Dodaj do ulubionych

eksportowe róże Adama

14.11.16, 17:58
W którymś wątku padły słowa o tym, że Adam wysyłał róże na eksport. Próbowałam znaleźć ten tekst w "Sprężynie" ale mi się nie udało. Nie przykładałam się zresztą zbytnio do szukania. Coś mi się mętnie kojarzy, że wysyłał ileś tam setek kwiatów bodajże do Brukseli.

Otóż jest to piramidalna bzdura. Żaden zdrowy na umyśle Belg nie będzie sprowadzał róż z Polski, mając za miedzą potentata w produkcji kwiatów ciętych, czyli Holandię! Ani cena, ani jakość nie ta! Holandia, mająca duuużo łagodniejszy klimat od Polski, produkuje kwiatki za bezcen. A sporą ilość produkuje na ciepłych wyspach. I to Holandia eksportuje róże do Polski, nie na odwrót.

Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 18:54
      Zatem...zaczynamy dociekac, co kryje sie pod kryptonimem "roze" i co tak naprawde Fidelisy wysylaja ?
      Podobnie jak nad tym, co naprawde hoduje/uprawiaja Gorscy :)
      Boru, co za gniazdo przestepcow, a tacy przyzwoici ludzie na oko
    • bupu Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 19:03
      Drugim co do wielkości producentem róż w Europie są Niemcy, też rzut beretem od Belgii. Belgowie musieliby na łby poupadać, żeby sprowadzać kilkaset kwiatków z Polski, skoro mogą sobie taniej i w hurcie nabyć u sąsiadów.
      • zla.m Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 19:35
        Bosh, co za cynizm i niewiara. Jak pani autoressa napisała, że sprowadzają, to sprowadzają. Te róże polskie, te róże są przedmurzem i ochroną przed wschodnimi orchidejami i innymi roślinnymi wrogami. Te róże, to symbol. To są róże! Na miarę naszych możliwości!
        • iwoniaw Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 21:01
          To są róże! Na mi
          > arę naszych możliwości!


          Ale nie ma róży bez ognia ;-)
    • soova Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 20:17
      Tego pani MM raczej wiedzieć nie mogła, bo trudno wymagać, żeby się interesowała lotnictwem, w każdym razie w książce "Leci z nami pilot. Kilka prawd o liniach lotniczych" autorstwa byłego prezesa LOT-u można przeczytać, że spora część europejskiego ruchu lotniczego towarowego to... właśnie przewozy kwiatów ciętych. I to nie z Polski do Belgii, a do krajów naszej strefy klimatycznej wprost z plantacji w Afryce.
      • tt-tka Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 20:23
        No toz wlasnie. predzej uwierze, ze te groszki na Laury slub Milicja sprowadzila z antypodow niz w brukselskie wysylki z daglezji
        • bupu Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 23:20
          tt-tka napisała:

          > No toz wlasnie. predzej uwierze, ze te groszki na Laury slub Milicja sprowadzil
          > a z antypodow niz w brukselskie wysylki z daglezji

          Ja prędzej uwierzę, że Jadam w różach przemycał amfetaminę do Brukseli ( było nie było jesteśmy europejskim potentatem w produkcji i handlu tym narkotykiem), a zwrotnie otrzymywał marychę i hasz i na tym robił interes, niż w rentowny eksport róż z Daglezji do Belgii.
          • vi_san Re: eksportowe róże Adama 15.11.16, 08:21
            Bupu, pójdź w menu objęcia! Identyczna myśl miałam! Znaczy że te róże patriotycznie biało - czerwone to przykrywką jeno, a prawdziwy dochód z tego co dla oka (celników) ukryte...
            • zla.m Re: eksportowe róże Adama 16.11.16, 22:24
              A, bo czytałyście o tym w jedynie słusznym fiku :PPP Aczkolwiek uczciwie przyznaję, że dołożyłam przemyt dla zwiększenia zamieszania i nie rozważałam w ogóle tego, czy opłaca się eksportować florę do Belgii ;-)
              • tt-tka Re: eksportowe róże Adama 16.11.16, 22:43
                zla.m napisała:

                > A, bo czytałyście o tym w jedynie słusznym fiku :PPP Aczkolwiek uczciwie przyzn
                > aję, że dołożyłam przemyt dla zwiększenia zamieszania i nie rozważałam w ogóle
                > tego, czy opłaca się eksportować florę do Belgii ;-)
                >

                Powaznie ta Bruksela to Twoj wymysl ? :)
                No to piszesz o wiele sugestywniej, dalabym sie zabic za eksport do Belgii !

                NB Skandynawia tez ma od dziesiecioleci problemy z narkotykami. A Norwegom tez bardziej oplacalyby sie roze z Afryki niz z Polski :)
                Pamietam, kiedy bylam w Szwecji, jeszcze w latach 80-tych, nie moglam pojac, jak to jest, ze importowane z daleka cytrusy sa tanie jak barszcz w przeciwienstwie do krajowych jablek, nie mowiac juz o zawrotnie drogich gruszkach (zbieznosc calkowicie przypadkowa)
                • zla.m Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 08:43
                  Nie, nie Bruksela, tylko przemyt :D
      • xcv12 Re: eksportowe róże Adama 14.11.16, 20:37
        soova napisała:

        > to... właśnie przewozy kwiatów ciętych
        > . I to nie z Polski do Belgii, a do krajów naszej strefy klimatycznej wprost z
        > plantacji w Afryce.

        Exactly. Bardzo często kupuję róże w popularnej u mnie sieciówce spożywczej (sklep praktycznie na każdym rogu, a w każdym sklepie jest kącik z kwiatami). Róż z Polski nie widziałam, no ale nie wszystkie mają nalepki z krajem pochodzenia. Natomiast róże z Afryki są zawsze, mają nawet znaczki Fair Trade, więc zawsze wybieram właśnie te.
        • miodowocytrynowa Re: eksportowe róże Adama 16.11.16, 21:25
          Eee a czy oni nie wysyłają przypadkiem tych róż do Norwegii a nie do Belgii?
          • tt-tka Re: eksportowe róże Adama 16.11.16, 21:43
            miodowocytrynowa napisała:

            > Eee a czy oni nie wysyłają przypadkiem tych róż do Norwegii a nie do Belgii?

            Do Brukseli.
            • tt-tka Re: eksportowe róże Adama 16.11.16, 22:47
              tt-tka napisała:

              > miodowocytrynowa napisała:
              >
              > > Eee a czy oni nie wysyłają przypadkiem tych róż do Norwegii a nie do Belg
              > ii?
              >
              > Do Brukseli.


              Czort bieri, rzeczywiscie ! Pan Gruszka w McD odprawial trzy tysiace roz do Norwegii.
              Czy byly jeszcze jakies wzmianki o tym eksporcie, moze w Sprezynie, to nie pamietam.
              Zla.m rulez !!!
              • gat45 Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 07:14
                tt-tka napisała:


                > Czort bieri, rzeczywiscie ! Pan Gruszka w McD odprawial trzy tysiace roz do Nor
                > wegii.

                Aha ! {znacząco} To stawia ojcostwo Dorotki w nieco innym świetle.
                Kogo obstawiacie : pana Gruszkę czy wczesnego Adama (ta blondyna, co za granicę od niego uciekła ?)
                Ale całe 3 tysiące róż dla jednej mamy Dorotki ?
              • iwoniaw Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 10:04
                Nie do Norwegii, tylko do Brukseli.
                • pi.asia Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 16:42
                  Znalazłam:
                  McD, str. 238, wers 10.
                  "Wysłałem rano samolotem zamówienie, trzy tysiące róż do Norwegii, no i jestem, prosto z lotniska."

                  Czyli jednak Norwegia.

                  Co i tak jest bezsensem.

                  Poza tym, trzy tysiące róż, to, w najlepszym razie, co najmniej tysiąc kwitnących krzewów. Zakładając, że na jeden krzew potrzeba pół metra kwadratowego miejsca + alejki pomiędzy zagonami = 600 metrów szklarni. To absolutne minimum, w dodatku pod warunkiem, że każdy z tych krzewów wydał akurat trzy kwiaty w zbliżonym stadium rozkwitu i wymaganej przez zamawiającego długości.

                  Dodajmy, że ścięcie, przesortowanie i zapakowanie trzech tysięcy róż to robota na dwa dni dla armii ludzi. A tu szef chory, Adama nie ma, personel po Świętach zmęczony... wychodzi na to, że pan Gruszka sam, osobiście, te róże ciął, pakował i zawiózł na lotnisko. Chyba, kuźwa, autobusem, bo nie przypominam sobie, żeby miał prawo jazdy.
                  • tt-tka Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 16:47
                    pi.asia napisała:

                    > Dodajmy, że ścięcie, przesortowanie i zapakowanie trzech tysięcy róż to robota
                    > na dwa dni dla armii ludzi. A tu szef chory, Adama nie ma, personel po Świętach
                    > zmęczony... wychodzi na to, że pan Gruszka sam, osobiście, te róże ciął, pakow
                    > ał i zawiózł na lotnisko. Chyba, kuźwa, autobusem, bo nie przypominam sobie, że
                    > by miał prawo jazdy.

                    Alez, alez - niezastapiony pan G. cale dwa swiateczne dni scinal, sortowal i pakowal, robiac tylko krotka przerwe na slub syna szefa.
                    A rankiem 27 Adasko jadac na lotnisko z mloda zonka podrzucil tamze pana G. I roze.
                    Do Borejkow pan G. podjechal z lotniska autobusem miejskim.
                    • miodowocytrynowa Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 16:52
                      27 to Adaśko ślub brał z Laurą bez sukni:)))
                      • miodowocytrynowa Re: eksportowe róże Adama 17.11.16, 16:54
                        I dobrze mówiłam, do Norwegii wysyłał:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka