachowują się skandalicznie na koloniach i obozach. Człowiek aż zadaje sobie pytanie, czy to rzeczywiście aż tak?
        Ja nigdy nie byłam na koloniach ale pewnie "za moich czasów" też nie same anioły jeździły.
        • ginny22 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 16:37
          Byłam na koloniach wielokrotnie - i jako uczestniczka, i jako pomocnica wychowawcy (wolontariat). Większość ludzi, jak zawsze, była spokojna normalna, ale były też przypadki i seksu, i podrywania wychowawców, i wyłażenia przez okno na miasto, i picia alkoholu. Były też większe dramaty (wykorzystanie seksualne). Nihil novi sub sole.
          • ateh7 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 19:27
            Rany, przepraszam za sklerozę, ja jak pisałam wcześniej, nigdy nie byłam na koloniach, ale raz na obozie malarskim, nic specjalnego, zakwaterowanie w internacie szkolnym, miałam lat 17 i ogólnie było dość spokojnie. Były jednak 3 dziewczyny notorycznie palące, pijące i w stanie upojenia robiące różne niebezpieczne rzeczy, typu właśnie wychodzenie przez okno, uciekanie wychowawcom, flirtowanie z mężczyznami. Rzeczy, które mogły skończyć się naprawdę źle. Jka widać i wtedy sie zdarzało. Aha był to rok 1997.

            Widzicie, zupełnie zapomniałam o tym obozie, pewnie nie wywarł na mnie wilekiego wrażenia pod względem ekscesów czy nawet pod względem artystycznym.

            Ale kiedy czytam artykuły o tym, ze teraz na koloniach jest tak strasznie, to przyznam szczerze, że aż mi sie nie chce wierzyć, i nie dlatego, żebym idealizowała młodzież, tylko skąd aż taka rozpusta? tak jak pisała Ginny i ze wspomnień znajomych wynika, ze ogólnie ludzie spokojni, ktoś tam coś czasem próbował zrobić nielegalnego, ale w sumie żadna sodoma. Natomiast kiedy się czyta artykuły na ten temat, ma się, a przynajmniej ja mam wrażenie, ze to jakaś rozpusta na masową skalę.
      • emae Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 18:09
        seidhee napisała:

        > Ja kilka lat temu miałam epizod nauczania w gimnazjum i bardzo miło wspominam m
        > oich uczniów. Mam wrażenie, że narzekanie na "dzisiejszą młodzież" to taki tema
        > t jak pogoda, każdy ma coś do powiedzenia.

        Ja też mam za sobą epizod nauczania w gimnazjum i bardzo mile wspominam :)
    • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 18:48
      'Ta dzisiejsza młodzież' jest pewnie tak stare, jak 'za moich czasów to tego nie było'. Ja osobistych kontaktów z młodzieżą nie mam, trudno mi powiedzieć, ale na podstawie tego, co oglądam i czytam - to, niestety. 'coś na rzeczy jest'. Ostatnio czytałam w którymś z tygodników (albo Newsweek, albo Polityka) o młodzieży na zagranicznych obozach - i wniosek taki: ruja i porubstwo/poróbstwo (gdzieś czytałam, że w zasadzie obie formy są do przyjęcia), sodoma z gomorą. No fakt, za moich czasów tego nie było, ale za moich czasów alkohol był sprzedawany od 13.00 w sklepach Społem i tam nikt się nie patyczkował - nieletni nie kupi i już, a jakby próbował, 'to ojcu powiem, gówniarzu'. Co do zachowań agresywnych - wydaje mi się, że akurat te zawsze były w pewnych grupach, była przestępczość wśród młodzieży, może i faktycznie taraz jest statystycznie gorzej, ale nic nowego.
      Natomiast, Szanowne Koleżanki, zobaczcie sobie na YT cykl 'Matura to bzdura'. Ja nie wiem, ja zalatana jestem, ale za moich czasów nawet najgłąbszy głąb i leń śmierdzący w jednym nie powiedziałby, że 'prąd wymyślił Tesla' (a przyciąganie ziemskie pewnie Newton, he he he) plus inne, gorsze i lepsze, kwiatki z dowolnej dziedziny z zakresu dzisiejszego GIMNAZJUM (najlepszy jest odcinek o geografii, i to nie: 'wymień rzeki Ameryki Południowej', ale 'podpisz na mapie państwa w Europie' - tego nie wiedzieć to nie skandal, to rozpacz).
      • ateh7 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 19:17
        Mnie, kiedy miałam mniej więcej 10 lat, tata wysyłał po papierosy, sprzedawali bez problemu, czasem pytali, dla kogo. Potem kiedy byłam już ciut starsza, sprzedawcy żądali pokazania kartki od rodziców, że to dla nich papierosy. I też sprzedawali. Może to kwestia tego, że wszyscy w okolicy sie znali, a ja uchodziłam za "grzczną dziewczynkę"? Alkoholu pewnie nie udałoby mi się kupić mimo to.

