03.11.15, 16:40
Dzien dobry, jestem nowa w pismie jak i rowniez niesmiala (forum cztam od ponad roku). Pisze: wybaczcie, bo moze byc nieco osobiscie. Na wstepie jednak chcialam podziekowac wam za to forum, bo teraz o wiele bardziej lubie czytac niz Jezycjade. Jednym slowem, jestescie lepsze i grupsze nawet od Robin Chuda. Jezycjady tomy czytalam wszystkie, po pare razy (poza Wnuczka), bo nie zdzierzylam za druga raza.
Osobiscie teraz sie odniose do M.M., ot takie przemyslenia. Kobieta sie po prostu zestarzala, za pozwoleniem. Wiec byc moze (tak jak u mojej babci), cechy mniej pozytywne sie z wiekiem przerodzily w wady. Na przyklad: moja babcia byla kiedys ironicznie zabawna, teraz jest po prostu niepotrzebnie zlosliwa. Kiedys ladnie grala na gitarze i spiewala, a teraz to pozal sie Boze. Tylko ze on sobie z tego nie zdaje sprawy i nadal spiewa ;o)
Byc moze, ze wzgledu na jej dawne zalety i osiagniecia (mowie teraz o MM, nie o mojej babci) mozna by troche kobiecie odpuscic. No daty myli, bo pamiec juz nie ta, myla jej sie powierzchnie, wiek i osobowosci bohaterow, ale jest ku temu powod, czyli tzw 'wiek wicej niz sredni'.
Mnie tez boli to, ze nie bedziej nowej Klamczuchy albo Szostej Klepki, ale to se ne wrati.... Jeeerzu, ale sie napisalam...
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Wybaczcie 03.11.15, 17:31
      Witaj, witaj ! Pora na jeliptona, bo idzie jesien, poczestuj sie :-)

      To se ne vrati z pewnoscia, ale imho wiek to zaden powod do wybaczania. Moge nic nie mowic, jesli babcia w domu obiera ziemniaki, bo lubi, choc niedowidzi i trzeba wszystkie oczka po niej wydlubywac. Moge nic nie mowic, jesli ktos pisze zle, a mimo to pisze. Ale jesli ktos to wydaje i zada za swoja prace pieniedzy, mam prawo wymagac. Tak jak nie daruje dziur na autostradzie, nawet jesli budowniczy byl podeszly wiekiem albo w zlym humorze.
      • kkokos Re: Wybaczcie 03.11.15, 18:03
        Moge n
        > ic nie mowic, jesli babcia w domu obiera ziemniaki, bo lubi, choc niedowidzi i
        > trzeba wszystkie oczka po niej wydlubywac. Moge nic nie mowic, jesli ktos pisze
        > zle, a mimo to pisze. Ale jesli ktos to wydaje i zada za swoja prace pieniedzy
        > , mam prawo wymagac.

        jednak to trochę okrutne, bo przecież pani mm pisząca coraz gorzej jest dla emilii jak twoja babcia ze źle obranymi ziemniakami dla ciebie.

        co zauważyłam, od razu stwierdziwszy jednak, że nie mam specjalnych wyrzutów sumienia wytykając na forum ewidentne niedoróbki researchu czy niespójności, jedno i drugie do wyłapania przez przyzwoitego redaktora.
        • tt-tka Re: Wybaczcie 03.11.15, 19:04
          kkokos napisała:

          > Moge n
          > > ic nie mowic, jesli babcia w domu obiera ziemniaki, bo lubi, choc niedowi
          > dzi i
          > > trzeba wszystkie oczka po niej wydlubywac.



          > jednak to trochę okrutne, bo przecież pani mm pisząca coraz gorzej jest dla emi
          > lii jak twoja babcia ze źle obranymi ziemniakami dla ciebie.

          Babcia byla hipotetyczna, moje obie od dawna nie zyja, niestety. A okrutne, owszem, jest. Nawet bardziej, bo z kiepskiej ksiazki wiecej wstydu i w znacznie szerszym gronie niz ze zle obranych ziemniakow. Tylko widzisz, partaczacej kucharki raczej nikt by nie zatrudnil do gotowania "na zewnatrz". Rodzina niejedno przelknie z usmiechem na twarzy, moze nawet z rozczuleniem :-) I gdyby MM marnie pisala dla rodziny i tylko dla niej, w ogole nie byloby sprawy.
    • kkokos Re: Wybaczcie 03.11.15, 17:57
      moja babcia byla ki
      > edys ironicznie zabawna, teraz jest po prostu niepotrzebnie zlosliwa.

      ooo, wnuczka idy zawitała na forum!!!

      • sowca Re: Wybaczcie 03.11.15, 22:32
        Wiek na pewno wpływa na odbiór świata, kobieta dorosła, doświadczona babcia napisze inny utwór niż radosna, świeżo upieczona mamusia. I to mogłoby być ciekawe: jak zmienia się styl autorki przez wszystkie lata, jak pisze jako trzydziestka (chyba w takim wieku mniej więcej debiutowała MM?), a jak sześćdziesiątka.
        Inna sprawa, że mnie zawsze ciekawiła rola redaktorek, o którym MM pisała obszernie w "Tym razem serio". Wyznała, między innymi, że panie Danusia i Elżbieta (nazwisk, niestety, nie pamiętam), kazały jej tak dużo przerobić, że właściwie napisała całą "Szóstą klepkę" od nowa. Podobnie drastyczne cięcia przeszło "Opium w rosole", nie tylko chyba z powodu cenzury. Co by oznaczało, że najlepsze nawet utwory MM wymagały solidnej redakcji, korekty i przeróbek: ba! może właśnie dzięki tym przeróbkom okazały się najlepsze! A tutaj? Książka pod koniec września trafia do wydawnictwa, na początku grudnia jest w księgarniach. Nie ma czasu ani na rzetelną redakcję, ani na rzetelne poprawki...
        Co prowadzi nas do wielokrotnie podnoszonej tu kwestii, że redakcja leży i kwiczy, ot co.
      • rozma-ryna Re: Wybaczcie 04.11.15, 12:50
        No, najlepszy tekst mojej babci Idy to: "A wiesz, mam taki plaszcz elegancki, calkiem jeszcze nowy, i chcialam ci go dac, ale chybe sie wen nie wejdziesz, bo tak ostatnio przytylas..." Oraz: " Nie jedz tych chipsow tyle, bo bedziesz miala przyszcze na plecach"... Uwielbiam ;o)
    • ciotka_scholastyka Re: Wybaczcie 04.11.15, 08:09
      > mozna by troche kobiecie odpuscic. No daty myli, bo pamiec juz ni
      > e ta, myla jej sie powierzchnie, wiek i osobowosci bohaterow, ale jest ku temu
      > powod

      Tylko że ona nie myli tego wszystkiego w rozmowie np. z rodziną ("Piotruś ma już przecież osiemnaście lat. No co ty mówisz, jak to nie? Jakie szesnaście? Osiemnaście ma,na pewno! O... A... Ach tak, rzeczywiście, masz rację..."). Ona to wszystko, co tak beztrosko myli, mogłaby bez najmniejszego wysiłku sprawdzić. W najpotężniejszym źródle, jakie ma, czyli w swoich notatkach, rozpiskach oraz własnych książkach. Inne rzeczy, na których tak się wykłada, też z łatwością mogłaby sprawdzić w internecie. Informacje, które zamieszcza w swojej PRACY. Więc ja tego nie kupuję. Co innego koszmarna wizja świata, w której wszyscy są dla siebie źli i chamscy, i dlatego trzeba na potrzeby tej wizji podstawić w Sylwestra pociąg do Berlina, do którego nagle wybiera się masa ludzi, i to bez miejscówek :-P, co innego bzdury pod tytułem, jak sobie autorka wyobraża hodowlę koni, porzeczek i pszczół. I w dodatku jeszcze zapewnia o swojej superjakości...
      • rozma-ryna Re: Wybaczcie 04.11.15, 12:52
        A to faktycznie ze mogla sprawdzic, tylko po co? Jest Altorka, wiec wie lepiej od nas...
        • ciotka_scholastyka Re: Wybaczcie 05.11.15, 10:21
          rozma-ryna napisał(a):

          > A to faktycznie ze mogla sprawdzic, tylko po co? Jest Altorka, wiec wie lepiej
          > od nas...

          Ergo - nie ma jej czego odpuszczać ;)
    • rozma-ryna Re: Wybaczcie 04.11.15, 12:46
      Ach, dzieki za jeliptona. Osmielona wasza goscinnoscia pozwolilam sobie siegnac rowniez po bimber na bialych myszach pedzony. Faktycznie, MM miala kiedys pania korektorke Danusie - byc moze kazdy Harry Potter potrzebuje Rona, a kazda Gosia - Danusi. Ja juz Feblika na pewno nie kupie, bo sie z przedmowczyniami zgadzam, szkoda mej krwawicy ;o)
      A niektorzy inni pewnie kupia, jak bilety na Krzysztofa Krawczyka... Ale kto by sie tym przejmowal...
      A tak na marginesie, bo byc moze juz bylo, odnosnie watkow o porzucanych i odchodzacych, to cos mi sie zdaje ze MM byla porzucona przez ojca, czyz nie? (*robi mine zajaczka, gdyz moze ze zbyt grubej rury teraz przywalia*)
      • meduza7 Re: Wybaczcie 04.11.15, 12:54
        Nie wchodźmy w rozważania o prywatnym życiu MM, dobrze?
      • tt-tka Re: Wybaczcie 04.11.15, 13:02
        MM miala kiedys REDAKTORKE Danute, a nawet dwie redaktorki. I to bylo widac, w czasach, kiedy MM musiala jeszcze sluchac redakcji, ksiazki byly spojne, z sensem, przeslaniem i bez baboli.
        Obecna tzw redaktorka swoja prace ogranicza do funkcji korektorki wlasnie, na poprawki Feblika dostala CALE DWA DNI, dosc zeby wylapac bledy typu"sukienka czerwona zamiast bialej". I ewentualnie powstawiac przecinki.

        Ojciec MM odszedl od rodziny, gdy ona miala ok. 19 lat. Sprawa nie jest tajemnica.
    • rozma-ryna Re: Wybaczcie 04.11.15, 13:23
      Nestety, zagalopowalam sie. Meduzo, masz racje, nie powinnam robic osobistych wycieczek do MM ani wlazic z butami. Co mnie zastanawia i ciekawi (ogolnie), to wplyw osobistych doswiadczen pisarza (pisarki) na jego (jej) tworczosc.

      tt-tko, tfu!, oczywiscie ze redaktorki. Teraz ma korektorke i od razu widac roznice ;o)
      • turzyca Re: Wybaczcie 06.11.15, 09:06
        Wiesz, cześć z nas też by chętnie weszła w takie analizy, bo one mają sens i prowadzi się je dla największych pisarzy - ostatnio czytałam taką analizę Iwaszkiewicza - ale doświadczenie uczy, że w ramach forumowych, gdzie używa się mowy zapisanej (a nie pisanej) czyli z natury swojej żywszej, mniej wyważonej, takie rozważania łatwo mogą przekroczyć granice kulturalnego dyskursu. I to nam się przytrafiło, moderacja takich rozmów jest szalenie trudna, więc od tego czasu panuje zasada, że nie prowadzimy takich analiz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka