tt-tka
11.01.16, 18:46
Ze Gabon infantylizuje swoje dzieci, to wiemy od dawna, jednak chcialabym o doroslych dzieciach... no, prawie doroslych.
Jozwa robi te stajnie u Florka za aprobata rodzicow i wuj zadeklarowal, ze mu dobrze zaplaci. ktos moze pamieta, czy to byl pomysl mlodego, czy starszyzny ? Lucja i corki Gorskich pojechaly zaznac zagranicy. Prawidlowo.
Tymczasem IGS snuje sie po Poznaniu, najwyrazniej nikt nie ma pomyslu na jego dlugie wakacje, siedzin sobie z ojcem przy stole, potem z koniecznosci (nie z wyboru bynajmniej) siedzi w rumiankowie, a wreszcie wyrusza, joj, joj, AZ DO WROCLAWIA i gabon umiera z niepokoju, a Ida sprawdza, czy dorosly chlop ma dokumenty przy sobie. Ohizda.
Niemniej - rodzi sie pytanie, za co on jedzie ? Uczennicom dali rodzice, a student ? A jesli dali mu na wyjazd, a on nie wyjechal, to co ? Tak sobie te pieniadze zatrzyma ? Czy dostal jakas kwote ogolnie "na wakacje" i jego sprawa, czy przehula je z Magda we Wroclawiu, czy z Agnieszka na szlaku kosciolow wielkopolskich, czy moze pojda na remont auta, ktore on uszkodzi ?
I tak ciagle do mnie ta Pyza nieszczesna wraca... Rzucila studia, pal szesc, skoro sobie na nich nie radzila, bredzenie o budce z kurczakami nie mialo konsekwencji, ale ze sama nie wpadla ani nikt inny nie podpowiedzial, ze moglaby sie choc za korekty wziac i zarobic na wyprawke i na wlasne ciazowe ciuchy ? Z polskiego dobra, babcia wtyczka w kilku wydawnictwach i tak nikt nic ? Czyzby im nie zalezalo na Pyzuni choc troche zarabiajacej ? Wola miec ja w domu calkiem zalezna ?
Brzydkie mysli, wiem. Ale nie chca ustapic...