        "Matura to bzdura" - coś niecoś widziałam, fakt, brak wiedzy przerażający, ale czy to nie ustawiane?


        • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 19:24
          Mam wielką nadzieję, że to ustawiane. 'Za moich czasów' spotkanie na ulicy kogoś, kto nie wie gdzie leży Belgia czy Szwajcaria, ma pi razy oko lat dwadzieścia i nie jest - za przeproszeniem - napruty do imentu graniczyłoby z cudem.
          • ateh7 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 19:32
            Ja myslałam, ze to ustawiane, ok, nie ma obowiązku tryskania szczegółową wiedzą z każdej dziedziny, ale to? Choć z drugiej strony, wiele rzeczy dla nas oczywistych, dla dzisiejszych powiedzmy gimnazjalistów, wcale oczywistych nie jest.
            • morekac Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 20:49
              Obawiam się, że mamy przewagę nad gimnazjalistami z powodu wieku - człowiek chłonie jednak wiadomości mimochodem, a nie tylko wtedy, gdy się uczy.
              BTW: Tesli ze szkół wcale nie pamiętałam (a kończyłam mat-fiz, podejrzewam, że jednak musiało być coś o nim w programie), niedawno do mnie dotarło, kto zacz był.
          • ginny22 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 20:33
            O matko. Z jednej strony "Matura to bzdura" jest nie tyle ustawione, co odpowiednio montowane. Głupich odpowiedzi udziela, powiedzmy, co dziesiąta osoba i tylko je się zostawia, bo o to w tym chodzi. Kogo obchodzą ludzie, którzy znają odpowiedzi? Tak samo: kogo obchodzi te 90% nastolatków, co jadą na kolonie i są grzeczni?
            Z drugiej strony - idealizujesz "swoje czasy". Nigdy nie było tak, by większość była jakoś szczególnie wykształcona i światła. Myślę, że za twoich czasów bez problemu dałoby się spotkać osobę, która nie wie, gdzie leży Belgia ani też, kim w ogóle był Tesla. Sama znam ludzi (z wyższym wykształceniem uniwersyetckim), dla których Wilno i Lwów to jedno i to samo, Budapesztu szukają na Słowacji i pytają całkiem serio, czy wcześniej było odrodzenie, czy oswiecenie.
        • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 19:54
          Ja jeszczę dopiszę coś. Za moich czasów spędzalismy czas na podwórkach, grając w kapsle, 'państwa' i jeszcze taka gre , której nazwy nie pamiętam, ale polegała na tym, że każdy uczestnik miał za zadanie wypisać na kartce np 5 nazw na literę 'p': pięć państw, pięć miast, pięć zwierząt, pięć urządzeń, pięć imion, rzek - co nam do głowy przyszło. Kapsle - to byli najczęściej sportowcy, wklejało sie flagę jakiegoś państwa w kapsel (na tzw. poduszce) i się pstrykało palcami. 'Państwa' to była bardzo niebezpieczna wg. dzisiejszych norm gra, bo wymagała użycia scyzoryka: rysowało sie koło, dzieliło na 'państwa', każdy uczestnik miał swoje 'państwo' - mógł sobie wybrać, ja zazwyczaj 'byłam' Japonią, potem się rzucało ów scyzoryk tak, by 'obciąć' na rzecz swojego państwa jak najwięcej 'państwa' kolegi. Głupie gry? Nie bardziej, jak dzisiejsze komputerowe, a jakoś dzięki temu wiedzieliśmy, co gdzie leży, jaką ma stolicę i jakiego sportowca ma najlepszego. Ciut później były karty - słynny 'humanistyczny upadek Japonii', kanasta, tysiąc, dureń. Rżnęło się w te gry do dziesiątej wieczorem, przy Ptysiu, czasem przy piwie (ale to zazwyczaj chłopacy, dziewczyny nie). No i rowery - to dopiero było! Kompletowanie części, rozkładanie, oliwienie, składanie - płeć nieważna. I - łojezu - rybki, chomiki i świnki morskie: dyskusje o brzęczykach, o tym, co jedzą, o wymiarach klatek/akwariów, o glonojadach, o tym, gdzie kupić jedzonko i jak zrobić pojniczek...
          Boże, jakie ja miałam piękne dzieciństwo, 'dziś już tak nie ma' i młodzież nie taka...
          • zla.m Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 21:23
            Dajcież spokój, były kiedyś głąby, były, anegdotki się o nich opowiadało. Tyle, że większość z nich szła do innych szkół niż wy, dlatego macie takie wrażenie, że "kiedyś tak nie było". Ja pamiętam z podstawówki dziewczynę, która skończyła szkołę nie umiejąc dodawać ułamków zwykłych (1/2+1/3 była nie do przeskoczenia). Z geografii jej nie przepytywałam, ale brak wiedzy o tym czy Belgia jest stolicą Szwajcarii czy może odwrotnie ;) wcale by mnie nie zdziwił. I w każdej klasie był taki "okaz". Tyle, że szli do zawodówek zwykle i matury nie robili, a teraz jakaś szkoła by ich przepchnęła, a potem by mieli swoje 5 minut w "matura to bzdura".

            A co do zabaw dzieci - z racji hodowli małego obywatela mam codzienny ogląd podwórka. Dzieciaków jest mnóstwo, na rowerach jeżdżą jak dzikie, za piłką ganiają, młodszymi się opiekują jak jest potrzeba... Gry w kapsle faktycznie nie zaobserwowałam, ale my też nie zawsze się w to bawiliśmy, były na to fazy. Dzieci jak dzieci. Nie wiedzą czym się różni zboże jare od ozimego, ale za to pomogą rodzicom i dziadkom skonfigurować smartfona. Wiedzą to, co im jest potrzebne, nie to, co nam się wydaje słuszne.
            • ateh7 Re: OT - dzisiejsza młodzież 23.07.14, 23:18
              Ja grałam w kapsle, i w tę grę ze scyzorykiem też (też nie pamiętam nazwy), w karty mniej, bo mnie to nudziło. A, i nie idealizuję swoich czasów, bo też znałam osoby, które nie wiedziały gdzie jest Morze Bałtyckie, a nawet dziewczynę, która nie umiała obliczyć pola kwadratu (15 lat!) i poszła do technikum elektronicznego.. Inna sprawa, że wyleciała po miesiącu. Zdaję sobie sprawę, ze różne osoby uczą się w szkołach, różne je kończą i różnie ich drogi życiowe potem wyglądają. Kiedyś i teraz.

              A dyskusje o chomikach, świnkach i rybkach pewnie dalej są, tylko teraz bardziej w gronie rodziny, niż z rówieśnikami. Takie odnoszę wrazenie.
            • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 27.07.14, 22:14
              hmmm... ja kompletnie nie umiem obsługiwać maszyny do szycia, nawet takiej najprostszej, na takie koło napędzane nogą. Natomiast kupiłam mojej mamie w prezencie taka bardzo nowoczesna maszyne - z kilkudziesięcioma ściegami, a w tym z haftem, z pamięcią (nawet nie wiem, jak to w maszynie do szycia działa i po co jest), no po prostu szczyt nowoczesności, cuda na kiju Panie Dzieju.
              Moja mama, lat 70. rozpracowała urządzenie w dwa dni, szyje na tym, haftuje, skraca i poszerza. Jest wniebowzięta, że to ma. Dla mnie juz fakt istnienia 20-stu ściegów jest jakąś fantasmagorią, a ona to umie zastosować w zależności od tego, na czym pracuje (czy to bawełna, czy elanobawełna - zabij mnie, ja nie mam o tym pojęcia)
              Ja przy tym, ze swoją 'umiejętnością' ustawiania melodyjek w telefonie czy zmienienia tła na desktopie jestem po prostu żałosnym zerem. Igły nie nawlokę bo mnie globus dusi, a jeszcze szyć?
              Nie mam pojęcia, jak zrobić elektromagnes - a Grzesiuk to robił super. Posadź mnie na snopowiązałkę - nie wiem nawet, jak ruszyć to coś z miejsca. Nie mam pojecia, jak się neci ryby. Obróbka skrawaniem - co to kurna jest???
              Ergo: umiejętność obsługi jakiegokolwiek urządzenia nie jest żadnym wymiernym wskaźnikiem wiedzy ogólnej, potrzebnej do tego, by zdać maturę.
      • a.nancy Re: OT - dzisiejsza młodzież 25.07.14, 09:50
        narzekanie na "dzisiejszą młodzież" jest już na sumeryjskich tabliczkach :)
      • mrkjad Re: OT - dzisiejsza młodzież 27.07.14, 18:35
        Skądinąd wiem, że Matura to bzdura jest kręcona tak, że zadają ludziom całą serię pytań w nadziei, że ktoś się w końcu wyłoży. Niepoprawne odpowiedzi to zaledwie kilka procent ale zmontowane jest to tak, żeby ludzie wychodzili na idiotów. Wcale się zresztą nie dziwię, gdyby ktoś zapytał mnie z zaskoczenia jest bardzo prawdopodobne, że też odpowiedziałabym źle na pytanie z dziedziny, z która na co dzień nie mam nic wspólnego. Powiedziałabym więc, że jest to raczej dowód na to, że media są głupie a nie dzisiejsza młodzież. Mało tego, wg badań dzisiejsi gimnazjaliści posiadają największą wiedzę o świecie w porównaniu do młodzieży z jakiegokolwiek okresu historycznego.
        • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 27.07.14, 22:29
          No miód na serce. Ale... Odpowiedzi typu 'słońce krąży wkoło ziemi', 'nie wiem, gdzie leży Francja', 'nie wiem, kiedy wybuchła/skończyła sie druga wojna swiatowa' - nie da się usprawiedliwić 'zaskoczeniem'. To mniej więcej tak, jakby ktoś 'przez zaskoczenie' nie potrafił policzyć do dziesięciu. Te pytania pokazywane w 'Matura to bzdura' są naprawdę proste. W większości - bo ja np. poległabym na Dickensie i Jego 'Duchach' z 'Opowieści Wigilijnej'. No po prostu nie pamietam, jak się te duchy nazywały, ale pamietam, że były trzy: z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Z tym, że wiedza 'o Dickensie' jest wiedzą bardzo nabytą, natomiast ta z dziedziny 'słońce-ziemia' czy 'państwa w Europie' powinna być wiedzą niejako 'wrodzoną', 'wyssaną z mlekiem matki', nie wiem, jak to określić - takie rzeczy po prostu 'się wie', skoro się doszło do poziomu matury.
          • morekac Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 07:19
            A propos państw w Europie - od moich czasów szkolnych Polsce zmieniło się wszyscy sąsiedzi. A na Bałkanach przybyło mnóstwo państw- czy jesteś je w stanie wszystkie wymienić?
            -------------------------------------------------------------
            "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
            • pavvka Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 09:32
              morekac napisała:

              > A na Bałkanach przybyło mnóstwo państw- czy jesteś je w stanie w
              > szystkie wymienić?

