ewa9717
09.12.14, 16:30
Przeleciałam "Wnuczkę" kurcgalopkiem, bo mnie okrutnie znudziła, ale oprócz innych dyskutowanych różności zainteresowały mnie studia maturzysty Józefa. Maturę zdał tak sobie, co na pewno na medycynę nie starczy, a potem nagle w połowie sierpnia oznajmia, że jednak politechnika Bo będzie miał więcej czasu dla żony.
Jak rozumiem, na politechnice cokolwiek, ale przecież na polibudę z łapanki nie biorą, od dobrych kilku lat kandydatów jest całkiem sporo, a są i kierunki, na które jest po kilkunastu kandydatów. Miejsca w Poznaniu w ostatnich latach zostają na edukacji techniczno-artystycznej czy (ewentualnie) gołej matematyce i fizyce technicznej, no ale te kierunki chyba się nijak do Józefa mają?
I dzień dobry mówię po dwóch (chyba) falstartach ;)