              Ja jestem w stanie bez żadnego problemu, z identyfikacją na mapie i znajomością stolic w pakiecie :)
              • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 12:27
                Pavvka - ty chyba jesteś mężczyzną, tak mi się zdaje. A zatem Ty też nie jesteś 'przeciętny', bo juz samo losowanie do Pucharu Świata wymaga wiedzy: kto z kim w grupie, a to automatycznie przekłada się na znajomość państw na Bałkanach. O wszelkich potyczkach typu 'mecze towarzyskie' nie wspomnę. Ja osobiście do dzis mam koszulkę futbolową z napisem: Davor Suker i doskonale pamiętam mecz Niemcy - Chorwacja. To było widowisko!
                • pavvka Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 12:37
                  guineapigs napisała:

                  > Pavvka - ty chyba jesteś mężczyzną, tak mi się zdaje. A zatem Ty też nie jesteś
                  > 'przeciętny', bo juz samo losowanie do Pucharu Świata wymaga wiedzy

                  Tylko mi tu bez stereotypów płciowych... Absolutnie nie interesuję się futbolem, nie oglądałem ani ćwierci meczu podczas MŚ. Nawet meczów Polaków na Euro nie widziałem.
            • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 11:41
              Ja nie jestem 'próba reprezentatywna', bo ja w podstawówce brałam udział w olimpiadzie geograficznej i nadal, jak sucha gąbka wodą, nasiąkam bez problemu takimi informacjami jak 'zmiana granic politycznych', poza tym moja dobra koleżanka jest 'Makedonką' i bardzo dobrze mówi po polsku i po angielsku, więc problemów komunikacyjnych nie mamy żadnych (w dodatku ja trochę dukam po bułgarsku - świetny spadek po pewnym 'byłym narzeczonym'), więc akurat we wszelkich problemach bałkańskich jestem na bieżąco.
          • ciotka_scholastyka Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 11:39
            > No miód na serce. Ale... Odpowiedzi typu 'słońce krąży wkoło ziemi',

            Oto jawny dowód na to, że zgłupieć można i bez zaskoczenia - dwukrotnie przeczytałam powyższe, zdziwiona: "no jak to, dobrze przecież", dopiero za trzecim razem do mnie dotarło.
            • guineapigs Re: OT - dzisiejsza młodzież 28.07.14, 11:46
              Ale ty jesteś 'ciotka scholastyka' - nick zobowiązuje!!!!
    • zla.m Re: OT - dzisiejsza młodzież - OT kwadrat 27.07.14, 21:34
      Ja OT do OT. Jak to spacer "z sową"? Ale że na smyczy czy jak - na gwizdnięcie? I, generalnie, to są zwirze, które można trzymać w domu? Nie są pod ochrona? No, chyba że to Sowa z Hogwartu, to cofam pytania ;)
      • verdana Re: OT - dzisiejsza młodzież - OT kwadrat 29.07.14, 09:12
        Ja stale widuję ludzi z sokołami, to może i z sową można.
        Od lat pracuję z młodzieżą - młodzież jest dokładnie taka sama jak dorośli - większość fajna, trochę idiotów, trochę bardzo rozsądnych, trochę miłych, trochę nie. Na pewno nie gorsza niż od tysięcy lat.
        Co do "matura to bzdura" - ja się nie dziwię, że osoby zapytane na ulicy i filmowane co pewien czas kompletnie głupieją. Nie mówię już nawet o selekcji, ale o tym, zę to jest sytuacja stresowa, poza tym nie wszyscy wiedza wszystko. Ma osobista córka nie umie podzielić 18 na 9 i odczytać godziny z zegarka, a zdecydowanie głupia nie jest:)
        A co do tego, ze kiedyś młodzież nie była tak niedouczona, to jednak ośmielę się zaprotestować. Mj ojciec pracował od lat 50- tych na wyższej uczelni, renomowanej i anegdotki, jakie przynosił do domu naprawdę zadają kłam temu twierdzeniu. Pamiętam, ze za czasów premiera Cyrankiewicze , pod koniec lat 60-tych jedna ze studentek nie wiedziała kompletnie nic. Mój ojciec, zdesperowany, zapytał ja "A kto to jest Cyrankiewicz"? , na co otrzymał odpowiedź "Nie wiem, jestem z Mławy".
        • berek_76 Re: OT - dzisiejsza młodzież - OT kwadrat 05.08.14, 22:29
          Uczę w liceum i mogę powiedzieć, że ogólnie współczesna młodzież różni się nieco ode mnie w tymże wieku - no ale to chyba normalne :) I sa bardzo różni, od niezainteresowanych niczym ameb (na szczęście rzadko trafiam) poprzez przeciętną przeciętność az po fantastyczne osoby, przy czym nagminnie okazuje się, że jak dobrze poszukac, to i w przeciętniaku, i w amebie coś fantastycznego się zawsze znajdzie. Znaczy - ludzie rózne są, co się zapewne nigdy nie zmieni.
          Ale pewnie MM i tak wie lepiej, to co się będę wymądrzać.
          -----------------------
          Berek, mama Ani, Dasi i Funi

          You've got to kick a little
      • ateh7 Re: OT - dzisiejsza młodzież - OT kwadrat 11.09.14, 00:42
        Strasznie przepraszam za zaniedbanie tematu. Juz wyjaśniam: pracuje obecnie jako sokolnik i akurat mam pod opieka płomykówkę. Ponieważ ona sie pierzy, spacer polega na tym, że dwa razy dziennie nosze ją na rękawicy. Po prostu. I tak sobie razem chodzimy :) sowa ma 3 lata i jest imprintem, czyli była wykluta przez człowieka. Takie sowy sa dość łatwe w obsłudze, ale wymagają tzw. unoszenia, czyli musza być z poczatku na rękwice praktycznie cały czas, i wtedy wszystkie czynnosci wykonujemy razem z sową :) ta moja jest już duża i nie trzeba z nią aż tak dużo czasu spędzać, ale i tak jest ze mną prawie zawsze. Mieszka na drążku obok mojego łóżka, i jest na wyciągnięcie ręki. Aha, i kiedy jest na rękawicy, to jest też uwiązana na dłużcu (no i ma pęta). Gdy się nie pierzy, to można ją puszczać, zeby sobie polatała.
    • czarna9610 Re: OT - dzisiejsza młodzież 11.09.14, 07:00
      W każdym pokoleniu jest jakiś procent młodzieży mniej lotnej. Tylko za czasów mojej mamy (rówieśnica Musierowicz) taka 17 latka, która już 3 rok nie dawała ukończyć 7 klasy podstawówki z reguły dość szybko wychodziła za mąż i jakoś to było. Chłopak szedł do szkoły przyzakładowej zarabiał i z czasem życie uczyło ich rozumu. Nie rzucali się tak w oczy. Tymczasem teraz jest łatwy dostęp do kamery i internetu. Więc jest okazja pokazać ja jestem mądry, a inni tacy głupi. Więc chodzi ktoś z mikrofonem tak długo aż uzbiera z 20 głupich odpowiedzi, typu "Kopernik był polskim noblistą z astronomii" czy "powstanie sierpniowe było chyba w czasie zaborów". Można się pośmiać i dowartościować. O ile pamiętam Róża i Tygrys w jednej z książek przeprowadzały ankietę "Co by pani zrobiła, gdyby pani sąsiad okazał się homo sapiens. Ma kontakt z młodzieżą i ogólnie nie jest źle.
      Mam wrażenie, że MM jest nieco rozczarowana coraz mniejszą popularnością swojej Jeżycjady. Oczywiscie winę za to ponosi młodzież, te gimnazjalistki o śmiesznych imionach , którym ze spodni wyłażą stringi. Muzyki klasycznej nie słuchają i nie czytają Plutarcha ani Jeżycjady, wolą "Dary anioła" albo "Gwiazd naszych wina"
      • verdana Re: OT - dzisiejsza młodzież 11.09.14, 09:51
        I tak i nie . Czytałam w przedwojennej gazecie zbiór odpowiedzi z historii i geografii maturzystów na egzaminie do jednej z wyższych szkół wojskowych. Matura była wtedy elitarna, pójście na uczelnię - jeszcze bardziej - a odpowiedzi młodzieży wypisz wymaluj jak z "Matura to bzdura". Zapamiętałam niestety tylko twierdzenie, ze Polska graniczy z Egiptem i że w rozbiorach uczestniczyła bodajże Francja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka